Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Rajski las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Rajski las   Sro Paź 10, 2012 7:44 pm

First topic message reminder :

Lasów na Namek jest mnóstwo, mimo tego ten ma w sobie coś niesamowitego. Jest dziewiczy, nikt jeszcze nigdy nie próbował ingerować w jego naturę. Pradawne wieści mówią, że tego, który odważy się niszczyć chociażby jedno drzewo, bądź zabiję jakąkolwiek istotę w tym rejonie, spotka okrutna klątwa. Mimo tego miejsce to jest często odwiedzane przez Nameków. Jest ono bowiem jedyną drogą, którą można dostać się do jeziora.
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

AutorWiadomość
NPC.



Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Rajski las   Sro Cze 26, 2013 2:45 pm

Nameczanin, z początku zdenerwowany, uspokoił się po słowach Krazgela. Ten zapewnił ochrone, a to było to czego potrzebował bezbronny mieszkaniec planety.

Moje imię to Garshin- powiedział Zielonoskóry robiąc kilka ostrożnych kroków w kierunku Ogoniastego. Jego wzrok przykóła wysypka wyraźnie widoczna na ramieniu Changelinga.

Nie wygląda to za ciekawie- powiezdiał wskazująca palcem na wysypkę- zrobimy tak. Odprowadzisz mnie do wioski. Jeśli oboje przezyjemy to na miejscu zbadamy cię i wyleczymy. Co Ty na to?-dodał na koniec.
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rajski las   Sro Cze 26, 2013 3:48 pm

Krazgel uśmiechnął się widząc, iż zdobył zaufanie nameczanina. Miał racje twierdząc, że są sobie nawzajem potrzebni, lecz nie był pewny co ich czeka. Wysypka dawała o sobie znać mimo transformacji, musiał szybko ją wyleczyć...

Pozostaje mi coś innego do wyboru?

Uśmiechnął się...

Ruszajmy w drogę Garshinie nim pojawi się tutaj coś co będzie trzeba zniszczyć... Prowadź towarzyszu, mam nadzieję, że nie oferujesz tylko pustych słów.

Krazgel rozprostował kości, gotów ruszać w drogę czekał, aż Garshin zaprowadzi go do ich wioski.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Rajski las   Czw Cze 27, 2013 1:37 pm

Coś Ty. My Nameczanie dotrzymujemy danego słowa-powiedział Garshin po czym zrobił kilka kroków w przód. Szedł przed Changelingiem, jednak co jakiś czas odwracał się za siebie by sprawdzić, czy jego towarzysz cały czas za nim idzie.


Możesz powiedzieć mi coś o sobie? Czeka nas długa droga, warto byłoby umilić ją jakąś rozmową
- powiedział nameczanin, skręcając w lewo za bardzo dużym i dorodnym drzewem.

A, no i ta wysypka. Skąd ją masz?- dodał po chwili.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Pon Lip 01, 2013 8:12 pm

CHangeling nie był skłonny do rozmów, interesowało go raczej jak najszybsze dostanie się do wioski nameczan. Choroba się nasilała i dokuczała Krazgelowi a on miał problem aby się powstrzymać. Wyczuwał lęk dochodzący od przewodnika, najwidoczniej czegoś się obawiał i chyba nie był to changeling.

O sobie nie wiele mogę powiedzieć. Zostałem zdradzony i zarażony tą wysypką podczas pracy. Moja rasa jest niewdzięczna, zapłacą mi za to, zemszczę się....

Krazgel zacisnął pięści, emanowała od niego energia, którą dało się łatwo wykryć...

Towarzyszyło mi jeszcze dwóch ale gdy gubiłem pościg oddalili się i znikli zostawiając mnie samego ich też muszę dopaść...

CHangeling nudził się tą drogą lecz starał się nie marudzić jednak nie wytrzymał

Nie moglibyśmy polecieć? Będzie o wiele szybciej...
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Rajski las   Wto Lip 02, 2013 10:14 pm

-Niestety, tak to w życiu bywa, że Ci, którzy powinni być nam najbliżsi odwracają się od nas plecami-podsumował krótko Nameczanin. Szedł powoli, i wsłuchiwał się w słowa Krazgela, który mówił o niewdzięczności swojej rasy. Nie komentował tego. Nie miał zamiaru mówić o tym, że chęć ukarania ich nie jest dobrym pomysłem. Po chwili ciszy, Changeling zaproponował lot. Zielonoskóry na moment zatrzymał się i spojrzał w gęsty las. Wodził palcem po drzewach i liczył je po cichu.

-Tam!-powiedział głośniej-aa wybacz. No to nie wchodzi w grę. Z góry nasza wioska jest średnio widoczna-powiedział, po czym ruszył w głąb lasu. Powoli omijał to większe to mniejsze drzewa. Po parunastu metrach natrafili na ścieżkę-Poza tym już prawie jesteśmy na miejscu.-dopowiedział.

Z ciałem Krazgela znów zaczęło się coś dziać. Na początek dziwne drętwienia górnych kończyn. Pierwsze były palce, którymi nie mógł poruszać tak szybko jak zwykle. Wszystko postępowało w zatrważającym tempie a spadek zdolności manualnych przerzucił się na całe ręce. Gdy wszedł na ścieżkę, jego dłonie już nie reagowały, mógł jednak poruszać przedramionami i ramionami, choć nie z taką szybkością i precyzją, jak normalnie. Paraliż postępował…

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Vitolo

avatar

Liczba postów : 95
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
525/1290  (525/1290)
Ki:
1078/1140  (1078/1140)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Rajski las   Sob Lip 13, 2013 11:12 pm

Po przebiegnięciu kilku kilometrów Vitolo w końcu dojrzał na horyzoncie las, już dawno przestał słyszeć krzyki goniących go strażników dlatego też zwolnił bieg i zaczął iść bardzo spokojnym tempem w kierunku drzew. Miał wiele rzeczy do przemyślenia, w przeciągu kilku dni stało się tyle rzeczy, a jego życie obróciło swój bieg o 180 stopni. Vit liczył na to, że uda mu się w lesie znaleźć jakąś kryjówkę i tam na spokojnie wszystko przemyśleć. Po kilkunastu minutach młody nameczanin znajdował się już w lesie. Natychmiast zaczął rozglądać się za jakimś odpowiednim miejscem na ukrycie się i pochłonięcie się treningowi.

Jednakże długie poszukiwania nie dały żadnego odpowiedniego miejsca na kryjówkę. Niszczenie drzew i ułożenie z ich gałęzi jakiegoś szałasu odpadało, Vit miał wystarczająco dużo na głowie. Nie chciał mieć dodatkowo klątwy, która najprawdopodobniej jeszcze bardziej zniszczyła by mu dzień. Jedynym wyjściem wydawało się po prostu ukrycie się w koronach drzew i stworzenie tam prowizorycznego miejsca gdzie namek mógłby odpoczywać. Wiedząc już co ma zrobić Vitolo zaczął iść szukać dobrego drzewa aby móc spełnić swój obmyślony plan. Szukał przez kilkadziesiąt minut, jednak dopiero po obejrzeniu około połowy lasu, Vit znalazł drzewo, które miało odpowiednio grube gałęzie by można było je wykorzystać jako łózko oraz dość gęsto rozsiane liście by zakrywały one wszystko co dzieje się w koronie. Vit chcąc jak najszybciej odpocząć wskoczył na wybrane przez siebie drzewo i natychmiast zasnął.

Godzinę później

Vitolo bardzo szybko się obudził, przez cały czas jego snu dręczyły go koszmary. Cały czas widział przed oczyma martwego nameczanina, o którego morderstwo Vit był oskarżony. Wiedząc że nawet sen nie da mu wypoczynku młody wojownik przysiadł na swojej gałęzi i zaczął przyglądać się powiewającym na wietrze liściom. To w jakiś sposób go uspokajało, jednak oprócz nich Vit nie mógł zobaczyć nic więcej. Chcąc dowiedzieć się czy dzieje się coś ciekawego zeskoczył z drzewa. Miał zamiar udać się na obchód, jednak nie wiedział czy trafi później do tego samego drzewa dlatego też musiał zaryzykować obłożenie klątwą i natychmiast chwycił jeden z kamieni i uderzył w korę na drzewie żłobiąc średniej wielkości X. Zaraz po tym ruszył przed siebie by zobaczyć co ciekawego dzieje się na terenie lasu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Sro Lip 17, 2013 7:20 pm

Chciala się przejść , bo w sumie nie wiedzial co ma robić czułą się nieco samotna i zgubiona, nie widziala nikogo z swoje rasy , a to ją dobijało. Szla przed siebie, a raczej leciała w końcu zauważyła przed sobą las do ktorego wleciała miedzy drzewa. Usiadla na jednym z gałęzi i opuściła głowę, lekko machala nogami i zastanawiała się co też może porobić, może i byla wojowniczką, miała to w krwi, ale też byla dziewczyną, kobietą w dodatku bardzo samotną ,a to ją nieco dobijało.
Od paru dni czuje się obca na tej planecie , nie widziała nikogo z swojej rasy, a to ją zaczelo niepokoić, ale co ona może ? NA razie jest za słaba by komuś pomóc musi się stać silniejsza by mogła komukolwiek pomóc, a na to potrzeba czasu i bardzo dużo treningów z jej strony.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Rajski las   Czw Lip 18, 2013 7:45 pm

Haru
Las był gęsty, łatwo było się tu zgubić. Nie widziałaś w bazie nikogo ze swej rasy pewnie dlatego że połowa jest zarażona tym dziwnym wirusem który opanował niedawno pół społeczeństwa. Byłaś jedną z tych która oparła się zarazie. Reasumując połowa jest zarażona i jest w kwarantannie, w tym twój ojciec. Po drugie część silnych changów odleciała kapsułami na poszukiwanie antidotum, a trzecia cześć stara się pomóc swoim cierpiącym towarzyszom. To że tobie nic nie zlecili ponieważ dopiero byłaś kadetem, lub ktoś cię przeoczył.
Teraz wisiałaś tak sobie nudząc się i merdając ogonem. Tak się zamyśliłaś że nie zauważyłaś jak ktoś zaczał krzyczeć na ciebie z dołu.
- Hejjj, ty tam! Złaź tu zaraz i mów ktoś ty, z której bazy jesteś ! - krzyknął męski głos.
Spojrzałaś w dół i zobaczyłaś innego changelinga. Który był tak samo niski jak ty, jednak jego ubiór wskazywał że nie był wojownikiem. Jego skóra miała fioletowy kolor.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Czw Lip 18, 2013 8:00 pm

Siedziała tak zamyślona i zaskoczona zamrugała kilkakrotnie . kiedy usłyszała cudzy głos. Była zaskoczona ,że zobaczyła innego changelinga. po chwili namysłu zeskoczyła na dół bardzo cicho lądując na ziemi. -Co się stało czemu tak krzyczysz ?. Spytała zdziwiona, chłopak wyglądał tak jak ona znaczy był takiego samego wzrostu, jednak nie do końca wiedziała z kim ma do czynienia, dlatego wolała być na baczności i mówić mało , a na temat.W sumie byla jedynym chłopakiem jej rasy co ją zaskoczyło , bo nie widział nikogo od dłuższego czasu, ciekawiło ją co chłopak robi w tej okolicy.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Rajski las   Czw Lip 18, 2013 8:11 pm

Changeling nie wyglądał na młodzieniaszka. Przeciwnie, jeden róg miał pokruszony, spojrzenie stare lecz ostre. Jakby się przełożyło na lata ziemskie to mógł mieć z 30 -40 lat. Nie każdy osiąga następne formy. wiele changów żyje w swojej podstawowej formie przez całe życie. Tylko wielcy wojownicy osiągają kolejne stopnie w drodze do perfekcji i to wiedziałaś.
Facet był ubrany w biały fartuch i przy pasie miał trochę dziwnych urządzeń. Widać jednak że był z wojska. Zmierzył ją dosyć groźnym wzrokiem, od razu zauważył że ma do czynienia z młódką.
- Kurcze, wy młodziki nie zdajecie sobie sprawy z powagi sytuacji. jesteś ze słonecznej? Musiałaś wiedzieć że jest kwarantanna. Nikt nie przydzielił ci żadnego zadania że tak się tutaj obijasz? - przyjrzał się jej i założył ręce na piersi.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Czw Lip 18, 2013 8:34 pm

Krazgel czuł że jego możliwości zaczynają się kurczyć, nie mógł o tym informować nameczanina gdyż bał się że zostanie pozostawiony na pewną śmierć, wolał improwizować. Tracił czucie w ręce, w dodatku dziwnie się czuł, jego mózg nie funkcjonował normalnie.

Proszę czy możemy przyspieszyć? czuje się gorzej nie chcę tutaj zgnić... Wasza wioska pewnie jest dobrze ukryta... Wyleczą mnie w niej ?

Changeling był pełen nadziei na uzyskanie zdrowia i dotarcie jak najszybciej do wioski, droga była męcząca a w dodatku choroba się rozwijała. Nie brzmiało to dobrze a tym bardziej nie wyglądało... CZuł się ociążały a ręka stała się dla niego tylko i wyłącznie cieżarem...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Czw Lip 18, 2013 8:37 pm

Spojrzała na mężczyznę ,a dokładnie w jego oczy widziała w nich mądrość taką jakby..ludzką tak to dobre określenie.Co prawda nie lubiła takiego spojrzenia na sobie takiego groxnego, jednak teraz zrobiła z twarzy maskę by owy mężczyzna nie mógł odczytac jej uczuć. Zdziwiła się na jego pytanie.
- Tak jestem z słonecznej i wiem ,że jest kwarantanna, jestem odporna na ten wirus.
Odpowiedziała i łagodnym i nieco suchym tonem była neico zirytowana jego pytaniami.
- Jestem za młoda i zbyt nie doświadczona by ktoś mógł mi dać zadanie.
Odpowiedziała w sumie tak jak było z prawdą.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Rajski las   Pią Lip 19, 2013 1:53 am

Haru

Changeling spojrzał na ciebie ponownie po czym rozejrzał się po okolicy.
- Dlatego wolisz obijać sie tutaj niż sama coś zaproponować kapitanom . Doprawdy ta dzisiejsza młodzież.
Zamyślił się jakby coś sobie układał w myślach. Podczas tej czynności wyciągnął scouter i nałożył sobie na oko. Nacisnął przycisk i zbadał twój poziom mocy. Wiedziałaś co to za urządzenie, wszak changelingi to rasa która uwielbia technologię.
- No, nie jest tak tragicznie z tobą jak się spodziewałem. No dobra, jako starszy stopniem wojskowym wydaję ci rozkaz. Idziesz ze mną. Zostałem wysłany w te okolice, ponieważ nasze czujniki wykryły że gdzieś na tym obszarze jest płyn który posiada silniejsze właściwości niż ten którego używamy w komorach leczących. Musimy zdobyć próbkę, jeśli okaże się silniejszy to może wyleczymy naszych braci i siostry. Jakieś pytania?
Mimo iż był miły, jego głos brzmiał dość surowo jak w wojsku. Bystre spojrzenie nie spuszczało wzroku z ciebie, a sam changeling nawet nie mrugnął ani razu podczas rozmowy.
- Aha, jestem Varick, starszy naukowiec wojskowy z wydziału substancji leczniczych. - przedstawił sie na końcu, wiedziałaś że taki wydział istnieje w waszej bazie.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Pią Lip 19, 2013 12:08 pm

Haru co prawda była zaskoczona słowami tego mężczyzny, że niby co ma isc razem z nim ? Po jakieś płyn ? Chociaż...To i tak jest lepsze niż siedzenie w miejscu i patrzenie ta krajobrazy lasu.Westchnęła niezauważalnie, kiedy naukowiec jeszcze mówił.
- Zgoda mogę pójść z panem, ale co ja mogę zrobić ? Wie Pan ,że jestem słaba.
Powiedziała łagodnym tonem do owego mężczyzny.W sumie wiedziała,że rozmowa z nim nic jej nie da i tak będzie musiała z nim pójść tak czy inaczej. Nie chciała za bardzo oddalać się od swojego domu. Ale pewnie sprzeciwy i tak nie idzie w grę więc dziewczyna po prostu się dostosuje.
- Ja jestem Haruka miło mi Pana poznać.
Powiedziała po chwili w sumie po chwili zastanowienia ciekawiło ją o jaką substancje może chodzić temu mężczyźnie.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Rajski las   Pią Lip 19, 2013 12:33 pm

- Chyba zbyt krytycznie do siebie podchodzisz, masz z tym jakiś problem? Mam na karku pięćdziesiąt parę lat, a jestem słabszy od ciebie. - poprawił scouter.
Gdy się przedstawiłaś skinął głową i znów rozejrzał się po lesie.
- Od naszej misji może zależeć czy nasza rasa przetrwa więc więcej wiary w siebie i nie daj sobie w kasze dmuchać. To podstawa u nas, tylko przydatni zdobędą uznanie. Więc jeśli nie chcesz skończyć przy pracach małej wagi to przestań sobie powtarzać że jesteś słaba. To taka moja rada.
Chang uśmiechnął się.
- A co do misji, odkryłem że niedaleko jest jaskinia, a gdzieś w niej jezioro które jest źródłem tego płynu. Musimy go znaleźć. Umiesz latać? 0- spytał sam unosząc się lekko w powietrze.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Pią Lip 19, 2013 12:41 pm

- Może ma Pan racje. Powiedziała lagodnie i w sumie wzruszyła lekko ramionami.-b] Niech sobie pan nie myśli dam z siebie wszystko by moi bracia i siostry wyzdrowieli[/b]. Powiedziała sucho do mężczyzny na jego pytanie uśmiechnęła się i również uniosła się w powietrze na jakieś pól metra. -Gdzie ta jaskinia ? Spytała wolała mieć to już z głowy. W sumie nie lubiała walczyć, ale w końcu ma to w krwi walka to jakby żywioł na tej planecie jak i rasie. W sumie zainteresowała się faktem ,że ten mężczyzna tu w ogóle jest, on przecież też musi być odporny w jakiś sposób na tą zaraze i pewnie wziął antidotum na to. W głowie Haruki przechodziły rózne możliwe myśli dochodzące mężczyzny, lecz po chwili pokręciła głową by się ocknąć i spojrzała na mężczyznę. W sumie widziała wiele jaskin w pobliżu, ale nie wiedziała o jaką dokładnie chodzi.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Rajski las   Pią Lip 19, 2013 4:01 pm

Haru

Na twoje pytanie o jaskinię changeling wyciągnął inne, nieznane ci urządzenie i spojrzał na ekran który był przymocowany na uchwycie. Kliknął dwa przyciski i z dołu urządzenia wystrzelił niewielki szpikulec i wbił się w glebę.
- To jest radar który sam zbudowałem - wyjaśnił. - Szpikulec z dużą siłą wbija się w glebę i bada skład wody w ziemi. Następnie porównuje wyniki z tymi od tej cieczy. Wcześniejszą próbkę przyniósl nam jeden ze zwiadowców. Ciekawa historia ponieważ walczył z jakimś potworem w pobliżu innego źródła. Ten go ranił, a potem wrzucił do wody, a jego rany momentalnie się zasklepiły. Podczas walki udało mu się napełnić niewielką fiolkę, ale potem bestia zawaliła jaskinie w której walczyli. Ledwo się wydostał. Tak czy inaczej im bardzo podobny skład tym bliżej jesteśmy. Tutejszy jest.... najlepszy jaki do tej pory uzyskałem. Musimy szukać dalej.
Ruszyliście wspólnie przez las rozglądając się za jaskiniami. natknęliście się na kilka z nich, jednakże wyniki były niewystarczająco dobre jak na źródło. W lesie było pełno naturalnych jaskiń. Poszukiwania zajęły wam już kilka godzin.
W końcu trafiliście do wylotu dość wielkiej jamy. Badacz podszedł do wejścia i wbił radar w ziemię przed nią i aż rozszerzył oczy.
- Kompatybilność 95%... - rzekł z uśmiechem. - Chyba znaleźliśmy naszą jaskinię Haruko.

OOC:
Jeden post piszesz tutaj, a potem przeniesiemy się do jaskini która ci wskażę.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Pią Lip 19, 2013 4:51 pm

Zniżyłą lot zdziwiona widząc nowe nieznane dla niej urządzenie, słuchała męzcyzny w milczeniu i kiwała glową na zgodę. W sumie w milczeniu ruszyła za nowo poznanym jej mężczyzną,uważała by nie uderzyła w żadną gałeź i nie potknęła się, w sumie wszystko jest możliwe. Kiedy Varick przystanął dziewczyna unosiła się parę centymetrów za nim słysząc, że znaleźli odpowiednią jaskinie uśmiechnęła się.- Co mam robić ? Spytała bardziej rozweselona, chciała się na coś przydać skoro juz tu jest, jama co prawda wyglądała normalnie ale w środku mogło czyhać zagrożenie ,a chciała się przekonać czy faktycznie jakieś jest. Podfrunęła bliżej jaskini i zarzała do niej w sumie nie wygląda jakby ktoś tu mieszkał konkretnie chodzi jej o zwierze.-Wygląda dobrze myślę ,że możemy wejść .Powiedziała głośno do mężczyzny po czym spojrzała na niego mając nadzieję, że wejdą w głąb owej jaskini.

OOC : z/t Jaskinia w rajskim lesie
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Rajski las   Nie Lip 21, 2013 10:39 am

Nameczanin szedł przed siebie. Co chwile oglądał się za siebie, jakby upewniał się czy nikt za nimi nie podąża. Mniej więcej w połowie ścieżki, odwrócił się w lewo. W tym samym momencie Krazgel powiedział, że czuje się coraz gorzej i znów poprosił o przyspieszenie.

-Hmmm..-Pomyślał Nameczanin, gdy spoglądnął na jeszcze większą wysypkę i nieporuszające się dłonie- na miejscu już jesteśmy, a chorobą się nie przejmuj, w tej wiosce mieszkają znamienici uzdrowiciele- dodał po chwili i wszedł między drzewa. Szedł tak może z pięćdziesiąt metrów i wreszcie dotarli na miejsce...


OCC:
Sorki, za zwłokę.
Jeszcze jeden post tutaj, a później tutaj.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Wto Lip 23, 2013 8:01 pm

Krazgel padł na kolana i zaczął pluć krwią, był przekonany że zginie za pare minut, czuł ogromny ból na całym cielę, prawie na cały bo czucie w prawych kończynach było na granicy możliwości... Nameczanin próbował go pocieszyć i uspokoić ale to nie pomagało w walce z chorobą...

Przebijali się przez gęste zarośla, które obijały changa, Krazgel nie pamiętał jak długo szli, nie był wstanie określić czasu ani też czy ktoś ich śledzi. Nie mógł się spodziewać również reakcji,być może za chwilę zginie z rąk nameczanina lub będą patrzeć jak umiera w cierpieniach...

Obyś miał racje...

z-t Wioska Jednogwiezdnej kuli
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Sro Sie 21, 2013 7:31 pm

Po niedługiej podróży z bazy słonecznych, natrafiłem na las.Las, jak las, nie ma tu pewnie nic ciekawego. Ale w sumie, mogę się przez niego przeprawić. Może natrafię, na coś ciekawego, co mnie zainteresuje. Pomyślałem i wkroczyłem do lasu. Nie było dla mnie w nim nic co by wzbudziło we mnie jakiekolwiek zainteresowanie. Podczas pieszej podróży rozglądałem się na boki w celu znalezienia czegoś ciekawego. Być może coś się znajdzie, a podczas szukania nie będę się nudził. Dobijała mnie myśl, że Horiko, może być wszędzie. Kompletnie, nie wiedziałem, gdzie go szukać i kto go porwał, a może jest ranny i leży gdzieś w pół-żywy. Albo jest martwy, i moje poszukiwania nie mają, żadnego sensu. Tak, czy owak warto go poszukać, bo zawsze jakaś szansa na znalezienie mojego towarzysza jest, w prawdzie niewielka, ale jest. W dalszym ciągu nic nie mogłem znaleźć, lecz nie traciłem nadziei, że może coś w końcu uda mi się zauważyć.Może, uda się znaleźć kogoś z kimś powalczę, albo kogoś kto będzie wiedział coś o moim przyjacielu. Powiedziałem głośno do siebie. Po dłuższej przeprawie przez las ujrzałem jego koniec. Skoro nic w nim nie znalazłem stwierdziłem, iż nie ma co tu szukać.


z/t Wielkie Jezioro
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Wto Sie 27, 2013 8:25 pm

Po chwili znalazłem się już w lesie, nie czekając na dziewczynę, która zaraz miała tu się zjawić, zacząłem się rozglądać za osobą która krzyczała. Na pewno teraz głos był wyraźniejszy, a ja mogłem określić lokalizację owego osobnika. Nadal zastanawiałem się nad tym czy jest to Namekjin, czy Changeling, a może członek jakiejś innej rasy, o której nic nie wiem. Tak czy siak, chciałem pomóc. Zależało, mi na tym, gdyż osoba ta mogła wiedzieć coś o Horiko, a może to właśnie on zaatakował tą osobę, a może tym osobnikiem jest własnie mój towarzysz. W sumie to nie czas na rozmyślanie. Nadal rozglądałem się dookoła za jakąś postacią, a oprócz tego nasłuchiwałem skąd dobiegają owe krzyki, gdyż one mogły mnie doprowadzić do rannej, krzyczącej postaci. Nie miałem zamiaru ruszać do niej lub niego póki, nie zjawi się dziewczyna, która miała tu za chwilę przybyć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Wto Sie 27, 2013 8:40 pm

Przybyła chwilę po chłopaku i zatrzymała się jakieś dwa metry od niego. Zaczęlasię rozglądać dookoła to prawda krzki były dużo wyraźniejsze,ale dziewczyna nic nie widziała co bylo dziwne. DObra może to i był las, ale i w nim czasami coś widac, a tu dupa. Zmarszczyła brwi jednak po chwili nawet zauważyła,że chłopak nie ruszył się dopóki ona nie przybyła, przypadek ? Nie sądzę. Ominęla ten fakt.9Nie widzę skąd pochodzą krzyki. Powiedziała bardziej do siebie niż do chłopaka , uniosła nieco ręce i zaczęlal lecieć w dół kiedy była jakieś 3-4 metry zaczela latać i szukać centrum krzyku.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Rajski las   Sro Sie 28, 2013 9:32 am

-Aaaa-zaczął krzyczeć ranny Nameczanin. Wstał. Mimo rozległych ran po walce, oraz kilku dziurach na wylot, spowodowanych ofensywnymi technikami Changelingów, nadal szedł. Był zbyt wyczerpany by wyleczyć swoje rany. Upadł na drzewo spojrzał na dwójkę wojowników. Cofnął się o krok. To członkowie tej samej rasy, z którą użerają się Nameczanie. Nic nie wiedział o dwóch obozach Jaszczurek. Potrafił wyczuć ich energię. Nie byli zbyt silni, jednak walka w takim stanie to nie był zbyt dobry pomysł. Zrobił krok, potknął się o korzeń. Upadł...

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Sro Sie 28, 2013 9:48 am

Podszedłem na dwa metry od Nameczanina. Nie bój się nas. My nic ci nie zrobimy. Ten który tak cię załatwił, to pewnie changeling z rodziny lodowych, a my pochodzimy z tej drugiej strony. Tamci chcą was zniszczyć a my wręcz przeciwnie. Powiedz skąd pochodzisz, my możemy ci pomóc w powrocie do domu, a twoi pewnie ci pomogą. Powiedziałem do osobnika z planety Namek, po czym zwróciłem się do dziewczyny. A ty właściwie, jak się nazywasz? Ja jestem Frozen. Nie zdążyłem się przedstawić. Powiedziałem i się uśmiechnąłem. Po chwili zacząłem oczekiwać na odpowiedź jak i Nameczanina jak i na odpowiedź wojowniczki. Myślałem, także o tym by ten changeling, który tak pobił zielonego osobnika, nie wrócił tu, gdyż pewnie było by z nami krucho. A ja nie zamierzam jeszcze, iść na tamten świat, przecież jeszcze muszę odnaleźć Horiko.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Rajski las   Sro Sie 28, 2013 11:33 am

Kiedy chłopak znalazł rannego nameczanina dziewczyna zniżyła lot i latała sobie nad tą dwójką.-On ma racje Zgodziła sie z nim w sumie powiedział wszystko i nie bardzo wiedziała co mówić na jego pytanie westchnęła.-Jestem Haruka miło mi cię poznaćPowiedziała łagodnie nawet się lekko uśmiechnęła a potem spojrzała na nieznanego nameczanina.A tobie jak na imię ? Spytała łagodnym głosem zniżając swój lot by mogła go lepiej dostrzec.Wyglądał na mocno rannego i pobitego lodowi jak zwykli byli zimni jak lód i bezwzględni przeciwko wszystkim .
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Rajski las   Sro Sie 28, 2013 8:00 pm

Życie to tylko krótka chwila...
Rany, dużo ich. Nameczanin krwawił. Nie był w stanie zatrzymać wypływu wydzieliny. Był zbyt zmęczony walką. Wysłuchał Frozena, który mówił o dwóch obozach. Obrócił się na plecy. Wyjął zza pazuchy dwie kartki. Jedna była zwinięta.

-Jedna z nich to mapa...-Zaczął jeszcze ciężej oddychać - idźcie do wioski, która jest tam zaznaczona i dajcie tę drugą, zwiniętą wiadomość wodzowi-kartka była zwinięta i zalakowana -na mnie już czas, mam nadzieje, że wykonacie powierzone wam zadanie-powiedział. Klatka piersiowa przestała się ruszać. Oczy zamknęły się po raz ostatni...


OCC:
Dostajecie wiadomość i mapę na której jest zaznaczona wioska jednogwiazdkowej kuli. Po wyruszeniu dwa posty tutaj i dopiero post w wiosce. Macie kawałek do przejścia.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rajski las   

Powrót do góry Go down
 
Rajski las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Rajski las

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Pozostałe miejca na Namek-
Skocz do: