Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
NPC
Liczba postów : 1181
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Studio filmów niezależnych

on Pią Lip 27, 2018 9:17 am

Studio filmów niezależnych to działające na Namek, wiekowe już studio filmowe, w którym … nikt do końca nie wie, co się dzieje. Mieści się nieopodal centrum miasta w starym, dwupiętrowym domiszczu. Do środka prowadzi jedna para drewnianych drzwi, na stałe zaryglowanych. Z jednej strony budynek jest przytulony do innej nieruchomości, a z drugiej odgrodzony metalowym płotem z furtką na tylne wejście. Rzuca się w oczy dzięki wielkiemu, neonowemu szyldowi przedstawiającemu Saiyanina z długą grzywą. Podobno ktoś tam grywa… podobno wypuszczają jakieś filmy. Ale kto? Kiedy?

______________________


avatar
NPC.
Liczba postów : 2306
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Studio filmów niezależnych

on Pią Lip 27, 2018 9:22 am
Lettruce musiała przebiec kilka dachów, aby skrócić sobie drogę. Dzięki temu jednak udało jej się uniknąć patroli i sprytnie dotrzeć do miejsca, które wskazywał starzec. Okazało się, że wylądowali na dachu starego studia filmowego, do którego przymocowany był neonowy szyld przedstawiający saiyanina.

Dziadek zeskoczył z pleców dziewczyny.

- Dziękuję za transport… - powiedział grzecznościowo, otrzepując ubranie przez chwilę. - Chodź za mną. - Po tym skierował się do drzwi prowadzących z dachu na drugie piętro. Przeszli krótką klatką schodową, aż pojawił się wewnątrz staromodny, drewniany wystrój. Już mieli przejść na niższe piętro, gdy zza drzwi wyłoniła się niewielka, kudłata głowa dziewczynki, chodzącej na czworakach. Najwidoczniej bawiła się w coś.


- Dziadek? -zapytała, oglądając Lettruce od stóp do głów. – OOOoooo! Ale Pani ładna! – wykrzyknęła ze szczerym podziwem. - Będzie Pani grała Królową Ra… - Nie dokończyła, bo starzec zatkał jej usta.

- Cichaj, mała. I wracaj do pokoju. Nie wychodzić mi stamtąd! – burknął, próbując wepchnąć ją z powrotem za drzwi.

______________________


avatar
Vvien
Liczba postów : 1207
Data rejestracji : 05/02/2016


Identification Number
Punkty Życia:
1510/1510  (1510/1510)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Studio filmów niezależnych

on Sob Wrz 01, 2018 9:59 am
- Wygląda niezwyczajnie - skwitowała ocierając opuszkami palców okoliczną ścianę w klatce schodowej, gdy dotarli do wyrobionego w drewnie miejsca. Obserwowała uważnie, ale wydawało się to bardziej miejsce mieszkalne, a nie wielkie, tudzież zacne studio. Sądziła, że mają stosunkowo niewielki budżet, ale kto tam wie, w końcu zależało jej by na moment się ukryć, odpocząć.

Nagle dostrzegła małą dziewczynkę, która to na czworaka udawała zwierzątko. Nie była w stanie zidentyfikować w co konkretnie się bawiła, ale wyglądała przeuroczo.
- Nie bądź taki srogi, hej, a cóż to się bawisz? Jakim zwierzęciem jesteś? - Spytała saiyanka sympatycznie schodząc w kucki by na równi przyjrzeć się jej. Nie pozwoliła wrednemu staruchowi zabrać ją z powrotem do środka. - Pamiętaj kim jestem - zerknęła kątem oka na podstarzałego mężczyzna, dając mu do zrozumienia, że mimo całej ówczesnej sytuacji, nie zmieniła się nagle z bandytki w kogokolwiek innego.

- Też mam dzieci, całą trójkę, Takie pociechy zmieniają potem świat - lekko otworzyła się, kochała dzieci i poświeciła rodzinie większość życia, to tylko okoliczności sprawiły, że jest tutaj, a nie w rodzinnym domu na Saladzie.
- Jak masz na imię? Jestem Lettruce -

______________________

Know your place:


Know your place! Again!:


avatar
NPC.
Liczba postów : 2306
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Studio filmów niezależnych

on Sro Wrz 05, 2018 9:56 pm
Dziadek w jednej chwili zostawił swoją wnuczkę. Najwidoczniej uznał, że chwila rozmowy z Saiyanką nie zrobi niczego złego, a może dzięki temu będzie bardziej skłonna do pracy. Poza tym nie miał zamiaru testować jej siły na sobie. Poza tym zauważył już, że ton oraz wzrok Lettruce ociepliły się znacząco, kiedy tylko zobaczyła małą. Cóż dzieci działały na każdą matkę, która akurat nie cierpiała na chroniczne przemęczenie z powodu opieki nad swoją pociechą. W każdym razie była szczerze zainteresowana dziewczynką, co dla małej było wszystkim czego potrzebowała. Raczej rzadko miała do czynienia z nowymi osobami, a szczególnie takimi jak Saiyanka.
- Bawię w się szukanie skarbów. Jestem Pimpuszkiem. - powiedziała dziewczynka i uśmiechnęła się szeroko, a uszy z jej czapki na chwilę zasłoniły jej oczy. Szybko jednak je zrzuciła na plecy, aby móc dalej wbijać swoje zielone jak trawa na Namek oczęta w Lettruce. Staruszek zaś tylko podniósł ręce jakby chciał tym gestem powiedzieć, że on się nie ma zamiaru mieszać.
- Zmieniają to prawda. Jednakże wnuki przewracają go jeszcze mocniej. - rzekł staruszek patrząc z miłością na wnuczkę, która już zdołała się podnieść z podłogi i otrzepać kolana z pyłu.
- Nazywam się Altria. - powiedziała i wystawiła swoją małą rączkę w stronę kobiety. - Jest pani bardzo ładna. Naprawdę zagra pani u dziadka?

______________________


avatar
Vvien
Liczba postów : 1207
Data rejestracji : 05/02/2016


Identification Number
Punkty Życia:
1510/1510  (1510/1510)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Studio filmów niezależnych

on Nie Wrz 09, 2018 9:33 am
Zamyśliła się, jak to tęsknota doskwierała za własnymi dziećmi. Znajdowała się tak daleko od domu, a jeszcze na dodatek groziło jej, że nigdy więcej nie powróci. Musiała ponieść to ryzyko ku gwiezdnym wiatrom, bo wracając z pustymi rękoma nie wypełni już dziury poszerzającej się od rozstania.
- Możliwe, ale póki co ruszaj zdobywać skarby Pimpuszku, bo czeka ciebie jeszcze wiele przygód! - Wstała na równe nogi, choć z pewnym smutkiem w sercu. Uśmiechnęła się po raz ostatni i zerknęła na staruszka.
-Nie ukrywam, że zgłodniałam od tego dźwigania, a czy wy nie jesteście głodni? - Zapytała ochoczo klepiąc się po dobrze zbudowanym brzuchu i pytając wszystkich wokół.
-Jeśli brakuje kucharki, to mogę wam coś osobiście przyrządzić po tym, jak mnie oprowadzisz po tym miejscu - Podeszła do staruszka, spojrzała na niego od stóp do głów i dodała -Prowadź, bo jeśli chcesz mi coś pokazać, to nim do końca nabiorę wielkiego apetytu. Po czym podążając za staruszkiem odwróciła się do dziewczynki i dodała.
-Pa pa Altria! -

______________________

Know your place:


Know your place! Again!:


avatar
NPC.
Liczba postów : 2306
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Studio filmów niezależnych

on Nie Wrz 09, 2018 9:00 pm
Dzieci zupełnie zmieniały postrzeganie świata i Saiyanka doskonale o tym wiedziała. Dlatego robiła wszytko, aby zapewnić im dobre życie. Dlatego też pojawiła się na Namek i rozważała propozycję staruszka. Wszystko dla dzieciaków.
- Do widzenia. - powiedziała dziewczynka i po raz ostatni uśmiechnęła się do kobiety, a następnie pobiegła do swojego pokoiku, aby nie przeszkadzać dziadkowi. Widziała, że mu zależy, a ona przecież była grzeczną dziewczynką.
- W sumie jak tak pani powiedziała, to rzeczywiście nie jadłem nic od rana. Proszę poczekać, zaraz coś pani przygotuję. - rzekł mężczyzna i już chciał lecieć do kuchni, ale propozycja Lettruce na chwilę wstrzymała jego konie. Cóż to była bardzo ciekawa propozycja, a patrząc po kobiecie wnioskował, że potrafi używać kuchni.
- Jeśli pani chce możemy najpierw zjeść. W końcu lepiej pracuje się z pełnym żołądkiem czyż nie. - powiedział i poprowadził kobietę do kuchni, która była dość średnia, ale posiadała sporą lodówkę oraz pełen zestaw przyrządów kuchennych. Po drodze minęli drzwi, na których napisane było Studio. Zapewne tam będą zmierzali po obiedzie.
- Proszę się rozgościć. Ja pójdę na chwilę po papiery, a pani niech się dobrze bawi. - powiedział dziadek i wyszedł z pomieszczenia zostawiając Saiyankę samą. Kiedy otworzyła lodówkę, to mogła stwierdzić iż jest całkiem nieźle zaopatrzona. Mięso, warzywa, jakieś napoje. Od niej zależało co wyczaruje.

OOC:
Gotujemy.

______________________


avatar
Vvien
Liczba postów : 1207
Data rejestracji : 05/02/2016


Identification Number
Punkty Życia:
1510/1510  (1510/1510)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Studio filmów niezależnych

on Sob Wrz 22, 2018 8:23 pm
-Aha...papiery - rzekła zawiązując poplamiony, jasnozielony fartuch. Otworzyła lodówkę by zerknąć na szereg produktów i ku jej zdziwieniu mieli całkiem niezły przepych w tych czterech ścianach ze chłodni.
- Warzywa raczej tutaj się nie chowa, muszą już być nie najlepszej świeżości - zerknęła na pakiet zawierający marchewkę, seler, pietruszkę i pora szczelnie zapakowaną według ziemskich standardów. Na Namek żywność Ziemska była niezmiernie powszechna i nie tylko, również na Saladzie cieszyła się znaczną popularnością, choć tam można było ją samodzielnie uprawiać. -Jeszcze się nadają...dobra wstawiamy wodę - przygotowała wielki gar z wodą, posoliła i nastawiła ogień. - Drugi gar na ryż, też posolić wodę - oczywiście nie mogło zabraknąć ugotowanego ryżu, ale każde ziarno dla niej było tak samo, te miało dziwną brązową skórkę, więc były bardziej chrupiące. Kojarzyła wyłącznie biały ryż, bo w końcu produkowany był masowo.
-Co to do cholery jest? - Zdziwiła się na dziwny zawijas mięsa, to chyba była jakaś lokalna ryba, ale wiła się jak wąż. -Ryba to ryba - wzruszyła ramionami wyrzucając węgorza na deskę i krojąc na pomniejsze filety. Na szczęście był już wypatroszony i należycie przygotowany, że miała z nim nieznaczną ilość roboty. Wstawiła patelnie i wyciągnęła olej z jakiegoś nieznanego jej warzywa. Powąchała to, jakieś rzepakowe, może się nada po czym rozlała równomiernie po patelni by na wolnym ogniu się rozgrzewał.

Przyprawiła mięso, obtoczyła w nieznanych jej ziołach, ale każde z nich smakowała by upewniać się, czy nie jest za pikantne lub za słodkie. Wolała stonowany smak, by dało się poczuć domieszkę obydwu w minimalnym zakresie. Patelnia rozgrzana, więc drewnianą łychą ostrożnie zaczęła nakładać kawałki mięsa na patelnie i dobrze ją obsmażać. Dopiero koniec smażenia zwieńczyła jeszcze dodatkową szczyptą przypraw. Ryż ugotowany, klarowna zupa z różnorodnych warzyw do ryżu i mięsa także jest już gotowa. Część tłuszczu, jaka to wyciekła na patelnie z ryb przelała do zupy i zmieszała, by miała intensywniejszy, ciut mięsny posmak. Improwizowała nie znając większości składników, więc miała nadzieje, że będzie smakowało należycie. Pierwsza próba...druga próba...trzecia próba, trochę ten ryż taki mięciutki, ale miejscami twardszy, nie rozpaćkany. Trzeba było przygotować tylko misy, sztućce. Wyciągnąć wodę mineralną, ziemski sok jabłkowy lub sok pomarańczowy z Vegety, szklanki... podano do stołu.

______________________

Know your place:


Know your place! Again!:


avatar
NPC.
Liczba postów : 2306
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Studio filmów niezależnych

on Nie Wrz 23, 2018 8:56 pm
Powiadają, że kuchnia jest prawdziwym dominium każdej kobiety. Jej królestwem i miejscem, gdzie ona ustala zasady, a wszyscy muszą się jej tam słuchać. Pomimo tego, że nie chciały się do tego przyznać, to spora liczba kobiet doskonale czuła się w kuchni i lubiła gotować. Tak też było w przypadku naszej Saiyanki, która szybko wzięła się do kuchennych rewolucji. Szło jej to całkiem sprawnie i po krótkim czasie smakowite zapachy zaczęły rozchodzić się po całej kuchni i powolutku ruszać w stronę innych pomieszczeń. Pomimo produktów niezbyt wysokiej jakości Saiyanka dawała sobie radę. Zapachy sprawiły, że do kuchni przybył staruszek i jego wnuczka i dość szybko ulokowali się przy stole. Altria patrzyła z niebywałym podziwem na Saladiankę, a mężczyzna też nie mógł wyjść z podziwu. Jednak kobieca ręka, to kobieca ręka. Kiedy wszystko już było podane to dziewczynka szybko wzięła jedzonko do ust.
- Pychotkowate. – powiedziała robiąc rozmarzoną minę. – Jak mojej mamy.
- Altria. Co się mówi? – powiedział staruszek patrząc na wnuczkę. Jego wypowiedź zawierała upominawczy ton.
- Uhm. Dziękuję za posiłek. – powiedziała małolata i uśmiechnęła się do Lettruce.



______________________


avatar
Vvien
Liczba postów : 1207
Data rejestracji : 05/02/2016


Identification Number
Punkty Życia:
1510/1510  (1510/1510)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Studio filmów niezależnych

on Pon Wrz 24, 2018 9:26 pm
- Cieszy mnie, że smakuje - saiyanka ostatnia przysiadła do stołu i choć jej rodzina dawno by się rzuciła na żywność, zawsze przysiadała się ostatnia. Często niewiele dla niej zostawało, ale każda resztka i pozostałość łączyła się w jedną i sycącą całość. Wyciągnęła ręce do misy z ryżem i nałożyła sobie znaczną porcje, a następnie kawałki węgorza ułożyła i wgłębiła w białą, ryżową masę. Rybi tłuszcz z domieszką przypraw we klarownym sosie ściekał między białą posypką dodając całości ekstra smaku. Zarumieniła się trochę kładąc prawą dłoń na rozgrzanym poliku.
- Dawno nie pichciłam dla kogokolwiek, mój gang zazwyczaj żre co tam chwyci po drodze i wolą się napchać na żywca, niż doczekać się dobrego, ciepłego posiłku - zamilkła jednak choć rumieńce pozostały, była zadowolona, że mogła dla kogoś gotować, tak jak niegdyś to robiła dla swoich dzieci. Poczucie nostalgii podniosło ją na duchu. Zwłaszcza po tym, że te bandyckie śmiecie zapewne przeraziły się jazzowej budki albo miały pilniejsze sprawy niżeli z nią obgadać szczegóły kolejnego planu. Czasem w okolicy nie znajdowała się całkiem szykowna rezydencja do splądrowania? Tylko pozostało rozwiązanie planu, jak szybko wejść, zgarnąć co się tylko da i uciec bezpiecznie do kryjówki. Może jednak woleli nie ryzykować i zebrać ekipę by odlecieć z tego zadupia.
- Pokaż mi te papiery - rzekła do starucha po czym nałożyła wielką porcje do ust i ciągle smakując, zapchała znacznie usta. Nadymiła policzki, jak u chomika i poważnie, bardzo wolno przeżuwała.

______________________

Know your place:


Know your place! Again!:


avatar
NPC.
Liczba postów : 2306
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Studio filmów niezależnych

on Nie Wrz 30, 2018 6:09 pm
Czy smakowało? Jedzenie było pochłaniane w dość szybkim tempie, choć z zachowaniem kultury jedzenia przy stole i elegancji. Oczywiście dziewczynka nie potrafiła jeść tak elegancko jak dziadek, ale starała się jak mogła. Jednakże uśmiech na jej twarzy i to jak się zajadało świadczyły o tym, że kuchnia blondwłosej kobiety przypadła jej do gustu.
- Więc ma pani dzieci? Sporą gromadkę? – zapytał zaciekawiony staruszek. Cóż była już dojrzałą kobietą, więc na pewno miała męża i dzieci, choć z Saiyanami to nigdy nic nie wiadomo. Niby wyglądali jak ludzie, ale różnili się od nich pod wieloma względami. Jednakże Lettruce była na razie niezwykle sympatyczna. Przynajmniej na tyle na ile może być Saiyanka.
- Ahh tak. Już. – powiedział starzec i po odłożeniu sztućców sięgnął do teczki, którą przyniósł wcześniej. Wyciągnął z niej plik kartek, które od góry do dołu zapisane były tekstem.
- To standardowa umowa, która mówi, że zgadza się pani na wykorzystanie swojego wizerunku w filmie. Zobowiązuje się pani do niezdradzania tajemnic scenariusza oraz tego co się dzieje do momentu premiery filmu. W przeciwnym razie będzie pani musiała zapłacić odszkodowanie. – powiedział, a następnie wskazał inny fragment umowy. – W filmie będzie musiała odgrywać pani zarówno sceny kaskaderskie, walki jak i romansu. Chcemy przedstawić różne aspekty Saiyańskiej księżniczki. Mam nadzieję, że nie ma pani nic przeciwko rozbieranym scenom. Jeśli tak to wtedy wykorzystamy dublerkę, lecz pani pensja zostanie odpowiednio obniżona. Na koniec jeszcze dwie kwestie. Chce pani występować pod swoimi prawdziwymi danymi czy pseudonimem? I co do zapłaty, to ma być ona z góry czy też woli pani uzależnić ją od wpływów z biletów. Jeśli odniesiemy sukces to może pani zarobić więcej. Ma pani jakieś pytania? – powiedział dziadek i podsunął Lettruce papiery, aby mogła sama przeczytać co jest w nich napisane. On sam wrócił do jedzenia, ale był gotowy odpowiedzieć na jej pytania.

______________________


avatar
Vvien
Liczba postów : 1207
Data rejestracji : 05/02/2016


Identification Number
Punkty Życia:
1510/1510  (1510/1510)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Studio filmów niezależnych

on Nie Paź 07, 2018 11:24 am
Przyglądała się z lekkim uśmiechem zajadającej dziewczynce. Brakowało jej tego, ale niedługo będzie musiała pstryknąć parę razy palcami by oprzytomnieć. Życie bandyty nie pozwala na takie czułostki i wspominki, musiała pamiętać dlaczego na pierwszym miejscu obrała taką ścieżkę. Z transu wybudził ją szelest papierów w tradycyjnym formacie. Taką technologie papierową stosowano jeszcze na Saladzie, ale papier powoli szedł w niepamięć. Teraz wszelkie urządzenia elektryczne pełniły tą samą funkcje, a hologramy pozwalały na zadziwiające rezultaty.
- Czekam i tak, mam trójkę dzieci, ale o tym już wspominałam - odrzekła kąśliwie i właściwie wyłącznie z powodu domowej atmosfery. Zaczynał marnować jej czas, a nie miała póki co kontaktu z gangiem. Mogła odłączyć się od drużyny na dłuższy okres czasu, a więc okazja dorobienia się była wyjątkowo otwarta. Patrzyła na sporą teczkę uważnie, aż w końcu przysunął umowę po stole przed oblicze Lettruce.

-Standardowa? - zamyślona słuchała słów dziadka, ale oczy dopiero szeroko rozwarła na słuch o scenach rozbieranych. No tak to musiała być stosunkowo poważna produkcja, ale nie przypuszczała, że trafi na taką dość krępującą sytuacje. Zerknęła kątem oka na Altrie, która jeszcze znajdowała się w pobliżu i jak staruszek zakończył tak skierowała się do nowej ulubienicy.
-Altria, widziałam kawałek ciasta pokrojonego w lodówce. Przyniesiesz nam proszę po kawałku? Oczywiście nie zapomnij o kawałku dla siebie, ale pamiętaj, tylko jeden - z sympatią rzekła, a następnie mając pewność, że pójdzie do kuchni będzie mogła przez chwile pogawędzić z rzekomym producentem filmowym.
- Mam parę pytań, jak i wątpliwości. Po pierwsze muszę znać stawkę w obu przypadkach, następnie jaki czas będzie na to poświęcony, a co do scen rozbieranych... - położyła dłonie na policzki i lekko się zarumieniła. - Nie jestem pewna, czy mąż by mi to wybaczył, ale jeśli premia jest dostatecznie wysoka...może przymknę na tą krępującą sytuacje oko. Najlepiej, mężowi wyjaśnię, że to gra dublerska. Tylko niech te rozbierane sceny nie będą nadto...wyzywające - przeniosła dłonie na stół i odetchnęła. Nie miała już apetytu, a przez myśli kołatały się różne, nieprzyjazne jej scenariusze. Mimo wszystko zawsze w cieniu tychże przemyśleń znajdowało światło pod hasłem 'rodzina'.
- Będę grać pod prawdziwymi danymi, kartoteka w policji i tak ma informacje na mój temat, a kiedy zakończymy produkcje, to już mnie tu zapewne nie będzie. Czy jednakże brak mego doświadczenia nie utrudni zanadto produkcji? Poza paroma kółkami teatralnymi na mojej rodzimej planecie za młodu, to nigdy nie brałam udziału w tak...niecodziennej formie pracy. -
Dopiero miała zamiar podpisać, gdy wszystko było jasne. Zaczęła, więc czytać umowę, a w międzyczasie wysłuchiwać co Pan Bruce Willington miał do dodania w kwestii pytań saiyanki.
- Chciałabym zobaczyć też zarys studia, czy to wielka, czy stosunkowo mała produkcja? Jakiej technologii będziecie używać? Tradycyjnej, czy jakiejś zaawansowanej?

______________________

Know your place:


Know your place! Again!:


avatar
NPC.
Liczba postów : 2306
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Studio filmów niezależnych

on Sro Paź 10, 2018 9:48 pm
Mogła wspomnieć, ale umysł staruszka już nie był tak błyskotliwy jak było to w przypadku, kiedy był młodszy. Nie był, albo tylko sprawiał takie wrażenie. Starsi osobnicy skrywali wiele sekretów i przeważnie wykorzystywali to, iż młodzi nie doceniali ich. Doświadczenie nabywa się w miarę upływu lat i choć ciało słabnie, to dobrze wyszkolony umysł pozostaje jeszcze większą bronią.
Wygonienie dziewczynki w celu zdobycia ciasta było bardzo dobrą zagrywką, na którą mała się nabrała. Bo przecież chodziło o ciasto, a to mówiło samo za siebie. Dziewczynka bez zbędnych pytań ruszyła do lodówki po słodkości, mając równocześnie nadzieję, że zdoła wziąć sobie troszkę więcej, zanim wróci do stołu. Teraz Saiyanka mogła rozmawiać o umowie bez problemów.
- Cóż scenariusz przewiduje kilka scen z gołym biustem, dwie w pełnej nagości i jedną scenę seksu, jednakże proszę się nie martwić. Ta ostatnia będzie odpowiednio zmontowana i nie dojdzie do stosunku w żadnym wypadku. Jednakże widzowie będą przekonani, że w podczas tej sceny uprawiana jest gorąca miłość. Jednakże możemy dogadać się do wyższej stawki ze te sceny. – powiedział dziadek. Widział, że kobieta chce podbić stawkę, ale taka aktorka, z takim ciałem zapewni mu wiele widowni.
- Wie pani. Nie nastawiamy się na jakąś mega wielką produkcję, jednakże cenimy naturalny talent, a taki pani z pewnością posiada. – rzekł staruszek. Po kolejnym pytaniu podrapał się trochę po głowie.
- Średnia. Nie jest to olbrzymi hit kinowy, na który wszyscy czekają, ale mamy pewien budżet, aby wyprodukować coś wartego uwagi. Studio łączy tradycję z nowoczesnymi technologiami. Mogę panią zaprowadzić i pokazać. O tej porze powinna być już nawet część obsady, więc mogłaby pani ich poznać. Jednakże muszę wiedzieć, czy zgadza się pani wystąpić. Od tego wszystko zależy. – rzekł pan Willington i spojrzał Lettruce prosto w oczy. Podpisze czy też nie?

______________________


avatar
Vvien
Liczba postów : 1207
Data rejestracji : 05/02/2016


Identification Number
Punkty Życia:
1510/1510  (1510/1510)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Studio filmów niezależnych

on Nie Paź 14, 2018 9:53 pm
- No mam nadzieje, że to będzie udawane! To i tak stawia mnie w wyjątkowo krępującej sytuacji... - skrzyżowała ręce i przymknęła oczy zarumieniona. Tak, nie mogła już się oprzeć myśli, że jako porządna matka czuła się zawstydzona tak dorosłymi tematami. Byli jednak, kim byli, a pieniądz pachniał tu oleistą pomarańczą spływającą do rodzinnego basenu. Zastanawiało Lettruce "Ciekawe, czy go to zdenerwuje, a może starego pryka zacznie rajcować taka sytuacja?" w końcu mąż nie miał za wiele czynności po wszystkich okropieństwach jakie to przeżył.
Rozwarła szeroko oczy i uśmiechnęła się, a stonowane rumieńce powoli odzyskiwały zdrowy i naturalny koloryt względem pozostałej cery.
- To jak? Dwanaście procent zysków ze całej sprzedaży biletów i możemy podpisywać? - spytała stukając zatwardziałymi paluchami o plik kartek. - Konto do przelania podam również, będzie to przekierowane na Salade i proszę mieć na uwadze, że moja obecność tutaj powinna pozostać w szeregach pańskich pracowników. Wyciek informacji byłby może szkodliwy dla mnie, ale również i dla samej produkcji. W końcu nie chciałby Pan, a żeby w środku kręcenia filmu musieli szukać nowej aktorki. Rozumiem, że są tu wyłącznie zaufani pracownicy? Wstała od siedzenia i pochyliła się nad nim z czupryną przysłaniającą prawe oko. Brwi zmarszczyła, ale delikatny uśmiech pozostał. - Skoro mam te atuty, to liczę, że wykorzysta je Pan do maksimum - Piersi lekko zafalowały, gdy spoglądała na staruszka z góry. Dobitnie mówiąc, że jej talent nie mógł się zmarnować. Chodziło o złociste, pomarańczowe, a ten projekt o sporym rozmachu mógłby zapewnić nie lada wsparcie finansowe dla własnych pociech i męża.

______________________

Know your place:


Know your place! Again!:


avatar
NPC.
Liczba postów : 2306
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Studio filmów niezależnych

on Pon Paź 15, 2018 8:34 pm
Jak to ktoś kiedyś powiedział, aby film wyszedł doskonale to aktorzy muszą grać w ten, sposób aby widz myślał, że każda scena jest autentyczna. Wiele zależało od aktorów, lecz reżyser i pozostali członkowie ekipy również musieli dodać sporo od nich samych. Jednakże na początek trzeba było pozyskać główną aktorkę i z tego co widział kobieta była chętna. Zastanawiało go tylko jak wysoką sobie stawkę zaśpiewa. Pewnie widziała, że jest w potrzebie i liczy na jej pomoc i już mentalnie przygotowywał się do dość długich negocjacji. Jednakże jej propozycja go zaskoczyła. Owszem mógł się jeszcze targować i może zbić ją o kilka procent, ale postanowił zaryzykować. Lekko jedna dziesiąta zysków to nie było tak wiele zważywszy na to, ile mogą zarobić. Poza tym zawsze powtarzał, że za dobrze wykonaną pracę należy się godziwa zapłata.
- Dobrze. Przystaję na pani warunki. – powiedział, a następnie dopisał odpowiednią wzmiankę na kontrakcie, który podpisał jako pracodawca. Podsunął Saiyance papier i kiedy podpisała mogli przejść do kolejnych rzeczy. Musiał przyznać, że była naprawdę urodziwa i potrafiła korzystać z tego co natura jej dała. Będzie naprawdę wspaniałym uzupełnieniem do ich obsady.
- Wszyscy moi pracownicy podpisują klauzulę poufności. Poza tym traktujemy się jak rodzina. Rozmawiamy ze sobą jeśli są jakieś problemy i nie pierzemy brudów poza studiem.
- Jeśli chce pani to mogę pokazać pani studio i zapoznać z ekipą… o Witaj Samuel. – powiedział mężczyzna, a ostatnie słowa skierował do wysokiego, dobrze zbudowanego, ogolonego na łyso mężczyzny w garniturze, który wszedł do kuchni.
Samuel:
- Cześć szefie. Przepraszam, że przeszkadzam. Alex poprosiła, abym przyniósł jej jakieś proszki, bo ją głowa boli. Poza tym zaraz startujemy, więc kazała ci powiedzieć, aby zjawił się na planie. – powiedział Samuel, a następnie zauważył Lettruce. – Witaj. My się chyba nie znamy. Samuel Brazzers.
- Samuel jest odtwórcą głównej roli męskiej i będzie twoim partnerem na planie. Poznajcie się dojdźcie do nas, a jak w tym czasie pójdę już na plan. Do zobaczenia. – powiedział pan Willington i szybko zmył się z kuchni, przy okazji biorąc Altrię, która wróciła z ciastem. Lett mogła coś usłyszeć o zjedzeniu na planie.
- Główna rola? Więc to ty będziesz Saiyańską Księżniczką. Szef zawsze miał dobre oko. – powiedział mężczyzna uśmiechając się do kobiety.

______________________


avatar
Vvien
Liczba postów : 1207
Data rejestracji : 05/02/2016


Identification Number
Punkty Życia:
1510/1510  (1510/1510)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Studio filmów niezależnych

on Sro Paź 17, 2018 11:17 pm
Podsunął papier raz jeszcze i zerknęła uważnie na dopisane procenty. Zastanawiała się przez chwilę, czy nie wymagała zbyt mało od zaistniałej sytuacji skoro ze taką łatwością otrzymała podaną zachciankę. Uśmiechnęła się by zamaszystym ruchem dłoni napisać mało czytelne nazwisko rodowe Gulgheim. Opierając się o stół spojrzała na nowo przybyłego Samuela. Łysa glaca zabłysnęła, a Lettrusia przełożyła ciężar ze stołu na pozycje wyprostowaną. Uśmiech zatarł się, jakby piaski pustyni starły wszelką mimikę z twarzy i po przedstawieniu się podała rękę na przywitanie.
- Lettrusia - skwitowała wodząc wzrokiem za uciekającym dziadkiem. Najwyraźniej pragnął by mogła bliżej zapoznać się z materiałem na wspólne aktorstwo. Przypominał męża, który bagatela również świecił łysiną po lokalnych Paniach, ale w tym przypadku nie czuła zbytniej chemii między sobą, a nowo spotkanym duchem łysinowej braci. Chwyciła za swoją kopie umowy i włożyła zrulowany papier do gatek na prawym biodrze. Papier znacznie wystawał, ale gumka zaciskała dostatecznie mocno, że nic nie mogło uciec kleszczom sałatowej skóry.
- Tak - dała chłodno do zrozumienia, że główna rola przypada jej i wyłącznie jej - oprowadź mnie proszę po studiu, skoro staruszek się zmył. - Saiyanka postanowiła podążać za Panem Brazzers - Pochodzisz z tych stron? - przełamała pierwsze lody po paru krokach.

OOC:
Podpisałam umowę z studiem filmowym na główną role w filmie o Saiyańskiej księżniczce. Stawka 12 % z zysków sprzedaży biletów.

______________________

Know your place:


Know your place! Again!:


Sponsored content

Re: Studio filmów niezależnych

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito