Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Vvien

avatar

Liczba postów : 357
Data rejestracji : 05/02/2016


SCOUTER
HP:
3785/4065  (3785/4065)
Ki:
3597/4065  (3597/4065)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Sro Gru 07, 2016 7:38 am

Nabrała złowrogiego wyrazu, potwierdziły się jej kalkulacje, iż stojący przed nią galaretowaty byt został zesłany w celu zagłady tejże planety. Prymitywne potrzeby nieustannej walki i brak edukacji potwierdziły ją w tym przekonaniu, a prawdopodobieństwo trafności tej tezy stanowiło na tyle wysoki pułap, że można było to określić jako fakt. Fakt zaobserwowany, choć brakowało jeszcze serii sekcji eksperymentalnej.
-Nie jestem żywa i niech tak pozostanie, skoro sobie tego życzysz, nie będę się wahać i zaspokoję twoją potrzebę bezlitośnie! - Rzekła złowrogo wyciągając rękę ku żelowemu ciału by następnie ugiąć ją i zacisnąć w pieść. Tarczki oczu się zamknęły zasłaniając większą powierzchnie źrenic przez błękitne tęczówkę. Moduł agresji aktywował się, a wraz z nią nie było już odwrotu względem nieuniknionej walki, wycofała się więc na odległość sześciu i czterech jedenastych metra, a następnie przyjęła postawę bojową. Rozłożyła nogi by zaaplikować większy balans ciała, aktywowała turbiny by ustabilizować moduł lotu do ciężkich warunków zmiennych oddziaływań sił, a następnie z niezadowoloną miną aktywowała moduł prowokacyjny celu.
-Twoja galareta nadaje się nie do walki, a co najwyżej fertylizacji polan Khalarskich. - Wygenerowała stonowanym głosem losowy zasób słownictwa, byle tylko wywrócić przeciwnika z równowagi.
-Ugniesz się przed Khalarskim imperium, tak jak to uczynili twoi bracia i siostry, *Mazoku! -
Dwie tony odcisnęły się od ziemskiego podłoża by wyruszyć w kierunku przeciwnika z maksymalną prędkością. Będąc w powietrzu tuż nad głową oponenta zaczęła go okładać serią naprędce ułożonych kopnięć po całym różowawym obliczu.


OCC:
-*Mazoku : Demon
-Mam więcej szybkości, zaczynam pierwsza.
-Atak szybki za 141 obrażeń.

______________________

Know your place:
 
Powrót do góry Go down
Raa

avatar

Liczba postów : 118
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
13950/13950  (13950/13950)
Ki:
19125/19125  (19125/19125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Sro Gru 07, 2016 8:39 pm

Przyglądając się jak Vv odpowiada na jej propozycję pojedynku i przygotowuje się do niego Raa sama również przyjęła pozycję do walki. Jednak zamiast zrobić to jak zawsze dotąd ustawiła się zasłaniając tułów przedramionami niczym tamten mężczyzna z dżungli z którym ostatnio się mierzyła. Wydawało się jej, że pomoże jej to tak samo jak jemu, lecz na kolejne słowa zdecydowanie nie była gotowa.
- Bracia i...? - powtórzyła ze zdziwieniem. Nawet nie myślała o tym, że może nie być jedyna, a teraz dawano jej jasno do zrozumienia, że było znacznie więcej istot takich jak ona. A do tego, że komuś ulegli.
Ta chwila rozkojarzenia skutkowała tym, że nawet nie zdążyła w żaden sposób zareagować na nacierającą rozmówczynię która poczęstowała ją serią kopnięć.
Odskoczywszy wreszcie od niej wylądowała parę metrów dalej, po czym poprawiła opadające jej na twarz czułki sycząc lekko z bólu. Brak nosa był zdecydowanym plusem, gdyż po czymś takim istniała możliwość, że zostałby on złamany. Co prawda sama domagała się pojedynku, lecz nie przypuszczała, że tak drobne ciało mogło skrywać tak dużą siłę. Jednak o dziwo taki obrót sytuacji wcale jej nie przeszkadzał, a wręcz przeciwnie. Pomimo bólu twarzy bardzo jej to odpowiadało. Walka nie sprawiała przyjemności jeśli przeciwnik nie mógł dostarczyć jakichś wrażeń.
Zostawiając to co usłyszała o swoich na później ponownie przyjęła swoją zwyczajową pozycję do walki uginając lekko rozstawione nogi i rozłożyła ręce na boki. Obserwując swoją oponentkę zaczęła kumulować energię w otwartych dłoniach tworząc w nich dwie świecące w mroku kule wielkości pięści.
- Łap to... - rzuciła po czym zamachnąwszy się obiema rękoma w stronę swojej oponentki wypuszczając stworzone pociski. Nim jednak dosięgły one celu sama rzuciła się w stronę Vv, tak, że w chwili ich uderzenia była od niej na wyciągnięcie ręki i wyprowadziła kilka ciosów w opancerzony tors które zakończyła potężnym prostym w splot słoneczny, lub w miejsce w którym by on był u człowieka posyłając istotę wgłąb parku.

OCC:
HP Raa: 1695 - 141 = 1554
Ki blast -> 26
Potężny atak -> 116 + 106 = 222
Ki Raa: 1759 - 39 = 1720
Powrót do góry Go down
Vvien

avatar

Liczba postów : 357
Data rejestracji : 05/02/2016


SCOUTER
HP:
3785/4065  (3785/4065)
Ki:
3597/4065  (3597/4065)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Sob Gru 17, 2016 1:55 pm

Dwa pociski pognały w jej kierunku nie dając szansy na reakcje, przyjęła je otwartymi dłońmi by rozpowszechnić zakres obrażeń na najmniej znaczące podzespoły. To była, jednak sztuczka, by odwrócić jej uwagę, gdy usłyszała wielokrotny brzdęk pięści obijający się o swój pancerz z ostatecznym uderzeniem w splot słoneczny. Seria potężnych ciosów odrzuciła na parę mechaniczną jednostkę za pobliskie krzaki. Upadła na ziemie analizując stopień uszkodzeń i szybko stając na nogi. Okrążyła naprędce busz i uniosła się zaledwie parę centymetrów nad ziemią by nie robić zbytecznego hałasu. Zakręciła się w końcu wokół okolicznego drzewa prawą ręką, by wywołać momentum obrotowe i z większą szybkością pognać na przeciwnika. Splot słoneczny może był słabym punktem istot żywych, ale nie konstruktu jej pokroju. Świadoma siły i elastyczności przeciwnika wyprostowała nogę uderzając o prawy bark, by następnie odwrócić swoje ciało o dziewięćdziesiątych stopnia i drugą nogą wymierzyć cios w lewą stronę szyi balonówy. Rotacyjne tarczki zmieniły swój kierunek, więc szybko odbiła się od przeciwnika jeszcze wbitą poprzednią nogą i sfrunęła na bardzo niski pułap, że w leżącej pozycji unosiła się zaledwie kilka centymetrów nad powierzchnią trawiastej łuny.

OCC:
HP VV: 2115 - 248 = 1867
Potężny atak na Raa: 141x2 = 282 obrażeń.

______________________

Know your place:
 
Powrót do góry Go down
Raa

avatar

Liczba postów : 118
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
13950/13950  (13950/13950)
Ki:
19125/19125  (19125/19125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Nie Gru 18, 2016 12:25 am

Przyglądając się jak Vvien znika wśród zarośli odepchnięta jej uderzeniem Raa dopiero po chwili zdała sobie sprawę z mrowienia w dłoniach wywołanych ostatnią serią ciosów. Musiało o oznaczać, że jej przeciwniczka jest nieco twardsza niż zakładała, lecz najważniejsze było, że uzyskany efekt był taki jak zakładała.
Trzepnąwszy nimi raz zaczęła przyglądać się krzakom w których zniknęła metalowa istota po chwili dostrzegła ją jak leci w jej stronę. Jednak tym razem Raa była gotowa i nic jej nie rozpraszało. Szybko wystawiwszy w stronę nacierającej obie ręce przygotowała się do odparcia ataku.
- Kiaiho... - mruknęła w ostatniej chwili posyłając w nią podmuch energii odpychając od siebie.
Jednak nie znaczyło to, że ma dość walki, o nie... Demonica jedynie nie dawała swojej przeciwniczce szansy na wyprowadzenie kolejnego ruchy. W końcu na tylko to polegało. Na zdominowaniu przeciwnika. A przypominając sobie jak nie mogła sobie poradzić z tamtym gorylem jaki zielonoskórym przywódcą z tamtej bazy w dżungli tym większą przyjemność jej sprawiała obecna sytuacja. Nie był to jednak czas na jakiekolwiek wspomnienia. Teraz każda sekunda się liczyła.
Pozwalając sobie jedynie na lekki, ukazujący zęby uśmieszek zaraz popędziła na odepchniętą Vvien by zaraz wybić się w powietrze i wykonując w locie fikołka wyprowadzić błyskawiczne kopnięcie w jej korpus tak, by uderzyła w grunt tworząc niewielki krater z delikatnym obrysem niebieskookiej po środku.
- I jak... Coś jeszcze...? - spytała się różowoskóra kucając tuż obok dziury przy której wylądowała bez większych problemów.

OCC:
Kiaiho
Szybki atak -> 106
Ki Raa: 1720 - (282 x 20%) = 1720 - 57 = 1663
Powrót do góry Go down
Vvien

avatar

Liczba postów : 357
Data rejestracji : 05/02/2016


SCOUTER
HP:
3785/4065  (3785/4065)
Ki:
3597/4065  (3597/4065)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Pią Gru 23, 2016 3:00 am

Siła uderzenia wbiła ją w ziemię robiąc wgniecenie na masce ziemskiej planety. Tarczki obróciły się, a mozolna kalkulacja szkód naprędce została zastąpiona przez sygnał "stan w normie".
- Doprawdy prymitywni, funkcjonując na systemach awaryjnych moja jednostka wyciska więcej mocy, niż twój byt z własnego galaretowatego ciała. - Inne podzespoły wryły w pamięci nowe dane, najwyraźniej posiadając dostęp do laboratoriów, byłaby w stanie wydzielić materie demona tym samym kreując farmę syntetycznego żeliwa w razie ewentualnych uszkodzeń ciała. Moduł agresji aktywował się ze zdwojoną mocą. Część podsystemów, jakby zmuszona przez niezidentyfikowaną komendę przekierowała większość energii do owego czynnika, jakby od tego zależało coś więcej, niż osiągnięcie celu, a nawet przetrwanie samej jednostki. Czuła coś więcej, niż tylko wadliwą komendę, przepływ danych identyfikował, że w procesach działań, kryło się odseparowana sztuczna inteligencja.
"Zneutralizuj demona, potrzebujemy ten organiczny obiekt!" Wiadomość dotarła i choć nie mogła określić słuszności tych słów, analiza wykazywała, że najlepszym źródłem do napraw będzie cała kwintesencja demona.
Bez słowa wyciągnęła w kierunku Raa dwie ręce, zabezpieczenia pięści puściły, a rakietowe silniki napędzane energią geotermiczną wypchnęły rękawice w kierunku brzucha przeciwnika. Przetarła prawą nogą grunt by z poślizgiem odsunąć się od miejsca spoczynku i tym samym wypełznąć z małego krateru. Następnie rotacje biodrowe ruszyły, a obuwie wysapało kolejny tabun energii by ustabilizować ciało i ustalić je w pozycji stojącej. Lewitowała na niskim pułapie zaledwie parę metrów od Raa, by odzyskać wystrzelone ówcześnie rękawice.

OCC:
Hell's Impact: 1,2*energia + szybkość = 168+141 = 309 obrażeń
Ki OneOne1: 2100 - 355 = 1745 ki

______________________

Know your place:
 
Powrót do góry Go down
Raa

avatar

Liczba postów : 118
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
13950/13950  (13950/13950)
Ki:
19125/19125  (19125/19125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Wto Gru 27, 2016 12:15 am

Puszczając mimo uszom słowa Vvien wstała by przygotować się się do kolejnego ciosu. Jednak w tym momencie jej przeciwniczka wyciągnęła w jej stronę obie ręce, a pięści odczepiły się od reszty ciała by z impetem wbić się Raa w brzuch i odrzucając ją od niebieskookiej na jakiś metr lub dwa.
Podnosząc się na nogi dostrzegła, że opancerzona w międzyczasie odskoczyła od niej unosząc się teraz tuż nad ziemia. Możliwe, ze gdyby nie zaskoczenie jakim było nagłe oczepienie części własnego ciała przez jej przeciwniczkę by zaatakować demonicę to dałaby radę jakoś wylądować. Nie było jednak czasu na rozmyślania. Wychodziło bowiem, że Vvien w swym niepozornym i pokrytym pancerzem ciele skrywała coś więcej niż tylko dużą siłę. Lecz Raa również nie pokazała jeszcze wszystkiego co umie, choć nie dało się ukryć, że ostatni cios ją zabolał.
- Ból...Ja ci dam ból... - mruknęła wciągnąwszy głośno powietrze pozwoliła by nieco pary wyleciało z otworów na jej ciało jednocześnie zbierając energię by przygotowując się do następnego ataku. Kiedy już wszystko było gotowe ruszyła na opancerzoną pozorując chęć wyprowadzenia kolejnego kopnięcia z wyskoku. Jednak zamiast tego będąc w powietrzu wypościła w stronę przeciwniczki jęzor ognia.
- Trzymać ognia... - dodała unosząc się dalej w powietrzu po zakończeniu wydmuchiwania pożogi. Wylądowawszy mniej więcej w tym samej odległości z jakiej zaczęła atak ponownie przyjęła pozycję do walki zaczęła okrążać Vvien nie spuszczając z niej oczu. Wolała uniknąć kolejnego uderzenie z powodu niedocenienia przeciwniczki. Tym bardziej, ze już wiedziała, że może czymś zaskoczyć.

OCC:
HP Raa: 1554 - 309 = 1245
Honoo: 174
Ki Raa: 1663 - (174 x 1,3) = 1663 - 226 = 1437
Powrót do góry Go down
Vvien

avatar

Liczba postów : 357
Data rejestracji : 05/02/2016


SCOUTER
HP:
3785/4065  (3785/4065)
Ki:
3597/4065  (3597/4065)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Sro Gru 28, 2016 10:49 pm

Tarczki błękitnych oczu rozszalały się wykonując tysiąc i dwie setne obrotów na sekundę w przypływie ogromnych ilości informacji. Jej umysł był wyjątkowo pojemny i mógł zawierać nieograniczone ilości danych, jak przystało na jednostkę odkrywczą, ale podzespoły nie były w stanie utrzymać skorumpowanych danych. Stwórcy musieli wyjątkowo grzebać w prototypie, skoro we własnym ciele wykryła tysiące odmiennych aplikacji o własnym rozwiniętym AI. Wszystkie skandowały o konieczności napraw i wykorzystania materiału demona do wypełnienia brakujących luk w wewnętrznym świecie elektronicznym. W końcu nie pozostało nic innego, jak wykonać reset mimowolnie likwidując wszystkie działające procesy. W tym przerobiony moduł agresji. Zostało tylko jedno AI, to właściwe, ale przez kilka sekund bezczynności zawahała się. W końcu przywrócone systemy zakomunikowały naprędce;

"Wykryto znaczny wzrost temperatury", pasaż zerowo-jedynkowy przewinął się przez systemy rozumne androida. Fala ognia obtoczyła elektroniczne ciało prześlizgając się między błyszczącymi w świetle latarni płytkami pancerza. Ręce skrzyżowane na poziomie oblicza przyjęły na siebie punkt ogniskowy powoli przeistaczając delikatną warstwę teflonu w ciekłokrystaliczną warstwę, ukazuje bielistą tkankę syntetyczną. Ruszyła wgłąb piekielnych ogni, aż do źródła strumienia by wymierzyć w szczękę Raa prawy podbródkowy. Nowe informacje napływały, tym razem oddzielne byty zamilkły, a zamiast tego pamięć zaczęła wypełniać wiedza o planach konstrukcyjnych prototypu oneone1. Pozostało tylko wdrożyć owy plan w życie, być może póki nie odnajdzie większych dyrektyw, to było właśnie zaplanowane na pierwszym miejscu. Celem miało być naprawienie i udoskonalenie jednostki do funkcjonalnej i w pełni zdatnej w stu procentach jednostki. Kwestia pozostawała, jak daleko android był w stanie się posunąć by tego dokonać i czy istniał limit jej własnego potencjału. Nie potrzebowała już empatii, a jedyną odpowiedzią było, iż nie ma ograniczeń.
Zaledwie metr od Raa, nieprzerwanie kontynuowała walkę po swoim podbródkowym. Były na wyciągnięcie ręki od przytulenia się, lecz było wiadome, że obserwator jedyne co zastanie względem dwóch bytów, to grady kolejno przemielanych ciosów.

OCC:
Silny cios: 141 obrażeń
HP VV: 1761 > 1587

______________________

Know your place:
 
Powrót do góry Go down
Raa

avatar

Liczba postów : 118
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
13950/13950  (13950/13950)
Ki:
19125/19125  (19125/19125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Czw Gru 29, 2016 10:22 pm

Choć jej zmyłka wydawał się skuteczna, to nie przewidziała, że podmuch ognia ograniczy jej tak widoczność. A raczej, że przeciwniczka przedrze się przez pożogę i sama przeprowadzi atak trafiając demonicę w szczękę. Jednak na tym nie poprzestała na tym pojedynczym uderzeniu i zaczęła wyprowadzać kolejne ciosy, czemu Raa nie była długo dłużna. Po pierwszym szoku jakim był podbródkowy sama również przeszła do defensywa, lecz dość szybko się przekonała, że pomimo tego, że miała nad przeciwniczką przewagę zasięgu to jednak opancerzona miał po swojej stronie szybkość i siłę. I to dzięki nim dość szybko zmusiła czerwonooką do ograniczenia się jedynie do prób blokowania lub unikania ataków przeciwniczki. Nie mogła jednak trwać tak dłużej, gdyż jej starania jedynie w niewielkim stopniu kończyły się powodzeniem.
Wystrzeliwszy w końcu do góry wyrwała się ostatecznie spod gradu ciosów jakie wymierzała jej niebieskooka.
- Ból... Nie jest... Zła... - wycedziła przez zaciśnięte zęby zawisnąwszy kilka metrów od niej potarłszy  pięścią obolały podbródek, bo choć oberwała jeszcze kilka razy, to jednak ten pierwsze uderzenie zabolało ją najbardziej. Poza tym wymiana ciosów uświadomiła Raa, że jej przeciwniczka jest od niej szybsza. Może nie jakoś strasznie, lecz na tyle, by zyskać niewielką przewagę.
A jakby tego było mało, jej brzuch znów dał o sobie znać warkliwym dźwiękiem, że jeszcze niczego nie zjadła, sprawiając, że jej dotychczasowy i raczej mało stabilny spokój zaczął się z wolna kruszyć. Niestety nie zapowiadało to niczego dobrego odnośnie najbliższej przyszłości, lecz Raa nie skupiała się na tym co mogło się stać, lecz na tym by mimo wszystko pokazać opancerzonej galarecie, że z nią tak łatwo nie pójdzie.
Spojrzawszy spode łba na Vvien wyzwoliła aurę która swym białym blaskiem jeszcze bardziej rozświetliła okolicę, po czym rzuciła w jej stronę wyprowadzając oburęczny cios w podbródek opancerzonej posyłając w powietrze. Następnie poleciał za nią kontynuując natarcie zadając serię uderzeń i kopnięć wymierzonych głównie w głowę i tułów.
"Ja już dam... Raa... Jeszcze zdążysz... Vvien dam na... Złom..." pomyślała różowoskóra między kolejnymi ciosami pozwalając by złość znów zaczęła przejmować nad nią kontrolę.

OCC:
HP Raa: 1245 - 141 = 1104
Biała Aura
Spoiler:
 
Potężny atak -> 136 + 126 = 262
Ki Raa: 1587 - 80 = 1507
Powrót do góry Go down
Vvien

avatar

Liczba postów : 357
Data rejestracji : 05/02/2016


SCOUTER
HP:
3785/4065  (3785/4065)
Ki:
3597/4065  (3597/4065)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Pią Gru 30, 2016 1:17 am

- B...b...Ból, czuje tylko ból. - wyrwało się z ust białej istoty, gdy kompilacja procesów przesłała kolejną partie informacji o uszkodzeniach w ciele oneone1. Brakowało jej odzewu na wiele emocji gromadzących się w aplikacjach, powodując awarie oraz niekontrolowane błędy bardziej zdradzieckie, niż niebieski ekran na khalarskim systemie operacyjnym Vindors dziewięćdziesiąt pięć. Wykryła niespodziewany wzrost życiodajnej energii u swojego przeciwnika, jakby z głęboko zakorzenionych sektorów nagle uwolniła awaryjne zapasy energii. Analiza jednogłośnie okrzyknęła, że przeciwnik najwyraźniej poczuwał się zbyt słaby w obecnej sytuacji, co zmusiło byt do unormowania przebiegu walki. Urządzenia nie były w stanie oszacować, jak wielki wzrost mocy nastąpił, ale nagłe przyśpieszenie ruchów oponenta i mocarne uderzenie wzbiło ją mimowolnie w powietrze. Z uniesioną ku górze głową przeciwnik nie ustępował, rozwarła szerzej oczy, ale zanim ustanowiła plan kontrofensywny w milisekundowym procesie, Raa kontynuowała natarcie skutecznie obijając hełm oraz napierśnik androida. "Wykryto na poziomie subatomowym liczne mikropęknięcia w sektorach zakresu jeden - piętnaście oraz pięćdziesiąt sześć - osiemdziesiąt. Zaleca się wyjątkową ostrożność w celu uniknięcia dodatkowej awarii"

Złość galaretowatej zapewne sięgała zenitu, a z każdym przyjmowanym ciosem sektor agresji próbował na nowo wprawić w ruch swoje działanie. Niczym napędzany korbą pchniętą przez kolejne ciosy przeciwnika, obrót za obrotem wracał do funkcjonalności po wymuszonym resecie. Android po kalkulacji wiedział, że moduł agresji zastępujący moduł empatii okazał się zbyt wadliwy w prawidłowym podejmowaniu decyzji, a co więcej wywoływał anomalie w postaci wzmożonej aktywności niezidentyfikowanych źródeł sztucznych inteligencji. Ostatnie uderzenie różowoskórej wbiło mechanoidalny byt w okoliczną koronę drzew. Wykonała obrót w powietrzu, a następnie odbiła się o najgrubszy z konarów by z maksymalnym pędem osiągniętym przez silniczki rakietowe w obuwiu, wbić się głową głęboko w brzucho naturalnego przeciwnika rasy Kha. Tym samym obrała trajektorie w kierunku powierzchni ziemi by z impetem o nią uderzyć wraz z nadzianą na niej Raa.


OCC:
HP Oneone1: 1587 - 262 = 1325

Silny cios: 141 obrażeń.

______________________

Know your place:
 
Powrót do góry Go down
Raa

avatar

Liczba postów : 118
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
13950/13950  (13950/13950)
Ki:
19125/19125  (19125/19125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Pią Gru 30, 2016 10:45 pm

Posławszy swoją przeciwniczkę w najbliższe drzewo liczyła na to, że ta wykona swój kolejny ruch. Aż strach było pomyśleć co by się moglo stać z okolicą, gdyby niebieskooka zaniechała dalszej walki. I to wtedy kiedy Raa ponownie przestawała normalnie myśleć zatracając się we własnej agresji. Na szczęście nie przeliczyła się i chwilę później Vvien wystrzeliła niczym pocisk spomiędzy gałęzi celując prosto w nią.
Raa jednak nie dała zbliżyć się jej na tyle by móc wykonać jakiegokolwiek atak. Zamachnąwszy się gwałtownie prawą ręką ponownie posyłała w stronę swojej oponentki podmuch energii który pomimo jej pędu bez problemów odrzucił niewielką istotę i najszybciej jak mogło poleciała za nią łapiąc ją w końca za ramiona kompletnie nie zwracając uwagi na masę oponentki. Bardziej ją obchodziło by nie dać jej kolejnej możliwości zniknięcia wśród otaczającej je roślinności.
- Więcej walczyć... - warknęła przyciągając opancerzoną do swojej twarzy tak, by obie mogły spojrzeć sobie w oczy, po czym zaczęła przekazywać dalej to co miało do powiedzenia niedawno poznanej istocie - Vv może więcej... Raa... dam rozkazy... Vv... Walczyć...
I nie czekając na ewentualną odpowiedź odchyliła głowę do tyły po czym z całej siły uderzyła nią w czoło biało niebieskiego bytu posyłając go w stronę gruntu. Demonica jednak nie zamierzała na tym poprzestać. Czując jak ciało jej się napina skupiła energii w dłoniach tworząc dwa energetyczne pociski które zaraz po tym jak powstały zostały posłane w stronę sztucznej istoty. Lecz i to nie był koniec. Różowoskóra zaczęła tworzyć kolejne kule energii natychmiast posyłając je w obrany przez siebie cel jakim aktualnie była jej przeciwniczka.
I choć sama ich nie liczyła to najpewniej zarówno Vv jaki jakiś potencjalny obserwator mógł naliczyć w sumie dziewięć pocisków.

OCC:
Kiaiho
Silny cios -> 136
Ki blast -> 126
Biała Aura -> -80 Ki
Ki Raa: 1507 - (29 + 177 + 80) = 1507 - 286 = 1221
Powrót do góry Go down
Vvien

avatar

Liczba postów : 357
Data rejestracji : 05/02/2016


SCOUTER
HP:
3785/4065  (3785/4065)
Ki:
3597/4065  (3597/4065)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Pią Sty 06, 2017 6:39 pm

Android poczuł uścisk, którego w następstwie przeniesienie ciała unormowało ich odbiorniki wizualne. Chłodne kalkulacje niebieskich oczu i przesuwających się tarczek nie zdradzały żadnych emocji, dynamicznie krążyły wokół pełni kątowych możliwości by zatrzymać się na punkt trzecia.
-Komenda odrzu... - chłodno wyrwało się z ust jednostki, gdy komunikat został przerwany nagłym uderzeniem w sektor jeden - piętnaście kryty przez niebieski hełm. Seledynowy kryształ uwieczniający owy pancerz pękł w afekcie uderzenia, a Vvien poczuła w komendzie danych brak obecności hełmu. Impakt z główki okazał się na tyle silny, że opadła plecami na glebę. Niewiele później kontratak nastąpił, jak świetliste kule energii w losowych miejscach zaczęły przekazywać swoją energie ki w bliżej nieokreślonych sektorach galaretowatego ciała.

Temperatura w ciele drastycznie wzrosła, im dłużej była narażona na konfrontacje z demonem. Ustabilizowany w nieznanych okolicznościach rdzeń w takich warunkach eksplodowałby najmniej zmiatając z powierzchni ziemi kilkaset kilometrową powierzchnie. Czy naprawdę musieli, aż tak wielkie źródło energii wykorzystać na szwankujący prototyp, być może w odpowiedzi mogło to budzić duże wątpliwości o khalarskiej inteligencji. Późniejsze urządzenia posiadały mniejsze źródła energii, jak i bardziej bezpieczne. Ich funkcjonalność także była zwieńczona mniejszym kosztem działania. Systemy VV wygrzebały nawet szczątkowe informacje o tym, że istniał plan wysadzenia jej na powierzchni planety wrogiej nacji w razie, jakby miało dojść do desperackich środków. Rozkaz owy musiałaby posłusznie wykonać, ale póki awaryjna komenda nie została wklepana w konsoli, owa funkcja nie wyjdzie na światło dzienne.

Uniosła nogi ku górze by z własną głową oraz barkiem przeturlać się za siebie i wybić do wyprostowanej postawy. Pancerz zdecydowanie będzie wymagał swoistych napraw, ale odpowiednia grupa nanitów nie będzie miała problemów z tego typu pęknięciami.
Naprędce ręce skierowały się ku Raa odbezpieczając rękawice i wystrzeliwując raz jeszcze odkrojony patent. Rzekomo nie powinno się to udać, choć były stosunkowo blisko, lecz niespodziewanie za rakietowymi pięściami w pozostawionych otworów wystrzeliła również salwa ki blastów. Grad skutecznie torował drogę demonowi, gdziekolwiek chciałaby się udać, tam już pociski się na nią namierzały. Zapewne z dziewięć dało się ich naliczyć, dziwnym zbiegiem okoliczności występowały w podobnej wartości, co salwa Demona, a to mogło świadczyć, że przy maksymalnym zużyciu energii ich moce były wyrównane.

Nie zbliżyła się do niej, nadal znajdowała się na dystansie kilku metrów i najwyżej odbiła się stopami od podłoża by zacząć lewitować na półmetrowym pułapie.
-Mam już dość danych, trzeba będzie to w końcu zakończyć. - skwitowała odbierając swoje ówcześnie wystrzelone, pięściaste niespodzianki. Wiedziała, że w rakietowych silniczkach zabrakło już paliwa, które to samoczynnie się odnowi dopiero w spokojnych i niezmąconych walką warunkach.

OCC:
HP Oneone1: 1325 - 262 = 1063
Hell's Impact: 1,2*energia + szybkość = 168+141 = 309 obrażeń
Dodatkowy atak: Ki Blast 126 obrażeń
Razem: 435 obrażeń zadanych Raa
Ki OneOne1: 1745 ki - 355 - 177 = 1213

______________________

Know your place:
 
Powrót do góry Go down
Raa

avatar

Liczba postów : 118
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
13950/13950  (13950/13950)
Ki:
19125/19125  (19125/19125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Pią Sty 06, 2017 8:27 pm

Kiedy w końcu Raa skończyła ostrzeliwać swoja przeciwniczkę dostrzegła jak ta bez większych problemów ponownie staje na nogi. I choć dało się dostrzec coraz poważniejsze uszkodzenia na jej pancerzu w tym i pęknięcie kryształu który zdobił przód błękitnego hełmu lecz w tym momencie dla demonicy to wciąż było za mało. Jakaś część jej wręcz żądała by doprowadzić Vv do stanu w którym nie będzie mogła ponownie się podnieść, a wciąż narastający głód popychał do zaabsorbowania opancerzonej.
Nie sprzeczając się z tymi impulsami wystrzeliła w stronę niebieskookiej lecz po raz kolejny jedynie co osiągnęła nieprzemyślanym atakiem było wystawienie się na atak przeciwnika. Wystrzelone pięści bez trudu trafiły różowoskóra w twarzy zatrzymując ją. Kiedy zaś minęło pierwsze zamroczenie dostrzegła jak w jej stronę mknie kaskada energetycznych pocisków. W pierwszym odruchu próbowała ich uniknąć lecz nie ważne w którą stronę próbowała się poruszyć kule energii i tak ją trafiały.
Mniej więcej w połowie serii zrezygnowała z dalszych prób i jedynie zasłoniła się rakami i nogami chcą uchronić się przed większymi obrażeniami, a kiedy wszelki ostrzał ustał zaczęła opadać na ziemie. Dysząc lekko wyjrzała zza wciąż uniesionych przedramion na niewysoką przeciwniczkę która unosiła się nad ziemią podczas gdy jej pięści jak gdyby nigdy nic wróciły na swoje miejsce.
Gdy stopy Raa dotknęły gruntu z otworów na jej ciele wydobył się cichym gwizdem, nie przejmując się tym jednak.
- Grraa...!!! - wrzasnęła wciąż popychana zarówno przez instynkty jak i narastający pól w całym ciele wynikający zarówno z przyjętych ciosów jak i oparzeń po energetycznej salwie i bez chwili zawahania rzuciła się na opancerzoną. Wyprowadzając serię ciosów w jej i tak poobijany napierśnik czerwonooka dawała upust całej swej wściekłości co zaowocowało wyprowadzeniem kopnięcia z kolana które dzięki wyskokowi trafiło w podbródek Vv.
Nie zaspokoiła się jednak samym kopnięciem. Korzystając z wybicia w trakcie zadawania ciosu poleciał paręnaście metrów do góry zawisając dokładnie nad swą oponentką.

OCC:
HP Raa: 1104 - 435 = 669
Silny cios -> 136
Biała Aura -> -80 Ki
Ki Raa: 1221 - 80 = 1141
Powrót do góry Go down
Vvien

avatar

Liczba postów : 357
Data rejestracji : 05/02/2016


SCOUTER
HP:
3785/4065  (3785/4065)
Ki:
3597/4065  (3597/4065)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Sob Sty 07, 2017 5:03 pm

"Wykryto znaczny wzrost agresji, potwierdzony stan utracenia równowagi u przeciwnika" przekaz dźwiękowy narastał z wszelkich otworów Raa co uzupełniało ostateczne brakujące dane. Patrząc wstecz na możliwości doktora, pamiętała, że bardzo trudno będzie znaleźć jej materiały niezbędne do udoskonalenia swojej formy. W odnalezieniu celu powinna najpierw naprawić wszystkie swoje systemy by poczuła się prawdziwie sobą, nie osiągnie tego jednak pomocy przypadkowo napotkanego przedstawiciela mazoku. Znała naturę tych bestii, ale wolała ją poczuć na własnej elektronicznie zaaplikowanej skórze. Przyjęła na siebie ciosy broniąc się jedynie, nie odleciała za daleko, a impet uderzeń okazał się dużo słabszy i mniej sprecyzowany niżeli wcześniej zakładała. Upadła jednak na ziemie i oparła się prawym kolankiem, gdy różowy byt znalazł się na nieboskłonie. Wskaźniki potwierdzały, iż jest wysokie prawdopodobieństwo wypuszczenia kolejnej smugi ognia z ust oponenta. Szykowała się do tego, a jednostka Oneone1 miała świadomość, że okoliczne trawy i lasek spopielą się zamykając ją w kręgu, bez możliwości ucieczki. Cóż to było jedynie przewidywanie przeciwnika, to co było ważne, to ostateczny efekt.

Zerknęła zdyszanym wzrokiem na otwartą prawą dłoń, po czym uniosła głowę raz jeszcze by przyjrzeć się agresywnemu obliczu Raa. Nie potrzebowała szukać agresji w sobie i opierać na tym emocji, czuła, że teraz będzie mogła nie tylko przestać się sprzeczać ze własnymi systemami, ale istnieje ryzykowna szansa na naprawę. Do tego, jednak wymagało obejście wszelkich systemów bezpieczeństwa i najważniejsze...
Beznamiętnie spojrzała na otaczającą ją okolice, tętniło tu najdrobniejsze życie, szkoda było tyle próbek marnować, czas powrotu do swoich funkcjonalnych korzeni miał się zacząć.
Zacisnęła ówcześnie otwartą pieść i z całym impetem wbiła sobie w klatkę piersiową tuż pod lewą piersią. Systemy zaczęły szaleć ledwo nadążając z przesyłem informacji, jak metaliczna pieść zaczęła grzebać przy najbliższych sektorach rdzenia. Gdyby nie chłodna kalkulacja w ostatnich momentach i pozbawienie ostatecznego systemu napędzającego jej uczucia, z pewnością nierozważnie mogłaby zawadzić o własny rdzeń. Wyciągnęła pieść z własnego ciała by następnie trzymając w niej urwany i doszczętnie zmiażdżony moduł agresji, pokazać go przed światem. Mała blaszka wypakowana elektroniką o materiale bliżej nieokreślonym, tam znajdowało się wszystko, co pozwalało jej jeszcze na osądzanie sytuacji poprzez naturalny porządek...poprzez emocje. Negatywne, ale zawsze emocje. Palce zaczęły szurać po płytce, a ich ucisk był na tyle silny, że kwestią zaledwie parę sekund było zamienienie ustrojstwa w metaliczne, bezwartościowe strzępki.
-Mówiłam, że to będzie koniec, dobij mnie i podążaj ścieżką swoich przodków. - Tarczka w prawym oku zatrzymała się, pewne funkcje motoryczne osłabły, gdyż przerwanie łączy najwyraźniej nastąpiło nie tylko w module agresji. Oparła się obydwoma rękoma o glebę nie będąc w stanie nawet unieść głowy w kierunku Raa. Nie była w stanie określić, co teraz robi na nieboskłonie. Stonowany oddech androida, nic innego, jak zapasowa i ograniczona forma chłodziwa teraz aktywował się bardziej przypominając w niej istotę żywą niżeli kiedykolwiek. Z natury nie korzystała z tej prymitywnej funkcji, ale po walce trzeba było jednak ochłonąć na wszystkie możliwe metody. Tkanka cielesna w miejscu otworu zaczęła się rozpadać i wyciekać na wzór glutowatej esencji. Brak wsparcia ustabilizowania się w tym sektorze wydalał na zewnątrz białą paćkę.

OCC:
Potrzebujesz mi zadać jeszcze jeden dowolny cios, by było poniżej 30 %
HP Oneone1: 1063 - 136 - 282 = 645
Potężny atak na sobie: 282 obrażeń.



______________________

Know your place:
 
Powrót do góry Go down
Raa

avatar

Liczba postów : 118
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
13950/13950  (13950/13950)
Ki:
19125/19125  (19125/19125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Nie Sty 08, 2017 4:01 am

Wisząc nad swoja przeciwniczką demonica czekała na jej kolejny ruch. I choć się go doczekała nie to nie można go było nazwać atakiem. A jak już to co najwyżej atakiem na samego siebie który mimo całej złości różowoskórej mocno ją zaskoczył. Nie pamiętała bowiem, by ktokolwiek wcześniej sam zadawał sobie obrażenia. Z obnażonymi zębami zmrużyła oczy, po czym zaczęła się lekko cofać obniżając jednocześnie lot, tak, że w efekcie znalazła się jakieś dwa metry od klęczącej Vv.
Patrząc jak niebieskooka wydobywa coś z własnego wnętrza by zaraz po tym to zgnieść nie myślała o niczym. Nie obchodziło jej czym mógł być ów tajemniczy obiekt, ani czemu został zniszczony. W tym momencie Raa obchodziło tylko to, że czyniąc to jej oponentka najwyraźniej uniemożliwiła sobie dalszą walkę. A w stanie w jakim aktualnie była nie pojmowała jak w ogóle można było choćby coś takiego rozważać, a co dopiero zrobić.
Podchodząc do podpierającej się podłoża Vv różowoskóra złapała ją za gardło po czym uniosła ja tak by po raz kolejny ich twarze znalazły się tuż przed sobą kompletnie ignorując fakt, że z rany opancerzonej zaczęła wydobywać się nieznana jej biała wydzielina która spływając po ciele skapywała w nierównym rytmie na ziemie i obuwie demonicy
- Ja dam rozkazy... Walczyć... - zaczęła wypowiedz cedząc ją przez zęby pomimo głośnego oddechu owiewającego jej twarz - Vv nie podążaj... za rozkazy... Raa... Ja jest... zła... Vv nie... walczyć... Nie życie.... Ty już jesteś... złom...
I na potwierdzenie swych słów wolną reką wyprowadziła szybki cios uderzając pod prawą pierś naruszając i tak już dość mocno uszkodzoną rozmówczynię.
Następnie Raa rozproszyła otaczającą ją dotychczas aurę po czym wszystkie szczegóły jej ciała rozmyły się pozostawiając jedynie coś na kształt niespełna dwumetrowego słupa różowej masy która bez żadnych problemów wciąż podtrzymywała ciało pokonanej. Masa jednak nie pozostawała bierna i z niesamowitą prędkością zaczęła rozrastać się pokrywając coraz większą powierzchnię niebieskookiej. Kiedy zaś całe ciało zniknęło z widoku oba zgrubienia połączyły się przez chwilę wyginając się w sposób przywodzący na myśl kogoś poruszającego się pod warstwą materiału. Wrażenie to jednak szybko minęło gdy różowy obiekt uspokoił się na powrót formując się w postać różowoskórej demonicy.
- Zakończyć... - stwierdziła z zamkniętymi oczami podczas gdy na jej ustach gościł delikatny uśmieszek wywołany kolejną mieszaniną odczuć które towarzyszyły tylko zaabsorbowaniu kolejnej ofiary. Rozchyliwszy w końcu powieki rozejrzała się po okolicy parku która aktualnie nosiła wyraźne ślady ich walki która zapewne w pierwowzorze miała mieć zupełnie inne zakończenie. Jednak Raa to nie obchodziło tak jak nie denerwował już fakt, że jej przeciwniczka zaniechała dalszej walki samodzielnie się uszkadzając. Instynkty również się uspokoiły udobruchane faktem, że ich żądania zostały spełnione. Nawet dający o sobie głód gdzieś zniknął.
Zadziwiające jak jedna czynność może pozytywnie wpłynąć na stan rozwścieczonej demonicy.

OCC:
HP Raa: 669
Silny cios -> 126
Absorbtion
Biała Aura -> -80 Ki
Ki Raa: 1141 - (626 + 80) = 1141 - 706 = 435

Nowe statystyki:
Siła : 116 + 70 = 186
Szybkość : 106 + 70 = 176
Wytrzymałość : 113 + 70 = 183
Energia : 129 + 70 = 199

HP Raa: 669 + 259 = 928
Ki Raa: 435 + 606 = 1041
PL: 186x10 + 176x8 + 183x6 + 199x4 = 1860 + 1408 + 1098 + 796 = 5162
Powrót do góry Go down
Vvien

avatar

Liczba postów : 357
Data rejestracji : 05/02/2016


SCOUTER
HP:
3785/4065  (3785/4065)
Ki:
3597/4065  (3597/4065)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Sro Sty 11, 2017 5:09 am

Ostatnie uderzenie wieńczące zwycięstwo demona nad maszyną wywołało na obliczu jednostki Oneone1 mimowolny uśmiech. Ciężko było stwierdzić, czy komenda aktywacyjna mimikę zadowolenia spowodowana była wadliwym i przypadkowym odruchem, czy krył za tym jakąś większą głębie. Nie posiadała w swoim ciele już jakiegokolwiek podzespołu mogącego owe emocje wywołać, a regularne odgłosy procesów zdradzały buntowniczą obecność wcześniej stłumionych szeregów sztucznej inteligencji.
-Komenda odrzucona - wycedziła z aparatu mowy stonowanym głosem, gdy klapy powiek zamknęły przed wzrokiem różowej istoty, obecność obrotów tarczek. Systemy dezaktywowały się uznając za stosowne oczekiwanie na ponowną funkcjonalną sposobność do działania. Różowa masa pochłonęła androida i mało kto poznał się o istnieniu jej pośród ziemskiego pułapu. Egoistycznie nie ingerowała na jakiekolwiek bodźce wydzielane przez różową istotę, liczyło się to, że plan zostanie spełniony. By odnaleźć cel, musi odnowić swoją jednostkę, a istota zwana Raa była kluczem do zwiększenia mizernych statystyk prawdopodobieństwa. Demon zapewne mógł poczuć znaczny wzrost temperatury w swoim ciele zdradzający, że android gdzieś tam zagnieździł się w jej wnętrzu. Kojarzyła to ciepło wielokrotnie, szczególnie w ostatnich chwilach nie żywota maszyny, gdy syntetyczna tkanka nie chroniła przed energią promieniującą z rdzenia. Podręczna geotermalna siła pracowała pełną parą, a drobnica wysoce wyspecjalizowanych nanitów to ostatnie, co zdezaktywowane ciało wypuściło z uszkodzonych podzespołów.

OCC:
Na czas nieokreślony VV jest częścią Raa w ramach nagrody za ostatnie działania na forum w fabule, tymczasowo oneone1 jest w stanie czuwania, zarazem rezydując w ciele Raa.

Koniec sparingu, proszę o ocenę.

Dalsze posty Raa, proszę pisać samodzielnie w parku.

______________________

Know your place:
 
Powrót do góry Go down
Raziel
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
avatar

Liczba postów : 830
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

SCOUTER
HP:
10800/15000  (10800/15000)
Ki:
12672/14400  (12672/14400)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   Pon Sty 16, 2017 9:53 pm

Przyjemna walka. Galareta, kontra stara puszka. Tylko kiśla brakowało dziewczyny Very Happy 100 pkt dostajecie i po 20 ode mnie.

______________________

Powrót do góry Go down
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa   

Powrót do góry Go down
 
Walka w parku: VV Oneone1 vs Raa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sprzedajemy wpierdol za darmo. Prosimy o ustawienie się w kolejce. [walka wręcz]
» Walka z bałwochwalstwem i kultem królowej niebios.
» Przyczajony tygrys, ukryty wąż. [walka wręcz]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Sparingi-
Skocz do: