Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Rubinowa miłość

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Vulfila
Nashi
Nashi
avatar

Liczba postów : 444
Data rejestracji : 23/07/2013

Skąd : Kraków

SCOUTER
HP:
2520/2520  (2520/2520)
Ki:
2275/4785  (2275/4785)
HP Pancerza:
1100/1100  (1100/1100)

PisanieTemat: Rubinowa miłość   Sob Sty 25, 2014 1:20 am

First topic message reminder :

Zasady Gry:
 


Music Theme:
 

Prolog

Hitomi,  jechała właśnie taksówką przez zatłoczone ulice Tokio, obserwując swoimi zielonymi oczami z niemałym zatroskaniem widoczne przez okno osiedla wielkiego miasta.

To będzie moja pierwsza taka samodzielna wyprawa w życiu.”- myślała, podpierając ręką brodę ze smutną miną- “Dobrze, że Ciotka dała mi wszystko, co potrzebuję, ale szkoda, że nie zobaczyłam się z ojcem przed wyjazdem…”.

Ojciec Hitomi często wyjeżdżał w sprawach służbowych, więc ich kontakty były znacznie ograniczone, ale wynagradzał córce te chwile jak tylko to było możliwe.

Ciocia mówiła, żebym uważała na ludzi i nie każdemu ufała, będę musiała być ostrożna. Podobno chłopcom ze stolicy tylko jedno w głowie… tak powiedziała, ale nie wiem, o co jej chodziło. W razie czego spakowała mi patelnię i mówiła, żebym biła z zamachem, ciekawe, czy mi się przyda?
Taksówka stanęła przed ogrodzeniem sporej wielkości budynku.

Należy się 40 Jenów”- powiedział taksówkarz, po czym wyszedł z taksówki i wypakował mnóstwo bagażu Hitomi na chodnik przed akademikiem, a potem nie żegnając się odjechał.

Czy tutaj wszyscy są tacy gburliwi? Mógł mi pomóc z tymi torbami!”- jęknęła Hitomi. Popatrzyła na swoje torby i podrapała się w głowę.

Muszę sobie jakoś z tym poradzić…”- stęknęła w myślach, po czym złapała za uchwyt walizki, próbując ją bezskutecznie dźwignąć. Na domiar złego po kilku nieudanych próbach rączka złamała się, pozostając w dłoni Hitomi.

Nie zapowiada się dobrze…”- pomyślała, patrząc na uchwyt.

- Może w czymś pomóc?

Hitomi odwróciła się, słysząc za plecami ciepły, chłopięcy głos. Za sobą zauważyła uśmiechającego się, złotookiego chłopaka z burzą krótkich, fantazyjnie niesfornych blond włosów.

- Nazywam się Hazard- dodał, łapiąc nie spodziewającą się niczego Hitomi za rękę, żeby złożyć na niej aksamitny pocałunek. - Jak mam się do ciebie zwracać? Kiyomi*?

Hitomi zarumieniła się mimowolnie, patrząc ufnymi oczami na chłopaka.

Ciotka chyba jednak troche dramatyzowała”- pomyślała speszona i zdziwiona jednocześnie.

- Nazywam się Hitomi.- bąkneła

- Jestem przewodniczącym szkoły i mam ten zaszczyt powitać cię w akademiku. Pozwól, że Ci pomogę i oprowadzę.
A. Zabieraj łapy od moich rzeczy. Nie potrzebuje twojej łaski
B. Jeżeli byś mógł… -wbiła wzrok w ziemię oblewając się rumieńcem
C. Ah, dzięki, bardzo miło z Twojej strony! *Faceci są tacy prości….* xD
D. Oh, nie trzeba, naprawdę! Poradzę sobie - rumieni się i dalej próbuje ciągnąć swoją torbę.

*(jap. czysta piękność)

______________________

Jak cycki będą tego warte to i koń i krowa i nawet żyrafę się znajdzie
Reito


Vulfi przyszła Imperatorowa



Seriously?:
 


Pamiętaj, Raziel!:
 
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Vulfila
Nashi
Nashi


Liczba postów : 444
Data rejestracji : 23/07/2013


SCOUTER
HP:
2520/2520  (2520/2520)
Ki:
2275/4785  (2275/4785)
HP Pancerza:
1100/1100  (1100/1100)

PisanieTemat: Re: Rubinowa miłość   Pon Lut 03, 2014 11:57 pm

LOVE- Status:
 

A. W tym momencie nastąpiło coś, czego Hitomi znów całkiem się nie spodziewała. Piękna buźka Kaede zaczęła robić się czerwona ze złości, gdyby nie to, że to anatomicznie niemożliwe, poszłaby jej też para z uszu. Hitomi mogłaby przysiąc, że w pokoju zrobiło się mroczniej, postać współlokatorki powiększyła się, a za oknem w błyskawicznym tempie nadciągnęła burza z piorunami.
- Nigdy…- Kaede zaczęła demonicznie spokojnym głosem.- ...więcej…- kontynuowała z coraz groźniejszym tonem. - nie wspominaj o tym baranie!- wrzasnęła, a w tym momencie niebo za oknem przecięły pioruny. Po tym roztrzęsiona wzięla torebkę z komody i wyszła, trzaskając drzwiami.
staty:
 

B. i D. Kaede uśmiechnęła się pod nosem. Na to właśnie liczyła, że Hitomi nie będzie się sprzeciwiała za bardzo.
- Wspaniale. Zaczniemy od podstaw. - oświadczyła, po czym wzięła walizkę Hitomi z bielizną do rąk, a potem skierowała się w stronę okna. Nie pytając dziewczyny o zdanie, wyrzuciła całą zawartość na zewnątrz. - Przynajmniej nie będzie cię kusiło, żeby to znowu włożyć. - powiedziała, po czym odstawiła walizkę na ziemię i przetarła ręce.
Hitomi była tak bardzo w szoku, że nie potrafiła wydusić z siebie słowa, a Kaede w tym czasie popatrzyła na modny, drogi zegarek na ręce.
- Oh, już tak późno. Muszę wychodzić, umówiłam się. Zgłoś się do mnie później, pójdziemy na zakupy. - mrugnęła do Hitomi, po czym w pośpiechu wybiegła z pokoju.
staty:
 

C. Kaede zaświeciły sie oczy. Popatrzyła na Hitomi trochę zaskoczona, trochę jakby niepewnie. W końcu wzieła jej drobną twarz w swoje dłonie i prawie jak matka do dziecka powiedziała:
- Nie bój się. - rzekła pewnie, jakby co najmniej wyznawała komuś wierność po grobową deskę. - Będziesz wspaniałą loly! Dopilnuję tego, kochana. - po tym przycisneła Hitomi do siebie i nie mogąc się powstrzymać, strzeliła jej ramiączkiem od stanika - Wymienimy ci to ohydztwo. - dodała, śmiejąc sie czarująco. W tym momencie Kaede spojrzała na swój drogi i modny zegarek na ręce panicznie. - Oh, jestem spóźniona. Wybacz, ale muszę wyjść!- zakrzyknęła, po czym pobiegła w stronę wyjścia, po drodze łapiąc tylko kopertówkę - Pa!- rzuciła rozradowana, po czym wyszła.
staty:
 



Kiedy Kaede wyszła, Hitomi została sama. Pokrzątała się trochę po pokoju, ale nie mogła znaleźć sobie miejsca. Czuła się pozostawiona sama sobie w obcym mieście. Pokręciła się jeszcze po pokoju, ale ostatecznie słysząc głos dziewczyn, fanek Hazarda, za oknem, wstała i założyła na siebie marynarkę mundurku szkolnego.

Nie wytrzymam tu sama, a nie wiadomo, kiedy wróci Kaede…” - pomyślała, zamykając drzwi na klucz. “Przejdę się kawałek ulicą, zapoznam się z okolicą”- myślała, patrząc na zachodzące słońce daleko na końcu drogi, którą spacerowała. Nim dziewczyna spostrzegła, słońce schowało się za czubkami drzew. Zeszła tylko kilka zakrętów w prawo i lewo, zaciekawiona tutejszą architekturą wielkomiejską, a kiedy obróciła się, nie mogła sobie przypomnieć, którędy szło się z powrotem. Nieco przerażona tym faktem zaczęła krążyć opustoszałymi ulicami miasta.

Gdzie ci wszyscy ludzie?” - mamrotała do siebie w myślach. - “Jakaś strefa mroku, trzynaście milionów ludzi wyparowało w godzinę…” jęczała, licząc na to,że zaraz ktos pojawi sie za zakrętem, kogo będzie mogła spytac o drogę powrotną.

Im dłużej Hitomi krążyła po okolicy, tym ta zdawała się robić coraz mroczniejsza. W pewnym momencie szła jakis czas wzdłuż wysokiego muru. Wokoło ani żywej duszy, a dziewczyna skulona w sobie obserwowała majaczące w ciemności drzewa i  pomniki przypominające gargulce i smoki z powykrzywianymi paszczami.

Nagle do uszu dziewczyny zaczęły dochodzić dźwięki muzyki, która brzmiała nieco jak disco polo w grane na organach kościelnych.

Muzyka:
 

Słowa piosenki, śpiewanej przez jakiegoś mężczyznę i chór kobiet, rozchodziły sie wokoło echem.  
Co jest z tym miastem nie tak?”- myślała Hitomi. Zaskoczona znieruchomiała i zastanawiała sie, czy aby nie powinna jednak zawrócić. Po plecach przebiegł jej zimny dreszcz. Nie wiedziała, gdzie ma iść, a ta okolica stawała sie coraz dziwniejsza.

Nagle Hitomi poczuła coś na swojej szyi. Kiedy zerknęła w to miejsce, zauważyła czyjesz ręce, oplatające jej szyję. Zakrzyknęła przerażona na całe gardło, ale jej usta zakryła dłoń, wytłumiając dźwięk.

- Co w moim rewirze robi… samotna… bezbronna… dziewczyna? - Hitomi usłyszała w uchu głęboki, męski głos.  - Przypadkiem zaplatałaś się w okolicach cmentarnych?

Po tych słowach uścisk puścił, a Hitomi mogła obrócić się szybko. Przed oczami zauważyła… chłopaka w białym mundurze z szablą w ręku. Jego pańska poza sprawiała wrażenie, że miało się do czynienia z co najmniej hrabią. Ciemne oczy i ciemne włosy dodawały nieodpartego uroku.
- Nie bój się, masz szczęście, że na mnie trafiłaś!- powiedział pewny siebie, po czym zarzucił na swoje ciało pelerynę - Hrabiego Raziela.- powiedział, oblizując zęby.



A. Hitomi, jak tylko z jej ust zniknęła dłoń nieznajomego, wrzasnęła na całe gardło:
- ZBOCZENIEC!
Nie czekając też niepotrzebnie od razu wymierzyła mu silnego kopniaka w piszczel i nie obracając się zaczęła uciekać.

B. Hitomi odwróciła się, widząc chłopca oblała sie rumieńcem. Był taki tajemniczy… i przystojny. A jednocześnie tak sie bała, że nie mogła już wytrzymać i czuła, jak opuszczają ją siły. Nie panujac nad soba omdlała prosto w ramiona nieznajomego.

C. Hitomi spojrzała na chłopaka i uśmiechnęła się szeroko. Strach całkiem ja opuścił w tym momencie. Zaśmiała się w głos, po czym zbliżyła sie do chłopaka tak blisko, że niemal stykali się nosami.
- Hrabiego…? - rzuciła z cicha. Wydawac by się mogło, że zaraz wyśmieje chłopaka. - W takim razie… Pokłoń sie przed Księżną Hitomi!

D. Hitomi spojrzała na Raziela i westchnęła głosno. Przewróciła oczami i w końcu wydusiła z siebie.
- Dobra, dobra - burknęła zniecierpliwiona - Wiesz, którędy do akademika?
Powrót do góry Go down
Kaede
Higashi no Kaiō


Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Rubinowa miłość   Wto Lut 04, 2014 12:17 am

B
Powrót do góry Go down
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1215
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Rubinowa miłość   Wto Lut 04, 2014 10:54 am

Miałem już nie grać, ale podoba mi się odpowiedź A xD

______________________

♫♫ Where Riki now? ♪♪
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
Reito



Liczba postów : 533
Data rejestracji : 28/05/2012


SCOUTER
HP:
26122/30150  (26122/30150)
Ki:
0/37350  (0/37350)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Rubinowa miłość   Wto Lut 04, 2014 5:10 pm

A
Powrót do góry Go down
http://dragon2326.deviantart.com/
Edo Tensei Hazard
Mistrz Gry/Don Hazardo
Mistrz Gry/Don Hazardo
avatar

Liczba postów : 868
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

SCOUTER
HP:
51750/51750  (51750/51750)
Ki:
48150/48150  (48150/48150)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Rubinowa miłość   Wto Lut 04, 2014 5:32 pm

Dee.
Powrót do góry Go down
Raziel
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
avatar

Liczba postów : 831
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

SCOUTER
HP:
10800/15000  (10800/15000)
Ki:
12672/14400  (12672/14400)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Rubinowa miłość   Wto Lut 04, 2014 6:20 pm

B Smile

______________________

Powrót do góry Go down
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje
June

avatar

Liczba postów : 1569
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Hmm.

SCOUTER
HP:
75750/75750  (75750/75750)
Ki:
54600/68250  (54600/68250)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Rubinowa miłość   Wto Lut 04, 2014 11:20 pm

A xd
Powrót do góry Go down
Xanas

avatar

Liczba postów : 520
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
38115/59895  (38115/59895)
Ki:
79335/124665  (79335/124665)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Rubinowa miłość   Sro Lut 05, 2014 1:18 am

A xd
Powrót do góry Go down
Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rubinowa miłość   

Powrót do góry Go down
 
Rubinowa miłość
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Rubinowa miłość

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Pogaduszki-
Skocz do: