Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Mokradła (bagna)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 876
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Mokradła (bagna)   Sro Maj 30, 2012 3:17 pm

First topic message reminder :

Najprzyjemniej pachnące i miejsce w całej galaktyce. Urokowi zapachu ulega tylko przecudny wygląd, powodujący przyjemne drżenie rąk, cudowny odruch zaciskania zębów oraz przełykania śliny i oczywiście obowiązkowe, bardzo miłe ciarki na plecach. No, przynajmniej tak brzmi ulotka domków letniskowych na bagnach.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

AutorWiadomość
KOŚCI



Liczba postów : 567
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Nie Cze 16, 2013 3:07 pm

The member 'Rikimaru' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Rikimaru
Ex Admin


Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012


SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Nie Cze 16, 2013 3:21 pm

Rikimaru wiedział, że nie może szarżować zbyt długo i często na tym booście szybkości, ponieważ traci dużo sił witalnych i może się tym bardziej zamęczyć niż ataki przeciwnika. Wykorzysta to tylko co pewien czas, kiedy będzie wiedział, że zada maksimum obrażeń lub będzie musiał zrobić unik. Póki co musi też wykorzystać trochę energii, której ma sporo w zapasie. W momencie jak tylko wilkołak próbował wstać to wykorzystał energię do pchnięcia przeciwnika głębiej, aby go trochę podtopić, a także uniemożliwić atak. Cofnął wtedy lewą rękę do tyłu, a potem koncentrując energię maksymalnie w dłoni pchnął do przodu wyrzucając ją. Drgania powietrza zadziałały tak jak planował, a następnie wyskoczył do góry, nadal korzystał z energii, którą przekazał w swoje mięśnie zwiększając siłę oraz szybkość i spadł uderzając w klatkę piersiową i odskoczył na to samo miejsce.

OoC:
Kiaiho defen-ofen na atak wilkołaczka
Moje HP: 864

Staty bagiennego wilkołaka:
 

Biała Aura -80KI
Kiaiho def-of anulowanie ataku fizycznego i dmg = 120; koszt: 18 KI
Atak szybki 80 dmg
HP wilkołak: 1753-120-80= 1553

Moje KI: 1567-18-80= 1469


Ostatnio zmieniony przez Rikimaru dnia Nie Cze 16, 2013 3:21 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 567
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Nie Cze 16, 2013 3:21 pm

The member 'Rikimaru' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Nie Cze 16, 2013 3:31 pm

Wilkołak jednak będąc w bagnie nie odczuł w ogóle uderzenia w klatkę, a w dodatku ujrzał atak Rikimaru i tuż po wstaniu i jak tylko chłopak dotknął suchej ziemi pchnął go w ten sam sposób, poprzez energię, ale Rikimaru wciąż będąc na białej aurze był w stanie dzięki szybkim krokom ustać na powierzchni grząskiego gruntu i wrócić na suche miejsce aby przygotować kolejny atak.
- Myślisz, że ze mną wygrasz? Bagno to mój dom.
- A walka to mój żywioł!

Wilkołak zacisnął zęby i był gotów przystąpić do kolejnego ataku, ale tym razem Rikimaru był gotów i zareagował dużo szybciej. Odbił się sprawnie od gruntu i przelatując trzy metry nad mokrą nawierzchnią cofnął rękę, a potem zamachnął uderzając łokciem w policzek przeciwnika aż go odrzuciło do tyłu, a potem Rikimaru zrobił salto i wylądował na gałęzi drzewa.
- Jesteś wytrzymały, ale to nie znaczy, że niepokonany. Załatwię Cię. Powiedz mi, czy są silniejsi od Ciebie?

OoC:
Wilkołak uniknął i użył kiaiho def-ofe (76 dmg; -12KI)
Moje HP: 864-76

Staty bagiennego wilkołaka:
 

Biała Aura -80KI
Atak szybki 80 dmg
HP wilkołak: 1633-80= 1553

Moje KI: 1469-80=1389

______________________

♫♫ Where Riki now? ♪♪
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 567
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Nie Cze 16, 2013 3:31 pm

The member 'Rikimaru' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Nie Cze 16, 2013 3:43 pm

Atak z łokcia również nie zrobił wrażenia na jego przeciwniku, który szczękę miał jeszcze mocniejszą niż resztę ciała. Zwrócił na to uwagę dopiero teraz jak kłapnął wielgachnymi zębiskami tak, że większość ptaków z okolicznych drzew uciekła spłoszona tym przeraźliwym dźwiękiem. Prawdopodobnie w najbliższej okolicy nie było innych zwierząt. Był zdziwiony, że nie spotkali wcześniej żadnych krokodyli, ale teraz już wiedział co było powodem. To było terytorium tego osobnika i nie pozwolił by inny dominujący gatunek mógł sobie polować na ludzi.
- Są silniejsi ode mnie. Najczęściej spotkasz, dwóch lub trzech osobników albo całą grupę. Jestem samotnikiem, bo nie oddawałem swojej ofiary innym. Gdybym był najsilniejszym to bym rządził twardą ręką.
Rikimaru uśmiechnął się na myśl o tym. Kolejna motywacji do zwiększenia swojej mocy, a w dodatku jego rywal stawał się coraz mocniejszy wraz z walką. Kopiował jego wszystkie dotychczas użyte techniki. Tym razem próbował użyć swojej własnej, ale Rikimaru będąc na drzewie był w miarę bezpieczny, ale nie mógł się ociągać. Liczył na szybkie zakończenie walki, że zaraz wróci do farmera, a walka wciąż trwała i tracił z każdą minutą swoją energię KI. Zeskoczył z drzewa celując nogą prosto w czubek głowy przeciwnika. Liczył, że chociaż go ogłuszy.

OoC:
Wilkołak zablokował, technika? Za mało tur minęło od Renzoku i Kiaiho więc żadna.
Moje HP: 788

Staty bagiennego wilkołaka:
 

Biała Aura -80KI
Atak szybki 80 dmg
HP wilkołak: 1633-80= 1553

Moje KI: 1309-80= 1229

______________________

♫♫ Where Riki now? ♪♪
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 567
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Nie Cze 16, 2013 3:43 pm

The member 'Rikimaru' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Nie Cze 16, 2013 5:42 pm

I myślał, że tak było, bo wilkołak pokiwał się to w jedną, to w drugą stronę, a potem się cofnął, ale zdążył złapać chłopaka za nogę i rzucić nim w drzewo. Coś zachrzęściło, ale ból był raczej lekki. Ot wilkołak pomógł naciągnąć mu kręgosłup. Wstał i otrzepał się. Widział te ślepia i zęby oraz wredny uśmiech. Słyszał o przedstawicielach jego rasy i o kilku ich typach. Ten należący do bagiennych był wyjątkowo okrutnym, ponieważ nie zamieniał się w człowieka. Nawet zwierzęcy instynkt był rozwinięty w inny sposób niż chociażby u wilka. Miał frajdę z powodu tej walki i oprócz niej żądza krwi, której mógł się bez przeszkód poddać. Zabicie takiej kupy gówna to był mały problem, a wręcz usunięcie przeszkody. Utrudnienia dla tego świata.

OoC:
Wilkołak brak uniku. Podstawowy 56 dmg
Moje HP: 788-56= 732

Staty bagiennego wilkołaka:
 

R E D KI = 216 DMG (max 12%KI); koszt: 233 KI
HP wilkołak: 1553-216= 1237

Moje KI: 1229-233= 996

______________________

♫♫ Where Riki now? ♪♪
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 567
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Nie Cze 16, 2013 5:42 pm

The member 'Rikimaru' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Nie Cze 16, 2013 6:50 pm

Kiedyś był dość wrażliwym i spokojnym osobnikiem, który żył w pokoju z innymi i starał się trzymać jak najwięcej osób blisko siebie. Wielu przyjaciół i osób mu życzliwych. Ambitny i ciężko pracujący uczeń szkoły, którego pasją były sztuki walki. Walka od zawsze przynosiła mu wiele radości i całe jego życie było może nieco bardziej niż zwyczajne, ponieważ normalne życie wiedli zwykli uczniowie, którzy nie poddawali się swym pasją, którzy mieli jedynie kolegów i po prostu byli. On zawsze się udzielał. Wszystko to do czasu tego okropnego wypadku w którym ktoś go potrącił. Z czasem ta twarz stawała się coraz bardziej wyraźna. Od wypadku jego życie obróciło się o 180* ponieważ wiele osób go opuściło. Stracili nadzieję, ponieważ przez ponad rok był nieprzytomny. Wszyscy toczyli swoje życie, a on doskonale o tym wiedział i nie miał zamiaru wracać do tego co było. Liczył, że odnajdzie się na nowo, ale stał się jak stetryczały dziad, jednak z czasem zaczynał się oswajać ze swoją dolą, spotkał starca w parku, który mu trochę pomógł, ale później w szaleńczej pogoni za kierowcom, który potrącił kogoś i uciekł. W tej pogoni osiągnął też pewien poziom i to była totalna furia, która zwiększyła jego moc na niewyobrażalny poziom, a potem ciągle dążył do powrotu do tej mocy, ale chciał nad nią zapanować i niedawno to się udało. Zapanował najpierw nad energią, a poprzez nią był w stanie zwiększyć zarówno siłę jak i szybkość swoich ciosów i ta moc była niezwykle przydatna o ile mogło to dotyczyć walki z równym niemu przeciwnikom lub mającym niewielką przewagę. Nie dawała mu nic w walce z kimś takim jak Frost. Później jednak niesiony motywacją przewyższenia przybysza z kosmosu z całej siły starał się skupić tylko na jednym aspekcie. Wiedział, że koncentrując się na jednym czynniku będzie w stanie zwiększyć jego moc dużo bardziej niż dwóch naraz. Po trudach i walce wewnątrz umysłu osiągnął to. Zapanował nad własnym ciałem i kosztem wielkiego wysiłku potrafił zwiększyć prędkość ponad trzykrotnie, ale to było w tej chwili dla niego za mało. Trafił ponownie na przeciwnika może nie tyle co mocniejszego, co bardziej bezwzględnego, który był zagrożeniem dla innych, który był wytrzymały i ta frustracja przedłużającej się walki i tego, że tak naprawdę sama szybkość to wciąż za mało oraz gniew ponownie rozpalały w nim to dziwne uczucie. Negatywna aura biła od niego na odległość, a żądza mordu zwiększyła się znacznie. Już nie miał zamiaru ociągać się. Zdecydował się poddać złości, ponieważ już raz dała mu ona niezwykle mocnego kopa, a i tym razem czuł, jak buzuje w nim wszystko. Krew, energia i w jednej chwili napędził ciało po raz kolejny do granic, ale ta złość w połączeniu z panowaniem nad ciałem, a przynajmniej jeszcze w jakiś sposób panował, chociaż pojawiła się już cienka linia między kontrolą, a jej brakiem.
Przeciwnik widział, że dzieje się coś dziwnego więc bez wahania ruszył. Poruszał się sprawnie na tym mokrym terenie. Jego sierść była dziwna, bo wodą ją opływała jakby był w oleju. Rikimaru zauważył to dopiero teraz, w momencie gdy zwiększył swą moc po raz kolejny. Zaczynał lubić gniew i moc jaką on mu ją daje. Bez problemu złapał rękę wroga, pociągnął w swoim kierunku i uderzył łokciem drugiej w przedramię, łamiąc na pół, następnie uderzył kolanem z całej siły kilkadziesiąt razy tak, że z pyska stwora trysnęła krew.

OoC:
Wilkołak brak bloku, już nie ma. Podstawowy 56 dmg - robię kontratak, dzięki aurze szybkości i furii
Moje HP: 732-50=682

Staty bagiennego wilkołaka:
 

Furia 1st stage:
 


Kontra i Atak potężny 104 + 104+385= 593
Strata mojej KI za Furię: 1494-593= 901
HP wilkołak: 1237-593= 644

Moje KI: 1229-233= 996

______________________

♫♫ Where Riki now? ♪♪
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 567
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Nie Cze 16, 2013 6:50 pm

The member 'Rikimaru' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Pon Cze 17, 2013 12:01 am

Bring the action. I mean music.

Tryskająca krew, dźwięk łamiących się kości, cierpienie przebrzydłej bestii. Wręcz cudowne uczucie przepełniało jego serce i już zastanawiał się gdzie znajdzie więcej przedstawicieli tej okropnej rasy, bez względu na to czy będą słabsi czy silniejszy. Chyba, że wykażą skruchę lub chęć życia w pokoju z ludźmi. Jednak to nie była natura człowiecza, ta która dominowała nad nim w tej chwili. Wiedział, że cios kolejny który zada będzie ostatnim. Wiedzieli oboje, było to wiadomo odkąd jego ciało spowiła ta mroczna aura nienawiści. Wtedy wilkołak zobaczył w nim tę dziwną nieludzką cząstkę. Oczywiście nie był zwykłym człowiekiem. Sam nie zdawał sobie z tego sprawy, a tylko podczas chwil takich jak ta się to zdarzało...
- Już czas na mnie. Wygrałeś człowieczku. O ironio. Myśśśślałeśśś, że walczysz dla ludzi... bue... aaa... boli... hahaha. Spójrz w górę. Na księżyc! Twoje oczy i ten znak Cię zdradzają. Kh.. Kh.... Khee. Dobij mnie. To twoja natura łowcy. Biała tarcza wyzwala w pewnych osobach ich prawdziwą naturę. Wiesz czym są wilkołaki? Jeden kiedyś walczył w pewnym turnieju. Hahaha. Przegrał cienias przez głupotę. Ciągnie swój do swego, co?
- Nie rozumiem. O czym Ty do diabła gadasz?
- Nie zauważyłeś? Twoje oczy czasem zmieniają kolor. Ja wiem, co to znaczy. Jesteś z tych ludzi... Na turnieju walczył niegdyś wilkołak, który zamieniał się w człowieka podczas pełni. Ty natomiast. Khe...
Rikimaru nie dał mu dokończył, bo domyślił się o co mu może chodzić, ale bał się tego. Przecież miał normalnych rodziców i nigdy wcześniej podczas pełni nie zamieniał się w potworach, więc co za herezję pieprzył ten błotniak. Miał dość tego, wiec na pełnej szybkości z wyprostowaną ręką przebił się przez klatkę piersiową wroga, prosto przez serce i zakończył jego żywot. Obrócił nią jeszcze, wyciągając powiększył ranę, a potem kopnął cielsko w tył, tak że zanurzyło się w wodzie. Oczy stwora były zupełnie białe. Tak więc zakończył w końcu swą walkę, ale wciąż nie mógł ochłonąć do końca, ponieważ wciąż w jego głowie kotłowały się myśli. Nie chciał aby wypowiedział to na głos, ale domyślał się, że może coś w tym być racji. Przecież miał w klasie kolegę z natury psowatego, miał w klasie zmiennokształtną mysz, co potrafiła się na parę sekund zamienić we wszystko co tylko chciała. Swoją drogą ta myszka potrafiła zamienić się w całkiem niezłe modelki. Przez pewien czas czaił się, żeby do niej zagadać poderwać, bo miałby możliwość spotykać się z każdą modelką świata, gdyby tylko przekonał ją kiedy by tylko chciał do zamiany w taką osobę. Wiele stworzeń ludzkich żyło na tej ziemi, ale najciekawszymi stworzeniami były właśnie Ci ludzie, którzy podczas pełni, zaćmienia lub innych dziwnych kosmicznych zdarzeń zamieniały się w coś innego. Przypomniał sobie, że jeden z sąsiadów zamieniał się w nietoperza. Świat Smoczych Kól, o których jeszcze nie miał pojęcia był wyjątkowy. Faktycznie przypomniał sobie jak czytał o tych legendarnych turniejach Tenkaichi Budokai i ciekawych wojownikach. Mnisi ze wschodu, zmiennokształtna świnia, która zamieniała się w wielgachnych wojów, a jego przeciwnicy poddawali się, aż natrafił w ćwierćfinale na cwanego i potężnego wojownika, który wypchnął go prostym Kiaiho. Teraz też zrozumiał skąd znał tą technikę. Nie widział jej nigdy, ale wtedy czytając na temat tego turnieju doczytał o tej dziwnej, ciekawej technice i tak mocno zakorzeniły się jej tajniki w jego umyśle, że wystarczył odpowiedni impuls.
Teraz będąc wciąż w gniewie, mimo zabicia przeciwnika czuł w sobie bestię i zrozumiał, że jakimś cudem, mimo normalnych rodziców w czasie pełni, albo jak księżyc był czerwony lub może podczas właśnie złości jego organizm dążył do przemiany. Nie wiedział tylko w co strasznego się może zamienić. Ciekawość... To było bardzo ludzkie i trudne do powstrzymania. Chciał się dowiedzieć kim jest. Wilkołakiem? Kotołakiem? Myszołakiem? Panterakiem? W co się zamienia ta jego człowiecza masa?
Poddał się całkowicie złości, widząc martwe ciało okrutnego wilkołaka pozwolił na rozbudzenie zwierzęcych instynktów i wtedy jego ciało zaczęło rosnąć. Z 1,80 urósł do 2,3 metra, a ciało zaczęła pokrywać coraz gęstsza sierść, szczególnie na głowie. Włosy były odcieniu ciemnożółtego, ale w promieniach słońcach mieniło się nieco fioletem. Światło załamywało się w dziwny sposób. Jego niektóre z siekaczy wydłużyły się, a wzrok nieco zmienił. Ubranie w niektórych miejscach popękało, a mięśnie urosły. Furia zwierzęcia opanowała ciało, a wzrok miał całkowicie pusty. Ryknął przeraźliwie, że z pewnością usłyszeć to mógł Frost i starzec oraz wszelkie stworzenie w promieniu paru kilometrów. Nagle jego wzrok zatrzymał się na wodzie. Ujrzał w niej stwora, którym się stawał podczas pełni i w czasie gniewu, gdy ten ogarniał go doszczętnie.
Na tej graficzce będę się opierać tworząc swoją lwiołaczą wersję:
 
O tak! Należał nie tyle co do 1% ludzie, którzy mieli np. psie nosy, kocie uszy, ogony lisa itp. Nie należał też do ludzi-potworów, którzy stanowili zaledwie 7%. 17% stanowiły stworzenia zwierzopodobne. Po części nim właśnie był, ale nie do końca, bo mie należał również do 75% najzwyklejszych ludzi! Był mieszanką między dwoma ostatnimi. Mianowicie spośród 75% niby zwykłych ludzi i spośród 17% zwierzopochodnych, około 5% stanowiły właśnie te określane mianem wilkołaków lub innego rodzaju zwierząt. Rodzice nie bez powodu dali mu imię Raion, które odrzucił. Nie myślał w tej chwili trzeźwo, a złość skierowała jego wzrok na Froście, jednak nim zrobił krok poczuł ukłucie jakby przelatujące przez mózg.
- Stój! - zagrzmiał głos tego młodego knypka, z którym się ostatnio widział dwa razy.
Nagle jego ciało zaczęło maleć i wróciło do wzrostu 1,80. Jego mięśnie również zmalały i odzyskał świadomość. Nie pamiętał zupełnie nic.
- Co się do cholery stało? - ten gniew. To jednak nie jest nic dobrego. Nie panuje nad tym. - pomyślał i zaczął iść z wolna w kierunku Frosta. Oddychał głęboko. Ogarniał myśli, uspakajał je. Powoli liczył od 100. Powoli, powolutku i będzie dobrze. Złość już prawie minęła. Znów miał człowieczy wygląd, a jego krótkie fioletowe włosy były nieco oklapnięte przez to, że były mokre od tych mokradeł. Oczy były w tej chwili niebieskie, ale widać było w nich nadal zwierzęcy instynkt. W końcu znalazł się przed domem. Wiedział, że z trochę rozwalonym ubraniem dziwnie wygląda i pewnie teraz Frost z niego pożartuje, że sobie nie radził z jakimś wilkiem.  Nie czekał na docinki tylko jeszcze raz krzyknął:
- Staruszku!? Gdzie jesteś?

OoC 2 tury, bo zrobię jeszcze 2 uniki:
Wilkołak brak bloku, już nie ma. Podstawowy 56 dmg - robię uniki 2, dzięki aurze szybkości i furii, mam 4 uniki, wykorzystane 2 i 3/4
Moje HP: 682-50-50= 582

Staty bagiennego wilkołaka:
 

Furia 1st stage round 2 i 3:
 


Unik *2 i Atak szybki *2 385*2 = 770
Strata mojej KI za Furię: 901-385*2= 131
HP wilkołak: 644-770 = śmierć wilkołaka

______________________

♫♫ Where Riki now? ♪♪
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
NPC.

avatar

Liczba postów : 1795
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Pon Cze 17, 2013 5:27 pm

Mijały godziny, a staruszka wciąż nie było. Najwyraźniej jego praca była bardzo czasochłonna. Możliwe też, że zwyczajnie zapomniał o dwójce gości, w końcu nie jest już młody. W końcu, a było to gdy słońce powoli zachodziło, gospodarz przyszedł sprawdzić jak się sprawy mają. 

 - Oooo! - zawołał z wrażenia - Oooo to Ci dopiero! Nie sądziłem, że tak szybko się z tym uwiniecie! W zasadzie przyszedłem żeby zarządzić przerwę i czymś Was poczęstować, a tu taka niespodzianka!

Faktycznie, w dłoniach trzymał dwa duże talerze, na których znajdowała się cała masa Ziemskich warzyw. Najwyraźniej kuchnia staruszka opierała się głównie na nich. Do tego duży dzban z wodą i dwa kubki.

 - Moja żona nie gotuje zbyt dobrze - szepnął na ucho Rikimaru - ale to jest zjadliwe, zapewniam. Twój kolega da radę coś zjeść? Jak nie, to wszamaj jego porcję. Ja tymczasem idę po kwiaty, które Wam obiecałem. 


Wrócił po paru minutach niosąc sporą ilość kwiatów, dokładnie tych których poszukiwał Frost. Ten zapas to nawet więcej niż potrzebował Jaszczur. 








OCC:
Kwiatki są Wasze Smile Przepraszam za dłuższą nieobecność, ale nie byłem w stanie odpisać. Miło, że sami o siebie zadbaliście Smile

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1214
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Wto Cze 18, 2013 10:22 pm

Wciąż jeszcze dyszał i z trudem łapał oddech. Naprawdę odbył ciężki pojedynek oraz dziwną walkę ze sobą i swym gniewem. Jakkolwiek się kształtuje jego przyszłość, to jest dziwnym człowiekiem. Nie do końca normalnym, ale przez to zaskakującym. Siedziało to w nim. Jak długo? Ciężko było ocenić, ponieważ jego wcześniejsze spokojne życie maskowało tę "przypadłość", a więc żyjąc tak nie dawał cienia podejrzeń.
Tak czy owak powoli dochodziliśmy w jego przygodzie do miejsca, kiedy w końcu sam zrozumie i przejrzy na oczy. Ten czas jeszcze nie nastał, więc musieliśmy się posunąć dalej. Tak więc w końcu złapał pełny oddech i miał się już odezwać do Frosta, ale usłyszał kroki. Zadziwili staruszka, i bardzo dobrze, bo wręczył im taką ilość tej rośliny, że wystarczyłoby na zrobienie naparu dla całej armii. Wręczył "obcemu" zapasy i odrzekł do starca z uśmiechem:
- Dziękujemy. - następnie usiadł i zaczął szamać potrawkę. Dawno już tak naprawdę nie jadł przygotowanego przez kogoś obiadu, więc wszamał bardzo szybko i poprosił o dokładkę, a później kolejną i jeszcze jedną. W końcu po którejś poczuł się najedzony, wstał, ukłonił się i pożegnał ze staruszkiem w swoim imieniu i Frosta.
- Idziemy do kolejnego miejsca. W końcu Ci się spieszy, nie?
Wiedział, że Frostowi zależy na czasie, więc wolał się również nie osiągać. Co prawda nieco zmęczony pracą, treningiem nad sobą oraz walką, ale był pełen werwy. Posiłek dobrze mu zrobił i odzyskał dzięki niemu nieco sił, a przed nimi kolejny teren. Prawdopodobnie nie będzie tak łatwy jak mokradła, ponieważ pustynia kryje wiele tajemnic.

OoC:
Regeneracja 15%, bo dom, bezpieczne miejsce, posiłek itd.
HP +158 (582+158= 740)
KI +270 (131+270= 401)

Idziemy dalej Xanas? Na Pustynię

______________________

♫♫ Where Riki now? ♪♪
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
Xanas

avatar

Liczba postów : 529
Data rejestracji : 31/10/2012


SCOUTER
HP:
38115/59895  (38115/59895)
Ki:
79335/124665  (79335/124665)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Czw Cze 20, 2013 4:47 pm

Z nudów przyglądałem się walce człowieka z wilkiem i odniósł wrażenie że jego ruchy były bardzo niechlujne i takie ospałe. Ta walka zajęła mu stanowczo za dużo czasu. Gdy skończył , sam też nieźle był pokiereszowany. 
Spojrzałem w drugą stronę i widząc że starzec wreszcie nadchodzi wstałem i spojrzałem na niego z góry. Jedzenia nie przyjąłem, bo nie wiedziałem co to może być za paskudztwo.
Czekajac aż człowiek wróci z roślinami dał Rikimaru zjeść wszystko co chciał. Ja sam nie potrzebowałem dużo pokarmu, a tym bardziej nie teraz.
W końcu jednak otrzymaliśmy to po co tu przyszliśmy. Warto było chwilę popracować, a szczególnie gdy nikt inny tego nie widział.
Było tego wystarczająco, po czym szybko założyłem sobie worek na plecy i ruszyłem bez słowa dalej gdy tylko chłopak to zaproponował.

z/t -> pustynia
Powrót do góry Go down
Online
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 465
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
119280/149100  (119280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Sob Wrz 07, 2013 5:03 pm

Po piętnastu minutach ostatnie blokujące światło drzewo było już za nami. Okazało się że nie miały co blokować, bowiem gdy wyszliśmy z labiryntu zastaliśmy jedynie światło księżyca. Nawet tutaj nie jest zbyt bezpiecznie po zmroku. Przydałoby się rozbić jakiś obóz czy coś w tym stylu, a o świcie kontynuować podróż. To była dobra myśl, odwróciłem się do reszty.
-Dobrze, tutaj jest nieco bezpieczniej. Jednak o zmroku nawet tutaj może się coś trafić, proponuje byśmy rozbili obóz. Wy znajdźcie jakieś przychylne miejsce, dobrze? Ja w tym czasie zabezpieczę okolicę.
Mówiłem to wciąż jak demon, lecz w taki sposób by nie dało się stwierdzić że komuś rozkazuje. Po czym jak powiedziałem tak zrobiłem. Przeszukałem spory obszar by upewnić się że nie ma tu żadnego demona, lub czegoś gorszego.

***

Miałem obeznany już obszar na oko dwóch kilometrów kwadratowych. Niczego ciekawego nie zauważyłem, znudzony przykucnąłem przed jeziorkiem wody, jeśli można tak to nazwać. Pomyślałem że to idealny czas na zastosowanie mojego pomysłu na technikę w praktyce. Słuch miałem na tak rozwiniętym poziomie że byłem w stanie usłyszeć i sprecyzować każdy szelest w obrębie tych dwóch kilometrów a może i dalej. Miałem się wiec na baczności. Przystąpiłem więc do działania...
OOC:
TRENING START
W razie gdyby Hudini nie poszedł z nami zrobie Edit'a.
Powrót do góry Go down
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 465
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
119280/149100  (119280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   Sro Wrz 11, 2013 4:36 pm

Pomysł był oryginalny i wyjątkowo nietypowy. Kiedyś już jej używałem ale teraz obmyśliłem coś w rodzaju wersji chibi. Podstawowa forma ataku polega na zmaterializowaniu ki. Od zera do jeden. Z kolei ta technika zakłada wykorzystanie odwrotności. Zamiast używać Ki do stworzenia materialnej wersji niosącej zniszczenie, tworze jej tak dużo i zagęszczam co powoduje powstanie odpowiednika czarnej dziury na KI. Z użyciem tego można wessać dowolny atak energetyczny. Gdybym miał to w starciu z Frostem walka potrwała by dłużej... Więc do rzeczy. Czytałem w jakimś czasopiśmie naukowym ludzi że zagęszczenie ziemi do rozmiaru ziarenka groszku spowodowało by powstanie czarnej dziury. Ta technika polega na podobnym zamyśle, zagęścić KI do takiego stopnia że powstaje minus. I dzięki temu ominąć atak nieprzyjaciela. Jednak trzeba tą technikę mocno dopracować. Czas na próbę pierwszą, zagęścić KI by powstała dziura w wymiarze. Dimension Hole, niezła nazwa. Kucając na jednej nodze zacząłem koncentrować energię w sobie oraz powoli wydostawać ją na zewnątrz. Ale zupełnie inaczej, nie było nic widać. KI którą zagęszczałem była przezroczysta, z każdą sekundą była coraz gęstsza. Po minucie osiągnąłem swój cel, zaczęła się tworzyć malutka dziurka, która zwiększała swą wielkość z każdą chwilą.Ale coś było z nią dziwnego, zacząłem przez nią widzieć wymiar do którego zabierał mnie Archanioł! Fioletowy kosmos, z błękitnymi chmuro - kometo - smugami. Zaciekawiony spoglądałem w portal z różnych stron lecz Błękitnego tam nie było. Widocznie transportuje mnie jak i siebie. Nevermind, Dziura w wymiarze zniknęła wraz z tym jak przestałem ją utrzymywać. Nie tędy droga wciąż, bym mógł wykorzystać to w walce  muszę Wprowadzić kilka poprawek, pierwsza i najważniejsza: przyśpieszenie tworzenia. W walce nie będę miał minuty na stworzenie przeciwataku. Będe musiał nauczyć się wytwarzać tą technikę od razu. Ponowiłem więc próbę, pamiętałem jaką gęstość miał obszar przed moją dłonią przed powstaniem dziury, muszę to powtórzyć najszybciej jak potrafię. Wystawiłem ręke przed siebie, starałem sie powtórzyć to w jak najszybszym tempie. Na szczęście nie było jak z Zankokenem, zasada tej techniki była dość prosta. Udało mi się odtworzyć dziure w wymiarze w przeciągu czterech sekund. To wciąż za dużo, ale wynik był satysfakcjonujący. Jestem w stanie ją zrobić szybciej, to kwestia kilku prób a mnie niespecjalnie chciało się je wykonywać.Czas na próbę generalną.
W jednej ręce szykowałem zagęszczoną KI a w drugiej destrukcyjną. Po czym wystrzeliłem fioletowego ki Blasta który był tak skierowany by niczym boomerang wrócił się do mnie. Po wystrzeleniu uruchomiłem technikę, wystarczyła dziura o średnicy 15CM. W teorii portal może mieć dowolną wielkość, siła wsysania jest zawsze taka sama, a jest ona na tyle silna że nie pozwala dotknąć obcemu KI mojego ciała, to jak strzelić pistoletem w tarcze będąc w oku cyklonu. Byłem już nieco tym wszystkim zmęczony, zarówno jeśli chodzi o KI jak i fizycznie. Odwróciłem się mając nadzieje na powrót do reszty, jednak okazało się że ktoś ma inne plany. Dostałem śpiocha w twarz od kogoś przypominającego tego gościa z Piramidą na głowie. Jednak nie zdołałem dojrzeć już nic innego. Kreatura ciągnęła mnie za nogi podczas gdy ja byłem nieprzytomny. Zanosiła mnie z powrotem do Mrocznej Puszczy....
OOC:
TRENING KONIEC
Z/t do Mroczna Puszcza
Z tematu, więc nie odnosicie sie do tej sytuacji. Proszę też by nikt "przypadkiem" nie znalazł mnie i nie uratował.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mokradła (bagna)   

Powrót do góry Go down
 
Mokradła (bagna)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Pozostałe miejsca na Ziemi-
Skocz do: