Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
Rikimaru
Liczba postów : 1288
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

Identification Number
Punkty Życia:
1000/1000  (1000/1000)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Rikimari GrauSam (nowa karta)

on Sob Wrz 22, 2018 6:40 pm
Wracam do gry, ale tamten chang nie do końca mi pasi, więc zakładam nową postać changa i wystartuję na nowo.

1. Imię i nazwisko – Rikimari GrauSam
2. Rasa – CHANGELING
3. Wiek – 0/35
4. Wygląd – 
Poglądowy rusynek:
Zamknięta ewolucja (EvC): W swojej pierwszej formie wygląda dość niewinnie. Bujne włosy i dziewczęca buzia, do tego zero oznak biopancerza. Jedynie ogon oraz trzypalczaste stopy, a także kolor oczu zdradzają jej pochodzenie. Mierzy prawie 150 centymetrów wzrostu, więc wydaje się jeszcze bardziej delikatniejsza. Do tego jeszcze typowe ledwie widoczne łuski na przodzie twarzy, służące jak prosty pancerz. Silniejsza skóra w tym miejscu doskonale zabezpiecza oczy, nos, usta.
Druga ewolucja (Ev2): W porównaniu z bazową-najsłabszą formą pojawiają się wystające kły z łydek i z głowy, jednak są dość krótkie i wciąż przykrywają je włosy (co w pewnym sensie może być atutem). Dodatkowo pojawiają się drobne łuski na rękach sprawiające, że są one twardsze. W tej formie jest nieco wyższa, ma około 1,6 metra.
Trzecia ewolucja (Ev3): W porównaniu do poprzedniej transformacji włosy znikają, pancerz na głowie jest twardszy i rogi nieco dłuższe. Dodatkowo pojawia się pancerz na plecach, na wysokości łopatek oraz na łydkach i z tyłu ud. W tej formie jest szczuplejsza i wyższa. Mierzy niemal 1,7 metra.
Czwarta ewolucja (Ev4): Przypomina poziom bazowy, jednak skóra jest nieco jaśniejsza, a włosy na nowo powracają. Znika pancerz na głowie, ponieważ srebrzysto-szare włosy są bardzo silne i mogą nawet pomóc w podduszaniu przeciwnika. Pojawia się za to pancerz na przedramionach, który jest niezwykle twardy i może służyć jako tarcza. Rogi na głowie stają się dłuższe i wystają ponad włosy - długość około 20 centymetrów, uszy również nieznacznie dłuższe. Wzrost znów maleje i wynosi około 1,5 metra. Ogon w tej formie jest nieznacznie dłuższy.
Piąta ewolucja (Ev5): Nie zmienia się prawie nic, poza tym, że czubek ogona jest opancerzony, na goleniach również pojawia się pancerz, a z łopatek wystają kolejne około 10 centymetrowe ostre rogi, stające się niezłą tarczą również z tyłu. Do tego pojawia się lekki łuskowaty pancerz na piersiach, który dodatkowo chroni serce.

5. Charakter – Mrs. Changeling łączy w sobie wiele cech swoich "rodziców". Pewna doza delikatności to cecha jej rodu, którą otrzymała od ojca i się wykształciła w niej przez lata słabości, jednak teraz jest bardzo pewna siebie, co pobudza DNA jej częściowego rodzica, zabójcy nieco niezdarnego, lecz pewnego swoich umiejętności i celu. Niezdarność również gdzieś tkwi i się objawia, ale bardzo umiejętnie i zwinnie potrafi niezdarność przekuć na swoją korzyść, co może być mylące dla wrogów, dla których może wydawać się nierozgarnięta, ale jest to celowe działanie, aby przebiegłością podbić serca i ducha innych, którzy będą się bardziej litować nad niską i smukłą changeling. Dobry zmysł taktyczny, który z dużą mocą może przyszłości sporo namieszać albo we wszechświecie albo w życiu Rikimari.

6. Główna motywacja –
Po kilka pytaniach od urzędników i wypełnieniu ankiety stało się dla nich jasne, że jest idealną kandydatką na pełnienie roli dowódzcy lub dozorcy, a może nawet polityka. Wskaźniki nie sugerowały, aby kiedyś osiągnęła wielką moc, ale odpowiedzi w ankiecie dawały wynik: Polityk. Przedstawili jej ten wyniki zasugerowali ścieżkę kariery. Jednak najpierw kilka zadań może wybrać sama, aby utwierdzić się w tym wyniku.
Spokojnie wstała i ruszyła ku wyjściu.
- Jestem Rikimari. Rikimari GrauSam. Nie sądzę, żeby polityka była dla mnie, przynajmniej nie ta średniego szczebla. - dodała wychodząc. Pomrukiwali, że jest mało ambitna i jednak wiele cech starej Sam pozostało, ale ona miała na myśli co innego. Jeżeli test wskazuje, że się nada w polityce, to z odpowiednią mocą będzie to polityka wyższego szczebla. Changelingom brakuje odpowiedniego władcy. Będzie dążyła do mocy jak najwyższej, aby wejść w politykę i móc nie tylko słowami, ale i siłą przekonać do swoich racji. Pozbędzie się w pierwszej kolejności wszystkich słabeuszy, nierobów jak niedawno żyjący Deneb. Pozbędzie się zbędnych urzędników, którzy nic nie robią, tylko swoją wężową mową kierują innymi jak marionetkami i swoje racje często mają poparte tylko potężnym strażnikiem stacjonującym w danym obszarze. Wyeliminuje ich wszystkich. Pragnie przywrócić dawne czasy changelingów jako pojedynczych dominatorów nad innymi słabymi rasami, a ona na czele tej kliki.

7. Historia:
Prolog: Prolog Prologów.
Changelingi są stworzeniami dziwnymi i poniekąd mistycznymi. Nikt do końca nie wie jak powstawały pierwsze z tych istot oraz skąd się wzięły, ale pewne przypuszczenia sugerują, że mogły one zostać stworzone przez bogów, jednak wiele wzmianek sugeruje, że są one podobne do gadów, które można spotkać na ziemi. Ewoluują i rozwijają się, ale skąd się wzięły we wszechświecie? Czy jak ludzie lub saiyanie ewoluowali z prostych mikroorganizmów, czy zostały stworzone przez istoty zaawansowane? A może mistyczna magia lub boska cząstka przyniosła je w ten wymiar, aby zasiedliły się i rozpoczęły swe panowanie, dzięki nadzwyczajnym zdolnościom transformacji? Historia Rikimaru GrauSam powiązana jest z istotą Rikimaru. (Lekkie nawiązania będą do poprzedniej karty changelinga.) Nie da się ukryć, że co changeling to inna historia, a z każdą historią wiąże się pewna tajemnica, niedopowiedzenie lub inne niewyjaśnione sprawy.
Rozdział 1: Zniknięcie Rikimaru

Changelingi są tą rasą, która odkryła smoczy oddech, ale również dzięki wieloletniej dominacje i podbojom posiada jedną z najbardziej zaawansowanych technologii. Ta pomogła im się rozrosnąć i rozwinąć oraz stworzyć wielu nowych osobników. Pomijając tych, którzy wykluli się z jaj lub narodzili się naturalnie, wielu powstało w sposób sztuczny, nosząc geny wielu innych wojowników i przez te geny changelingi wciąż pozostają uśpionymi mordercami, dominatorami i tyranami. Są changelingi, które się wybijają ponad to i służą ku rozwojowi wszechświata, jednak prawdziwie czystych i dobrych pozostaje niewielu. Wiele jednostek okazuje się słaba, zbędna i nie przynosząca żadnych korzyści, w dodatku nieposłuszna, a od wielu, wielu lat trafiają się jednostki wyjątkowo leniwe. Kimś takim bez wątpienia był Deneb Algedi, który powstał z połączenia innych changelingów, starych, zmęczonych i mocno zmechanizowanych, ale gdzieś jeszcze plątały się obce komórki, których geny mocno wpłynęły na to, że Deneb Algedi był nieudanym tworem, kompletnie zbędnym społeczności. Krążyły plotki, że był sławnym działającym przez 150 lat zabójcą, jednak zajmował się drobnymi zleceniami na niezbyt wybitne jednostki. W dodatku z kolejnymi latami jego działalność nikła w oczach i tylko pojawiły się na krótko legendy, które jednak szybko przycichły, ponieważ jego sławę przyćmiewało wielu innych bardziej wybitnych. Pewne zdarzenie przed tablicą ogłoszeń zwróciło uwagę urzędników, którzy prześwietlili życiorys Deneba i tak zadecydowano, że jest zbędną istotą, która nie przynosi chwały wielkim changelingom. Zlecenie otrzymał bardziej osławiony changeling East'Kill'Bill'Clint'wood, który takich jak Deneb zgarniał na śniadanie. Poszło szybko, bo Deneb Algedi po zdarzeniu z androidem przed tablicą poszedł zapić i po wyjściu z takiego baru szybko został przechwycony przez zabójcę, który silnym ciosem w kark ogłuszył wcielenie Rikimaru i zabrał go w ciemny róg, gdzie miał poćwiartować, żeby resztki wykorzystano na odtworzenie changelinga z wszczepionymi komórkami bardziej wybitnej i silniejszej osobowości.

Rozdział 2: Przypadek

Jednak cud sprawił, że Deneb się szybko ocknął i przypadkowo chwiejąc się napruty niczym meserszmid przez polskie lotnictwo trącił ogonem swojego niedoszłego zabójcę, który przygotowane Kienzany wypuścił. Jakby tego było mało w całym tym zdarzenia przypadkiem udział wzięła kelnerka z baru, w którym niedawno pił alkohol Deneb Algedi. Wyszła, aby wyrzucić śmieci do kontenerów, które stały w ciemnej uliczce, ale drzwiami uderzyła w rękę East'Kill'Bill'Clint'wood, co sprawiło, że w dodatku z oczu strzelił promieniami, zatoczył się i przewrócił, kelnerka - pochodząca z rasy changelingów posiadających transformacje jednostopniowe, a więc najsłabsze jednostki changelingów, które często są supportem dla tych wieloformowców albo pracują właśnie w barach, ponieważ wstydzą używać się swoje "silniejsze" formy. Potknęła się o leżącego Deneba i przewróciła. Sekundy lub ułamki sekund trwało całe zdarzenie, które zakończyło się tak, że całkiem przypadkowo Deneb trącił Easta, który dodatkowo został popchnięty przez kelnerkę. Wypuścił 2 kienzany w górę i dodatkowo strzelił z oczu promieniami wprost w Kienzany, które pękły na kawałki, które następnie spadły na poprzewracane trzy postacie i porozcinały wszystkich na kilkanaście kawałków. W dodatku East nie mógł panować już nad swoimi kończynami czy okiem, które zostało odcięte od mózgu i cięło jasnym promieniem wszystko dookoła wciąż się kręcąc, a ręce gromadziły ki jak do ki-blasta lub innej mocniejszej techniki, aż w końcu ki eksplodowała. Tym samym po docięciu ocznym promieniem setki kawałków rozniosła eksplozja na setki tysięcy kawałków, a wiele z nich całkowicie odparowały za sprawą wybuchu. Najwięcej kawałków pozostało po kelnerce, która leżała jednak nieco dalej. 

Rozdział 3: Byle mieć układy

Ojciec kelnerki był jednym z naukowców służących pod wysokimi urzędnikami. O śmierci córki dowiedział się kilka godzin później i od razu ruszył po wniosek o odtworzenie swojej ukochanej changeling z pozostałych komórek. Odpowiedź pozytywną dostał całkiem szybko, ponieważ "góra" chciała zobaczyć jaki changeling się odtworzy. Szczególnie, że byli doskonale świadomi, że wiele cząstek, które użyje naukowiec pochodzi nie tylko od jej słabej i niechętnie korzystającej z "lepszej" formy córki, ale również od bardzo potężnego zabójcy, o którym krążyły plotki, że był nieco niezdarny. Nikt nie przypuszczał, że tak naprawdę tym co go wykończy będą jego własne techniki. Wielu odetchnęło z ulgą, ponieważ akta sugerowały, że East'Kill'Bill'Clint'wood w swojej najmocniejszej formie był drugim najpotężniejszym changelingiem we wszechświecie, ale specjalne neuroreceptory zainstalowane mu "rzekomo" na potrzeby jednej z misji blokowały ostatnią transformację, dzięki czemu jego moc oscylowała w okolicach drugiej setki najsilniejszych. Taka zapadła decyzja, aby ktoś będący zabójcą, który nie bał się żadnego zlecenia nie stwierdził, że zabije kogo trzeba i sobie zacznie gdzieś panować na jakiejś planetce. Zapomniano o jednym drobnym szczególe. 
Rozdział 4: Kim jestem?

Proces przywracania jaki był jednym z procesów tworzenia nowych changelingów rozpoczął się w ciągu kilku godzin. Ojciec Sam - kelnerki był właśnie jednym z tych nielicznych changelingów, którzy mieli dobre serce. Miał ponad 500 lat i przed nim zapewne pozostało niecałe 100, bo z jego rodu, zwanego Grau, przeważnie dożywali 600 lat, a dzieci rodziły się metodą naturalną - stąd też chęć przywrócenia córki do życia, ponieważ mocno ją kochał. Góra z kolei liczyła na to, że odtworzy córkę w wzmocnionej-wieloformowej postaci, która będzie siłą dobijała chociaż do okolic TOP tysiąc pod względem mocy changelingów, aby w przyszłości została dowódcą jakiejś niewielkiej jednostki strażników na którejś z zasiedlonych planet. 
Proces odtwarzania trwał jednak kilka tygodni. Najpierw wszystkie kawałki postaci wsypywano do roztworu, który rozwarstwiał komórki na DNA, a potem rozwijał kod genetyczny. Tylko wtedy końcówki kodu mogły się ze sobą łączyć i zaczął się formować nowy kształt. Cielesnych kawałków córki było około 86%, a pozostałe to kawałki Deneba i Easta - więc forma changelinga będzie bliżej do "byłej już" kelnerki, niż pozostałych dwóch. Tak naprawdę 10% to East, a 4% to Deneb. Po wielu tygodniach DNA się odnowiło, ciało "skleiło" i córka naukowca z rodu Grau była jak nowa. Z tą różnicą, że pojawił się u niej ogon, pierwsza z oznak sugerujących możliwość osiągania wielu przemian. Do tego była niższa niż wcześniej, bo z 1,7 metra spadła do 1,45 metra, a więc odziedziczyła nieco po zabójcy. Z Deneba, kozłowato wyglądającego changa nie było widać nic. Przez tydzień jeszcze leżała w płynie, aby stan się unormował. W końcu wskaźniki zapipczały i płyn zaczął opadać. Ojciec przyniósł ubranie, które szybko założyła. Widać było dużą zręczność i spostrzegawczość jak na kogoś, kto teoretycznie dopiero się narodził.
- Kim jestem? - to było jej pierwsze pytanie, które zadała po zrobieniu pierwszego kroku i postawieniu stopy na zimnej posadzce. Widziała swoje odbicie nieco rozmyte w błyszczącej, wypolerowanej podłodze z wylewanej żywicy. Była to powierzchnia antypoślizgowa i równocześnie łatwa w czyszczeniu i antybakteryjna. Bardzo sterylne pomieszczenie. Changeling wpatrywała się w swoje oblicze, aż ciszę przerwały słowa obecnej głowy rodu Grau, który liczył znów sześciu członków.
- Jesteś Grau Sam. Moja córka. Trafiłaś na przypadkową walkę pomiędzy dwoma mordercami, ale na szczęście udało się Ciebie zrekonstruować. Tutaj są raporty z dzienników, czym się zajmowałaś, ale być może będą próbowali Cię sprawdzić i przydzielić różne zadania. Powinien Ci wystarczyć tydzień na zweryfikowanie kim byłaś... to znaczy kim jesteś.
Wzięła papiery od niego i bardzo szybko je przejrzała. Nagle okazało się, że potrafi bardzo szybko czytać, ale wpatrując się w dokumenty jej brwi coraz bardziej się zwężały, jakby czytała coś niepojącego lub dziwnego.
-  Nie. To nie jestem ja. To znaczy prawie, bo część z tego akceptuję i się z tym zgadzam, ale nie będę, nie czuję się takim mięczakiem. Odkryję kim jestem na nowo.
- Jesteś Grau Sam. Być może trafiły się geny innych changelingów, ale nie mogą tak bardzo na Ciebie wpłynąć. Pamiętaj kim byłaś.
-  Może... ale...
W tym momencie przerwali im wyżsi rangą, którzy w czwórkę weszli na salę i wręczyli jej prosty uniform, który szybko nałożyła na siebie. Wyglądali na zaskoczonych. Nie. To nie było zaskoczenie. To było zaszokowanie.
- Dziękujemy profesorze. Jeszcze Pan będzie mieć okazję porozmawiać z córką. Proszę wracać do swoich starych spraw. My zajmiemy się szkoleniem Pana córki, która powinna odnaleźć się w swojej nowej rzeczywistości szybko, aby cała społeczność miała pożytek.
Jeden z nich już trzymał ją za ramię dość mocno, ale nie tak żeby bolało. Odczuwała w głosie tamtego lekką pogardę względem profesora i w ich słowach stwierdzenie odnalezienia się w nowej rzeczywistości brzmiało jak: natłuczemy jej do głowy swoich mądrości. Jej zdolność dedukcji szybko się pobudziła i była wyższa niż w poprzednim "wcieleniu". Nim wyszła z pokoju z jej głowy wyrosły bujne długie, srebrzysto-złotawe włosy (w zależności od kąta patrzenia). Bardziej przypominała teraz humanoida, gdyby nie ogon i typowy dla changelingów pancerz na głowie, który w jej przypadku był na tyle miękki, że włosy przeszły przez niego.


8. Tokeny Treningowe [TT]
Gracze podczas rozgrywki zdobywają dwa rodzaje tokenów, tokeny treningowe [do rozwijania atrybutów] oraz tokeny nauki [do rozwijania technik i umiejętności]. Tokeny Nauki są wpisywane przy kategorii umiejętności.

Całkowita ilość Tokenów Treningowych:
Tokeny Treningowe pozostałe do rozdania:

9. Statystyki: Na start dostajemy 300 pkt do rozdania w statystyki.
Ilość punktów zainwestowanych w daną statystykę ma znaczenie przy wyliczaniu Tokenów w walce. Poza tym każdy token ma swoje wyjątkowe właściwości, dlatego tak ważne jest rozsądne przydzielanie punktów atrybutów. W odpowiednim rozdaniu punktów pomogą ci Ogólne Zasady Mechaniki Walki.

Siła: 50
Zręczność: 100
Wytrzymałość: 100
Energia: 50
PL: 2700
-: 1000

10. Techniki

1 TKI - Kąsacz: Fizyczna(Zwykła), Obrażenia: 1.5S, precyzyjny - Wojownik łączy palce i unosi ku górze by zacząć żądlić wykonując proste pchnięcia. Niepozorna, acz bezpieczna w przypadku ryzyka odbicia.


11. Przemiany

Każdą osiągniętą nową transformację należy wpisać w tym polu Karty Postaci.

12. Umiejętności

Na start każdy gracz ma odblokowany jeden wybrany aspekt umiejetności.
ASPEKT RETORYKI

Całkowita ilość Tokenów Nauki:
Tokeny Nauki pozostałe do rozdania:

13. Przedmioty

Ilość Smoczego Oddechu: na start każdy otrzymuje 300
Ilość pożywienia: na start każdy otrzymuje 100

Tutaj należy wpisać posiadane przedmioty i stale aktualizować ich ilość.

14. Ważne informacje

Tutaj wpisuj inne ważne informacje powstałe w wyniku toczonej fabuły.
avatar
Al
Esper Mod
Esper Mod
Liczba postów : 1510
Data rejestracji : 28/05/2012


Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Rikimari GrauSam (nowa karta)

on Sob Wrz 22, 2018 11:13 pm
No dobra zapoznałem się z kp. Przede wszystkim jest ok. Do mieszanki DNA powinni dowalić jeszcze muchę i papierek po snickersie dla smaczku. Jedyna uwaga to te nawiązania do deneba dziwne, tak trochę są jakby "out of place" dla mnie.

Poza tym zapowiada się bardzo fajna postać.

Akcept

______________________

- 1 szy wynik o lol xD (z wybranymi pierwszymi preferencjami)

- 2 gi wynik nie dziwi mnie (z wybranymi alternatywnymi preferencjami które lubię, bo musiałem wybrać niestety 1 z dwóch :/)



Ach, to utrzymywanie porządku na czacie :3:
avatar
Rikimaru
Liczba postów : 1288
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

Identification Number
Punkty Życia:
1000/1000  (1000/1000)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Re: Rikimari GrauSam (nowa karta)

on Wto Wrz 25, 2018 5:27 pm
To będzie psotać, nie postać w fabule xP oczywiście trzymając się zasad i składając wszystko do kupy. Pod warunkiem, że ktoś jeszcze zerknie na kartę xD (nie skromnie się przypominając)
avatar
Asteria
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
Liczba postów : 1098
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

Identification Number
Punkty Życia:
750/750  (750/750)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje

Re: Rikimari GrauSam (nowa karta)

on Sro Wrz 26, 2018 8:35 pm
Kartę akceptuję. Wszystko jest ok.

______________________


#66FFFF
Sponsored content

Re: Rikimari GrauSam (nowa karta)

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito