Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Burdel "Małpi Gaj" [NEW]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 904
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Sob Cze 02, 2012 3:40 pm



Każdy sayan może po misji przejść się do tego miejsca i wypocząć. Są tu dziewczyny z różnych zakątków galaktyki, nie tylko małpiatki, ale też całkiem inne gatunki znacznie bardziej urodziwe.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Wto Lis 20, 2012 8:41 pm

Wysłany do burdelu z misją, Saiyan zdołał w dość szybkim tempie dotrzeć do celu. Przed wejściem zauważył wielki różowo-podobny napis, który informował o tym, jak nazywa się budynek. Niemniej jednak zignorował to i natychmiast wszedł do środka. Już na samym początku mocno oczarowało go kolorystyczne wnętrze, jak i pełno wszelakich pracownic, które zadowalały swoich klientów. Były też również tam piętra, na których można było pofiglować. Blade, pewnie zdołał się tego domyśleć po odgłosach typu "Oh, Ah", które wydawały tylko bardzo podniecone panie. Młody Saiyan by pewnie skorzystał z oferty, gdyby nie to, że miał misję do wykonania. Gdzieś tutaj znajdują się osobniki jego pokroju, którzy postanowili po bzykać zamiast pracować. Dlatego też podszedł do recepcji, przy której nie było nikogo prócz pół nagiej kosmitki, która leżała sobie na biurku mocno i rytmicznie oddychając. Miała różowe włosy, dziwny ubiór i bardzo namiętne spojrzenie. Wydawało się, że coś się jej dzieje, gdyby nie to, że w momencie podejścia bliżej Saiyana chwyciła go dłonią za krocze, lekko ściskając. Ściskała przez chwilę, ale coś jej wydawało być nie tak. Jakoś nie czuła tam tych "twardości". Z obojętną miną puściła trzymane spodnie i bardzo szybko oplotła się nogami wokół Blade, jednocześnie przyciągając go lekko do siebie. Posmyrała go delikatnie po klatce piersiowej, kierując się wprost na usta, na których się zatrzymała. Spojrzała mu w twarz i rzekła cichutko.
- Szukasz informacji? Z taką sajgonką, jaką posiadasz w spodniach może być trudno... No chyba, że masz jakiś sposób, żeby zadowolić kogoś tak dzikiego jak ja. - Odparła, w pewnym momencie przybliżając swoje usta blisko ust Saiyana. Tak też wyczekała na moment, w którym powolutku rozplotła nóżki, dotykając ponownie klatki piersiowej Blade, ale tym razem ze skutkiem przesłania potężnych wyładowań, które odrzuciły go na jeden z opuszczonych stolików. Saiyan mocno uderzył o ziemie, czując porządny ból. Uparta dziewczyna nie miała czym oddychać, więc musiała jakoś pozbyć się podnieconego natręta.
- Uznaj, że dostałeś kopa od szefowej tego miejsca. Gdy znajdziesz jakiś sposób, żeby mnie zadowolić, to może wyjawię ci informację na temat pobytu twoich koleżków. - Rzekła uśmiechając się niewinnie, i merdając ogonkiem, który najwidoczniej skrywała pod swoim kostiumem.

OOC:
 
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Wto Lis 20, 2012 9:29 pm

Widok potłuczonego ciała tak podniecił szefową tego miejsca, że aż zaczęła oblizywać języczkiem swoje delikatne wargi. Troszeczkę ślinki pociekło jej na biust, który od razu został wypatrzony przez każdego obecnego mężczyznę. Dziewczyna najwidoczniej niezbyt przejęła się słowami Blade'a, który chyba nie miał ani odrobinę racji w tym co mówił. Idealnym przykładem był namiętny gest różowej, który skierowała do najbliższego kosmity. Ten natychmiast podszedł, padając jej prosto do stóp, które chciał całować, ale jej energia wgniotła natręta w twarde podłoże.
- Wystarczy jedno moje słowo, a każdy tutaj obecny Saiyan, Memorian czy inny rasowy gość natychmiast padnie mi do stóp. Jestem tutaj boginią, która jak chce, to może nawet wsadzić kołka w dupę komuś takiemu jak ty i nie będzie z twojej strony żadnych sprzeciwów... - Rzekła, merdając intensywniej swoim ogonkiem i kontynuując dialog, który prowadziła z Saiyanem. - Mam nadzieję, że ten mały przykładzik, który ci zademonstrowałam cię przekonał, że się myliłeś i teraz będziesz ładnie błagał o drugą szansę. - Skończyła przemowę, przekładając lewe kolanko na prawe i ukazując choć odrobinkę tego, co miała pod spódniczką... Bo kto powiedział, że cały ten dziwny kostium zakrywał jej wszystkie walory? Dziewczyna była tak podniecona, widząc nikłe starania Saiyana, że aż wzięła swoje dwa paluszki do ust i leciutko umieściła je w rowku, który był dobrze widoczny na jej klatce piersiowej. No i poczęła robić sobie dobrze.
- Mmm, ale przyjemnie, mmm... OH. - Skomentowała, to co właśnie zrobiła, a na te odgłosy zareagowali ponownie wszyscy mężczyźni, którzy zapomnieli o tym, że już mają swoje panie do zabawy i prosili niebiosa o to, aby szefowa pokazała im znacznie więcej figlów.

OOC:
 
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Wto Lis 20, 2012 10:48 pm

Strasznie odważny wydawał się być Saiyan, który mimo, że oberwał boleśnie od różowej, to jeszcze potrafił jej odszczekiwać. Z jednej strony to było nie do przyjęcia, ale jakoś to kręciło młodą dziewczynę. Za każdym razem oblizywała sobie swoje delikatne usteczka, potęgując tylko wzrost hormonów u wszystkich mężczyzn w pomieszczeniu. Ich sprzęty od razu zaczęły intensywnie szaleć, lecz tylko u jednego nie zaobserwowała podobnego zjawiska.
- Odwracasz się, nie spoglądasz na moje piękno i ty nazywasz się Saiyanem? Gdybyś wiedział, co teraz wyrabiają twoi koledzy, Ah... To takie podniecające, gdy się o tym wspomni... - Odrzekła, zaobserwowawszy zachowanie Saiyana, po którym delikatnie zaczęła smyrać swój rowek na klatce piersiowej. Jednakże sama ślina tutaj nie dawała zbytniego efektu. Postanowiła wyjąc sobie z szuflady biurka kremik, który położyła na blacie i delikatnie zaczęła rozpinać swoją bluzeczkę. Strój powolutku zaczął zsuwać się z jej ramion, lecz tylko do połowy. Jeszcze nie nakręciła się zbytnio, żeby pokazywać tym wszystkim erotomanom swoje piękno. Wzięła dłonią buteleczkę, którą otworzyła delikatnie, rozlewając na swoją klatkę piersiową jej zawartość. Zamknęła ogonkiem wieczko, odkładając opakowanie i smarując delikatnie wszystkie możliwe miejsca, łącznie z umieszczaniem całej dłoni w już widocznym rowie. Kontynuując swoje pieszczoty zamknęła powieki, leciutko opuszczając kolano i podnosząc spódniczkę nieco do góry. Ale tylko na chwilkę, więc ci co byli wystarczająco szybcy, to mogli zobaczyć jaki kolor mają majteczki szefowej. Gdy już wsmarowała sobie wszystko, co miała na dłoni, to oparła się leciutko łokciami o blat, aby promienie wpadające przez okno mogły ją oświetlać.
- Mmm, jak cudownie się teraz czuję... - Odparła, wcierając sobie resztki kremiku z dłoni i spoglądając kątem oka na Saiyana. - Lubię agresywnych mężczyzn, szczególnie wtedy, kiedy spuszczam im porządny wpierdol. Mówisz też, że moje walory cię nie podniecają, ponieważ jesteś jesteś za młody? Chyba dlatego nie potrafiłam nic wyczuć, gdy dotknęłam twojego kroczka, mmm... Czyżby wszyscy Saiyanie mieli taką sajgonkę, jak ty? - Rzekła, pewnie szydząc z Saiyana, któremu chyba niebawem puszczą nerwy. Taka zniewaga dla rasy, z której pochodził wymagała rozlewu krwi, lecz czy Blade odważy się podnieść na różową rękę?
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Sro Lis 21, 2012 3:02 pm

Słowa Saiyana dalej nie ruszały ostrej dziewczyny, która w czasie jego przemowy i bluźnierstw robiła sobie dobrze. Kremik, który wtarła sobie w ciałko zaczął powoli zanikać, ale efekt był doskonale widoczny. Promienie tak ładnie oświetliły jej widoczne miejsca, że aż te powoli zaczęły ciemnieć, tworząc z niej piękną i zarazem opaloną kosmitkę.
- Mmm, Ohh... - Takież również dźwięki wydawała napalona szefowa, która nie mogła się powstrzymać i powolutku sięgnęła swoją delikatną dłonią pod spódniczkę, smyrając się w tym miejscu. Za każdym razem wydawała podobne odgłosy, po których Saiyan mógł stwierdzić, że coś sprośnego robi dziewczyna. Oczy może miał zamknięte, ale słuch nie był niczym zablokowany. Wystarczyło, że posłuchał chwilę tych pięknych odgłosów, żeby od razu wyobrazić sobie coś miłego.
- Stanął ci w końcu, czy nadal pusto? - Zapytała, zatrzymawszy swoje pieszczoty i spoglądając na krocze wojownika. Niestety nie mogła dostrzec żadnych fałd, górek, które najczęściej zostawia bestia, gdy próbuje wydostać się z klatki. Trochę ją to zaniepokoiło.
- Pusto, pusto i jeszcze raz pusto. Jak to możliwe, że każdemu tutaj obecnemu facetowi widać przynajmniej odrobinę, a u ciebie zero? Stosujesz jakąś taktykę, czy może jesteś transem? - Zaczęła go wypytać, poprawiając sobie lekko prawego "cycka", ponieważ sutek jakoś niemiło się ustawił w staniku. I gdy wykonywała tą czynność, to w pewnym momencie ją oświeciło. - Ooo! Skoro nie masz tam nic, to znaczy, że jesteś kobietą w męskich ciuchach! Byłabyś zainteresowana może pracą w agencji? Wciąż mamy jeszcze wolne miejsca, jak i również szereg oczekujących na seks klientów. - Odparła, śmiejąc się lekko pod nosem, ponieważ chyba ponownie spróbowała urazić dumę nie lubiącego rozlewu krwi, Saiyana.

OOC:
 
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Sro Lis 21, 2012 4:55 pm

Dziewczyna była trochę zawiedziona tym, że jej seksapil nie zdołał oczarować dziwnego Saiyana. A dziwny jest, ponieważ od zawsze potrafiła rozpalić nawet najbardziej drętwego kosmitę, który po zobaczeniu tego wszystkiego, co mu mogła i co mu zaprezentowała potrafił uznać ją, jako boginię seksu. Dlatego też różowa samym pstryknięciem palca mogła przywołać każdego obecnego tutaj mężczyznę. Przykładem zresztą było to, kiedy zbeształa jednego lamusa próbującego wycałować jej piękne stópki. Ale najwidoczniej Blade do takich typków nie należał.
- Jesteś interesującym przypadkiem mężczyzny, któremu najwidoczniej moje cudowne piękno się nie podoba. Więc cóż mam zatem uczynić? Powiedzieć ci, gdzie znajdują się twoi koledzy, czy może tego nie zrobić? - Rzekła, merdając intensywniej ogonkiem i obserwując poczynania Saiyana. - Nieee.... Nie byłoby zabawy, gdybyś dostał od razu odpowiedź. Mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę, z której powinieneś być zadowolony... Mei! - Wykrzyczała głośno, a w pewnym momencie zza blatu wyszedł piękny mężczyzna, ubrany w różowo-biały strój i w długich obcasach. Przeskoczył nad biurkiem, wypinając szeroko swoją pupę, którą skierował w stronę stojącego Blade'a.
- Mua! Jaki on śliczny, mmm... - Stwierdził(a?), robiąc kroczek do przodu i w pewnym momencie znikając, jakby w ogóle jej tutaj nie było. Saiyan trochę się zastanawiał, co się stało z tą piękną dziewczyną, gdy po chwili poczuł, jak coś go dotyka w krocze. Gdy się odwrócił, to dostrzegł różowego transwestytę, który smyrał go delikatnie, całując przy okazji jego szyję.
- Jesteś taki słodki, że aż mam ochotę cię schrupać... - Rzekł(a?), emanując dużą ilością energii, którą przesłał prosto na ciało Saiyana. Moc pracownika lokalu tak mocno go poraziła, że ten od razu padł na ziemię i nie mógł się ruszyć. Wygląda na to, że musi teraz znosić wszystko, co mu zrobi ten naturalnych kształtów mężczyzna.
- Baw się z nim do czasu, w którym przemyśli swoje postępowanie i uzna mnie za najpiękniejszą kobietę na całym świecie... - Odparła szefowa, przy okazji ciesząc się przykrościami, które niedługo spotkają Blade'a. W tym samym czasie, Mei tylko pokiwał głową, łapiąc za tyłek Saiyana i powoli zsuwając z niego spodnie, aby dobrać się do słodkości(?). Lecz co zrobi teraz Blade? Czy postanowi uznać wyższość szefowej, czy dalej będzie się sprzeciwiał?

OOC:
 
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Sro Lis 21, 2012 7:42 pm

Młody Saiyan był w bardzo nieciekawej sytuacji. Nie dość, że ma całe ciało sparaliżowane i przez to nie może się poruszać, to jeszcze różowy piękniś dobiera się do jego tyłka. Trans był tak mocno podniecony, że aż powoli zaczął smyrać Blade'a po rowie, szyderczo się przy tym uśmiechając. Chłopak choć chciał, to nie mógł nic zrobić. Mógł tylko co najwyżej przeklinać niebiosa, że kazano mu przybyć do tego miejsca, lub spróbować się ponieść zabawie. W tym samym czasie burdel zaczął powoli się rozkręcać. Wszyscy mężczyźni zostali oczarowani pięknem różowej tak mocno, że aż zostawili swoje chwilowe własności i padli na kolana przed swoją panią. Ona zaś ignorowała ich wszystkich i tylko spoglądała na to, co Mei'a wyrabia z Blade'em. Te namiętne ściskanie pośladów, grzebanie blisko rowa chłopaka tak mocno ją podniecały, że aż zaczęła nerwowo zagryzać wargi, leciutko gładząc dłonią odkryte uda. Taka czynność sprawiała jej rozkosz, co było również dla wszystkich zgromadzonych mężczyzn uciechą, ponieważ choć nie mogli się do niej zbliżyć, to przynajmniej mogli sobie popatrzeć.
- Dalej...mhmm... Rób mu tak dalej, Mei'a... Oh, ss.. - Mówiła, obserwując bacznie poczynania tej całej dwójki. W tym samym czasie piękna skierowała języczek w stronę rowka, który zaczęła intensywnie lizać. Saiyan może był sparaliżowany, ale na pewno odczuwał każdy ruch, każdą ślinkę, którą pozostawiała przemalowana dziewczyna. Rozkosz trwała kilka minut, ponieważ w pewnym momencie trans postanowił przestać i dokładnie przyjrzeć się przepoconej twarzy Blade'a. Delikatnie położył na niej swoją dłoń i leciutko zaczął go tam smyrać, przy okazji próbując mu wsadzić palca wskazującego do ust.
- Possij go troszkę, proszę... - Rzekł, próbując wkładać głębiej, ale Saiyan coś zaczął próbować gryźć tego palca, przez co musiał go wyjąć. Troszeczkę się zdenerwował, ale też i bardzo podniecił, bowiem tego samego palca po chwili wsadził prosto w RÓW Blade'a. Ojojo... To chyba nie jest naprawdę szczęśliwy dzień dla Saiyana, który widać nadal postanowił stać przy swoim.

OOC:
 
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Sro Lis 21, 2012 10:07 pm

Saiyan mimo upokorzenia jakiego doznał, nie chciał za wszelką cenę odpuścić i twardo dążył do swojego. Jego zachowanie zaczęło różową szefową powoli intrygować. Z zniesmaczoną miną przestała robić sobie dobrze i spojrzała na leżącego Blade'a. Mimo iż Mei wsadził mu palca w rów, to dalej nie chciał się jej poddać. Cóż ma zatem zrobić, żeby mogła w końcu wygrać? Saiyan zaproponował, żeby go czymś zmusić, ale co będzie wystarczającą dla niego karą? Te pytania zadawała sobie, kierując swój wzrok na podłoże i rozmyślając przez krótką chwilkę. I tak też trwała bezczynnie do czasu, w którym zaczęła słyszeć jakiś głośny tupot dochodzący z góry. Ktoś widać zdenerwował się hałasem jaki powstał na dole i postanowił coś z tym zrobić. Już po chwili wszyscy obecni mogli dostrzec, jak z górnego piętra zeszła pewna krąglutka, czarnowłosa Saiyan'ka, która nie miała chyba dobrych zamiarów. Spojrzała na leżącego Saiyana, jak i również Transa, który się na nim uwalił. Paskudnie to wyglądało, dlatego podeszła bliżej i chwyciła pięknego mężczyznę za gardło, wyrzucając go z lokalu. Było słychać kilka wrzasków, gdy potwory na pustyni postanowiły go sobie zjeść. Odblokowała też palcem paraliż, który blokował Blade'a.
- Musiałeś przeżyć naprawdę ciężkie chwile... - Rzekła, chwytając chłopaka za kostium i przysuwając jego twarz bliżej swojej. Musiała przyjrzeć się jego facjacie, aby ją dobrze zapamiętać, kiedy przyjdzie jej składać raport w akademii. -... I pewnie myślisz, że to już koniec, hmm? GÓWNO PRAWDA! - Odparła, tworząc potężną aurę, która wręcz wgniatała w ziemię. Bez jakichkolwiek skrupułów puściła jego strój, jednocześnie waląc mu z lewego kolanka prosto w brzuch i zakończając prawym prostym prosto w twarz. Saiyan nie spodziewał się czegoś takiego i błyskawicznie odleciał do tyłu, waląc prosto w ścianę. Pierwsze strużki krwi pociekły mu z ust, a zdenerwowana Saiyan'ka podeszła do szefowej tego miejsca, opierając się na blacie. Chciała dowiedzieć się, co tutaj się wydarzyło, ale kosmitka jak zwykle stawiała sprawę jasno.
- Weź mu proszę obij facjatę, Koumei bo nie chce uznać mojego piękna. W zamian za okazaną pomoc będziesz mogła wypożyczać sobie za darmo najlepsze pracownice jakie są w moim lokalu... - Saiyan'ka dość krótko przemyślała sprawę i kiwnęła głową na wznak, że oczywiście przyjmuje ofertę. Nie czekając od razu skierowała się w stronę Blade'a, który zdołał w tym czasie podnieść z ziemi swoje lekko pogruchotane ciało.
- Pierwsze słyszę, żeby do Akademii trafiały takie ścierwa. Mogę wiedzieć, czego tutaj szukasz za nim obiję ci facjatę? - Zapytała, mierząc go wzrokiem i na razie czekając na jego reakcję.

Koumei:
 
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Czw Lis 22, 2012 10:28 pm

Koumei wysłuchała wersji Saiyana, prychając tylko lekko pod nosem. Kto by pomyślał, że stary wyga postanowi wysłać takiego miernotę do tego miejsca. Tutaj z reguły dzieją się same okropne rzeczy. Zresztą Blade już musiał się przekonać, gdy Mei go atakował od tyłu.
- Myślisz, że tak naprawdę jestem bardzo przyjazną osóbką? - Zadała proste pytanie, znikając i pojawiając się tuż przed stojącym Saiyanem. Nim ten zdążył zareagować, to już po chwili czuł mocny nacisk na swoje rozruszane żebra. Sprawcą była oczywiście Koumei, która przywaliła z całej siły z pięści i zaserwowała kadetowi jeszcze więcej takich razów. Minęła minuta twardego ataku, to przestała, łapiąc go za szyję i strzelając mu mela na twarz.
- Chyba ostatnio nikt ci ostro nie wpierdolił, bo jakoś zapomniałeś, jak tak naprawdę się zwraca do znacznie wyższych rangą Saiyan. Kara będzie bolesna, ale jako, że mam dobry humor, to dam ci wybór. - Odparła, rzucając kadetem w ścianę i przyjmując bardziej bojową pozę. - Jeśli chcesz przeżyć i wykonać zadanie, to pokaż mi czego nauczył cię ten ten idiota, trener. -

Koumei:
 
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Pią Lis 23, 2012 2:04 pm

Koumei mocno zadziwiła determinacja chłopaka, który w końcu pobudził w sobie tą chęć do walki. Spokojnie przyjmowała na siebie ciosy, aby poznać dokładnie jego siłę. Ataki miał zróżnicowane, ale jakoś taktyka była robiona na dziko. Po prostu Saiyan wbiegał na swojego przeciwnika i walił w niego gradem ciosów.
Dziewczyna wbiła głową w podłoże i przez jakiś czas trwała w tej pozycji. Mijały sekundy, minuty, a większość zaczynała się już powoli o nią martwić, gdy po chwili Koumei, rozbłysnęła potężną aurą, dzięki której wydostała się z dziury i spokojnie wylądowała przed Blade'm.
- Ty mnie ostrzegasz? - Zapytała, przecierając zakrwawione wargi i śmiejąc się w najlepsze. - Buahhah!!!!! Nie dość, że nie potrafisz stworzyć odpowiedniej taktyki, to jeszcze walisz pięściami na oślep. Gdybym nie chciała poznać jaką siłą dysponujesz, to bym mogła jednym, prostym odskokiem uniknąć. - Wydukała, uśmiechając się szyderczo i wystrzelając jak z procy w kierunku kadeta, w którego się wbiła masywnie. Pierwszy cios w brzuch, a później grad ciosów w te same zakrwawione miejsca. Blade czuł wyraźny ból, który na pewno zapamięta. Niestety ataku nie jest to koniec. Dziewczyna tak się rozkręciła, że aż wyskoczyła do góry waląc z kolanka w szczękę kadeta i wybijając go nogą do tyłu. Gdy Saiyan zaczął się oddalać, to ta ponownie wystartowała w jego kierunku, podcinając go i zakończając atak efektownym łokciem, który wbiła mu prosto w splot słoneczny. Blade uderzył mocno w podłoże, próbując w jakiś sposób złapać oddech, ale na razie będzie to trudne...
- Waruj kundlu, hahahah!!! - Odparła oddalona o kilka metrów.

Koumei:
 
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Pią Lis 23, 2012 10:59 pm

Chłopak zdecydowanie zbyt brutalnie potraktował Saiyankę, która mimo iż jest przyzwyczajona do takich ciosów, to jakoś zaczęła powoli odczuwać efekty wszystkich jego szarż. Wbita masywnie w ścianę zrobiła w niej wgniecenie, nie mogąc przez dłuższy się wydostać. Właścicielka lokalu zaczęła się powoli martwić, ponieważ szkody wydawały się być zbyt ogromne. Tym razem już nie odczuwała podniecenia, tylko strach związany z kosztami naprawy. No, ale nie chciała jeszcze ingerować w to całe zamieszanie. Nadal chciała, żeby kadet jeszcze trochę pocierpiał. Tylko, że pierw Komuei musiała się jakoś wydostać ze ściany, a to było troszeczkę trudne. Ciało Saiyanki zaczęło gwałtownie się poruszać na boki, aż w końcu udało jej się wyjść, lądując przy okazji na lekko zniszczonym podłożu.
- Mmm, trochę kark zaczyna mi strzelać... - Stwierdziła, masując się dłonią lekko bolące miejsce, przy okazji próbując się przynajmniej na chwilę zrelaksować. - Jestem pod wrażeniem, że taki śmieć potrafił rozbudzić w sobie choć odrobinę tej energii. Nie myśl jednak, że to ci w czymkolwiek zdoła pomóc. Wiedz, że siła, którą teraz ci prezentuje jest dopiero na minimalnym poziomie... - Wydukała, plując krwią na podłoże i ruszając w kierunku Blade'a. Saiyanka robiła to tak zwinnie, że nawet kadet nie potrafił dostrzec, kiedy i gdzie przeciwniczka postanowi go zaatakować. I tu miał cholerny problem, ponieważ już czuł jak jej noga zaczęła przewiercać jego krocze, co z pewnością przyprawiało o ból głowy. Saiyanka nie oszczędziła jąder kadeta i zaczęła nawalać z kolanka cały w jedno i to samo miejsce. I robiła do czasu, w którym jej się znudziło, i w którym zakończyła atak wybijając pięścią Blade'a w powietrze i waląc w niego złączonymi dłońmi prosto w brzuch. Ten atak posłał kadeta prosto w podłożę, z którego ciężko mu się było podnieść.
- Wygląda na to, że gówno się nauczyłeś z tej akademii. Czyżby trener naprawdę tak chujowo was uczył? Rzygać się chce. - Rzekła, lądowawszy wcześniej na podłożu i strzelając melem pogardy na ziemię.

Koumei:
 
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Nie Lis 25, 2012 5:57 pm

Seria ciosów kadeta była naprawdę imponująca dla Saiyanki, która szczególnie teraz nie chciała unikać. Miała w głębi duszy nadzieję, że ten pokaże coś więcej, ale ostatecznie się przeliczyła. Chłopak szarżował, bił po pochwie, plaskiem po twarzy ją walił, ale ta nic sobie z tego nie robiła. Widać, że była cholernie odporna na ból, co mogło tylko świadczyć o treningu jaki przeżyła. No i długoletnich zmagań przy osiąganiu zupełnie nowych mocy...
- Jesteś agresywny, co mogłoby mi się podobać, gdyby nie to, że jestem lesbijką.... - Stwierdziła, oblizując krew z warg, którą po chwili wypluła sobie pod nogi. Gdy mel leciał w kierunku podłoża, to nagle coś zaczęło się dziać. Jakieś zawirowania energii zaczęły powstawać wokół dziewczyny, której wygląd zaczął się zmieniać na bardziej żółtawy. Widoczny kaloryfer na jej brzuszku zaczął się powiększać, a ona sama nabierała prawdziwej krzepy. Wygląda na to, że skrywała znacznie więcej niż kadet mógł sobie wyobrażać. Po zaledwie jednej minucie, Blade mógł zobaczyć odmienioną Koumei.
- A byłeś taki pewny zwycięstwa. Mówiłeś, że obijesz mi mordę, wyzywałeś od szmat, ale jak widzisz rolę się odwróciły... - Rzekła podekscytowana, znikając i wgniatając się potężnie w cielsko kadeta, który zaczął czuć od środka, jak jego kości zaczęły się łamać. Dziewczyna nie miała zamiaru odpuścić, dlatego też wykonała serię potężnych ciosów, raniąc boleśnie całe cało, łącznie z kroczek i głową kadeta. Zmasowany atak doszczętnie pogruchotał kadeta, który cudem zdołał przeżyć. Niestety wyglądał teraz jak wrak człowieka i nawet nie mógł się już ruszyć. Po wszystkim dziewczyna powróciła do swojego dawnego wyglądu, łapiąc przeciwnika za włosy i unosząc do góry, aby mogła mu spojrzeć w twarz.
- Kto by pomyślał, że takie ścierwo spróbuje mi stawić czoła. Niestety byłeś zbyt słaby, nawet po osiągnięciu tej głupiej aury... - Rzekła, waląc go po policzku, żeby się otrząsnął. - Mówisz, że miałeś tutaj sprowadzić kilku kadetów? Można uznać, że miałeś mnie sprowadzić tylko mnie. Ten idiota wysyłał za każdym razem innego cwela, który niestety marnie kończył w walce ze mną. Ale tobie uda się wykonać zadanie. - Rzekła, rzucając wrakiem o ziemie i pisząc na prędko list, który wsadziła kadetowi do tyłka. Chwilę później znów złapała kadeta, którym rzuciła tak mocno, że poleciał w stronę akademii.
Natomiast burdel został zamknięty z powodu remontu....

OOC:
 
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
The author of this message was banned from the forum - See the message
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   Sro Gru 12, 2012 10:55 pm

Minęło kilka tygodni zanim ekipa remontująca zniszczony budynek, wzięła się w końcu do roboty. Choć ciężko było im się zebrać do pracy, to gdy już zaczęli, to migiem skończyli. Najbardziej zadowoloną osobą była oczywiście szefowa, która nie mogła się doczekać ponownego otwarcia. Musiała zarobić, a wiedziała, że oczekujących klientów będzie bardzo dużo. Co za tym idzie, że stracone dochody z tych tygodni się wyrównają w przeciągu kilku dni. Uśmiechnięta, bowiem będzie od teraz mogła ponownie wkroczyć do swojego królestwa. Nie spodziewała się jednak, że ktoś zechce ją odwiedzić w tym magicznym miejscu. Pewien Saiyan kierował się w stronę burdelu, nie zważając na to, że może tutaj nie być zbyt dobrze ugoszczony. Wszyscy pamiętali, co ostatnio przez niego się stało. Choć sprawcą zniszczeń była Koumei, to przecież Blade ją do tego sprowokował, prawda? Gdyby od razu się pokłonił szefowej, to nie było żadnej afery. No, ale Saiyan postanowił trzymać na swoim i tak też to wszystko się potoczyło. Bez żadnych skrupułów wkroczył do burdelu, zastając dziesiątki wygłodniałych mężczyzn, którym aż nad to brakowało seksu. Nie jedni nawet spoglądali na kadeta, napinając przy tym swoje muskuły i zagryzając w zębach metalowe przedmioty. Nie jedni by teraz chcieli porządnie sprać Blade'a, ale ktoś ich od tego zamiaru powstrzymał...
- Spokojnie chłopcy... Ten Saiyanek chciał tylko pogadać, prawda? - Rzekła niewinnie różowo-włosa dziewczyna, wydostając się zza blatu i spoglądając na znajomą twarz. Przekręciła delikatnie główką, uśmiechając się szeroko i w pewnym momencie waląc kadeta z pięści prosto w twarz. Ten oczywiście nie spodziewał się ataku i błyskawicznie poleciał do tyłu, ale o dziwo tym razem o nic nie zahaczył. Szefowa nie miała zamiaru niszczyć niczego w nowo odbudowanym lokalu. Nie mniej jednak była wystarczająco zdenerwowana, żeby tym razem własnoręcznie pogruchotać mu kości. Podeszła do niego, po czym złapała go za koszulę, unosząc wysoko do góry. Choć nie wyglądała wcale na silną, to pozory mogą mylić. Przybliżyła jego twarz bliżej swojej, po czym zapytała, nie puszczając uchwytu.
- Gdy raz tutaj przybyłeś, to próby uwodzenia cię były nawet fajne... Szkoda, że do czasu, w którym musiałeś zmusić Koumei, do ujawnienia się, a ta bez skrupułów zniszczyła praktycznie całą moją twierdzę. Choć cieszyłam się, gdy byłeś boleśnie prany, to i tak teraz żałuję, ponieważ koszty odbudowany prawie zmusiły mnie do ogłoszenia bankructwa. - Rzekła, w pewnym momencie cofając lewą dłoń do tyłu i jakby przygotowując się do ataku. - Dlatego też jeśli przyszedłeś tutaj znów coś zniszczyć, to wiedz, że na to nie pozwolę... - Odparła, a kula energii zniknęła. Dziewczyna miała dosyć buntów i walk, więc po prostu rzuciła Blade'm na ziemię i poszła sobie usiąść na blacie.
- Jeśli to już wszystko, co chciałeś powiedzieć, to odejdź. Dziękuj, że nie wysłałam cię na tamten świat. - Dodała, przymykając delikatnie powieki i jakby czekając na chwilę spokoju...


Ostatnio zmieniony przez NPC. dnia Sro Gru 12, 2012 11:42 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Burdel "Małpi Gaj" [NEW]   

Powrót do góry Go down
 
Burdel "Małpi Gaj" [NEW]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Burdel
» Burdel "Małpi Gaj" [NEW]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Miasto Centralne-
Skocz do: