Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
NPC
Liczba postów : 1202
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Ruiny

on Sro Maj 30, 2012 12:07 am
Olbrzymie ruiny, o których pochodzeniu nie wie nikt. Jedyne, czego można by się domyślać to to, że nie jest to metoda budownicza rasy Saiyano. Krążą pogłoski, że potomkowie budowniczych nadal żyją pośród tego zniszczonego miejsca...
avatar
NPC
Liczba postów : 1202
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Re: Ruiny

on Pią Lut 22, 2013 3:29 pm
Na planecie pojawiły się nagle dziwne anomalie pogodowe w postaci czarnych burzowych chmur, które wprawiały w szał wszystkie nadajniki na planecie, jednak szybko zniknęły i żaden radar nie mógł namierzyć dokładnie miejsca położenia owego obiektu.
Gdzieś między starymi ruinami po dawnej cywilizacji stąpała dziwna istota, która na pewno nie była saiyanem. Nikt nie wiedział jakie są jego zamiary, czy chce zabijać czy może przybywa w pokoju. Zagadka zostanie rozwiązana jeżeli ktoś do bestii podejdzie... Kto nie boi się Śmierci?

*Bez miecza*

______________________


avatar
Xanas
Liczba postów : 606
Data rejestracji : 31/10/2012


Identification Number
Punkty Życia:
1127/1500  (1127/1500)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Ruiny

on Wto Wrz 24, 2013 9:26 pm
Moje ciało było ogłuszone, ktoś musiał dysponować niebywała techniką obezwładniającą lub niewiarygodna siła by posłać mnie na deski jednym , szybkim ciosem. Dodatkowo ten cios był tak silny że po prostu straciłem przytomność od razu. Mimo iż moje ciało było wleczone przez cały kosmos mózg wciąż pracował.

--------------------------------------(wnętrze mózgu)-----------------------

W każdym ciele znajduje się ośrodek który odpowiada za wszystko. Jest to umysł a w jego panem powinna być tylko jedna osoba którą jest właściciel ciała. Tym razem jednak tak nie jest i inny byt króluje w mózgu który jest królestwem umysłu.
Biała postać Tsufula przechadzała się korytarzami mojego mózgu patrząc jak jego własna substancja pokrywa całe wnętrze powoli i stopniowo niczym pasożyt czy tasiemiec żywiący się na swym nosicielu.
Ja też tam jeszcze byłem, a raczej mój umysł który zwyczajowo kierował okładem nerwowym. Tsuful zabrał mi możliwość kierowania swoim ciałem, ale ośrodek który zazwyczaj królował w mojej głowie przybrał teraz moją sylwetkę.
Mimo wszystko intruz był doświadczony w tym co robił, od razu po dostaniu się do środka zaatakował mózg przez co od razu przejął władzę nad tym który steruje nerwami i odciął go od wszystkiego.
Zatem ten nie miał zbytnio czasu na reakcję, od razu został oblepiony substancja Tsufula która odcięła go od wszystkiego samego unieruchamiając i przyklejając do jednej ze ścianek niczym istotę materialną.
- Ty... pasożycie.. - zahuczał umysł w kierunku postaci Tsufula która była jego ośrodkiem kontroli. - Jak śmiesz... mi to robić....
Sylwetka białej istoty odwróciła swoja głowę w kierunku mówiącej postaci i uśmiechała się szkaradnie.
- Po prostu przejąłem twoje ciało... - zarechotał - Jestem Katsu i ciesz się. Niedługo nawet twój umysł zostanie wchłonięty, nie opieraj się i pogódź się z losem.
.....
Trening start
avatar
Xanas
Liczba postów : 606
Data rejestracji : 31/10/2012


Identification Number
Punkty Życia:
1127/1500  (1127/1500)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Ruiny

on Czw Wrz 26, 2013 4:30 pm
- Chyba.... kpisz! - syknął Umysł moją postacią i zaczął się rzucać próbując uwolnić się od tej cieczy.
- Marnujesz czas, z mojej pułapki nie ma ucieczki. Niedługo pochłonę cała tę przestrzeń i nawet nie będziesz nic czuł. Jak warzywo. - Tsuful cmoknął i odwrócił znów się przechadzając po świeżo zdobytym terytorium.
- .....Niedoczekanie twoje...argh!!!!! - w komorze mózgu zawrzało, a substancja Katsu zadrgała nerwowo.
Ten odwrócił się zdumiony w stronę mojej jaźni i rozszerzył oczy widząc jak z niej wydobywają się pokłady energii, a substancja oblepiająca ją zaczyna pękać i umykać.
- To niemożliwe. Co za siła woli! - syknął po czym połozy ręce na podłożu i zaczął pompować nowe ilości białego płynu które w istocie były jego komórkami.
Zanim te jednak dopłynęły z powrotem do sylwetki Frosta ten już uwolnił się z pokrywającej go części i uskoczył na bezpieczny grunt.
- Wywalę cię z tego ciała.. z mego domu! - krzyknął Umysł i wystrzelił jak torpeda w stronę Katsu.
Ten był na to zupełnie nie przygotowany i jego ciało poleciało na przeciwległą ścianę gdy tylko pięść jego oponenta trafiła go w twarz.
- Za-zapłacisz mi za to! - wrzasnął biały byt podnosząc się wściekły. Jego twarz wyrażała tylko wściekłość i frustrację. - Daj się pochłonąć!
W następnej sekundzie Tsuful wystrzelił dziesiątki promieni która niczym rakiety samonaprowadzające trafiły w cel osłabiając mój umysł i sprawiając że ten upadła na kolana które były częścią ciała którego obraz przywołał jako swojego Avatara. Zanim zdążył się podnieść, sylwetka Katsu była tuż przy nim i z kolana trafiła go w twarz posyłając dalej z wielkim impetem. Ten jednak się nie poddał i lecąc w tył już zbierał energie w dłoni, by po chwili wypuścić różową kulę, która trafiła w cel z wielką precyzją.
Tsuful wrzasnął po raz kolejny i tym razem nie dawał sylwetce Frosta żadnej szansy na obronę. Widać siła woli Tsufula zaczęła powoli przeważać szalę zwycięstwa na swoją stronę. Mimo początkowych ataków wychodziło na to że intruz atakował w sumie trzy razy gdy Frost jedynie raz w tym czasie dawał radę oddać cios.
W końcu silniejszy posłał Frosta na ziemię i sam przygniótł go swoim ciężarem. Położył mu ręce na piersi i z zawrotną prędkością zaczął wpompowywać swoje komórki wprost do swojego przeciwnika.
Ten przez chwilę szarpał się , po czym zastygł, a Avatar rozprysł się poddając się woli Intruza. Nie miał już siły walczyć. Jednakże zachował siły na to, by osłonić swój rdzeń i trwać w stagnacji póki nie nadejdzie czas na kontratak. Katsu nie zauważył tego, przekonany że pozbył się Umysłu domownika na wieczność.
Uśmiechnął się tryumfalnie i wrócił do umacniania swojej pozycji tutaj.

----------------------------------------(poza umysłem)-----------------------------------

Pomarańczowe oczy z białymi obwódkami otworzyły się nagle i w pełni przytomnie. Jednym szarpnięciem Tsuful podniósł się do pozycji siedzącej i rozejrzał naokoło.
- Gdzie ja jestem... -warknął wściekle po czym uśmiechnął się i ruszył w jednym z kierunków.

z/t

Koniec treningu

The author of this message was banned from the forum - See the message

avatar
NPC.
Liczba postów : 2445
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Ruiny

on Pon Lis 09, 2015 7:51 pm
Dziwnym trafem, tak jakby w odpowiedzi na wołanie napalonego Saiyana, nagle rozwiał się wiatr, rzecz niby typowa na pustynnej planecie, jednakże w tym konkretnym wypadku nienaturalna. Xalanth bowiem, swoim szóstym zmysłem zboczeńca mógł błyskawicznie zobaczyć, iż śmiesznie blisko, w środku odległego rumowiska, było 'coś'. Pewna rzecz, przez którą wojownik począł ślinić się jeszcze bardziej. Wiatr tymczasem dął mocniej, stawał się coraz głośniejszy, niemalże zagłuszając myśli mężczyzny, jednakże wiedziony instynktem rozpłodowym widział coraz więcej. Prócz 'czegoś', zaczął dostrzegać kontekst dla tego, odpowiednio pasujący, pobudzający także zmysły. Xal niemalże słyszał, co się działo w tym konkretnym miejscu w dawnych czasach, ponieważ nie było ważne, jaka rasa przebywa na jakim terenie. Nieistotny jest charakter mieszkańców - pacyfistyczny, militarny, czy gdzieś po środku. Ustrój polityczny także nie miał najmniejszego znaczenia i on doskonale o tym wiedział, spoglądając na charakterystyczny, niewielki rysunek przy czymś, co wyglądało na zniszczoną, do tej właśnie chwili zasypaną pod piaskiem, framugą. Mała róża wpisana w fragment nogi doskonale wskazywała na to, dlaczego widział 'coś' oraz w pobliżu czego sobie leżał jak głupi i liczył chmury.

OCC: Jak na razie wszystko czujesz 'szóstym zmysłem'. Jeśli masz jakieś podejrzenia, możesz je rozpisać, zobaczymy, czy dobrze kombinujesz Wink

______________________


The author of this message was banned from the forum - See the message

avatar
NPC.
Liczba postów : 2445
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Ruiny

on Pon Lis 09, 2015 11:00 pm
'Szósty Zmysł' Xalantha nie zawiódł go w żadnej mierze. Już po chwili kopania odnalazł prawdziwy skarb - ów 'coś', które go przyciągało do siebie siłą niesamowitego magnesu, odkąd zaczęło wiać w odpowiedzi na modły wyposzczonego Saiyana. W jego oczach przedmiot świecił się boskim blaskiem, a z jego nosa pociekła niewielka strużka krwi. Jednakże nawet przy tak przytłaczającym uczuciu podniecenia, gdzieś tam w tle tliła się lampka znikomego rozsądku, który nakazał mu zatrzymać tok myślenia i się zastanowić. W końcu...
'Coś':
To coś było świeżutkie, nowe! Jakby ktoś specjalnie to tu włożył...

- Co ty tu...? Czy to jest... Kia! - Dziewczyna z twarzą czerwoną niczym świeżutki pomidorek wlepiała niewinne oczka wprost na Xala, który... ekhm, dobrze się bawił. Jej niewielkie dłonie drżały, co jeszcze bardziej przeszkadzało jej w zakrywaniu koszulką bladych nóg oraz próby zabrania przedmiotów mężczyźnie.

OCC: Proszę bardzo.

______________________


The author of this message was banned from the forum - See the message

avatar
NPC.
Liczba postów : 2445
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Ruiny

on Wto Lis 10, 2015 12:10 am
Młoda dziewczyna stała niczym posąg, nie wiedząc, co robić. Kolor twarzy przechodził powoli w głęboką purpurę, a nerwowy uśmiech w odpowiedzi na konsternację Saiyana jedynie dopełniał obrazka. W pewnej chwili jednak szybkim ruchem wyszarpała 'strój' z rąk Xalantha (dzięki czemu, poprzez zaprzestanie przytrzymywania koszulki, mógł on zobaczyć jej ciemne majteczki w pełnej krasie, szczególnie fakt, iż były bardziej skąpe z tyłu, niż z przodu), po czym zaczęła cicho mówić:
- Kim ty...? - Urwała w pół słowa, przytykając palec do ust w geście zastanowienia, odwracając wzrok gdzieś w dal i pozwalając, by włosy opadły jej na część twarzy. W sumie wyglądała dzięki temu jeszcze słodziej w przydługiej białej koszulce, przez którą delikatnie przebijały się kontury piersi. Nagle jednak jej wzrok stał się dużo poważniejszy, wręcz lodowaty, aż mężczyznę przeszły ciarki, gdy na niego spojrzała:
Wylegitymuj się, natychmiast! Do którego korpusu należysz?!

______________________


The author of this message was banned from the forum - See the message

avatar
NPC.
Liczba postów : 2445
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Ruiny

on Pon Lis 16, 2015 7:57 pm
Po dłuższej chwili od odpowiedzi mężczyzny, przez którą jedynie spoglądała w jego oczy, jakby skonfundowana, dziewczyna pisnęła cicho i szybko schowała strój, który mu odebrała. Po chwili jednak on złapał ją za rękę.
- Zostaw mnie! - Krzyknęła, wyszarpując się z jego uścisku, po czym ustawiła gardę, celując piąstką wprost w Xala, jednakże po chwili zauważyła, że czyniąc tak, odsłania jeszcze bardziej tyłeczek, dlatego wycofała się do poprzedniej pozycji. - Nie kłam mi, rozumiesz?! Wiem, że oni cię przysłali! - W tej chwili Saiyan mógł dostrzec w jej oczach kryształki łez. Do tego drgała jej warga, jakby miała wybuchnąć płaczem. - Skoro nie jesteś z armii, na pewno do nich należysz, zboczeńcu! - Całe jej ciało drżało, a na skórze robiła się gęsia skórka. Ewidentnie robiło jej się zimno, dodatkowo z pewnością czuła się niekomfortowo z patrzącym na nią Xalanthem, bo jej twarz zaczęła się robić na powrót czerwona. Po chwili znowu się odezwała, ponownie cichszym, nieśmiałym tonem:
- Mo... Możesz stąd sobie pójść...? - Opuściła głowę, powodując, że ciemne włosy zasłoniły jej twarz. - Chcia... Chciałabym się przebrać..


Ostatnio zmieniony przez NPC. dnia Pią Lis 20, 2015 9:09 pm, w całości zmieniany 1 raz

______________________


The author of this message was banned from the forum - See the message

avatar
NPC.
Liczba postów : 2445
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Ruiny

on Pią Lis 20, 2015 9:19 pm
- Ja... Nie mam rodziny... Ani nikogo... - Odpowiedziała mu smutno po chwili ciszy, siedząc i wpatrując się w ogień. Przestała się trząść z zimna, nadal jednak patrzyła na Xala z nieufnością w paskudnie niekorzystnej dla niego mieszance ze strachem i wstydem. - A mieszkam tutaj...
- Po tych słowach wstała i szybko odskoczyła za najbliższą budowlę, zza której wróciła po chwili, ubrana dodatkowo w długie spodnie oraz rozpiętą kurtkę. Wtedy także, wyraźnie szczęśliwsza i dużo mniej czerwona na twarzy, kopnęła lekko chłopaka w okolice nerek.
- Tak więc, panie 'Amnezja', czy coś. Kiedy mi zapłacisz za pobyt na moim terenie?

______________________


The author of this message was banned from the forum - See the message

Sponsored content

Re: Ruiny

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito