Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
Victor Delacroix
Liczba postów : 12
Data rejestracji : 23/06/2016


Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Victor Delacroix

on Czw Cze 23, 2016 5:44 pm
1. Imię i nazwiskoVictor Delacroix

2. RasaZiemianin

3. Wiek21 lat

4. Wygląd –  
Victor nie jest specjalnie wysoki, ale także nie należy do niskich, ma około 180 cm wzrostu. Jest dość wątłej budowy ciała, jednak można zauważyć delikatne zarysy mięśni kiedy je napina. Zawsze ubrany w ciemny garnitur, z pod którego wystaje jasna koszula i błękitny krawat kontrastujące z wierzchnią warstwą ubioru. Poza tym na plecy niekiedy ma zarzuconą czarną pelerynę, która ma za zadanie w pewien sposób ochraniać go przed słońcem ale także dodawać mu tajemniczości i jednocześnie przy tym skrywać miecz, który Victor zawsze ma przywieszony przy pasie. Jednak nie tylko jego ubiór wyróżnia go z tłumu, robią to także jego długie sięgające za ramiona białe włosy a także złote oczy, które lśnią w blasku dnia.

5. Charakter
Victor należy do osób bardzo spokojnych i opanowanych, prawie nigdy nie daję się ponieść emocjom i stara się przeanalizować sytuację, w której się znalazł. Wierzy w swoje umiejętności dlatego nie odczuwa strachu i wierzy że poradzi sobie z każdym zagrożeniem jakie może napotkać na swojej drodze. Jednak nawet pomimo opanowania i braku strachu zdarzają się mu gorsze momenty, w których zamiast na chłodną kalkulacje musi postawić na instynkt i dać się ponieść emocjom jednak wtedy jest mu bardzo ciężko się uspokoić i powrócić do poprzedniego stanu chyba że zda sobie sprawę iż zagrożenie już minęło a jego przeciwnik został pokonany. Na jego szczęście takie sytuacje zdarzają mu się bardzo rzadko i tylko kilka razy w życiu został zmuszony do polegania na emocjach co zazwyczaj kończyło się napadami gniewu i uszkodzeniem kilku postronnych osób znajdujących się akurat tam gdzie on.

6. Historia:
Historia chłopaka nie jest zbyt skomplikowana, jego rodzice byli bardzo bogatymi ludźmi, dzięki czemu Victor miał zapewnione wszystko to czego sobie zażyczył nawet jeśli nie było mu to potrzebne. Na jego szczęście nie nadużywał zbytnio tego przywileju dzięki czemu nie wyrósł na rozpuszczonego bachora, który oczekiwał że wszystko będzie miał podane na tacy, wręcz przeciwnie zawsze wymagał więcej od siebie niż od ludzi, którzy go otaczali. Nie ważne czy byli to jego rodzice, przyjaciele czy też służba, wszystkich traktował tak samo. Jego życie przebiegało spokojnie, chodził do normalnej szkoły i spotykał się z przyjaciółmi, aż do pewnego incydentu kiedy to mając 16 lat i wracając ze szkoły zobaczył uciekającego złodzieja, natychmiast popędził w pościg za nim, jednak nie tylko go zatrzymał i odebrał jego łup, ale także pobił go do nieprzytomności, dopiero wtedy ludzie zauważyli że coś jest nie tak i zaczęli go odciągać przez co również oni delikatnie ucierpieli w tym starciu. Rodzice chłopaka musieli odebrać go na komisariacie, co prawda nie zostało wytoczone przeciwko niemu żadne postępowanie, jednak zalecono spotkania z psychologiem tak aby Victor mógł określić co się wtedy stało i zaradzić temu na przyszłość. Nastolatek bez przekonania spotykał się z psychologiem, nie widział nic złego w tym co zrobił, a poza tym nawet nie pamiętał co zaszło, zupełnie tak jakby jego emocje, w tym gniew na ściganego złodzieja zupełnie przysłoniły mu wszystkie zmysły. Znał całą sytuacje jedynie z relacji naocznych świadków i rozmów z psychologiem, który ostatecznie stwierdził że Victor traci w chwili nagromadzonych emocji kontakt z rzeczywistością i zalecono aby unikał nerwowych sytuacji, a najlepiej by było gdyby rozpoczął nauczanie domowe i jakąś aktywność fizyczną, podczas której mógłby starać się walczyć z ogarniającymi go emocjami.

Jego rodzice zadbali o wszystko w najdrobniejszych nawet szczegółach, chłopak przestał uczęszczać do poprzedniej szkoły, zamiast tego uczył się w domu. Miał zapewnionych najlepszych nauczycieli, którzy uczyli go wszystkiego co było mu potrzebne do zdania najważniejszych egzaminów, jednak od egzaminów ważniejsze w danej chwili było nauczenie Victora kontroli nad emocjami tak aby nigdy więcej nie przydarzyło mu się to co podczas pościgu za złodziejem. Rodzice chłopaka w tym celu szukali różnych trenerów, którzy mogli by zapewnić mu nie tylko rozwój fizyczny ale także zagwarantować pewnego rodzaju trening duchowy. Szukali bardzo długo, wielokrotnie trenerzy, którzy przychodzili do Victora w ogóle nie rozumieli co się z nim działo i jak mogliby mu z tym pomóc przez co bardzo szybko tracili posady a rodzice chłopaka szukali kolejnego mentora. Aż w końcu sam przybył do nich pewien mnich, jak sam twierdził był dawnym mistrzem zakonu, jednak został wykluczony z niego kiedy przegrał z nowym mistrzem i nie chciał się podporządkować jego władzy. Jedyne co mu pozostało po tamtym wydarzeniu to miecz z czarnej stali, który miał mu przypominać kim niegdyś był, ale także z jakiego zakonu pochodził i co stracił przez swój upór. Dzięki wieloletniemu odosobnieniu i posiadaniu jedynie miecz i dawnego ubioru nauczył się ograniczać swoje emocję do koniecznego minimum. Usłyszawszy o chłopcu, który ma problem z kontrolowaniem emocji, ponieważ przesłaniają mu one świat w chwili gniewu przypomniał sobie o swojej sytuacji i postanowił przybyć do niego i pomóc mu z jego problemem. Rodzice Victora usłyszawszy historię dawnego mnicha, postanowili mu dać szansę, on jako jedyny uważał że może pomóc nastolatkowi z  jego problemem w odróżnieniu od poprzednich przybyłych trenerów.

Victor i Mnich zaczęli treningi od razu po przyjęciu nowego mentora chłopaka, co prawda młodzik z początku nie zbyt poważnie podchodził do lekcji, lekceważył on swojego nowego mistrza i uważał że każdy chce mu wmówić jego domniemane napady gniewu. Mnich usłyszawszy to co powiedział Victor zaczął go obrażać, dokuczał mu i wytykał każdy najmniejszy błąd, wiedząc że na sali w której ćwiczyli był monitoring chciał sprowokować chłopaka by później móc udowodnić mu jego problem. Victor z początku zbywał mnicha i nie reagował na jego słowa, jednak po kilku minutach zaczął ogarniać go gniew, przestał odczuwać jakiekolwiek bodźce zewnętrzne i ruszył w stronę swojego trenera i natychmiast go zaatakował. Mnich jednak bez problemu zblokował wszystkie ciosy chłopaka po czym podciął go i przycisnął do ziemi aż tamten się nie uspokoił. Nie było to takie proste, ponieważ Victor trwał w amoku około 15 minut starając się wyrwać mnichowi z jego żelaznego uścisku jednak bez skutecznie. Kiedy już powrócił do rzeczywistości pamiętał jedynie o wyzwiskach skierowanych w jego stronę, chciał poskarżyć się rodzicom aby zwolnili trenera, ten jednak wytłumaczył mu całe zajście po czym razem z nim poszli by zobaczyć nagranie z monitoringu. Po ujrzeniu go Victor pojął swój problem i postanowił od teraz słuchać mistrza aby wyzbyć się swoich napadów szału.

Ich treningi skupiały się w głównej mierze na kontroli gniewu taka aby Victor sam mógł kontrolować to co się z nim dzieje kiedy zaczyna zbierać się w nim złość, polegały one przede wszystkim na medytacji i nauczeniu się kontroli nad energią zebraną w ciele. Poprzez kontrolę energii i wyciszenie całego organizmu Victor poznawał również jak działają jego emocje i mógłby je w odpowiedniej chwili powstrzymać jeśli wyczułby że coś jest nie tak. Stąd też mistrz jeszcze wielokrotnie drażnił swojego ucznia tak aby tamten mógł przetrenować co ma zrobić w razie ataku furii. Victor dzięki lekcjom zauważył że w trakcie amoku jego energia kumuluje się w jednym miejscu ciała i na pewien czas wyłącza wszystkie receptory i kieruje jego poczynaniami, jego zadaniem było więc rozdzielenie tej energii tak aby nie mogła ona rozpocząć niszczycielskiej furii. Z początku mu się nie udawało jednak z lekcji na lekcję szło mu coraz lepiej. Jednakże ich trening nie był nastawiony jedynie na opanowanie emocji, mnich uczył go także technik walki, tak aby w razie niebezpieczeństwa Victor wiedział jak się obronić i dzięki temu zachowywał spokój w trakcie walki. Wierzył bowiem, że również przez to chłopak wpadał w gniew, były za to odpowiedzialne nie tylko emocje ale także strach przed niebezpieczeństwem, który zmuszał chłopaka do polegania na emocjach i poddawaniu się im. W taki sposób mnich uczył go zarówno kontroli gniewu jak i także walki, korzystając z posiadania miecza, nauczył on chłopaka również walki nim dzięki czemu w niektórych sytuacjach mógłby on zachować dystans podczas walki korzystając z czegoś podobnego do niego.

Mnich i Victor trenowali tak przez blisko 5 lat, chłopak nauczył się kontrolować emocję i opanował w bardzo dobrym stopniu techniki walki, których nauczał go jego mistrz. Jednocześnie nie próżnował on w nauce dzięki czemu zdał wszystkiego egzaminy jakie stanęły na jego drodze, mnich stwierdziwszy że chłopak jest gotowy do samodzielnego życia i nie będzie już potrzebował jego rad, odszedł w sobie tylko znanym kierunku, jednak na pamiątkę zostawił mu swój miecz z czarnej stali. Victor był smutny z powodu odejścia mentora, jednak jego miecz był wystarczającym przypomnieniem czego ten go nauczył. Victor nie chcąc być dłużej ciężarem dla rodziców pożegnał się z nimi zabierając ze sobą jedynie miecz, a także swoje ciemne rzeczy. Wierzył że gdzieś na świecie jest ktoś z podobnym problemem do niego, a wtedy on będzie mógł nauczyć go tego czego nauczył go jego mistrz i dzięki temu jego egzystencja na tym świecie w końcu się komuś przyda.


7. Statystyki:
Siła: 5
Szybkość : 10
Wytrzymałość: 5
Energia: 10

-HP: 75
-KI: 150
-PL: 200

8. Technika Początkowa - (wybiera Admin)
avatar
Sabia
Liczba postów : 634
Data rejestracji : 17/02/2013

Skąd : Lębork

Identification Number
Punkty Życia:
700/700  (700/700)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Victor Delacroix

on Czw Cze 23, 2016 9:09 pm
Mała rada - pisz krótsze zdania. Czasem przy tych długich gubi się sens całości.
A tak, to nie mam zastrzeżeń.

Akcept

Na start kiaiho defensywne.
avatar
Soma
Liczba postów : 265
Data rejestracji : 26/03/2014


Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Re: Victor Delacroix

on Czw Cze 23, 2016 9:26 pm
Tak jak Ósemka napisała, krótsze zdania, bo w pewnym momencie zaczyna ci się sypać stylistyka i fleksja, a od siebie dodam jeszcze żebyś zwrócił uwagę na powtórzenia, bo ci się zdarzają dosyć często.

Co do historii, również nie mam większych zastrzeżeń.

AKCEPT

avatar
Kuro
Drobik
Drobik
Liczba postów : 1091
Data rejestracji : 29/05/2012


Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:
http://www.db4evwer.com

Re: Victor Delacroix

on Czw Cze 23, 2016 10:57 pm
Skrzydełko na TAK!

Ko-Akcept.

Pokolorowany, temat zamykam, Startuj Very Happy


Dopisz sobie Kiaiho defensywne ~Soma

______________________



Sponsored content

Re: Victor Delacroix

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito