Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 903
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Czw Maj 31, 2012 6:21 pm

First topic message reminder :

Samotna wyspa, o której mało kto wspomina, zapewne dzięki staraniom facetów w czarnych garniturach. Nikt nie wie, co znaczy widoczny z lotu ptaka napis "Strefa 66.6, wstęp wzbroniony.", lecz dla wielu brzmi on jak zaproszenie.


Wyspa została zmieciona z powierzchni ziemi przez Ion Cannon armi Sześć, Sześć punkt Sześć. Jedynie połać morska i gigantyczny krater pod powierzchnia unormowanej wody może świadczyć o tym, że była tu jakaś połać ziemska w postaci wyspy.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

AutorWiadomość
KOŚCI



Liczba postów : 579
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Sro Sty 27, 2016 1:33 am

The member 'Raa' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Raa



Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Pon Lut 01, 2016 11:14 pm

Goryl w prawdzie znów próbował się obronić przed atakiem Raa, lecz okazał się być zbyt wolny i w konsekwencji musiał zrobić parę kroków wstecz by zachować równowagę
Wylądowawszy z powrotem na ugiętych nogach pozwoliła by z jej ust wydobyło się ciche warknięcie. Jej przeciwnik był w prawdzie tylko jakimś zwierzakiem z dżungli, a jednak zdawał się być wystarczająco silnym by móc nakopać demonicy do tyłka. A to prowadziło do wniosku do którego nawet niezbyt często mącony logicznym rozumowaniem umysł Raa zdołał dotrzeć. "Trzeba stać się silniejszą" brzmiało podsumowanie. A jakie było rozwiązanie na to? "Wchłonąć go".
Z takim też postanowieniem z kolejnym warknięciem ruszyła na swojego przeciwnika, który zdawał się tylko czekać na jej kolejne posunięcie. I tak też musiało być, gdyż kiedy tylko się do niego zbliżyła na tyle by zadać kolejny cios została ponownie poczęstowana prosto w głowę jednym z kokosów którymi już zdążyła oberwać.
Małpiszon najwyraźniej zdążył już się zapoznać z jej raczej mało wyrafinowaną strategią skoro potrafił tak skutecznie posługiwać się swoją jakże destrukcyjną techniką. Jednak Raa nie pokazała jeszcze wszystkiego co potrafiła. Niesiona siłą ciosu zrobiła fikołka w powietrzu po czym zawisła kilkanaście centymetrów nad ziemią, a następnie szybko natarła na przeciwnika wyprowadzając cios kolanem w jego brzuch.

OCC:
Goryl HP: 750 - 41 = 709
Raa HP: 415 - 100 = 315
Raa: Szybki atak -> 41


Ostatnio zmieniony przez Raa dnia Czw Lut 04, 2016 11:26 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 579
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Pon Lut 01, 2016 11:14 pm

The member 'Raa' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Czw Lut 04, 2016 2:49 pm

Kolejny cios wbił się w ciało agresywnej małpy nim ta zdążyła zareagować. Raa jednak nie miała czasu na cieszenie się z czegoś takiego, bo jej przeciwnik ewidentnie nie zamierzał się jeszcze poddawać. Zamiast tego podobnie jak różowoskóra zdawał się chcieć udowodnić swojemu przeciwnikowi na co go tak naprawdę stać, gdyż ledwie odzyskał równowagę po kilku chwiejnych krokach, a już znów odsłaniał swoje kły choć te nie robiły na niej żadnego wrażenia.
Chwilę później z głośnym rykiem ruszył na demonicę szykując się do ciosu swoją potężną łapą. Nim jednak cios jej dosięgnął Raa, ta wyciągnęła w jego kierunku obie ręce.
- Kiaiho - warknęła wypuszczając z dłoni podmuch energii ponownie posyłając goryla do tyłu. Widząc, że sztuczka przyniosła zamierzone skutki, nie mogła powstrzymać ust od wykrzywienia w delikatny uśmiech ukazujący większość jej zębów. Nie trwało to jednak długo i zaraz sama wystrzeliła w jego stronę z całej siły odbijając się od gruntu. Zamierzała w trakcie lotu wykonać obrót i wykonać szerokie kopniecie w łeb małpy, licząc na to, że jej technika da jej wystarczająco dużo czasu, by tym razem wszystko się udało.

OCC:
Goryl HP: 709 - 41 = 668
Goryl: Podstawowy atak -> 70
Kiaiho
Raa Ki: 810 - (70 x 20%) = 810 - 14 = 796
Raa HP: 315
Raa: Potężny atak -> 41 + 41 = 82
Powrót do góry Go down
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 579
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Czw Lut 04, 2016 2:49 pm

The member 'Raa' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Pią Mar 04, 2016 11:53 pm

Cios wyszedł tak jak planowała Raa w skutek którego goryl padł na ziemię jakiś metr dalej i wyglądało, że przez chwilę będzie miał problemy ze wstaniem.
Zamierzając to wykorzystać wylądowała na ziemi by zaraz ruszyć na powalonego. Niestety zbyt późno zdała sobie sprawę z dwóch bardzo ważnej rzeczy. Po pierwsze z tego, że nie zawsze można ufać swoim przeczuciom, a po drugie - jej przeciwnik ma większy zasięg ramion niż ona. A przekonała się o tym dosłownie z pierwszej ręki - dosłownie i w przenośni - kiedy dostała łapą prosto w brzuch i została odesłana z powrotem tam skąd rozpoczęła swoje natarcie.
Wyhamowawszy z pomocą jednej z rąk drugą złapała się za miejsce w które dostała. Co jak co, ale nie wszystkie części jej ciała były tak odporne na ból jak głowa i nie podobało jej się to. Warknąwszy z frustracji i podobnie jak goryl wcześniej również ona ukazał swoje uzębienie. W prawdzie nie robiło to na nim żadnego wrażenie, tak jak i na niej, jednak po prostu musiała to zrobić. I jakby tego było mało jej Ki znowu zaczynało się domagać wydostania się na zewnątrz, co za zarówno zaczynało ją denerwować jak i nieco utrudniało koncentracje. A nawet do kogoś takiego jak Raa zaczynało docierać, że sytuacja robi się nieciekawa.
Tymczasem małpolud stanął na powrót na nogach jednocześnie uderzając parokrotnie pięściami w podłoże. Następnie ryknął donośnie i ruszył na nią. Ona natomiast próbowała spożytkować swoją nad aktywną energię kierując ją do lewej ręki. Nim jednak zdążyła coś z nią zrobić goryl zamachnął się na nią. Dosłownie w ostatniej chwili uchyliła się przed uderzeniem samej wyprowadzając cios prawą pięścią w brzuch zwierzęcia, a następnie zaatakowała lewą. Jednak tym razem zamiast wypuścić zwykły podmuch energii posłała kulę Ki niewiele większą od jej dłoni.

OCC:
Goryl HP: 668 - 84 = 584
Goryl: Podstawowy atak -> 70
Raa HP: 315 - 70 = 245
Raa: Pot atak -> 41
Ki Blast : 81 / 10 = 8
Raa Ki: 796 - (8 x 1,5) = 796 - 12 = 784
Powrót do góry Go down
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 579
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Pią Mar 04, 2016 11:53 pm

The member 'Raa' has done the following action : Rzut Kośćmi


'Walka automat ' :

Result :
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Nie Wrz 25, 2016 1:00 am

Po raz kolejny Raa udało się odepchnąć swojego przeciwnika od siebie, choć tym razem goryl bez problemów utrzymał równowagę co ponownie wzbudziło w demonicy wściekłość, a w konsekwencji ponownie wypuściłaś kolejną porcję pary z otworów na ciele.
Pomimo zmęczenia znów zaszarżowała chcąc nie dać zwierzakowi szans na wykonanie kolejnego ataku. Okazało się jednak, że w ten sposób jedynie wystawiła się małpie. Bowiem ledwie się do niej zbliżyła, a już została posłana w powietrze potężną łapą, by chwilę później uderzyć w rosnące nieopodal drzewo.
Stanąwszy z powrotem na nogach różowoskóra spostrzegła, że jej przeciwnik stał tam gdzie stał u zachowywał się jakby był już pewien, że demonica nie będzie próbować dalej walczyć. I najpewniej tak by było gdyby miał do czynienia z normalnym przeciwnikiem. Raa jednak nie należała do tych co to oddają walkę. W jej umyśle jeszcze nigdy nie zrodziła się taka myśl i nie wyglądało na to, by tym razem miało być inaczej. Ignorując bodźce z obolałego ciała oprawiła postawę na co goryl zareagował wykrzywiając pysk w sposób który zapewne miał znaczyć, że jeśli Raa jeszcze raz spróbuje go zaatakować, to znowu oberwie.
Demonica jednak nic sobie z niego nie zrobiła i ruszyła na swojego przeciwnika by następnie wybić się i wykonać szerokie kopnięcie wymierzone z łeb małpiszona.

OCC:
Goryl HP: 584 - [41 + 8] = 584 - 49 = 535
Goryl: Podstawowy atak -> 70
Raa HP: 245 - 70 = 175
Raa: Podstawowy atak -> 41


Ostatnio zmieniony przez Raa dnia Nie Wrz 25, 2016 1:06 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 579
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Nie Wrz 25, 2016 1:00 am

The member 'Raa' has done the following action : Rzut Kośćmi


'Walka automat ' :

Result :
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Pon Wrz 26, 2016 10:22 pm

Goryl widząc nadchodzące kopnięcie próbował zrobić unik, lecz było na to już za późno. Zwierz oberwał zostając jednocześnie powalony na ziemię, lecz dość szybko się z niej podniósł po czym uderzył kilkukrotnie pięściami w grunt, co dało demonicy czas na odsuniecie się i ponowne przyjęcie pozycji bojowej. Choć było to wbrew naturze Raa chwilowo powstrzymywała się od wyprowadzenia kolejnego ciosu.
Chwilę później przeciwnik ruszył w jej kierunki z niechybnym zamiarem zakończenia tego pojedynku.
Demonica miała identyczny zamiar lecz czekała, aż napastnik zbliży się na tyle, by mieć pewność, że jej następny ruch odniesie sukces.
- Kiaiho! - warknęła w końcu błyskawicznie wystawiając obie ręce przed siebie i odpychając goryla który miał właśnie wyprowadzić cios swej potężnej łapy, po czym rzuciła się w jego stronę z zamiarem zadania własnego uderzenia. W efekcie jej pięść trafiła w pysk małpoluda w tym samym momencie w którym ten padł na ziemię, po czym odbiła się od niego i odleciała kawałek.
Wylądowawszy mimowolnie wydała z siebie syk, czując jak przez jej ciało przeszła kolejna fala bólu, który świadczył, że futrzak nakopał jej bardziej niż zakładała.

OCC:
Goryl HP: 535 - 41 = 494
Goryl: Podstawowy atak -> 70
Kiaiho
Raa Ki: 784 - (70 x 20%) = 784 - 14 = 770
Raa HP: 175
Raa: Podstawowy atak -> 41


Ostatnio zmieniony przez Raa dnia Pon Wrz 26, 2016 10:26 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 579
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Pon Wrz 26, 2016 10:22 pm

The member 'Raa' has done the following action : Rzut Kośćmi


'Walka automat ' :

Result :
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
NPC.

avatar

Liczba postów : 1915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Wto Wrz 27, 2016 7:16 pm

Z radiem nastawionym na pełny regulator, łowcy demonów mknęli przez wyspę swoim jeepem. Zimny łokieć zdążył zamarznąć od morskiego powietrza wpadającego przez uchylone szyby auta. Ale bez tego kabina byłaby istnym piekłem, a od dymu papierosów pozbawionych filtra, wszyscy zeszliby z tego świata.
Tuż nieopodal ich drogi, ktoś inny prawie zszedłby był z tego świata, w zdecydowanie mniej zabawnej sytuacji. Czy ich zgrana załoga pasjonująca się demonami mogła zignorować taką okazję? Goryla się sprzeda na czarnym targu, a demon? Byłby cennym nabytkiem do ich unikalnego zoo.
Wkroczyli więc w walkę z gracją ciągnika z naczepą, demolując niektóre narośle cennych gatunków lokalnej przyrody. Lufa z grubym kalibrem wycelowana już była w oba okazy. Małpiszon dostał usypiający zastrzyk, który od razu powalił bydlaka w gęstwiny, a Raa została otoczona przez siatkę z grubej liny i przytrzaśnięta do ziemi ciężarkami.
-Dobre strzały chłopaki.- odezwał się kierowca i wyszedł na spotkanie demonicy. –Cześć mała. Umiesz mówić? Może się poznamy?- W rozdziawione usta naszej bohaterki wleciał miękki, owocowy cukierek.

OCC:
Postanowiłam ci pomóc. Ostatnia akcja Goryla odwołana. Rozczarowałeś mnie chłopie...

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Wto Wrz 27, 2016 11:20 pm

Raa szykowała się właśnie do kolejnego ataku kiedy uświadomiła sobie, że z otaczającej ją gęstwiny dobiega niemiłosierny jazgot, po czym "oaza" ich pola walki została zbezczeszczona.
Nim demonica się zorientowała co dokładnie się dzieje znalazła się na kolanach pod grubą siecią która przyszpiliła ją do podłoża, podczas gdy goryl powalony jakimś pociskiem i zniknął w zaroślach. Nie miała jednak czasu na przyglądanie się swojemu dotychczasowemu przeciwnikowi gdyż z jeepa wyszedł jakiś człowiek i zaczął ją zaczepiać. W odpowiedzi otrzymał spojrzenie spode łba, do którego doszło zaciśnięcie zębów po usłyszeniu określenia jakiego wobec niej użyto.
- Mała...? - warknęła wytrącona tym, że przerwano jej walkę. Co prawda nie zapowiadało się by miała odnieść proste zwycięstwo jeśli w ogóle by przeżyła, lecz fakt, że ktoś jej przeszkodził jeszcze bardziej ją rozzłościł. Próbując wyplątać się z pułapki podniosła się z jednego kolana.
- Raa... jest... - zaczęła lecz nim zdołała dokończyć do jej ust wleciało coś co natychmiast rozpoznała jako cukierek.
Gryząc przez chwilę słodycz dalej posyłała swojemu rozmówcy ciężkie spojrzenie, a po przełknięciu złapała prawą ręką za sieć i z całej siły szarpnęła za nią. W końcu nie była kimś kogo dało się ugłaskać zwykłym cukierkiem, by siedzieć i biernie czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Tym bardziej, że ci wszyscy ludzie dopiero co wtrynili się myśląc, że im wszystko wolno.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Nie Paź 02, 2016 2:42 pm

- Raa, jak Pan słońca za egipskich przesądów, tak, tak grzeczny demon. - Podchodził do niej z dystansem, jakby nieświadomi zagrożenia, typ o brunatnym wąsiku i goliźnie na łbie zakrytej przez moro czapkę z daszkiem dał sygnał reszcie mężczyzn. Uniósł rękę i machnął niechlujnie na goryla, by go zabrali, gdy w międzyczasie on zajmie się demonkiem.
- Demony panoszą się wszędzie, takie czasy, że ludzie nie mogą okiełznać własnych demonów, ale od tego my tu jesteśmy. - Wyciąga następny tym razem zafoliowany lizak na patyku i macha nim przed wzrokiem różowej diablicy. Dało się również dostrzec, jak grupa trzech mężczyzn biegnie z linami i hakami, aby spętać zwierze, gdy czwarty prowadzący jeep podjeżdża do nich bliżej.
- Mam tego więcej, słuchaj, może nawet będę mieć dobry dzień i nie zlikwidujemy ciebie na miejscu. Co powiesz więc na wymianę za małą przysługę? -
Z złośliwym uśmieszkiem, lekko pociągnął za brunatnego wąsa. Wiedział, że targuje się z demonem, te zawsze czegoś łakneły, ale zwykle to one oczekiwały czegoś od śmiertelników lub brały je siłą zależnie od kaprysu...nie zaś na odwrót. Puff, słychać jak kapsułka hoi poi otwiera się wypuszczając kłęby brudnoszarych pyłów. Oczom demonicy ukazuje się drugi wóz, tym razem ciężarowy z wielką stalową klatką zmontowaną z tyłu.
- A może chcesz czegoś bardziej sycącego, chodź by...hmm... krwi!? - Spytał podnosząc ku górze zaciśniętą pieść tuż przy swojej klacie, zdradzając pewność, że tej propozycji powinna nie odrzucić, pozostała tylko kwestia, czy będzie zainteresowana.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Pon Paź 03, 2016 12:04 am

Słuchając dalszych słów wąsatego rozmówcy Raa nie przestawała posyłać mu niezbyt przychylnego spojrzenia podczas gdy reszta bandy zabrała się za goryla.
Tymczasem wciąż obolała demonica ponownie chciała zrobić użytek ze swojej znajomości mowy kiedy jej oczom ukazało się coś co momentalnie zwróciło jej uwagę. Lizak przykuł jej spojrzenie tak, że przez chwilę wodziła za nim wzrokiem nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zorientowała się dopiero kiedy ponownie usłyszała słowo które już zdążyło wytrącić ją z jako takiej równowagi w gniewie.
- Małą - niemal, że krzyknęła zrywając się już w pełni na równe nogi i ponownie próbując zerwać z siebie sieć, podczas, gdy ją nawiedzała kolejna fala wściekłości.
Tak naprawdę to sama nie wiedziała czemu to słowo tak na nią działało, lecz nie obchodziło jej to. Wystarczył sam fakt, że ją to wkurzało i tyle. A to prowadziło do tego, że znów czuła potrzebę wyładowania się na czymś lub kimś. A skoro najbliżej stał ten wąsaty gość, to na nim skupiła cała jej uwaga przez co kompletnie zignorowała wszystko inne.
Jednak kolejne słowa wąsacza, a dokładniej tylko ostatnie ją zaciekawiło i to na tlę, że ciśnienie nieco jej opadło, lecz nie na tyle by mieć pewność, że najbliższe minuty będą w pełni bezpieczne
- Może...  to... - wysyczała w końcu przez zęby, po czym syknęła głośniej zaciskając jeszcze mocniej zęby i zdając sobie sprawę, że jej uwaga znów zaczyna kierować się ku lizakowi, który zdawał się robić coraz bardziej kuszący.

OCC:
Raa HP: 175 + 61 = 236
Raa Ki: 770 + 40 = 810
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Pon Paź 03, 2016 6:25 pm

- Jeśli przystajesz, dam ci małą podpowiedź. – Wyciągnął z torby przy pasie dziwne urządzenie, którym odruchowo zasłonił oczy różowej istocie. Nic bardziej mylnego, były to zaawansowana komputerowo lornetka dokładnie wyliczająca odległość względem obserwowanego celu, a obserwującym. Ekran ukazał cukierkową wieże o różowo-czekoladowych kafelkach i lukrowano-kremowym zadaszeniem. Obiekt boskich słodkości unosił się ponad granicą rozłożystych koron drzew liściastych. Nawet ze znacznym powiększeniem, pyszna struktura musiała znajdować się z najmniej cztery kilometry stąd.
- Smacznego! Może jeszcze zdążysz nim ktoś ciebie ubiegnie, a uwierz mi widziałem wiele typów kręcących się w tamtejszej okolicy. – Napomknął przyjaźnie nie mając za nic, że miał do czynienia z jakiegoś sortu demonem. Zabrał lornetkę i schował ją z powrotem do torby specjalnie na nią przystosowaną.
- Zbieramy się chłopaki! – Obrócił się plecami do dziewcza rzucając za siebie z foliowany lizak. Słodycz opadła na ziemie z cichym szelestem, tuż przy siatce więżącej demona, tylko czekając w swej cukrowej niesamowitości na sięgnięcie po niego ręką. Łowcy demonów skończyli przygotowania i w pełni przynależnej dyscypliny zasiedli do jeepów. Oczekiwali na ostatnie rozkazy wąsacza, który zapewne był dowódcą tej małej grupki ludzi o jakże radykalnym zawodzie.
- Dzisiaj się będzie działo! Bądźcie w pogotowiu. Ruszamy! – Tak też zaczęli odjeżdżać w kierunku najbliższego brzegu. Czy taka wieża naprawdę istniała? Zdecydowanie mogła być niezmiernie apetyczna, w końcu czym jest ten lizak w porównaniu do takiegoż monumentu? Obraz lornetki był stosunkowo niewyraźny, ale była pewna, że krzywo obrysowana wieża faktycznie tam w oddali stała. Niestety bez lornetki nie dało się jej dostrzec, ale wiedziała w którym kierunku miałaby się udać.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Wto Paź 04, 2016 9:31 pm

Demonicy ponownie usłyszawszy słowo na "m" już miała się rzucić na rozmówcę, lecz w tej chwili przyłożył jej do oczu coś co okazało się lornetką. Zaś to co przez nią zobaczyła sprawiło, że większość nagromadzonej w niej złości zeszło niczym powietrze z przekutego balonu. zobaczyła bowiem budowlę stworzoną w całości ze słodkości. I w prawdzie urządzenie wskazywało jeszcze kilka innych informacji, to jej one nic nie mówiły.
Jednak nic nie trwa wiecznie i po chwili facet zabrał sprzęt podając jej kolejne informacje. Ona tymczasem stała dalej w tym samym miejscu ze wzrokiem wciąż skierowanym w tamtym kierunku czując w głowie pustkę. Nie normalną pustkę, lecz pustkę porównywalną do tej którą się odczuwa gdy nie trafi się na stopień.
W końcu otrząsnąwszy się trochę z tego letargu rozejrzała się po niedawnym polu walki. Nikogo już jednak tam nie była, a ślady na ziemi wskazywały w którym kierunku udała się grupa łowców.
Zwróciwszy się ponownie w kierunku wieży zaczęła ponownie zmagać się z wiążącą ją siecią która pomimo swojej prostoty skutecznie broniła się przed ściągnięciem przez kilka dobrych minut. Pozbywszy się ostatecznie irytującego obiektu dostrzegła leżącego na ziemi lizaka które zaraz podniosła.
Przyglądając się mu przez parę sekund pozwoliła nielicznym myślą krążyć swobodnie jednocześnie powoli wracając do swoistego stanu równowagi. W końcu dłoń w której trzymała cukrową zdobycz utraciwszy swój kształt pochłonęła lizaka, by zaraz po tym powrócić do swojego pierwotnego wyglądu.
- Dobrze... - stwierdziła gniewnie zaciskając wciąż uniesioną kończynę. Wzbiwszy się w powietrze ruszyła ku majaczącej w oddali budowli.

OCC:
Start treningu
Raa HP: 236 + 61 = 297
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Sro Paź 05, 2016 10:45 am

Obszerna wyspa prezentowała pod gumową diablicą swoje egzotyczne i rzekomo nieskalane jakąkolwiek dłonią uroki. W kierunku lotu istoty z kosmosu, jednak dało się dostrzegać pierwsze oznaki cywilizacji. Inne niż tajemnicza grupa łowców demonów, któraż to najwyraźniej ma inne plany wobec tego miejsca niżeli polowanie na przedstawicieli jej osobowości. Do cukierkowej wieży dotrze zapewne w kilka minut, w między czasie mogłaby się zabawić pośród rozłożystych gąszczy tegoż miejsca. Spłoszone kolorowe ptactwo, regularnie opuszczało gęste korony drzew w obawie, że demon mógłby im zrobić krzywdę. Lotem koszącym naprędce znikały pośród głębszych zakamarków połaci leśnych. Ten piękny pejzaż, aż domagał się artystycznego ubarwienia w postaci losowych śladów destrukcji. Wszak wiele dzieł powstało przypadkiem, tak zapewne zmysł artystyczny Raa obudził się, mimo, że nie do końca pojmowała tegoż uczucia. Kierowała się w kierunku północno-wschodnim, a po prawej rozpościerały się długie, piaszczyste równiny. Za horyzontem oceanu dało się dostrzec szereg czarnych punktów najwyraźniej zmierzających w stronę wyspy. Co więcej, im bardziej zbliżała się do wymarzonej w konsumpcji wieży, tym bardziej miała wrażenie, że chyba została oszukana. Może to tylko się jej zdawało? W końcu wysoko pnący się w górę obiekt jest jeszcze zbyt daleko, ale zastanawiała się czy widzi wspaniałą lukrowaną różowość, czy też szarą i zabrudzoną rzeczywistość. Pozostało tylko zbliżyć się i to sprawdzić.


OCC: Zostawiam ciebie teraz na skończenie treningu. Masz sporą połać lasu do dyspozycji ze swoją florą i fauną charakterystyczną dla wysp ameryki środkowej i południowej. Miejsca na destrukcje, zabawy lub małe przygody nie brakuje.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Czw Paź 06, 2016 8:53 pm

Pokonując bez żadnych problemów dystans dzielący ją od wieży Raa niespodziewanie zawisła w powietrzu. Kiedy spojrzała w kierunku w którym odjechali łowcy doszło do czegoś. A mianowicie zaczęła rozważać to co się stało przed kilkoma minutami kompletnie ignorując wszystko co się działo wokół.
"Kieruję się w stronę... wieży ze słodyczy którą dostrzegłam w oddali. Ale czemu tam właściwie lecę...? Bo.. zobaczyłam ją przez przyrząd który podstawił mi... tamten wąsacz. Wąsacz który... pojawił się wraz ze swoimi ludźmi przerywając mi walkę. Czyli... czyli przeszkodzili mi w walce!" doszła w końcu do tego stwierdzenia czując jak energia w niej znów zaczyna buzować. Lecz to nie był koniec. Zmrużywszy nieco oczy dalej pozwalała myślą rozważać całą sytuację z polany, a im dalej się w tym zapuszczała tym bardziej się wściekała. Na to, że dała się odwieść od zabicia tamtych ludzi. Wściekła na to, że pozwoliła by pokierował nią głód. Na widoczną w oddali wieżę która w tej odległości już nie wyglądała tak apetycznie jak wcześniej. Na ludzi którzy wpadli na polanę. Na wąsatego gościa który zaproponował jej podróż do tamtej budowli...
Jednym słowem była coraz bardziej wciekła, lecz jej wściekłość mając tak wiele źródeł nie potrafiła znaleźć ujścia, co tylko potęgowało frustrację demonicy. A jakby tego było mało to jej własne ciało dolewało oliwy do jej mentalnego ognia, gdyż od tych wszystkich myśli zaczął jej doskwierać potworny ból głowy.
- Guaaa...!! - wrzasnęła łapiąc się za głowę i wyginając się do granic możliwości podczas gdy jej wciąż obolałe ciało próbowało utrzymać buzującą w niej Ki.
Spłoszywszy w ten sposób resztkę ukrywających się wśród koron ptaków zaczęła opadać dalej, przechodząc przez korony drzew i z impetem wylądowała wśród gęstego poszycia.
- Grraa...!!! - krzyknęła jeszcze głośniej zamykając oczy i wznosząc twarz ku niebu jednocześnie czując jak uchodzi z niej nieco energii. O dziwo nieco ją uspokoiło, lecz dalej była gotowa przerobić pierwsze napotkane stworzenie na krwawą plamę.
Dysząc ciężko przez chwilę otworzyła oczy i zobaczyła jak gałęzie kilka metrów nad nią staneły w płomieniach które z wolna zajmowały coraz większe połacie zieleni. Dopiero wtedy zdała sobie sprawę, że w ustach miała posmak jakby przed chwilą połknęła trochę ognia.
Wypuszczając z wolna nową porcję pary Raa przyglądała się jak języki ognia tańczą wśród liści pozwalając by wciąż buzujące myśli skierowały się ku jej skąpych wspomnieniom. Po raz kolejny na widok pożogi zaczynała się uspokajać próbując zrozumieć skąd te płomienie nad nią się wzięły. Na szczęście jej umysł był jeszcze na tyle pobudzony, że da radę połączyć dziwnego uczucia w buzi z tym co właśnie widziała.
- Może... - stwierdziła ponownie sięgając do pokładów swojego Ki, by następnie zacząć ją kumulować w ustach. Nie miała jednak pewności ile energii przed chwilą użyła. W końcu wziąwszy wdech wypuściła zebrane powietrze jednocześnie uwalniając zebraną energię. Co prawda udało jej się stworzyć strumień ognia, lecz mierzył on ledwie paręnaście centymetrów, co porównując z tym co zrobiła wcześniej było wyjątkowo marnym efektem.
- To... tak... - warknął przez zaciśnięte zęby ponownie tracąc panowanie nad sobą.
Przywoławszy obraz mężczyzny który wmanewrował ją w tą wyprawę ponownie zaczęła pobudzać Ki i zbierać ją nie zważając na to, czy nie będzie tego za dużo. Wreszcie wypuścił całość ze znacznie lepszym efektem, gdyż udało jej się podpalić znajdującą się przed nią roślinność.
Dysząc lekko Raa przyglądała się przez chwilę efektowi swoich działań, po czym wzbiwszy się w powietrze wystawiła ręce na boki.
- Kiaiho... - mruknęła posyłając w obu rąk fale energii odpychając od siebie jęzory ognia przy okazji rozsiewając je na jeszcze większym obszarze, po czym znów ruszyła w stronę wieży. W końcu nie miała pojęcia jak znaleźć wąsacza który jak nic zrobił jej kawał posyłając ku budowli.
Po drodze wypuściła jeszcze kilka strumieni ognia w korony drzew, a gdy tylko dostrzegała jakieś większe zwierze próbujące uciec przed pożarem posyłała w jego stronę kulę energii. Przecież musiała w jakiś sposób poprawić sobie nastrój.

OCC:
koniec treningu
Raa HP: 297 + 61 = 358
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Pon Paź 10, 2016 1:13 pm

Pożoga ognia pochłaniała okoliczne lasy, a zwierzęta w panice uciekały przed działaniami destrukcji demona. Cóż to za stworzenie pośród gąszczy się przemieszcza, kolor niby rzadkie odmiany różowych kwiatów, ale kształt i sylwetka człowieka, którego to niezmiernie rzadko spotykały w tych stronach. Natura nie umiała się bronić przed językami śmierci liżącymi to kolejne drzewa, krzewy, trawy. Dokładnie wiesz, ze owe zniszczenie dawało ci mnóstwo satysfakcji, a dziwna eksplozja energii emanująca z twojej złości sprawiła, że poczułaś się doskonale.

Swobodnym, choć pełen złości lotem kierowała się ku wieży. Szpikulec blaszanego zadaszenia sięgającego ponad korony drzew zdradzał swoje prawdziwe oblicze. Z cukierkiem, a nawet najdrobniejszą czekoladką nie miało to nic wspólnego! Metalowy blok obleczony tuzinem satelitarnych anten przypominających metalowe i zdecydowanie niezjadliwe pączki. Płyty blaszane okryte ptasim gównem, również doznawały korozji od gromadzącej się wody w rynnach. Najwyraźniej spływ był zapchany przez gniazda różnorodnych, drobnych pierzastych istot. Widziała ją zaledwie w oddali, ale ten daleki obraz już wystarczył by zrozumiała, jak wielkiego psikusa zrobił jej wąsacz, większego niż na pierwszym miejscu się spodziewała. Zapewne miała ochotę wybuchnąć złością, możliwe już to uczyniła...gdy nagle za korony drzew w pobliżu wieży kłamstw, zaczął unosić się w górze sporych rozmiarów helikopter. Mierzył nie lada siedem metrów, a wzwyż zapewne wywyższał demona o półtora proporcji. Jego bielisto-błękitna pokrywa stalowa mieniła się w słońcu, choć jej prawdziwą funkcją od błyszczenia, było tuszowanie swojej obecności pośród rozległego nieboskłonu. Śmigła co raz głośniej świstały wzbudzając wiatr, dając przy tym znak, że kierują się wprost na demona. Na dodatek dziwny zbiornik wypełniony wodnistą cieczą, był przymocowany do maszyny od spodniej strony. Zatrzymał się tuż przed obliczem Raa. Dzieliło ich zapewne niespełna piętnaście metrów, ale to wystarczyło by doszło do optymalnego kontaktu wzrokowego. Dwójka pasażerów w śmiesznych białych kaskach z czarnymi tarczkami na oczy, mężczyzna za dziwnym drążkiem oraz drugi właśnie sięgający po dziwny uchwyt zamocowany na kabelku, byli chyba jedyni w zasięgu wzroku diablicy. W końcu mężczyzna z uchwytem przemówił do niego, a jego głos rozbrzmiał gdzieś od frontu helikoptera.

-Jesteś na terytorium sześć, sześć punkt sześć i w związku z tym mamy sposobność otwarcia ognia w razie utrudnienia akcji pożarnej!–
Nie będąc w stanie zidentyfikować, z czym właściwie rozmawia, zwrócił się do niej - Dziwny różowy bycie!? – po czym dodał pytająco.
- Czy jesteś odpowiedzialny za okoliczne zniszczenia!? –


OCC:
Masz pełnie punktów życia i połowę maksymalnego ki (wpisz 585 obecnego ki w karcie) od nierozważnego spamowania ki blastami i technikami na przestrzeni czasu obecności na wyspie w tym treningu. (to taki wyjątek od reguły na ustabilizowanie sytuacji)

Helikopter Pożarny:
Statystyki:
450/450 punktów strukturalnych
Siła: 60
Szybkość : 80
Wytrzymałość : 30
Energia: 0
Uzbrojony: 2x ??? / 1 zrzut gaśniczej cieczy.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Pon Paź 10, 2016 11:11 pm

Kiedy w końcu Raa dotarła na miejsce okazało się, że wrażenie, iż budowla  wcale nie jest ze słodyczy tylko się potwierdziło. I choć zdążyła poprawić sobie nieco samopoczucie siejąc zniszczenie pośród mijanych drzew, to i tak widok metalowej konstrukcji ulegającej drastycznej korozji która w żaden sposób nie przypominała czegoś co dałoby się zjeść momentalnie doprowadził demonicę do szewskiej pasji.
Zaciskając zęby by choć trochę nad sobą zapanować zaczęła przymierzać się do rozniesienie wieży w drobny mak, by następnie ruszyć na poszukiwania wąsacza który ją tutaj przysłał. Nim jednak zdążyła zmienić swe zamiary w czyn w polu wiszenia pojawił się sporych rozmiarów helikopter wyglądający na przystosowany do gaszenia pożarów z dwójką gości w środku.
Ponownie zawisnąwszy swobodnie w powietrzu wciąż mrużąc swe czarne oczy od wiatru wywoływanego wirnikiem maszyny który szarpał luźniejszymi częściami jej garderoby zaczęła się przyglądać poczynaniom obu mężczyzn, choć w środku wciąż się gotował z wściekłości która domagała się kolejnej fali destrukcji.
Wysłuchawszy komunikatu dobiegającego z przodu maszyny uniosła rękę kierując ją centralnie w kabin.
- Raa jest... za tym... - oznajmiła gardłowo przekrzykując szum wirnika jednocześnie kumulując w wyciągniętej dłoni Ki podczas, gdy jej ciało było napięte niczym struna. W końcu pojawiła się kulka energii wielkości jabłka która momentalnie wystrzeliła w maszynę. Chwilę później wystrzelona została kolejna, a za nią jeszcze jedna.
Łącznie jeden za drugim w helikopter pomknęło pięć takich pocisków.

OCC:
Ki Blast: 35
Ki Raa: 585 - 53 = 532
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Sro Paź 12, 2016 12:41 am

Obydwoje przyglądali się jak małe kule energii ki pomknęły w kierunku ich przedniej szyby. Drobne eksplozje spowodowało kilka drobnych pęknięć na szybie dając do zrozumienia, że istota jest jak najbardziej niebezpieczna i nie miała pokojowych zamiarów.
Wystraszeni, wzdrygnęli się, gdy ostatnie z pocisków rozpłynęło się tuż przed ich obliczem.
-Hiiii! Co to było!? – Krzyknęli obydwoje rozpływając się w panice, w końcu pilot pociągnął za drążek do siebie i wzniósł się parę metrów wyżej.
-Ognia! – Krzyknął ochrypły głos wydobyty z megafonu, gdy po bocznych stronach helikoptera wysunęły się dwa kokpity z działkami obrotowymi.
-Wezwij kogoś z bazy! Baza Cerber, Zgłoś się! Tu Jednostka pożarna F Dwa! Powtarzam: Jednostka pożarna F Dwa! Jesteśmy pod ostrzałem! – oczekiwali, gdy w międzyczasie karabiny rozkręciły się puszczając serie pocisków w kierunku różowej istoty. Iskrzące się lufy w tańcu ognia wypluwały rozżarzone i wyraźnie dotkliwe w odczuciu wypustki powodując ból w gumiastym ciele demona. Kojarzyła taką sensacje…miała wrażenie, że kiedyś, dawno temu ktoś również na bieżącą utrudniał jej zabawę.
-Tu Baza Cerber, zrozumieliśmy przekaz i właśnie sprawdzamy obraz z waszych kamer, czekajcie na instrukcje i w międzyczasie zajmijcie czymś potencjalnego wroga. –

OCC:
Helikopter Pożarny:
Ostrzał z gatlingów - 2x35 obrazeń = 70 obrażeń dla Raa

Statystyki:
415/450 punktów strukturalnych [poprzednio 450]
Siła: 60
Szybkość : 80
Wytrzymałość : 30
Energia: 0
Uzbrojony: 2x karabiny gatling typ:??? / 1 zrzut gaśniczej cieczy.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Czw Paź 13, 2016 12:41 am

Widząc jak jej pociski rozbijając się na szybie maszyny nie zostawiając większych uszkodzeń Raa jeszcze bardziej zmrużyła oczy czując jak jej ciało coraz bardziej rwie się do walki, a zęby zgrzytają o siebie z taką siłą jakby demonica próbowała zetrzeć z nich szkliwo.
Obserwując jak helikopter podrywa się o kilka metrów, a następnie wysunąć ze swego wnętrza dwie kabiny o podłużnych obiektach. Po chwili z zastraszającym tępię i sporym hałasem zaczęły wypuszczać niewielkie obiekty, które mimo swoich rozmiarów zadawały dość dużo bólu.
Co prawda miała wrażenie, że już kiedyś trafiła na podobną sytuację, lecz porzuciła ową myśl równie szybko jak ją naszła. Nawet nie wiedziała jak nazwać coś takiego więc nie miała zamiaru się nad tym rozwodzić. Znacznie istotniejsze były te drobiazgi które zadawał jej ból.
Próbując zasłonić się rękami Raa zbierała kolejne obrażenia podczas ona próbowała wypatrzeć coś co mogłoby jej powiedzieć coś o tym urządzeniu. Jednak ciągły ostrzał skutecznie wytrącał ją z chwilowej kontroli nad samym sobą. W końcu doszło do runięcia wszelkich pozorów opanowania w wyniku czego wyzwoliła swoją Ki otaczając swoją postać białą poświatą.
Czując przypływ sił z bojowym krzykiem wystrzeliła w stronę maszyny wyprowadzając zamaszysty cios w działko po prawej stronie kadłuba.

OCC:
Raa HP: 930 - 70 = 860
Biała Aura -> - 80 Ki
Siła: 63 + 20 = 83
Szybkość: 55 + 20 = 75
Ki: 532 + (10 x 15) = 532 + 150 = 682
Potężny atak -> 83 + 75 = 158
Ki Raa: 682 - 80 = 602


Ostatnio zmieniony przez Raa dnia Sob Paź 15, 2016 1:39 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Sob Paź 15, 2016 1:30 am

Seria pocisków regularnie świstała regularnie raniąc ciało osłabionego po niedawnym przebudzeniu demona. Najwyraźniej owa dwójka ludzi nie miała pojęcia z czym mają do czynienia, ale czy było to ważne?
-Posiłki są w drodze! - Przestawił urządzenie nagłaśniające od radia z powrotem na głośnik frontalny. Jego towarzysz co raz bardziej rozdziawiał gębę w panice widząc, jak pociski wysokiego kalibru przebijają się przez gumową formę różowego bytu.
- P...p...pa...patrz! Karabiny przedziurawiają ją, jak sito i jeszcze lewituje! To jakiś zmutowany kosmita! - jego przyjaciel dodał uspokajając go.
- Nie przestawajmy ostrzału, zleć na prawo. Skoro wysyłają posiłki i przyjęli z takim spokojem przekaz cyfrowy, na pewno wiedzą z czym mamy do czynienia. Martwi mnie bardziej rozprzestrzeniający ogie... - Przerwał tracąc równowagę, gdy jedno z działek pod potężnym uderzeniem przestało funkcjonować.
- Straciliśmy działko! Jakby wyrwała je żywcem! Niech lepiej się pośpieszą bo całą prawą stronę mamy rozszarpaną! To już złom praktycznie! - Szarpnął za drążek obracając się o sto osiemdziesiąt stopni by nie być skierowany tyłem względem demona.
- Cholera! Oberwie się za utratę sprzętu, choć nie wiem czy to gorsze od obecnej sytuacji...chrzanić to! biorę podręczną wyrzutnie! -
Jeden z mężczyzn za popękanej szyby odłożył mikrofon. Ruszył i zaszył się we głębszych zakamarkach stalowej konstrukcji.
- Bądź ostrożny! - Wydobył się głos za panelu kontrolnego.

Helikopter ustawił się prawym bokiem w kierunku demona, małe drzwi rozwarły się wysuwając automatycznie krótką, pół metrową drabinkę o dwóch stopniach. Na nich stał mężczyzna z dziwną rurą na prawym ramieniu.
- Podleć! Tylko się waż balonówo! - Krzyknął na Raa prowokującą, mierząc w jej kierunku dziwne urządzenie.

OCC:
Helikopter Pożarny:
Ostrzał z gatlinga - 35 obrażeń dla Raa

Statystyki:
258/450 punktów strukturalnych [poprzednio 415]
Siła: 60
Szybkość : 80
Wytrzymałość : 30
Energia: 0
Uzbrojony: 2x karabiny gatling typ: wysoki kaliber [1 rozerwany i niefunkcjonalny] / 1 zrzut gaśniczej cieczy.


Pilot z wyrzutnią:

Statystyki:
270/270 punktów życia.
Siła: 22
Szybkość: 25
Wytrzymałość 18
Energia: 10
Uzbrojony: Wyrzutnia rakiet nieznanego typu ??? w fazie namierzania.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Nie Paź 16, 2016 6:38 pm

Niszcząc bez większych problemów upatrzone przez siebie działko Raa zatrzymała się by wyprowadzić kolejny cios, zachodząc w głowę czym mają być te posiłki o których wspomnieli znajdujący się w helikopterze. Jednak w tym momencie pojazd odfrunął posłuszny poleceniom pilota, który przy okazji znów skierował sprawne jeszcze karabin ponownie wywołując u niej ciąg "przeszywającego" jej ciało bólu.
Ponownie próbując zasłonić się przed przed nadlatującymi pociskami demonica dosłyszała część rozmowy prowadzonej przez obu zdenerwowanych mężczyzn z kabiny, lecz stały ostrzał skutecznie utrudniał jej skupienie uwagi na ich słowach. W pewnym momencie zauważyła też, że jeden z nich zniknął we wnętrzu pojazdu, by chwilę później pojawić się w niewielkich drzwiczkach z boku kabiny celując w różowoskórą tajemniczą rurą.
Słysząc prowokację mężczyzny po raz kolejny warknęła, lecz nie podleciała bliżej. Nie zamierzała już robić tego, co mówią jej ludzie. Wystarczyło jej, że dopiero co została wyprowadzona w pole przez jednego z nich. I to tylko dlatego, że dała się swojemu łakomstwu. Tak więc zamiast posłuchać się prowokatora i się zbliżyć przyjeła pozycję świadczącą o tym, że jest dalej gotowa do walki.
- Może ognia - powiedziała w taki sposób, że nie było pewności, czy własnie zadała pytanie, czy też nie. Jednak zamiast wyjaśniać tą niewiadomą ponownie zaczęła zbierając Ki w ustach. Nie miała jednak teraz cierpliwości by czekać, aż zbierze całą niezbędną energię. W efekcie wypuściła nieco słabszy niż wcześniej jęzor ognia kierując nim tak by zajął jak największą powierzchnię unoszącej się przed nią maszyny wraz z prowokującym ją osobnikiem.

OCC:
Raa HP: 860 - 35 = 825
Honoo: 92
Biała Aura -> - 80 Ki
Ki Raa: 602 - ((92 x 1,3) + 80) = 602 - (120 + 80) = 602 - 200 = 402
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Wto Paź 18, 2016 12:48 am

Płomienie rozpowszechniły się po uszkodzonych sektorach helikoptera dopełniając szkody. Każdy spec stwierdziłby, że ta maszyna nie powinna dłużej latać, ale pilot trzymający drążek najwyraźniej pokazywał maksimum swoich umiejętności, skoro jeszcze unosiła się nad ziemią.
- Muszę awaryjnie lądować, już są na miejscu! – Doszedł krzyk za kajuty, gdy jednocześnie kierujący przestawił szereg przycisków. Kumpel z wyrzutnią najwyraźniej nie zamierzał się poddawać i wolał wyjść z twarzą w obecnej sytuacji.
- Łap! To prezent od naszej jednostki! – nacisnął za spust wypluwając z tajemniczej rury podłużny, ostro zakończony kształt. Rakieta zapaliła się namierzając na balonówę ze znaczną prędkością. Obiekt zbliżał się z tak wielką prędkością, że ciężko było stwierdzić, czy wybuchowy pocisk po prostu chciał tak ochoczo dostarczyć do celu, czy naturalnie cieszył się z wolności po opuszczeniu wyrzutni. Raa przecięły dziwne promienie o czerwonej barwie, nie zrobiły jej żadnej krzywdy, ale zdecydowanie gra świateł skupiała się na jej ciele. To pocisk miał laserowy system namierzania na skanowany wpierw przez wyrzutnie cel. Jedna z nowszych osiągnięć sześć, sześć punktu sześć. Rakieta posiadała podstawową sztuczną inteligencje, zdolne kierować torem lotu tak, by unikać niechcianych trajektorii, przeszkód oraz prób zestrzelenia. Agresor wrócił do środka, a schodki na których wcześniej stanął, automatycznie schowały się tuż za nim.
- Tutaj nie wylądujemy, uwolnij gaśnice i kieruj się w stronę naszych – zasiadł za siedzeniem dając polecenie pilotowi. Wielki zbiornik z gaśniczą cieczą rozwarł się uwalniając mieszankę deszczu z pianą. Zaczęli odlatywać, a pocisk właśnie dotarł do celu uwalniając ogromną eksplozje…Czy wybuch okaże się dla Raa śmiertelny? Niewyobrażalny ból przeszył jej ciało, aż zleciała z pułapu w kierunku leśnych gąszczy. Jej ciało przedarło się przez poszycie korony drzew, obijając się o różnorodne gałęzie, aż w końcu zderzając się z ziemią. Gdy wstała, poczuła, ze nie jest sama…okrążyła ją grupa mężczyzn ubranych w ciemne, wręcz czarne uniformy. Wszyscy mieli ze sobą broń podobną do wcześniej spotkanych łowców demonów, lecz ta nie wydawała się tak przestarzała i zużyta, jak u tamtejszych. Z najmniej dziewięć osób mogła naliczyć tuż przy niej, bez słowa mierzyli w nią gotowi w każdej chwili nacisnąć za spust. Również nie byli sami, w gąszczach krzewin leśnych i pomniejszych drzewek dało się dostrzec zarys dwóch maszyn kroczących, mechów o wyjątkowo zaawansowanych walorach bojowych, ale dla nie pojmującej technologii Raa wystarczyło, że były to kolosy bardziej masywniejsze i niebezpieczniejsze od wcześniej spotkanego Goryla.

Tajemniczy Przywódca Bazy Cerber:
 

- Witaj na terytorium sześć, sześć, punkt sześć. Widzę, że zrobiłaś spore zamieszanie i uwierz mi, popadłaś w wielkie kłopoty. – zadziorny głos mężczyzny przedstawił osobę w zielonym pancerzu z maską imitującą zieloną twarz zasłoniętą skomplikowaną elektroniką. Dało się dostrzec wyłącznie jego lewe oko oraz nieprzyjazny i bardzo sceptyczny wobec Raa grymas.
- Dam ci szansę, podaj jeden powód dla którego nie mielibyśmy rozstrzelać ciebie na miejscu i uznać ciebie, za kolejną skwarkę z przestrzeni kosmicznej. – wykwalifikowani żołnierze unieśli karabiny mierząc w kierunku Raa jeszcze bardziej zdeterminowanie, niżeli wcześniej.

OCC:
Helikopter Pożarny:

Statystyki:
166/450 punktów strukturalnych [poprzednio 258]
Siła: 60
Szybkość : 80
Wytrzymałość : 30
Energia: 0
Uzbrojony: 2x karabiny gatling typ: wysoki kaliber [1 rozerwany i niefunkcjonalny] / 1 zrzut gaśniczej cieczy.


Pilot z wyrzutnią:
Rakieta namierzana laserowo, eksplozja – 175 obrażeń dla Raa. Szybkość pocisku 110.

Statystyki:
270/270 punktów życia.
Siła: 22
Szybkość: 25
Wytrzymałość 18
Energia: 10
Uzbrojony: Wyrzutnia rakiet nieznanego typu ??? w fazie namierzania.

OCC2:

Według zasad uznaje, że walka nadal trwa. Choć walka skończyła się z helikopterem. Jeśli chodzi o punkty życia i ki, na razie ich regeneracją się nie przejmuj.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Raa

avatar

Liczba postów : 148
Data rejestracji : 18/10/2015


SCOUTER
HP:
15125/18900  (15125/18900)
Ki:
21527/23775  (21527/23775)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   Czw Paź 20, 2016 8:55 pm

Patrząc jak płomienie z jej ataku coraz bardziej niszczy już sfatygowaną maszynę Raa znów zatraciła się w tym widoku zapominając o człowieku z dziwnym przyrządem na ramieniu który dopiero co ją prowokował jak i o wszystkim innym.
Zmieniło się to jednak w chwili w której z owego obiektu z wielką prędkością wystrzelił sporych rozmiarów pocisk.
Dostrzegłszy do demonica już przygotowywała się do odbicia pędzącego w jej stronę obiektu kompletnie ignorując promienie światła które się na niej skupiły. W końcu jeśli nic jej nie zrobiły to nie miała się czym przejmować, a nadciągający pocisk z całą pewnością stanowił zagrożenie. Jednak nie doceniła jego prędkości i nim zdała sobie z tego sprawę rakietą już ją dosięgła co skończyło się eksplozją o naprawdę dużej sile. Sile tak dużej, że strąciła z nieba i ogłuszając różowoskórą w skutek czego otaczająca ją aura zniknęła.
Lecz pomimo tego, że dzwoniło jej w uszach, a przed oczami miała mroczki czuła jak trudny do opisania bólu rozchodzi się po jej ciele. A jakby tego to droga do ziemi jaką na niej wymuszono była upstrzona całą masą gałęzi, zaś spotkanie z każdą z nich tylko dokładało nową porcję cierpienia do tego które już odczuwała. Najpewniej nie obyłoby się bez przynajmniej kilku złamań nim jeszcze dotarła do gruntu gdyby nie fakt, że nie posiadała nawet jednaj kości.
Kiedy w końcu po tym nieplanowanym lądowaniu doszła do siebie pierwszym co chciała zrobić pomimo wciąż obolałego ciał, to odnaleźć tamtego faceta który dopiero co do niej strzelił. Nim jednak zdążyła ponownie wzbić się w powietrze zdała sobie sprawę, że nie jest sama. A dokładnie, że jest otoczona przez grupę o znacznie lepszym wyposażeniu od tych ludzi którzy wtrącili się w jej walkę z gorylem.
Do tego pomiędzy otaczającymi ich drzewami dostrzegła jeszcze dwie wielkie maszyny które wyglądały na znacznie niebezpieczniejsze od tamtego małpoluda jak i od helikoptera który już dawno znikł jej z oczu.
"Mam temu... osobnikowi... podać powód by... mnie nie... rozstrzelać" powtórzyła w myślach słowa tajemniczego zielonoskórego jegomościa w pancerzu i próbując zrozumieć o co dokładnie mogło chodzić. Jeśli rozstrzelanie było tym co ją spotkało podczas walki z tamtą maszyną, to jej to nie przypadało go gustu. W szczególności, że widziała u tych ludzi jak i tamtych wielkich maszyn znacznie więcej obiektów z których jak przypuszczała również wyjdą pociski które znów zaczną przechodzić przez jej ciało wywołując ból.
Nie zmieniwszy pozycji jaką miała w chwili zauważenia grupy ponownie przyjrzała się wszystkich otaczających ją wrogach ze skierowanymi w jej stronę sprzętem mrużąc oczy z niezadowolenia.
- Raa...  ma wroga... wszędzie... Raa... - zaczęła niechętnie niemal, że warcząc i próbując coś przekazać, lecz dość szybko przerwała. W końcu nawet nie bardzo wiedziała co miałaby powiedzieć. Nie zastanawiała się czemu to wszystko robi. Nie pamiętała czy ktoś jej to kazał, czy też nie. Jedne co pamiętała sprzed uwolnienia się tamtej kuli w której była zamknięta to było zniszczenie i płomienie wraz ze wszystkim co tym rzeczom towarzyszyło.
Warknąwszy z bólu wywołanego ponownym natłokiem myśli zamknęła powieki przykładając dłoń do głowy tuż nad uchem i pozwalając by z jej ciała uszło nieco pary.
- Widzę wroga... na drodze... zabiję... - ponownie zaczęła wciąż nie otwierając oczu, nie wiedząc właściwie czy mówi to co powinna, czy nie - Jest dobrze... jak zabiję...


OCC:
Raa HP: 825 - 175 = 650
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]   

Powrót do góry Go down
 
Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]
» Tajemniczy dom w środku lasu
» Czy świat szatana posiada broń nuklearną?
» Wyspa z domkiem Reito i June

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Pozostałe miejsca na Ziemi-
Skocz do: