Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Mroczna Puszcza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 877
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Mroczna Puszcza   Sob Cze 02, 2012 5:01 pm

First topic message reminder :



Puszcza tak gęsta, że nie dopuszcza prawie w ogóle światła słonecznego przez co pod koronami drzew panuje przez cały dzień półmrok, pełen mrok nastaje bardzo szybko. Zwierzęta, które tu żyją przyzwyczaiły się do warunków, ale ludzie zwykle omijają to miejsce.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

AutorWiadomość
KOŚCI



Liczba postów : 568
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Czw Lip 18, 2013 6:37 pm

The member 'MrDragot' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Drag
Goat


Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013


SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Czw Lip 18, 2013 7:20 pm

Demon myślał że dam się znowu nabrać na tą samą sztuczkę, zdawało mu się że jak uda że nie żyje to stracę uwagę ale mnie nie nabierze na to znowu. Zaatakował mnie pięścią w brzuch jednak tym razem przyjąłem cios na klatę, skorzystałem z jego wyczerpania i i rzuciłem nim o ziemię, jednak nie użyłem do tego dużej siły. Następnie uniosłem się na jakieś 30M w górę. Z tego miejsca ponownie ładowałem technikę fali uderzeniowej z ust. Cel był na widelcu, otoczyła mnie aura morskiego zabarwienia. Musiałem włożyć w to odpowiednią ilość energii, by nie zabić przypadkiem tego osobnika. W końcu ręce cofnąłem za siebie i wystrzeliłem promień energii. Trafiłem idealnie w cel i spowodowałem spory wybuch. Gdy kurz opadł zobaczyłem że to coś było częściowo zakopane w ziemi, idealnie. Powoli wróciłem na ziemię i oceniłem swoje dzieło. Walka się zakończyła, wygrałem. Ale to nie koniec dla tego osobnika. Teraz muszę odpocząć, a gdy odpocznę wystarczająco wchłonę tego osobnika. Nie mam serca by go zabić, mam co do niego inne plany. Tak więc usiadłem na pniu, pilnując go. Nareszcie, to coś pokrzyżowało moje zamiary odpoczynku. Teraz już jestem wolny, mogę wreszcie zregenerować siły po ostatnich wydażeniach.
OOC:
GACK 4% - 42dmg

Moje HP: 385 - 17 = 368
Moje KI:73 - 56 = 7

hp messengera: 43 - 42 = 1HP

Koniec Walki
Powrót do góry Go down
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Pią Lip 19, 2013 6:31 pm

Absorbcja to jedyne o czym przez cały ten czas myślałem. Pochłonięcie tej niższej istoty i zdobycie jej sił. Teraz była bezbronna, niczym zwierze przeznaczone na szynkę. Mój oddech był strasznie podniesiony, próbowałem odwrócić wzrok by nie myśleć o tym Demonie, ale to było silniejsze ode mnie. W pewnym momencie pozbawiony kontroli nad swym ciałem wstałem i ruszyłem w kierunku Demona, ledwo dałem radę się powstrzymać. Moja demoniczna natura zaczęła mi rozkazywać! Zupełnie jak wtedy, gdy zacząłem zmieniać kształt i omal go nie zaatakowałem! Jeśli to będzie się posuwać dalej zacznę mordować wbrew swojej woli, będę wyrzekać się wszystkiego co mówiłem! Zawiodę Krwawe Berło.... I wtedy, gdy to powiedziałem ponownie straciłem nad sobą kontrolę. Ale wtedy było zupełnie inaczej, nie zachowywałem się jakbym spał a moje ciało robiło swoje, tym razem czułem jakbym obudził się w swojej podświadomości. To miejsce przypominał kosmos, ale o barwach fioletu, i smug o kolorach głównie błękitnych. Stałem tam dosłownie w powietrzu, nie potrzebowałem umiejętności lotu. Gdy spojrzałem w dół zobaczyłem planetę Ziemia. Dawno nie miałem okazji oglądać jej z kosmosu. Jednak wtedy ktoś się pojawił, ktoś z kim czułem ogromną więź. Wyglądał zupełnie jak ja, jednak w dłoni miał miecz a jego barwa była błękitna. Nigdy takiego koloru nie przyjąłem, oznaczał on samo dobro. A nigdy nie osiągnę takiego poziomu, z mojej egzystencji na ziemi wywnioskowałem że nie ma osoby w pełni dobrej, ani w pełni złej. Teraz byłem czarny, i symbolizowałem tym wyssanie,słabość,neutralność. Jednak ta osoba w końcu się odezwała.
-Skąd u ciebie ta słabość Dragot? Jesteś Demonem. Ale wychowałeś się tutaj, na Ziemi.Masz siłę by to kontrolować, musisz tylko dopuścić to do swojej świadomości!
Te słowa były wypowiedziane w taki sposób, że nie potrafiłem wydusić z siebie żadnego pytania, jakby mówiła to moja świadomość. I być może tak właśnie było. Jednak w końcu udało mi się zadać pytanie:
-Kim jesteś?
Błękitna postać zaśmiała się lekko i odpowiedziała w ten sam sposób co poprzednio.
-Nie musisz wiedzieć kim jestem, nie traktowałbyś poważnie tego co mówię. Posłuchaj, jesteśmy w twojej podświadomości. Teraz jesteś na skraju kolejnej utraty kontroli, jednak jest jeszcze sposób by temu zapobiec. Przypomnij sobie przepowiednie składane sobie samemu. Obiecywałeś że utrzymasz równowagę między dobrem a złem w twoim ciele.
Gdy skończył mówić, jego ciało zaczęła obejmować aura o barwie fioletu. Dla mnie kolor ten właśnie symbolizował równowagę między błękitem - dobrem a czerwienią-złem. Wtedy błękitny kontynuował.
-Poczuj jak odzyskujesz kontrolę nad swoim ciałem.
Wtedy wycelował on we mnie rękę i ta aura zaczęła schodzić na mnie niczym KI którą przekazywałem.
-Poczuj jak używasz jej by ponownie utrzymać równowagę, którą przysięgałeś osiągnąć. Pamiętaj, wciąż możesz odzyskać to co utraciłeś.
Wtedy cała fioletowa energia przeszła do mnie, a ja zacząłem odzyskiwać nad sobą kontrolę. Gdy znów przejrzałem na oczy byłem zaledwie krok od pniaka, a Demon
wciąż był na swoim miejscu. Gdy się sobie przyjrzałem, aura którą przekazał mi ten ktoś pokrywała moje ciało. Była ona ledwo widoczna, gdyż aktualnie byłem osłabiony. Jednak barwiła moją skórę na barwę bardzo ciemnego fioletu. Dzięki niej przywróciłem kontrolę, i nie naruszyłem przysięgi. Jednak byłem zmęczony po walce z tym Demonem i aura zeszła ze mnie po kilku sekundach, a ja sam padłem na ziemię nieprzytomny. Zabawne, tak bardzo się natrudzić by odzyskać kontrolę tylko po to by chwile później ponownie ją stracić. Jednak teraz mogłem wreszcie odetchnąć w spokoju, wiedząc że nikogo nie skrzywdzę gdy moja natura się odezwie.
OOC:
Biała Aura??


Ostatnio zmieniony przez MrDragot dnia Sob Lut 14, 2015 11:37 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Pią Lip 19, 2013 11:26 pm

Gdy się obudziłem zastałem noc, czyli najpiękniejsza pora dnia. Czułem jakby całe moje ciało się paliło, to musiał być efekt tego jak mocno zmęczyła mnie ta walka. Jednak gdy spojrzałem w krater po moim pocisku nie widziałem żadnego Demona. Musiał się ulotnić gdy byłem nieprzytomny. I dobrze, nie będzie mnie kusiło. Wstałem i postanowiłem że wokół tyle drzew, jeszcze spowoduje pożar. A chciałem wypróbować swe nowe moce. Wzniosłem się więc w powietrze tuż nad drzewa i zacząłem poszukiwania miejsca gdzie mógłbym trenować. Byłem bardzo podekscytowany, gdy otoczyła mnie ta aura miałem wrażenie dużo silniejszego. Zobaczymy czy będę mógł tą aurę w ogóle aktywować ponownie, bo to mogło być jedno-strzał. Wszystko było wciąż przede mną, ale opanowanie takiego wzmocnienia będzie pierwszym krokiem na mojej drodze do bycia potężnym.
OOC:
Regeneracja HP i KI 10%

Moje HP:368 + 60 = 428
Moje KI: 7 + 105 = 112

Zt/do Leśny Strumień
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Sro Lip 24, 2013 12:49 pm

Możność oddechu wspaniałym, świeżym powietrzem okazała się bezcennym darem natury. Przez większość życia na twarzy czuł powiew wentylatorów, a prosty tlen zastępowały opary chemikaliów. Łatwo sobie więc wyobrazić zachwyt, w jaki wprawił go widok wieloletniego lasu, wyrośniętego na skraju laboratoriów korporacji. Ciało stało się jakby cięższe, zadziwiające uczucie. Widocznie grawitacja w pomieszczeniach badawczych została zmniejszona, by naukowcy mogli odczuwać jak największy komfort oraz prowadzić specjalne eksperymenty. Podskoczył w górę, energia samoistnie rozprowadziła się po całym ciele, utrzymując skoczka w powietrzu. Przynajmniej wyniósł coś pożytecznego z tego stalowego więzienia. Ruszył wgłąb lasu, delektując się potężnymi haustami wiatru. Szybko zorientował się, że wcale nie trafił do bujnej doliny. Dookoła zaczęły pojawiać wyschnięte drzewa, krajobraz zmieniał się nie do poznania. Tajemnicza postać biegała wokół krzaków, instynktownie odwrócił się w tamtym kierunku. Czy to tylko przewidzenie?
Powrót do góry Go down
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Sro Lip 31, 2013 11:17 am

Przeszukiwanie całej puszczy sporo mi zajęło, jednak zdołałem się dowiedzieć istotnej rzeczy: tutaj są demony. Teraz się wzmocniłem i nie powinienem mieć z nimi kłopotu, ale ich siła może być różna. A ja na tym się już dwukrotnie przejechałem. Wróciłem na miejsce walki, pierdzielnik że ja nie wiem. Rikimaru wciąż był w tym samym miejscu, wciąż wyczuwałem pierścień który mu dałem. Coś mi się zdaje że przesadziłem w moim treningu, gdyż czuje się niezwykle osłabiony. Jednak wciąż byłem silniejszy od demona który mnie zaatakował. Dla mnie jednak osiągi fizyczne to nie wszystko, potrzebuje technik które pozwolą mi osiągnąć sukces. A walka Frosta z Riki'm uprzedziła mnie w tym przekonaniu. Najbardziej rzuciła mi się w oczy technika promieni paraliżujących z oczu. Mam teraz w cholerę czasu więc czemu by nie dołączyć jej do swojej kolekcji? Jak pomyślałem tak zrobiłem, zacząłem jak zawsze od koncentracji.
OOC:
Trening Start
Regeneracja KI 10%
Moje KI: 540 + 135 = 675
Powrót do góry Go down
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Sro Lip 31, 2013 11:30 pm

Myślałem że pójdzie łatwo, myślałem że nawet się nie obejrzę a technika wyjdzie mi doskonale... A tak niestety nie było. Otworzyłem oczy i wystrzeliłem z oczu energię podobnie jak wcześniej wystrzeliwałem ją z ust.... Wyszło fatalnie, promień wystrzelił z dość dużą prędkością lecz po metrze został z niego sam dym. Moje rozczarowanie tym "atakiem osiągnęło stopień krytyczny.
Mój wyraz twarzy po pierwszej próbie::
 
Jednak trzeba było się wziąć w garść, próbowałem dalej przez ponad godzinę. Efekt zdołał się polepszyć ale gdy uderzał w ziemie zwyczajnie wybuchał. Nie do takiego efektu dążyłem, ten atak powinien paraliżować a nie zadawać obrażenia. Takich technik mam już sporo. Do tej pory gdy wystrzeliwałem te promienie miały barwę jasnego fioletu, gdyż taką barwę przybierała moja KI. Może nie tędy droga? pomyślałem. Siedziałem i myślałem aż koniec końców dotarła do mnie oczywista oczywistość. Wystrzeliłem kolejne promienie lecz tym razem struktura była zupełnie inna. Promienie były czarne i jakby podpalone, a po uderzeniu w ziemie nie następował mały wybuch lecz wokół niewielkiego obszaru uniosła się czarna smuga dymu. Od razu sprawdziłem czy zadziała to na przeciwnika i wlazłem w tą smugę, po chwili tego pożałowałem. Ledwo mogłem się ruszać i czułem się jakbym wlazł w najbardziej zanieczyszczone miejsce na ziemi. Mój przeciwnik ma przesrane, nawet Frost nie oparł by się tej technice. No i jest świetna by od kogoś uciec. Jednak to nie był koniec, próbowałem używać tej techniki dużo więcej razy, niszcząc przy okazji kilka i tak już dawno wysuszonych i obumarłych drzew. Zdecydowanie będę tej sztuczki często używał. może zadziałać nawet na wielokrotnie silniejszego przeciwnika. Koniec końców trening skończony, postanowiłem udać się na ponowny obchód tego miejsca. Wspomnienia są tu co krok. Wystarczająco wytrenowałem swoje ciało, teraz potrzebuje chwili wytchnienia.
OOC:
Koniec Treningu
Regeneracja 10% KI
Moje KI: 675 + 135 = 810
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Pon Sie 05, 2013 5:41 pm

Wychodząc ze skalnego lasu kolumn, podróżował jeszcze przez kilka kolejnych godzin żółwim tempem. Zastanawiał się nad sobą, nad tym jak się wzmocnić. Po to został stworzony, by wzmocnić się i być wykorzystanym do nieznajomych mu celów. Prawdopodobnie po to by zabijać, lubił to robić, czerpał z tego przyjemność. Każdą jego ofiarą dawaną mu przez Changelingi bawił się, podsycając w niej strach i umacniając w przekonaniu, że wkrótce umrze. Uważał, że przesiąknięte strachem mięso lepiej nadaje się do spożycia, podczas gdy wszyscy uważali inaczej. W oddali zauważył Mroczną Puszcze, ruszył w stronę przesiąkniętego mrokiem miejsca. Potrzebował silnych wrażeń, i jedzenia. Miał nadzieję, że w Puszczy znajdzie obie te rzeczy, zbliżając się do krańca dzikiego lasu machał ogonem na różne strony. Co jakiś czas udało mu się złapać wiewiórkę przyssawką ogona i skonsumować ją, lecz to mimo wszystko nie zaspokajało jego głodu, chciał więcej. Wszedł do mrocznego miejsca.

Przedzierając się przez krzaki i zarośla chodził zupełnie bezszelestnie. Las wydawał się być taki jak przed jego przyjściem, jakby go w ogóle w nim nie było. Po około godzinie usłyszał dziwne dźwięki wybuchów, był to trenujący Dragot, o czym dopiero później przekonał się Bas. Pośpieszył w tamtą stronę i przyglądał się jak Dragot trenuje swoją technikę, siedział w zupełnej ciszy zastanawiając się nad tym co widzi. Był silniejszy od niego, wiedział o tym po technikach jakie potrafił. Zastanawiało go jeszcze wiele innych aspektów o których mógłby rozmyślać tygodniami, kim jest Dragot, co robi i po co właściwie trenuje, czyżby miał ten sam cel? Wszystkie te przemyślenia stłumiło jedno uczucie, głód. Bas zdecydował się na zmierzenie z tajemniczą postacią, pewny siebie Bio-Android czekał aż stworzenie zakończy swój trening. Gdy tak się stało, a demon poszedł na obchód on dotrzymywał mu kroku gdzieś z tyłu i czekał na dobry moment by zaatakować. Nie mógł od tak podejść do ofiary i wymierzyć ciosu. Jego oczy zaczynały świecić przygotowując się do rzucenia Eye Beam, lecz w ostatnim momencie coś poruszyło umysłem Bas'a. Nie zaatakował, zamiast tego wyszedł z ukrycia i po prostu stanął za Dragotem. - paskudo - powiedział na tyle głośno by kompan usłyszał - przyjaciel, czy wróg? - przyjął pozycję obronną by jakby co spróbować sparować atak.
Powrót do góry Go down
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Pon Sie 05, 2013 11:07 pm

Jak widac samotnosc nie byla mi pisana, tuz po tym jak wyruszylem wyczuwalem obecnosc kolejnego demona w poblizu. Kurna, od jakiego czasu nie zadaje sie z nikim innym i nie jestem tym specjalnie zachwycony. Sprawialem jednak wrazenie ze nie mam o niczym pojecia by go ewentualnie zachecic do ataku. Koniec konców ten ktos wyszedl z ukrycia a ja sie zatrzymalem. Jak widac tym razem nie mam do czynienia z bezmyslnym workiem ziemniaków. Zapytal mnie czy jestem przyjacielem czy wrogiem, wiec wymijajaco odpowiedzialem:
-Zalezy dla kogo.
Powiedzialem to jak zwykle spokojnym i pewnym glosem z czego slyne, odwrócilem sie i zobaczylem z kim mam do czynienia. Wygladal niezbyt pewnie, na silnego tez zreszta nie. Nauczylem sie to poznawac dluuuugi czas temu. Moja ki co prawda jeszcze nie zregenerowala sie do pelni, ale absorbcja jakiegos wypierdka nie zaszkodzi. Zartobliwie sobie pomyslalem po czym wycelowalem w niego palcem wskazujacym piastkujac reszte dloni.
-Zobaczmy z kim mamy do czynienia... spróbuj sparowac te pociski!
Po czym w blyskawicznym tempie wystrzelilem 5 pocisków wzorowanych na death beamie Frosta, jednak nie przebijajacych a wybuchowych i mialy kuliste zakonczenie. No i róznily sie barwa bo pociski Frosta byly rózowe a moje fioletowe. Jesli zdola sparowac 5 pocisków to jest wart walki z nim. W przeciwnym razie....ulecze go i kontynuuje obchód.
OOC:
Ki blast x 5 = 45 dmg w razie trafienia
Moje KI: 675 - 67 = 602
Proponuje ci jedna z 3 darmowych akcji defensywnych:
blok - odbijasz pociski w niebo/na boki
Unik - unikasz pocisków niczym w zbijaku
Kontra - odbijasz czesc pocisków we mnie a reszte na boki
Oczywiscie to tylko moja propozycja. Powodzenia w moim malym tescie Smile
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Wto Sie 06, 2013 1:53 am

Wiedział, że jest silniejszy. Silne wrażenia, to właśnie to czego potrzebował. Długo czekał na taką okazję, miał nadzieję, że walka da mu doświadczenie. Prawdziwe doświadczenie. Po kilku chwilach przemyśleń zmienił zdanie. Walczenie z silniejszym przeciwnikiem da mu jedynie śmierć. Gdy zauważył, że w jego stronę leci aż pięć pocisków, długo się nie zastanawiał i zablokował wszystkie pociski. Trzy z nich trafiły w roślinność wokół, robiąc dość dobry teren do walki. A ostatnie dwa zostały wybite w powietrze. Gdy tylko udało mu się to zrobić, zaczął uciekać w stronę lasu. Czuł jedynie ochotę zamordować wszystko w pobliżu, wiedział, że musi się opanować by chociażby wyjść z walki żywo:
-Mogłem cie zaatakować! Ale tego nie zrobiłem! - krzyknął. - To chyba o czymś świadczy! - dodał po chwili i zatrzymał się cały czas mając go na oku. Zatrzymał się.
-Przerastasz mnie umiejętnościami - wskazał na niego palcem - chciałem tylko porozmawiać, nawet nie wiem gdzie się znajduje.
-Sam tego chciałeś.. - mruknął pod nosem.
Chwilę później jego oczy zaświeciły lekką poświatą po chwili strzelając paraliżującymi promieniami wprost w Dragota. Nie chciał go zaatakować, jedynie zatrzymać zanim zrobią sobie krzywdę nawzajem, a raczej Dragot jemu. Jedyne co teraz chciał to znaleźć jakiś cel. Mimo, że jest zły i bez skrupułów wchłonąłby kilku ludzi tylko po to, by zaspokoić głód - chciał mieć towarzystwo, nawet jeśli praworządne. Po prostu chciał.

OCC:

Blok - Akcja Defensywna
Eye Beam - Akcja ofensywna

Moje KI: 390 - 45 = 345


Ostatnio zmieniony przez Basi'Jan dnia Wto Sie 06, 2013 4:28 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Wto Sie 06, 2013 3:06 pm

Hmm, jego zręczność  przy odbijaniu tych pocisków wskazywała na to, że posiada mniej wiecej połowe moich umiejętności. A jeśli tak to jest sporo warty. Uśmiech samoistnie ukazał się na mej twarzy, Wyglądało na to że tym razem mam do czynienia z kimś ogarniętym.  Demon powiedział że mógł mnie zaatakować, czemu tego nie zrobił? Jeśli wiedział że jestem silniejszy to wiedział też że jego atak nie sprawiłby mi problemu. Po chwili zatrzymał się i wprost dodał że go przerastam umiejętnościami, miło że chociaż jego przerastam. Zanim przerosne Złotego Buu zajmie dużo więcej czasu. Fakt że się zgubił rozbawił mnie, lecz gdy ż miałem się roześmiać i powiedzieć że nie da się wtargnąć przypadkowo do Mrocznej Puszczy ten zaatakował mnie tą techniką której się uczyłem. Jednak jego wersja miała strukturę elektryczną a nie ...dymną.  WYszeptałbym z 10 przekleństw gdyby nie to że mnie sparaliżował i nie mogłem nawet nic mówić.  Po 10 sekundach zdołałem jednak przełamać tą energię i z powrotem się ruszałem. Nie wykorzystał okazji na atak, głupota. Jednak dawno nie miałem okazji kogoś uleczać, zrobiłem to tylko na rikimaru a i tak tylko nieznacznie.Tego tutaj mógłbym uzdrowić do pełna, lecz wciąż nie zregenerowałem dość KI by to zrobić. Jeśli chce tylko pogadać, to czemu nie.
-Znajdujesz się w Mrocznej Puszczy, moim domu. No i oczywiście okolicznych Demonów ale ty mi takowego nie przypominasz. Wystrzelenie promienia paraliżującego musiało cie sporo kosztować, w końcu nie miałeś złych zamiarów prawda? Pozwól że w ramach przeprosin nadrobie te braki.
Wtedy ponownie uniosłem rękę lecz tym razem wycelowałem otwartą dłonią w jego tors. Po chwili otoczyła go fioletowa aura, czy też poświata która na początku była bardzo jasna to z każdą sekundą traciła na intensywności. Po zaledwie pięć sekun później otoczka kompletnie znikła, a ki została przekazana. Opuściłem rękę i zapytałem go:
-Jestem Dragot, a ty?
Teraz miałem siłę by się przed nim obronić więc tym razem nie muszę się powstrzymywać z pytaniami.
OOC:
Przekazanie KI Basi'Janowi - 45
Moje KI:602 - ( 45*2 = 90) = 512
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Wto Sie 06, 2013 5:45 pm

Patrzył przez cały czas trwania techniki, na nowo poznanego kompana. Przyglądał się każdemu szczegółowi w jego wyglądzie jednocześnie oczekując ich pierwszej, normalnej rozmowy. Albo walki, nie wiedział czego się spodziewać. Nie dawał też po sobie poznać czego dokładnie oczekuje, i na co się przygotowuję. Przynajmniej po mimice tego, co służyło za twarz, nie dało się rozczytać jego obecnych uczuć. A czuł niepokój, nie wiedział, czy ma uciekać czy jednak zostać i bliżej poznać rogatego przyjaciela. Wybrał czekanie, i tak daleko by nie uciekł. Zastygł w bezruchu aż technika skończy działać a gdy zauważył, że jego kompan ponownie jest się w stanie poruszać, rozpoczął monolog, który został mu przerwany. Po wysłuchaniu przemowy poczuł jak jego siły regenerują się dzięki Dragotowi, kiwnął mu głową w podzięce i dopiero odezwał się cichym i spokojnym głosem.
- Skończyłeś? To dobrze. Miałem nadzieję, że to powiesz. Wyglądasz jak stworzenia które widziałem w przeszłości.. - zastanowił się chwilę zbierając myśli - Może jednak tylko mi się wydaje. Mniejsza o to! - uniósł ramiona do góry mając na myśli teren wokół niego - To całe to twój dom? Wybacz, że go trochę.. przemeblowałem - spojrzał na zniszczenia spowodowane odbiciem ataków. Przeniósł swój wzrok z powrotem na demona - Jestem.. Basi'Jan (czyt. Bas i Dżan) ale zwracaj się do mnie Bas.. Mam nadzieję, że inne demony które tu mieszkają nie będą mieć mi za złe, że trochę hałasowałem - parsknął śmiechem, a przynajmniej przypominało to śmiech, bo brzmiało jak zdeformowany rechot. - Mroczna puszcza.. - powiedział pod nosem - Skoro przełamaliśmy pierwsze lody, to może posuniemy się dalej. Wyprowadzisz mnie stąd? Śledząc cie zgubiłem nieco orientację w terenie - był serdeczny, sympatyczny. Ale to jedynie gra pozorów, myślał tylko o tym by wepchnąć Dragotowi jego własne jelita do ust. Chociaż ta myśl była tłumiona przez fakt, że dostał od niego energię.. po co miałby mu dawać własne KI.. to podstęp? A może zwykła życzliwość. Na chwile obecną nie wiadomo. Wolał puścić wodzę i zobaczyć jak to wszystko się potoczy.

OCC:
Moje KI: 345 + 45 = 390
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1831
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Wto Sie 06, 2013 7:28 pm

Przypadek czy przeznaczenie ? Co spowodowało to, że dwie istoty, o tak różnych charakterach spotkały się. I to gdzie ? W miejscu które swoją grozą odprawiło niejednego strudzonego wędrowca na tamten świat.  Stali naprzeciw siebie. Doszło do wymiany ataków co teraz się stanie ?...


Niedaleko dwójki istot których tyczy się ta historia, leżała mała dziewczynka. Płakała. Demon i android z komórkami demona słyszeli to doskonale. Jeden dobry, drugi zły. Co teraz uczynią?

 

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Wto Sie 06, 2013 8:04 pm

Kolejny przyjął energię, jak widać Frost jest tylko zimnym wyjątkiem.Miał mi sporo do powiezenia, wpierw powiedział że przypominam mu stworzenia które kiedyś widział....Za raz po tym się wycofał dając mi niezły wątek. zamyśliłem się patrząc w dół lecz ten  zaraz potem przeprosił za zniszczenia które wywołał odbijając pociski.
-Spoko, w końcu to moja robota.
Potem mi się rzedstawił, i w tym momencie wyszedłem z założenia że mam debilne imie bo w porównaniu z innymi zaczynam być normalny. Na jego żart odpowiedziałem:
-Śmiej się dalej, ale gdyby  znalazł cię demon z którym ostatnio tu walczyłem nie pozbierali by cię.  A ja go zmasakrowałem!
Mówiąc to rozłożyłem ręce na boki i lekko się ukłoniłem mając na sobie delikatny uśmieszek.
To co mnie jednak szczególnie zziwiło to to że chciał bym go stąd wyprowaził. A to oznaczało z kolei że ten nie umie latać. Jasne, mógłbym to zrobić ale lepiej go tego nauczyć by zrobił to samemu, już się więcej nie zgubi.
-Nie potrafisz latać? wystarczy wznieść się nad drzewa i problem z głowy!
Mówiąc to zacząłem się unosić centymetr po centymetrze w górę wciąż miałem ręce dumnie skierowane w boki. Jednak by nie przesadzać chwilę potem znowu znalazłem się na ziemi. Nie miałem zamiary by ktoś mnie ciągnął za ogon podczas lotu. Chociaż ta myśl mnie zaciekawiła. Starałem się być sympatyczny bo towarzystwo jego wolę bardziej od kolejnych bezmózgich demonów. Nie wyczuwałem u niego żadnego postępu w każdym razie, Bas ma moje zaufanie.Lecz ni z tego ni z owego usłyszałem głośny płacz, brzmiało jak....ludzkie dziecko!
-Słyszysz to?! ludzkie dziecko w mrocznej puszczy! zaraz ściągnie na siebie dziesiątki demonów tym płaczem! Trzeba jej pomóc!
Mówiąc to byłem zdesperowany i miałem orogromną nadzieje że Bas również nie będzie wobec tej sytuacji obojętny.
OOC:
Regeneracja 10% KI:
Moje KI: 512 + 135 = 647
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Wto Sie 06, 2013 9:17 pm

Słuchał go z zaciekawieniem gdy ten opowiadał o swoich "przygodach" w puszczy.
- Demon? I walczyłeś z nim? - otworzył szerzej oczy zastanawiając się, jakie niebezpieczeństwa mogą się tu jeszcze znajdować. Demony. Podświadomie czuł, że jest z nimi jakoś związany, więzami krwi. Wyhodowany na podstawie demona i nameczanina. Przeciwności tkwiące w jednym organizmie nie robią mu różnicy. Często odzywa się do niego jego nameczańska podświadomość.. nie słyszał jej od dawna. Ani nie widział. Słuchał dalej Dragota patrząc, jak ten unosi się nad ziemię. Spróbowałby sam, ale jego przemyślenia przerwał dźwięk płaczącego dziecka.
- Co to za okropny dźwięk! - przytknął dłonie do miejsc w którym powinny znajdować się uszy, przycisnął do siebie obie powieki i po chwili otworzył je szeroko. - Ludzkie dziecko?! Pomóc? O czym ty bredzisz! Ono ściągnie na siebie demony a my tymczasem wymkniemy się z lasu bez żadnego uszczerbku. Powinniśmy je zabić by chociaż skrócić cierpienia.. gdy ktoś rozszarpuje ci ciało, to raczej nie jest miłe uczucie - ruszył w stronę przeciwną do odgłosu wydawanego przez płaczące dziecko - chodź, zanim przypałęta się tu stado wygłodniałych bestii - w tym momencie Bas'a coś dotknęło, nie fizycznie, lecz psychicznie. Usłyszał głos w swojej głowie a przeszywający czaszkę ból nie dawał mu myśleć. Chwilę później zobaczył w swojej wyobraźni obraz Nameczańskiego pustelnika. Rozpoczął się monolog.
- Uratuj dziecko, synu. Karma się do ciebie uśmiechnie.
- Karma nie istnieje, jest tylko przypadek i to, co sam sobie zafundujesz. A ja nie chce skończyć żywota w tak żałosny sposób. - dodał w myślach - poza tym to może być pułapka! - wykrzyknął, lecz tym razem na głos.
- Nic nie dzieje się przez przypadek.. - echo dokończyło przemowę a starzec zniknął z umysłu Bas'a. Ten odwrócił się w stronę Dragota i zapytał. - Nie możemy się narażać dla zwykłego.. ludzkiego dziecka - powiedział z pogardą - Poza tym nawet nie wiadomo czy to faktycznie dziecko, czy może ktoś nas tam wabi. Myśl logicznie i nie zgrywaj bohatera. Nie ma tu nikogo kto bił by ci poklaski. Chodźmy stąd.
Powrót do góry Go down
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Sro Sie 07, 2013 12:24 pm

Znowu byłem jedyny szlachetny w okolicy, Bas chciał wykorzystać zwrócenie na siebie uwagi przez dziecko i stąd uciec. Raz nawet zatrzymał się w śroku biegu i zaczął gadać do siebie. No cóż, sam też nie jestem zbyt normalny. Mówił że nie możemy się narażać dla Ludzkiego dziecka. Ja wciąż milczałem, odezwałem się dopiero gdy ten kazał mi nie zgrywać bohatera i iść razem z nim.
-Jeśli to puapka to tymbardziej chce tam iść, jeśli to dziecko to chce je stąd zabrać. A nas razem z nią zapewne. Jeśli są Demony to je zabije. Każda opcja jest przyzwoita więc idę!
Starałem się przybliżyć mój punkt widzenia, by go jeszcze bardziej upewnić dodałem:
-Poza tym wciąż nie widziałeś mojej prawziwej mocy. Dam im radę.
Następne uklęknąłem na jednej nodze a drugą cofnąłem. Przygotowywałem się do wystrzelenia w stronę tych dźwięków.
-Jeśli chcesz możesz iść się błąkać godzinami po lesie ale ja mam zamiar w minutę ocalić tą ziewczynkę i w kolejną minutę się stąd wynieść razem z nią. Szybka decyzja!
Po czym odepchnąłem się ugiętą nogą od gruntu i wystrzeliłem z moją maksymalną prędkością w stronę płaczu. Dla Basa powinienem być wciąż widoczny ale dla małej dziewczynki już nie. Rozwinąłem zbyt dużą prędkość by zwykły człowiek mnie zobaczył co było bardzo konfortowe bo nic tak nie pociesza jak widok dwumetrowego czarnego demona z piekła rodem...Poruszałem się bezszelestnie pomiędzy drzewami by nie dać się zauwarzyć ani demonowi ani Dziecku. Jednocześnie zwolniłem nieco by jednocześnie być niewidoczny i by Bas mógł za mną nadążyć w razie czego. Serce biło mi przy gardle, a przynajmniej to coś co służyło mi za serce. Wizja rozszarpywania/absorbowania małej dziewczynki przez demony siedziała mi przed oczami. Ale tak nie będzie puki mam coś do powiedzenia.
OOC:
Regeneracja 10%KI
Moje KI:647 + 135 = 782
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Sro Sie 07, 2013 4:51 pm

Wiedział, że nie wyjdzie stąd sam więc koniec końców i tak musiał posłuchać Dragota. Nie podobało mu się to ani trochę, nie miał nic przeciwko samemu uratowaniu dziewczynki, lecz po prostu nie widział sensu w narażaniu przy tym życia. Prawdopodobnie połowa demonów w lesie usłyszało już bezradny płacz dziecka. Zrezygnowany i również bezradny Bas słuchał co ma mu do powiedzenia jego nowo poznany kolega. Gdy ten skończył swój monolog, uniósł palec do góry i nerwowo uderzył ogonem w ziemię.
-A jeśli dziecko to demon? Nah. To głupota.. - mówił dalej lecz Dragot zdążył pobiec - głupi! - krzyknął za nim i również zaczął biec, skacząc po grubych gałęziach drzew by robić mniejszy hałas, zastanawiał się co jeszcze może skrywać ten las. Dom demonów różnej maści, ciekawe.
-Nie bądź aż tak pewny siebie kolego - dodał w momencie dogonienia Dragota, gdy ten nieco spowolnił bieg - jeśli w tym lesie mieszka dużo demonów, przynajmniej połowa usłyszała ten płacz.. a jeśli są takie jak ty.. - wolał nie dokańczać tematu, wiadomo, co się wtedy stanie - mówię tylko, że jeśli naprawdę chcesz uratować dziewczynkę, to powinniśmy się pośpieszyć i nie dbać o widoczność czy hałas. One i tak zwrócą uwagę na młode, smaczne mięso - powiedział z szerokim uśmiechem na ustach - Idę by chronić ci plecy.. poza tym masz mnie wyprowadzić. - to się liczyło dla niego bardziej niż życie dziecka, wyjście z tego okropnego i przyzywającego ciarki na ciele miejsca. Miał zamiar znaleźć coś, co pozwoli mu się wzmocnić. Uaktywnić bardziej demonie komórki, mroczne moce których dotychczas nie znał.. kto wie, może właśnie tutaj mu się to uda.

OCC:
Podąża równo z Dragotem, jeśli ten mu na to pozwala.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1831
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Czw Sie 08, 2013 4:58 pm

W końcu dogadali się. Jeden był za, drugi przeciw. Co zwyciężyło? Siła czy rozsądek. Chyba to pierwsze, gdyż potężniejszy z tej dwójki postawił na swoim. Podążali w kierunku płaczu. Nikogo nie widzieli. Po kilkunastu, może kilkuset metrach. przebytych przez wojowników,  płacz ustał.

-NIEEE!!-Rozległ się krzyk małej dziewczynki-UCIEKAJCIE STĄD!! -Usłyszeli po chwili. Kilka sekund później głos przerodził się w płacz jednakowoż o wiele cichszy niż poprzednio.

-Nadciągają...-Głos cichy i przerażający nawiedził fragment puszczy, w której byli dwaj bohaterowie. Nastała cisza. Płacz także ustał. Przy glebie zaczęła tworzyć się mgła...

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Czw Sie 08, 2013 6:22 pm

Zapierniczalismy tak szybko jak moglismy ale placz nagle ustal, wtedy nagle przyspieszylem do swojego limitu gdyz obawialem sie ze Demony sie do niej dobraly lub ja po prosty uciszaly. Demony bawia sie ze swoja ofiara, tez tak troche mam. A szczególnie gdy sa silniejsi. Lecz dziewczynki nigdzie nie bylo! Szukalem w okolicach z których wydobywal sie placz ale nic nie znalazlem. Mialem na sobie dosc powazne, mozna wrecz powiedziec zdenerwowane spojrzenie. Wyczulilem swój sluch by móc uslyszec chociazby jej kroki ale wkrótce tego pozalowalem. Gdy rozlegl sie krzyk malo nie pekly mi bebenki i niesamowicie sie przestraszylem. Powiedzialem dosc piskliwie:
-"Ku***!"
Przy okazji sie wywalajac. Mialem nadzieje ze nie wyglodalo to az tak smiesznie jak przypuszczalem. Rozgladalem sie akurat wciaz na ziemi podpierajac sie rekoma skad dobiegal ten glos gdy akurat znowu uslyszalem krzyk. Tym razem jednak sie nie zleklem gdyz spodziewalem sie tego. Kazala nam uciekac, pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy ze ja i Bas tez jestesmy Demonami.  Potem glos rodem z horroru powiedzial ze ktos nadciaga. Demony no bo kto inny sobie pomyslalem. Jednak okolica stala sie jeszcze mroczniejsza niz wczesniej, calosc dopelnila mgla przez która bylo widac na jakies dwa-trzy metry przed siebie.
Muzyka w od pojawienia sie mgly:
 
Postanowilem sie przygotowac, wstalem na nogi,otworzylem pysk i skoncentrowalem w nim energie, przez moje zeby przeswitywalo morskie swiatlo.po czym zamknalem paszcze i zaczalem badac okolice. Jednak to nie byl dobry pomysl, dziewczynce wciaz moze sie cos stac. Majac wciaz skoncentrowana ki wykrzyczalem:
-"My tez jestesmy Demonami ale chcemy ci pomóc! powiedz gdzie jestes a zabierzemy cie stad!"
To dla odmiany powiedzialem najbardziej ludzko jak moglem, nie chcialem jej wystraszyc. Moge wziasc demony na klate ale ona moze miec z tym problem. Odwrócilem sie do Basa i wyszeptalem:
-"Przygotuj sie, za chwile nas znajda."
Cisnienie mi niezle podskoczylo, co prawda nie czuje strachu ale niepokój na pewno. Przez mgle zaczely byc powoli widoczne czyjes sylwetki. Jeszcze nas raczej nie widza bo chodza jak mumie. Nie ruszalem sie gdyz kazdy demon ma sluch dobry w cholere i to na nim sie opieraja. Czekalem na odpowiedni moment by zaatakowac, mój zmysl którym wyczuwam demony zaczynal przypominac dzwoneczek w czasie huraganu. Caly ten czas bylem za plecami Basa, tak bedzie najlatwiej je odeprzec. Jeszcze tylko chwila...
OOC:
Regeneracja 10% KI
Moje KI: 782 + 135 = 917


Ostatnio zmieniony przez MrDragot dnia Pią Sie 09, 2013 3:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Czw Sie 08, 2013 6:57 pm

Podróżując od wioski do wioski Hudini razem z Bazylem poszukiwał jakiegoś zajęcia. Czas upływał im na lataniu i błogim lenistwie. Gdy pewnego dnia obudzili się z samego ranka nad brzegiem stawiku, w prawdzie nie pamiętał jak się tam znalazł choć pewnie miały z tym związek walające się po bokach butelki, Bazyl pewnie wiedział gdyż był on z natury abstynentem lecz jako mały smoczek, raczej dużo się nie odzywał. Gdy różowy ogarnął się na tyle by wstać stwierdził że na syndrom dnia poprzedniego najlepsze będzie trening, dlatego ruszył pędem w stronę lasu.
Bazyl leniwie popatrzył na swego ''Pana'' i ruszył powoli za Iliczem, gdyż przyzwyczaił się do tego różowego moczymordy, o złotym sercu i demonicznym pochodzeniu. Hudini biegnąc przez las zatrzymał się, gdyż wydawało się że usłyszał jakieś krzyki, przez kilka pierwszych chwil był pewien że to skutki wczorajszego chlania lecz Bazyl także zareagował na nie, co było sygnałem że dźwięk był prawdziwy.
Wsłuchał się w odgłosy lasu nasłuchując skąd mógł dochodzić dziwny odgłos. -UCIEKAJCIE STĄD!!!Wryło się w głowę Gasparina pomiędzy świergotem wiewiórek, szczekania ptaków i innych odgłosów lasu. Wprawdzie strasznie męczył go kaczor ale mimo to ruszył w kierunku okrzyku, nie zastanowił się nad tym że w sumie to idiotycznie biec w kierunku gdzie krzyczą Uciekajcie, ale w końcu był bohaterem z przypadku.Bazyl ruszył zanim tylko z nadzieją że jeśli różowy coś ubije to on będzie mógł to zjeść. Gdy przebiegł kawałek zdał sobie sprawę że zgubił trop, dlatego zatrzymał się by jeszcze raz posłuchać.
Gdy tak czekał to z pobliskich krzaków dotarl do niego szept-"Przygotuj się, za chwile nas znajdą." Zajrzał do krzaków i zobaczył dwóch gość czających się na coś. Wpadł na genialny pomysł. Zakradł się najciszej jak potrafił i klęknął za plecami szarego gościa gdyż on był z tyłu. Teraz mógł mu się przyjrzeć i stwierdził że jest on demonem, tak samo jak jego kolega. Gdy był już naprawdę blisko nachylił się nad uchem szarego i szepnął-Psss. Lubisz być w krzakach?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Czw Sie 08, 2013 7:21 pm

Biegł ile sił w nogach by tylko nie stracić Dragota z oczu, to jego ostatnia nadzieja a sam na pewno by zginął albo z głodu, albo rozszarpany przez wygłodniałe demony. Słyszał płacz lecz nie wzruszało go to, czuł się nieswojo w lesie, wolał pustynie do której zdążył się już przyzwyczaić. Nauczył się na niej żyć i pozyskiwać pokarm z wszystkiego co tam znajdzie. Cóż.. przynajmniej na tyle by zaspokoić głód i nie zeżreć się samemu. Gekony i różnej maści kaktusy wystarczały, Bas z przyjemnością wracał do czasów wiecznego spokoju i mimo, że brakowało mu rozmów jakie miał w laboratoriach to potrafił znaleźć w tym nutkę szczęścia. Dogonił demona i spojrzał na leżącego Dragota otwierając szerzej oczy, od razu przyjął pozycję gotową do ataku i zaczął rozglądać się z pięściami wyciągniętymi w górze.
- Zaatakowali cie?! Gdzie są! - powiedział dość głośno lekko uginając kolana, jakby za chwilę miał wyskoczyć w niekończący się wir walki z demonicznymi bestiami. Chodził tak poddenerwowany po czym pomógł wstać Dragotowi. Usłyszał krzyk i od razu spojrzał w stronę z której dochodził.
- Co to za popieprzone miejsce... - syknął pod nosem wprost w Dragota, jakby to jego obwiniał o całe zło panoszące się w tym lesie. Nic bardziej mylnego, w sumie wiadomo, że to nie jego wina. Ale presja musiała być na kimś, bądź na czymś wyładowywana.. do pewnego momentu był to Dragot..

- Dlaczego najpierw się skradasz, a potem krzyczysz zdradzając naszą obecność - powiedział ze stoickim spokojem skradając się tuż za nim, pokręcił głową i dalej trzymał gardę w górze. Dopiero później zauważył, że ten załadował jakiś tajemniczy pocisk w środku swojej gęby, przylgnął do jego pleców swoimi plecami i pozostał w takiej pozycji dopóki się nie uspokoiło. Mgła przyprawiała go o ciarki na jego owadzim pancerzu, lekko zatrzepotał niezdolnymi do użytku skrzydłami i czekał na okazję do ataku pierwszego napotkanego demona.. Chwilę później usłyszał szept czy lubi być w krzakach, wzdrygnął się i spojrzał błyskawicznie w tamtą stronę, bez zastanowienia wycelował dłonią i posłał paniczny cios który w efekcie trafienia zdarł by głupiutki wąsik spod nosa Hudiniego.

OCC:
Akcja ofensywna - podstawowy - 20 dmg w przypadku trafienia.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1831
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Pią Sie 09, 2013 7:26 pm

Głos nie kłamał. Ktoś lub coś nadciągało. Początkowo sama mgła. Zwiększała się z każdą sekundą aż w końcu znacznie zmniejszyła pole widzenia Trójki wojowników.

Rozległe krakanie. Czarne ptaki po wydaniu swojego głosu wystrzeliły z koron drzew. Nastała cisza. Żadnych dźwięków. Trwała tylko kilka sekund. Przerwały ją jajorodne stworzenia, ponownie rozpoczynając swoją symfonie.. Zaczęły toczyć kółka nad puszczą. Słońce powoli chowało się za horyzontem.
Przerwa. Kruki przestały
Płacz. Wszyscy wyraźnie go słyszeli. Dobiegał zewsząd. Tak jakby mała dziewczynka otoczyła całą trójkę. Po chwili znów ta grobowa cisza.
-Uciekajcie stąd, jeśli wam życie miłe- powiedział ten sam głos, który niedawno kazał demonom opuścić puszcze.
Stukanie. Ciche sapanie. Po chwili dźwięk uderzenia. Upadek. Hudini ukrywający się przed dwójką osobników został uderzony w górną część pleców. Gdy się odwrócił, nikogo za nim nie było. Z każdą sekundą robiło się coraz dziwniej.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Pią Sie 09, 2013 11:02 pm

Ku mojemu zdziwieniu nikogo tam jednak nie było.Jak to możliwe że te wszystkie statuetki były tylko wytworem mojej chorej wyobraźni! Ale to nie było najgorsze, gdy się odwróciłem....nikogo nie było! jedyne co widziałem to mgła!
Muzyka od tego momentu:
 
Przez moment całkowicie nie wiedziałem co się wokół mnie dzieje, byłem najbardziej zdezorientowany jak tylko się dało. Od tej mgły oczy mnie aż piekły, gdy je otworzyłem zobaczyłem jeszcze bardziej przerażający widok. Byłem w ogromnym pomieszczeniu które wyglądało na potwornie stare. Z sufitu zwisali martwi ludzie w stalowych klatkach. Zapach krwi i spalenizny był tak intensywny że rzygać mi się chciało.Ale poza pomieszczeniem godna uwagi była istota która się w nim znajdowała.
Pomieszczenie :
 
Był to bardzo wysoki mężczyzna w szacie która wyglądała jak zlepiona z ludzkiej skóry. Na głowie miał wielki hełm w kształcie piramidy a w ręce trzymał ogromny miecz. Poruszał się bardzo powoli w moją stronę. Właśnie miałem przed nim uciec gdy zorientowałem się że jakimś sposobem nie moge się ruszyć z miejsca. To coś się zbliżało, ja stałem sparaliżowany niczym owca  w rzeźni. Nie mogłem nawet wydać z siebie żadnego dźwięku, jakby mnie ktoś poraziłł nerwowo. Panicznie próbowałem się ruszyć z miejsca podczas gdy miałem coraz mniej czasu, głośny dźwięk szurania tym wielkim orężem o podłoge gnębił moje szy. Ten potwór nawet nie trzymał go w powietrzu a jedynie ciągnął go po ziemi. Był już zaledwie półtora metra ode mnie, byłem bliski padnięcia na zawał....gdybym tylko miał ludzkie serce. Ta kreatura szykowała się do przecięcia mnie tym żelastwem na pół gdy słyszałem jakieś stłumione dźwięki. Brzmiał jak głos innego Demona, jednak to coś się nie zatrzymywało. Nóż miało za sobą i w końcu zamachnęło się nim od góry. Kruki które stały na klatkach z trupami nagle zaczeły głośno krakać, przez chwile byłem całkiem wyciszony. To co widziałem można było porównać do zakłuceń telewizyjnych, stawały się coraz mocniejsze aż w końcu nic już nie widziałem. Lecz gdy usłyszałem płacz ponownie otworzyłem oczy. Zdałem sobie sprawe że przez cały ten czas stałem w miejscu jak słup soli. Dyszałem jak po największym przeżyciu mojego życia, nigdy wcześniej moje halucynacje nie sięgały takiego stopnia. TO miejsce działa na mnie gorzej niż sądziłem, może to przez moją nadzwyczaj skrzywioną psychike? Nie wiem, ale chwyciłem się za swoje...Demoniczne serce które biło jak szalone. Gdyby ktoś mi teraz odciął głowę krew zapewne trysneła by na kilometr.Płacz dziewczynki tym razem nie miał kierunku, zdawał się dochodzić z każdej strony, nie mieliśmy jak ją znaleść. Nie wiedziałem nawet gdzie jestem bo mgła pozwalała na widzenie na maksymalnie dwa metry przed siebie. Jednak najważniejsza była dla mnie informacja co się właśnie stało? Wciąż nie ruszyłem się nawet z miejsca.Ten las wywoływał we mnie wspomnienia, ale teraz wywołuje coś dużo gorszego. Jeśli ja miałem taką schize to w głowie siedziało mi pytanie, przez co przejdzie Bas?
OOC:
Regeneracja 10% KI
Moje KI: 917 + 135 = 1052
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Sob Sie 10, 2013 4:16 pm

Hudiniemu w tym momęcie wydawało się że przegiął, bo o ile ten niebieski przypominający robaka,(Hudini nazwał go w myślach żuczkiem) zareagował normalnie i po męsku chciał Iliczowi z***bać w twarz to ten drugi szarawy, chyba dostał jakiegoś ataku gdyż jego oczy się zeszkliły i raczej nie kontaktował co się dzieje. Różowy raczej nie miał złych zamiarów, chciał tylko z nich lekko zażartować ale nie sądził że coś zrobi jednemu z nich dlatego po tym jak przyjął cios na twarz, zatoczył się lekko do tyłu i machnął rękami w uniwersalnym geście zgody, tzn pomachał rękami. Gdy już się wyprostował pierwsze co to zapytał zdziwionego Żuczka to czy, nie trzeba ratować jego przyjaciela.-Twój kumpel często tak ma?Bo myślę że przestraszenie kogoś na śmierć nie będzie dobrze wyglądało w moim CV. Lecz zanim zaczął ratować szaraczka,(tak w myślach nazwał typka który dostał zapaść) coś klepnęło go w plecy, lecz gdy się odwrócił niczego ani nikogo nie zobaczył.-K***a to było straszniejsze od wilkołaków z Pana Kleksa.Mruknął do siebie, a następnie, zwrócił się do niebieskiego.-Nie wiem w co wyście się wpakowali ale teraz siedzimy w tym razem.Więc może małe streszczenie o co tutaj biega i co właśnie sprawiło ,że chyba zaraz będę musiał zmienić spodnie.

Bazyl w tym samym czasie kręcił się to tu to tam wsuwając jagody, jeszcze nie wiedział co go po nich czeka.

Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Sob Sie 10, 2013 4:55 pm

Pierwszy raz kogoś trafił! Poza laboratorium, to było.. fascynujące i naprawdę dało mu adrenalinę. Już miał wpaść w bardzo zadowolonego z siebie berserka lecz Hudini odezwał się do niego co przywróciło mu resztki rozsądku. Opuścił gardę odsłaniając się, może zrobił źle ale w tym momencie i tak był na tyle podekscytowany, że można było odciąć mu kończynę a on by nie zauważył. Jego oczy były przymknięte a mięśnie twarzy formowały się w taki sposób, że wyglądało to na uśmiech. Niestety maska tkwiąca na jego twarzy nie pozwalała zbytnio odczytać. Podczas gdy Dragot był naćpany mgłą, jemu ona nie robiła różnicy. I tak oddychał przez swój owadzi filtr lecz sam fakt, że znajduje się w środku mrocznego lasu przyprawiał go o dreszcze na jego pancerzu. Po wysłuchaniu wszystkiego co jego różowy kolega ma do powiedzenia, odezwał się cichym głosem.
- Ta paskuda to Dragot - z racji tego, że szary demon był teraz w swoim własnym, obłąkanym świecie. Niewiele słyszał z ich rozmowy. Bas widział jak we mgle ruszają się sylwetki stworzeń o których nawet nie śnił, czuł niepokój słysząc również szelest krzaków i łamanie się spróchniałych gałęzi. Wiedział, że coś złego się zbliża lecz mimo wszystko niezbyt się tym przejmował. Ponieważ miał nowego kompana do rozmowy, rzeczy którą tak bardzo lubił a którą tak rzadko dostawał żyjąc na pustyni.
- Skoro jeszcze żyję a ty dostałeś w.. wąsa, to jesteś za słaby na zabicie mnie albo nie masz złych zamiarów..! - Lekko uniósł głos usatysfakcjonowany lecz szybko zbił ton.
- To dobrze, ostatnie czego nam trzeba to kolejny wróg, jestem Bas. Powiedz mi swoje imię, różowy przyjacielu.
Powrót do góry Go down
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Sob Sie 10, 2013 5:40 pm

Stalem w miejscu przy okazji sluchajac rozmowy basa z kims obcym. Ta akcja mnie wyczerpala psychicznie. Koniec konców sie zlamalem. To wszystko dlatego ze chcialem uratowac dziewczynke! Zamierzam ja uratowac, cokolwiek ma sie stac nie uciekne stad! nie jestem tchórzem! Wreszcie ruszylem sie z miejsca, odwrócilem sie i zobaczylem z kim rozmawial Bas. Okazuje sie ze jestem najnormalniej wygladajacym Demonem w tej puszczy. Wciaz mialem ten swój bezplciowy wyraz twarzy. Zwrócilem na siebie ich uwage po czym zlamalem sie. Podnioslem piesci na wysokosc klatki piersiowej,Aktywowalem swa fioletowa aure i uwolnilem najsilniejszy kiai jaki potrafilem. Uwolnilem caly swój obecny potencjal silowy. Moc która wytworzylem rozwiala mgle w obrebie 10M jednak ta wciaz nie znikala. Wydobylem z siebie glosny ryk furii, ziemia drzala, grunt pekal pode mna a jego kawalki unosily sie w góre. Ja wciaz krzyczalem, demonstrowalem jednoczesnie swa prawdziwa sile. Aura która mnie otaczala zmienila ksztalt, byla wieksza, ciagnela sie az do nieba a wokól mnie przelatywaly z duza predkoscia fioletowe smugi KI. Nie zdziwilbym sie gdyby zbilo to z nóg reszte grupy.  Dosc tego strachu, jestem dosc silny by odeprzec zagrozenie które czycha w tej puszczy. Mgla próbowaa sie przedostac blizej nas, jednak moc która uwalnialem nie pozwalala sie jej zblizyc.
-Przybylem tu by cie ocalic.... I nie mam zamiaru odpuscic!
Po wypowiedzeniu tych slów skierowanych do dziewczynki której polozenia nie znamy z wielka sila skierowalem swymi rekoma w dól i powstal oslepiajacy blysk fioletowej KI. Gdy wszyscy otworzyli oczy mogli dostrzec mnie, otoczonego przez fioletowa aure o regularnym, niechaotycznym ruchu. Nie odpychala ona mgly tak bardzo jak wczesniej, ale mielismy conajmniej czterometrowa widocznosc. Barwila równiez moja skóre na barwe bardzo ciemnego fioletu. Teraz Bas i ten rózowy demon wiedza z kim maja do czynienia. Poskromilem strach który sparalizowal mnie w mojej wizji, teraz jestem gotowy by przyjac na klate wszystko co to miejsce we mnie rzuci.Patrzylem z pelna powaga na tych dwojga, Aura wytwarzala swiatlo, a nigdzie indziej go nie bylo. Teraz poznalem co znaczy miec odwage. To nie brak strachu ale zdolnosc by mu sie przeciwstawic. I to wlasnie zrobilem. Pokazalem Dziewczynce, Basowi i wszystkim innym ze strach nie powstrzyma mnie od dzialania.
OOC:
Regeneracja 10% KI
Moje KI: 1052 + 135 = 1187
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1831
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   Sob Sie 10, 2013 6:59 pm

 
 Jeden z wojowników zdenerwował się.. Właściwie o nic. Jego fioletowa aura eksplodowała, rozrzedzając na moment mgłę. Ta jednak po chwili znów ich otoczyła. Gdy energia wydobywająca się z ciała Dragota opadła...
-To był błąd!-Usłyszeli wszyscy. Znów to samo, głos znikąd. Aura podniosła gałęzie i liście do góry. Po zmniejszeniu gabarytów fioletowej energii,  na trójkę bohaterów, zaczęły spadać szyszki, igły i różne inne paskudztwa. Krakanie. Zaczęło się by po chwili przyleciała mała grupka tych stworzeń. Zaczęły atakować całą Trójkę. Za nimi przyleciała cała reszta. Dziobaniu nie było końca. Właściwie to nie było miejsca, na którym nie siedziałby jakiś czarny ptak. Kilka kruków zaczęło krążyć nad wiercącymi się wojownikami. Po chwili ujrzały Bazyla i rzuciły się na niego.
Poza licznymi ranami największą stratą był... Pasek! Pazury kruków wbiły się w pasek Hudiniego i przerwały go. Zaraz potem zdało się usłyszeć dźwięk tłuczonego szkła. Dragot upadł na ziemię. Silny kopniak w plecy. To samo co w przypadku Hudiniego. Gdy Demon odwrócił się, nikogo za nim nie było. Basi'Jan natomiast został dwa razy boleśnie poraniony. Padł na ziemię. Obficie krwawił z.. oczu! Dwa kruki. Dwa celne ugryzienia w gałki oczne... Bio-android już nic nie widział.. I to nie z powodu mgły...

OCC:
Hudini-rozwalona flaszka, 30 DMG spowodowane dziobaniem.
Dragot- w Ciebie 70 DMG z powodu kopniaka, oraz 45 spowodowane dziobaniem. Nie możesz użyć Kiai-ho, w najbliższym poście.
Basi'jan- 135 DMG spowodowane dziobaniem, no i jesteś obecnie niewidomy.

Kruki nadal was atakują. Ich "szarża" jest nie do uniknięcia. Jesteście traktowani jakbyście byli w walce.


Po użyciu techniki rzucam dwa razy kością.
I wynik- jesli wynik jest mniejszy bądź równy 51 to kruki były na oczach używającego technikę.
II wynik - brany pod uwagę tylko gdy technika "rzucana na ślepo" wtedy wynik oznacza kto/co oberwało.
1-30- Basi'Jan
31-60- Hudini
61-65-Bazyl
66-100-nie obrywa żaden user. Technika w otoczenie.

______________________




Ostatnio zmieniony przez NPC. dnia Sob Sie 10, 2013 9:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mroczna Puszcza   

Powrót do góry Go down
 
Mroczna Puszcza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Iglasta Puszcza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Pozostałe miejsca na Ziemi-
Skocz do: