Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Sparing Razera i Kuro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1061
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Sparing Razera i Kuro   Czw Lis 08, 2012 6:48 pm

Chłopak ucieszył się tą małą pochwałą. Stojąc za plecami Mistica obserwował z zainteresowaniem ślady na trawie, wydeptane po unikach. Wyglądało, że niby wszystko jest proste ale do tego jeszcze kontrola oddechu. Sprawa komplikowała się coraz bardziej. Panowanie nad ciałem zapewne wymaga długich treningów i sporej samokontroli, a on sam ma jeszcze nie dość dobrze wyrobione automatyczne zachowania ciała. Jednak czas by powrócić do walki.
Niedobrze, Kuro dowiedział się, że Razer jest też od niego szybszy. Pojedynek wyglądał na trudny. W sumie nie interesowała go wygrana, bo głownie chodziło tu o poznanie umiejętności bruneta , a dla Kuro nauka koncentracji i praca nad wyczuwaniem Ki. Mimo to, jakby udało mu się wygrać to byłoby fajnie ale stało przed nim bardzo trudne zadanie.
Ociągał się z powrotem na miejsce i założeniem opaski. Kombinował nad strategią. Mógłby wejść w stan SSJ posprzątać od razu ale przecież nie o to chodziło. To by było zdecydowanie nie fair, chodziło głownie o ćwiczenie. Poza tym nie wiedział, co mogło by się stać. Ledwo poznana umiejętność mogłaby się szybko obrócić na jego niekorzyść jak nie wiedział, w jaki sposób ją kontrolować.
Założył opaskę na oczy i wiązał ją z tyłu. Chciał sobie kupić trochę czasu na ponowną koncentrację. Przez chwilę stał w milczeniu. Skłonił się w geście szacunku przed walką i ponownie wyprostował. Nie przyjął żadnej pozycji do ataku, czym chciał zmylić nieco przeciwnika, tym bardziej, że to saiyan miał zacząć pojedynek.
Wpadł na pewien pomysł, skoro ogoniasty nie umie wyczuć Ki to Kuro postanowił zdobyć nieco przewagi na początku i wykorzystać to, że w pamięci ma jeszcze obraz terenu wokół Razera i nie jest skoncentrowany na Maksa i nic go jeszcze nie rozprasza. Taktyka ryzykowna, bo wymaga skupienia i kontroli nie tylko nad otoczeniem ale i nad własnym ciałem.
Wokół Kuro zaświeciła biała aura. Zdecydował się na ten ruch, żeby podbić swoją siłę, a mógł sobie pozwolić na utratę Ki przy tej przemianie i przy takim zapasie. W ułamku sekundy ruszył na bruneta. W połowie drogi nagle zrobiło się trzech jednakowych Saiyan biegnących obok siebie. Tylko środkowy był prawdziwy ale tego bioandroid nie był w stanie stwierdzić. Gdy tylko trzech czarnowłosych dobiegło jeden z nich wymierzył mu cios w klatkę piersiową, a sekundę później wokół Razera z każdej strony była jedna postać Kuro. Chłopak postanowił od razu pójść na całość.

OCC:
Biała aura + zanzoken + atak potężny.
Statystki na BA dodane i obliczone po lewej. Erik, nie dasz rady mnie uderzyć na zanzoku.
- Atak potężny - 281 hp
- 120 ki dla mnie
Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Nie Lis 11, 2012 8:49 pm

Eh niestety nie zakapował o co chodziło w tej lekcji białowłosego. Jednak czas na walkę którą miał stoczyć razem z Kuro, był od niego szybszy ale za to ogoniasty posiadał więcej umiejętności od niego. Musiał wymyślić jakąś strategię do walki z saiyaninem. Ustawił się w pozycji obronnej odchylając jedną rękę do tyłu zaś drugą miał gotową do bloku, miał zamiar oszczędzać siły i nie atakować od razu pełnią swych sił. Brunet odpalił białą aurę i rzucił się na bio trojąc się i otaczając długowłosego. To nie będzie łatwa walka, raczej nie wygra ale postara się uprzykrzyć życie przeciwnikowi. O tak to będzie zdecydowanie ciężki kawałek chleba. Zaczął dostawać z każdej strony ciosy, może nie zbyt mocne ale dużo ilościowo. Spróbował zablokować co niektóre ciosy jednak okazywało się że blokował cios jakiejś iluzji. A więc z pewnością tylko jeden z tych trzech zadawał mu prawdziwe obrażenia? Napiął mięśnie poczym wykonał cios na pierwszym od lewej obiekcie.

OCC:
 


Ostatnio zmieniony przez Erik dnia Nie Lis 18, 2012 7:11 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1061
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Nie Lis 11, 2012 9:53 pm

Tym razem cztery postacie Kuro otaczały szatyna. Zadał cios i w ostatniej chwili uniknął ataku, brakowało minimetrów. Na szczęście dla saiyana, oponent się nie przemieszczał, stał w miejscu. Ułatwiło mu to działanie i atakowanie. Mógł zadać cios w plecy ale jakoś nie potrafił się co do tego przekonać. Mógł też z pól obrotu zadać cios w szyje ale co do tego też nie był pewien. Z prawej z lewej? Pewnie szatyn będzie się tego spodziewał, skoro już wymierzył cios w swoje lewo. Kuro postanowił zaatakować po raz drugi od frontu i wymierzył cios pięścią w brzuch. Mało finezyjne ale pozwoli przytrzymać przeciwnika w miejscu na jeszcze chwilę. Tym bardziej, że wiedział, że sam długo tak nie pociągnie.

Atak podstawowy

OCC:
- Atak podstawowy – 159 hp
- Ja nie otrzymuję obrażeń – zanzoken tura 2
- Dla mnie -120 Ki (zanzoken + aura)
Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Pon Lis 12, 2012 7:27 pm

Nie trafił swojego przeciwnika poprzednim ciosem, ten zaś jeszcze zwiększył ilość swoich kopii. Zaczął zadawać ponownie ciosy tym razem były one słabsze od poprzednich, to oznacza tylko jedno- słabnie. Długowłosy musi przetrzymać jeszcze kilka ciosów wtedy nadejdą jego 5 minut. O tak zemsta będzie bardzo bolesna dla saiyanina, nie utrzyma raczej zbyt długo jeszcze te podróbki. Widać było jednak że nie jest to ktoś komu się w kasze dmucha lecz pewnym swoich decyzji wojownikiem. Jeden z ciosów nagle uderzył w brzuch młodego bio. Ten cios był nawet nawet. Jednak nie może dalej pozwalać sobie aby go otaczał. Odskoczył na kilka metrów do tyłu uciekając z okręgu ogoniastych.

OCC:
 
Powrót do góry Go down
Hikaru
Mistick Mod
Mistick Mod
avatar

Liczba postów : 898
Data rejestracji : 28/05/2012


SCOUTER
HP:
72780/72780  (72780/72780)
Ki:
92610/92610  (92610/92610)
HP Pancerza:
7500/8000  (7500/8000)

PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Pon Lis 12, 2012 7:45 pm

Przyglądał się walce dwóch swoich uczniów i całkiem nieźle sobie radzili, choć Razer był zepchnięty do defensywy. Walka trwała chwilkę właściwie, ale już było sporo widać. Przerwał na chwilę swoje zadanie stworzenia zastawy stołowej i telekinezą zablokował stopę Razera by ten nie był w stanie zbytnio odsunąć się od sayana. Z kolei kiedy Kuro już zadał ostatni cios, a bioandroid się pozbierał Hikaru chwycił Kurę za ogon i pociągnął do tyłu by dać szansę drugiemu ogoniastemu wojownikowi. Niech się lepiej koncentrują, a może kiedyś nie będzie musiał tego robić, to znaczy stwarzać sytuacji nieprzewidzianych. Tamci pewnie nie domyślą się co mogło się stać, dlaczego to co się wydarzyło, stało się. Kiedy mistic chwycił telekinetycznie sayański ogon całkowicie przerwał działanie techniki umarłej gwiazdy, dzięki czemu bioandroid da radę zaatakować teraz. Walka na równi ? Raczej tak.

occ oboje wpisujecie w paski hp i ki to co odejmujecie od życia i Ki... Tak Erik do Ciebie ta mowa. Po to to jest.
Powrót do góry Go down
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1061
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Pon Lis 12, 2012 7:51 pm

Został mu ostatni cios do zadania, dłużej już nie da rady utrzymać tej techniki. Zdziwił się trochę, że Raz po prostu nie wzbił się w powietrze i nie uciekł. Kuro znalazł jeszcze kilak wad swojego ataku ale widać przeciwnik ich nie dostrzegł, skoro ich nie zauważył. Już miał zadać kolejny cios z prawej, gdy poczuł szarpnięcie za ogon. Natychmiast opadł z sił, czuł jak jego ciała leci do tyłu. Nie wiedział w jaki sposób to się stało, nikogo za sobą nie wyczuł. Chłopak rozłożył się jak długi na trawie. Zastanawiał się, jak mogło do tego dojść. Hikaru siedzi tam gdzie siedział, choć to z pewnością musiał być on. Zbyt uwierzył w swoja technikę i że zyskuje przewagę nad przeciwnikiem. Saiyan odzyskał siły i zaczął się powoli podnosić.
OCC:
- Nie atakuje- anulacja Zanzokena
- O dmg
- 60 KI za BA


Ostatnio zmieniony przez Kuro dnia Pon Lis 12, 2012 9:11 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Pon Lis 12, 2012 7:59 pm

Nagle stało się coś dziwnego nie mógł ruszyć nogą jakby przykleił się do gleby zaś Kuro znalazł się trochę dalej od niego bez swoich kopii. No cóż może to i przypadek ale to wyśmienita szansa dla niego, teraz może wykorzystać swoją szybkość. Odbił się od ziemii poczym uderzył młodego saiyanina w brzuch, odwdzięczając się za podobny cios który on sam dostał. Gdy ciało przeciwnika powoli opadało na jego ramię błyskawicznie puścił je poczym uderzył łokciem w plecy dotkliwie uszkadzając kręgi w jego kręgosłupie. Odskoczył kilka metrów od ogoniastego szykując się na jego atak.

OCC:
 
Powrót do góry Go down
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1061
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Pon Lis 12, 2012 9:29 pm

Zdążył tylko wyczuć zbliżającego się szatyna, odwrócił głowę w jego kierunku ale nie zdążył zareagować. Skurczybyk faktycznie jest szybki. Natychmiast odczuł ciosy w brzuch i w kręgosłup. Padł na kolana i jednoręką trzymał się za żołądek a drugą zasłaniał usta, żeby nie zwymiotować śniadania. Cios był silny. Jego ciało nawykło do takich obić od dzieciństwa, zresztą strażnicy więzienni potraktowali go znacznie gorzej. Mimo to wyraźnie odczuł skutki swojego błędu. Zdekoncentrował się i zapłacił za to. Gdy uspokoił żołądek wstał zwracając głowę stronę szatyna. Wziął kilka wdechów.

- Szybki jesteś nie ma co. Ale ja nie muszę za Tobą ganiać, żeby Cię trafić.

Obrał inna taktykę. W obu jego dłoniach pojawiły się kule energii. Wziął rozbieg w stronę Razera ale w połowie drogi wyskoczył w powietrze i leciał po skosie nieco w górę i na oponenta, by zepchnąć go w tył. Technika, która chciał zastosować była dość niszcząca jeśli wymknie się spod kontroli. Dzięki zmysłom musiał kontrolować ruch ciała Razera aby dobrze nakierować i trafić pociskami. Słyszał jak trawa szeleści pod jego stopami. Kuro przez całą walkę starał się zachowywać cicho. Dodatkowo, gdy krążył naokoło bioandroida jego nos podpowiedział mu coś jeszcze. Jego oponent pachniał bazylią po zjedzonym posiłku. Kuro niespecjalnie się najadł, a głodny Saiyan jest bardziej wyczulony na zapachy. Kuro zaczął strzelać serią pocisków Ki w ogoniastego. Od samego początku pojedynku stawiał sobie sporo wymagania.


Rezoku Energy Dan


OCC:
- 316 HP dla mnie
- Erik – 212 dmg
- dla mnie – 288 Ki (RED + BA)
Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Wto Lis 13, 2012 8:24 pm

Oo widać już słaby punkt młodego saiyanina, nie nadążał on za długowłosym nie blokując poprzednich ciosów. Pochlebstwa ze strony przeciwnika może i były prawdziwe albo miał zamiar sprawić nimi że bio będzie zbyt pewny siebie i zrobi jakiś błąd, uśmiechnął się lekko
-No cóż dzięki ty też nie jesteś zbyt wolny ani słaby.

No cóż wypadało odpowiedzieć jednak zaraz potem skupił się ponownie na walce, spodziewał się że Kuro który właśnie wystrzelił w jego stronę zaatakuje wręcz jednak tak się nie stało. Ujrzał przez chwilę jak coś jasnego leci w jego stronę jednak zbyt szybko aby mógł to uniknąć. Oberwał boleśnie zaś jego biały t-shirt nie nadawał się już do noszenia. Zrzucił z siebie zniszczoną koszulkę, koniec żartów, najwyższy czas na poważną walkę. Napiął lekko mięśnie zaś po chwili wokół niego pojawiła się ciemnoniebieska aura, zwrócił wzrok w stronę przeciwnika
-Skoro tamten atak był szybki zobacz to!

Wystrzelił w stronę ogoniastego w drodze przeskakując go efektownym saltem, poczym uderzył go ponownie w plecy odrzucając w stronę z której sam nadleciał. Błyskawicznie wzbił się w powietrze poczym ustawił się i wyczekiwał na atak przeciwnika
OCC:
 
Powrót do góry Go down
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1061
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Wto Lis 13, 2012 9:16 pm

Kuro czuł jak Raz z ogromną prędkością zbliża się do niego, przygotował się na kontratak. Tak się jednak nie stało. Przeciwnik wykonał efektywne salto. Kuro odczuwał zmianę położenia ciała, jak i czuł ruch powietrza towarzyszący przemieszaniu się szatyna. Powiódł głowę za nim ale reszta ciała była zbyt wolna. Chłopak zarobił kolejny dotkliwy cios w plecy. Dotkliwy tym bardziej, że po zeszłodniowym treningu miał siniak na siniaku.
Natychmiast poleciał w dół ale zdążył wyhamować lot tuż przed ziemią.

- Mama nie uczyła, że w plecy atakują tylko tchórze?

Zaczął się wyzłośliwiać jak to miewał w zwyczaju. Lekko zdenerwowała go postawa Razer. Ciosy w plecy, nie ukłonił się nawet przed walką w geście szacunku, a Kuro uczynił to dwukrotnie. Wiadomo, że w walce na śmierć i życie nikt nie będzie się bawił w subtelności ale w spraringu to co innego. W Saiyaninie burzyła się krew, w końcu otrzymał żołnierskie wychowanie. Po za tym, to on zawsze musiał pierwszy kombinować w ataku. Szatyn tylko odpowiadał na jego ciosy tura za turą, nie wywiązała się miedzy nimi bardziej regularna walka.
Rozmasowywał sobie dłonią plecy i spokojnie podleciał w górę stając ze 2 metry od oponenta.

- W szybkości Ci nie dorównam, przynajmniej na razie …. Ale robisz tyle hałasu, co zastęp harcereczek. Wiem, że mam dwukrotnie większy zapas Ki od Ciebie, a dzięki temu mogę wykorzystać kilka technik, które skutecznie pomogą mi uniknąć twoich ciosów.

Kuro zamachnął się lewą ręką i nagle wyzwolił się silny wiatr odpychający w tym bio-androida. Kuro pomknął natychmiast i nim ten zdąży się otrząsnął zadał prawą pięścią cios szczękę. Przelatując zza niego klepnął go lekko w plecy bez zadawania bolesnego ciosu, pokazując, że też tak potrafi ale tak się nie zachowa. Za to złapał, go za ogon, zakręcił w powietrzu i rzucił w stronę ogniska, pokazując tym samym, że panuje także nad polem walki. Sam pozostał w powietrzu, swoją kitę przezornie owinął w pasie. Normalnie poleciałby za spadającym ale teraz musiał bardziej się skoncentrować i czuć dokładniejsze ruchy. Ten numer drugi raz nie przejdzie. Już przygotowywał się do odparcia kolejnego ataku pilnie śledząc, czując i nasłuchując ruchów Razera.

Kiaiho defensywne + Atak potężny

OCC:
- Kiaiho nie zadaje obrażeń ani nie zostało do użyte do anulowania ataku – odrzuca tylko w tył.
- atak potężny – 281 dmg
- dla mnie - 177 KI (BA + Kiaiho odliczone z ataku + uzupełnienie pomyłki obliczania strat Ki za BA)
Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Sro Lis 14, 2012 4:53 pm

Energia którą wyzwolił Kuro w postaci wiatru była silna jednak w walce nie chodzi o to aby demonstrować jak się jest potężnym ale o to że trzeba oddać całe swoje siły w starciu i wygrać. Sam Keith jednak nie zareagował na to jedynie został przesunięty o kilka centymetrów. Najwidoczniej ogoniastego wkurzyło to że został zaatakowany dwa razy w plecy, najwidoczniej specjalne zaczepki zrobiły sobie. Jeżeli nie opanuje swoich emocji to na pewno w końcu popełni błąd a szala zwycięstwa przechyli się na stronę długowłosego.
-Może i posiadasz wiele technik które możesz wykorzystać przeciwko mnie, ale nie zauważyłeś jednej rzeczy…

Nagle zauważył że przeciwnik ma zamiar zadać mu cios w szczękę jednak uniknął bez żadnych problemów, poczym poczuł że saiyanin poklepał go po plecach i złapał za jego małpi ogon rzucając w stronę ognia. Na szczęście Razer zdołał w locie odbić się dłońmi i przeskoczyć na ogniem, jednak niewiele brakowało a miałby silne poparzenia na torsie. Pozbierał się po ataku poczym wypluł zbierającą się w ustach krew i zwrócił wzrok w stronę przeciwnika machając mu palcem jak małemu dziecku
-Nie nie.. Na mnie nie działa łapanie za ogon

Ruszał swoim ogonem spokojnie tak jakby nie został za niego złapany, wzbił się w powietrze tym razem zasypując wroga gradem ciosów w tors oraz kopniakami w mięśnie nóg aby osłabić jego postawę.

OCC:
 


Ostatnio zmieniony przez Księciunio dnia Sro Lis 14, 2012 6:18 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1061
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Sro Lis 14, 2012 5:55 pm

Rozważał słowa Razera. Czego to mógł nie zauważyć. Na pewno stać go na silniejsze ciosy, a mimo to tego nie robi. Na drugą odpowiedź szatyna Kuro tylko się uśmiechnął.

- Za kogo Ty mnie masz? Nie bazuję na słabościach przeciwnika.

W sumie nie przyszło mu to nawet do głowy, po prostu chciał nim rzucić o glebę, a ogon był najbliżej ręki. Na swoje szczęście Kuro był przygotowany na natychmiastowy odwet. Skulił się nieco i czekał. Zmobilizował się do maksimum i blokował pięści przeciwnika. Był skulony, dzięki czemu szybciej był wstanie odpowiadać na ataki. Czuł ruch powietrza, zapach Bazyli, pozostały na rękach po śniadaniu, widział wyraźnie jego ruchy
Buty z ochraniaczami do kolan dawały ochronię od ciosów, pożałował, że nie założył zbroi.

- Myślisz, że bawisz się ze mną jak kot z myszką? Szczęśliwyś boś głupiś.

Chciał zdekoncentrować i zdenerwować przeciwnika, uwielbiał to robić, uwielbiał się wyzłośliwiać. Zablokował obie pięści dając na to całą swoją siłę aby przytrzymać je na chwile. Następnie obiema stopami wymierzył cios w klatkę piersiową bio-androida.

Blok + podstawowy

OCC:
- anulowanie ataku fizycznego 0 dmg
- podstawowy - 159 dmg
- dla - 80 KI na BA


Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Sro Lis 14, 2012 6:39 pm

Dostał w klatkę piersiową ciosem z kolana. Był to co prawda silny cios ale nie szybki więc zdołał trochę zmienić ustawienie swego ciała przez co atak był mniej bolesny. Zdołał uwolnić się i kopniakiem posłał ogoniastego w stronę z której przybył. Wciąż był otoczony aurą, zastanawiał się jak pomimo tego że ma zasłonięte oczy to wie gdzie uderzyć. Podleciał do przeciwnika i zaatakował pięścią w brzuch, zauważając że Kuro próbuje coś wywąchać. Wycofał się, unosząc kilka metrów nad ziemią. Czyżby wyczuwał jego obecność poprzez zapach? Nie spocił się jeszcze więc musiał czuć zapach z śniadania. Długowłosy powąchał rękawice, rzeczywiście pachniały bazylią. Zdjął je zostając z obciążeniami do których już się przyzwyczaił. Przestał wyzwalać energię poczym bezszelestnie podleciał przed przeciwnika. Uderzył go w ramię jednak nie był to szybki cios a mocny, nie było szans aby to wyczuł.

OCC:
 
Powrót do góry Go down
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1061
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Sro Lis 14, 2012 7:03 pm

Wreszcie wywiązała się zacięta walka miedzy nimi. Jednak przeciwnik był zdecydowanie za szybki jak na możliwości Kuro. Cały czas czuł jego Ki, gorzej było gdy szybciej zadawał ciosy, obraz stawał się wtedy bardziej zamazany. ściągnął rękawice, a więc po części się zorientował ale to nic. Szybkość przeciwnika miała jedną zasadniczą wadę, miał przyspieszony oddech. Zaraz po pozbyciu się rękawic nastąpił atak, Kuro był w stanie przed ciosem ratować się tylko w jeden sposób. Udało się, cios został wymierzony w widmowego przeciwnika. Saiyajin pojawił się za plecami i wymierzył inny atak. Obie pieści skierował z obu stron głowy na uszy bio-androida, jeśli dobrze trafi, powinien go pozbawić słuchu na około minutę. Dałoby mu to czas na złapanie oddechu, nie zamierzał zaatakować przeciwnika w tym stanie.

Zanzoken defensywny + Atak podstawowy

OCC:
- unik zanzokenem - 0 dmg
- dla mnie -180 Ki (BA +Zanzoken defensywny)
- 159 dmg atak podstawowy
Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Czw Lis 15, 2012 6:10 pm

Cholera była to tylko tania sztuczka na którą ponownie się nabrał. Przebił jak się okazało iluzję Kuro, ale gdzie zaś jest oryginał? Czyżby jednak był taki szybki aby nie mógł zauważyć go? Usłyszał tylko świst pięści których nie zdążył zablokować i trafiły go przez co nagle przestał słyszeć co dzieje się wokoło. Jak to możliwe że wyczuł zbliżającego się długowłosego, przecież leciał bezszelestnie. Nie mógł także wyczuć go po zapachu gdyż ten problem został rozwiązany. Upadł na twardą glebę jednak zamortyzował upadek wyzwalając trochę energii w stopach. Kuro na pewno nie widział przez opaskę, musiał mieć jakiś inny sposób. Czyżby było możliwe że wyczuwa go po energii która w nim się znajduje? Białowłosy także wiedział gdzie się znajdował gdy wypuścił w jego stronę Masenko. Innych możliwości raczej nie było, uśmiechnął się

-Heh opaska może i zasłania ci wzrok. A więc musisz widzieć energię znajdującą się we mnie. A więc nie ma sposobu abyś mnie nie dostrzegł.

Odzyskiwał już coraz bardziej słuch, uśmiechnął się tylko poczym wyzwolił ponownie aurę i wzbił się w powietrze, błyskawicznie pojawiając się przed ogoniastym i ładując jemu cios z kolana w splot słoneczny, pozbawiając go oddechu. Wykonał jeszcze efektowny kop z półobrotu wystrzeliwując saiyanina w stronę ziemi. Nie dał jednak okazji do odpoczynku i wyprzedził Kuro zanim ten spotkał się z ziemią i nabił go na swoją pięść.

OCC:
 

Powrót do góry Go down
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1061
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Czw Lis 15, 2012 7:53 pm

Na sugestię Razera tylko się uśmiechnął, ten i tak nie usłyszałby odpowiedzi. Swoją drogą nie przypuszczał, że cios mu się uda. Sam go wymyślił, czytając swoje książki o budowie organizmów. Co prawda książki odnosiły się głownie do Saiyan ale szatyn w zasadzie był po części Saiyanem. Miał agresywne ciosy, które Kuro sekundę później odczuł na swojej skórze. Popełnił błąd odpuszczając gardę i przeciwnik natychmiast to wykorzystał. Kuro nie lubił bazować na słabościach innych i odpuścił zbyt mocno po swoim ataku. Być może jeszcze był zbyt naiwny i łatwowierny, a także wychowano go w byt wielkim szacunku dla sztuki walki jako takiej, szacunku dla przeciwnika i zasad fair play.
Po trzecim uderzeniu jęknął głośno z bólu ale walczył do końca. Jednoręką odruchowo złapał się za żołądek ale drugą dłoń oparł o ziemię. Dzięki temu był w stanie nieco zamortyzować upadek. Miał tylko jedną szansę na odwet za cios. Wierzgnął nogami, trafiając ogoniastego w podbródek, a może nos. Dokładnie nie widział w jaką część twarzy trafił. Gdy upadł na ziemię skupił się na kolanach i pod wpływem ciosów jego żołądek opróżni się z zawartości pysznego śniadania.

Atak potężny

OCC:

- atak potężny – 281 dmg
- dla - 80 KI na BA
- oraz - 336 Dmg
Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Czw Lis 15, 2012 8:16 pm

Saiyanin miał zamiar złamać nos długowłosemu, jednak przez to odsłonił się ponownie. Keith schylił się zaś pięść przeciwnika otarła się o jego włosy. Uśmiechnął się poczym ponownie uderzył w splot słoneczny i całą swoją siłą zadał ogoniastemu cios z wyprostowanej ręki w szczękę. Może i postępował trochę nie fair w stosunku do bruneta, ale nie miał innego wyjścia, nie miałby raczej szans walcząc „elegancko”. Poza tym tamten dysponował technikami dzięki którym mógł unikać co niektórych ciosów oraz je zadawać. Walka była coraz bardziej zacięta jednak do rozlewu krwi nie dochodziło. Gdy przeciwnik upadał dołożył mu jeszcze 2 ciosy w ramię poczym odskoczył nie mając zamiaru aby Kuro upaprał go swymi wymiocinami. Ustawił się czekając aż dokończy swoją czynność, nie jest aż taki aby wykorzystać to że nie jest chwilowo zdolny do walki.

OCC:
 
Powrót do góry Go down
Kuro
Drobik
Drobik
avatar

Liczba postów : 1061
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
138945/138945  (138945/138945)
Ki:
141870/141870  (141870/141870)
HP Pancerza:
5500/5500  (5500/5500)

PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Czw Lis 15, 2012 11:45 pm

Nie zdążył nawet złapać oddechu, gdy otrzymał kolejną serię ciosów w newralgiczne punkty ciała. Kuro zastanawiał się, czy taki powinien być, bezwzględny. Na pewno brakowało mu większej zawziętości. Jedno było pewne, był zbyt miękki. Mimo to nie na darmo jest nieodrodnym członkiem rasy wojowników kosmosu i pozbierał się po ciosach. Dało mu to czas na obmyślenie kolejnego ataku.

- Nie będę się już z tym dłużej bujał, koniec rozgrzewki!

Chłopak puścił się biegiem, a w jego dłoni pojawiły Sekule energii. Zaczął nimi rzucać w Razera. Szybko zmienił tor biegu i biegł po okręgu, naokoło przeciwnika celując w niego z każdej strony. Coraz lepiej panował nad wyczuwaniem Ki, a co za tym idzie też lepiej potrafił kierować pociskami. Później będzie się martwił brakiem Ki do ataków.
Tą techniką zbił nieco kurzu dookoła. Miał chwilę żeby złapać oddech. Jego zmysły pracujące na pełnych obrotach wyczuły coś jeszcze. Niedaleko mała Ki, znał ją. Poznał ją dziś rano. Poznał jej właścicielkę, wampira który wgryzł mu się w ogon. Była sama, a gdzie ta złotooka? Co się mogło stać?

- Tsu? Co, ona tutaj robi?

Wymsknęło mu się na głos, jednocześnie zwrócił głowę w stronę wodospadu. Gdyby nie sparring, rzuciłby się biegiem do niej, żeby dowiedzieć się co się stało.

40 x ki-blast

OCC:

- dla mnie - 170 dmg
- 80 KI na BA oraz - 784 KI za ki-blasty = - 864
- Erik - 560 dmg za 40 blastów
Powrót do góry Go down
http://www.db4evwer.com
Hikaru
Mistick Mod
Mistick Mod
avatar

Liczba postów : 898
Data rejestracji : 28/05/2012


SCOUTER
HP:
72780/72780  (72780/72780)
Ki:
92610/92610  (92610/92610)
HP Pancerza:
7500/8000  (7500/8000)

PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   Pią Lis 16, 2012 11:31 am

OOC koniec walki, jest mniej więcej remis, choć Erik czasami pisał tak jakby nie czytał postów przeciwnika przez co Kuro sobie lepiej poradził. Z resztą walka nie toczy się w turach fabularnie, nie trzeba odskakiwać po każdym ciosie i czekać na ruch oponetna tak jak to robił Nappa w DBZ Abridged. Po dyszkę wam dam za walkę dopiszcie sobie to do statów.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sparing Razera i Kuro   

Powrót do góry Go down
 
Sparing Razera i Kuro
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wioska Kuro

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Sparingi-
Skocz do: