Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Niebiańskie Łąki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 866
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Niebiańskie Łąki   Czw Sty 09, 2014 8:27 pm

First topic message reminder :


______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

AutorWiadomość
Yuuko



Liczba postów : 94
Data rejestracji : 16/09/2015


SCOUTER
HP:
625/1200  (625/1200)
Ki:
715/1125  (715/1125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Czw Lis 05, 2015 9:18 pm

Yuuko z zapałem pokiwała głową. Miko wreszcie zamknęła książkę, a ona sama już wiedziała, w jaki sposób może przesuwać olbrzymie figury. I chociaż była trochę zmęczona, to nic to - entuzjazm dodawał jej sił jak najlepsze lekarstwo! Pacnęła dłońmi w swoje łagodnie fioletowe policzki i przejechała nimi w dół, robiąc śmieszną minę. Zaraz potem skrzyżowała nogi i obniżyła biodra, siadając po turecku na zielonej trawce. Nie przejmowała się brakiem kocyka tudzież innych akcesoriów piknikowych.
-Ja mam białe, a więc zaczynam, prawda?
Odezwała się na głos, chcąc się upewnić, chociaż o ile nic się w zasadach gry nie zmieniło, zawsze białe figury ruszały jako pierwsze. Kiedy Miko, chyba jednak nieco znudzona jej opieszałością, skinęła głową twierdząco, niebianka jeszcze raz skoncentrowała energię Ki i utkwiła spojrzenie w pionie wysuniętym najbardziej na jej lewo. Ten drgnął, po czym posłusznie uniósł się w powietrze i zrobił ładny krok naprzód.
Uuuaaa... Udało się. Super.
Bo... Wiecie jak jest. Z jednej strony wszystko wskazywało na to, że telekineza nie jest dla niej już żadną wielką trudnością, ale... Z drugiej strony? Zawsze coś mogłoby pójść nie tak, a wtedy... Blamaż, blamaż! I to w dodatku przed publicznością!
Z samego początku raczej trudno byłoby sobie wzajemnie zagrozić, przynajmniej dopóki figury znajdowały się ciągle w pewnej odległości od siebie. Ale dla obu dziewczyna jasne było, że wkrótce zrobi się o wiele mniej różowo...
Powrót do góry Go down
KOŚCI



Liczba postów : 549
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Czw Lis 05, 2015 9:18 pm

The member 'Yuuko' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Procent' : 19
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Yuuko

avatar

Liczba postów : 94
Data rejestracji : 16/09/2015

Skąd : Katowice

SCOUTER
HP:
625/1200  (625/1200)
Ki:
715/1125  (715/1125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Pią Lis 06, 2015 9:41 pm

I rzeczywiście, mniej różowo zrobiło się całkiem szybko. Wkrótce zaczęło dochodzić do pierwszych starć i... Szybko się okazało, że na razie to Yuuko jest na straconej pozycji! Właśnie traciła "swoich ludzi"!
-Iiiijaaa...
Jęknęła przeciągle pod nosem, przesuwając dłonią po twarzy, wyrażając tym gestem swoje największe zażenowanie. Cóż, chyba musi bardziej się skupić - właściwie dopiero zaczynały, więc wcale nie jest powiedziane, że początkowe niepowodzenie odbiera jej całkowite szanse na wygraną... Co ma być, to będzie, wyjdzie w praniu!
-Więcej skupienia, koleżanko!
Zawołała Miko, z łatwością sprzątając z pola gry dwa piony Yuuko. Jakby nie patrzeć, teraz drogę do króla miała ułatwioną. Przewaga czarnych figur nie była niebiance na rękę, ale gra to gra - a ta dopiero co się zaczynała.
Ale się dałam łatwo podpuścić... No ale nic, trzeba iść dalej!
Pomyślała, wzruszając ramionami i rozglądając się z namysłem, próbując obrać jakąś sensowną strategię. Gdyby to było takie proste jak wtedy, kiedy się o tym mówi...
-Oj, no wiem, wiem... Muszę postarać się bardziej.
Wyszczerzyła zęby i szybko zdecydowała, która z jej białych figur powinna ruszyć jako kolejna...
Powrót do góry Go down
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 549
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Pią Lis 06, 2015 9:41 pm

The member 'Yuuko' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Procent' : 47

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Yuuko

avatar

Liczba postów : 94
Data rejestracji : 16/09/2015

Skąd : Katowice

SCOUTER
HP:
625/1200  (625/1200)
Ki:
715/1125  (715/1125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Wto Lis 17, 2015 10:04 pm

Kolejnym razem nie pozwoliła sobie zbić żadnej figury. Powoli zaczynała sobie przypominać zagrywki, których (trochę idealistyczny pomysł, ale może warto chociaż się postarać...) próbował nauczyć ją jej dobry znajomy, pan Hiriki. Jeden z jego stałych pomysłów właśnie pomógł jej uratować się przed szarżą Miko i ocalić figurę. Minęła chwila, podczas której przeciwniczka zdała sobie sprawę z faktu, że na razie nic nie wskóra. Zmarszczyła czoło i drapiąc się po drodze mruknęła do Yuuko:
-A niech cię, udało ci się uciec... Kto by się spodziewał!
W odpowiedzi niebianka jedynie wyszczerzyła zęby, zapisując sobie złotymi literami w pamięci, że kiedy następnym razem ujrzy Hiriki-Sana, musi mu gorąco podziękować. Dzięki jego trikom chyba właśnie zyskała choć odrobinę szacunku ze strony oponentki.
I wcale się nie spodziewała, ze szala szacunku może lada chwila gwałtownie opaść w dół!
Właśnie namyślała się nad kolejnym ruchem. Kiedy zadecydowała, którą kamienna postać powinna poruszyć, użyła telekinezy, aby przesunąć ją w przód... Zaraz, użyła? Otóż właśnie nie do końca. Kamienna figura uniosła się nieco, po czym z hukiem runęła na glebę, zdecydowanie nie pełniąc takiej roli, jaką miała przypisaną.
-Że EEE?!
Na twarzy Yuuko ukazało się bezbrzeżne zdziwienie. Ale jak to?! Przecież jeszcze przed chwilą całkiem nieźle jej to wychodziło! Co za perfidny obrót ze strony losu...!
Widząc te jakże żałosną scenkę, Miko roześmiała się w głos. Była jednak na tyle uprzejma, by wspomnieć:
-Lepiej sobie jeszcze raz to przećwicz, bo chyba jednak nie do końca ci wychodzi... Mogę jeszcze chwilę poczekać. Ostatecznie nigdzie mi się nie spieszy.
Cóż, dobre i to, chociaż dla Yuuko nie była to wielka pociecha. Sadziła, że telekineza wychodzi jej już dobrze, ale najzwyczajniej w świecie... Przeliczyła się.
-No dobrze, skoro tak...
Szybko przeszła jej dezorientacja i chwilowa załamka. Wzięła się w garść i zacisnęła zęby. Usiadła w miejscu gdzie stała w siadzie skrzyżnym i wzięła kilka głębokich oddechów, aby wygnać ze swojego umysłu poczucie porażki - nie pomogło by jej przy kolejnej próbie. Nie podniesie figury siłą swoich mięśni, o nie - zrobi to za pomocą telekinezy. Jak sobie powiedziała, tak musiało być; wobec tego teraz nie pozostało już nic innego jak zrealizować ambitne założenie. Uspokoiła oddech, dzięki czemu łatwiej było jej się całkowicie skoncentrować na celu - a ten w odpowiednim momencie posłusznie uniósł się w powietrze. Co prawda nieco w tym powietrzu zatańczył - może jednak brakowało jej nieco skupienia? - a na ziemi stanął z nieprzyjemnym hukiem (postawiła go za mocno!) to jednak coś się ruszyło.
-Dobrze, to teraz jeszcze tylko do przodu...
Mruknęła, zauważając fakt że figura stała w tym samym miejscu co w pozycji wyjściowej; a teraz musiała ją przecież jeszcze przenieść na właściwe jej miejsce. Musiała przecież wykonać swój ruch! Miko obserwowała jej nieme wysiłki z lekkim uśmiechem na twarzy, a Yuuko trochę poczerwieniała, ale na jej szczęście kamienna postać i tym razem, choć nieco opornie, to jednak ruszyła do przodu. łapiąc oddech, niebianka doszła do pewnych wniosków...
Jeszcze trochę poćwiczę i opanuję to tak, jak powinno być, bez żadnych zgrzytów. Na pewno!


OOC: Trening start - telekineza, to samo danie główne B)
Powrót do góry Go down
Yuuko

avatar

Liczba postów : 94
Data rejestracji : 16/09/2015

Skąd : Katowice

SCOUTER
HP:
625/1200  (625/1200)
Ki:
715/1125  (715/1125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Pią Lis 20, 2015 10:12 am

Przez cały ten czas, jaki Yuuko spędziła na powtórce z telekinezy, czyli powolnym podnoszeniu kamiennej figury, jej niebiańska towarzyszka spędziła z książką przed oczami, tą samą co wcześniej. Od czasu do czasu jedynie opuszczała ją i podnosiła wzrok, obserwując z niemym uśmieszkiem trenującą niebiankę. Ciekawe, kiedy jej w końcu się uda?
Tymczasem właśnie jej się udało, chociaż kosztowało ją to masę pracy i naprawdę sporo energii. Stała teraz z wywieszonym jęzorem, dysząc jakby przebiegła maraton. No kurcze, kto by pomyślał, że tak wiele będzie ją to kosztować? Może to zabrzmi śmiesznie, ale noszenie figur na własnych plecach chyba na dłuższą metę byłoby mniej męczące!
W żartach oczywiście. Może Yuuko nie była kompletnym chucherkiem, ale żaden z niej Schwarzenegger czy inny Chuck Norris (prędzej Steven Seagal!).
-D... Dobra. Chy... Chyba możemy kontynuować!
Zawołała, wysławiając się nie do końca ładnie i składnie. Ale to przez zmęczenie!
-Jesteś pewna?
Dopytała Miko.
-Wyglądasz, jakbyś miała tutaj zaraz zemdleć. A wtedy bądź pewna, nie będę miała żadnych oporów przed zaszachowaniem twojego króla.
Odparła słodko, ale z przekąsem. Yuuko jednak szybko się wyprostowała i wzięła kilka głębszych oddechów. Zawsze szybko potrafiła wrócić do siebie i tym razem nie było inaczej - w dodatku wyzwanie cicho brzmiące w słowach przeciwniczki dodawało jej nowej energii!
-Dam sobie radę! Muszę po prostu więcej ćwiczyć!
Skoncentrowała się i za pomocą telekinezy uniosła leżące z boku, obecnie już zbite figury w powietrze. Podniosły się co prawda trochę chwiejnie, ale z minuty na minutę kontrola jaką sprawowała nad nimi Yuuko zdawała się być coraz lepsza. Upuściła je na ziemię - tym razem delikatniej niż poprzednim razem, nie chciała robić złego wrażenia.
-Dam radę, na pewno dam radę. Widzisz?
Wyszczerzyła zęby.
Widząc to Miko ponownie lekko się uśmiechnęła i ogarniając wzrokiem sytuacje na planszy do gry z rozmysłem wykonała swój ruch...


OOC: Koniec treningu! Smile

30h = 60 pkt - telekineza
Powrót do góry Go down
Yuuko

avatar

Liczba postów : 94
Data rejestracji : 16/09/2015

Skąd : Katowice

SCOUTER
HP:
625/1200  (625/1200)
Ki:
715/1125  (715/1125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Pią Lis 20, 2015 10:14 am

Rzucam kośćmi, bo zapomniałam! >.<''
Powrót do góry Go down
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 549
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Pią Lis 20, 2015 10:14 am

The member 'Yuuko' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Procent' : 28

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Yuuko

avatar

Liczba postów : 94
Data rejestracji : 16/09/2015

Skąd : Katowice

SCOUTER
HP:
625/1200  (625/1200)
Ki:
715/1125  (715/1125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Pon Lis 23, 2015 11:43 am

Dobra, dobra. Być może udało jej się po raz kolejny skoncentrować na tyle, aby już bez większych trudności podnieść olbrzymią kamienną figurę szachową, ale tejże koncentracji chyba jednak jej po prostu brakło, żeby dostatecznie zastanowić się nad wykonywanym ruchem. Przynajmniej tak to sobie mogła tłumaczyć, bo ledwie co przyszła kolej na jej przeciwniczkę, Yuuko już widziała, że niechybnie wpadła w pułapkę. No właśnie; może to po prostu była pułapka?
Wtedy przynajmniej mogłaby powiedzieć, ze to przeciwniczka jest za dobra, a nie ona za cienka!
No ale nic - pewnie, że chciała wygrać, ale nie za wszelką cenę, to była tylko rozrywka i z tym jako tako niebianka problemów nie miała. Jak przegra, to przegra, ale na razie przecież jeszcze nic nie jest przesądzone!
Miko spojrzała na planszę - na nią - na planszę - na nią - i uśmiechnęła się z pewną dozą "ojojoj, jak mi przykro...". Yuuko wyszczerzyła zęby, aby pokazać że w sumie spływa to po niej jak woda po kaczce - zdarza się!
I w ten właśnie sposób pozbyła się kolejnej ze swoich białych figur.
-Nie masz litości, Miko-chan!
Zawołała z rozbawieniem, obserwując uważnie pole gry; dobrze byłoby tym razem nie stracić kolejnego pionka.
-Są takie momenty, kiedy litość jest wykluczona, wiesz o tym, prawda?
Odpowiedziała jej koleżanka, puszczając oczko.
Wiedziała, wiedziała...
Powrót do góry Go down
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 549
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Pon Lis 23, 2015 11:43 am

The member 'Yuuko' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Procent' : 32

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Yuuko

avatar

Liczba postów : 94
Data rejestracji : 16/09/2015

Skąd : Katowice

SCOUTER
HP:
625/1200  (625/1200)
Ki:
715/1125  (715/1125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Wto Lis 24, 2015 10:40 am

Wiedziała, że w niektórych sytuacjach litość jest wykluczona, ale szczerze powiedziawszy niespecjalnie jej to poprawiało humor. Wszystko wskazywało na to, że przegra z kretesem - zresztą nie byłoby to nic nowego, pan Hiriki z reguły pokonywał ją w kilkunastu ruchach. Może miała nadzieję, że tym razem będzie inaczej i dążyła do tego usiłując jak najefektywniej rozpracować przeciwniczkę, zablokować wrogie ruchy i wyjść z jakimś przemyślanym atakiem - ale póki co nie dawało jej to spodziewanych efektów. Trochę przykre, bo naprawdę się starała!
-Aj, aj...
Mruknęła, opierając policzek o dłoń i oczami smutnego kotka wpatrując się w planszę. Czy w ogóle jest w stanie jeszcze coś zrobić, aby odwlec nieuniknione? Teraz to ją zajmowało - powoli przestawała myśleć o zwycięstwie, chociaż jak to mówią - fortuna kołem się toczy. I czasami sytuacja może obrócić się o sto osiemdziesiąt stopni w zupełnie niespodziewanym momencie.
-Znowu klapa, co nie?
Czy Miko usiłowała być złośliwa, czy tylko to był taki przyjacielski przytyk - nieważne. Yuuko podrapała się po głowie, wystawiając koniuszek języka.
-A co ja na to mogę poradzić?... Haha.
-Wygląda na to, że nic.

Tym razem to przeciwniczka puściła jej oczko. I była coraz bliżej ostatecznego zwycięstwa!
-Ale próbuj, próbuj...
Powrót do góry Go down
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 549
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Wto Lis 24, 2015 10:40 am

The member 'Yuuko' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Procent' : 19

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Yuuko

avatar

Liczba postów : 94
Data rejestracji : 16/09/2015

Skąd : Katowice

SCOUTER
HP:
625/1200  (625/1200)
Ki:
715/1125  (715/1125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Czw Lis 26, 2015 12:31 am

No to próbowała.
Przed wykonaniem kolejnego ruchu zostawiła sobie wyjątkowo dużo czasu do namysłu, twierdząc że może kiedy będzie gapiła się jak sroka w gnat, coś się w jej mózgu ruszy i znajdzie cudowne wyjście z sytuacji. Układ figur na planszy zdawał się jednak być bezlitosny - i nijak nie potrafiła znaleźć lepszego wyjścia z sytuacji. Nie pomagało kręcenie głowa, wykręcanie kciuków i zagryzanie wargi - no była na przegranej pozycji i koniec! Czego by teraz nie zrobiła, chyba już nic tego nie zmieni...
Uniosła wzrok i spojrzała na twarz Miko, która najwyraźniej doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Przynajmniej takie wnioski można było wyciągnąć z wyrazu jej buźki, zadowolonego, a jakże.
-Koncertowo wpadłam w twoja pułapkę, mam rację?
Zapytała Yuuko, śmiejąc się cicho pod nosem.
-Na to wygląda.
Odpowiedziała Miko, również z uśmiechem. Z ich dwojga to ona miała lepsze powody do takowego.
Ale nic to! Yuuko wykonała ruch który wydał jej się najrozsądniejszym, chociaż widziała jak na dłoni że niewiele to w tej sytuacji pomoże. Chwilę później jej koń odszedł z planszy. A już za nim...
-Szach.
Teraz to w ogóle było przekichane. Trudno, kolejny ruch i...
-Mat.
-Pfff... Przegrałam!

Rzekła Yuuko, opierając ramiona na biodrach i wystawiając koniuszek języka. Nie był specjalnie rozżalona - no cóż, przegrała to przegrała, takie są reguły gry.
-Teraz czeka mnie jakieś karne zadanie?
Zapytała, drapiąc się po głowie.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1643
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Czw Lis 26, 2015 2:03 pm

Spoiler:
 

Klasnąwszy w dłonie po trzykroć, Miko sprawiła, że olbrzymia szachownica wraz z pionkami wyparowała, po czym podeszła do Yuuko i wyciągnęła ku niej dłoń, uśmiechając się.
- Brawo, dawno nie miałam tak emocjonującej rozgrywki. Przegrałaś, ale byłaś naprawdę wymagającym przeciwnikiem. Trzymaj. - Wręczyła jej trzy małe buteleczki wypełnione przezroczystym płynem. - To sprawi, że będziesz silniejsza, używaj mądrze. Ja tymczasem wracam do lektury. Jakby co, to wiesz, gdzie mnie szukać. - Dziewczyna puściła jej oczko i usiadła z powrotem pod drzewem.

OCC: Po wypiciu płynu z butelki dostajesz boost do wszystkich statystyk w liczbie 10 na czas 3 tur. Używaj mądrze.
OCC2: Ponadto, za fajne opisy masz ode mnie 5 punktów w statystyki (dopisz do najbliższego w przyszłości treningu, żeby Kuro nie zapomniał i ci dopisał.
OCC3: Jak na razie masz wolną rękę, pobaw się trochę sama Niedługo do ciebie powrócę Wink

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Yuuko

avatar

Liczba postów : 94
Data rejestracji : 16/09/2015

Skąd : Katowice

SCOUTER
HP:
625/1200  (625/1200)
Ki:
715/1125  (715/1125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Wto Gru 15, 2015 8:42 am

Oparła dłonie na biodrach i czekała na swój wyrok. W najgorszym razie będzie musiała zrobić coś kompletnie głupiego - na przykład udawać że jest kaczką, albo przebiec przez całą łąkę nago... Brrr! Karne zadania potrafią być okrutne, dobrze to wiedziała!
Jednakże jej przypuszczenia okazały się mylne. Miko nie tylko wcale nie zamierzała się nad nią pastwić, ale jeszcze... Pogratulowała jej udanej rozgrywki. Yuuko nie była pewna, czy te gratulacje jej się należą. chyba wcale się nie popisała, chociaż starała się ze wszystkich sił! Na jej fioletowe policzki zawitał delikatny rumieniec.
-Ha, ha... Dziękuję!
Ujęła w ręce trzy malutkie buteleczki. Zamrugała, przyglądając się im i ich zawartości uważnie.
-Na... Naprawdę? O rany!
Uśmiechnęła się szeroko, słysząc jak wartościowy otrzymała prezent. Rzeczywiście, nie mogła użyć go w byle jakiej sytuacji. Z namaszczeniem schowała buteleczki, aby były bezpieczne.
-Dziękuję, Miko-chan!
Ukłoniła się jej i odbiegła, chichocąc jak Mistrz Yoda.

nmm

OOC: Osu! Smile
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1643
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Sro Lut 15, 2017 9:22 pm


Nie było się czego bać. Przecież Kira nie zrobi mu niczego złego. No przynajmniej niczego, czego nie można byłoby ukryć. Tak pewnie młody Saiyanin myślał o bogini, ale to było bardzo krzywdzące myślenie. Kobieta chciała tylko by chłopak jej pomógł w kilku rzeczach, a przy okazji mogli by sobie porozmawiać, bez obawy że Kaede będzie wpływać na Kuro. Bo to, że tak się działo było dla Kaioshinki więcej niż pewne. Żyła zbyt długo, by nie dostrzegać takich rzeczy. No, ale rozmowa rozpocznie się później. Kira przeniosła Kuro na niebiańskie łąki, gdzie kręciło się sporo dusz. Najwyższa miała tu kilka spraw i kiedy ruszyli to Saiyanin mógł zobaczyć, że cieszy się naprawdę wielkim szacunkiem. I to należącym do tych dobrych. Wszyscy się uśmiechali do bogini, machali, a kilka osób zagadywało.
- Powiedz mi Kuro. – zaczęła w końcu Kira, kiedy szli ścieżką. Zapach kwiatów był wręcz rozkoszny i mógł nieznacznie chłopaka rozpraszać. – Co sądzisz o nas? O bogach. Czy według twojej opinii postępujemy słusznie? Czy może powinniśmy się bardziej angażować w wasze sprawy?

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1035
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Sro Mar 01, 2017 9:39 pm

Nie spał od dwóch dni i nie pogardziłby cichym katem do drzemki. Knykcie miał zdarte po przebytej potyczce. Cóż począć, ujarzmiwszy posiłek w żołądku i złapawszy kilka oddechów podążył za żyrafą. Nie ma co czarować w niebie jest na prawdę ładnie. Kwiaty piękne i pachnące przyciągały wzrok Saiyana ze względu na zainteresowanie zielarstwem. Kusiło go aby zapytać Kirę, czy te kwiaty mają jakąś moc leczniczą, czy coś w tym stylu ale Boginka zajęta była odbywaniem grzecznościowych rozmów. Przynajmniej tutaj wszyscy gapili się na Kirę Przyglądał się temu przedstawieniu. Nie dało się ukryć, że wiele osób traktowało Biginię z szacunkiem ale znaleźli się i tacy, którzy włazili jej w tyłek. Kira bezbłędnie ich wyławiała i udawała, że kupuje pochlebstwa. Chłopak już sobie wyobrażał, kiedy kobieta obraca broń pochlebców przeciw nim samym. Zdążył się już nauczyć, że Kira nie lubi ani ściemy, ani krzywych spojrzeń.

W końcu uprzejmości się skończyły i kobieta przeszła do konkretów. Zaskoczyła chłopaka pytaniem. Kuro milczał dłuższą chwilę. Na to pytanie nie było dobrej odpowiedzi. I tak był podporządkowany humorom boginki, więc niech się dzieje wola nieba.

- Nie umiem odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie Lady Kiro.
– zaczął ostrożnie badając grunt. O istnieniu bogów dowiedziałem się pół roku temu, gdy poznałem Kaede, a dziś dopiero zalążek struktury, jak panuje tutaj. Wiadomo, ze my Saiyanie mamy swoich bogów wojny i płodności ale religii jako takiej nie mamy. Przyznam się, że zawsze uważałem to za bujdę i wielką ściemę. Hmm dwa lata temu poznałem Wszechmogacego Ziemi, Nietypowy i bardzo miły, zawsze można poprosić go o pomoc, skorzystać z gościny. Udziela nauk ale tym, którzy do niego dotrą. Nie jestem pewien ale chyba zwykli mieszkańcy tej planety nie mają do niego dostępu. Stworzył też Smocze Kule, ale zauważyłem że nie ingeruje w to kto ich szuka i co chce uzyskać dzięki życzeniom. Teraz szuka ich bardzo potężny demon i strach pomyśleć czego sobie zażyczy. Kiedyś powiedział, że „Ziemian i Saiyan tak na prawdę niewiele różni, tylko Ziemianie rozwinęli technologię.. Jeżeli na ziemi dzieje się podobnie wiele krzywd, a Kami w to nie ingeruje to sam nie wiem. Nie rozumiem tego, że można patrzeć na cierpienie i móc pomóc ale tego nie zrobić. Z drugiej strony jeśli rozwiązywalibyście problemy każdego, wszystkie istoty polegałyby tylko na Was. Czyli mając tak potężną moc bogowie mogą się tylko przyglądać? Chyba nie potrafiłbym tak...– zamilkł patrząc na Kirę, bał się że właśnie nadepnął jej na odcisk i gorzko tego pożałuje. Boginka na razie nie okazywała żadnych emocji. Postanowił zachować opinie, „to po co do cholery Wam taka moc”? tylko dla siebie. Czuł, że wtedy Kira na bank by się rozeźliła i jak nic pokazała mu, jak marny jest jego żywot.

- Kaede bardzo się stara: zapału, dobroci i chęci nie można jej odmówić. Jestem jej wdzięczny, że próbuje mi pomóc, że wyciągnęła do mnie rękę. Jeśli się nie uda to trudno ale cieszę się, że mogłem spróbować i podjąć wyzwanie. Choć nie bardzo rozumiem dlaczego, gdy się spotkaliśmy nazwała mnie prawie martwym ale dała mi nadzieję. Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie ale jakbym był bogiem, to starałbym się być jak Kaede. Wiadomo, że nie wszystkim da się pomóc ale wielu można uratować.

Dopiero teraz, kiedy wypowiedział swoje zdanie, chłopak uświadomił sobie, że być może odpowiedź na pytanie miała stać się wyznacznikiem dalszego postępowania Kiry. Przecież go nei zabije ......raczej nie ......... chyba .........

______________________



Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
NPC.

avatar

Liczba postów : 1643
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Czw Mar 09, 2017 10:15 pm

Kaioshinka spokojnie czekała aż młody Saiyanin uporządkuje myśli i złoży w miarę składną wypowiedź. W świecie bogów czas płynął inaczej niż u śmiertelników, wiec mieli dużo czasu na rozmowy. W międzyczasie jeszcze pozdrowiła kilka dusz, które grzecznie się przywitały i skupiła swoją uwagę na chłopcu. Zaczął niepewnie, lecz Kira pozwoliła mu powiedzieć wszystko co uważał za ważne. Nie przerwała mu, ani razu, tylko dokładnie słuchała jego wypowiedzi.
- Możliwe, że masz rację, jednakże musisz wziąć pod uwagę kilka rzeczy. Opiekujemy się całym Wszechświatem i nawet gdybyśmy chcieli to nie dalibyśmy rady chronić wszystkich jego mieszkańców. Poza tym śmiertelnicy mają wolną wolę dokładnie po to, by móc samym decydować o swoim losie. My tylko kontrolujemy czy wasze czyny nie stanowią zagrożenia dla dobra wszechświata. Żyję już wiele lat Kuro i widziałam wielu takich jak ty, którzy chcieli zbawić wszystkich. Jest to godne pochwały, jednakże na dłuższą metę się nie sprawdza. Musimy pozwolić wydarzeniom płynąc naturalnie, gdyż inaczej nie różnilibyśmy się od nadzorców, którzy kształtują wszystko wedle swojej woli i uznania. Kaede jest jeszcze młoda i pełna pasji do zbawienia świata. Rozumiem to doskonale, gdyż sama taka byłam, lecz musi się jeszcze wiele nauczyć. – powiedziała Kira i zanim Kuro zdążył coś powiedzieć ta kontynuowała. – Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie podoba się jej sposób w jaki wykonuję swoje zadania, ale w końcu to dostrzeże. Bo powiedz Kuro. Co jest ważniejsze? Poświęcenie kilku istnień dla uratowania dziesiątek innych, czy skupienie się na tych kilku. Nasze życie nie jest łatwe i często musimy podejmować wybory, których nigdy byśmy nie chcieli podejmować. Miły z ciebie chłopak, ale musisz się jeszcze wiele nauczyć o świecie i życiu.

OOC:
Kuro możesz zrobić trening. W końcu dyskusja z boginią to także pewien rodzaj nauki.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1035
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Nie Mar 19, 2017 9:46 pm

Rozumiał wszystko, nawet lepiej niż może bogini mogłaby się po nim spodziewać.

- Pomaganie, to decydowanie o tym komu nie możemy pomóc – podsumował lekcję. Stwierdzenie mógł poprzeć przykładami z życia codziennego. Wioska to był jego mały kosmos, który chronił i za który odpowiadał. Zaakceptował rolę, do jakiej go wychowano i dobrze się w niej czuł. Kochał swój dom i był gotów na poświecenia w jego  obronie. Jednak to nie było wszystko. Ostatnio podjęta decyzja była jak cierń w jego sercu.

- Pól roku temu podjąłem taką decyzję. Kiedy zabraliśmy April do Kamiego na Ziemię. Gdy odzyskała przytomność uciekła, a ja za nią nie goniłem. Za to poprosiłem przyjaciela, żeby teleportował mnie na Vegetę, gdzie żołnierze atakowali mieszkańców wioski. Poświęciłem ją dla obrony mieszkańców choć wcześniej kilak razy w podobnych sytuacjach postawiłem April ponad własnych bliskich. Nie żałuję żadnej z wcześniejszych decyzji. Ale ta ostatnia ........ Najgorszy w tym wszystkim był fakt, że i tak żadnej ze stron nie byłbym w stanie pomóc. Po prostu po walce z królem wyczerpałem zasoby Ki. Kiedy pojawiłem się w domu, nie byłem  stanie walczyć, stałem się dodatkowym ciężarek nim do wszystkich żołnierzy dotarł rozkaz nowego władcy o przerwaniu walki. April ma prawo mnie nienawidzić, zawiodłem ją ten jeden raz i o raz za dużo. Ale podjąłem taką, a nie inną decyzję i muszę z nią żyć. Zrobiło się zbyt melodramatycznie. Przynoszę wstyd swojej rasie.

Zamilkł, sam nie wiedział czemu zwierzył się Kirze. Jeszcze durnym żartem zamaskował cierpienie i wstyd. W zasadzie poza Hachi była jedyną osobą, która poznała dokładną prawdę. Zatęsknił za blond drobną i zadziorną hafką, która przez ostatnie pól roku stała się jego przyjaciółką. Ciekawe co teraz robiła? Pewnie wylewała siódme poty pod okiem Czerwonego Trenera. Poniekąd jej zazdrościł. Kuro miał nosił jeszcze na barkach oczekiwania Hikaru, który wiązał młodego Saiyana z rolą zbawcy świata. Z tą rolą nie potrafił sobie poradzić. Doszedł do wniosku, że chwilowo należy odłożyć na bok kwestię bycia hero of heroes i zadał bogini inne pytanie.

- Proszę nie zrozumieć tego, jako nietakt Lady Kiro ale powiedziała Pani, że kontrolujecie, czy nasze czyny nie stanowią zagrożenia dla wszechświata. Co w takim razie z nami Saiyanami? To nie tajemnica, że przez lata wymazaliśmy sporo planet z mapy kosmosu, że jesteśmy źródłem przemocy, gwałtów, barbarzyństwa i okrucieństwa. A nic z nami nie robicie?


Na prawdę był ciekaw odpowiedzi. Saiyanie panoszą się po kosmosie od setek lat, są ropiejącym wrzodem na mapie wszechświata. Dlaczego by ich nie wymazać dla świętego spokoju?


OOC: Koniec treningu

______________________



Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
NPC.

avatar

Liczba postów : 1643
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Pon Mar 27, 2017 8:42 pm

Kira szła lekko stawiając stopy. Równocześnie słuchała Kuro, jak i nasłuchiwała tego co się dzieje we Wszechświecie. Pomimo tego, że miała chwilę wolnego czasu, to nie przestawała pracować. Da bogów praca nie kończy się nigdy, ale w końcu takie było ich zadanie. Słuchać, kontrolować, pomagać i naprowadzać.
- Cóż. Mogę jedynie rzecz, że chciałeś pomóc wszystkim, a w rezultacie osiągnąłeś dość kiepski wynik. Masz rację, że poświęcenie April mogło wpłynąć na to co się teraz dzieje, choć nie wiesz jak by potoczył się twój i jej los, gdybyście nie brali udział w tym incydencie. Każdy wybór ma konsekwencje, z którymi musimy żyć. Czasem zrobisz tak, a innym razem inaczej. I nie przynosisz wstydu. Jesteś osobliwym osobnikiem, ale każda rasa takich potrzebuje. I powiedz mi. Czy gdybyś miał możliwość ponownej decyzji to zmieniłbyś ją? Pomógł April? Został przy królu? A może nie mieszał się w to wszystko? Zastanów się. – powiedziała bogini, a w międzyczasie osobliwa dwójka doszła do jednego ze stoisk, gdzie znajdowały się różne zioła, owoce i paczuszki.
- Witam Lady Kiro. To co zawsze? – zapytał pulchniutki osobnik, który wyglądał na jakąś duszę, gdyż zupełnie nie przypominał Kaioshina.
- Oczywiście. – powiedziała kobieta i uśmiechnęła się ciepło do osobnika. Ten zaczął szybko pakować rzeczy. Kiedy to robił to Najwyższa mogła zastanowić się nad pytaniem Kuro.
- A czy śmiertelnicy robią coś gdy natura usuwa pewne stworzenia? Czy próbujecie zatrzymać naturalną kolej rzeczy? Saiyanie są agresywną rasą, ale w pewnym sensie są ważną częścią systemu. Byliście agresywni i brutalni, ale w miarę upływu czasu stawaliście się coraz bardziej inteligentni. Oczywiście baliśmy się, że możecie stać się zagrożeniem na olbrzymią skalę, ale tak bywa. Imperia powstają i upadają. Każdy ma rolę we wszechświecie i kto wie. Może jeszcze odegracie swoją. W każdym razie dopóki nie jesteście zagrożeniem dla całego Wszechświata to nie stanowicie większego problemu. Teraz chcecie tylko posiadać i rządzić. A powiedz mi Kuro, dlaczego tak usilnie starasz się odseparować od swojej natury? W ten sposób nakładasz na siebie blokady, które naprawdę mocno ograniczają twoją moc. Więc? Przy okazji poczęstuj się owocem. Są pyszne i doskonale zaspokajają głód. – rzekła kobieta i wzięła paczuszkę od sklepikarza. Kuro miał czas, żeby się zastanowić.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1035
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Sro Kwi 05, 2017 11:29 pm

- Gdybym mógł decydować, to Zell nie zobaczyłby nawet koniuszka mojego ogona. Nie chciałem z nim walczyć, to nie moja liga. Lepsi, którzy siedzieli w ukryciu tylko czekali, aż ktoś odwali brudną robotę i osłabi króla. Gdyby dziewczyny nie pchały się w to wszystko, broniłbym mieszkańców wioski za wszelką cenę i ich uratował. Wszyscy oczekiwali, że pójdę i będę z nim walczył i choć mówiłem, że nie chcę to nikt nie słuchał. Poszedłem, stało się. Mimo to, że miałem duży udział w wygranej nie czuje radości z tego, że poniekąd przyczyniłem się do lepszego życia naszej rasy. Wielu na to lepsze zasłużyło. – wybąkał z goryczą. Gdyby April nie oczekiwała od niego tej walki, za nic w kosmosie nie ruszyłby tyłka do pałacu. Jednocześnie, gdy prosił dziewczynę o wsparcie, ta wlazła sobie do ciała demona. O to był zły i rozgoryczony, nie mógł wymazać tego zdarzenia z pamięci. Czuł się oszukany.
Zapanowało niezręczne milczenie, aż podeszli do jednego z nielicznych stoisk na błoniach. Dziw brało, że na takim wygwizdowie, ktoś umieszczał stoiska kupieckie. Co kraj to obyczaj. Saiyan w duchu wzruszył ramionami. Z ciekawości i zielarskiej pasji przyjrzał się suszkom. Rozpoznał może dwa albo trzy zioła. Uznał, że to stanowczo za mało. Popytał o to i owo, gdyby miał okazję zamęczyłby na śmieć sprzedawcę większą ilością pytań. Czym udowodniłby, że martwych można jednak zabić.

Kira nie pozostawiła bez odpowiedzi rozważań na temat Saiyan. Chłopak był zaskoczony, spodziewał się, że pominie ta niewygodną kwestię ale mimo to kobieta odpowiedziała. Nie do końca zgadzał się z przyjętym przez boginię wyjaśnieniem. Uważał, że już za panowania Zella w kilku boskich głowach powinna zapalić się czerwona lampka ostrzegawcza. A potem obudzą się z ręką w nocniku. Kolejne pytanie boginki zbiło go z tropu. Skąd ona ....? W zasadzie jest bogiem o wysokiej randze no ale bez przesady w głowie mu czyta?! Chociaż szedł nieco za Kirą i tak uciekł wzrokiem gdzieś w bok. W pierwszym odruchu miał ochotę odburknąć ”A co Cię to?” ale zachowałby się jak dzieciak. Skupił się na podanym owocu, powąchał, a smakował..... można by się rozpłynąć na miejscu. Każdy kolejny kęs był zaskakującym doznaniem. Niestety trzeba było wrócić na ziemię.

- Jak każdy Saiyan mam w sobie geny mordercy, nie chcę taki być. Wiem, że siedzi we mnie potwór, który tylko czeka aby przejąć nade mną kontrolę i zabijać. Od dwóch lat nie mogę nawet opanować furii, która ogarnia mnie po transformacji w Ozaru. Trenuję z Hikaru co pełnię i nic. Tylko czysty gniew i chęć mordu. Zresztą od tego czasu też pomnożyłem swoją siłę ponad tysiąckrotnie. To jest przerażające. W bardzo krótkim czasie posiadłem wielką moc ale nie mam umiejętności aby nad nią panować. Ostatnio im częściej walczę, tym bardziej ogarnia mnie ten szał zniszczenia.. Nie chcę skrzywdzić kogoś z przyjaciół, ani April. Nie zależy mi, żeby być potężnym. Zdaje sobie sprawę, ze powstrzymywanie się na dłuższą metę nie jest skuteczne. Kiedyś to wybuchnie i bardzo się tego boję. A wisi nade mną jeszcze jakaś głupia przepowiednia o ratowaniu wszechświata. Sam nie wiem co robić.

______________________



Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
NPC.

avatar

Liczba postów : 1643
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Wto Kwi 11, 2017 9:41 pm

Kira uśmiechnęła się lekko słysząc tekst Kuro o dotykaniu ogona przez Zella. Był nawet uroczy, kiedy opowiadał jak to go wyrolowali. Cóż. Chłopak miał styczność z wielką polityką i najwidoczniej mu się ona nie podobała. Jednak nie było co się dziwić, skoro jedyne co robiła to go wykorzystywała. Ale taka ona właśnie była.
- Możliwe. Dopiero historia to oceni. Choć mogę powiedzieć, że aktualny król.. Zidarock jeśli się nie mylę, jest o wiele lepszy. Jego sygnatura i aura są przyjemniejsze od tych, którymi odznaczał się jego poprzednik. I widzisz Kuro. Tak działa wolna wola. Saiyanie sami postanowili zmienić władcę. A to jak to zrobili to już ich sprawa. – powiedziała kobieta czekając aż jej zakupy zostaną zapakowane. Może i było to wygwizdowo, ale sprzedawca posiadał asortyment, który według bogini był najlepszy dla niej. Poza tym najlepsze rzeczy są w najmniej spodziewanych miejscach. W każdym razie Kuro chyba zasmakował w jedzeniu jej ulubionego sprzedawcy.
- Masz w sobie geny, albo ich nie masz. To wszystko zależy od ciebie i od twoich umiejętności samokontroli. Bogowie też mogą być źli. Pomyśl. Mieć nieograniczoną potęgę i możliwość wykorzystania jej do własnych celów. Jednak nie robimy tego, gdyż wiemy że jest to złe. Kontrolujemy się, a uwierz mi pokusy są naprawdę wielkie. Dlatego ty też musisz się tego nauczyć. Po pierwsze jednak musisz przestać walczyć ze swoją naturą. Musisz ją zaakceptować. Hikaru może jest dobrym nauczycielem, ale już dawno zapomniał jak powinno się uczyć. Samokontrola posiada wiele składników. Musisz znać siebie. Powiedziałeś, że czujesz iż siedzi w tobie potwór. A może to tylko strach przed tym co możesz zrobić? Jeśli nie dasz się skusić złu, to nie musisz się martwić, że skrzywdzisz bliskich. – rzekła Najwyższa i odebrała paczkę ze smakołykami. Co odpowie jej młody Saiyanin?

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1035
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   Pią Kwi 21, 2017 9:09 pm

- Z pewnością na razie jest lepszy ale pieniądze, które zgromadził poprzednik w skarbcu kiedyś się skończą. Oby miał pomysł, co z nami dalej zrobić.

Dopiero teraz młody Saiyn zauważył pewną ciekawą zależność. W powstaniu zginęło bardzo wielu młodych wojowników, tych najmniej doświadczonych. Elity i weterani pozostali prawie nietknięci. Utrata dużej liczby doświadczonych żołnierzy byłaby ciosem w obronę samego siebie, jak i planety. Nie wspominając o latach koniecznych do wyszkolenia nowej doświadczonej kadry i wojsk. Zell może i był jadowitą żmiją ale Zick był sprytnym lisem i to farbowanym ostro na rudo. Dokończył smakowity owoc pogrążywszy się w zadumie nad posunięciami nowego władcy. Fakt, późno na to wpadł ale był ciekaw, kto przed nim dostrzegł ową zależność. Czuł, że pewnie niewielu.

- Hmmm W sumie wydawało mi się, że samokontrola to w zasadzie ciągła walka z własnym sobą i swoimi słabościami.


Splótł ręce na torsie i zadumał się nad słowami bogini. Nie do końca zrozumiał tok myślenia i potrzebował rozwinięcia dyskusji. Poszukiwał głębszego sensu i więcej składowych samokontroli. Coś musiało być na rzeczy skoro bogowie są potężni, a jednak jak wynikało ze słów Kiry rzadko zdarzał się taki, który postanowił zostać królem świata – tak w uproszczeniu.

- Geny mam, jestem saiyanem z krwi i kości czy mi się to podoba czy nie. Nie należę do tych, którzy pożądają mocy. Może w tym tkwi haczyk? Zły do szpiku kości też raczej nie jestem. Serce mam tak czyste, że aż rzygam tęczą. Jednak sprzedałbym duszę diabłu jeśli April miałaby wyzdrowieć.


Spojrzał na Kirę, aby wiedziała że mówił poważnie. Próbował skierować rozmowę na poprzednie tory. Dla halfki był gotów poświęcić samego siebie, swoje marzenia o dostaniu się do Białej Gwardii – Specjalnego Oddziału Medyków, był gotów zamieszkać na Ziemi. Niestety nie był gotów porzucić opieki nad mieszkańcami wioski, a to już rodziło pewne komplikacje. Mieszkać w ciągu tygodnia cztery dni na Ziemi, a pozostałe trzy na Vegecie. Jest wykonalne ale na dłuższą metę, co to za życie.


- Lady Kiro, czy jestem Pani do czegoś hmmmmm niezbędny?
– zapytał wprost. Domyślam się już, że jest Pani bardzo zajęta. Pani praca trwa w zasadzie całą dobę. Czemu marnuje Pani swój czas akurat na mnie?

Trudno, trzeba wyjaśnić tą dziwną sytuację

Mimo wszystko uważam siebie za potwora – dopowiedział w myślach.

______________________



Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Niebiańskie Łąki   

Powrót do góry Go down
 
Niebiańskie Łąki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Wedy słowiańskie VS Prawo Boże
» Wąskie uliczki
» Mury Leoniańskie
» Nameczańskie techniki leczące
» Niebiański Las rosnący na zboczu Góry

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Niebo-
Skocz do: