Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Wzgórza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 886
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Wzgórza   Sro Maj 30, 2012 4:46 pm


Pagórki i ogólnie niewielkie wzniesienia sprzyjają bieganiu z ciężarkami, co pomaga w utrzymaniu dobrej formy. Od czasu do czasu można natrafić na jaskinie, z czego niektóre skrywają sekrety. Jakie? Wracający z nich ludzie bali się cokolwiek powiedzieć...
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Sob Cze 01, 2013 6:47 pm

Kapsuła mknęła z zawrotną prędkością w stronę powierzchni planety. Nie dotykałem żadnych przycisków. kapsuła widziała sama jak lecieć, ponieważ tor lotu był z góry ustalony. Oczywiście wiedziałem że nie obejdzie się bez wbicia w ziemię. Gdybym ja nią sterował pewno łatwo bym wylądował, jednakże teraz projektant pewnie tylko wbił współrzędne planety i tyle.
Nie ustalał jakichś skomplikowanych obliczeń dzięki którym miałbym łagodne lądowanie.
Kapsuła pewnie wbije się w powierzchnię tworząc wielki krater. Była jednak solidna i ryzyko zniszczenia było równe 0.01% zapewne.
Ziemia mknęła na spotkanie ze mną i widziałem coraz więcej szczegółów. Drzewa były tu zupełnie inne niż na Namek, tak samo jeziora. Co dziwne lecąc widziałem coś na wzór naszych miast z rodzimej planety. Możliwe że tutejsi są lepiej zaawansowani technologicznie niż Nameczanie.
W końcu nastał moment lądowania. Kapsuła wbiła się w ziemie z wielkim hukiem i gdyby nie pasy to pewnie byłbym teraz piłką pingpongową.
Powrót do góry Go down
Online
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Pon Cze 03, 2013 8:04 pm

z Tajemniczego domu
Od skraju lasu przebiegł jeszce kilka pagórków zanim dobiegł do ostatniego i przystanął w jego najwyższym punkcie. Ostatniego przed wielkim kraterem, w środku którego znajdował się obiekt, którego jeszcze nigdy w życiu nie widział. Trochę ten dziwny obiekt parował, bo za pewne przecinając atmosferę nagrzał się do niewyobrażalnych temperatur. Jadąc samochodem z prędkością 180 km/h powietrze jest gęste jak galareta, a przy prędkości ponad 300 km/h ma konsystencję kremu. Z pewnością obiekt poruszający się po niebie tak szybko, że aż płonie, musi poruszać się z prędkością na tyle dużą, że powietrze staje się tak twarde jak drewno. Zapach rozgrzanego metalu przebijał w tej chwili zapach całej tej trawy, kwiatuszków, ziółek i kupek malutkich zwierzaków. Wpatrywał się w nieziemski obiekt, aż zauważył szybkę. Cokolwiek to było, może zobaczyć zanim wylezie ze środka. Przez chwilę wyglądało jak kometa lub coś podobnego, ale teraz wiedział, że coś w tym mogło przylecieć. Nie bardzo jak miałby się ustawić, żeby dojrzeć wewnątrz tego czegoś. Postanowił zaczekać w gotowości. Szczególnie, że nie dawno stoczył walkę i musi trochę odsapnąć.
Być może osobnik w środku czeka aż jego statek, bo zapewne tym był obiekt, trochę się ochłodzi. Przecież tak nagrzany obiekt poparzył na amen, chyba że stwór jest potężny. W zasadzie pojawiły mu się wątpliwości, ale ciekawość była większa poza tym zobaczył obraz siebie masakrującego przybysza z kosmosu. Z drugiej strony ogłoszenie go bohaterem było totalną abstrakcją. To już by wolał tylko zobaczyć z czym może mieć do czynienia, a potem pozwolić temu czemuś trochę pognębić planetę. A może wtedy przylecą Ci ultra silni bohaterowie, znajomi Yuki.
- No dalej. Pokaż swój szkaradny ryj przyjacielu z kosmosu. - powiedział głębokim, lecz cichym głosem, trochę pod nosem. Założył ręce na piersi i czekał na rozwój wydarzeń.

AKCJA
10% regeneracja czyli +75HP (323+75=398) oraz +150KI (900+150=1050)
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Wto Cze 04, 2013 12:53 am

Lądowanie poszło pomyślnie, kapsuła utkwiła w ziemi tak jak można było się tego spodziewać. Dzięki systemowi amortyzacji nawet nie poczułem gdy mój statek transportowy utkwił w ziemi. Po chwili wyskoczył komunikat o zakończonym locie. Nareszcie będę mógł się rozruszać. Przez te godziny lotu strasznie rozbolały mnie mięśnie, trzeba będzie je rozchodzić.
Wcisnąłem odpowiedni przycisk i klapa kapsuły zaczęła się powoli otwierać ze zgrzytem. Gdy ta operacja dobiegła końca chwyciłem się brzegów i podciągnąłem. Wyskoczyłem z kapsuły i wyprostowałem się stając na swych długich nogach. Miałem ponad dwa metry wzrostu więc logiczne że było mi trochę niewygodnie przez cały lot. Możliwe że byłem wyższy niż standardy w tej formie ponieważ kapsuły były robione z myślą o wszystkich formach.
Rozciągnąłem się po czym rozejrzałem po okolicy. Wylądowałem w niezaludnionym obszarze, to działało na moją korzyść. Nie lubiłem jak zlatywali się gapie. Poprawiłem scouter na oku i włączyłem go.
Urządzenie wskazało że na powierzchni tej planety są istoty nawet przewyższające mnie energią. Ktoś miał nawet ponad 5000 tysięcy jednostek. Musiałem na tego kogoś bardzo uważać chociaż perspektywa walki z kimś takim była nad wyraz kusząca.
Wszystkie jednak były strasznie daleko, po chwili jednak znalazłem energię na poziomie 1400 jednostek która była niedaleko mnie. Dokładnie to około trzydzieści metrów na zachód.
W jednej chwili okręciłem się w tamtą stronę i od razu utkwiłem wzrok w przedstawicielu tutejszej rasy humanoidalnej. Ciekawe czy był inteligentny. Był mniejszy ode mnie, lecz większy od naszej podstawowej formy, tak naprawdę to wszystkie humanoidy wyglądały podobnie. Przed ruszeniem w stronę mężczyzny włączyłem mikrofon i nadałem komunikat do bazy na Namek:
- Dotarłem do celu, proszę o dalsze instrukcje.
Nastepnie ruszyłem w stronę chłopaka. Na takim PL nie stanowił dla mnie zagrożenia, a dodatkowo wyglądał na rannego. Jeśli jest inteligentny może powie co nieco mi o tej planecie, a jeśli nie będzie chciał.... No cóż, zawsze zostaje rozwiązanie siłowe.
Powrót do góry Go down
Online
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Wto Cze 04, 2013 8:03 am

W końcu coś się zadziało. Wzbiła się w powietrze chmura pary, a po chwili klapa otworzyła się i wyszedł z niej przybysz z kosmosu, który był niezwykle wysoki. Na pewno miał ponad metr osiemdziesiąt, bo tyle mierzył sobie Rikimaru. Spodziewał się naprawdę obrzydliwej kreatury, ale ten tutaj nie miał jakiś przebrzydłych macek, ani niczego takiego. Ahh te filmy i popkultura. - pomyślał. Stworzenie klikało koło ucha na urządzeniu ze szkiełkiem. Później usłyszał tylko końcówkę ...do celu, proszę o dalsze instrukcje. Bez wątpienia nie przybył tu przypadkowo, jednak miał nad sobą zwierzchników, którzy bez wątpienia mieli jakiś plan związany z planetą Ziemią. Opuścił ręce luźno wzdłuż ciała i przeciągnął szyję w prawo, potem w lewo, aż kości strzelały. Chmury na niebie wyglądały cudownie. Niemal tak jakby niebo płonęło, a to świetnie komponowało się z przybyciem ogoniastego stwora, który miał na sobie dość ciekawy pancerz. Domyślał się, że jeżeli posiada coś, co wygląda na strój bojowy, to nie może być przypadek i czeka mieszkańców tej planety walka. Zastanawiał się co powiedzieć, ale nic mu nie przychodziło do głowy. Większość normalnych ludzi pewnie pytałaby się czego chce, po co tu przybył, że go się tu nie chce, ale nie on...
- Jestem Rikimaru, człowiek. A Ty? - pomyślał, że jego potencjalny przeciwnik będzie chciał wiedzieć kto go pokonał lub może się to okazać zbędne jeżeli przegra. Spodziewał się raczej drugiej opcji, ponieważ nie kojarzył, żeby ludzie posiadali tak zaawansowaną technologię, aby latać po innych planetach. W tej chwili technologia odgrywała dla Rikimaru wyznacznik siły, więc uznał, że ten może być znacznie mocniejszy. Miał ochotę dowiedzieć się wszystkiego, co tylko może.

AKCJA
10% regeneracja czyli +75HP (398+75=473) oraz +150KI (1050+150=1200)
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Wto Cze 04, 2013 10:21 am

Centrala jak na razie milczała, przez to całe zamieszanie pewnie mieli tam niezły burdel. Przez tę całą chorobę i zamknięcie bazy zapewne mieli problemy z ogarnięciem z wszystkiego, a to nie podobne do naszych władz. Cóż, nie zostało mi nic innego jak tylko czekać. Spojrzałem z góry na tę istotę humanoidalną. Najbardziej zastanawiało mnie czy była to istota rozumna, czy może zwierze które nie potrafi myśleć o niczym innym niż o jedzeniu.
Gdy podszedłem bliżej ten odezwał się jako pierwszy. Od razu rozwiały się moje wątpliwości odnośnie natury tej istoty. Jeszcze przed przylotem na Namek wiedziałem że są na tym świecie inne istoty rozumne. Jednak kosmita zawsze będzie dla mnie kosmitą.
Machnąłem na boki ogonem i założyłem muskularne ręce na piersi.
- Czyli jednak jesteś inteligentny. Zastanawiałem się czy jesteś zwierzem czy istotą rozumną. Jestem Frost. - Przyglądałem mu się uważnie ze zmrużonymi oczami. - Macie tu jakiś rząd czy coś podobnego? Muszę porozmawiać z kimś kompetentnym o surowcach tej planety. Nie przyleciałem tu na wakacje.
Powrót do góry Go down
Online
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Wto Cze 04, 2013 8:06 pm

- Z rządem nie pogadasz. Zamkną Cię, podłączą do rurek i wykonają tysiące badań. - odpowiedział przez nieco zaciśnięte zęby Rikimaru starając się dodać jak najwięcej grozy do swoich słów, ponieważ kimkolwiek był ten osobnik, na temat planety pewnie nie wiedział nic, skoro przez chwilę myślał o chłopaku jak o potencjalnym zwierzaku. Cokolwiek miał na myśli mówiąc zwierzak, bo kto wie, jakie zwierzaczki znajdują się na planecie Frosta. Odniósł wrażenie, że stojący naprzeciw niego osobnik stara się wypowiadać z wyższością, a może taki był styl na jego planecie. Rikiego trochę zdenerwowało to, że otrzymał jedną informację, imię. Gość go pyta o rządy, surowce planety, podaje tylko imię, a nawet nazwy swej rasy nie poddał i myśli, że ktoś mu odpowie. Jak na "gościa", zachowuje się nieuprzejmie, ale być może na swej planecie mają całkiem inną definicje gościnności. Nie ma też co oceniać, bo może na jego planecie wyszedłby szybko na totalnego kretyna. Z drugiej strony starałby się przed wycieczką dowiedzieć jak najwięcej.
- A co? Zamierzacie nas podbić i wszystko nam zabrać? Wiedz, że łatwo Ci może nie pójść. Sam jesteś? U was na planecie brakuje czegoś? - zarzucił go serią dość bezpośrednich, na pograniczu bezczelności pytań, ale uznał, że taki styl bycia ma "obcy". Rozprostował palce jednej ręki i znowu zacisnął w pięść. Ręce pozostawał na boku mimo, że Frost miał ręce założone na siebie, to miał w zanadrzu ogon. Nie łatwo by było odeprzeć potencjalny atak. Wciąż zachowywał czujność i nie spuszczał z oka całkiem wysokiego stwora. Miał do niego oczywiście milion pytań, ale pewnie nie na wszystkie by dostał odpowiedź.

AKCJA
10% regeneracja czyli +75HP (473+75=548) oraz +150KI (1200+150=1350)
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
NPC.

avatar

Liczba postów : 1885
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wzgórza   Wto Cze 04, 2013 8:19 pm

Parę minut po lądowaniu na scouterze Frost'a wyświetlił się komunikat:

- Planeta Ziemia oferuje 4 rodzaje roślin którymi jesteśmy zainteresowani:.....

Poniżej przedstawione były zdjęcia 4 kwiatów wraz z krótką charakterystyką, każdy dostępny w innym zakątku planety. Akurat złożyło się tak, że miejsca te rozrzucone były po całej planecie.

1 --> http://dbng.forumpl.net/t222-pustynia - jedna z niewielu roślin występująca na tym obszarze.
2. --> http://dbng.forumpl.net/t181-pasmo-gorskie - trudno dostępna, rosnąca na dużej wysokości.
3. --> http://dbng.forumpl.net/t174-mokradla-bagna - pojawia się tylko w określonej porze roku.
4. -->http://dbng.forumpl.net/t245-mroczna-puszcza - Prawdziwy "survivalowiec", gdyż potrzebuje znikomej ilości słońca.

OCC:
Opisywać wyglądu nie musisz. Kolejność zbierania dowolna, lecisz w dane miejsce i opisujesz próby znalezienia zielska.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Wto Cze 04, 2013 9:25 pm

Słowa tego mieszkańca planety brzmiały śmiesznie. Było tu tylko kilka osobników o mocy wyższej od niego, a to znaczyło że większość osobników jego rasy nie jest wojownikami. Oznacza to że w większości są jak nameczanie. Tylko niektórzy są wyjątkami. Zasypując mnie pytaniami sprawił że straciłem tracić cierpliwość.
Scouter podał mi wszystko co musiałem wiedzieć, jednakże takie dane były zazwyczaj niedokładne. Wszak robili je changelingowie na podstawie innych danych. A miejsce znajdowania się roślin mogły ulec zmianie. Wkurzało go też że w każdą stronę jest to kilka godzin lotu. Może te kwiaty rosną też gdzieś tu lub je hodują?
Nie odpowiedział na słowa człowieka, jedynie opuścił ręce i warknął:
- Nie mam czasu na plotki z tobą mieszkańcu tej planety. Skoro nie chcesz mi powiedzieć gdzie znajdę waszego przywódcę to ty mi powiesz co chcę wiedzieć albo cię do tego zmuszę. Mimo wszystko przydałby mi się worek treningowy więc uważaj na słowa.
Po tym obwieszczeniu zacisnąłem lekko jedną pieść, a ogon latał w prawo i w lewo spokojnie. Na twarz wypłynął mi mały uśmieszek. Bardzo chciałem porządnej bójki więc wystarczy by mi dał pretekst, a zaczną się igrzyska.
Drugą reką dotknąłem znów urządzenia a z niej wystrzelił hologram ukazujący cztery rośliny.
- Czy ktoś u was sprzedaje te rośliny lub hodujecie je? Gadaj szybko albo oberwiesz i cię zmuszę do odpowiedzi.
Nie jestem złym charakterem, ale to że jakiś typ chce ze mną bawić się w ploteczki w czasie gdy moja rasa jest na skraju zagłady działał mi na nerwy.
Powrót do góry Go down
Online
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Sro Cze 05, 2013 9:03 am

Groźby posypały się z ust tajemniczej kreatury. Od samego początku był nieco nieuprzejmy, ale w końcu pokazał co chciał. Chodziło mu o zwykłe ziółka, które widział w książkach lub też jak ktoś je używał i robił napar na przeziębienie lub inne choroby. Swoją drogą Frost miał całkiem ciekawe urządzenie i nie tutejsze. Przynajmniej sam takiego na Ziemi nie widział. Zaczął się trochę śmiać:
- Jesteś zielarzem? Głowa Cię boli, że ziółek potrzebujesz? Jest ich cała masa w różnych miejscach, ale trzeba wiedzieć gdzie szukać.
Ale do śmiechu temu drugiemu raczej nie było, a tym bardziej, że miał nastawienie wyjątkowo bojowe w tej chwili. Rikimaru nieco się cofnął do tyłu i spoważniał. Wiatr lekko zawiał i przysłonił włosami widok przybysza z kosmosu. Na tym pagórku byli dobrze widoczni z oddali, ale też i dobry widok był na okolice. Nikogo nie było w promieniu kilometra albo i lepiej. Jeżeli nawiąże się walka to być może będzie to walka na śmierć i życie, bo kto wie jak brutalni są przedstawiciele rasy Frosta. z drugiej strony ciekawość odciągała go od walki i wpadł na polubowne rozwiązanie.
- No dobrze, wskażę Ci drogę do tych roślin, ale opowiesz mi po drodze coś na temat Twojej rasy. Jestem po prostu ciekawski. Co Ty na to?

AKCJA
10% regeneracja czyli +75HP (548+75=625) oraz +150KI (1350+150=1500)
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Sro Cze 05, 2013 3:39 pm

Coraz bardziej denerwowała mnie mnie wścibskość tego człowieka. Po co mu ta wiedza jak i tak nigdy pewnie nie oderwie nóg od swojej planety. A może ci ludzie mają to w naturze że chcą się wszystkiego dowiedzieć?
Fakt faktem że nie miałem czasu na takie czcze gadanie. A rozmowa podczas lotu też mnie nie interesowała szczególnie że nie będę miał z niej żadnego pożytku. Dodatkowo wydawało się że specjalnie chce mnie rozzłościć tymi tekstami o ziółkach. Może chciał mnie sprowokować do ataku?
- A może zrobimy tak. Będziemy walczyć, jeśli ty wygrasz odpowiem na wszystkie twoje pytania, a jeśli ja wygram darujesz sobie te teksty i zaprowadzisz mnie tam gdzie chcę.
Propozycja była uczciwa, jednakże zaproponowałem ja ponieważ po tak długim locie zastygły mi mięśnie. Miałem nadzieję że ta karykatura humanoida da mi chociaż trochę ruchu.
Zanim dałem mu czas na odpowiedź mój ogon wystrzelił w jego stronę i stara złapać się go za kostkę by potem rzucić nim o podłoże z wielką siłą.

OOC:

Silny Atak: 103
HP:1035/1035
Ki:2070/2070
Powrót do góry Go down
Online
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Sro Cze 05, 2013 10:02 pm

Stojący na przeciw niego jegomość przez chwilę się nad czymś zastanawiał, aż w końcu odpowiedział na docinki tak jak Rikimaru się tego spodziewał. Co prawda za bardzo nie oczekiwał, że tak od razu dojdzie do ewentualnego starcia, tym bardziej, że niedawno już jedno odbył i nie był w pełni sił, ale sam sobie zapracował na to. Mógł być bardziej zachowawczy, ale nie chciał. On pragnął walki tak bardzo, że całe jego ciało drgało na słowa o walce. Czuł ten niesamowity i przejmujący impuls od czubków stóp, aż po krańce włosów na głowie. Przez chwilę przez jego ciało przepływała fale ciepła, pulsująca od środka aż na zewnątrz. Z każdym kolejnym ułamkiem sekundy jego ciało nagrzewało się, aż osiągnęło temperaturę około 37,5 stopnia. Normalnie człowiek miał 36,6 stopni, ale Rikimaru dzięki sile jaką zyskał ostatnio w dość krótkim odstępie czasu spowodowało, że średnia temperatura jego ciała wynosiła 36,4 stopnia. Jednak po krótkiej rozgrzewce wzrastała na tyle, aby mógł sprawnie poruszać mięśniami i stawami. Tym razem stało się to bez większego ruchu. Jedynie myśl o walce, starciu i przyszłej wymianie ciosów wyzwoliła w nim jakiś dziwny efekt. Ubranie się zaczęło lekko poruszać, a mięśnie zaczęły się naprężać, jakby gotowe do ruchu, do przyspieszenia, do gwałtownego ruchu z miejsca. Ziemia pod jego stopami zaczęła lekko drgać, a nieliczne drobniejsze fragmenty ziemi, grudek i mniejszych kamyków zaczęły podskakiwać, dokładnie te które z pewnością naniosła fala uderzeniowa od zderzenia się kapsuły Frosta z ziemią i były przynajmniej w promieniu pół kilometra. Powietrze stało się trochę gęstsze, ale chwilowe dziwne anomalie przerwało uderzenie Frosta. Szybko zrozumiał, że przeciwnik z którym idzie mu walczyć jest niezwykle silny, a może nawet jest najsilniejszym przeciwnikiem z jakim przyjdzie mu walczyć. Wywinął nim tym ogonem jakby był piórkiem. Po zderzeniu z ziemią przekręcił się na ziemi i odbił trochę do tyłu. Przystanął szykując kolejny atak, ale również starał się skupić. Zauważył swój dziwny stał i wiedział, że może do niego wrócić, ale musi naprawdę zapanować nad drzemiącą w nim energią i przekazać ją w każdy swój mięsień, a zyska dzięki temu dużo większą moc, jaką jeszcze nie dysponował. Widział już dziwne aury wśród różnych osób, ale wcześniej tego nie dostrzegał. Dopiero teraz odczuwał w sobie niezwykłe pokłady energii. Przymknął na chwilę oczy, bo wierzył, że jeżeli opuści blokadę na umyśle to ponownie wejdzie do wewnętrznego świata w swej głowie i będzie musiał zetrzeć się z tą denerwującą, irytująca i głupią dziewuchą, wytworem jego wyobraźni, jak sądził.
Oczywiście stało się tak, że wylądował w swej głowie, ale lądowanie było twarde, bo czuł jakby spadł do studni, a w rzeczywistości obraz był dość mroczny. Ciemno-czerwone skały, a gdzieniegdzie buchały płomyki.
- Coś nowego. Gdzie ja jestem?
- Hahaha, w piekle, a co? - odparł jakiś szyderczy i chłopięcy głosik, przypominający nieco Rikimaru, gdy przechodził mutacje i był niezłym rozrabiaką.x Obrazek x
- Czyli teraz mam z Tobą do czynienia? A może tamten mnie zabił? Co prawda był silny, ale nie przypuszczałem, że posiada moc, aby zabić od razu...
- Ze mną do czynienia? To ja się pytam, co Ty robisz na moim terytorium? - zapytał z lekko dozą irytacji młody jegomość.
- Mam z Tobą walczyć, aby sięgnąć po moc?
- Walczyć? A bierz sobie tę moc i spadaj. - odparł z zadowoleniem chłopak i naciągnął rękę, potem zrobił nią kilka obrotów, a potem wykonał niezwykle szybki cios, że Rikimaru odniósł wrażenie, że jego ręka się rozciągnęła, bo stał nadal daleko, ale po prostu uderzenie było tak szybkie, a może on faktycznie przemieścił się bardzo szybko, że pozostawił tylko smugę. Słychać było jakby kliknięcie, przesunięcie metalem o metal,
a potem otworzył oczy i patrzył się wprost na głowę Frosta. Już był na miejscu. Frost mógł nie dostrzec co się dzieje, bo Rikimaru miał oczy zamknięte przez sekundę, ale cała scenka w jego głowie jakby trwała dłużej, 10-15 minut, a nie chwilę. Teraz z otwartymi na nowo oczami czuł kipiącą z niego energię, a po chwili kamyki wokół zaczęły ponownie skakać, tym razem także te większe, aż w końcu część z nich uniosła się w górę, a potem spod jego nóg powiewał lekki wiaterek. Rikimaru ruszył do przodu, jeden krok, drugi krok, a poczuł, że gwałtownie przyspiesza, ale i również jego mięśnie jakby nieco stężały od rozpychającej, ulatującej na zewnątrz energii. Czuł szybkie uderzenia ciśnienia w głowie, aż w pewnym momencie jego ciało spowiła tajemnicza aura, wraz z którą w jednej chwili ulotniło się z jego ciało dość sporo jego własnej energii, która napędzała trybiki tej maszyny dodając jej siły i szybkości. Żyły pompowały krew teraz dość szybko, a dzięki temu, że stawy się rozgrzały dość szybko i na niezłą temperaturą to mógł poruszać się dużo sprawniej niż wcześniej, a także odniósł wrażenie, że cios Frosta w tym przypadku nie byłby w odczuciu tak mocny i sam będzie w stanie walnąć nieco mocniej. Potem trzeci krok i już wiedział, że uciekająca energia w rzeczywistości była spalana przez jego ciało, jak piec spala drewno lub węgiel aby wydzieli ciepło, ale gdyby w wielu takich piecach zamontować tryby jak w elektrowniach, to każdy dom mógłby w okresie grzewczym produkować na siebie dodatkową energię. Cóż za marnotrawstwo, ale ciało funkcjonowało inaczej. Jeżeli użytkownik potrafił, a Rikimaru udało się dość szybko tę sztukę opanować, to zamieniał całą energię na siłę i szybkość. Nie wiadomo czy Frost mógł dostrzec tę zmianę czy nie, ale aura bez wątpienia była widoczna. Mieszała się nieco z kolorem aury jaka spowijała wewnętrznego typka, który nie był skory do towarzystwa. Biało-czerwone płomienie mieszały się ze sobą, aż w końcu Rikimaru znalazł się tuż przed Frostem i przypieprzył z całej siły celując w policzek.
- Sam już wiesz jak jest między nami różnica.
Wypowiedział te słowa bez większego znaczenia, bo wiedział, że nawet jeżeli uderzy mocniej, to i tak jego przeciwnik jest mocniejszy. Po pierwszym ruchu był już w stanie ocenić swoje szanse.
Aura nie malała i wciąż napędzała go do działania, a wraz z nią zachowywał pewną pewność siebie, nie co do wyniku walki, bo ona była przesądzona, ale był pewny, że jego rozwój jest na dobrej drodze i jeszcze wiele drzwi stoi przed nim otworem. Wciąż z poważną miną czekał na kolejny atak. To była kwestia paru minut, do przegranej. Oczywiście nie miał zamiaru tego przeciągać zbyt długo. Jeżeli będzie mógł dalszej walki uniknąć, to oprowadzi Frosta po Ziemi, a może sam coś od siebie da w zamian. Póki co musi być cierpliwy i cierpliwie przyjąć ciosy. Dostrzegał w przybyszu z innej planety jakąś łagodność, aczkolwiek nie pasowało to do wyglądu.

AKCJA
Moje HP: 625-103=522

Biała aura ?
Spoiler:
 
Mój PL: 1400, z BA: 1840.


Atak potężny: 38+40=78 lub BA (58+70)=128

Będzie biała czy nie?
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Czw Cze 06, 2013 12:05 am

Cios ogonem był silny, jednak to nie pieść i nie było to najmocniej umięśniona część mojego ciała. Ciałem chłopaka miotłem jak lalką i ten gruchnął o ziemię zdezorientowany. Zdumiałem się lekko że nie zobaczył tak oczywistego ataku, ale z drugiej strony cóż, czego można było oczekiwać po kimś kto dysponuje tak niską energią.
Może jednak będą kiedyś z niego ludzie. Wszak kiedyś też miałem taką, ale kto by to wspominał. Teraz ważny był przeciwnik i by jak najwięcej się rozruszać. No i przeciwnik musi dać mi niezłą frajdę. Nie spodziewał się tego jednak po 1400 power level, ale coś zawsze będzie.
Człowiek gruchnął o ziemię i przez chwile zamknął oczy. Przez chwilę obawiałem się że go zabiłem tym ciosem. Jeśli by tak było to by mi się łezka w oku nie zakręciła, ale nabrałbym wstrętu do tej rasy. jak można paść od tak słabego ciosu?
Tak się jednak nie stało bo chłopak nagle otworzył oczy i skoczył na równe nogi. Na moją twarz wypłynął uśmiech widząc werwę mężczyzny. Na jego słowa zachichotałem cicho machając energicznie ogonem. Zapowiada się ciekawie.
Widziałem cały czas jak ciało Rikimaru przyśpiesza i po chwili wyskoczyło w moim kierunku celując w mój policzek. Z uśmiechem na twarzy uchyliłem się szybciej niż leciał jego cios i mężczyzna przeleciał obok mnie lądując zapewne nogami na ziemi.
- Nie bądź taki pewny siebie! Żryj to! PUNISHING BLASTER!
Wokół mojej dłoni pojawiła się różowa kula energii, o wiele większa niż Ki blast. Po chwili cisnąłem nią w swojego przeciwnika. Jeśli przeżyje to może jest coś wart.
OOC:
HP:1035/1035
Ki:1822/2070
PUNISHING BLASTER = 248 dmg (322 mp)
Unik (przynależny każdemu raz niezleżenie od statow przeciwnika)
Powrót do góry Go down
Online
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Czw Cze 06, 2013 8:25 am

Jego przeciwnik jednak mimo nagłego przyspieszenia Rikimaru i tak był na tyle szybki, aby uniknąć ataku. Zamach ręką wykonywał całkiem mocny i leciał z dużym impetem, więc w powietrzu zrobił piruet i wylądował na obu nogach tyłem, ale od razu się obrócił będąc gotowym do ponownego ataku lub kontry, ale przeciwnik zrobił coś dziwnego, czego chłopak jeszcze nie widział, a raczej widział. Ki - blasta już raz rzucił w niego Hudini, ale nie był wybitnie mocny ten pocisk, a w dodatku był malutki, dużo mniejszy od tej kuli i innego koloru niż pocisk, który gromadził na dłoni Frost. Po chwili rzucił kulą, która leciała tak szybko, że nie był w stanie nic zrobić. Pocisk trafił go w ramię, rozrywając nieco ubranie i kalecząc skórkę. Po chwili oprócz ran ciętych i poparzenia pojawił się również niezły siniak od uderzenia. Dym z wybuchu energii spowił całe jego ciało. Być może Frost pomyślał w tej chwili, że wygrał, ale Rikimaru wciąż stał i spowijająca jego ciało aura rozwiała dość szybko zasłonę dymną. Złapał się za rękę i stanął na wprost Frosta. Miał cały czas poważną minę, niemal od początku tej walki. Odrzekł teraz bardzo spokojnie:
- Wygrałeś. Zaprowadzę Cię do pierwszej z roślin, a raczej dwie są najbliżej. Mokradła w tamtą stronę, a pustynia dalej za wzgórzami. Chyba, że chcesz mnie dobić, wal śmiało. - wiedział, że nie wygra jakkolwiek mocne ciosy by zadawał. Podobnie wyglądała jego walka z Hudinim, ale wtedy on był jakby na stanowisku Frosta, chociaż prawdopodobnie między Rikimaru, a bohaterem z przypadku była większa różnica niż między nim, a Frostem. Wiedział, że niewiele mu brakuje, a kluczem do sukcesu może być posiadanie tak potężnej techniki jaką panował Frost. Przyglądał się każdej sekundzie jego ataku. Kumulacja energii i różnica była znaczna patrząc na wielkość ki-blasta i punishing blustera, którego nazwę wypowiedział Frost. Kula była przynajmniej dwukrotnie większa, a jej kolor bardzo intensywny. Nawet może nie wielkość, a właśnie kolor i ilość emitowanego światła wskazywały na moc techniki. Wiedział co będzie musiał zrobić, żeby zapanować nad równie mocną bronią, ale postanowił zadać przybyszowi z innej planety pytanie.
- Wiem, że jak użyjesz jeszcze raz tej kuli to nie mam szans. Jak długo zajęła Ci nauka tego? - liczył oczywiście, że Frost się zgodzi na koniec walki i podążą do pierwszej rośliny, a on mu chociaż odpowie na to pytanie w wymianie gestów dobrej woli.

AKCJA
Moje HP: 522-248=274

Biała aura ???
Spoiler:
 
Mój PL: 1400, z BA: 1840.


Koniec walki?
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Czw Cze 06, 2013 12:26 pm

Kula różowego światła poleciała z impetem wprost na mojego przeciwnika. Mój cel był idealny, wszak długo go ćwiczyłem na Namek. Było to jednak pierwsze wykorzystanie tej techniki na żywym przeciwników i byłem bardzo ciekawy efektów.
O dziwo facet nadal wstał lecz jego ręka zwisała bezwładnie, a on trzymał się za nią. Najwyraźniej była wykluczona z dalszej walki. Uśmiechnąłem się lekko, technika zadziałała bezbłędnie.
Poważna mina człowieka była aż zabawna. Wyglądał jakby buntował się przeciw całemu światu, lecz sama miną nie wygra się walki. Gdy oznajmił to co wiedziałem od samego początku uśmiech mi się poszerzył. Ogólnie to sprałbym go mocniej i dalej by się nauczył moresu ale nie miałem czasu na taką zabawę. Ważne że trochę mnie rozruszał ale nie był dla mnie przeciwnikiem.
- Dobrze że zdajesz sobie sprawę z różnicy naszej siły, ale miałem nadzieję że zabawisz mnie dłużej. - uśmiechnąłem się do niego. - Przydałby mi się przeciwnik z prawdziwego zdarzenia, a niektórzy tutaj mają interesującą siłę.
Rozejrzałem się i przyjrzałem wynikom na scouterze. Tak walka z niektórymi byłaby ciekawa. Lecz nie samą rozrywką changeling żyje. Miał misję do wykonania.
- Co do techniki, to długo, nie licz jednak że dasz radę ją opanować. Nasze techniki potrafią wykonywać jedynie członkowie naszej rasy. Żadnemu przedstawicielowi innej nigdy się to nie udało.
Była to prawda, coś w organizmach changelingów sprawiało że potrafili używać technik swojej rasy, jednakże żadna inna rasa nie potrafiła ich skopiować. To był fakt.
- Zatem.... nie traćmy czasu. Potrzebuję tych roślin.
Powrót do góry Go down
Online
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Czw Cze 06, 2013 9:05 pm

Rikimaru trochę odetchnął, ponieważ "obcy" zaprzestał walki, a więc i jest ugodowym osobnikiem, co mu się spodobało. W końcu odpowiedział mu na pytanie, jednak odpowiedź trochę podminowała człowieka. Spodziewał się, że tak fajną technikę będzie w stanie opanować, ale skoro tylko jego rasa może nad tym panować to trudno. Widział jednak ruchy i odniósł wrażenie, że będzie w stanie stworzyć coś podobnego, ale to z czasem. Liczyło się teraz co innego. Frost chciał pomocy, więc postanowił mu pomóc. Może w międzyczasie pozna słaby punkt i będzie w stanie pod koniec pobytu na Ziemii obcego stoczyć z nim walkę po raz kolejny i tym razem wyrówna się z jego mocą. Póki co, czeka go dużo pracy.
- Dobrze. Myślę, że udamy się na bagna... - chwilę się zastanawiał, czy o tej porze roku będzie dobrze tam ruszyć. Kto wie co tam może się teraz dziać. - Nie wiem jakie warunki nas czekają, ale jesteś silny, więc raczej nic nas nie zaskoczy.
Wskazał ręką kierunek i ruszył przodem. Frost trochę go wymęczył, ale zregeneruje siły w drodze. Cały czas forsuje swój organizm, ale może znajdzie w końcu okazję do lepszej kuracji, a może trafi na trop tajemniczej fasolki. Zastanawiał się gdzie może rosnąć zmutowana fasolka, która niemal od razu leczy. Mokradła odpadają, ale może ich okolice?

z/t z Frostem naMokradła (Bagna)
Ooc: Jak coś to możesz napisać od razu na bagnach, chyba że coś chcesz tu dodać.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Pon Sty 06, 2014 9:58 pm

Frost biegł jak opętany mając nadzieję że to ostatni wysiłek w jego długiej podróży. To miała być łatwa robota. Tak przynajmniej mówili, a wyszło jak wyszło. Kilka dni na pewno stracił na tej innej planetce, a teraz podróż powrotna strasznie się dłużyła. Powoli zaczął dostawać zawrotów głowy, a na jego skroniach zaczął pojawiać się pot. Nie uskarżał się i tylko przyśpieszył tempo pół biegnąc, pół skacząc. Nie miał już energii na kolejny lot.
Powoli mijał znajome tereny biegnąc w stronę swojej starej kapsuły, a worek obijał mu się o plecy.
Gnał na złamanie karku i w końcu dotarł na wzgórza.
Jeszcze jeden pagórek i powinien mieć widok na krater w którym utknęła jego kapsuła. Wzleciał w górę i mrużąc oczy wypatrywał swojego środka transportu.
- Gdzie jesteś moja kapsuło...
Powrót do góry Go down
Online
NPC.

avatar

Liczba postów : 1885
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wzgórza   Wto Sty 07, 2014 10:04 pm

Gdy Frost szukał swej kapsuły, jakiś dziwny, kulisty obiekt pojawił się na niebie. Nie ulegało wątpliwości, że to Saiyan'ska kapsuła - bliźniaczo podobna do tej, którą Jaszczur przyleciał na tę planetę. W końcu wylądowała kilkanaście kilometrów dalej. Nie minęła minuta, a jej właściciel leciał w stronę Changa kierując się sygnałem ze scoutera. Okazało się, że to małpa, z którą Frost walczył w porcie. Jego rana nie wyglądała aż tak poważnie, w każdym razie nie przeszkadzała mu zbytnio w funkcjonowaniu. Uśmiechnął się z satysfakcją na widok niedawnego przeciwnika.

- Mam Cię. Myślisz że tak po prostu pozwoliłbym Ci uciec? Teraz wyrównamy rachunki!

OCC:
Runda druga, tym razem już czysto mechanicznie. Staty przeciwnika:
Siła - 650
Szybkość - 700
Wytrzymałość - 550
Energia - 600
HP - 6000
KI - 9000
Kości zostały (a w zasadzie zostaną) rzucone. Jak wypadnie technika to:
Za pierwszym razem Big Bang Attack (za 15% max. Ki)
Za drugim razem Chibi Final Flash (za 25% max. Ki)
Za trzecim razem Ki Sword; jak wypadnie więcej razy to kolejka leci od nowa.
Ponadto jeśli przy Twoim użyciu jakiejś techniki, z kości wypadnie blok - chroni się przed nią Barierą, jak wypadnie unik - robi Zanzokena defensywnego.
Trudny rywal, ale za ciekawą walkę będą pkt. Very Happy
Aaa zapomniałbym. Twoje HP i Ki nieco się zregenerowały. Masz 5000 HP i tyle samo Ki Smile

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Pią Sty 10, 2014 5:08 pm

Frost szukał swojej kapsuły z dość dużą determinacją. Rozglądał się i próbował znaleźć krater który wytworzył jego statek aby w końcu wracać na Namek. Najwyższy czas, pewnie jego pobratymcy doszli do wniosku ze ten nie żyje. Ciekawe jakie będą ich miny gdy ten wróci, chociaż w kiepskim stanie.
Nagle jego wzór przykuła spadająca, kolejna kapsuła. Mimo wszystko zaklął pod nosem bo to nie mogło być nic dobrego.
- Cholera, już tu są. Nie powinienem był iść do tego miasta szukając ojca tej sayianki... Nie spadł daleko. Muszę się pospieszyć.
Zanim jednak zdążył zrobić wiele kroków spostrzegł lecącego w jego kierunku przeciwnika. Zaklął ponownie, a gdy ten się zbliżył to odkrył że to ten sayian którego zostawił przy życiu w porcie. Trzeba było go dobić. Zobaczmy czego chce.
Gdy ten wylądował Frost spojrzał na niego kpiąco.
- Myślisz? Mimo iż cię poskładali to będzie tak samo jak ostatnio. Nawet bez jednej ręki dam ci radę. - Mimo wszystko oblizał wargi.
Teraz nie mógł uciec. Musiał stawić czoła temu gościowi którego zostawił przy życiu.
Teraz jednak nie myślał o niczym innym tylko o walce. Tego jeszcze nie pokazywał. Skumulował duże ilości ki w palcu po czym wystrzelił cztery promienie KI.

[center]OOC:
Barrage Death Beam: DMG 1896.0dmg [i]-2654.0KI[i]
HP: 5000
KI: 5000 - 2654.0 = 2346.0
Powrót do góry Go down
Online
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 576
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Wzgórza   Pią Sty 10, 2014 5:08 pm

The member 'Xanas' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Nie Sty 12, 2014 12:22 pm

Promienie leciały z zastraszającą prędkością w stronę przeciwnika, a Frost tylko się oblizał myśląc że zakończy tym walkę raz na zawsze. Był jednak zbyt pewny siebie ponieważ jego przeciwnik użył tej samej techniki której użyła jego przeciwniczka na Vegecie i bezproblemowo uniknął wszystkich czterech pocisków.
Małpa uśmiechnęła się kpiąco.
- To wszystko co potrafisz jaszczurko?! - prychnął i sam rzucił się do ataku.
W szybkim tempie podleciał do Frosta i wymierzył szybki cios pięścią na jego twarz. Frost jednak widział ten atak i jedyną ręką bez problemu się zastawił. Nie miał z tym żadnego problemu i wydawało mu się że jego przeciwnik go sprawdza.
Mimo wszystko w głębi duszy szlag go zalewał ponieważ wyczerpał większość KI na ten atak i nie będzie mógł już tego powtórzyć.
-Teraz moja kolej. - uśmiechnął się mimowolnie.
Chanegling złapał go za jego rękę ogonem i pociągnął w swoim kierunku a pięść wbił mu z całą mocą w splot słoneczny.
OCC:
HP: 5000
KI: 2346
Blok
Atak potężny na niego za: 1488

Trening start.
Powrót do góry Go down
Online
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 576
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Wzgórza   Nie Sty 12, 2014 12:22 pm

The member 'Xanas' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Nie Sty 12, 2014 12:43 pm

Przeciwnik aż wypluł krew od siły tego uderzenia i odleciał na pobliskie drzewo waląc o nie z łoskotem. Frost tylko strzelił karkiem chociaż wszystko bolało go jak cholera. Gdyby był w pełni sił zniszczyłby małpiaka w kilka sekund. Niestety był wycieńczony i slaby, ale jego przeciwnik nie zważał na to, ale chang nie zamierzał narzekać. W końcu jest wojownikiem ale nigdy jeszcze nie znalazł sie w aż tak złej sytuacji. To wszystko było przeciw niemu. Los się na niego uwziął? Możliwe, albo sobie na to zasłużył czymś o czym nie wiedział.
Nie miał już czasu się nad tym rozczulać ponieważ jego przeciwnik był już na nogach i ocierał krew z ust.
- To było dobre, jesteś dosyć silny. - mruknął i rzucił się na changa z pełną szybkością.
Ten uśmiechnął się tylko i zachichotał stojąc jak słup soli i czekając na atak.
- Głupcze... nie masz pojęcia z kim zadzierasz. - syknął i kiedy ten był już blisko Frost aktywował swoją technikę.
Na jego skórze pojawiła się czerwona pajęczyna energetyczna, ale jego przeciwnik nie miał już czasu by wyhamować. Frost dostał w twarz z pełną mocą ataku, ale w momencie dotknięcia go przez sayianina rozległ się wielki wybuch. Dotknięcie spowodowało że przez całe ciało jego oponenta przeszły tysiące wyładowań energetycznych powodując wybuchy na jego ciele.
Tak więc Frost odleciał do tyłu rażony siłą ciosu przeciwnika, ale tamten oberwał mocniej i też padł na ziemie krwawiąc z wielu ran.
Jaszczur jako pierwszy stanął na nogach.
- Mówiłem ci... nie masz ze mną żadnych... szans.. - oblizał się.
Ruszył na swojego przeciwnika i zanim ten się podniósł oplótł jego nogę ogonem i unosząc go pierw do góry walnął nim o glebę.

OOC:
Jego HP i KI:
HP - 4512
KI - 9000

Akcja Defensywna:
Death Web = 2384 dmg dla niego (-1206)
Ja dostaję 1350
Akcja ofensywna: Szybki atak : 794 dmg

treningowy #2
Powrót do góry Go down
Online
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 576
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Wzgórza   Nie Sty 12, 2014 12:43 pm

The member 'Xanas' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Xanas

avatar

Liczba postów : 556
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
50115/74790  (50115/74790)
Ki:
44017/120060  (44017/120060)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wzgórza   Pon Sty 13, 2014 12:10 pm

Ta technika była najwyraźniej asem w rękawie Frosta. Najlepsze było to że im mocniejszy jest atak przeciwnika tym większe natężenie energii wraca do niego samego raniąc go coraz mocniej.
Changeling rzucił się na przeciwnika i oplótł go ogonem. Tamten chyba spanikował bo odpalił barierę która nic nie robiła. Frost uśmiechnął się pod nosem.
- Panikujesz tak bardzo że nie wiesz co robić? - warknął wbijając go w ziemię, a następnie rzucając go jeszcze dalej.
Frost zaczął iść w jego stronę prychając. Ten gość gonił go tak natarczywie, a koniec końców nie pokazał żadnej klasy. Frost na takich obrażeniach jest wstanie go pokonać bez najmniejszego trudu.
Splunął krwią którą miał w ustach po uderzeniu tamtego i zbliżał się  machając niecierpliwie ogonem, a minę miał poważną. Zamierzał to zakończyć.
W tym momencie przeciwnik wstał i chwiejąc się na nogach zaczął koncentrować KI w dłoniach.
- Big... Bang...
- Mówiłem ci... to twój koniec!
- ... ATTACK!
Kula o żółtej barwie wystrzeliła z jego dłoni cały czas przybierając na wielkości. Frost zatrzymał się raptownie, lecz wiedział że nie zdąży tego uniknąć.
- Cholera.... - Zasłonił się jedną ręką czekając na uderzenie.
Wybuch był wielki i wytworzył kolejny krater we wzgórzu. Gdy dym opadł Frost leżał na ziemi krwawiąc obficie i dysząc ciężko.
Nie mógł się już prawie ruszać. Ten pocisk był za silny. Słyszał kroki i kątem oka dojrzał że teraz jego przeciwnik zbliża się powoli, chwiejąc się na nogach. To byłą ostatnia szansa Frosta by to przeżyć. Z trudem  zaczął zbierać Ki tak by przeciwnik tego nie widział, a gdy ten był nad nim jednym szarpnięciem odwrócił się i posłał pocisk prosto w górę.

OOC:
Jego HP 1334  przed atakiem.

Punishing Blaster za 1334 dmg (-1866KI)


Ostatnio zmieniony przez Xanas dnia Pon Sty 13, 2014 6:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wzgórza   

Powrót do góry Go down
 
Wzgórza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Wzgórze Czarownic
» Droga pomiędzy wzgórzami

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Pozostałe miejsca na Ziemi-
Skocz do: