Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
NPC.

avatar

Liczba postów : 1890
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sro Maj 30, 2012 5:33 pm

Wioska czterogwiezdnej kuli była odległa od reszty osad i zawsze w pewien dziwny sposób owiana mrokiem tajemnicy. Znajdowało się tu zaledwie kilka, zapuszczonych domków skrytych w cieniu ponurych drzew. Mieszkańcy byli małomówni i mrukliwi. Łypali wzrokiem na każdego, kto odważył się do niej zapuścić. Było tu tylko trzech wojowników, reszta Nmeczan specjalizowała się w mistycyzmie...
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Vitolo

avatar

Liczba postów : 95
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
525/1290  (525/1290)
Ki:
1078/1140  (1078/1140)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Pią Sie 03, 2012 10:02 pm

Vitolo jak każdego ranka obudził się w domu w swojej rodzinnej wiosce, od razu po przebudzeniu wiedział że ten dzień będzie bardzo podobny do każdego innego czyli na początek kilka kółek wokół wioski a następnie pomoc w obronie osady. Namek wiedząc że changelingowie mogą zaatakować w każdej chwili wolał wszystko wykonać dość szybko aby w razie ataku być gotowym dlatego też podniósł się z łóżka, ubrał się a następnie wyszedł z swojego domu.

Nameczanin rozejrzał się po wiosce, widział ją wielokrotnie w ciągu swojego życia, jednak nie wiedział czy zawsze da radę ją obronić dlatego tez wolał nacieszyć swój wzrok widokiem swojej rodzinnej wioski a także chodzących po niej nameczan. Wioska wyglądała jak każda inna wioska ich rasy, mnóstwo kolistych domów pośród których biegały roześmiane dzieci, a także pracowali starsi nameczanie. Vit przez krótką chwilę oglądał ten widok a następnie ruszył w kierunku obrzeży wioski gdzie zamierzał pobiegać. Gdy tylko dotarł do ostatniego domu zaczął biec wzdłuż granicy wioski wypatrując przy tym czy aby nie zbliża się jakiś odział jaszczurów, na szczęście nic nie zauważył dzięki czemu mógł bez problemu przebiec kilka okrążeń wokół wioski Tsuno. Zaraz po tym Vitolo wszedł do wioski kierując swoje kroki w kierunku starszego wioski. Po kilku sekundach był już przed nim, zamierzał zdać mu raport ze swoistego zwiadu a także zapytać w czym może pomóc.

-Witaj, przy mojej porannej rozgrzewce nie zauważyłem żadnych zbliżających się do nas changelingów, wydaje mi się że będzie to w miarę spokojny dzień. Chciałbym się także zapytać w czym mogę pomóc, bo obrona jak na razie nie jest potrzebna.- powiedział bez zawahania Vit ale mimo powiedzianych słów o spokojnym dniu cały czas wypatrywal na horyzoncie jakiś zbliżających się obiektów.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1890
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sro Sie 08, 2012 5:14 pm

Starszy gdy zobaczył młodego nameczanina jedynie się uśmiechnął i odpowiedział
-Cieszy mnie to, i dziękuję za twoją ciężką pracę.- Następnie usiadł spokojnie (w końcu był już stary) i poklepał sąsiednie siedzenie
-Usiądź, pewnie jesteś zmęczony- Powiedział nadal się uśmiechnął.
Niestety dziwnym zbiegiem okoliczności jego odpoczynek przerwał jakiś ciężko ranny nameczanin który przyszedł mówiąc coś o ukradzionym kamieniu i coś o changelingu. Po bardzo szybkiej rozmowie z nieznajomym za którą ciężko było nadążyć namekowi starszy wioski zwrócił się do Vitola.
-- Pewnie nie powinienem cię o to prosić ale proszę złap changelinga. Ma on potrzebny nam przedmiot, to bardzo ważne- Położył dłon na ramieniu wojownika. Widocznie pokładał w nim wielkie nadzieje skoro dawał mu tak ważną misję, no cóż dobrze go znał.Ranny nameczanin wskazał Vitolowi gdzie znajduje się owy changeling. Tylko czy Vitolo podejmie się wyzwania?

OOC:
...jeżeli tak to Z/T na Wielkie jezioro :>

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Vitolo

avatar

Liczba postów : 95
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
525/1290  (525/1290)
Ki:
1078/1140  (1078/1140)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sro Sie 08, 2012 8:01 pm

Vitolo przysiadł się koło staruszka i zanim w ogóle zdążył coś powiedzieć lub zrobić przybiegł jeden z mieszkańców osady, był on bardzo ranny i mówił coś o changelingu i jakimś kamieniu, który widocznie był czymś ważnym ponieważ starszy wioski od razu po usłyszeniu o zaginięciu tego przedmiotu poprosił Vitola o odnalezienie go i przyniesienie z powrotem do wioski. Vit siedział jeszcze przez chwilę zastanawiając się czy podjąć się takiego wyzwania, co prawda bronił wioski przed jaszczurami, jednak atakującymi był zazwyczaj trzon ich armii a złodziej kamienia mógł być wysoko postawionym zmiennokształtnym, który bez problemu zmiecie nie tylko nameczanina ale i wszystkie wioski. Mimo obaw Vitolo postanowił przyjąć misję.

-Dobrze, zaraz wyruszę i postaram się przynieść ten przedmiot jak najszybciej.- rzekł Vit a następnie ruszył w kierunku wskazywanym przez jego pobratymca. Droga ta prowadziła przez wioskę, a także część rodzinnej planety nameczanina, a kończyła się przy wielkim jeziorze. Vitolo wiedząc że bez umiejętności latania jest to dość długa droga postanowił tam pobiec, dzięki czemu byłby od razu rozgrzany i przygotowany do walki. Kilkanaście sekund biegu wystarczyło by namek wyszedł poza granice wioski teraz była już przed nim prosta droga do Wielkiego jeziora.

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Vitolo

avatar

Liczba postów : 95
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
525/1290  (525/1290)
Ki:
1078/1140  (1078/1140)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Pią Sie 17, 2012 9:36 pm

Vitolo, który był dość mocno poobijany po walce z changelingiem zmierzał w tej chwili wolnym krokiem do swojej rodzinnej wioski. Nie widział żadnego dymu, ani nie słyszał krzyków więc mógł wywnioskować że jego wioska nie została zaatakowana dzięki czemu nie musiał się śpieszyć z powrotem. Co prawda obiecał wrócić jak najszybciej, jednak walka z jaszczurem była na tyle krótka, że Vit mógł się na chwilę zatrzymać by poobserwować krajobrazy. Nameczanin żył już co prawda 21 lat na tej planecie, jednak nie ważne gdzie się wybierał jego rodzinna planeta potrafiła go zaskoczyć ukształtowaniem terenu lub rozległością jezior. Po kilku minutach wpatrywania się w horyzont, Vitolo ruszył dalej, ale starał się teraz iść szybciej i nie zatrzymywać się z byle powodu.

Dalsza podróż minęła Vitowi bez żadnych przygód dzięki czemu dość szybko znalazł się we wiosce, gdy tylko przekroczył granicę osady zwolnił krok a następnie zaczął iść w stronę starszego, którego zauważył chwilę po wejściu. Po kilkunastu sekundach stał już obok starego nameczanina.

-Proszę to klejnot, który miał ten changeling. Mam nadzieję że jest to coś ważnego we innym wypadku cały mój wysiłek pójdzie na marne.- rzekł Vit wręczając przy tym zielony klejnot. Chciał jak najszybciej się dlaczego ten klejnot jest taki ważne i dlaczego jaszczur chciał go ukraść.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1890
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sob Sie 18, 2012 9:29 am

Vit gdy tylko wszedł do domku starszego musiał się nieźle przerazić gdyż zobaczył owego starca leżącego przed nim w kałuży krwi.
-U-uciekaj...
Z trudem wypowiedział te słowa. Niestety Vitolo nie miał czasu na uciekczkę gdyż po chwili dostał uderzony niezwykle mocno między łopatki co go powaliło. Gdy nameczanin się obejrzał mógł zobaczyć strażnika który wcześniej wskazał mu drogę do changelinga. Podniósł on zielony kryształ a następnie powiedział
-- No proszę, przyniosłeś mi go. Nie sądziłem że dasz radę go zabrać tamtemu idiocie... - Po czym zaczął kopać Vita. Obecnie nameczanin miał na czole znam "M" co to mogło znaczyć?

OOC:
25 dmg
teraz masz czas na pytania :>
Starszy leży martwy :<

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Vitolo

avatar

Liczba postów : 95
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
525/1290  (525/1290)
Ki:
1078/1140  (1078/1140)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sob Sie 18, 2012 7:58 pm

Widok staruszka leżącego w kałuży krwi przeraził młodego nameczanina, więc gdy tylko usłyszał słowa uciekaj obrócił się na pięcie i zaczął uciekać. Na jego nieszczęście morderca był bardzo szybki przez co Vit nie zdołał zrobić nawet jednego kroku a już leżał na ziemi. Spojrzał na atakującego, był to nameczanin, który wskazywał mu miejsce ukrycia kryształu i changelinga. Vit po usłyszeniu słów przeciwnika zrozumiał że został wykorzystany, miał odzyskać kryształ a gdy go odda zostanie zdradzony i najprawdopodobniej zabity. Młody nameczanin nie zdołał niczego zrobić, gdyż jego przeciwnik zaczął go kopać, jednak Vitolo wyczekał na dobry moment i odpychając nogę nameczanina pozbawił go równowagi dzięki czemu mógł wstać, odskoczyć na bezpieczną odległość i pomyśleć co ma zrobić.

Hmm, co mam zrobić żeby wyjść z tego cało. Walka nie wchodzi w grę, starcie z changelingiem mnie osłabiło a w dodatku cios, który przed chwilą przyjąłem był dość mocny. Nie mam co liczyć na wsparcie, starszy nie żyje a większość mieszkańców naszej osady nawet nie umie walczyć. Najlepszym wyjściem będzie rozpoczęcie rozmowy i przedłużanie jej tak długo aż nie wypocznę lub nie wymyślę jakiegoś innego planu. Skoro inne wyjścia prowadzą do mojej śmieci to co mi pozostaje.

-Jak widzisz poradziłem sobie z tym jaszczurem i zabrałem mu kryształ, jednak ważniejsze jest po co ten kamień jest potrzebny tobie, a także to dlaczego zabiłeś starszego? Mam nadzieję że nie będą potrzebne rozwiązania siłowe i porozmawiamy jak dwaj dorośli. - rzekł Vit, który miał nadzieję na to iż nameczanin odpowie mu i nie będzie zamierzał walczyć.

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1890
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Pon Sie 20, 2012 1:37 pm

Nameczanin odzyskał równowagę po czym szybko powiedział
-Chcesz sobie kupić trochę czasu co? Dobra niech będzie i tak już mam to co chciałem.- Następnie zaczął delikatnie podrzucać przedmiot którego potrzebował starszy i znów zaczął mówić.
-Otóż najpierw wytłumaczę ci co się tu stało.-Wskazał na siebie i kontynuował tłumaczenie-Widzisz, ciało tego którego zabiłeś stoi przed tobą, z kolei tego który przed tobą stoi jedzą robale...
Chwilę po tym Vitolo znów oberwał, lecz tym razem bardzo lekko, najwyraźniej nameczanin(?) nie chciał aby Vit stracił przytomność.
-Co do kamienia to nie musisz tego wiedzieć, w końcu to twój ostatni dzień. A co do starucha to musiał umrzeć, nie mogę mieć świadków nie? Hehe

OOC:
5 dmg.
dalej pytamy? :>

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Vitolo

avatar

Liczba postów : 95
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
525/1290  (525/1290)
Ki:
1078/1140  (1078/1140)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Pon Sie 20, 2012 6:55 pm

Vit po uzyskaniu odpowiedzi na jedno z pytań otrzymał lekki cios od stojącego przed nim nameczanina, który tak naprawdę był changelingem. Vitolo nie chciał się zbytnio narażać dlatego nie zamierzał atakować tylko chciał kontynuować rozmowę. Dlatego też wysłuchał tego co miał do powiedzenia rozmówca a następnie zaczął się zastanawiać o co ma się teraz zapytać. Większość pytań już mu się wyczerpała, wiedział już dlaczego starszy zginął, kim jest rozmówca, jednak nie wiedział po co jest mu ten kamień. Tej jednej rzeczy nameczanin nie chciał powiedzieć Vitolowi dlatego też ten zaczął drążyć temat.

-To prawda nie możesz mieć świadków, jednak chciałbym się przed śmiercią dowiedzieć po co jest ten kryształ? Chyba mam prawo do ostatniego życzenia. - powiedział Vit cały czas patrząc w oczy swojego rozmówcy, zupełnie tak jakby chciał wyczytać z nich prawdę. Na jego nie szczęście nie udawało mu się to przez co musiał liczyć iż nameczanin nie zabije go od razu tylko spełni jego ostatnią wolę.

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1890
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Wto Sie 21, 2012 3:09 pm

Vitolo nadal chciał się dowiedzieć czym jest ten kryształ, ale czy uzyska odpowiedź? Zdecydowanie nie... Changeling nie wyglądał jakby miał odpowiedzieć, ostatni raz zaatakował delikatnie wręcz w brzuch Vita a następnie stało się coś dziwnego. W jednej chwili znak na czole changelinga zniknął a on zmienił wyraz twarzy i krzyknął
-Starszy!!!!- Natychmiastowo kilku strażników wbiegło do domu starszego i zobaczyli dwóch nameczanów, jednym z nich był Vitolo z zakrwawionymi rękami po walce z nameczaninem. Tuż obok niego leżał martwy starszy, chyba oczywiste co sobie pomyśleli prawda?
-Vitolo jak mogłeś!- Powiedział jeden po czym rzucili się wszyscy na nameczanina. Biedny Vit nie miał czasu na wyjaśnienia, choć i tak jego słowa by nic nie zmieniły...

OOC:
2 dmg
trzech strażników rzuca się na ciebie.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Vitolo

avatar

Liczba postów : 95
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
525/1290  (525/1290)
Ki:
1078/1140  (1078/1140)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Wto Sie 21, 2012 9:25 pm

Vit po otrzymaniu lekkiego ciosu w brzuch chciał zaatakować nameczanina, śmierć w trakcie walki byłaby lepszym wyjściem niż zwykłe stanie i obrywanie za każde jedno wypowiedziane słowo. Jednak atak Vitola został przerwany, gdyż w jednej chwili znak M z czoła nameczanina zniknął a ten widocznie nic nie pamiętając i myśląc że to Vit zabił starszego zaczął krzyczeć. Natychmiast do chatki wpadło kilku strażników, którzy widząc ciało starszego a także krew na rękach Vitola rzucili się na niego by się zemścić. Młody nameczanina, który był jednym z lepszych wojowników zdołał sparować kilka ciosów a niektórych udało mu się uniknąć dzięki czemu zdołał przedostać się do drzwi. Obiecał sobie że nigdy nie ucieknie przed przeciwnikiem dlatego też omijał kolejne ciosy i starał się jakoś wybrnąć z tej sytuacji. Miał dwa wyjścia albo walczyć na małej przestrzeni i starać się podczas walki wytłumaczyć wszystko strażnikom, co mogło się źle skończyć. Drugim wyjściem była ucieczka, która zapewniała Vitowi dalsze życie jednak łamała jego zasady. Nie chcąc złamać swoich zasad Vitolo postanowił zmierzyć się ze swoimi pobratymcami dlatego też blokował kolejne ciosy, a gdy jeden ze strażników za bardzo się zbliżył Vit chwycił go za rękę, przyciągnął do siebie a następnie chwycił tak aby ten nie mógł się poruszyć.

-Stójcie! To wcale nie ja zabiłem starszego, uczynił to nameczanin z którym przed chwilą rozmawiałem. Starszy wysłał mnie po jakiś dziwny kamień a gdy go przyniosłem zobaczyłem jego ciało. Zaraz po tym ujrzałem tego drugiego, który mnie zaatakował a gdy udało mu się mnie przewrócić zabrał mi kryształ, który jest mu widocznie po coś potrzebny. Ważnym elementem jest to że jeszcze przed chwilą miał na głowie dziwny znak w kształcie litery M. - powiedział Vitolo, powoli wycofując się pod ścianę. Cały czas trzymał jeńca, który miał mu posłużyć do zaprzestania ataków ze strony strażników. Być może ta sytuacja ich powstrzyma i zastanowią się nad tym co powiedział Vit, jeli mu uwierzą to przeżyje a jeśli nie to najprawdopodobniej zginie.

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Vitolo

avatar

Liczba postów : 95
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
525/1290  (525/1290)
Ki:
1078/1140  (1078/1140)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Nie Sie 26, 2012 10:35 pm

Strażnikom zdawało się że Vit trzyma ich w szachu i albo go posłuchają albo on zabije jednego z nich tak jak to zrobił ze starszym, nie wierzyli oni w żadne słowo młodego nameczanina dlatego też odwlekali wszystko starając się wymyślić jakiś plan. Na pomoc przyszło im osłabienie Vitola, który po utracie dość dużej ilości krwi zaczął słabnąć i rozluźniać uścisk wokół ciała jednego ze strażników. Obrońca zauważył niedyspozycję rywala i natychmiast uwolnił się z uścisku by zaraz po tym uderzyć Vitola i popchnąć go tym na ścianę. Młody wojownik znajdował się w tej chwili w dość nieprzyjemnej sytuacji, z jego ciała wciąż wypływała krew, co powodowało osłabienie organizmu nameczanina poza tym na drodze do wyjścia i tym samym ratunku stało mu trzech strażników, którzy chcieli zemścić się za śmierć starszego a także za to że Vitolo wziął jednego z nich na zakładnika. Vitolo wiedząc że każda chwila się liczy sprowokował strażników by ci go zaatakowali, strażnicy rzucili się na wojownika, który wykonał szybki unik a później nie zważając na nic wybiegł z chaty i pobiegł na obrzeża wioski i skrył się tam w jednej z jaskiń.

Vit po wejściu do jaskini padł na ziemię i wpatrywał się w kamień. Jego jedynym celem było w tej chwili odpocząć aby następnie móc chociaż trochę potrenować by się wzmocnić. Vitolo wiedząc że w obecnym stanie za dużo nie potrenuje oparł się o ścianę jaskini po czym szybko zasnął, jednak nawet podczas snu miał cały czas przed oczami obrazy z dzisiejszego dnia. Obudził się po kilkunastu minutach. Sny były takie wiarygodne że nie wiedział już czy to aby na pewno nie on zabił starszego, może ktoś go zahipnotyzował i zmusił do zabójstwa. Nameczanin nie wiedząc co myśleć postanowił się tym nie przejmować, sen mimo że był krótki to i tak odnowił siły Vita, który postanowił rozpocząć trening.

Spoiler:
 

Vit po odbytym treningu a także krótkiej medytacji wzmocnił się a także poukładał sobie w głowie wszystkie wydarzenia. Był pewien że w wiosce był zdrajca, a strażnicy go nie wytropią ponieważ sądzą że to właśnie on zabił starszego. Jedynym wyjściem na ocalenie wioski przed atakiem jaszczurów albo mutantów z równin było wytropienie zdrajcy, mógł to zrobić jedynie Vitolo, który był w tej chwili postrzegany jako wróg dlatego też postanowił że posiedzi przez kilka dni w jaskini i będzie się pojawiać we wiosce tylko w razie zagrożenia, być może wtedy odzyska zaufanie ludności i będzie mógł wrócić.
Powrót do góry Go down
Vitolo

avatar

Liczba postów : 95
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
525/1290  (525/1290)
Ki:
1078/1140  (1078/1140)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sro Sie 29, 2012 4:40 pm

Vitolo wiedząc że nie może wrócić do wioski, większość czasu przesiadywał w jaskini. Zastanawiał się w tym czasie, który z mieszkańców wioski jest zdrajcą, myślał także nad tym jak ma się dostać do wioski by móc ją obronić w razie niebezpieczeństwa. O ile w drugiej sprawie nie miał żadnego pomysłu to w sprawie zdrajcy miał kilka podejrzeń. Najbardziej podejrzany wydawał się nameczanin, który kazał mu odzyskać kryształ. Jednak w sprawę mogli być też zamieszani strażnicy, którzy nie słuchali Vitola i chcieli go po prostu zabić. Tylko te kilka osób przychodziło mu do głowy, reszta nameczan nawet nie zareagowała na wieść o śmierci starszego. Gdyby tak było to najprawdopodobniej szukali by Vitola, a więc tylko strażnicy a także podszywający się pod nameczanina jaszczur byli przeciwko niemu. Vit dzięki chwili zastanowienia wiedział już że przynajmniej część nameczan nie jest przeciwko niemu. Musiał to jakoś wykorzystać aby dostać się do wioski i schować się u jednego z przyjaciół. Dzięki temu mógłby bez problemu bronić wioski, a strażnicy by go nie znaleźli.

Młody wojownik chcąc dotrzymać swojej przysięgi musiał dostać się do wioski dlatego też wyszedł z swojego ukrycia a następnie zaczął iść w stronę wioski. Gdy tylko dotarł do pierwszego budynku przykucnął a następnie szedł wśród chatek starając się omijać patrole strażników by ci go przypadkiem nie zaatakowali. Na szczęście było ich mało we wiosce dzięki czemu Vit bez problemu dotarł do domu jednego ze swoich przyjaciół, spojrzał się za siebie czy przypadkiem ktoś go nie śledzi a następnie wszedł do domu. Jego przyjaciel był zaszokowany widokiem Vitola, on chyba też wierzył w zabójstwo starszego na szczęście Vitolo zdołał go chwycić i zamknąć usta zanim ten zdołał wezwać straż.

-Cicho, nie wiem co mówią strażnicy ale to nie ja zabiłem starszego wioski. Zrobił to changeling, który w jakiś sposób przybrał postać nameczanina. Zanim wezwiesz straż zastanów się nad tym co powiedziałem i weź pod uwagę że od dzieciństwa ani razu cię nie okłamałem. - powiedział Vitolo a następnie odstawił rękę od ust przyjaciela, liczył że ten nie wezwie straży i go przechowa.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1890
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sro Paź 10, 2012 7:55 pm

Nagle w okolicy rozległ się wielki hałas. Coś jakby wybuch, czy eksplozja. Niewielki tuman kurzu rozległ się nawet nad wioskami, mimo, że wydawać by się mogło odległy był o duży kawał drogi. Zdawać by się mogło, że dochodzi z lasu, bądź jeszcze dalej. Większość Nameczan jednak go zignorowało i zajmowali się swoimi sprawami.

OCC:
Opisujesz swoją reakcję i to, co robisz. Jak masz zamiar szukać źródła, zapraszam wpierw do lasu. : )

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Vitolo

avatar

Liczba postów : 95
Data rejestracji : 29/05/2012


SCOUTER
HP:
525/1290  (525/1290)
Ki:
1078/1140  (1078/1140)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Pią Paź 12, 2012 7:39 pm

Vitolo przez dość długi okres czasu oczekiwał odpowiedzi od swojego kolegi, jednakże ten cały czas milczał nie wiedząc co ma zrobić w takiej sytuacji. Ciszę, która panowała w mieszkaniu nameczanina przerwał nagły huk. Zaraz po wybuchu powstał wielki tuman kurzu, Vita bardzo to zaciekawiło. Stał teraz przed dość trudną decyzją, zostać i czekać na to czy jego przyjaciel wezwie straże a to skończyłoby się najprawdopodobniej walką. Drugą opcją było wybiegnięcie z wioski i podróż do źródła kurzu, którym był las. Wycieczka do lasu wydawała się znacznie lepszą opcją dlatego też Vitolo obrócił się do swojego kolegi i powiedział.

-Zastanów się nad tym co powiedziałem. A póki co żegnaj.- rzekł Vit a następnie wybiegł z domu przyjaciela aby wbiec w wąską uliczkę i tą jedną drogą dość szybko wydostać się z wioski unikając tym samym patrolujących ją strażników. Gdy znalazł się kilkanaście metrów od granicy osady przystanął na chwilę, a następnie rozejrzał się by obrać właściwy kierunek swojej podróży. Jako że tuman kurzu wznosił się na dość dużą wysokość Vit natychmiast ruszył w odpowiednim kierunku. Chciał jak najszybciej dowiedzieć się co wydarzyło się w lesie dlatego też po przejściu kilku kroków zmienił marsz na trucht, a po kolejnych kilku metrach na sprint by w jak najkrótszym czasie znaleźć się w rajskim lesie.

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Pią Lis 02, 2012 7:36 pm

Kei zsapany przybiegł prosto z lasu do swojej wioski. Miał ochotę odpocząć, mimo ,iż się zmęczony i serce zaczęło mu mocno bić, miał ochotę znowu pobiegać. I tak Kei przebrał się w swoim domku w treningowe szaty, po czym trenował na kukłach znajdujących się w wiosce.

Bił je tak długo, dopóki nie przedziurawi,urwie jakiejś części ciała. Następnie robił pompki. Trudno było je zliczyć... Po paru godzinach nieustannego treningu poraniony,zmęczony Namenczanin udał się do swojego domku, napił się wody i zaczął pogrążać się w myślach.

Jednak można uznać to za syzyfową pracę, niekończącą się i nie przynoszącą korzyści, więc zaczął medytować. Robił tak do późna w nocy. Dobiegly go słuchy, że niestety, co raz więcej wojowników ginie bez śladu na zwiadach w lesie. Był tym trochę zmartwiony, lecz zadowolony dzisiejszym dniem położył się... Nie minęła minuta, a Kei już odpoczywał.


Ostatnio zmieniony przez Kei dnia Sob Lis 03, 2012 2:25 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
NPC

avatar

Liczba postów : 886
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sob Lis 03, 2012 1:04 pm

___ - O-ha-yo. - Nagle jakiś dziwnie niewinny głos zbudził nameczanina. Jednak nim zdążył do końca otworzyć oczy poczuł, jak coś chwyta Go za ubrania i podciąga do góry. Gdy jednak już Mu się udało otworzyć patrzałki dostrzegł przedziwną twarz o kobiecych rysach. Nie wyglądała tak milutko jak głosik właścicielki, czarno-czerwone oczy nie zwiastowały nic dobrego. - Gdzie wasz wódz? Gdzie smocze kule? - Spytała zupełnie zmieniając ton głosu jak i wyraz twarzy, który przybrał diabelski wygląd. Co zrobi Kei?

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sob Lis 03, 2012 2:30 pm

Kei uśmiechnął się, po czym śmiał się w niebo głosy.
Proszę,proszę... Kogo my tu mamy?
Jego patrzałki wywołały u niej dziwny dreszcz.
Nic ze mnie nie wyciągniesz.. Muahahahha!
Jednym ruchem uwolnił się z uścisku, rzucił ją o ścianę i zadał serię ciosów.
Był zaskoczony siłą i złym nastawieniem czerwonookiej, zaczął się niepokoić o swoje zdrowie. Ten uścisk nie był zwykłym uściskiem. Czuł, jakby przez jego ciało przepływalo zlo.
Nagle wojownicy z wioski zbiegli się, byli gotowi do zaatakowania,a nawet zabicia. dziwnego demona.
Powrót do góry Go down
NPC

avatar

Liczba postów : 886
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sob Lis 03, 2012 5:28 pm

Spoiler:
 

Istota uśmiechnęła się szyderczo widząc, że namek stawia opór w postaci "nic nie mówienia". Atak Kei'a skutecznie ją odrzucił i wbił w pobliskie skały, z których wyłoniła się po chwili bez szwanku, wciąż z dziwnym uśmiechem.
___ - A jeśli będę powoli wszystkich zabijać? Wyjawicie mi gdzie są smocze kule i ten stary pryk? - stanęła opierając dłonie o biodra, którymi zakręciła jak prawdziwa uwodzicielka.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sob Lis 03, 2012 6:04 pm

Kei wraz z wojownikami zdali sobie sprawę, że to nie jest zwykły przeciwnik , lecz za bardzo się tym nie przejmowali.
Tutaj nie ma ani smoczych kul, ani naszego Guru.
To nie są zwykli Namenczanie, są jednymi z najsilniejszych. Nie pokonasz ich łatwo.
Walka to nie jest jedyny sposób,demonie. - z uśmiechem na twarzy oświadczył Kei.
Mów, czego chcesz demonie,jak tutaj się niby znalazłeś? Nie masz prawa!
Jeden z wojowników w mgnieniu oka podleciał do kobiety, po czym rani ją w ramie, które nie zdaje się być już sprawne.
Odejdź stąd, nie zaprowadzaj niepotrzebnego chaosu! Poważnym głosem rzekł jeden z wielkich wojowników.
Powrót do góry Go down
NPC

avatar

Liczba postów : 886
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Pon Lis 05, 2012 6:05 pm

Spoiler:
 


Ataki nameczanów nie wydawały się być zbyt efektowne. Atakujący demonicę nameczanin został szybko sprowadzony do pionu chwytem za kark i skręceniem go. Uśmiechnęła się szyderczo i trzymając za głowę nameka wystawiła truposza w stronę reszty:
- Ogłuchłeś, czy w tej zielonej czaszce masz tylko zielsko? PRZYSZŁAM PO KULE I WASZEGO WODZA! DOCIERA!? Więc słucham!? Gdzie go znajdę? - Powtórzyła się z lekkim niesmakiem na twarzy. Widać było po niej, że lada chwila, a gniew puści, co może się źle skończyć dla nameków.


Postami łamiesz zasady regulaminu:
Cytat :
- dialogi wyróżniamy pisząc od myślnika oraz kursywa/pogrubienie/barwa tekstu wypowiadanego przez naszą postać.
Cytat :
- w stosunku do postaci kolegi używamy trybu przypuszczającego
Przykład: uderzył xxx po czym xxx upadł tylko uderzył xxx próbując sprawić by upadł/patrzył na skutki uderzenia.
I opisujesz zachowanie TYLKO swojej postaci.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Wto Lis 06, 2012 9:25 pm

- Spokojnie, po co ta agresja?Nie krzycz, bo na nikim nie robisz wrażenia...Do tej pory nie wiem kim jesteś..
Z uśmiechem na twarzy oznajmił Kei
Inni Namenczaninie zaczęli się na niego dziwnie patrzeć. W ich oczach pojawił się lekki strach.
Jezeli stawiasz sprawę w taki obrót , to kuli tutaj nie ma.
Dawno zabrał ją jakichś Saiyan, nie znamy go dokładnie.
A skoro mowa o Wielkim Wodzu, niestety, jego tu nie ma. Nie widzieliśmy go już sporo czasu.

Grupa Namenczaninów stała na różnych pozycjach, czekając na reakcję demona.
Demonie, my nie wiemy o takich sprawach.
Kei nagle poczuł przecinającą go siłę, której dotychczas raczej nie spotkał...
Zaczynasz się robić agresywna..
Kei zaczął obserwować każde drgnięcie demona. Od razu chciał uniknąć ciosów, które mogłyby stać się dla niego śmiertelne.
Walka nie jest potrzebna, powtarzam.
-Oznajmił spokojnym głosem Namenczanin
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1890
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Pią Wrz 29, 2017 2:53 pm


Wioska czterogwiezdnej kuli była odległa od reszty osad i zawsze w pewien dziwny sposób owiana mrokiem tajemnicy. Znajdowało się tu zaledwie kilka, zapuszczonych domków skrytych w cieniu ponurych drzew. Mieszkańcy byli małomówni i mrukliwi. Łypali wzrokiem na każdego, kto odważył się do niej zapuścić. Było tu tylko trzech wojowników, reszta Nmeczan specjalizowała się w mistycyzmie...

Na środku wioski tłoczyła się większa grupa Nameczan. Jeden, starszy, stał przed tłumem innych. Rozmawiali o czymś. Yotar i Balali usłyszeli, przelatując, takie słowa:

- Jak mogłeś do tego dopuścić, Tsuno?
- Co teraz z nami będzie?

Obaj polecieli jednak kawałek dalej w alejkę. Balali zniżył lot i zatrzymał się przed jedną z chat. W okolicy stał jeden Nameczanin wojownik i jeden, najprawdopodobniej, mistyk. Zmierzyli Yotara i jego towarzysza wzrokiem, po czym zaczęli coś szeptać do siebie.

- To tutaj mieszka Kazoo. – rzekł, po czym zaczął łupać pięścią w drewniane drzwi wejściowe. Głucha cisza.

- Po co tu przyszliście? – zapytał Nameczanin wojownik. Razem z mistykiem podeszli kilka kroków bliżej. – Czego tu szukacie?

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Yotar

avatar

Liczba postów : 27
Data rejestracji : 31/08/2017

Skąd : Tomaszów Mazowiecki

SCOUTER
HP:
375/375  (375/375)
Ki:
470/480  (470/480)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Sob Wrz 30, 2017 11:51 am

Yotar uśmiechnął się gdy uzyskał odpowiedź. Coś mu mówiło, że to nie było jednorazowe spotkanie z tą kobietą. Następnym razem jednak będzie bardziej przygotowany
-Dziękuję, do zobaczenia.
Spojrzał na Balaliego który najwyraźniej wiedział gdzie szukać. To dobrze, nie będą musieli błądzić.
-Ciężko mi to przyznać ale jest ode mnie silniejsza, może nawet od Ciebie. Ale nie ona jest naszym celem tylko Lalaika.
Mogło się okazać, że to kobieta była stroną poszkodowaną a Lalaice poprzestawiało się w głowie. Chociaż to by oznaczało, że Yotar musiałby edukować się sam. Diablica raczej mu korepetycji nie da.
Ruszył za swoim towarzyszem do wioski która opiekowała się czterogwiezdną kulą. Niewiele o niej słyszał, wiedział tylko, że jest tu niewielu wojowników. Większość mieszkańców była mistykami. A to oznaczało jedno, albo wszyscy byli dumni i nieufni albo w wiosce nie zastanie nikogo bo wszyscy poszli rozmyślać nad sensem istnienia. Opcja numer jeden okazała się niestety prawdziwa.
Gdy przelatywali nad wioską Yotar zauważył spory tłum Nameczan. Najwyraźniej coś dziwnego stało się w tej wiosce. Najpierw ten Namek u Vetusa, później diablica a teraz to. Ciekawe czy te rzeczy są ze sobą jakoś powiązane.
Gdy Balali dobijał się do drzwi on oparł się o ścianę i założył ręce na piersi. Obserwował tych dwóch nieznajomych.
-Szukamy pewnego mędrca, niejakiego Kazoo...
Spojrzał na Balaliego i westchnął.
-W domu go chyba nie ma chociaż może....
Zastanawiał się nad skorzystaniem z mistycyzmu. Ciężko byłoby mu się jednak skupić gdy z tyłu ma dwóch potencjalnych przeciwników. Zobaczymy co zrobią tamci dwaj.
Powrót do góry Go down
Online
NPC.

avatar

Liczba postów : 1890
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   Pon Paź 02, 2017 4:51 pm

Obaj mężczyźni spojrzeli po sobie z lekkim zdziwieniem. Podnieśli brwi. W końcu odezwał się ten mniejszy, mistyk.

- Raczej go tu już nie spotkacie. Przepadł jak kamień w wodę. Nie wiecie, co się z nim stało? – zapytał, lustrując obu. – Kazoo ukradł pewien cenny skarb z naszej wioski. Od tamtej pory w różnych miejscach na planecie dochodzi do wyładowań, które rozdzierają czasoprzestrzeń. Nie wiadomo, do czego to może doprowadzić, ale ma to chyba jakiś związek ze sobą... – powiedział szczerze przejęty swoimi słowami. – Nikt by się nawet nie zorientował, gdyby nie to, że Kazoo został zdemaskowany przez Lusca, Wodza Dwugwiezdnej Wioski, w czasie, gdy wioska została zaatakowana przez demona imieniem Van’D. – wyjaśniał. – Wygląda na to, że kolaborował z pewnym medykiem, niejakim Picco. Gdy ich zamiary zostały zdemaskowane, uciekli. Nikt nie wie, gdzie się znajdują. Ale uwierz, wszyscy z chęcią postawilibyśmy go przed sądem. Teraz trwają narady, zastanawiamy się, co robić. Sprawa z pewnością trafi, o ile już nie trafiła, do samego Guru.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)   

Powrót do góry Go down
 
Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Wioska Czterogwiezdnej kuli (Tsuno Village)
» Wioska Dwugwiezdnej kuli
» Wioska w dolinie górskiej
» Wioska Kuro

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Pozostałe miejca na Namek-
Skocz do: