Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
NPC
Liczba postów : 1202
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Klub muzyczny

on Nie Kwi 08, 2018 2:57 pm
First topic message reminder :


Miejsce jak z dawnej epoki. Z małą sceną, gdzie muzycy wciąż raczą uszy melomanów smakowitym jazzem, długim barem z rozmownym barmanem oraz mnóstwem okrągłych stolików. Życie kwitnie tutaj od wieczora do białego rana. Lokalizacja sprzyja prowadzeniu rozmów biznesowych, spotkaniom towarzyskim, czy też zalewaniu swoich żali w akompaniamencie wyszukanej, muzycznej wirtuozerii. Obiekt położony w piwniczkach ma stałą klientelę, skupiającą wokół siebie osobników różnych ras, o wyszukanym guście. Najęci ochroniarze skutecznie ucinają zawczasu wszelkie konflikty.

______________________



NPC.
Liczba postów : 2445
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Klub muzyczny

on Wto Lip 10, 2018 1:53 pm
To był trudny dzień dla Kanade. Najpierw dzień spędzony w korporacji, potem druga zmiana w klubie muzycznym. I jeszcze cała ta historia z obcą Saiyanką. Całe szczęście ta opuściła już lokal, a uratowana dziewczyna mogła zaplanować resztę dnia dla siebie. To znaczy… mogłaby, gdyby nie wiadomość, jaką właśnie otrzymała na prywatny scouter:

Od: Pan Prezes Koiro
Do: Kanade
Termin: Dziś godzina 20:00
Miejsce: Exclusive, Centrum miasta
Załącznik: Wejściówka VIP
Treść: Załóż coś eleganckiego. SO na zakup odbierz z banku SO z mojego konta, numer: 666 69. Zamów sobie taksówkę na mój rachunek. Nie narób mi wstydu. Policz jako nadgodziny do odbioru albo do wypłaty.
Koiro


Wiadomość nie przewidywała odmowy i z tym Kanade oczywiście musiała się liczyć. Miała około 3 godziny czasu na zakupienie czegoś odpowiedniego oraz odświeżenie się. Spóźnienie mogłoby zostać źle odebrane. Nie wiedziała wprawdzie, co to za okazja, ale wiedziała, gdzie ma się udać, co powinno dać jej do myślenia.

---

Każdy post to 15 minut. Masz więc 12 postów do realizacji spraw, albo inaczej spóźnisz się lub przyjedziesz spóźniona.

POWODZENIA!
Kanade
Ciasteczkowa Bogini
Liczba postów : 715
Data rejestracji : 29/10/2012


Identification Number
Punkty Życia:
1000/1000  (1000/1000)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Klub muzyczny

on Czw Lip 12, 2018 12:36 am
Godziny miały smak pełen goryczy i były podobne do piwka, które wprowadza zamęt w głowach wielu klientów. Czuła się odurzona całą sytuacją, w romantycznych marzeniach pragnąc, żeby pojawił się ktoś… Ktoś jak książę ratujący ją z wieży niebezpiecznych sytuacji. Taka osoba mogłaby złapać ją za dłoń, objąć ją ciepłem i dać wrażenie, że już wszystko dobrze, jest bezpieczna.
Zamiast wybawcy pojawiła się jej wielka towarzyszka – adrenalina, zawsze podążająca śladem jej kroków tym pozornie zwyczajnym życiu zwykłej, ułożonej obywatelki nowego świata. Wkradła się ona niepostrzeżenie, jak zawsze, przynosząc wiadomość do jej różowego scoutera mającego formę uroczej puderniczki. Również jak zawsze zrobiła swoje, przyczyniając się do nadludzkich wyczynów całego organizmu. Zmęczenie zniknęło, przykryte nową mobilizacją.
-Exclusive! Kocham cię szefie!- krzyknęła z radości i niczym nastolatka podskoczyła w radości, co dla niewprawionej w chodzeniu na obcasie osoby mogłoby okazać się kontuzjogenne. Słyszała wiele o tym miejscu, w ambicjach widząc się jako vip na rozłożystej loży dla goszczącej w lokalu elity. Chciała być na szczycie i mieć znaczenie w świecie biznesu, obracać się w bogactwie i luksusie. Co prawda nadal szła do pracy, ale był to przedsmak jej marzenia.
-Raj mógłbyś zrobić kubek kawy na wynos?- wyłoniła się zza zaplecza i poprosiła barmana o przysługę. Nie było to nic wielkiego, a pracownicy klubu mogli częstować się smakowitą, ziemską kawą. Nie zakładała odmowy i nawet nie czekała na odpowiedź, bo czas to pieniądz, a i tego i tego nie miała zbyt wiele.
Mogła zaoszczędzić sporo czasu, na zapleczu był prysznic, z którego już po chwili korzystała, a w swojej szafce, wyłożonej purpurową, miękką skórką, posiadała potrzebne kosmetyki oraz zastępczą parę rajstop. Dzięki świetnemu zorganizowaniu nie musiała wcale wracać do mieszkania. Pędzle czyniły cuda na jej buzi, uwypuklając atuty i kryjąc mankamenty. Już wkrótce usta błyszczały soczystą czerwienią, a rzęsy trzepotały zalotnie. Lubiła swoją prezencję, o którą od lat dbała poprzez pracę nad sylwetką i zdrowe odżywianie. Również tego dnia czuła zadowolenie z samej siebie. Była sexi, ze świadomością prezentując egzotyczny urok połączony z poczuciem najwyższej klasy. Wybiegłaby z klubu, biorąc po drodze kawę, ale nie łatwo biegać w tak opiętej sukience i wysokiej szpilce. Poza tym damie nie wypadało. Zamówiona scouterem taksówka powinna już czekać przed drzwiami.
-Jesteś najlepszy, buźka!- rzuciła zamiast klasycznego "dziękuję", biorąc swój kubek i całując barmana w polik. Robiła tak czasami, nigdy się nie bała dotyku i umiejętnie z niego korzystała dla kolejnych celów, bądź też dla budowania relacji. W głowie miała już tylko Exclusiv i podniecenie wywołane jej wielką miłością – zakupami na koszt szefa.
-Do centrum handlowego proszę.- zdradziła kierowcy cel swojej podróży.

ZT --> Centrum handlowe
avatar
Vvien
Liczba postów : 1260
Data rejestracji : 05/02/2016


Identification Number
Punkty Życia:
1510/1510  (1510/1510)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Klub muzyczny

on Wto Lip 17, 2018 8:36 pm
- Bawisz się dobrze stara jagodo? - Spytała trzymając zakładnika kurczowo, jak próbowała przeciąć kolejną z ciemnych uliczek. -Hyp - Przeskoczyła parę koszy na śmieci tym samym rozrzucając je po ciasnej alejce. Wiedziała, że daleko nie zajdzie i nikt z pomocą jej nie przybędzie. To była kwestia czasu, jak zablokują jej drogę ucieczki. Raz jeszcze skręciła i zaczęła szukać metody, jak z ciemnej uliczki uciec na dach. Poszukiwała schodów, czegokolwiek, gdzie mogła by przejść na bardzo otwartą przestrzeń. Im mniej dróg wyjścia, tym gorzej było dla niej.
- Jak przestaniesz się wiercić to przeżyjesz, a oni zostawią mnie w spokoju to i mniej powodów myślenia dla ciebie o marnym końcu. - Nie uśmiechnęła się, powiedziała to już oschlej i nie czuć w niej było pozytywnej woni, jak za pierwszym spotkaniem.
- Dotrzymuje słowa. -

______________________

Know your place:


Know your place! Again!:


avatar
NPC.
Liczba postów : 2445
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Klub muzyczny

on Sro Lip 18, 2018 2:24 pm

______________________


avatar
NPC.
Liczba postów : 2445
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Klub muzyczny

on Sro Gru 05, 2018 12:58 pm
Po krótkim spacerze Allad zaprowadził Lilou do pewnej knajpy umiejscowionej przy Głównym Deptaku. Uszom dziewczyny doszła przyjemna, jezzowa melodia. W środku panował półmrok, na scenie grał zespół. Nameczanim usiadł na kanapie wygodnie z nogą na nogę, rozkładając ręce wygodnie na oparciu. Uraczył Lilou wyszczerzonym uśmiechem, gdy sama wybierała dla siebie miejsce. Miał ostre, białe zęby.

- Czego byś sobie życzyła? Zamówię w barze. – zaczął, unosząc rytmicznie stopę w dół i w górę. Czekał, aż wybierze miejsce. Albo na kanapie obok niego albo na twardym krześle naprzeciwko.

______________________


avatar
Emi
Liczba postów : 88
Data rejestracji : 06/07/2018

Skąd : Lublin

Identification Number
Punkty Życia:
1800/1800  (1800/1800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Klub muzyczny

on Sro Gru 05, 2018 8:40 pm
Och... Jak dawno nie była w takim miejscu. Jak dawno nie słyszała żadnej muzyki. Spojrzała na Allada z niedowierzaniem, ale też z pozytywnym wrażeniem. W życiu by nie przypuszczała, że ten zimny drań zna takie miejsca, a w dodatku ją tam zabierze. Rozglądała się po pomieszczeniu zachwycona. Zatrzymała spojrzenie na grającym zespole i rzuciła im ciepły uśmiech, wyrażający uznanie dla ich muzyki. Już pierwsze nuty pieściły jej ucho, a ledwie przekroczyła próg drzwi.

Podążyła powoli za Alladem, przez chwilę została gdzieś z tyłu by móc dobrze obejrzeć i zapamiętać to miejsce. W końcu to pierwszy taki lokal, jaki zwiedza na Namek. Gdy zorientowała się, że Allad zdążył się wygodnie rozsiąść, podeszła do niego. Bez zastanowienia przysiadła się tuż obok, nie zastanawiała się nad wyborem pomiędzy kanapą a twardym, drewnianym krzesłem. Założyła nogę na nogę, odchyliła się, ściągnęła łopatki i oparła potylicę o brzeg kanapy. Zamknęła oczy i delektowała się muzyką. Zdecydowanie tego jej było trzeba. Chwili relaksu, chwili bez zmartwień.

Otworzyła jedno oko, gdy mistyk zadał jej pytanie.

- Cydru - odpowiedziała, przymykając z powrotem powieki i rozluźniając ciało - Jeśli macie coś takiego na Namek. W przeciwnym razie po prostu jakiś niezbyt mocny alkohol z owocowym posmakiem...
avatar
NPC.
Liczba postów : 2445
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Klub muzyczny

on Czw Gru 06, 2018 4:45 pm
Allad wstał i ruszył do baru. W tym czasie Lilou mogła przyjrzeć się lokalowi. Było w nim stosunkowo dużo gości, ale nie można tego było nazwać tłokiem. Wokoło cała mieszanka różnych raz. Każdy wyglądał na ekscentryka i naprawdę trudno było stwierdzić, kto mógłby posiadać istotne dla nich informacje.

Niebawem Allad wrócił, przynosząc dla siebie i swojej towarzyszki coś do picia, ale także przystawki do alkoholu w postaci deski serów, wędlin i regionalnych owoców. Potem usiadł znów na swoim miejscu, rozkładając ręce w taki sam sposób jak wcześniej, tak, że jedna rozciągała się za plecami dziewczyny. Uśmiechnął się najcieplej jak potrafił, choć nigdy nie mógł pozbyć się tego lekkiego szyderstwa z ust.

- Zatem… - zaczął, łapiąc jeden pukiel włosów dziewczyny dłonią i owijając go sobie wokół palca. - … zastanawiałem się trochę w drodze tutaj. Byłbym jednak skłonny spróbować jeszcze raz dokonać rytuału. – czytał jej twarz cały czas. – Właściwie moglibyśmy po prostu dokonać tego samego, który zastosowaliśmy w stosunku do Mochidy. Wtedy … mógłbym odnaleźć Armonica. I to jest chyba najszybszy sposób dla nas, aby wyprzedzić Jokera w poszukiwaniach. – zasugerował delikatnie. – A… mówiąc między nami… - pochylił się i w drugą rękę wziął swojego drinka koloru czerwonego, który kontrastował z fioletem krążącym w tęczówkach jego oczu. Mieniły się w świetle świecy.- … myślę, że świetnie sobie poradziłaś. – dokończył, odkładając swój kieliszek na blat. – Zaryzykowałbym stwierdzenie… choć może się mylę… że spodobała ci się forma rytuału. – przez ułamek sekundy na jego ustach pojawił się złośliwy uśmiech, którego nie mógł powstrzymać. Szybko ściągnął go z ust i wrócił do udawanej powagi. – I chyba generalnie czujesz, że rytuały to też twoja bajka, prawda? – pokiwał sobie sam głową twierdząco.

______________________


avatar
Emi
Liczba postów : 88
Data rejestracji : 06/07/2018

Skąd : Lublin

Identification Number
Punkty Życia:
1800/1800  (1800/1800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Klub muzyczny

on Nie Gru 09, 2018 11:00 am
Nameczanin odszedł do baru, a Lilou mogła pobyć przez chwilę sama, z czego chętnie skorzystała. Początkowo rozejrzała się po sali. Wszyscy wyglądali dość specyficznie, więc uznała że to chyba takie miejsce. Tak samo specyficzne jak jego goście. W swoim życiu nigdy nie widziała skupiska tak różnorakich osobowości. Zresztą... Nigdy tak naprawdę nie widziała tylu przedstawicieli różnych ras. Niespecjalnie też potrafiła je wszystkie rozróżnić, Salada w końcu składała się głównie z Saiyan, mieszańców i... Ludzi. Nie udało jej się spotkać tam kogoś tak innego. Tak innego jak na przykład sam Allad.

Większość tu przebywających zdawała się napawać muzyką, a w lokalu na pewno nie było gwaru. Ciężko było jej stwierdzić, kto może mieć istotne informacje na temat targu niewolniczego, rejestru, a w końcu samego Armonica. Nie chcąc wyjść na podejrzliwą i zarazem podejrzaną, przymknęła z powrotem oczy i nuciła coś pod nosem, podążając za rytmem nadawanym przez grający zespół.

Allad wrócił. Można powiedzieć, że z gracją kelnera podstawił jej pod nos przekąski i kieliszek z niewiadomą zawartością. Gdy rozsiadł się i zobaczyła kątem oka jego... Ciut zawadiacki? Uśmiech... Chwyciła po drobną rzecz przypominającą wykałaczkę i nadziała na nią przypadkowy owoc, po czym zatopiła go w ustach. Był niesamowicie soczysty i słodki. Sięgnęła po napój, by zneutralizować ten smak. Udało się. Napój był lekko kwaskowaty, nieprzesadnie słodki, może nawet odrobinę słony? Odsunęła kieliszek od twarzy, spojrzała na jego zawartość przymrużonymi oczami, pobujała nim na boki i obserwowała trunek. Upiła jeszcze łyk i odłożyła kieliszek delikatnie z powrotem na stół.

- Myślałam że pochwalisz mnie, jak dobrze poradziłam sobie na spotkaniu z Mochidą - posłała mu uśmiech, a w jej oczach mógł odczytać szczere rozbawienie.

Tym razem spróbowała mieszanki losowo wybranych sera i wędliny. Przeżuwała cicho i powoli, smakując je dogłębnie. Gdy już wszystko przełknęła, odparła na jego ostatnie pytanie z westchnieniem:

- Być może... Lecz jest to niebywale ryzykowne - skwitowała luzacko, jakby rozmawiała o pogodzie - Co jeśli znów trafi się coś takiego jak ostatnio? Nie poradzę sobie z takimi istotami. Nawet nie wiem, czym oni tak właściwie byli...

Upiła łyk swojego drinka. Przekręciła się do Allada, tak by całe jej ciało było skierowane w jego stronę i oparła się łokciem o górną część kanapy, tuż obok jego przedramienia. Na dłoni oparła swoją czuprynę i przyglądała mu się. Dla kogoś z zewnątrz ta scenka mogła wyglądać jak wpatrywanie się w ukochanego tuż przed pocałunkiem. I możliwe, że Lilou chciała zachować takie pozory. Pary nie wzbudzają specjalnego zainteresowania ani podejrzeń.

- A Ty, co uważasz? - rzuciła - Czy ta sprawa jest warta takiego niebezpieczeństwa? - studiowała jego twarz tak samo, jak on robił to przed chwilą i dodała ciszej, by nikt nie usłyszał - Chyba nie chodzi tu tylko o Twoją ciekawość ani niepokój, prawda? To sprawa wyższej wagi. To znaczy... Armonic. Nie ryzykuje się tyle dla zaspokojenia własnej ciekawości, nawet gdy jest bardzo silna - uśmiechnęła się - Pamiętam też jak Slan wspomniał, że to Guru wysyła Cię do miasta... O co w takim razie tak naprawdę tu chodzi?
Sponsored content

Re: Klub muzyczny

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito