Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Jaskinia za wodospadem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 876
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Jaskinia za wodospadem   Nie Sie 05, 2012 1:59 am

First topic message reminder :

.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Sro Sie 15, 2012 6:07 pm

Ich usta rozłączyły się, ale nadal pozostawały w bliskości. Oczy halfki otworzyły się i patrzyła na niego uśmiechając się ulegle. Nie potrafiła nic opowiedzieć. Za to jego wzrok mówił jej wszystko, prócz tego, co za chwile miała usłyszeć. Pogładził jej policzek, mruknęła na ten gest mrużąc powieki. Jego głos był smutny jak i wyraz twarzy. Słowa dały jej wolność? Dobrze usłyszała? Była wolna, mogła wrócić do domu? Jej serce zabiło jeszcze szybciej. Tego właśnie pragnęła. Uwolnić się do niego, przecież przez ten cały czas oto się tak starała. A wystarczył tylko, pocałunek, uległość, okazanie delikatności? Sama nie wiedziała, ale poskutkowała. Jak tylko odwrócił się do niej tyłem nie widział jak bardzo się ciszyła. Jaką sprawił jej radość. Jej uśmiech przybrał całkowicie inną formę. Był szczery, pełen naładowany dobrymi emocjami i optymizmem. Nie czuła się tak dobrze od dobrych paru godzin.
Chrząknęła i podniosła się. Spokojnie podreptała na bosaka do plecaka, trzymając go w dłoni pomachała na pożegnanie nic nie mówiąc. Ruszyła w stronę lasu. Będąc o jeden krok dalej od saiyana czuła dziwną igiełkę w serduszku kującą coraz mocniej, ale nie zważając na to w zaparte szła dalej. Opuszczając polankę przy zbiorniku wodnym odwróciła się na moment w stronę ogniska. Jej wzrok zatrzymał się na Nathanielu. Położyła wolną dłonią na krtani. Było jej smutno z jakiegoś powodu, ale musiała wracać do matki. Była pewna, że zamartwia się już o nią. Pomału znikała za drzewami. Jednak wychylała się, by jeszcze choć na chwilkę nie spuścić go z oczu.
Kiedy jednak zniknął, odwróciła głowę przed siebie i ruszyła spokojnie w głąb lasu.

ZT--->LaS
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Sro Sie 15, 2012 10:01 pm

No i po swoich słowach został sam siedząc przy ognisku i gapiąc się na płomienie, czuł się bardzo dziwnie w ogóle nie miał najmniejszej ochoty tak tu siedzieć. Podniósł się i podszedł do miejsca gdzie zostawił ubrania, ubrał się i przechadzał się w pobliżu wodospadu aż trafił do jaskini znajdującej się za nim była niewielka ale zawsze mogła stanowić jakieś schronienie przed ulewą czy czymś tam innym. Nathaniel nie chciał jednak pozostawać w tej chwili w tym miejscu do tego robił się głodny na długo nie wystarczył mu jeden dzik więc postanowił znaleźć sobie coś do zjedzenia w lesie, miał tylko nadzieję, że nie trafi tam na nikogo oprócz czegoś co można zabić i zjeść. Marzył mu się porządny posiłek, a nie zaledwie jakaś przystawka w postaci tylko jednego dzika. Saiyan wymaszerował z jaskini i natychmiast skierował się do lasu przechadzając się między drzewami wypatrywał czegoś co może spokojnie zabić by zjeść, oddalał się coraz bardziej od miejsca gdzie płonęło ognisko, ale miał zamiar tam wrócić i to całkiem niedługo.
Był tylko ciekaw czy w ogóle uda mu się cokolwiek upolować w tym lesie, fakt zwierząt nie powinno tu brakować, ale zapewne poukrywały się gdzieś, a on nie miał ochoty przeszukiwać każdego kamienia z zamiarem znalezienia posiłku.

z/t ----> Las
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Czw Paź 25, 2012 3:43 pm

Rozpędzona kapsuła zmierzała w wyznaczone miejsce lądowania łamiąc kolejny raz kilka bądź kilkanaście drzew po drodze, zaś siedzący w jej wnętrzu Nathaniel kolejny raz modlił się by lądowanie było pomyślne, wolałby nie zaryć kolejny raz głową w jakiś wielki kamień czy coś innego. Kapsuła wylądowała tuż obok zbiornika, do którego wpadała woda z wodospadu, przez co krater stworzony przez pojazd zaczął szybko wypełniać się wodą, na szczęście Nathaniel szybko opuścił kapsułę i schował swój środek transportu w niewielkiej kapsułce, po czym wyskoczył z krateru chowając kapsułkę do kieszeni pod pancerzem. Przeciągną się ziewając, w końcu skończyła się podróż i mógł w spokoju odpoczywać od swojej rodzinnej planety, nie podobało mu się jedynie to, że musi mieć przez cały czas scouter ze sobą, ale skoro to jedyny rozkaz, jaki ma być spełniony podczas jego przepustki to miał to gdzieś w końcu taka zabaweczka nie przeszkadza w wypoczynku w najmniejszym stopniu.
-No to teraz krótki trening a potem mała wycieczka.
Mrukną do siebie odchodząc nieco od zbiornika wodnego, którego nie miał zamiaru już bardziej powiększać, usiadł na kamieniu i zaczął planować jak będzie wyglądał jego trening w końcu każde ćwiczenie musi być dokładnie przemyślane by nie popełnił żadnego błędu. Po dłuższej chwili rozmyślania przystąpił do rozgrzewki zaczynając od krótkiej przebieżki po lesie, biegał między drzewami, co jakiś czas przeskakując przez napotkane na drodze przeszkody, podczas rozgrzewki nie przejmował się za bardzo tym, co robił po niedługim czasie zaczął się po prostu bawić skakał po drzewach robił salta i chodził na rękach nie przejmując się już niczym miał na wszystko mnóstwo czasu. Po przebieżce powrócił do miejsca, w którym rozpoczął rozgrzewkę zrobił sobie chwilkę przerwy, po czym zabrał się za porządne ćwiczenia.

OOC:
Początek treningu
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Sob Paź 27, 2012 2:27 pm

Trening:
 

Obudził się po kilku długich godzinach leniwie otwierając oczy, czuł, że prędko ciało nie będzie mu posłuszne po tym treningu, przesadził nieco, ale nie ruszało go to, odpocznie chwilę leżąc tak na zielonym dywanie, jaki stworzyła natura i będzie mógł w spokoju połazić po planecie i wypocząć od będących już coraz mnie znośnych rozkazów, jakie ciągle dostawał na Vegecie. Leżąc tak w bez ruchu przypomniał sobie o swojej obietnicy złożonej chwilę przed opuszczeniem Ziemi wraz z Hazardem, uśmiechną się sam do siebie zamykając oczy. Musiał odpocząć by móc odnaleźć osobę, której to obiecał, wiedział, że ta planeta jest duża i nie prędko uda mu się odnaleźć jedną osobę. Przez chwilę był pogrążony w myślach a oczy same mu się zamykały, był bardzo zmęczony treningiem, zasnął w ciągu kilku minut.
Spał jeszcze przez wiele godzin wypoczywając po ciężkim treningu, niestety w czasie snu zaczęły go prześladować po raz kolejny wspomnienia, niektóre jego czyny nie były ani dobre ani chwalebne, zrobił coś złego, co prześladowało go nadal od dnia popełniania tego czynu, przewracał się z boku na bok z niezadowoloną miną aż w końcu otworzył oczy podnosząc się natychmiast do siadu wypuszczając głośno powietrze.
-Cholerna przeszłość.
Skrzywił się wyciągając z kieszeni pod pancerzem małą kapsułkę, w której znajdowała się jego torba z ziemskimi ciuchami, klikną i rzucił kapsułkę przed siebie zaś chwilę później z dymu wyłoniła się torba, z której to saiyan wyjął ubrania, jakie wygrzebał ze swojej szafy, nie wiedział nawet skąd się te ciuchy znalazły w jego kwaterze, ale domyślić się mógł, iż któreś z rodziców podrzuciło mu łachy. Rzucił z siebie ciuchy i wskoczył do wody by nieco się umyć po krótkiej kąpieli ubrał się i ponownie podszedł do zbiornika wodnego przyglądając się sobie, skrzywił się niezadowolony, zaczęły mu przeszkadzać jego własne kłaki chwycił kitkę tworząc wokół dłoni ostrze, po czym uciął część włosów zrównując to tu to tam i znów przyjrzał się swojemu odbiciu w wodzie uśmiechając się dumny ze swojej roboty. Pozbierał swoje graty wrzucając do torby, którą umieścił z powrotem w kapsułce i schował ją w kieszeni spodni, założył scouter na ucho i unosząc się w powietrze ruszył przed siebie.

z/t ---> ?? (nie mam zielonego pojęcia)

OOC:
Koniec treningu
Zmiana fryzurki, av jak Saf go skończy
Powrót do góry Go down
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Nie Kwi 21, 2013 9:55 am

Po krótkim treningu kiaiho w najzimniejszym miejscu na świecie demon trafił na to właśnie miejsce szukając ciepła. Nie było najcieplej ale na pewno było lepiej niż na Lodowcu.
Usiadł obok wodospadu pocierając swoje ramiona w celu ogrzania. Widać nie był jeszcze na tyle silny aby wytrzymać na takim zimnym miejscu. NIe tak silny jak kiedyś...
Zaczął wspominać dawne czasy, czasy gdy był postrachem wielu planet, gdy nie bał się niczego. Dopóki...
- Ten cholerny saiyajin! To przez niego muszę przeżywać takie upokożenia!! - W tym momencie wyskoczyła mu pojedyńcza żyła na czole. Niczego nie nienawidził bardziej niż tych zapchlonych małp, to przez nich wszystko stracił!!
- Spokojnie... - Wziął wdech i wydech, odzyska jeszcze starą siłę, tylko jak? No cóż trening, techniki i inne pierdoły. Przymknął oczy i zaczął myśleć jakiej techniki mógłby się nauczyć jako następną.

OOC:
dawaj Red! :3
Powrót do góry Go down
NPC

avatar

Liczba postów : 876
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Sro Kwi 24, 2013 7:17 pm

Nagle ziemia się zatrzęsła, pobliskie ptaki siedzące na drzewach spłoszyły się, a dopiero później do uszu Ichiro doszła fala dźwiękowa. Wybuch. Gdzieś w oddali wybuchło coś sporych rozmiarów. Nie trzeba było się rozglądać by dostrzec dziwny obiekt na niebie. Był to samolot, jednak jego prawe skrzydło płonęło, najwyraźniej to silnik wybuchł w efekcie czego maszyna zaczęła spadać w dół. Jeśli szybko nic się nie zrobi to ludzie znajdujący się na pokładzie zginą.
A cóż to? Nie koniec kłopotów? Jakby się przyjrzeć to... widać jak kilka osób z samolotu wyleciało i teraz lecą z krzykiem w dół. Ta akcja wymaga wielkiego sprytu i odwagi.

OOC
Uratuj samolot i ludzi. Jak napiszesz krótkiego posta zje Cię dinozaur.

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Czw Kwi 25, 2013 8:19 am

Demon medytował gdy nagle ze "snu" przebudziło go trzęsienie ziemi oraz następująca po nim fala dżwiękowa. Demon miał bardzo dobry słuch, zraniło to jego uszy przez co szybko się skurczył i zakrył uszy. Rozejrzał się, była to jakaś maszyna ludzi której Ichi nigdy nie widział, najwyraźniej służyła do latania lecz się nie spisywała.
Demon zaczął biec między drzewami w stronę spadającego samolotu rozmyślając czy go w ogóle obchodzą ci ludzie, zdecyduje na miejscu. Po drodze mógł wychwycić wygląd ziemskich zwierząt były słodkie, małe i rozczulały demona.
Ichiro był już na miejscu, postanowił najpierw uratować spadających ludzi, nie potrafił latać ale był demonem, miał pewne umiejętności.
Stojąc pomiędzy spadającymi ludźmi a samolotem Demon wyciągnął rękę w stronę ziemi. Po chwili zaczęła ona się rozciągać i zmieniać objętość, wyglądała obecnie jak budyń spadający w stronę podłoża. Następnie Ichi zamachnął się z całych sił w stronę spadających ludzi. podczas lotu ręka znów zmieniła objętość i zmieniła się w mackę. Owa macka obwiązała pierwszą osobę i demon za pomocą jej spowolnił spadanie i położył przerażoną kobietę na ziemi. Zostały jeszcze dwie osoby. Tym razem Demon stworzył jeszcze większą mackę która różniła się tym że lecąc podzieliła się na dwie części i złapała resztę spadających pasażerów. Został już tylko samolot.
Demon stanął w miejscu w którym za ok. pół minuty miał "wylądować" zniszczony samolot.
Ichiro roztawił ręce jak do kiaiho, skupił się i zmienił CAŁE swoje ciało w papkę mającą z 5 metrów. Rozciąganie było bardzo bolesne, czuł się jak guma rozrywana na dwie części owe porównanie bardzo pasowało do sytuacji. Ichiro a raczej papka w kolorze skóry mocno przyczepiła się o najbliższe drzewa i tak została. Samolot uderzył w sam środek, i lekko zwalniając zaczął posówać się w przód. Demon teraz zmienił taktykę, całe jego ciało otoczyło samolot a najbardziej jego dolną część. Ichi zamortyzował upadek.
Gdy samolot przestał spadać i wylądował pasażerowie uradowani zaczęli wychodzić. Ichiro już wtedy wrócił do swojej normalnej postaci. Jedna z pasażerek powiedziała
-Skąd jesteś chłopaku? -Demon nie odpowiedział, jedynie się uśmiechnął szyderczo i złożył ręce
-Itadakimassu!! - Następnie pochłonął mówiącą wcześniej kobietę. Tak chciał ich tylko wszystkich pochłonąć. Wszyscy zaczęli uciekać. Ichiro za cel wybrał sobie matkę z dzieckiem. Macka złapała małęgo chłopca płaczącego i krzycącego
-Mamo! Maaamo! - Matka nie mogła nic zrobić, jedynie patrzeć jak jej syn jest wchłaniany. Następna była matka która bez oporu pozwoliła się pochłonąć, chciała do syna...
Po tym macką złapał nogę kobiety przytulającej męża. Nie chciała go puścić więc demon urwał jej nogę, ochlapała męża krwią. Ale nadal nie puszczała, demon po prostu pochłonął ich oboje. I tak pochłaniał wszystkich aż nie zostało ani jednego pasażera.
Gdy to już się stało Ichi spojrzał w niebo i pomyślał
- Ciekawe czy to był tylko wypadek, czy może... ... było to zaplanowane przez kogoś, pytanie tylko przez kogo?

OOC:
wszyscy martwi Very Happy dobrze się spisałem? *.*
Powrót do góry Go down
NPC

avatar

Liczba postów : 876
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Czw Kwi 25, 2013 5:26 pm

No tak. Kto by się spodziewał bohaterskiego czynu po demonie. Tutaj można śmiało stwierdzić, że stereotypy o demonach są tutaj prawdą. Bezduszne, bezmózgie istoty siejące zło nie nadające się do funkcjonowania z ludźmi w społeczeństwie. Samolot co prawda wylądował bez dodatkowych uszkodzeń, ale pasażerowie zostali pożarci żywcem. To nie mogło nie zostać niezauważone.
No i wykrakało się.
Gdy Ichiro stał tak spoglądając w górę usłyszał nagle krótki skrzeczący pisk z prawej strony. Nie zdążył się jednak oglądać bo sekundę później coś go szarpnęło gwałtownie. Gdy demon się już nieco ogarnął mógł zobaczyć, że ziemia powoli maleje, a nie... to on się unosi. Czyżby właśnie zginął, a jego dusza idzie do nieba? Nie, nic z tych rzeczy. Wystarczy zadrzeć głowę do góry. To ogromny pterodaktyl pochwycił Ichiro pazurami za barki jak zwierzynę, a teraz leci z nim najprawdopodobniej do gniazda by nakarmić młode.

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Czw Kwi 25, 2013 7:36 pm

Demon zanim się obejrzał został złapany za barki i wyciągnięty w powietrze. Był nieźle zaskoczony, co się dzieje? Nie umiał jeszcze latać... Spojrzał w górę i zobaczył ogromnego pterodaktyla.
Demon lecąc mógł oglądać ludzki świat, drzewa od góry, spłoszone zwierzęta itd. Teraz jednak nie był czas na podziwianie widoków, miał zostać pożarty! Zabawne, przed chwilą jadł a teraz on stanie się pokarmem, choć dzieci dinosaura raczej nie gustują w gumie, więc tak czy siak demonowi nic nie będzie. Ale nie da się przecież tak upokożyć!
Ichiro zaczął się rozhuśtywać, coraz mocniej i mocnej aż w końcu wystarczająco mocno żeby dać głupiemu zwierzęciu mocnego kopa w brzuch, ale to nie przeszkodziło aż tak dinosaurowi. Zacisnął on mocniej szpony i przyśpieszył. Demona trochę rozbolały wbijające się mu w ramiona pazury... Tak więc plan B, Ichiro zebrał energię w swoim gardle i rozszerzył usta. Po chwili można było zobaczyć małe, czerwone światełko w jego gardzieli. Po chwili światełko zmieniło się w dość dużej wielkości kulę która sprawiła że Demon rozszerzył swoją szczękę do nienaturalnych rozmiarów. W jednej chwili owa kula wystrzeliła prosto w łeb pterodaktyla. Możliwe że nie zadała śmiertelnych obrażeń ale przynajmniej zakręciła mu w głowie i zasłoniła widok. Przez to Ichi i on runeli w dół prosto na najbliższe drzewo które pod wpływem ciężaru bestii złamało się. Dimon także ucierpiał, ale szybko się pozbierał i oddalił się do biezpiecznej odległości, już nie da się zaskoczyć. Może nawet nie będzie potrzeby walczyć, może pterodaktyl się nie pozbiera? Cóż zjeść go jeszcze nie mógł, był pełny i przez jakiś czas nie będzie mógł użyć absorbcji.

OOC:
mouth wave prosto w łeb dinosaurara Very Happy
Powrót do góry Go down
NPC

avatar

Liczba postów : 876
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Nie Kwi 28, 2013 1:51 pm

Pterodaktyl został efektywnie unieszkodliwiony i leżał teraz bezwładnie gdzieś pod jakimś drzewem. Trochę czasu minie nim się bestia pozbiera.
Ale jak problemy to w jednej chwili. Wybuch samolotu został najwyraźniej zauważony w pobliskim mieście. Otóż nad głową demona zdało się słyszeć przedziwny hałas niesłychanie raniący uszy. Był to helikopter z wielkim napisem "TV na żywo" na boku. W środku znajdowało się kilka osób, prezenter, kamerzysta, dźwiękowiec oraz oczywiście pilot. Interesowali się chyba samolotem oraz brakiem ofiar co dla nich było dziwnym zjawiskiem.

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Nie Kwi 28, 2013 5:03 pm

Kolejny chałas i kolejny kłopot... Tak ichi znów będzie musiał coś zrobić z całym tym zamieszaniem. Nie sądził że tak szybko ludzie zauważą tą aferę ale cóż, co poradzi.
Helikopter powoli się zniżał ale nie lądował, filmowali wszystko z powietrza, bali się niebezpieczeństwa, i trudno im się dziwić, z jednej strony nieprzytomny pterodaktyl a z drugiej rozbity samolot bez pasażerów.
Ichiro zaczął się zastanawiać jakby dostać się do filmujących, w końcu nie chciał żeby cała armia ludzi się na niego rzuciła nie? Tylko jak ich załatwić... Nie będzie już wyciągał kończyn, jest to bolesne, już wystarczająco się namęczył z tym. Spojrzał dookoła, może coś pochłonie?
Spojrzał na pterodaktyla
-No pewnie! - powiedział w myślach demon po czym złączył swoje ciało z ciałem dinozaura. Po chwili papka w kolorze skóry całkiem pochłonęła ciało pterodaktyla. Po czym papka uformowała się w nowego Ichira, jedyna różnica była taka że jego oczy wyglądały bardziej... Dziko oraz to że teraz miał skrzydła.
- Heh Demon odbił się od ziemi po czym pomachał mocno skrzydłami i poleciał w stronę helikopteru. Wzleciał nad niego, po czym kopnął w "ogon" urządzenia. Przez co helikopter runął w dół i spowodował ekspozję. Ichi wylądował i sprawdził czy napewno wszyscy w środku są martwi, spytacie jak? Otóż wystrzelił ki blasta który był wystarczająco silny aby zniszczyć doszczętnie helikopter.
Po tym wydarzeniu wylądował obok wodospadu a następnie schował swoje skrzydła, od teraz będzie mógł nimi manipulować.
Może czas już na trening? Demon zaczął się rozciągać i rozgrzewać. No chyba że znów coś się wydarzy...

OOC:
mam skrzydełka ! :3
Powrót do góry Go down
June

avatar

Liczba postów : 1569
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Hmm.

SCOUTER
HP:
75750/75750  (75750/75750)
Ki:
54600/68250  (54600/68250)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Nie Kwi 28, 2013 7:06 pm

<< Z Ulic West City
______Wcześniej tego nie zauważyła, ale torby z zakupami były wyposażone w magiczne przyciski, które zamieniały je w kapsułki pach-bach. Teraz mogła je wsadzić w kieszenie i nie przeszkadzały demonicy lecieć oraz pałaszować nabyte czekoladowe ciasteczka. Była bardzo blisko Szkoły Światła, nie chciało jej się tam wracać, bo nie miała najmniejszej ochoty spotykać się z Hikaru i tłumaczyć się dlaczego Tsu zginęła. Może dlatego taka rzecz jak dym gdzieś w oddali przykuła uwagę demonicy. Zawisła w powietrzu po czym spojrzała uważanie w tamte okolice przyglądając się co się tam może dziać. Jak na małe ognisko dym był zbyt ciemny i wielki więc to odpadało od razu. Musiało się tam stać coś złego, a demonica nie może od tak sobie odlecieć nie sprawdzając tego. Ciekawość zgarnęła wszystko i tam poleciała.
Do jej uszu dobiegł nieprzyjemny głośny odgłos. Wiatr się zerwał, rudowłosa skierowała głowę w stronę owego dźwięku i ze zdziwienia, aż jej źrenice się zmniejszyły. A to Ci heca, latający samochód! Do tego ma dziwne kije obracające się z ogromną siłą. Ale nie to ją w sumie tak zdziwiło tylko dziwna wielka maszyna leżąca na ziemi, a do tego w ogniu. Ciekawe czy tam była jakaś istota żywa.
Zwróciła wzrok znowu na helikopter. Podleciała do niego jakaś dziwna skrzydlata osoba po czym... kopnęła w tył powodując, że maszyna zaczęła kręcić się oraz spadać w dół. A co gorsza były tam żywe osoby, dokładniej to cztery. Niewiele myśląc dziewczyna uaktywniła aurę po czym używając swojej szybkości zniknęła. Pojawiła się przy helikopterze tuż przed uderzeniem i zwinnym ruchem zgarnęła pasażerów po czym wyskoczyła w tył. Jeden z nich zemdlał prawdopodobnie od uderzenia w głowę bo ze skroni ciekła mu posoka. Reszta była nieco przerażona, ale na całe szczęście cała. Wylądowała nieopodal rozwalonego helikoptera po czym odstawiła czterech facetów na ziemię. Chyba nie wiedzieli co się właśnie stało bo rozglądali się jak zbłąkane owce dookoła.
___ - Uciekajcie! - krzyknęła do nich stojąc plecami. Nagle rozległ się wybuch. To maszyna za sprawą KI Blasta została zniszczona. Podmuch gorącego wiatru uderzył w całą piątkę. Demonica zwróciła się do grupy telewizyjnej, która zdębiała - Co tu jeszcze robicie? Uciekajcie! - Wrzasnęła i dopiero teraz się ogarnęli. Wzięli nieprzytomnego kolegę po czym uciekli.
Ponownie zniknęła. Pojawiła się szybko tuż przed demonem stojącym za całą tą masakrą i bez zbędnych ceregieli czy słów uderzyła go pięścią prosto w nos. Gdy ten był już wystarczająco zdezorientowany podcięła jego nogi, a następnie uderzyła splecionymi dłońmi (tzw. 'młotem') w plecy. Wbił się w ziemię. Mogła teraz przykucnąć i wykręcić mu ręce do tyłu. Mysz złapana.
___ - Dlaczego to zrobiłeś? - krzyknęła przez zaciśnięte zęby czekając na wyjaśnienia.


OOC
Podstawowy skontrolowany - 20 dmg
Powrót do góry Go down
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Nie Kwi 28, 2013 7:26 pm

A jednak demon wykrakał, kłopot za kłopotem... Może nie powinien pożerać tych ludzi? Cóż teraz już nie było sensu na rozmyślanie co by było gdyby.
W jednej chwili jakaś rudowłosa (...) dziewczyna pojawiła się przed nim i bez słów uderzyła go w nos. Bolało, bardzo choć możnabyło zauważyć że przeciwniczka powstrzymuje swoją siłę. Demon złapał się za obolały i spuchnięty nos, ale nie było czasu aby się użalać, szybko został podcięty po czym boleśnie uderzony w plecy. Demon tak zwijał się z bólu że nie trzeba było nawet przytrzymywać mu rąk.
-Kim ty do cholery jesteś!? -Spytał choć nie musiał nawet wiedzieć, wystarczało mu to że jest od niego silniejsza, widząc jej szybkość mógł to bez problemu ocenić.
Gdy rudowłosa spytała czemu to zrobił demon najpierw się lekko ździwił, dla niego było to oczywiste, widać dla niej nie. Uśmiechnął się szyderczo
- Dlaczego to zrobiłem? Czyż to nie oczywiste? Ludzie jakoś się nie zastanawiają jedząc swoje zwierzęta, to naturalne. Ludzie zjadają zwierzęta a ludzi zjadają demony. Są niżej w łańcuchu pokarmowym. To wszystko
Skąd demon wiedział o tym? Słyszał o nich od swoich popleczników zanim został pokonany przez saiyajina. Właściwie ziemia była w kolejce do zniszczenia po Vegecie, niestety te plany trzeba będzie odłożyć, na dłuugi czas.
Ichi rozluźnił się i czekał na odpowiedź panienki. Nie miał zamiaru walczyć, wiedział że nie ma sensu.
OOC:
nic Razz
Powrót do góry Go down
June

avatar

Liczba postów : 1569
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Hmm.

SCOUTER
HP:
75750/75750  (75750/75750)
Ki:
54600/68250  (54600/68250)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Nie Kwi 28, 2013 9:10 pm

______ O dziwo chłopak się nie szamotał na boki, ani nie próbował wyrywać. Chyba zrozumiał, że dziewczyna nie użyła całej swojej energii do tego ataku. Nie miała zamiaru go zabijać, nie chciała być taka jak on. Miała nadzieję, że jeszcze da się go przerzucić na tą dobrą ścieżkę. Pewnie jeśli będzie postępował tak jak dotychczas zostanie złapany i zabity przez obrońców Ziemi takich jak Hikaru. Bez wątpienia Mistic zrobiłby to bez mrugnięcia okiem. Przecież demony zabija tak jakby to były robaki.
___ - Tak nie wolno! - krzyknęła - Nie wolno i już bo to jest złe! Ci ludzie nic ci nie zrobili! - próbowała jakoś dotrzeć do demona lecz nie miała zbyt dobrych argumentów. Sama wiedziała zbyt mało by pouczać innych. To Hikaru, Kuro, Sedu oraz Kyoraku wpoili jej, że nie wolno zabijać innych ludzi bez powodu. I trzyma się tej złotej zasady jak tonący brzytwy bo wie, że gdyby zrobiła inaczej to by ją ukarano za złe czyny. Może przypomina wytresowanego psa, ale June cieszy się, że nie jest maszyną do zabijania. Apropo maszyn.
Spojrzała na palący się nieopodal samolot. Zaczęła się zastanawiać dlaczego to tutaj leży i płonie. Pewnie za tym również stoi mężczyzna, którego teraz trzyma przy ziemi. Sam się przyznał kim jest, to demon. Pewnie jest jeszcze szansa, że Ci, których pochłonął żyją. Trzeba będzie jakoś go zmusić do wyplucia ich.
Gniewne złote oczy skierowane zostały na chłopaka. Chciała mieć wgląd na Jego oczy więc szybkim ruchem przerzuciła go na plecy po czym siadła mu na brzuchu trzymając obie ręce w górze za nadgarstki. Nachyliła się i spojrzała na Niego.
___ - Wypuść wszystkich, których dotąd pochłonąłeś! Takie maszyny muszą być kierowane przez ludzi, gdzie oni są? - spytała nieco agresywnie. Zmarszczyła brwi oraz zacisnęła zęby. Miała nadzieję, że jej posłucha. Może powinna zagrozić śmiercią? Nie, wyczułby, że łże.
Powrót do góry Go down
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Wto Kwi 30, 2013 3:24 pm

Rudowłosa darła się jak małe dziecko które chce cukierka, nie robiło to jednak wrażenia na demonie, nie zmieni on swojego zdania. Co ważniejsze trzeba było się jakoś wydostać z chwytu dziewczyny. Wkurzało go to, jak jakaś kobieta mogłaby być silniejsza niż on!? Nie, o wiele silniejsza, nie mógł się nawet wydostać z jej cholernego chwytu!! Czemu to go spotykają zawsze takie upokorzenia!? Najpierw niemalże zabity przez durną, zapchloną małpe a teraz unieszkodliwiony przez nią!? Niemożliwym jest wyobrazić sobie jak wkurzony i zażenowany był teraz Ichiro.
-- Czemu mam się przejmować tymi ludźmi!? Saiyanie jakoś nie myśleli o nas jak wysadzili naszą planetę! - Był wściekły, a wspominanie o dniu gdy stracił planetę tylko dolewało oliwy do ognia. Najgorsze było to że był bezsilny, dlaczego był tak słaby? Dlaczego mógł zostać powalony kilkoma ciosami!? To takie nie fair...
- Z resztą, dlaczego niby mam Cię słuchać!? Chcesz to mnie zabij nie boję się tego, właściwie to wolę już śmierć od takiego życia! - Nadal myślał jakby mógł się wydostać, może tak jak z pterodaktylem? Mouth wave? Niee nic by jej to nie zrobiło. Znów absorbcja? Też nie z łatwościom by uniknęła. Nie było wyjścia... A zaraz!!
Demon przymknął oczy, skupił energię w centrum swojego ciała, następnie zrobił wdech, energia zaczęła się powoli przemieszczać w stronę klatki piersiowej demona. Następnie wydech, energia przyjęła formę niewidzialnego pocisku który wydostał się z klatki piersiowej Ichiego i odepchnął rudą w powietrze. Po chwili szybko podniósł się, odbił na bezpieczną odległość, o ile taka istniała. Po chwili na jego czole pojawiła się żyłka a on sam się skupił. Po chwili z jego pleców wyrosły skrzydła pterodaktyle którego niedawno pochłonął i które niedawo schował. Zamierzał uciekać, o ile jest na to szansa, demonica by go z pewnością złapała, to kiaiho jednak nic nie dało...
- To co teraz...? - Powiedział z nadzieją że jest jakieś wyjście z tej sytuacji.

OOC:
fabularne użycie kiaiho nie wiem ile to kosztuje xDD
Powrót do góry Go down
June

avatar

Liczba postów : 1569
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Hmm.

SCOUTER
HP:
75750/75750  (75750/75750)
Ki:
54600/68250  (54600/68250)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Wto Kwi 30, 2013 8:26 pm

_______Trzymała demona w żelaznym uścisku nie dopuszczając by ja w jakikolwiek sposób uderzył ją i uciekł. Chciała wymusić na nim uwolnienie niewinnych ziemian. Nie wiedziała jak to zrobić używając jedynie słów, bo do niego nie docierało nic. Może powinna zacząć używać argumentu siły a nie siły argumentu? Jeśli tak dalej pójdzie, to trzeba będzie zmienić taktykę na bardziej drastyczną.
Dalsze słowa mężczyzny wprawiły ją w osłupienie. Otworzyła szerzej oczy oraz poluzowała swój uścisk ze zdziwienia. Pierwsze zdanie tak w nią uderzyło jak obuchem w głowę, że kolejne odbijały się echem w jej głowie. Nie wiedziała do końca co się stało z jej planetą, ale była pewna, że taką miała jako demon. W końcu takie istoty jak ona czy Braska nie mogły zamieszkiwać Ziemi od początku.
___ - Wysadzili naszą planetę? Saiyanie? - Powtórzyła jakby w transie.
Dopiero teraz dowiedziała się, że została zniszczona przez saiyan. Zupełnie nie zdawała sobie z tego sprawy. Ale zaraz, przecież nie mieszka tam tylko tutaj odkąd pamięta. Tamto miejsce jest dla niej obce! Nie interesuje się tamtą planetą, to Ziemia dała jej schronienie oraz otuliła płachtą bezpieczeństwa. Pewnie gdyby pamiętała to co było 300 lat temu to byłaby taka sama jak ten demon, którego teraz trzyma. A właśnie.
Białowłosy najwyraźniej wykorzystał jej nieuwagę i zaatakował. Jako, że była zdezorientowana mocno fala kiaiho uderzając w nią odrzuciła ją na sporą odległość w powietrze. Zatrzymała się również używającej tej techniki po czym spojrzała z gniewem w oczach na chłopaka. Zacisnęła pięść, wzięła głęboki wdech w płuca i krzyknęła:
___ - ROZUMIEM, ŻE CHCESZ BYĆ TAKI JAK SIAYANIE! - wypuściła powietrze. Zleciała nieco w dół by dokładniej widzieć współrasowca - Świetnie, bądź taki jak oni dalej. - warknęła pod nosem po czym włączając aurę wystrzeliła jak z procy w swoją stronę. Musi wrócić do April.

Z tematu
>> Szkoła Światła



Masz 10 punktów, poproś admina o dodanie ich w scouter.
Powrót do góry Go down
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Wto Kwi 30, 2013 9:41 pm

Ichiro był lekko zadziwiony reakcją demonicy spowodowaną informacją o zniszczeniu ich rodzinnej planety przez saiyan, nie wiedziała o tym? Jak to możliwe, czyżby była niedawno narodzoną? W takim razie... W takim razie jak to możliwe że była silniejsza niż on!? W dodatku o wiele silniejsza, conajmniej kilka razy, Ichi mógł to bez problemu ocenić, widział jej szybkość i uścisk, były niesamowite. Czemu on nie posiadał takiej mocy!?
Gdy demonica nazwała go takim samym jak Saiyanie demon się lekko wkurzył, po chwili jednak zrozumiał że miała rację. Stawał się taki sam jak oni, nie wcześniej już taki był, to go zaczęło drażnić. Ale cóż, nie zmieni się tylko dlatego że nagadała mu jakaś rudowłosa dziewczyna! Musi zacząć jednak uważać, skoro są tacy silni wojownicy jak ona to Ichi musi być ostrożny i nie rzucać się w oczy, dlatego będzie musiał chować, albo w ogóle nie używać ich. Tylko wtedy jak będzie latał? Cóż jest na to sposób, BUKUJUTSU. Umiał tą technikę dawno temu, jest ona bardzo podstawowa ale jednak potrzebna, o co chodzi? Otóż pozwala ona latać za pomocą ki, aby się jej nauczyć wystarczy posiadać w sobie chociaż odrobinkę energii. Problemem było to że Demon nie bardzo pamiętał jak się jej nauczyć, w końcu robił to ostatnio jakieś 100 lat temu prawda?
Technika przyda się gdy będzie musiał latać a nie będzie mógł używać skrzydeł lub podczas walki gdy straci skrzydła. Niestety ale była to obecnie jedyna technika jakiej mógłby się teraz nauczyć, byłoby inaczej gdyby nadal był tak samo silny jak kiedyś...
Ichiro był nadal lekko zdenerwowany po incydencie który odbył się przed chwilą, ale próbował się uspokoić, zamknął oczy i liczył oddechy, zawsze mu to pomagało, jednak nie tym razem, ciągle miał przed oczami słowa Demonicy "ROZUMIEM ŻE CHCESZ BYĆ JAK SAIYANIE!" - Strasznie go to denerwowało, to wszystko przez nich, gdyby nie oni to by prowadził lepsze życie, ale na to już za późno...
Ichi skupił się i przeprowadził swoją energię do stóp. Po czym nadal w ciszy zaczał się powoli i delikatnie unosić. Ciężko opisać jego skupienie, było niewyobrażalne, jednak coś jeszcze pamiętał z dawnych lat, bo właśnie na skupieniu polega ta technika. Niestety znów z niego wybiło go wspomnienie tej dziewczyny, demon był już dwa metry nad ziemią a teraz leżał twarzą w ziemi... Spokojnie to pierwsza próba - powiedział sobie w duchu

OOC:
start treningu
Powrót do góry Go down
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Pią Maj 10, 2013 4:12 pm

Za pierwszym razem się nie udało, ale to przecież nie musi być koniec nie? Demon powoli wstał otrzepując twarz i ubranie które cudem wytrzymało ostatnie wydarzenia, a trochę tego było.
Ichi wstawszy rozciągnął się, po czym znów się skupił i zaczął gromadzić energię, wciąż słowa Demonicy nie dawały mu spokoju, to nie była jego wina! To wszystko przez saiyajinów! Tak tak jest i tak będzie! Wszystko przez nich! To dlatego ichiro zjadł tych ludzi! To przez nich zabijał tak wielu! To oni byli powodem przez który Ichi stał się taki! Po chwili jednak demon otrząsnął się, miał nauczyć się bukujutsu a nie gadać sam do siebie...
Rozprostował się, rozłożył ręce, przymknął oczy i skoncentrował się. Jego energia powoli krążyła w jego ciele, powolniej niż wcześniej, serce też wolniej biło, musi się uspokoić.
Po chwili skupiona ki została uwolniona a demon zaczął się powolutku unosić. Po chwili otworzył oczy, widział ze latał, wiedział to. Jednak to nie był koniec, jeszcze musiał nauczyć się "manewrów" tak więc poleciał wyżej, po czym zaczął lecieć w dół rozpęczając się. Leciał obecnie w stronę ziemi a gdy już był blisko niej szybko poleciał w górę obracając się, pamiętał większość, szło to mu już gładko ponieważ był skupiony. Po prostu musiał się uspokoić.
Zostało jeszcze jedno do zrobienia. Poleciał jak najwyżej mógł, do samych chmur. A gdy już był wystarczająco wysoko runął po raz kolejny w dół. Leciał i leciał a gdy już był blisko podłoża natychmiastowo zatrzymał się. Taka kontrola też była ważna, i najwyraźniej szło to mu łatwo.
Wylądował, stanął wyprostowany, co by tu teraz porobić...?

OOC:
koniec treningu + Bukujutsu
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1795
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Sob Maj 11, 2013 1:53 pm

Ichiro właśnie wylądował gdy nagle zauważył że coś porusza się z astronomiczną prędkością po niebie. Początkowo było to niewielką kropką na nieboskłonie i można było pomyśleć że to samolot. Wszak ile ich nie lata po tej planecie. Co chwila na niebie można było dojrzeć jakiś. Młody demon mógł zauważyć że coś jest nie tak ponieważ obiekt kierował się w jego stronę i najwyraźniej nabierał prędkości. Po chwili nabrał pewności że to coś leci w dół, a nie utrzymuje poziomu jak inne ludzkie wynalazki latające.

Po około minucie płonący obiekt był już na tyle blisko by można było zobaczyć że to kapsuła. Leciała z astronomiczną prędkością ku ziemi i po chwili przeleciała kilkadziesiąt metrów nad nim.
Następnie słychać było wielki huk i rumor gdy kapsuła zderzyła się z górą w której przebywał przed sekundą mężczyzna. Z jaskini wyleciało pełno kurzu jednakże sama struktura wydawała się nienaruszona. Grzmot był tak wielki że aż musiał zasłonić uszy, a także zasłonić oczy przed kurzem i odłamkami skały które obficie spadały na ziemię. Zastanawiałeś się czy to przypadek.

Po chwili można było dosłyszeć odgłos otwieranego włazu.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Sob Maj 11, 2013 5:36 pm

Ichiro rozmyślał gdzie teraz by mógł polecieć, w końcu trzeba wykorzystać dopiero co nabytą technikę nie?
Niestety jego rozmyślanie przerwało mu coś spadające z nieba. Najpierw pomyślał że to taka machina jaką przed chwilą zniszczył, potem zauważył że leciała w inny sposób, może to meteor? Jeżeli tak to trzeba uważać. Nie było to jednak ani to ani drugie, była to kapsuła kosmiczna, wylądowała idealnie w jaskini, niezły cel możnaby rzec. Wybuch był na tyle silny że Ichi odskoczył zasłaniając uczy i unikając odłamków skał. Widywał już takie kapsuły, były używane przez wiele ras a w tym także przez...
-...Saiyajin!? - powiedział sam do siebie w myślach, było bardzo możliwe że to właśne jeden z rasy małp, oby nie bo demon znów wpadnie w szał...
Ichi powoli i spokojnie potrzedł ulrywając się do o dziwo nie zniszczonej jaskini. Był ostrożny, mógł to być kolejny wróg, a miał on ich bardzo wiele, na szczęście nie wygląda tak jak kiedyś więc nikt go nie pozna, oby...
Ichiro wszedł na palcach do jaskini, był gotowy na szybki odwrót lub na szybką reakcję, mógł się spodziewać wszystkiego. Jedyne co widział to otwierająca się kapsuła...

OOC:
...ktoś ciekawy? Very Happy
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1795
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Nie Maj 12, 2013 10:45 am

Kurz unosił się w całej jaskini praktycznie uniemożliwiając normalne oddychanie. Każdy wdech kończył się kaszlem więc by się nie udusić Ichirio musiał co jakiś czas kaszlnąć. Po chwili jednak kurz opadł i jego oczom ukazała się kapsuła kosmiczna. Właz powoli się otwierał a gdy operacja dobiegła końca na brzegach pojawiły się dłonie.
Ktoś wyskoczył ze środka i stanął na równych nogach.
Po chwili demon go dojrzał. Czarne włosy, ogon, tak to musiał być jeden z tych Saiyanów których tak nienawidził. Chłopak przyjrzał się uważnie i zauważył że kogoś mu przypomina. Tak, wspomnienia rozgorzały i od razu przypomniał sobie walkę z znienawidzoną małpą która praktycznie zniszczyła cały jego byt i posłała w otchłań. Ten osobnik wyglądał prawie identycznie, jednakże różnił się wzrostem oraz drobnymi szczegółami na twarzy.
Nie było jednak sposobu do pomyłki, ten mężczyzna musiał byś spokrewniony z tym który pokonał Ichirio dawno temu. Może brat, syn, kuzyn? To chyba nie było ważne teraz dla demona.
Dostrzegł też że ten osobnik ma na jednym oku jakieś urządzenie. Kliknął kilka razy w nie i po prostu spojrzał na Ichirio który chował się za jedną z kolumn.
- Wyłaź popaprańcu. Albo cię do tego zmuszę. - rzekł głośno. Na razie nie przejawiał objawów agresji.
Jednak czy Ichiro będzie tak ugodowy by porozmawiać zanim stanie się bestią?


OOC.
Wygląd:
http://th09.deviantart.net/fs28/PRE/f/2008/146/a/7/Sodan_the_saiyan_by_siegfried005.jpg


______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Nie Maj 12, 2013 11:37 am

A więc jednak saiyajin... Demon zacisnął pięści i pokazał zaostrzone zęby, na pięści oraz czole pojawiły się żyły, krew mu się gotowała. Stał jednak plecami do saiyajina, nie chciał jeszcze pokazywać swojej drugiej strony. Zaczął cicho acz powoli oddychać aby się uspokoić. Po chwili spokojny już Demon odwrócił się do małpy. Ciężko wyrazić jego zaskoczenie... To ON! Tak samo wyglądał drań który go "zabił" wiele lat temu! Ichi ledwo powstrzymał wybuch złości, musi się kontrolować, nie wiadomo czego chce.
Ale jak to możliwe? To nie może być ten sam saiyajin, to pewnie jego wnuk, prawnuk, to z resztą nie ważne. Ale czemu akurat przyleciał w miejsce w którym akurat był demon? Najwyraźniej to przeznaczenie, ta rodzina jest przeznaczeniem Ichira...
Demon zauważył także urządzenie na uchu małpy, to dzięki niemu tak łatwo znalazł Ichiego? Do tego czego może saiyajin szukać na ziemi? Może warto zapytać?
- Co saiyajin robi na tej planecie? - Po co udawać ze nie wie kim jest? Wystarczyło że go jeszcze nie zaatakował, wciąż pamiętał słowa rudowłosej, nie będzie taki jak oni! Dlatego się kontrolował. Stał spokojnie czekając na odpowiedź.

Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1795
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Nie Maj 12, 2013 5:05 pm

- Hmm Power Level się zgadza. - uśmiechnął się szerzej. był to naprawdę złowieszczy uśmiech.- Co za przypadek że na planecie na której zlecili mi misję spotykam wroga którego kiedyś pokonał mój ojciec. Możesz nie pamiętać ale opowiadał mi o tobie. Wiele lat temu podobno toczyliście bój i zostałeś pokonany. Niedawno leciał koło Ziemi i wykrył twoją aurę. Jako że ja miałem właśnie zlecenie na tej planecie wysłał mi wiadomość bym to sprawdził i jeśli będę wstanie, zlikwidować go. To ma być dla mnie test. Więc gadaj kim jesteś, albo wyduszę to z ciebie siłą. Nie wyglądasz jak opisywał cię ojciec.

Na tym zakończył wywód i uśmiechnął się szerzej. Nie spuszczał oka z demona, ale i nie wykazywał agresji. Wydawał się pewny siebie. Wszystko zależało teraz najwyraźniej od słów demona. Miał potwierdzić tożsamość demona, jednakże widać nie był pewny.

Wygląd ichiro zmienił się bowiem po przybyciu na te planetę. Możliwe iż małpi wojownik grzał się do walki jednakże nie chciał się prać z byle kim.
Widać miał lepsze rzeczy do roboty. Czy jednak demon okłamie go i przepuści okazję by spróbować zabić syna tego który go tak sponiewierał wiele lat temu?

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Nie Maj 12, 2013 5:41 pm

A więc szukał go? Do tego wiedział że to on? Do tego jeszcze traktował go jako test!? Tego było za wiele... Demon był zwyczajnie wściekły jak cholera, i powinien taki być od początku, w końcu miał okazję na zemstę, zabić synka tatusia, lepiej być nie może.
- Tak to ja, i dzięki za to że się zjawiłeś, oszczędziłeś mi trudu, zmasakruję tą twoją głupią mordę, wyrwę sercę po czym zaniosę tatusiowi który będzie następny.
Nie obchodziło go już czy jest jakaś inna opcja, miał dość kontrolowania się, wystarczy już tego. Taka okazja może się już nie powtórzyć, oraz może też znaleźć jakiś trop na temat tamtego gnoja, będzie ciekawie.
Demon wzleciał powoli w powietrze, jakby spokojnie. Po chwili odbił się od kolumny i jak najszybciej poleciał w stronę saiyajina którego tak nienawidził. Wykonał szybkie kopnięcie w podbródek, po czym zrobił obrót i kolejne kopnięcie w policzek. Następnie wylądował, napiął mięśnie i uderzył z całych sił w splot słoneczny kosmity. Musiało boleć, a Ichi uśmiechał się przy tym wszystkim szyderczo, nic nie sprawiało mu większej radości niż bicie przedstawiciela tej rasy.
Po tej serii ciosów odbił się znów od ziemi, tym razem jak najdalej od przeciwnika, trzymał gardę, teraz on będzie nacierał, trzeba się przygotować.

OOC:
potężny 83 dmg
its time for revenge! Very Happy
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1795
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Pon Maj 13, 2013 12:45 pm

Po słowach demona Saiyan uniósł brew zdziwiony że mężczyzna tak łatwo się przyznał. Najwyraźniej myślał że przeciwnik będzie kłamał i nie przyznawał się. Nie mógł przecież wiedzieć że scouter bada poziom mocy jednostki. Najwyraźniej demon miał ognisty temperament i miał ochotę na krew małpy.
Najwyraźniej trzeźwe myślenie nie było najmocniejszą stroną Ichiro, walka z ojcem tego młodzieńca była wiele lat temu i możliwe iż ten jest tak samo silny. No ale uznał że jeśli nie sprawdzi to się nie dowie.
Demon wystrzelił jak torpeda w stronę przeciwnika, a temu uśmiech się poszerzył widząc jak ten leci z rządzą mordu w oczach. Gdy ten był wystarczająco blisko by nie móc zmienić toru lotu przeciwnik po prostu usunął mu się z trasy.
Demoniczny chłopak jak meteor przemknął obok i wbił się w ścianę jaskini.
- Aha, jestem Beyan. Wybacz że nie pobawię się na razie z tobą, ale mam priorytety. Bądź grzeczny i poczekaj tutaj aż wrócę dobrze? - po tych słowach zaczął iść w stronę wyjścia nie patrząc na przeciwnika.
Czy młody demon pozwoli mu na takie upokorzenie?

OOC:
Na przyszłość, jeśli nie robić żadnych czynności pewnych takich jak blok, kontratak, unik to pisz "stara się trafić go w szczękę" " stara się go kopnąć" . Jak widać na załączonym przykładzie przeciwnik może zareagować na twój atak.
Unik
Obrażenia od zderzenia z ścianą: 15.
Staty przeciwnika
Siła: 60
Szybkość: 67
Wytrzymałość: 30
Energia: 40

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Zerb

avatar

Liczba postów : 134
Data rejestracji : 01/04/2013


SCOUTER
HP:
795/795  (795/795)
Ki:
825/825  (825/825)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Pon Maj 13, 2013 9:56 pm

A więc jednak, saiyajin był silny, wystarczająco silny aby uniknąć ataku Ichira. Ale to nie był koniec, to że zrobił jeden unik wcale nie ugasi żaru jaki jest wewnątrz demona, i ten żar właśnie z siebie wypuści.
Szybko wydostał się ze skały, zaczął od rąk i ramion, następnie głowa i nogi i proszę. Dowiedział się także imienia saiyajina, ale to go nie obchodziło, i tak go zabije, nie ważne co, w końcu miał nadal asa w rękawie.
- Nigdzie nie idziesz gnoju... - dookoła niego pojawiła się czerwona poświata. Otworzył lekko usta a gdyby saiyajin się dobrze przyjrzał to mógłby zauważyć lekkie czerwone światełko wydobywające się z gardła demona. Następnie Ichiro otworzył szerzej usta i wtedy możnabyło już zdecydowanie zobaczyć ki blasta w jego ustach. Po czym szczęka demona rozszeżyła się nadnaturalnie szeroko, a razem z nią kula energii. W jednej chwili kula wystrzeliła w stronę saiyajina. I buuum wejście do jaskini było zniszczone, Ichi nie liczył na to że saiyajin był martwy, bo to oczywiste że atak na takim poziomie go nie zabije, ale miał nadzieję że chociaż go zranił.
Po tym ataku Ichi zaczął odzyskiwać zdrowe myślenie, saiyajin mówił o jakiś priorytetach, co to mogło być?
- Niby co jest twoim priorytetem co małpo? Chyba nie zostawisz mnie tutaj samego? Skoro już przylazłeś to daj się zabić a nie uciekasz, choć może to u was małp jest normalne... Kto wie.- Chciał rozzłościć przeciwnika, dobrze wiedział że wściekły przeciwnik to nierozsądny przeciwnik, a nikt nie wściekał się lepiej niż saiyajine, to wiedział napewno.

OOC:
sorry ale jestem przyzwyczajony pisać jak piszę Razz co najwyżej mogę nie pisać czy trafił czy nie trafił ^^

mouth wave - 52 dmg
- 70 ki
moje hp w scouterze
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1795
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   Wto Maj 14, 2013 3:36 pm

Przeciwnik był odwrócony do demona tyłem więc nie mógł zobaczyć ataku do czasu gdy nie było już za późno. Pocisk został wystrzelony z buzi demona i pomknął szybko w stronę wojownika. Gdy dojrzał poświatę odwrócił się szybko i złapał kulę obiema rękoma starając się ją odepchnąć. Pot zaczął spływać mu po czole, jednakże energia okazała się silniejsza i po chwili saiyan został wypchnięty z hukiem z jaskini. Wybuch był jednak na skraju jaskini i rzeczywiście wejście zaczęło się zawalać.
Nie wszystko poszło jednakże po myśli demona, wejście się zawaliło i uwięziło go w środku. Po chwili rozległy się kolejne odgłosy wybuchów i góra zaczęła drżeć, a kawałki skał odpadać od sklepienia. Ogólnie cała jaskinia zaczęła się zawalać. Widać wkurzony mężczyzna chciał zakopać młodego żywcem.
Coraz większe kawałki zaczęły się sypać. Jedno jest pewne, nie ważne jak silny jest demon mentalnie, ciało człowieka jest dalej ciałem człowieka.

OOC:
Staty przeciwnika
Siła: 60
Szybkość: 67
Wytrzymałość: 30
Energia: 40
HP: 398/450
KI: 440/500
Technika "?" do burzenia góry. - 60KI



______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia za wodospadem   

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia za wodospadem
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Jaskinia czaszki
» Jaskinia Dwojga Lwiątek

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Pozostałe miejsca na Ziemi-
Skocz do: