Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
Vita Ora
Admin
Admin
Liczba postów : 774
Data rejestracji : 23/07/2013

Skąd : Kraków

Identification Number
Punkty Życia:
2700/2700  (2700/2700)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Rubinowa miłość

on Sob Sty 25, 2014 1:20 am
First topic message reminder :

Zasady Gry:
ZASADY GRY

1. Po każdej scenie należy wybrać jedną z opcji dialogowych, które wpłyną na dalszy tok akcji i zakończenie.Swój wybór należy zamieścić poniżej w poście.

2. Lovemeter dla każdego zostanie obliczony po zakończeniu każdego rozdziału oparty na wyborach dialogowych. Im wyższy jego poziom tym większa szansa na pozytywne zakończenie z daną postacią.

3. Chłopaki też mogą grać. Wcielą się w postać dziewczyny, ale mogą próbować dążyć do wątku romantycznego z dziewczyną.


Music Theme:

Prolog

Hitomi,  jechała właśnie taksówką przez zatłoczone ulice Tokio, obserwując swoimi zielonymi oczami z niemałym zatroskaniem widoczne przez okno osiedla wielkiego miasta.

To będzie moja pierwsza taka samodzielna wyprawa w życiu.”- myślała, podpierając ręką brodę ze smutną miną- “Dobrze, że Ciotka dała mi wszystko, co potrzebuję, ale szkoda, że nie zobaczyłam się z ojcem przed wyjazdem…”.

Ojciec Hitomi często wyjeżdżał w sprawach służbowych, więc ich kontakty były znacznie ograniczone, ale wynagradzał córce te chwile jak tylko to było możliwe.

Ciocia mówiła, żebym uważała na ludzi i nie każdemu ufała, będę musiała być ostrożna. Podobno chłopcom ze stolicy tylko jedno w głowie… tak powiedziała, ale nie wiem, o co jej chodziło. W razie czego spakowała mi patelnię i mówiła, żebym biła z zamachem, ciekawe, czy mi się przyda?
Taksówka stanęła przed ogrodzeniem sporej wielkości budynku.

Należy się 40 Jenów”- powiedział taksówkarz, po czym wyszedł z taksówki i wypakował mnóstwo bagażu Hitomi na chodnik przed akademikiem, a potem nie żegnając się odjechał.

Czy tutaj wszyscy są tacy gburliwi? Mógł mi pomóc z tymi torbami!”- jęknęła Hitomi. Popatrzyła na swoje torby i podrapała się w głowę.

Muszę sobie jakoś z tym poradzić…”- stęknęła w myślach, po czym złapała za uchwyt walizki, próbując ją bezskutecznie dźwignąć. Na domiar złego po kilku nieudanych próbach rączka złamała się, pozostając w dłoni Hitomi.

Nie zapowiada się dobrze…”- pomyślała, patrząc na uchwyt.

- Może w czymś pomóc?

Hitomi odwróciła się, słysząc za plecami ciepły, chłopięcy głos. Za sobą zauważyła uśmiechającego się, złotookiego chłopaka z burzą krótkich, fantazyjnie niesfornych blond włosów.

- Nazywam się Hazard- dodał, łapiąc nie spodziewającą się niczego Hitomi za rękę, żeby złożyć na niej aksamitny pocałunek. - Jak mam się do ciebie zwracać? Kiyomi*?

Hitomi zarumieniła się mimowolnie, patrząc ufnymi oczami na chłopaka.

Ciotka chyba jednak troche dramatyzowała”- pomyślała speszona i zdziwiona jednocześnie.

- Nazywam się Hitomi.- bąkneła

- Jestem przewodniczącym szkoły i mam ten zaszczyt powitać cię w akademiku. Pozwól, że Ci pomogę i oprowadzę.
A. Zabieraj łapy od moich rzeczy. Nie potrzebuje twojej łaski
B. Jeżeli byś mógł… -wbiła wzrok w ziemię oblewając się rumieńcem
C. Ah, dzięki, bardzo miło z Twojej strony! *Faceci są tacy prości….* xD
D. Oh, nie trzeba, naprawdę! Poradzę sobie - rumieni się i dalej próbuje ciągnąć swoją torbę.

*(jap. czysta piękność)

______________________

Vita Ora vel Vulfila vel Vanilla,
Head Admin


Vita Ora
Admin
Admin
Liczba postów : 774
Data rejestracji : 23/07/2013


Identification Number
Punkty Życia:
2700/2700  (2700/2700)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Rubinowa miłość

on Pon Lut 03, 2014 11:57 pm
LOVE- Status:
Punkty (Lovometr dla postaci Hazarda):
Kaede: +2 pkt  
Reito: -2 pkt
Hazard: +7 pkt  
June: +2 pkt
Riki: 0 pkt
Xan: +1 pkt
Raz: +1 pkt

Punkty (Lovometr dla postaci Xanasa):
Kaede: -1 pkt
Reito: -1 pkt
Hazard: -1  pkt
June: -1 pkt
Riki: +3 pkt
Xan: +1 pkt
Raz: +3 pkt

Punkty (Lovometr dla postaci Kaede):
Kaede: +3
Reito: -1
Hazard: 0
June: -1
Riki: 0
Xan: 0
Raz: -1

A. W tym momencie nastąpiło coś, czego Hitomi znów całkiem się nie spodziewała. Piękna buźka Kaede zaczęła robić się czerwona ze złości, gdyby nie to, że to anatomicznie niemożliwe, poszłaby jej też para z uszu. Hitomi mogłaby przysiąc, że w pokoju zrobiło się mroczniej, postać współlokatorki powiększyła się, a za oknem w błyskawicznym tempie nadciągnęła burza z piorunami.
- Nigdy…- Kaede zaczęła demonicznie spokojnym głosem.- ...więcej…- kontynuowała z coraz groźniejszym tonem. - nie wspominaj o tym baranie!- wrzasnęła, a w tym momencie niebo za oknem przecięły pioruny. Po tym roztrzęsiona wzięla torebkę z komody i wyszła, trzaskając drzwiami.
staty:
(-1 dla Kaede)

B. i D. Kaede uśmiechnęła się pod nosem. Na to właśnie liczyła, że Hitomi nie będzie się sprzeciwiała za bardzo.
- Wspaniale. Zaczniemy od podstaw. - oświadczyła, po czym wzięła walizkę Hitomi z bielizną do rąk, a potem skierowała się w stronę okna. Nie pytając dziewczyny o zdanie, wyrzuciła całą zawartość na zewnątrz. - Przynajmniej nie będzie cię kusiło, żeby to znowu włożyć. - powiedziała, po czym odstawiła walizkę na ziemię i przetarła ręce.
Hitomi była tak bardzo w szoku, że nie potrafiła wydusić z siebie słowa, a Kaede w tym czasie popatrzyła na modny, drogi zegarek na ręce.
- Oh, już tak późno. Muszę wychodzić, umówiłam się. Zgłoś się do mnie później, pójdziemy na zakupy. - mrugnęła do Hitomi, po czym w pośpiechu wybiegła z pokoju.
staty:
(dla B +1 Haz, dla D +1 Xanas)

C. Kaede zaświeciły sie oczy. Popatrzyła na Hitomi trochę zaskoczona, trochę jakby niepewnie. W końcu wzieła jej drobną twarz w swoje dłonie i prawie jak matka do dziecka powiedziała:
- Nie bój się. - rzekła pewnie, jakby co najmniej wyznawała komuś wierność po grobową deskę. - Będziesz wspaniałą loly! Dopilnuję tego, kochana. - po tym przycisneła Hitomi do siebie i nie mogąc się powstrzymać, strzeliła jej ramiączkiem od stanika - Wymienimy ci to ohydztwo. - dodała, śmiejąc sie czarująco. W tym momencie Kaede spojrzała na swój drogi i modny zegarek na ręce panicznie. - Oh, jestem spóźniona. Wybacz, ale muszę wyjść!- zakrzyknęła, po czym pobiegła w stronę wyjścia, po drodze łapiąc tylko kopertówkę - Pa!- rzuciła rozradowana, po czym wyszła.
staty:
(+3 dla Kaede)



Kiedy Kaede wyszła, Hitomi została sama. Pokrzątała się trochę po pokoju, ale nie mogła znaleźć sobie miejsca. Czuła się pozostawiona sama sobie w obcym mieście. Pokręciła się jeszcze po pokoju, ale ostatecznie słysząc głos dziewczyn, fanek Hazarda, za oknem, wstała i założyła na siebie marynarkę mundurku szkolnego.

Nie wytrzymam tu sama, a nie wiadomo, kiedy wróci Kaede…” - pomyślała, zamykając drzwi na klucz. “Przejdę się kawałek ulicą, zapoznam się z okolicą”- myślała, patrząc na zachodzące słońce daleko na końcu drogi, którą spacerowała. Nim dziewczyna spostrzegła, słońce schowało się za czubkami drzew. Zeszła tylko kilka zakrętów w prawo i lewo, zaciekawiona tutejszą architekturą wielkomiejską, a kiedy obróciła się, nie mogła sobie przypomnieć, którędy szło się z powrotem. Nieco przerażona tym faktem zaczęła krążyć opustoszałymi ulicami miasta.

Gdzie ci wszyscy ludzie?” - mamrotała do siebie w myślach. - “Jakaś strefa mroku, trzynaście milionów ludzi wyparowało w godzinę…” jęczała, licząc na to,że zaraz ktos pojawi sie za zakrętem, kogo będzie mogła spytac o drogę powrotną.

Im dłużej Hitomi krążyła po okolicy, tym ta zdawała się robić coraz mroczniejsza. W pewnym momencie szła jakis czas wzdłuż wysokiego muru. Wokoło ani żywej duszy, a dziewczyna skulona w sobie obserwowała majaczące w ciemności drzewa i  pomniki przypominające gargulce i smoki z powykrzywianymi paszczami.

Nagle do uszu dziewczyny zaczęły dochodzić dźwięki muzyki, która brzmiała nieco jak disco polo w grane na organach kościelnych.

Muzyka:

Słowa piosenki, śpiewanej przez jakiegoś mężczyznę i chór kobiet, rozchodziły sie wokoło echem.  
Co jest z tym miastem nie tak?”- myślała Hitomi. Zaskoczona znieruchomiała i zastanawiała sie, czy aby nie powinna jednak zawrócić. Po plecach przebiegł jej zimny dreszcz. Nie wiedziała, gdzie ma iść, a ta okolica stawała sie coraz dziwniejsza.

Nagle Hitomi poczuła coś na swojej szyi. Kiedy zerknęła w to miejsce, zauważyła czyjesz ręce, oplatające jej szyję. Zakrzyknęła przerażona na całe gardło, ale jej usta zakryła dłoń, wytłumiając dźwięk.

- Co w moim rewirze robi… samotna… bezbronna… dziewczyna? - Hitomi usłyszała w uchu głęboki, męski głos.  - Przypadkiem zaplatałaś się w okolicach cmentarnych?

Po tych słowach uścisk puścił, a Hitomi mogła obrócić się szybko. Przed oczami zauważyła… chłopaka w białym mundurze z szablą w ręku. Jego pańska poza sprawiała wrażenie, że miało się do czynienia z co najmniej hrabią. Ciemne oczy i ciemne włosy dodawały nieodpartego uroku.
- Nie bój się, masz szczęście, że na mnie trafiłaś!- powiedział pewny siebie, po czym zarzucił na swoje ciało pelerynę - Hrabiego Raziela.- powiedział, oblizując zęby.



A. Hitomi, jak tylko z jej ust zniknęła dłoń nieznajomego, wrzasnęła na całe gardło:
- ZBOCZENIEC!
Nie czekając też niepotrzebnie od razu wymierzyła mu silnego kopniaka w piszczel i nie obracając się zaczęła uciekać.

B. Hitomi odwróciła się, widząc chłopca oblała sie rumieńcem. Był taki tajemniczy… i przystojny. A jednocześnie tak sie bała, że nie mogła już wytrzymać i czuła, jak opuszczają ją siły. Nie panujac nad soba omdlała prosto w ramiona nieznajomego.

C. Hitomi spojrzała na chłopaka i uśmiechnęła się szeroko. Strach całkiem ja opuścił w tym momencie. Zaśmiała się w głos, po czym zbliżyła sie do chłopaka tak blisko, że niemal stykali się nosami.
- Hrabiego…? - rzuciła z cicha. Wydawac by się mogło, że zaraz wyśmieje chłopaka. - W takim razie… Pokłoń sie przed Księżną Hitomi!

D. Hitomi spojrzała na Raziela i westchnęła głosno. Przewróciła oczami i w końcu wydusiła z siebie.
- Dobra, dobra - burknęła zniecierpliwiona - Wiesz, którędy do akademika?
Kanade
Ciasteczkowa Bogini
Liczba postów : 662
Data rejestracji : 29/10/2012


Identification Number
Punkty Życia:
1000/1000  (1000/1000)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Re: Rubinowa miłość

on Wto Lut 04, 2014 12:17 am
B
avatar
Rikimaru
Liczba postów : 1268
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

Identification Number
Punkty Życia:
500/500  (500/500)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Re: Rubinowa miłość

on Wto Lut 04, 2014 10:54 am
Miałem już nie grać, ale podoba mi się odpowiedź A xD
avatar
Reito
Liczba postów : 544
Data rejestracji : 28/05/2012


Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:
http://dragon2326.deviantart.com/

Re: Rubinowa miłość

on Wto Lut 04, 2014 5:10 pm
A

______________________



JA, SB #CCFF33; Mowa #CCFF33; Myśli #CCFF33
avatar
Hazard
Liczba postów : 863
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Re: Rubinowa miłość

on Wto Lut 04, 2014 5:32 pm
Dee.
avatar
Asteria
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
Liczba postów : 1051
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

Identification Number
Punkty Życia:
750/750  (750/750)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje

Re: Rubinowa miłość

on Wto Lut 04, 2014 6:20 pm
B Smile

______________________


#66FFFF
avatar
Gość
Gość

Re: Rubinowa miłość

on Wto Lut 04, 2014 11:20 pm
A xd
avatar
Xanas
Liczba postów : 580
Data rejestracji : 31/10/2012


Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Re: Rubinowa miłość

on Sro Lut 05, 2014 1:18 am
A xd
Sponsored content

Re: Rubinowa miłość

Powrót do góry
Similar topics
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito