Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Plan pomysłu Vana [ Dla Graczy ]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Van'D

avatar

Liczba postów : 125
Data rejestracji : 28/06/2015


SCOUTER
HP:
1043/1950  (1043/1950)
Ki:
396/525  (396/525)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Plan pomysłu Vana [ Dla Graczy ]    Pon Cze 05 2017, 18:02




Zainspirowany dzisiejszą rozmową na Sb, gdzie miło zaskoczony wspólną płaszczyzną porozumienia z moimi odwiecznymi wrogami, postanowiłem napisać coś [ Dla Graczy ]. Wiem jak działa administracja, jak wygląda sytuacja i co chcielibyśmy odegrać w fabule. A oto mój wstępny pomysł pomysł.


Tytuł : Event Vana [ Dla Graczy ]
Opis/Plan : Event obejmowałby graczy, którzy chcieli by wziąć udział niezależnie od rasy. Wszystko zaczęło by się od powstanie Lodowych. Posty Od NPC z przebiegiem przełomu, odpowiedź Vegety i innych ras. Pozwoliłem sobie napisać mały wycinek jak to widzę podczas fabuły, jak będzie wyglądał język i poziom odpisów. Wplątałem tam dla większej akcji takie postaci jak Kurisu, Raziel, Xanas. Po przeczytaniu na pewno wyłapiecie o sobie fragmenty. Honoru i pojedynków nie zabraknie, trudnych decyzji i ich konsekwencji również. Było by też miło gdyby jeszcze jedna osoba brała udział w tym jako prowadzący np. Vivien. To taka moja zachęta. Pierwsze zdania dając znać że to będzie coś więcej jak wojna frakcji Wink. Mam nadzieję że MG i Admini się zgodzą. Jeśli ktoś chciałby się zgłosić na drugą osobę prowadzącą aby dopracować całą akcje to pisać. Przewiduje tylko 2 MG na taki event.

To będzie też świetne uznanie dla graczy którzy mają już tutaj sporą historię i [ statystyki ^^]. Aby mogli objąć należne stanowiska i wpływać na przebieg akcji.




Pierwsze Uderzenie I

Gdy panowały ciemności tak głębokie, że znikł nawet najmniejszy promień słońca, w czerni na środku wioski z Otchłani zaczęło sączyć się prawdziwe zło. Mroczna mgła gęstniała powoli, aż ukształtowała się w parę, złowrogo unosząc się w górę. Usatysfakcjonowane, demony mrozu rozdzieliły się i zajęły pozycję, gotowe do ataku. Były smukłe i drobne, a ich ciemna skóra była gładka, w przeciwieństwie do zniekształconych pancerzy ich większych braci. Delikatne palce wydawały się kruche, cienkie i proste niczym wymodelowane kobiece dłonie...

Przez dłuższą chwilę obaj przybysze wpatrywali się w siebie. Jeden z większych demonów dostrzegł ruch nieopodal nich. Doskoczył i z przerażającą prędkością wyłowił ogoniastego z jego własnej kryjówki. Język potwora prześlizgnął się po zębach, uniósł ofiarę wyżej i złamał w niej wolę życia. Jeden z mniejszych zmiennokształtnych zbliżył się by przyjrzeć się znalezisku, wyszarpnął szponem wnętrzności małpy, po czym odrzucił na bok truchło...

Zmiennokształtni wylądowali na wysokim wzniesieniu, ich przywódcy patrzyli na widok u swoich stóp. Na równinie obozowała wielka armia, rozliczne namioty odcinały się nieskazitelną bielą. Umocnienia były solidne lecz nadal nad bezpieczeństwem czuwały grupy strażników. Nawet z tak wielkiej odległości demony mrozu czuły Ki bijącą od elitarnych oddziałów wroga. Na przeciw obozu widać było leżące pokotem ciała changelingów oczekujących na śmierć w płomieniach Ki. Głównodowodzący Lodowych nie zwracał uwagi na rosnące zgromadzenie. Spojrzenia wbiły się w rozległe tereny oczekując znaku do ataku. Przywódca po chwili jednak zerknął na przybocznego, przekazując mu swe życzenie...


" Ich ślepia jaśniały gniewem... A z palców... Strzelały promienie niosące śmierć każdemu na swej drodze... Wartownicy dostrzegli ich natychmiast, ale demony mrozu były szybkie, o wiele za szybkie, im wojownicy Vegety wszczęli alarm... Przypadły do nich rażąc swoją Ki...Jeden ze strażników puścił się biegiem przez obóz bijąc na gotowość swych braci... Miał czarne, szpiczaste włosy stojące ku górze i dwa kosmyki stojące po bokach robiące za przedziałek na czole... Pozostali nieustraszenie wyskoczyli poza umocnienia, stając do otwartej walki i mierząc się z changelingami...Iskry aż się sypały gdy w grę wchodziła kolejne techniki... Pozostałe jaszczury przypuszczały atak z flanek, ale Saiyanie walczyli zespołowo, chroniąc się nawzajem... Przeciwko tej jednej rasie zawsze stawali do boju jako bracia... Wewnątrz obozu rozległy się krzyki, na pomoc walczącym już spieszyli kolejni wojownicy... Lecz wtedy ruszył oddział dowodzony przez zmiennokształtnego, którego wyróżniały mechaniczne części ciała...W jednej chwili triumfalne okrzyki strażników zmieniły się w przyszłe wrzaski przerażenia... Prowadzący grupę jaszczur jako pierwszy obalił przeciwnego kapitana... Kiedy nieszczęśnik padł, demon mrozu pochwycił go za nogę i poderwał, kręgosłup małpy pękł z trzaskiem..."

Z obozowiska wybiegało coraz więcej mężów, którzy bez namysłu wpadali między przeciwników i zabijali ich z płynną brutalnością. Mimo to zanosiło się na to że obóz zostanie zniszczony. Nagle z centrum namiotu wyłoniła się samotna postać. Podobnie jak wojownicy mężczyzna nosił pancerz, lecz płaszcz i odznaczenie miał śnieżnobiałe. Nad brwiami połyskiwała mu wąska złota korona, którą powoli zdjął i podał przybocznemu. Przywódcy Lodowej frakcji aż splunęły na jego widok, wojownicy Vegety zaś wznosili okrzyki, morale niewątpliwie urosło. Demony mrozu skrzywiły się z pogardą ale rozumiały co oznacza pojawienie się księcia w szeregach armii, to on był ich umysłem i to jego chcieli pozbyć się najpierw. Pojawienie się charyzmatycznego przybysza sprawiło, że zbrojni na powrót zwarli szyki. Jeden z oddziałów ruszył by zablokować natarcie, dwa kolejne szykowały się do złamania wroga za pomocą technik energetycznych. Zmechanizowany jaszczur wkrótce pozostał sam na pierwszej linii mając naprzeciw siebie spowitego jasnym światłem, wojownika w pelerynie...

Powrót do góry Go down
Vulfila
Nashi
Nashi
avatar

Liczba postów : 489
Data rejestracji : 23/07/2013

Skąd : Kraków

SCOUTER
HP:
2167/10620  (2167/10620)
Ki:
10692/17415  (10692/17415)
HP Pancerza:
1100/1100  (1100/1100)

PisanieTemat: Re: Plan pomysłu Vana [ Dla Graczy ]    Wto Cze 06 2017, 10:24

Jak dla mnie brzmi fajnie. Wprawdzie nie mój klimat (Brakuje mi wątków romantyczno-melodramatycznych <3 XD ), ale myślę, że wielu graczom się spodoba.

Od strony organizacyjnej proponowałabym rozbić graczy na grupy 2-osobowe, żeby event nie trwał w nieskończoność. 3 osoby w jednym wątku to już czasem zbytni tłok. Czyli zrobić krótkie zgrupowanie wszystkich, a potem rozbicie na małe grupki uderzeniowe.

Z mojej strony - jeśli nie będę wrzucona do jednego wątku ze zbyt wielką ilością graczy gdzie pozostanę do śmierci czekając na odpisy, to mogę wziąć udział Smile

______________________

Jak cycki będą tego warte to i koń i krowa i nawet żyrafę się znajdzie
Reito


Vulfi przyszła Imperatorowa

Rogata Vulfila:
Powrót do góry Go down
 
Plan pomysłu Vana [ Dla Graczy ]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» 3 aktywnych graczy; Stanek_, M1krus, crreeyz - podanie
» ISLAMIZACJA EUROPY
» Czyżby początek III Wojny Światowej?
» Daniel i czas, czasu i połowy czasu a plan 3 wojen światowych...
» Kilka pomysłów na poprawienie bzdurnych rzeczy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Pomysły-
Skocz do: