Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
NPC
Liczba postów : 1175
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Zaułki

on Sro Maj 30, 2012 12:20 am
Tu lądują wszystkie śmieci, czyli ludzie ze splamioną przeszłością oraz renegaci. Praktycznie jedyne miejsce, nad którym armia nie ma władzy.
avatar
Gość
Gość

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 1:56 pm
Altair razem z Blade'em leciał w stronę zaułków z zamiarem zdobycia tam jakiś informacji. Domyślał się, że powinni szukać podejrzanych lub szemranych typków, ale także uważać na siebie. Zdziwił się trochę pytaniem saiyana. Nie wyglądał on na zwyczajnego przedstawiciela ich rasy. Tym czasem zamierzał odpowiedzieć na pytanie towarzysza.
-Nie jestem taki jak reszta, więc się nie martw. Jeśli zasłużysz na moje uznanie to kto wie...Aczkolwiek jesteś dziwny i głupi...przykład to co się stało w stołówce. Kadeci są traktowani jak ścierwo, jak zdążyłeś się domyślić. Ja się odbiłem z dna tylko dlatego, że się wykazałem, ale nadal jestem niczym więcej niż mięsem armatnim. W każdym razie może jak wykonamy tą misję i oddamy artefakty akademii to będą na nas inaczej patrzeć kto wie. A tym czasem przygotuj się i wypatruj jakiś dziwnych typków, bądź po prostu pytaj o ten medalion. Nie wspominaj o literce W, tak na wszelki wypadek. Ale oczywiście sprawdź tył jakbyś przypadkiem ten amulet otrzymał. Jeśli nie to pytaj się o te ciężkie kulki z tego prozanu, albo o saiyańskie ogony....aczkolwiek nie wiem na co one komu są.
Uprzedził towarzysza, bo muszą uważać, co jest falsyfikatem co nie, i na wszelki wypadek uważać na siebie. Po chwili wylądował i zaczął szukać jakiś nie zwyczajnych kolesi, ale uważał na typków spod ciemnej gwiazdy. W pewnym momencie mógł się jednego z nich zapytać o "Kamaro". Czy go znają itd, albo czy słyszeli o kulkach z prozanu, skąd można zdobyć saiyańskie ogony i oczywiście o medalionie w kształcie pyska.
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 2:38 pm
Blade leciał z Altairem przez chwilę, ponieważ do miasta nie było tak daleko, jeżeli się tam leciało, a nie szło. Gdy tak lecieli w przestworzach Vegety, wyższy rangą saiyan, odpowiedział na pytanie kadeta.
Kiwnął głową, że wszystko zrozumiał, gdy już mu wszystko wyjaśnił, wylądowali w zaułkach. Kadet chodził wszędzie za Altairem, ponieważ szukali tego Kamaro, on miał nadzieję, że szybko go znajdą, lecz nie wiedział czy w ogóle go znajdą, tak naprawdę mógłby być martwy lub wysłany na jakąś misję, ale także mógłby gdzieś leżeć nawalony w du**. Gdy tak chodzili, Blade zaczął rozmowę z saiyanem:

-Myślisz, że ten saiyan co dał nam misję, jest silny ? Wiesz, jakby się dowiedział, że chcesz oddać te rzeczy do Akademii, pewnie by chciał z nami walczyć, myślisz że dalibyśmy mu radę ?

Altair pewnie nie prędko odpowie na jego pytania, ponieważ widział po jego minie, że jest bardzo zamyślony albo martwi się, że mogą nie znaleźć tych artefaktów dla tamtego saiyana.

avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 5:07 pm
Dwójka Saiyan wylądowała w zaułkach. Było to miejsce zupełnie inne niż pozostałe na tej planecie. Wszechobecny chaos, co chwila ktoś przebiegał obok, faceci tłukli się po kątach, a wystraszone kobiety opędzały się od namolnych adoratorów. Nigdzie nie było nikogo, kto pilnowałby tu porządku. Najgorsze męty żyjące na Vegecie pozostawione samym sobie. Alt i Blade przechadzali się w poszukiwaniu czegoś, co naprowadziłoby ich na jakikolwiek ślad szukanych przez nich artefaktów. Mijali właśnie jakiegoś dziwnego jegomościa.
Stał oparty o ścianę budynku, rozglądając się leniwie. Napotkawszy wzrok młodych Saiyan uśmiechnął się lekko. Jakby nie patrzeć, rzucali się oni w oczy. A ktoś "zorientowany" w tutejszych realiach doskonale zdaje sobie sprawę w jakim celu tacy jak oni się tu zjawiają.

OCC:
Dobrym pomysłem byłoby zagadanie do tego gościa (umówmy się, że to facet Very Happy).


Ostatnio zmieniony przez NPC. dnia Pon Sty 28, 2013 1:40 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Gość
Gość

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 5:22 pm
Krwistooki nie był zdziwiony tym co widział w zaułkach, aczkolwiek i tak było nawet spokojnie...jak na tą czerwoną skałę. Chociaż chaos był wszędzie, małpy się nawalały po mordach a kobiety odpędzały od podrywaczy, to i tak nie było tak źle, chociaż nikt tu prawa nie pilnował. Jasne było to, że mogą przyciągnąć uwagę, a w szczególności on...krwistooki saiyan w wojskowym pancerzu i ze scouterem o czarnym szkiełku. Blade pewnie nie zwracał aż, tak na siebie uwagi, ale po uniformie łatwo było poznać kim on jest. W każdym razie przybyli tu załatwić interesy, a on sam nie może dać się zastraszyć, czasami trzeba na takich bandziorów uważać i postępować z nimi ostrze jeśli zajdzie taka potrzeba. Raczej tak łatwo śladów po artefaktach nie znajdą to jasne, a więc muszą znaleźć kogoś kto może mieć jakieś strzępy informacji. Jego wzrok przyciągnął jakiś dziwny mężczyzna oparty o ścianę i mający wszystko to co się dzieje w głębokim poważaniu. Zauważył na jego twarzy dziwny uśmieszek, ale chyba on może coś wiedzieć o artefaktach. Miał nadzieję, że towarzysz zapamiętał plan i nie wpadną od razu. Gdy podszedł do jegomościa rzekł.
-Wiesz może coś o medalionie w kształcie pyska? Albo o kulkach z prozanu, lub czy wiesz może skąd mogę zdobyć saiyańskie ogony?
Spokojnie czekał na odpowiedź, ale jakby nic nie chciał powiedzieć to dodał.
-Przysyła nas Kamaro.
Imię tego kto ich wysłał wypowiedział szeptem.
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 6:03 pm
Blade podczas przechadzki z Altairem, nie widział nikogo typowego, kto mógłby wyglądać jak znajomy tamtego saiyana. Gdy tak się rozglądał, widział że tutaj jest chaos wszechobecny, tu bijatyki, tam ktoś piję, tam jeszcze coś gorszego, nic dziwnego że mogli tutaj znaleźć jakieś informacje na temat tych artefaktów.
Kadet zobaczył, że jego towarzysz spojrzał się na jakiegoś dziwnego kolesia, który miał chamski uśmieszek, jeszcze na dodatek w naszą stronę, miał nadzieję, że przez tego typa nie będzie kłopotów, ale nie wiadomo jak dalej się wszystko potoczy.
Zobaczył, że Altair postanowił z nim porozmawiać, Blade nie chciał go powstrzymywać, musiał mu pomóc znaleźć te przedmioty, a wyższy rangą saiyan, sam powiedział że będzie rozmawiał, a żeby kadet się nie odzywał.
Podeszli do niego, wtedy dopiero Altair zaczął się odzywać w stronę tego kolesia. Czarnowłosy wolał im nie przeszkadzać w rozmowie, więc stanął obok Altaira, założył jedną rękę na drugą i czekał, aż jegomość odpowie jego towarzyszowi.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 6:18 pm
Cwaniaczek wysłuchał spokojnie co Alt ma mu do powiedzenia. Po jego ostatnich słowach uśmiech zrzedł nieco z jego twarzy:

- Kamaro? Ten łysol wisi mi masę szmalu. I przysługę, gdyby nie ja to od dawna gniłby w pierdlu.

Zmarszczył czoło i przymrużonymi oczyma spoglądał to na jednego, to na drugiego. Przekrzywił głowę lekko na bok, zastanawiając się co zrobić w tej sytuacji. Po chwili uśmieszek znowu zagościł na jego twarzy.

- No dobra, niech Wam będzie. Mam wilczy medalion. Ostatnie ogony sprzedałem wczoraj, a tych cholernych kulek nie dałbym rady targać przy sobie.

Odchylił nieco połę płaszcza, pogmerał w niej chwilę i wyjął szarawy medalik w kształcie pyska wilka. Trzymając go nadal w dłoni, spytał z błyskiem w oczach:

- No to co dacie mi w zamian?
avatar
Gość
Gość

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 6:52 pm
Czarnowłosy dowiedział się, że Kamaro był w więzieniu, a na dodatek wisi temu facetowi kasę. Kolejny raz na jego twarzy zagościł ten chytry uśmieszek. Powiedział, że ma przy sobie medalion, ogony sprzedał a kulek nie miałby siły mieć przy sobie, czyli nie jest zbyt silny najwyraźniej. Wyjął medalion, ale nadal trzymał go w dłoni, i tak jak się spodziewał będzie coś za to chciał. Jest w wojsku....co może mieć? Może mu dać w mordę co najwyżej....ale trzeba to inaczej rozegrać, nie miał pewności gdzie trzyma kule i czy medalion jest prawdziwy ani komu sprzedał ogony. A więc po kolei....Na jego twarzy pojawił się złowieszczy uśmieszek, dając mu do zrozumienia, że z nim nie ma żartów.
-Powoli, powoli. Powiedz mi za co Kamaro trafił do więzienia?
Zastanawiało go za co ten łysy facet trafił do pudła, a on najwyraźniej go dobre zna.
Poczekał chwilę, aż ten mu to wyjaśni i kontynuował.
-Mogę wiedzieć komu sprzedałeś ogony, i gdzie są te kule?
To kolejne było pytanie ale musiał z nim rozmawiać uważnie i powoli.
-Czekaj, czekaj skąd mam wiedzieć czy ten medalion to nie falsyfikat? Pokaż mi go.
Jeśli by ten mu go pokazał to sprawdza na odwrocie czy jest literka "W".
-Jestem, w wojsku....co mogę mieć? Mogę ci dać w mordę, ale sądzę że możemy się dogadać.
Ponownie się uśmiechnął, doskonale wiedział, że mogą go przez scouter podsłuchiwać, ale o to mu też chodziło.
-Mogę wykonać dla ciebie jakąś przysługę...co ty na to?
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 7:08 pm
Blade ciągle czekał, aż ci przestaną gadać. Nagle usłyszał on tego kolesia, że ma medalion, więc to był dobry znak jak dla niego i jak dla Altaira. Po chwili, usłyszał on, że ten saiyan co z nim gadali, wylądował w więzieniu, najwyraźniej teraz już jest na wolności, pewnie go wypuścili czy coś.
To nie było teraz ważne. Sprawy się miały jasno, nieznajomy sprzedał ogony, a kul nawet nie mógł udźwignąć, więc pewnie to tylko jakiś pazer, który jest słaby i broni się innymi, kadet naprawdę nie mógł w to uwierzyć, wystarczyło by go sprać i wziąć sobie ten medalion, gorzej będzie jak to będzie fałszywka, a nie ten prawdziwy.
Chwile zaraz, usłyszał jak ten gościu chcę coś w zamian, lecz teraz zaczął rozmowę Altair. Wolał się nie mieszać do rozmowy, lecz nie miał nic innego do roboty, strasznie go to nudziło, musiał niestety zostać razem z wyższym rangą saiyanem.
Cóż poradzić, widać że jego druh nie chciał odpuścić i zdobyć ten medalion dla tamtego Kamaro, ale na pewno by zaniósł te artefakty do Akademii, pewnie za jakaś nagrodę. Blade przewracał oczami w te i wew te, aż wreszcie spór o to się zakończy i będą mogli iść dalej szukać reszty przedmiotów jakie im są potrzebne.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 7:25 pm
Znajomy Kamaro, usłyszawszy masę pytań od Alt'a westchnął przeciągle.

- Zwolnij młody bo nie nadążam. I Słuchaj co się do Ciebie mówi. Nie powiedziałem, że ten łysol siedział w kiciu, tylko że go od tego uratowałem. A za co miał iść? Za jakieś szemrane interesy, odkąd wywalili go na zbity pysk z Akademii to zajmuje się tego typu rzeczami.

Najwyraźniej nie miał dobrego zdania o facecie, który zlecił dwójce Saiyan tę misję. Odchrząknął znacząco, po czym kontynuował:

- Ogony, ogony.... nie pamiętam. Podeszło do mnie jakichś dwóch zakapturzonych typów i spytali czy je mam. A że akurat miałem ostatnie, tośmy się wymienili. Tyle. A kulek nie mam, ile razy mam Ci powtarzać? Nie należę do pakerów, nawet bym ich nie podniósł z ziemi.

Na kolejne słowa Altair'a cofnął się nieco do tyłu, chowając dłoń z medalionem za plecy. Przez jego twarz przeszedł dziwny grymas.

- Niczego nie dostaniesz, dopóki nie dasz czegoś w zamian. Powiadasz, że nie masz niczego wartościowego? A ja myślę, że masz. To cacuszko - dodał, wskazując na scouter - To jak, wymieniamy się?
avatar
Gość
Gość

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 7:41 pm
Ten dziwny typ, coraz bardziej działał na nerwy czarnowłosemu, a pałka zaraz się przegnie...Dowiedział się jednakże, że nie siedział w kiciu tylko by tam wylądował za szemrane interesy, gdy go wywalili z akademii.
-To wyrażaj się jaśniej! Bardziej zrozumiale.
Odpowiedział temu facetowi, ale no nic słuchał go dalej. Najwyraźniej nie lubił łysego typka, pewnie ze wzajemnością. Niestety ten idiota nie pamiętał komu opylił te głupie ogony...co za bałwan. Zakapturzone typki? To się dużo dowiedział od niego. Ciekawe było za co je wymienił? Kulek nie bo nie dałby rady nawet ich podnieść. Cóż nie będzie dla niego problemem to fakt. Jednakże, gdy chciał zobaczyć amulet ten się cofnął chowając przedmiocik za plecy i powiedział, że nic nie dostanie, a może to wymienić za scouter. Chyba go powaliło doszczętnie.Walczył, sam ze sobą by go nie sprać. Po za tym to było bardzo dziwne, całkiem możliwe, że ten medalik to falsyfikat. Krwistooki uśmiechnął się do jegomościa i powiedział.
-Poczekaj chwilkę, muszę się zastanowić.
Po czym ruszył do Blade'a i położył mu rękę na ramieniu mówiąc szeptem.
-Jest twój. Tylko go nie zabij....mam do niego parę pytań.
Ponownie na jego twarzy pojawił się demoniczny uśmieszek i odszedł trochę dalej, aby pooglądać walkę kadeta i zobaczyć czego on się nowego nauczył.
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 9:12 pm
Blade nie mógł się już doczekać, aż wreszcie skończą to dziwną i długą rozmowę. Miał nadzieję, że szybko znajdą te drobiazgi i zaniosą tamtemu saiyanowi. Kadet zdziwił się, że ten osiłek miał iść do więzienia, lecz ten dziwny koleś, który ma medalion uratował go, ale to było teraz nie istotne, ważniejsza rzecz to właśnie medalik, który miał ten krętacza.
Oczywiście coś chciał w zamian, no bo już jest taka natura, niczego nie ma za darmo, no chyba że dostanie od kogoś w mordę. Altair chyba właśnie kończył z nim rozmowę, bo odszedł do niego i podszedł zaraz do Blade'a, wziął go na słówko.
Kadet usłyszał od niego, że ma go nie zabijać, czyli miał go trochę poobijać. No cóż, saiyan nic nie miał do stracenia, zwłaszcza że dostał pozwolenie od wyższego ranga saiyan-jina. Walnął w otwartą dłoń pięścią, podszedł do niego, wrednie się uśmiechnął w jego stronę i powiedział tylko:

-Przykro mi, ale masz brzydką mordę, a teraz wybacz, to nie będzie bolało.....

Blade odchylił do tyłu swoją dłoń i walnął z całej siły w jego splot, przez który od razu się złożył przez ten ból.
Gdy ześlizgnąl się plecami po ścianie budynku, dostał porządnie, nie dziwił się, że się złoży tak szybko. Odwrócił się, podszedł on do Altaira i powiedział;

-Już możesz z nim pogadać, musi się zgodzić.

Blade poszedł za Altaira, ponownie położył jedną ręką na drugą i czekał, aż ten z nim pogada i będą mogli wreszcie stąd spadać.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 9:33 pm
Po tym, jak Altair odszedł w stronę Blade'a cwaniaczek spojrzał na nich z lekkim niepokojem. Po chwili padł na ziemię po potężnym ciosie Saiyan'a. Kuląc się pod ścianą, podniósł nieco głowę i wystękał:

- Ścierwa.... Właśnie za to gardzę tymi wszystkimi co siedzą w tym pudle zwanym przez Was dumnie "Akademią", a potem wyłażą na miasto i załatwiają wszystko siłą.... Za grosz honoru....

Nagle spostrzegł, iż żadne z nich na niego nie patrzy. Tak szybko jak tylko mógł, zerwał się na nogi i pognał w długą, trzymając się nadal za brzuch.

______________________


avatar
Gość
Gość

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 9:57 pm
Facet chyba się domyślił co oni planują bo dziwnie się na nich spojrzał czując strach. Czarnowłosy spodziewał się dłuższej walki, lecz niestety po jednym ciosie od kadeta złożył się w pół i coś zaczął sapać mówiąc o braku honoru...i kto to mówi próbując im pewnie wcisnąć jakiś podrzędny falsyfikat. Gdy Altair mrugnął ten nagle poderwał się i zaczął uciekać jak tylko najszybciej mógł. Krwistooki nie tracąc czasu zaczął biec w stronę uliczek i krzyknął do Blade'a.
-Goń go! Ja go zajdę z drugiej strony.
Powiedział i zaczął biec krętymi uliczkami. To na prawdę był labirynt, jednakże saiya-jin miał pewną przewagę w postaci scoutera. Na wszelki wypadek namierzył nim tego co uciekał, a raczej jego charakterystyczną moc i zaczął podążać krętymi uliczkami tak by go wyprzedzić i w odpowiedniej chwili zjawić się przed nim. Miał nadzieję, że Blade podąży za uciekinierem, by tamten nie czuł się bezpieczny. Krwistooki nie zamierzał dać mu uciec...nie po tym co powiedział, czy też zrobił. Miał szczęście, że to nie Drake go zlał bo by się na pewno nie podniósł po tym uderzeniu, ale nic to...to się da naprawić. W pewnym momencie skręcił w kolejne boczne uliczki, by systematycznie znajdować się coraz bliżej tej właściwej, aż w pewnym momencie wyprzedził go...a raczej taką miał nadzieję i wkroczył w ostatnią ulice. Ten zapewne był zajęty uciekaniem przed kadetem wiec nie powinien się tego spodziewać. Altair, gdy go przyuważy, a wróg będzie blisko to znikąd wyskoczy na niego przywalając mu w brzuch z zamiarem odrzucenia go na ziemie, lecz nie zabicia. Miał nadzieję, że ten plan wypali.
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 10:28 pm
Blade, gdy zaczął rozmawiać z Altairem, nie spostrzegł się, że ten koleś wstał i zaczął uciekać w długą. Altair pobiegł w inną uliczkę i krzyknął jeszcze, żeby ten za nim ruszył. Wreszcie coś się działo, więc kadet od razu ruszył w pogoń.
Niestety na pewno nie będzie go tak łatwo znaleźć, tu jest mnóstwo uliczek i zakrętów, możliwe nawet, że nawet mógł wejść do któregoś z tych budynków, możliwe że nawet na dach. Saiyan nie widział jak o tym wszystkim myśleć ten chłystek także mógł latać, wtedy dopiero byłby problem, ponieważ by go tak szybko nie znaleźli.
Blade zapomniał, że jego towarzysz ma scouter, więc to jednak będzie dość proste, jakby miał on zamiar opuścić zaułki. Kadet biegł przez dłuższy czas, zobaczył że ten zatrzymał się na chwilę, żeby odsapnąć, więc ten krzyknął:

-TERAZ CIE MAM GNOJU !

Niepotrzebnie to zrobił, ponieważ gdy ten usłyszał jego słowa, zaczął znowu uciekać. Blade nie przewidział tego, że chwilę odpocznie i dalej będzie biegł. Kadeta to wcale, a wcale nie dziwiło. Postanowił on przy okazji trochę potrenować, więc zrobił parę salt i wskoczył zaraz na te niewielkie domki, które tworzyły tyle tych uliczek.
Przeskakiwał z budynku na budynek , jak jakiś zawodowiec, w ogóle to nie było dla niego problemem, przecież przez tak długi czas trenować w sali, efekty same się ukazują. zrobił parę salt na budynku i przeskok na kolejny, widział swój cel z góry, gdy ten się odwracał, nie widział za sobą Rivera, chyba nie wiedział, że on jest na dachu.
Kadet postanowił, że nie będzie się bawił, zacznie porządny trening poza Akademią, więc tak skoczył, że przeskoczył przez parę budynków, które były pod nim, twardo upadł i zrobił wgniecenie w dachu.
Zrobił parę fikołków i zeskoczył z obrotem 360 stopni na dół, żeby dalej gonić tamtego kolesia. Saiyan chwilę pomyślał, jednak sobie darował to uznać jako trening, ponieważ nie ćwiczy nic oprócz swoich nóg, więc dalej biegł za swoim celem. Miał nadzieję, że nieprzyjaciel wpadnie niedługo na Altaira, który będzie z przodu i wtedy się policzą z tym szambo nurkiem, dostanie tak w mordę, że się nie pozbiera przez bardzo długi czas.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 11:05 pm
Kanciarz przemierzał wąskie uliczki tak szybko, jak tylko potrafił. Nie oglądał się za siebie w obawie, że ten ruch go spowolni. Nie zdawał sobie sprawy z zasadzki jaką przyszykował Altair. Po kilkuset metrach musiał sobie zrobić krótką przerwę. Oparł dłonie na kolanach i stał przez chwilę dysząc, jednak usłyszawszy głos któregoś z chłopaków ponownie zerwał się do ucieczki. Po przebiegnięciu kolejnych kilku uliczek opuścił zaułki i wypadł na bardziej cywilizowaną część miasta. Tutaj wmieszał się nieco w tłum, by uniknąć odnalezienia. Niestety miał pecha. Znikąd pojawił się patrol w postaci dwójki ogoniastych.

- Ej patrz na tego tam. Czy to nie ten poszukiwany szuler?

- Tak to on! Szybko, łapmy go!

Jako że znajdowali się zaledwie o kilka metrów od niego, w moment złapali go pod ramię.

- Mamy Cię popaprańcu! Nie będziesz więcej sprzedawał kradzionych rzeczy!

Patrząc na minę cwaniaka można było wywnioskować, że cieszy go taki obrót spraw.

______________________


avatar
Gość
Gość

Re: Zaułki

on Pią Sty 11, 2013 11:38 pm
Altair przemierzał labirynt uliczek, mając nadzieję, że Blade zdoła go dogonić, ale musiał mieć w zanadrzu plan awaryjny. Niestety zasadzka krwistookiego nie doszła do skutku, a szkoda, ale im dłużej biegł, tym scouter pokazywał dziwniejsze odczyty, najwidoczniej ten szuler się męczył. Niestety kadet nie potrafił go złapać bo usłyszał jego wrzask....mógł nic do niego nie krzyczeć, ale nie po co.....W końcu udało mu się opuścić uliczki i dostał się do innej części miasta, gdzie nie widział tego kanciarza, ale scouter wskazywał jego odczyty. Dojrzał, że ktoś go złapał. Jakiś patrol i najwidoczniej ten facet był oszustem. Ale nie mógł im go oddać oj nie...Szybko podbiegł znajdując Blade'a i dał mu znak by pobiegł za nim, a on sam używając scoutera ścigał tamtych saiyanów. Nie mógł pozwolić im go zabrać bo miał pare pytań do niego...Przedzierał się przez tłum, aż w końcu poleciał w górę i kierował się scouterem. Miał nadzieję, że kadet na wszelki wypadek pójdzie dołem. Gdy tłum trochę zmalał to Altair starał się ich dogonić a następnie wylądować niedaleko nich.
-Nie tak prędko! Mam do niego parę pytań, więc jeśli mi go na "chwilkę" oddacie to będę wdzięczny.
Miał nadzieję, że tym razem nie będzie musiał z nimi walczyć.
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 12:07 am
Blade chyba zgubił swój trop, nie mógł nigdzie znaleźć tego oprycha, który przed nimi uciekał, ponieważ nie chciał dać po dobroci wilczego amuletu. Po długi szukaniu drogi lub znalezienie tego typa, bo możliwe było, że gdzieś znowu odpoczywał, było bardzo trudne.
Pobiegał jeszcze przez paręnaście minut, lecz nigdzie nie mógł go znaleźć, nawet nie słyszał Altaira, możliwe że już go złapał, lecz też jest możliwe, że go nie dorwał. Kadetowi wyskakiwała żyłka, ponieważ denerwował się, że nie mógł znaleźć tego łachudry, który przed nimi spieprzał.
Wkurzył się, więc wskoczył na jakiś największy z tych małych budyneczków, starał się go znaleźć na górze. Robił kolejne salta i wyskoki, przeskakiwał z budynek na budynek, wszędzie dokładnie sprawdzał, wszystkie zakamarki uliczek, nawet tam gdzie było ciemno, lecz nigdzie go nie było widać.
Postanowił więc, że jak tak nie może go znaleźć, nie ma innego wyboru, jak wybić się w powietrze i znaleźć go z góry. Leciał wszędzie, starał się go wypatrzeć, lecz nigdzie go nie widział. Nagle zobaczył jakieś oślepiające coś, widział odbijające się promienie słońca od scoutera Altaira.
Pokazał on dziwny gest ręką, że wreszcie go znalazł i poleciał w tamtą stronę. Minęła chwila i kadet był już na miejscu, wylądował obok Altaira, mówiąc:

-Następnym razem.........sam będziesz go gonić, zmęczyłeś mnie tym, w nagrodę zabierasz mnie do burdelu.....

Blade uklęknął na jedną nogę, bo był strasznie zmęczony pościgiem, musiał złapać parę oddechów.
Po wyrównaniu ciśnienia w ciele, wstał i czekał aż coś ciekawego powiedzą saiyanie z patrolu. Miał nadzieję, że Altair będzie mógł go przejąć i szukać dalej tych artefaktów.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 2:25 pm
Dwójka Saiyan z patrolu prowadziła kanciarza, gdy nagle zaczepił ich Altair. Spojrzeli na niego chłodno, po czym jeden z nich rzekł:

- Niestety nie możemy tego zrobić. Prowadzimy go prosto do aresztu, przez ten czas nie może z nikim rozmawiać. Przykro mi.

Po czym oddalili się. Cwaniak obejrzał się za siebie i pokazał młodzieńcom jęzor.

OCC:
Niestety, tracicie szanse na zdobycie medalionu. Nie jest powiedziane, że ten egzemplarz był "tym". Szukajcie dalej.

______________________


avatar
Gość
Gość

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 2:51 pm
Altair miał nadzieję, że go oddadzą, jednakże tak jak się spodziewał olali go dając jakąś głupią wymówkę. Już chciał ich gonić i powiedzieć, że to rozkaz bo w końcu mógł powiedzieć, że dostał taką misję i jak oni będą mu przeszkadzać, to będą odpowiadali przed swoimi zwierzchnikami ale ich olał. Gdy ten kanciarz pokazał im język ten, wiedząc, że wielu osób tutaj nie ma puścił mu na mordę ki blasta.
-Fajnie go pilnowałeś. Tak to jest jak się nie docenia przeciwnika.
Rzekł do kadeta i westchnął myśląc co teraz można z tym zrobić. Przypominał sobie jego słowa i chyba on nie ma innej możliwości jak popytać o te artefakty innych.
-Dobra ja popytam o artefakty, a ty popytaj gości czy znają Kamaro, lub też się pytaj o artefakty. Może gdy się rozdzielimy to nam się uda coś znaleźć.
Rzekł do saiyana i postanowił, że warto się rozdzielić. Może jak on będzie się pytał o te rzeczy, a Blade o łysola to czegoś się dowiedzą. Z tym zamiarem, Altair ruszył pytając po drodze zgromadzonych czy nie widzieli gdzieś szarawego medialionu w kształcie pysku wilka, albo czy nie wiedzą gdzie można zdobyć kule z prozanu. O ogony wolał nie pytać. Lecz w pewnym momencie przypomniał sobie słowa tamtego idioty o pewnych typkach, więc i to postanowił wykorzystać, pytając różne osoby czy oprócz tych rzeczy nie widzieli dwóch zakapturzonych typków, lub jakiś podejrzanych osobników.
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 3:02 pm
Blade usłyszał słowa Altaira, że niby to wszystko jego wina. Trochę go to poddenerwowało, ale nie chciał się z nim kłócić, musieli znaleźć te wszystkie przedmioty, mieli nadzieję, że im się to uda. Poszedł on z powrotem do mnóstwa pełna uliczek i zaczął wypytywać o ciężką kulę, która była z prozanu, miał nadzieję, że ktoś mu na to pytanie odpowie.
Mijał czas, a on jeszcze nikogo tym nie zaciekawił, trochę go to martwiło, miał nadzieję, że Altair wszystko znajdzie, bo po co on miał się męczyć. Kadet starał się jak mógł, żeby to znaleźć, ale to nie będzie takie łatwe.
Po kolejnych paru minutach, nadal nie było żadnych nowych wieści od osób, może on po prostu źle się o to pytał. Potem zapytał się, czy może nie widział ktoś dziwnego wilczego medalionu, który na tyle miał wygrawerowaną literę "W", ale nikt nic nie mówił.
Sądził, że tego nie znajdzie, ale musiał to zrobić, żeby pomóc Altairowi. Poszukiwania trwały i trwały, ale nikt nawet prawie nie zwracał uwagi, miał nadzieję, że niedługo będzie po wszystkim, gdy znajdą te artefakty i będą mogli wrócić z powrotem na trening.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 3:32 pm
Altair przez długi czas nie spotkał się z odpowiedzią na zadawane przez niego pytania. Nikt nie wiedział nic o medalionie w kształcie pyska wilka, ani o kulkach z prozanu, nie wspominając o zakapturzonych typach. Ludzie usłyszawszy o takim zjawisku patrzyli na Saiyan'a jak na idiotę po czym odchodzili, mamrocząc pod nosem coś o czubkach. Wreszcie, chyba 20 spytana osoba coś wiedziała.

- Prozan, prozan, coś mi to mówi - zastanawiał się jakiś ogoniasty, drapiąc się po brodzie i spoglądając w niebo - Aaa tak, już wiem! Niedawno przeprowadzałem inspekcję u pewnego starszego jegomościa. Dość bogaty typ, trzeba przyznać. Z tego co pamiętam chwalił mi się, że posiada kule zrobione właśnie z tego prozanu. Podobno to najcięższy, spotykany materiał i unieść taką kulkę to nie lada wyzwanie. Mieszka on w ogromnym domu niedaleko Centralnego Placu. Tylko uważaj - dodał na odchodne - on jest dość.... specyficzny. Narka!

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Poszukiwania prowadzone przez Blade również przez długi czas nie przynosiły żadnych efektów. Dopiero po kilkudziesięciu minutach wydarzyło się coś, co mogło naporwadzić go na jakikolwiek ślad artefaktów.

- Ooooooch a cóż to za przystojniak ooooo - zapiszczał mu przy uchu głos.

Jeśli Saiyan spodziewał się zobaczyć chętną na niego, młodą dziewoję to się przeliczył. Zamiast tego jego oczom ukazał się... no właśnie.

- Co się sprowadza w takie rejony? Czyżbyś czegoś szukał? - spytał, puszczając mu oczko.
avatar
Gość
Gość

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 4:00 pm
Altair gdy skupiał się na poszukiwaniach pewnych ciekawych artefaktów to choć spodziewał się, że będzie ciężko, to nie wiedział, że praktycznie nikt o tym nic nie wie, a większość miała go za czubka. Musiał uważać, by jednemu z nich nie przywalić, gdy mamrotali coś o czubku, a dzięki scouterowi to mógł dokładnie usłyszeć. Westchnął widząc to, że patrzą się na niego jak na idiotę który pewnie uciekł ze szpitala psychiatrycznego, bądź szalonego doktorka. Niestety nie mógł z tym nic zrobić, a że najlepszym planem było pytanie się się reszty o te przedmioty to tak też zrobił. Nie wiedział nawet ile osób się już o to spytał i jak wiele nic nie wiedziało, albo go po prostu olali. Oczywiście większość saiyan sobie po prostu leciała, ale chyba nie wszystkim się chciało. Lenistwo? Albo po prostu woleli sobie tak chodzić, lub mogli dojść w pewne miejsce tylko poprzez ląd. Nieważne. Ważne, było to, że było kogo się o to pytać. Poprawił scouter i ruszył szukać dalej. Miał tylko wielką nadzieję, że spotka tego cwaniaczka i mu dokopie....nie on go zabije, jak się dowie pewnych informacji...ale to później. Na razie musi się skupić na szukaniu informacji o reliktach. W końcu udało mu się spotkać kogoś, który wie o co chodzi, toteż z wdzięcznością i nadzieją go słuchał. Całkiem ciekawe rzeczy gadał. Przynajmniej wie gdzie może znaleźć te kulki z prozanu. Będzie ciężko, bo i jegomość podobno dziwny i bogaty, ale wie gdzie go szukać. Cóż zobaczy co się da zrobić. Podziękował kiwnięciem głową mężczyźnie i poleciał wysoko do góry kierując się w stronę centralnego placu. Miał tylko nadzieję, że ten pan nie będzie wymagał od niego cudów....chociaż to jest bardzo możliwe. Ciekawiło go to jak poszło kadetowi. Tamtą akcję zwalił po całości, ale sądził, że mu się uda. A przynajmniej tak myślał. W każdym razie postanowił się tym nie zadręczać i poleciał dalej.

OCC: Zaułki -> Centralny Plac
avatar
Kenzuran
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 07/10/2012

Skąd : Warszawa

Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 4:09 pm
Blade gdy tak szukał i wypytywał ludzi, nagle jeden z nich zwrócił na niego uwagę, widać że wyglądał na takiego narcyza, który zawsze przegląda się w lustrze.
No cóż, to go za bardzo nie obchodziło, miał nadzieję, że narcyzik mu coś powie, a jak nie przejdzie do kolejnego planu, czyli obicia mordy i dostania odpowiedzi dzięki sile. Podszedł do kolesia, który przeglądał się w swoim lustrze, zaczął mówić do niego łagodnie, żeby go niechcący nie przestraszyć:

-Witaj, kimkolwiek jesteś, potrzebuję dowiedzieć się kto może mi oddać lub sprzedać saiyańskie ogony lub kulę, która była z najcięższego metalu, czyli innymi słowy, prozanu. Wiesz gdzie mogę to dostać ?

Saiyan wolał poczekać na odpowiedź, ponieważ nie chciał od tak odchodzić, nawet jak go bardzo obrzydzała ta brzydka buźka, musiał zaczekać na jego odpowiedź. Ma nadzieję, że dostanie od niego informację, a jak nie, to najwyżej postara się je wyciągnąć siłą.
Założył jedną ręką na drugą i czekał na odpowiedź, myślał jak tam idzie Altairowi, nawet nie wiedział gdzie mają się spotkać jak zdobędą te wszystkie artefakty, trochę się tym zaniepokoił, ale pewnie Altair coś wymyśli, więc jakoś się znajdą.


avatar
NPC.
Liczba postów : 2296
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zaułki

on Sob Sty 12, 2013 4:56 pm
Gość, którego napotkał Blade wyglądał na narcyza, jednak jego sposób bycia wynikał z czegoś innego. No właśnie.... Cały czas błądził wzrokiem po ciele Saiyan'a, a gdy ten przemówił, nie odpowiedział od razu. Wreszcie przeniósł spojrzenie na twarz ogoniastego i rzekł:

- Oooooch masz taki głęboki głos, mógłbym Cię słuchać godzinami - westchnął strzelając zalotnie oczami - Taaak, wiem gdzie można znaleźć jedną z rzeczy których poszukujesz.

Zbliżył się do Blade, przystawił usta do jego ucha i zaczął szeptać:

- Musisz iść cały czas w lewo, aż wreszcie trafisz do obskurnego miejsca zwanego kasynem. Tak znajdziesz typków, od których powinieneś dostać ogony. Ale po co one takiemu przystojniakowi coooo? - spytał robiąc dziubek ustami.

Jego dłonie znajdowały się teraz niebezpiecznie blisko "interesu" Blade. Ludzie przechodzący obok dziwnie na nich spoglądali, niektórzy nawet śmiali się i pokazywali ich sobie palcami.

______________________


Sponsored content

Re: Zaułki

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito