Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
NPC
Liczba postów : 1175
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Zaułki

on Sro Maj 30, 2012 12:20 am
First topic message reminder :

Tu lądują wszystkie śmieci, czyli ludzie ze splamioną przeszłością oraz renegaci. Praktycznie jedyne miejsce, nad którym armia nie ma władzy.

Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012


Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 4:09 pm
Blade gdy tak szukał i wypytywał ludzi, nagle jeden z nich zwrócił na niego uwagę, widać że wyglądał na takiego narcyza, który zawsze przegląda się w lustrze.
No cóż, to go za bardzo nie obchodziło, miał nadzieję, że narcyzik mu coś powie, a jak nie przejdzie do kolejnego planu, czyli obicia mordy i dostania odpowiedzi dzięki sile. Podszedł do kolesia, który przeglądał się w swoim lustrze, zaczął mówić do niego łagodnie, żeby go niechcący nie przestraszyć:

-Witaj, kimkolwiek jesteś, potrzebuję dowiedzieć się kto może mi oddać lub sprzedać saiyańskie ogony lub kulę, która była z najcięższego metalu, czyli innymi słowy, prozanu. Wiesz gdzie mogę to dostać ?

Saiyan wolał poczekać na odpowiedź, ponieważ nie chciał od tak odchodzić, nawet jak go bardzo obrzydzała ta brzydka buźka, musiał zaczekać na jego odpowiedź. Ma nadzieję, że dostanie od niego informację, a jak nie, to najwyżej postara się je wyciągnąć siłą.
Założył jedną ręką na drugą i czekał na odpowiedź, myślał jak tam idzie Altairowi, nawet nie wiedział gdzie mają się spotkać jak zdobędą te wszystkie artefakty, trochę się tym zaniepokoił, ale pewnie Altair coś wymyśli, więc jakoś się znajdą.


NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 4:56 pm
Gość, którego napotkał Blade wyglądał na narcyza, jednak jego sposób bycia wynikał z czegoś innego. No właśnie.... Cały czas błądził wzrokiem po ciele Saiyan'a, a gdy ten przemówił, nie odpowiedział od razu. Wreszcie przeniósł spojrzenie na twarz ogoniastego i rzekł:

- Oooooch masz taki głęboki głos, mógłbym Cię słuchać godzinami - westchnął strzelając zalotnie oczami - Taaak, wiem gdzie można znaleźć jedną z rzeczy których poszukujesz.

Zbliżył się do Blade, przystawił usta do jego ucha i zaczął szeptać:

- Musisz iść cały czas w lewo, aż wreszcie trafisz do obskurnego miejsca zwanego kasynem. Tak znajdziesz typków, od których powinieneś dostać ogony. Ale po co one takiemu przystojniakowi coooo? - spytał robiąc dziubek ustami.

Jego dłonie znajdowały się teraz niebezpiecznie blisko "interesu" Blade. Ludzie przechodzący obok dziwnie na nich spoglądali, niektórzy nawet śmiali się i pokazywali ich sobie palcami.
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 5:18 pm
Saiyan bardzo długo czekał na odpowiedź, widział tylko jak narcyz patrzył na całe ciało jego. Trochę to było dla niego niezręczne, ale cóż miał poradzić, chciał usłyszeć wreszcie od niego, gdzie może dostać te wszystkie rzeczy.
Nagle narcyzik powiedział parę słów, które nieco zdenerwowały Blade'a, był na niego bardzo zły, ale musiał poczekać, aż wyjawi mu więcej. Po dłuższej chwili, usłyszał to co miał usłyszeć, lecz ten koleś tak był blisko, jeszcze sięgał swoimi dłoniami tam gdzie nie trzeba, więc odskoczył saltem do tyłu i popatrzył się na niego z gniewem w oczach. Uśmiechnął się wrednie, mówiąc do tego kolesia:

-I o to mi chodziło, a teraz wybacz, ZNAJ SWOJE MIEJSCE !

Wybił się z nogi i walnął z całej siły narcyza, aż ten poleciał tak wysoko, że pewnie gdzieś twardo wyląduje albo w mieście, może nawet spadnie na pustynie. Sam o tym dokładnie nie wiedział. Nie ważne co się z nim stanie, wie na pewno, że nie zobaczy tego jego pedalskiej buźki.
Ruszył on w stronę kasyna, miał nadzieję, że nie napotka kłopotów. Podczas spokojniej wędrówki, myślał jak tam idzie Altairowi, pewnie też ciężko, najgorsze jest to, że te poszukiwania będą bardzo długie, ale chociaż było coś do roboty.
Po kilku minutach, już był w kasynie, wszyscy się na niego spojrzeli z niepokojem, reszty nawet nie obchodziło po co tu przyszedł.
Zaczął wszystkich wypytywać o kulę z protanu i ogony saiyańskie, nawet zapytał się o wilczy medalion, ponieważ nie wiedział, czy Altair też szuka tego samego. Miał nadzieję, że wreszcie znajdzie jakiś trop i będą mogli wrócić jak najszybciej do Akademii.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 8:00 pm
Za posłanym w przestworza adoratorem dało się słyszeć głośne i przeciągane w nieskończoność: "Ale dlaczegoooooooo?", po czym zniknął gdzieś na wysokości centrum miasta. Blade ruszył dalej, a po paru minutach drogi spostrzegł jakiś obskurny lokal, nad którym wisiała krzywo zawieszona tabliczka z napisem "Kasyno". Ten kto malował litery na kawałku drewna chyba niezbyt dobrze władał pędzlem. W samym środku śmierdziało spoconym dziadem. Nad stolikami unosiła się gęsta mgła, spowodowana zapewne przez tych, którzy kopcili jakieś świństwa. Saiyan zaczął wypytywać ludzi o szukane artefakty. Nagle ktoś zawołał go z głębi sali, a gdy ten podszedł mógł zobaczyć, że to jakiś gość siedzący z masą ludzi przy stoliku od ruletki.

- Hej hej, mam coś czego szukasz, siadaj - a gdy Blade zajął swoje miejsce spytał, wskazując na stolik - grasz?

OCC:
Ruletka. Jeśli zdecydujesz się grać, to objaśnię Ci zasady, bo będą nieco inne niż w "klasycznej".

______________________


avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 8:32 pm
Gdy już czarnowłosy zasiadł, podszedł do niego jakiś koleś, który miał coś czego akurat Blade szukał. Wreszcie może trafi na okazję, zdobędzie jeden z przedmiotów, dalej myślał jak tam Altaiowi też szło, pewnie nie zaciekawię, ale bardziej go obchodziło czy ten koleś mówi prawdę co do któregoś z artefaktów. Kadet spojrzał się na niego, mówiąc:

-Wybacz, ale nie przyszedłem tutaj dla rozrywki, jak masz te przedmioty, to z chęcią się im przyjże, jeśli w ogóle je masz.

Wolał poczekać na odpowiedź jegomościa, jakoś nie lubił hazardu, więc postanowił poczekać, aż ten pokażę, czy naprawdę ma te przedmioty, a jak nie to postraszy go, na pewno je odda po dobroci.
Miał nadzieję, że jak to wszystko się skończy, wreszcie wróci wraz ze swoim towarzyszem poszukiwań do Akademii i zaczął dalszy trening. Blade się trochę zdziwił, że nikt ich nie szuka, pewnie Kapitan ma to gdzieś.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 9:48 pm
Wokół stołu gromadziło się coraz więcej osób. Napierali oni na tych siedzących, aby lepiej widzieć co dzieje się w centrum. Po słowach Blade'a krupier spojrzał na niego, po czym rzekł:

- Myślisz, że oddam Ci je za darmo? Zapomnij, żeby je zdobyć musisz zagrać. I wygrać oczywiście. To jak wchodzisz w to? Jak nie to zwolnij miejsce, jest masa innych chętnych - omiótł wzrokiem tych wszystkich stojących wokoło.

- Heej przyłącz się, będzie zabawnie - rzuciła jakaś całkiem urodziwa panna, siedząca na lewo od Blade'a.

W tym przybytku hazardu chyba faktycznie można znaleźć wiele ciekawych rzeczy. W tym oczywiście jeden z poszukiwanych artefaktów.

______________________


avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 10:51 pm
Blade usłyszał słowa dziwnego kolesia, chyba nie miał innego wyboru jak zagrać, ale nie , on za bardzo nie lubił hazardu, więc jakoś nie chciał wchodzić do gry, nawet nie miał co postawić, jakby Altair tu był, to by pożyczył od niego scouter, to już by była wysoka cena, a tak to nie ma nic. Blade wstał, ponieważ przeszkadzał innym dołączenia do gry, podszedł do tego kolesia i powiedział w jego stronę:

-Nie będę niestety w to grał, mogę ci oddać w zamian jakąś przysługę, jeśli się zgodzisz oczywiście.

Saiyan wolał i tak poczekać, więc cofnął się trochę do tyłu, ponieważ wszyscy się przepychali, żeby zagrać w tą dziwną grę, która dla saiyana nie była do pojęcia. Oparł się o ścianą i wyczekiwał, aż ten podejdzie czy w ogóle coś zrobi. Miał nadzieję, że będzie mógł mu oddać przysługę, a nie grać w tą grę hazardu.

avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Nie Sty 13, 2013 12:32 pm
Krupier nawet nie spojrzał na Blade'a, gdy ten wstał i podszedł do niego. Pozostali gracze byli akurat zajęci obstawianiem, tak więc minęła chwila zanim odpowiedział. Gdy już kulka zatrzymała się i jedna z osób zgarnęła nagrodę (była to owa paniusia, która zagadała wcześniej do Saiyan'a), wreszcie rzekł:

- Niestety młody, albo grasz, albo nie ma towaru. Takie są tu zasady.

Po czym zaczął ponownie przyjmować zakłady. Z głębi sali dobiegł głos zwycięzcy poprzedniej gry:

- Heej, no nie daj się prosić. Zobacz jak mi dobrze idzie - uśmiechnęła się pokazując spory stos żetonów - może i Tobie się poszczęści.

Kolejka oczekujących była coraz większa. To była ostatnia szansa na dołączenie do gry. Za chwilę będzie za późno i ewentualna szansa na zdobycie jednego z artefaktów przejdzie Blade'owi koło nosa.

______________________


avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Nie Sty 13, 2013 1:25 pm
Saiyan musiał odczekać chwilę, aż ten mu odpowie, bo widział że od razu zaczęło się nieźle dziać, strasznie szybko ktoś wygrywał, lecz dla niego ważniejsze było co chciał w zamian. Po dłuższej chwili.
Jakoś nie miał ochoty grać w jakiś beznadziejny hazard, o którym tutaj mówili i grywali. Blade z lekka spoważniał, położył rękę na ramieniu gościa i rzekł:

-No cóż, w takim razie żegnam, życzę miłego dnia. Powodzenia także w wygranej.

Poklepał go jeszcze chwilę po plecach i pokierował się w stronę wyjścia, ponieważ nie miał zamiaru przebywać w takiej norze. Gdy wyszedł ponownie zaczął wypytywać ludzi o te same artefakty co wcześniej. Miał nadzieję, że dostanie odpowiedź od kogoś rozsądnego, a nie od jakiś kanciarzy, którzy by tylko grali w różne gry za pieniądze.
Przemierzał kolejne zaułki i uliczki, żeby znaleźć kogoś rozsądnego, czekał na okazję, aż ktoś taki się znajdzie i zaoferuję mu to co mu jest tak bardzo potrzebne. Kadet, gdy tak się przechadzał, myślał jak tam idzie jemu towarzyszowi, może nawet znalazł się w jakiś tarapatach , ale to było dla niego jakoś nieistotne, miał nadzieję, że on sobie jakoś poradzi.
Blade tak chodził przez parę minut, ale nikogo nie widział, kto by chciał się zainteresować tym co on mówił. Podrapał się po głowie, przez zakłopotanie w jakim był, nie chciał wracać do kasyna, ponieważ wiedział, że może zrobić tam bajzel, a wie, że to by się źle skończyło.
Przypomniał sobie, co się wydarzyło w burdelu, wiedział po prostu, że nie może walczyć w budynkach, na dodatek gdzie przebywają ludzie. Zawsze mógł kogoś zranić, a on tego by nie chciał, by komuś stała się krzywda, np przez zawalający się dach lub jakby belki przytrzymujące konstrukcję komuś spadły na głowę. Kadet wziął się w garść i dalej szukał i wypytywał o artefakty.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Wto Sty 15, 2013 9:44 pm
Blade wrócił do punktu wyjścia. Przez dość długi okres czasu nie napotkał nikogo ciekawego. Właśnie mijał wcześniej odwiedzone kasyno, gdy drzwi otworzyły się i wyszła przez nie kobieta, która tak zachęcała go wcześniej do podjęcia wyzwania. Dopiero teraz przy świetle dziennym i bez tych wszystkich facetów dookoła mógł obejrzeć ją w pełnej krasie.
To, czy była atrakcyjna zależało już od gustu. Uśmiechnęła się na widok Saiyan'a i kołysząc ramionami, szybkim krokiem podeszła do niego.

- O, miałam nadzieję, że gdzieś Cię tu spotkam. Trochę szkoda żeś się nie zdecydował na grę, byłoby ciekawiej. Ale nie o tym chciałam z Tobą pogadać. Podobno czegoś szukasz, mogę wiedzieć czego dokładnie? Przy okazji - jestem Sira - wyciągnęła do niego rękę na przywitanie.

Wyglądało na to, że do Blade'a znowu uśmiechnęło się szczęście. To kolejny raz, gdy ma szansę dowiedzieć się czegoś o poszukiwanych przedmiotach. A może nawet stać się posiadaczem jednego z nich.


Ostatnio zmieniony przez NPC. dnia Nie Sty 20, 2013 6:11 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Wto Sty 15, 2013 10:06 pm
Blade szukał i szukał bez końca, lecz nikt nie chciał mu odpowiedź na pytania. Gdy przechodził ponownie obok kasyna, zauważył on w świetle planety, saiyankę, która z kimś mu się kojarzyła.
Gdy odezwała się do niego, poznał jej głos, wiedział że to jest ta sama osoba, która wcześniej zachęcała go do gry. Zatrzymał się przy niej, gdy ta mówiła do niego. Podrapał się po głowie, przez to że był trochę zdenerwowany.
Gdy już ten dziwny efekt ustał, odpowiedział gestem podania ręki, czyli przywitał się i odpowiedział na jej pytanie:

-Bardzo mi miło poznać, jestem Blade River.Tak, istotnie szukam saiyańskich ogonów dla mojego znajomego, potrzebuję także wiedzieć gdzie zdobyć kulę, która jest z tworzywa nazywanego Prozan.
Na dodatek, potrzebuję znaleźć wilczego medalionu, jeśli mi pomożesz oddam ci przysługę, ponieważ nie mogę nic dać w zamian.


Saiyan trochę się zawstydził, ponieważ nie gadał z saiyańską dziewczyną od tak dawna, od kiedy była bójka w burdelu.
Wolał poczekać na odpowiedź, może ją zdobędzie, a może znowu zostanie olany. Sam tego nie wiedział. Blade miał nadzieję, że dziewczyna nie będzie chciała aż tak wielkiej przysługi.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Nie Sty 20, 2013 6:29 pm
Kobieta uścisnęła dość mocno dłoń Blade'a. Wysłuchała z poważną miną tego, co miał do powiedzenia. Następnie na jej twarzy zagościł lekki uśmiech i rzekła:

- Poszukiwacz co? Takich ja Ty spotykam po kilku dziennie. Po co Wam te wszystkie śmieci? Zresztą nieważne. Mogę Ci załatwić ogony, ale musisz coś dla mnie zrobić. Pomożesz mi w... zemście. Mam do pogadania z jednym typem, ale wolałabym nie iść do niego sama. Przydasz mi się jako ochroniarz, chociaż sama nieźle sobie radzę. Zainteresowany? Jak tak to ruszajmy - po czym nie czekając na odpowiedź Saiyan'a ruszyła w wąską uliczkę.

Cóż było robić? Perspektywa obicia mordy jakiemuś typowi, nie wiedząc nawet jaką siłą dysponuje nie była zachęcająca, ale trzeba w końcu ruszyć z miejsca i zdobyć któryś z przedmiotów.

OCC:
Idziesz za panienką. Po dość długiej wędrówce dochodzicie do jakiejś obskurnej dzielnicy i stajecie przed czyimś domem. Tylko nie pisz w jej imieniu, ani co ona robi.
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Nie Sty 20, 2013 6:59 pm
Blade wysłuchał jej dokładnie co ma do zaoferowania, więc nie miał innego wyboru jak zgodzić się. Kiwnął głową na znak, że wszystko zrozumiał i zaczął iść za saiyanką, bo nie miał i tak nic lepszego do roboty. Gdy usłyszał, że będzie mógł komuś obić mordę, bardzo go to zadowoliło, wreszcie będzie się mógł na kimś wyżyć.
Gdy tak szli, różne stwory, kosmici i saiyanie patrzyli się na nich, lecz czarnowłosy jakoś nie zwracał na to uwagi, bo po co.Kadet miał nadzieję, że daleko nie będą musieli iść ,ponieważ za bardzo nie lubi chodzić, chciał tylko dojść. Po chwili ujrzeli jakiś dom, przed którym się zatrzymali. Sam nie wiedział po co dokładnie tu przyszli, lecz domyślał się powoli o co tu chodzi.
Ten dom pewnie należy do gościa, którego ta siayanka chcę załatwić. Podrapał się po tyle swojej głowy, bo był z lekka zakłopotany, przecież nie będą tak stali i nic nie robili. Postanowił on zrobić sobie niewielki trening. Odwrócił się w jej stronę, zaczął do niej mówić:

-Słuchaj, przed wejściem do jego domu, zrobię sobie niewielką rozgrzewkę, ok ?

Zrobił parę salt do tyłu, był parenaście metrów od saiyanki, nie chciał czekać na jej odpowiedź, wolał już trenować. Zaczął walić różne triki i ciosy w powietrze, niestety nie miał manekina treningowego jak na sali, więc musiał sobie radzić samodzielnie.
Wzbił się wysoko w powietrze, najpierw atakował rękoma, a potem zaczął robić jakieś kopnięcia w nic. Po chwili wylądował, ponieważ trochę się zagalopował, zapomniał zrobić rozgrzewki.
Zaczął serię pompek, zrobił ich tak z 50, potem zaczął robić pompki na jednej dłoni, też zrobił ich tak z 50. Po dużej serii pompek, stanął na dłoniach i zaczął robić skłony na rękach, dokładnie rzecz biorąc robił pompki w powietrzu, zrobił takich tylko 20. Zrobił salto do tyłu i wylądował sztywno na nogach.
Po wylądowaniu na nogach, położył się na plecach, zaczął robić przysiady, ponieważ musiał sobie wyrobić klatę. zrobił tylko 30 przysiadów. Po skończonej serii brzuszków, wstał i znowu zaczął atakować pięściami powietrze. Nagle wpadł na pomysł, mógł przecież użyć kubłów na śmieci jako manekiny, ponieważ nic innego nie było do zniszczenia.
Skoczył w stronę kubłów, podbił dwa pod rząd, jednego walnął, przez co poleciał gdzieś daleko, a drugiego katował na ścianę, przez co śmietnik został zniszczony. Złapał parę głębokich oddechów, otarł pot z czoła i powiedział:

-Teraz pora na drugi etap treningu, mam nadzieję, że jej się tak nie śpieszy, dawno nie trenowałem, muszę być w formie, żeby obić temu komuś mordę, hehehe.

Powiedział sam do siebie, po czym miał zamiar zacząć dalszą część treningu.

OOC: Początek treningu.
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Wto Sty 22, 2013 4:07 pm
Czarnowłosy zaczął drugą część swoją treningu, więc usiadł on w jakimś czystym miejscu i zaczął medytować. Medytacja miała go wyciszyć, ale po czym także stanie się silniejszy, ponieważ oczyści swojego ducha.
Po kilku minutach medytacji, no nie za wiele medytował, ponieważ pewnie saiyancie zależało jak najszybciej skopać tamtego gościa, więc wstał, otrzepał swoją dolną część stroju i zaczął trening swoimi nogami.
Zrobił parę salt w stronę kubłów na śmieci, podbił trzy na raz swoimi nogami, gdy wzbił się razem z nimi, zaczął je ciągle podbijać wyżej. Po chwili, gdy tak ciągle wyżej podbijał te kubły, zrobił obrót w stronę jednego z kubłów i wykopał go gdzieś daleko, chyba w stronę czerwonej pustyni, sam nie wiedział gdzie on poleciał, widać było przez chwilę błysk kubła, oznaczało to że bardzo daleko się znajdował.
Blade gdy spojrzał na dwa pozostałe kubły, złapał je, rozkręcił je tak szybko, przez co powstał wir i rzucił w stronę ziemi, jeden z kubłów, przez co został zmiażdżony od siły lotu. Saiyan postanowił zniszczyć ostatni kubeł w pięknym stylu.
Odwrócił się głową w stronę ziemi, zaczął go podbijać samymi nogami, po chwili pojawił się za nim, złapał go, zaczął razem z nim tworzyć spiralę. Miał nadzieję, że jego dawny atak, który został użyty na Altairze, można jeszcze wykorzystać.
Gdy już był prawie przy ziemi, odsunął jedną nogę, położył kolano na tyle kubła i podbił się, a sam kubeł rozstrzaskał się o ziemię. Kadet wylądował, wcześniej zrobił kilka salt. Otarł pot z czoła, podszedł do dziewczyny i powiedział:

-Dobra, to co mamy robić ? Już jestem gotowy, żeby stawić mu czoła.

Powiedział do saiyanki, miał nadzieję, że zaraz otrzyma od niej odpowiedź, ponieważ za bardzo nie chciał długo tutaj balować, jakoś nie przepadał za tą dzielnicą.
Blade był zaciekawiony jak sobie radzi Altair, pewnie lepiej od niego, ale to teraz nie ważne, liczy się czy jemu też się uda.

OCC: Koniec Treningu.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Wto Sty 22, 2013 10:23 pm
Kobieta była nieco zaskoczona tą nagłą potrzebą Blade'a, jednak nie miała nic przeciwko. Wzruszyła ramionami i odparła:

- Jasne, skoro musisz - po czym usiadła sobie pod jakimś murkiem.

Z każdą kolejną minutą niecierpliwiła się jednak coraz bardziej. Nerwowo stukała stopą o podłoże, jej miny również wyrażały coraz to większe niezadowolenie. Po następnych kilkunastu minutach wstała i zaczęła przechadzać się w tą i z powrotem. Wreszcie Saiyan zakomunikował koniec ćwiczeń, co kobieta skwitowała znudzonym "Nareszcie". Podeszli nieco bliżej domku. W środku paliło się światło, więc można było założyć, że ich "ofiara" jest na miejscu. Saiyan'ka wzięła z ziemi sporych rozmiarów kamień, rzuciła nim w okno wybijając szybę i krzyknęła:

- Ej fajfusie, wyłaź no ze środka! Mam Ci coś do powiedzenia!

Szybko spojrzała na Blade'a i zakomunikowała:

- Spoko, to frajer, wywalili go po miesiącu z Akademii bo nic nie potrafił. Ty go przytrzymasz a ja obiję mu tę śliczną buźkę - tu uderzyła pięścią w otwartą dłoń.

Po chwili dało się słyszeń odgłos otwieranych drzwi i czyjąś sylwetkę u progu domu.

OCC:
Na razie jeszcze nic nie robisz, przyjdzie na to czas.

______________________


avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Wto Sty 22, 2013 10:51 pm
Blade zauważył, że saiyanka się niecierpliwiła, to dobrze że skończył ten tak jakby "trening", bo nie można było tego tak dosłownie nazwać treningiem. Gdy dziewczyna wreszcie się ucieszyła, po skończonym treningu, podeszła ona do budynku w którym znajdował się ów gość, któremu chcę przetrzepać tyłek.
Kadet podszedł wraz z nią, ponieważ miał zamiar jej pomóc za ogony. Zobaczył nagle, jak zaczęła rzucać kamieniami w okno właśnie tego kolesia, naprawdę musiał się wkurzyć. Miał nadzieję, że nie jest zbyt silny i że da radę go przytrzymać.
Słychać było jakieś chodzenie po domu, nagle otworzyły się drzwi. Saiyan nie wiedział czego może się spodziewać, nie wiadomo co mogło wyjść z tego budynku. Zobaczył on sylwetkę jegomościa, miał nadzieję, że nie jest jakiś silny, bo wtedy by miał przechlapane.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Czw Sty 24, 2013 4:29 pm
Z domu wyszedł słusznej postury, młody Saiyan. Minę miał niezbyt zadowoloną, najwyraźniej nie życzył sobie gości, a tym bardziej tak nieuprzejmych.
- Co Ty tu robisz? - spytał na widok kobiety - myślałem, że już wszystko sobie wyjaśniliśmy. A to kto - dodał pokazując podbródkiem na Blade'a - Twój nowy chłopak?

- Taaaak, to moja najnowsza zdobycz - odparła Sira przysuwając się do ogoniastego i przytulając się nieznacznie - i jest 100 razy lepszy od Ciebie - zaczęła mierzwić Blade'owi włosy - jest Nam ze sobą bardzo dobrze, prawda kotku?

Zrobiła do swego "wybranka" dzióbek jakby chciała go pocałować. Gdy tylko na niego spojrzała puściła mu oko, jakby dając mu znać, aby wczuł się w rolę. Wyglądało na to, że gość stojący przed nimi to jej były, a dziewczyna przyszła tu po to, by wzbudzić w nim zazdrość i pokazać co stracił. Tylko czy Blade zagra wystarczająco "kozackiego" gościa?
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Czw Sty 24, 2013 5:42 pm
Blade sam nie wiedział na co czeka, dokładnie rzecz biorąc, widać było tylko posturę. Po chwili, facet wyłonił się zza cienia, miał on sporą posturę jak na saiyana. Nagle usłyszał głos tego kolesia, zaczął gadać z tą saiyanką, a ta nagle przytuliła się do niego.
Zdziwiło go to bardzo, nie wiedział że może chodzić o zwykłą zazdrość do innego saiyana, to było bez sensu na co się pisał kadet. Czuj się z lekka nieswojo przez to co nagle odwaliło tej saiyance, nie wiedział co mógłby z tym zrobić.
Blade odsunął się od niej, ponieważ wystarczająco długo go trzymała. Podrapał się po swoich spiczastych włosach, bo czuł się przez nią dziwnie. Po chwili myślenia, powiedział:

-Zwariowałaś, mieliśmy mu obić mordę, ale nie udawać parę zakochanych, wybacz, niepotrzebnie się z tobą wybierałem.

Oparł jedną rękę na drugą, miał nadzieję, że dostanie przeprosiny za tą jej szopkę. W ogóle co ona sobie myślała. Przykleiła się do niego jakby byli już dłuższy czas razem, jeszcze sobie pozwoliła miziać jego włosy, to jest niewybaczalne.
Miał nadzieję, że dostanie ogony, strasznie był na nią zły. Mogła by się wcześniej z nim dogadać, a nie grać na aktora, czyli od razu.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Czw Sty 24, 2013 9:54 pm
Zdecydowanie nie takiej reakcji spodziewała się Sira. Jednak udało jej się zachować zimną krew. Maskując zaskoczenie, uśmiechnęła się krzywo i szybko podbiegła do Blade'a.

- Kotku zaczekaj, nie zrozumieliśmy się - zapiszczała słodkim głosikiem, po czym chwyciła go za rękę - co Ty do cholery wyprawiasz, miałeś mi pomóc! - jej głos zmienił się w zjadliwy syk - wykaż no że trochę cierpliwości! Spokojnie, obijemy mu mordę, ale nie tak od razu. Poudawaj trochę mojego nowego chłopaka, a potem weźmiemy go z zaskoczenia. Chyba zależy Ci na tych ogonach no nie? - spytała na koniec, spoglądając na Saiyan'a spode łba.

Były Saiyan'ki obserwował tę scenę z szeroko otwartymi oczyma. Trudno było stwierdzić, czy już we wszystkim się połapał, czy uwierzył, że doszło do nieporozumienia. Na myśliciela to on nie wyglądał, więc jest jeszcze nadzieja.

______________________


avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Czw Sty 24, 2013 11:43 pm
Kadet nie miał innego wyboru jak się zgodzić. Gdy do końca wysłuchał jej prośby, okazało się, że jednak obiją mu mordę, to znaczy nie on, tylko ona, ważne że za pomoc coś dostanie.
Kiwnął głową , że wszystko zrozumiał. Podszedł do niej z lekka bliżej, przytulił ją, ale nie za mocno, żeby jej przez przypadek nie udusić. Popatrzył się na nią smutnym wzrokiem, tak jakby miał się zaraz popłakać i powiedział:

-Przepraszam kochana, coś mi odbiło, więc to jest twój były, widać że nie był ciebie wart. - po wypowiedzianych słowach, pocałował saiyankę w policzek, miał zamiar pocałować ją w usta, lecz nie wiedział jak ona zareaguję. Po pocałowaniu jej w policzek, popatrzył się z wrednym uśmieszkiem na jej byłego faceta, miał nadzieję, że to wszystko wypali, bo jak nie no to wpadli.
Blade sobie pomyślał, że jakby miał żonę jako saiyankę to na pewno by mu urodziła silnego syna, mimo młodego wieku, ale pewnie tak naprawdę jest przez kogoś zajęta, to wreszcie tylko pomoc w zazdrości.
Saiyan zaczął bawić się włosami saiyanki, ponieważ miał odegrać bardzo dobrą rolę jej faceta. Po dłuższej chwili, po prostu nie mógł się powstrzymać, odsunął o ciupinkę dziewczynę i powiedział:

-Przepraszam, ale sama tego chciałaś. - Po tych słowach, pocałował saiyankę w usta. Nie mógł się jej oprzeć, a miał przecież tylko grać.
Blade trochę za daleko się posunął, ale miał nadzieję, że ona nie będzie miała mu tego za złe. Bał się teraz, po tym długi i namiętnym pocałunku, co zrobi jego wspólniczka.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Pią Sty 25, 2013 4:57 pm
Trzeba było przyznać, że Blade doskonale odegrał swą rolę. Sira spojrzała na niego nieco zaskoczona, lecz po chwili na jej twarzy widniał przymilny uśmieszek. Odwzajemniła uścisk i przytulona do Saiyan'a wytknęła język do swego byłego, na co ten prychnął ze złości i mruknął:

- Żałosne. Przylazła tu tylko po to, żeby pomiziać się z jakimś typkiem.

Po chwili jednak stało się coś nieoczekiwanego, przynajmniej dla dziewczyny. Blade złożył na jej ustach namiętny pocałunek. Przez chwilę stała zszokowana z opuszczonymi rękoma, lecz po chwili wzdrygnęła się i odepchnęła lekko chłopaka, "odklejając" się od niego.

- Spokojnie kotku - rzekła spokojnie, chociaż po jej minie można było wywnioskować, że się w niej gotuje - Zwolnij, bo ten tam jeszcze się podnieci - łypnęła na swego byłego.

Przez moment nastała cisza podczas której Sira wycierała dyskretnie usta. Następnie wolnym krokiem podeszła do faceta i powiedziała:

- Ale to prawda co mówisz misiu, ta świnia nie była mnie warta. A teraz za to zapłaci! - po czym bez ostrzeżenia kopnęła go z całej siły w krocze.

Gość skrzyżował nogi i złapał się za klejnoty. Ból był jednak tak duży, że po chwili padł na kolana, a minę miał taką jakby miał za chwilę zemdleć.

- Łap go i przytrzymaj! - krzyknęła Sira - teraz mu się odpłacę!


______________________


avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Pią Sty 25, 2013 5:07 pm
Blade nie wiedział co robi, po prostu tak zareagował, a nie inaczej, nie mógł się powstrzymać, miał nadzieję, że saiyance się to podobało, ponieważ chciał to odegrać najlepiej jak mógł.
Po chwili, zobaczył że saiyanka go odpycha, wiedział że jednak jej się nie spodobało, trochę mu mina zrzedła, gdy ta go odepchnęła, ponieważ chyba ona nie czuła tego samego co on do niej, chyba się z lekka zagalopował z tą miłością do saiyanki.
Nagle dziewczyna podeszła pod swojego byłego , stała tak przez chwilę, po chwili coś zaczęła gadać chyba w jego stronę, po czym co zrobiła ? Kopnęła go w jego rubiny, nie było to chyba dla tego typa przyjemne.
Kadet wiedział co musi zrobić, podbiegł szybko za niego, zrobił mu nelsona, ponieważ ona go o to poprosiła. Wreszcie coś się zaczęło dziać. Blade miał nadzieję, że teraz saiyanka zemści się za wszystko, a on chociaż mógł pomóc ładnej saiyance.
Kadet go trochę obniżył, tak żeby saiyanka miała łatwiejszy cel i bliżej, nawet mogła go poknąć w twarz, tak nisko saiyan opuścił osiłka. Miał nadzieję, że to się zaraz skończy i będą mogli stąd pójść.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Sob Sty 26, 2013 12:05 pm
W oczach Siry pojawił się jakiś złowrogi błysk, gdy tylko unieruchomiony przez Blade'a Saiyan znalazł się tuż przed nią.

- No to teraz się policzymy - szepnęła mściwym tonem.

Odchyliła rękę do tyłu i z całych sił uderzyła gościa w twarz. Powtórzyła tę czynność jeszcze kilkukrotnie. Blade musiał naprawdę mocno trzymać faceta, bo po ciosach dziewczyny odchylało go dość mocno do tyłu. Trzeba przyznać, że miała siłę. Na ziemi pojawiła się krew, jednak Sira nie przerywała "egzekucji"

- Jak - śmiałeś - okłamywać - mnie - przez - cały - ten - czas - krzyczała, zadając kolejny cios po każdym wypowiedzianym słowie - jak - śmiałeś - zostawić - mnie - dla - tej - szmaty. Ty świnio! - kopnęła go potężnie w brzuch

Gość mimowolnie osunął się na kolana. Twarz miał całą zakrwawioną i opuchniętą. Jednak dziewczynie nie było mało. Niczym psychopatka kontynuowała zemstę jeszcze przez kilka minut, dopóki jej były nie stracił przytomności. Dopiero wtedy na jej twarzy pojawiło się zadowolenie.

- No! Ma na co zasłużył - splunęła mu pod nogi, po czym uśmiechnęła się do Blade'a - Poczekaj tu chwilę i go popilnuj, zaraz wracam.

Wycierając sobie zakrwawione dłonie o ubranie, udała się w stronę domu przed którym stali. Nie było jej przez parę minut, podczas których nie wydarzyło się nic ciekawego. Jedynie były Siry wydał z siebie cichy jęk i wypluł trochę krwi z ust. Dziewczyna wróciła niosąc w dłoni dwa ogony, takie same jak ten, który wyrastał z pleców Blade'a

- Tak jak się umawialiśmy, oto Twoje ogony. I niech to co się tu wydarzyło zostanie między Nami. No to na razie, dzięki za pomoc - pożegnała się po czym ruszyła w siną dal.

OCC:
Gratulacje, masz 2 Saiyan'skie ogony. A teraz czekaj, aż znajdzie Cię Alt.

______________________


avatar
Gość
Gość

Re: Zaułki

on Sob Sty 26, 2013 1:01 pm
Altair lecąc z centralnego placu w stronę zaułków, ponownie miał okazję podziwiać krajobraz. Oczywiście nie była to jakaś wspaniała planeta bo wszędzie były pustynie, góry i skały, ale ona także ma swój urok. W międzyczasie zastanawiał się jak sobie radzi kadet Blade. Czarnowłosy chłopak tyle czasu spędził u Dziadka Yaro, że już dawno powinien mieć ogony...a przynajmniej taką miał nadzieję. Kule z prozanu trochę go obciążały, ale jakoś udało mu się lecieć w miarę prosto, a i to jest doskonały trening. Wspaniała rzecz, ale mu nie była tak potrzeba...tak samo ogony. Na co one komu? No ale może te przedmioty przydadzą się ludziom w akademii. Oczywiście nie mają powodu by to oddawać, gdyż robią to z własnej woli, a nie z powodu otrzymania misji. Oczywiście tam ty gość...Kamaro może być problemem, ale o to będzie się martwił już później. Wyjął czarny scouter i nałożył go na ucho by tym samym znaleźć Blade'a. Scouter pikał w poszukiwaniu energii, aż w końcu znalazł charakterystyczną dla kadeta ki. Wiedząc gdzie musi lecieć przyśpieszył trochę aż zauważył jakiś dziwny dom. Odczyt jego energii pochodził stamtąd, albo raczej z podwórka. Altair tylko westchnął nie wiedząc co może o tym myśleć.
"-W co on się znów wpakował..."
Miał nadzieję, że nic złego się nie stało, ale znając wybryki kadeta to jest możliwe dosłownie wszystko. Po niedługim czasie wylądował przed domem i zdjął scouter uprzednio go chowając do spodni. Gdy wylądował to jego oczom ukazał się dość niecodzienny wygląd. Wszędzie była krew...nawet sporo, a na ziemi leżał jakiś zakrwawiony facet cicho jęcząc z bólu. Gdy jego wzrok przeniósł się do góry, to nad tym wszystkim widział stojącego Blade'a trzymającego w dłoni dwa saiyańskie ogony.
-Co tu się stało?
Rzekł Altair nie ukrywając zdumienia, ale jednak dłużej się nad tym zastanowił i dodał.
-Z resztą nieważne. Nie chce wiedzieć. Widzę, że zdobyłeś ogony to wspaniale, ja mam kulki z prozanu, lecz nie wiem gdzie może się znajdować medalion. Masz jakiś pomysł?
Zapytał się kadeta. Szczęśliwie mu się udało i zdobył tak bardzo potrzebne im ogony, ale widząc te miejsce wiedział, że mogą ich jeszcze o coś posądzić więc lepiej się zmywać.
-Ale nie mówmy o tym tutaj. Oddalmy się od tego miejsca a w czasie drogi możesz mi powiedzieć co o tym myślisz, lub czy masz jakiś pomysł gdzie to znaleźć.
Na jego twarzy zjawił się lekki uśmiech, a on sam ruszył przed siebie. Miał zamiar nadal pytać o medalion, albo znaleźć przynajmniej tego cwaniaka. Chociaż może medalion jest gdzieś ukryty? W jakimś dziwnym miejscu? Więc o te dziwne miejsca też warto się pytać.
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Sob Sty 26, 2013 2:51 pm
Blade patrzył jak dziewczyna męczy tego saiyana. Podziwiał ją, nie wiedział że ona może mieć aż tyle siły, nie wszystkie saiyańskie dziewczyny przecież trenują. Po kilku minutach maltretowania swojego byłego chłopaka, Kadet usłyszał od dziewczyny, że zaraz wróci.
Nie wiedział jednak, dokąd ona się wybiera, widział jak wchodzi do domu tego oprycha. Po chwili, zaraz wyszła, lekko odchylił się, po to by zobaczyć co ona tam niesie, czy z czymś wraca. Widział w jej zaciśniętej pięści tylko jakieś ogony, to pewnie to o co mu chodziło.
Puścił on byłego jej jak zwykłą lalkę, która strasznie krwawiła, podszedł on do dziewczyny, ta mu wręczyła ogony i odleciała. Czarnowłosy nawet nie zdążył się z nią umówić, no cóż, jego strata, ważne że zdobył ogony, a to już coś.
Zobaczył tylko jak saiyanka, która miała na twarzy uśmiech odleciała, popatrzył potem na pokrwawionego saiyana, nie mógł się na nim wyżyć, tylko ona wszystko zrobiła. Po dłuższej chwili, usłyszał jakiś świst, zobaczył że Altair przyleciał po niego, pewnie też znalazł coś z tej listy. Nagle Altair powiedział w jego stronę "Co tu się stało", więc ten zaś mu odpowiedział:

-Wiesz co, pomagałem saiyance, po to by zdobyć te ogony, nie musisz być na mnie zły, sam się tego podjąłem.
rzekł odpowiedzią w stronę altaira. Po chwili, usłyszał on kolejne słowa swojego kompana, zdobył on kulki, to dobrze wróżyło, więc został im tylko sam medalion.
Zaczął iść za Altairem, ponieważ jeszcze zaraz coś dopowiedział, więc ponownie mu odpowiedział na jego pytanie:

-Wiesz co, jeśli chodzi o medalion, możemy iść do kasyna, tam kolesie podobno grają, ponieważ ja nie znam tej gry, może poszło by ci lepiej, co ty na to ? Jeśli się nie zgodzisz, to nie mam pomysłów, gdzie może być medalion.
dopowiedział ze smutkiem na twarzy.
Miał nadzieję, że jego kompan zgodzi się grać w tą hazardową grę, ponieważ on sam nie umiał w nią grać. Kadet, gdy tak szedł ze druhem, rozmyślał ciągle nad tamtą dziewczyną, miał nadzieję, że jeszcze ją kiedyś spotka, ponieważ chyba wpadła mu w oko.
avatar
Gość
Gość

Re: Zaułki

on Sob Sty 26, 2013 4:25 pm
Krwistooki szedł przed siebie ze spokojem słuchając Blade'a. Dowiedział się tego, że pomagał jakiejś saiyance i w zamian zdobył te ogony, ale słysząc resztę westchnął i rzekł.
-Nie powiedziałem, że jestem na ciebie zły, no i dodałem, że nie chcę wiedzieć, no ale skoro już mi powiedziałeś to, no to cóż doskonale, że ci się powiodło.
Rzekł czarnowłosy do kadeta, lecz on miał coś jeszcze do dodania. To co od niego usłyszał obudziło w nim nadzieję na to, że zdołają odnaleźć ostatni artefakt. Kasyno...tak to ciałkiem możliwe, albo przynajmniej spotkają tam kogoś kto wie o tym amulecie. Trzeba jednakże pamiętać by nie grać o jakąś fałszywkę. Był dumny z kadeta, że udało mu się uzyskać tak istotną informację. Może nie wszystko jest stracone z a Blade'a będzie jeszcze saiyan. Jednakże wydawał się coś nie obecny. Czyżby chodziło o tą saiyankę której pomagał? Z resztą to nie jego sprawa. Po krótkiej chwili odezwał się do towarzysza.
-To doskonała wiadomość. Kasyno to rzeczywiście doskonały pomysł by tam się rozejrzeć, a więc w drogę! Scouter szybko pomoże nam odnaleźć to miejsce.
Rzekł z uśmiechem do kumpla i dał znak mu przykładając palec do ust, by był cicho i nic nie mówił o artefaktach. Założył scouter na ucho i szukał energii, czy informacji o tym miejscu. Odczyty energii wskazywały gdzie w jednym miejscu jest sporo słabych energii. Ponownie go zdjął i włożył do kieszeni ruszając w stronę szulerni. Po pewnym czasie udało mu się dotrzeć i zauważył jakiś dość okazały budynek z napisem "Kasyno". Nie wiele myśląc przekroczył wejście i się rozejrzał po okolicy. Wiele osób nie wyglądało na saiyan, ale i wielu nimi było. Praktycznie każdy w coś grał, więc może jak podpatrzy jak im idzie to sam się by czegoś nauczył. W każdym razie podszedł do jakiś grających osób i zadał pytanie.
-Czy wiecie może coś o szarawym medalionie w kształcie pyska wilka?
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Sob Sty 26, 2013 5:48 pm
Blade ciągle szedł równym krokiem z Altairem. Miał nadzieję, że to co powiedział swojego kompanowi, czyli to, że ostatni artefakt może być w kasynie, przyda mu się jako dobra informacja.
Kadeta zdziwiło to, że jednak jego krwistooki znajomy nie był na niego zły, po prostu wolał nie wiedzieć o tej sytuacji z saiyanką, lecz nie był zły, pogratulował mu nawet, co go ucieszyło.
Nagle usłyszał, że jednak Kasyno było całkiem dobrym pomysłem, więc czarnowłosy odpowiedział swojemu druhowi:

-Wiedziałem, że to jednak będzie dobry pomysł, hehe.
Zobaczył jak używa scoutera do wykrycia kasyna, przecież ono było niedaleko, bo Blade był w nim niedawno, lecz wolał nie grać w hazardowe gry.
Gdy tak szli, mina Altaira zmieniła się na lepszą, chyba znalazł kasyno, możliwe, sam on tego nie wiedział. Gdy już dotarli, nagle jego kompan zaczął pytać się o medalion, lecz on wolał siedzieć cicho, wie że na pewno niektóre osoby będą go kojarzyć, ale ma nadzieję, że inni nie zdziwią się, że powrócił nie sam, tylko z kimś.
Sponsored content

Re: Zaułki

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito