Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
NPC
Liczba postów : 1202
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Knajpa Pirate's Cove

on Sob Kwi 07, 2018 7:06 pm
First topic message reminder :

Śmierdząca, brudna speluna znajdująca się w ciemnym zakamarku miasta portowego. Miejsce aż cuchnie od wódki, piwa i innych tanich alkoholi. Jedzenie zaskakująco jest całkiem dobre w przyzwoitej cenie. Zbierają się tu najdziwniejsze i najbardziej podejrzane osobistości, które chcą wypić coś taniego, lub szukają dyskretności. W tym miejscu można dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy, a jak masz trochę gotówki, to nawet jeszcze więcej. Miejsce prowadzi ziemianin, udający pirata z tamtejszych stron rzucający piracką gwarą, co nie tylko wychodzi mu to rewelacyjnie dobrze, ale też przyciąga klientelę.

______________________



KOŚCI
Liczba postów : 736
Data rejestracji : 02/06/2012

http://dbng.forumpl.net/f43-treningi

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Wto Paź 09, 2018 3:42 pm
The member 'NPC.' has done the following action : Rzut kośćmi


'Procent' : 61
NPC.
Liczba postów : 2444
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Wto Paź 09, 2018 3:49 pm
Ucieczka Rita
avatar
KOŚCI
Liczba postów : 736
Data rejestracji : 02/06/2012

http://dbng.forumpl.net/f43-treningi

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Wto Paź 09, 2018 3:49 pm
The member 'NPC.' has done the following action : Rzut kośćmi


'Rzut Monetą' :

______________________


avatar
Nihilius Imperius
Liczba postów : 273
Data rejestracji : 16/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
408/1000  (408/1000)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Wto Paź 09, 2018 6:20 pm
Walka trwała w najlepsze, niestety jego odrzucenie nie do końca się udało, ale przynajmniej rozdzielił tę dwójkę. Mimo wszystko można powiedzieć, że ani Imperiusowi się nie udało, ani krokodylowi, przynajmniej w części. To co za to mu się udało to właśnie ich rozdzielenie i uznał to za sukces sam w Sobie. Niestety nie spodziewał się, że krokodylek będzie, aż tak zaparty. No nic przynajmniej chociaż tyle zdziałał. Niestety nie dowiedział się nazwy tej techniki, czego się spodziewał. Pewnie gad sam nie wiedział. Może to nie miało nazwy? W sumie warto będzie ją wypróbować, ale jeszcze nie czas na to. Niestety jego plan z Tersem się nie powiódł i ten odmówił pomocy. Co za tchórz! Już miał mu coś powiedzieć, gdy nagle usłyszał słowa chłopaka i jego werbalny atak w stronę niby saiyana. Sam Nihilius, aż wybuchł śmiechem. Tego się nie spodziewał! Trwało to krótką chwilę zanim się uspokoił. Prawie się popłakał ze śmiechu! Co jak co, ale ten gość potrafi rozśmieszać, skoro nawet tego poważnego demona mu się udało rozbawić. Pokazał mu na to kciuk do góry.
- Niezłe! Pierwszy raz zostałem tak rozbawiony.
Gdy się wreszcie ogarnął po pewnym czasie to spojrzał się w stronę siedzącej dziewczynki zwanej Tersem. Niestety On to olał i Sobie poszedł. To się nazywa mieć pecha. Może nie do końca był saiyanem? Albo po prostu łomot który obskoczył od tamtego gościa był na tyle mocny, ze ma dość? Kto wie.

Sam aligator ponownie zasłonił Rite przed krzesłem, a następnie użył tej samej techniki tym razem w stronę młodzieńca. Na domiar złego barman nie chciał się przekonać co do nich. Tym razem Krwistooki się wkurzył. Był tak blisko wykonania zadania, a jakiś śmiertelnik mu chciał w tym przeszkodzić! Najwyżej i go zabije jak będzie trzeba! Z jego ciała jakby wychodziła mroczna aura i napierała na barmana. Jego głos zmienił się na bardziej władczy i demoniczny, a krwiste oczy zaświeciły się przez maskę i padały prosto na barmana. Postanowił, że mu pogrozi. Kto wie, może tamten jego tymczasowy lub i nie tymczasowy kompan dołączy w grożeniu i razem go przekonają, że powinien dać im trochę czasu.
- Jak śmiesz Nam grozić! Nie widzisz co się tutaj wyprawia? Nie widzisz jak jesteśmy silni, ani na co Nas stać? Myślisz że zwyczajny barman razem z nędzną bronią jest w stanie nas poważnie zranić? Nie boisz się zemsty oraz tego, że strażnicy nie przyjdą do tej dziury cie uratować? Pamiętaj, że to są niebezpieczne tereny, nawet oni mieliby tutaj problemy tym bardziej, że większość tutaj zgromadzonych jest poszukiwana! Ta walka dobiega końca, więc daj Nam ją dokończyć! Czy naprawdę jest warto próbować to powstrzymać i ryzykować życiem? Wybieraj! Pamiętaj, że jestem zamaskowany. Zawsze mogę zaryzykować jeśli będziesz chciał mnie zastrzelić. Ze Swojej strony obiecuje, że długo to nie potrwa, bowiem to zmierza już do końca, a wszelkie zniszczenia zostaną spłacone przez przegranego.
Miał nadzieję, że to coś da. Jeśli nie da nic to będzie zmuszony, albo olać go i jego pociski, albo zabić. Jedno z tych. Miał nadzieję, że jego groźny i postawny wygląd jak rogi na łbie, skrzydła, ostry i kolczasty ogon, krwiste oczy z pionowymi źrenicami również coś mu w tym pomogą. Tak samo głos. Jak to go nie przerazi, to On już nie wie co może go przerazić. W sumie nie tylko starał się przekonać barmana, ale i pozostałych tutaj siedzących, by przypadkiem nie starali się im przeszkodzić. Jak to mu się uda? Nie ma bladego pojęcia.

Wreszcie głos zabrała Rita i zaczęła najpierw obrażać dziadygę co olał, bo w sumie robi dla niego misje, ale nie jest to jego poplecznik aktualnie także nie ma co się narażać tej psychicznej babce jeszcze bardziej. Gdy powiedziała o oszukaniu jej to wreszcie zabrał głos.
- Wszystko widziałem na monitoringu! Dlatego chcę, byś poszła ze Mną i to wyjaśniła! Może się dogadacie i nie będziesz musiała nic płacić! Wy Sobie pogadacie, a Ja zniknę. Nic do Ciebie nie mam. Nie wiem czy monitoring kłamie, czy nie sprawdził i jest to Jego wina, czy Twoja, ale mimo wszystko możesz iść z Nami i to omówić!
Niestety Rita go nie usłyszała, albo olała. Ale dowiedział się o ciekawej rzeczy. Jej niewolnik kosztował dużo więcej niż ten dług. Znacznie więcej. W sumie teraz mu wpadł do głowy pewien pomysł. Za to kobieta rozwaliła okno, wiedział co kombinuje, ale i tak nie da rady jej zatrzymać. Jej groźby olał. To nie jego sprawa. W sumie z niej też było ziółko. Widać na pierwszy rzut oka, że coś kręci.
- Ale kręcisz. Gdyby tak było to byś już wcześniej ze mną pogadała, a Ty nic. Miałaś coś do ukrycia, nie jak Walhalla i Ters. Teraz tak samo nie chciałaś iść na złom i to obgadać, bo doskonale wiesz, że kłamiesz i nie masz racji. Gdyby było inaczej to na pewno byś przystała na tę ofertę.
Był tego pewien. On jakby był na jej miejscu niewinny to pewnie od razu, by się zgodził to wyjaśnić. Co mu zrobią bez dowodów? Chyba, że podrobią, ale skąd Ona może to wiedzieć. Nie. Saiyanka starała się ich oszukać, ale ten Bóg nie jest głupi. Nie wie jak reszta, ale sam też starał się ją przegadać.

Już miał zamiar coś dalej powiedzieć, gdy ta nagle wyskoczyła przez rozbite okno i krzyknęła, ze spotkają się tam gdzie się poznali. Strzelał, że skoro był niewolnikiem i znali się od niedawna to raczej pierwszym miejscem gdzie się poznali, było miejsce gdzie został przez nią kupiony. Oczywiście tego nie był pewien. Może to jakiś targ, może dom aukcyjny albo jakiegoś bogatego gościa. A może go pojmała na dzikich ostępach? Tyle możliwości. On sam krzyknął do saiyana.
- Jeśli dasz radę to postaraj się ją powstrzymać. Jest ode mnie znacznie szybsza i ma przemianę w wielką małpę tak jak reszta Twojej rasy o ile dobrze pamiętam. Nie mam wtedy z Nią żadnych szans.
Nie miał pojęcia Co on zrobi, ale to był jego wybór. Wiedział, że sam Rity nie dogoni.
- Dlatego proponuje, albo wykończyć niewolnika i go sprzedać razem, albo byś starał się złapać tę małpkę. Twój wybór.
Nie rozkazywał mu bo byli tymczasowymi kompanami i kto wie co On wybierze. Mimo wszystko i tak powiedział, że mogą go sprzedać razem co świadczyło o tym, że się podzielą zyskiem. Raczej była to uczciwa oferta. W sumie przypomniał Sobie jeszcze o kimś.
- Chyba, że Ty Walhallo byłabyś w stanie coś z nią zrobić. Jestem gotów zapłacić za pomoc o ile dałabyś radę ją złapać, albo chociaż zatrzymać byśmy ją dogonili.
Zaproponował chociaż wiele się nie spodziewał. Następnie spojrzał na gada.
- Nic osobistego. Takie mam zlecenie. Gdy Cie sprzedamy to Ona i tak Cie uwolni.
Co prawda niewolnik i tak miał to pewnie głęboko pod ogonem. Większość istot żywych to hipokryci, więc go to wcale nie zdziwi. Sam korzystając z okazji ruszył ponownie na gada i starał się mu przywalić prosto w szczękę, a następnie poprawić podwójnym ciosem w brzuch który chyba nie był pokryty łuskami. To tylko kwestia czasu kiedy padnie. Niestety właśnie tego czasu najbardziej potrzebowali.

OOC:
FAZA OBRONY:
NIHIL

FAZA ATAKU:
CIOS ZWYKŁY: 85 DMG - REX

TOKENY:
SIŁA: 1
ZRĘCZNOŚĆ: 1
WYTRZYMAŁOŚĆ: 1
ENERGIA: 0
KI: 3
1/1/1/0/3

PUNKTY ŻYCIA: 929 PŻ

Próba zastraszenia barmana jak i zgromadzonych, ale ich przy okazji. Najbardziej barmana.

______________________


avatar
Joker
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 29/11/2015


Identification Number
Punkty Życia:
925/1800  (925/1800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sro Paź 10, 2018 5:10 pm
Zawsze może być gorzej, na początek męska pizda Tersa wyszedł z baru. Barman dalej rzucał dupą a Rita postanowiła zastosować plan pierzyna= Spierdala. Szczerze Ta cała Pyta od początku niewiele go obchodziła. Kiedy usłyszał co mówi jego towarzysz Odparł- Niech spierdala- Rzekł krótko, został tylko jaszczur udomowiony. Wygląda na to że jego tymczasowy współpracownik zaczął zastraszać barmana. Było by miło gdyby nie celował już w Jokera tylko opuścił broń, albo skierował ją w kogo innego. Wtedy Obrońca Pyty posłał w niego falę uderzeniową. Zanim do niego dotarła odepchnął na bok Lolę która dalej trzymała się za jego plecami nic nie robiąc. Wtedy podmuch już go miał. Ale dużo rzeczy da się obrócić na swoją korzyść. Joke's odbijając się od stołu na który posłał go reksiu, wysoko w ich kierunku, wyskoczył na tyle mocno że spokojnie wykorzystał jaką kolejną wyskocznię sufit knajpy i zbliżał się w ogromnym tempie w powietrzu w stronę Jaszczura. Złożył ręce w młot który rozbłysł Energią, będąc już całkiem blisko przeciwnika krzyknął. -HAHAHAHAHAHAHA HULK MIAŻDYĆ Wtedy nastąpił cios. Zajebał swoim młotem prosto w głowę oponenta. AAAAAAAHHHHH. Siła musiała być spora a sam delikwent musiał poczuć to uderzenie. Ren spokojnie odbił się od razu po uderzeniu i wylądował z powrotem tam gdzie stał wcześniej. znowu się zaśmiał, po czym niczym dzikie zwierzę wystawił jęzor i zaczął w szybki tempie ruszać głową w lewo i prawo. I po obśmianiu przeciwnika powiedział. -Nie ma lepszych czynności niż walka, jaszczurko z obrożą-

Occ:

Faza obrony:
przyjmuję atak czyli -125 DMG dla mnie

Faza ataku:
Młot na reksia czyli 150 DMG dla niego

Tokeny:
-1 Ki=0

Reszta bez zmian
avatar
Rex
Liczba postów : 424
Data rejestracji : 18/10/2015


Identification Number
Punkty Życia:
1/850  (1/850)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Nie Paź 14, 2018 12:02 am
Saiyanin okazał się zupełnie inną ligą, niż przypuszczał Ja lub Rex. Żaden z nich nie spodziewał się tego, co tamten zrobił i to tak szybko. W jednej chwili lądował na stole za nim, a chwilę później odbijał się już od sufitu i wyprowadzał cios, którego siła posłała hybrydę na podłogę, niemal go ogłuszając.
I choć w głowie mu huczało, to i tak dane mu było wysłuchiwać kolejnych monologów zamaskowanego. A po tym, co dało się zrozumieć z mamrotania Ja, wychodziło, że nie tylko Rexa przysłowiowa krew zalewa. Stał oto przed nimi kolejny gość, co z góry zakładał, że wszytko co powie, jest świętością i on dyktuje warunki kto, co, jaki i kiedy. Czyli był idealnym przykładem tego, czego z całą pewnością obaj nie znosili najbardziej. Pal licho, że to ten małpolud go posłał na ziemię. To zamaskowany w tym momencie był numerem jeden, jeśli chodzi o osoby, którym chcieli porachować kości.
Nim jednak zdołał się nieco podnieść się z podłogi, usłyszał jak Rita, wygraża się krwistookiemu, na sam koniec dając jeszcze jasno do zrozumienia, gdzie mają się znowu spotkać. Po czym znikła za rozbitym oknem
Słyszysz? – upewnił się Rex, słysząc jeszcze jak rozważany, jest pościg za saiyanką. – Musimy zapewnić jej trochę czasu.
"Nie musisz mnie pouczać cieniasie" – warknął w taki sposób jakby, to Rex był wszystkiemu winien.
Ty lepiej się uspokój i zajmij czymś tego całym krzesłomiotem. Może i twierdzi, że może uciekać, ale mam wrażenie, że on tu jest najniebezpieczniejszy.
"Skąd ta pewność? Oberwałeś od niego po łbie?
Ty się na mnie nie rzucaj, bo i tak najpewniej to ja będę później odczuwał tę walkę w kościach, a nie ty.
– Obroża tak... – zaczął Ja na głos. I choć w uszach dalej mu dzwoniło, to zaczął stawać na nogi. I choć nie obyło się bez krótkiego potrząśnięcia głową, to i tak nie przestał wstawać. – Nie chce walczyć z kimś z obrożą..? Czyż... czyżby piesek zamaskowanego pana... wściekał się, bo sam takiej nie ma...? Widać jeszcze na nią nie zapracowałeś.
Będąc już na klęczkach, zamachnął się ogona z boku na bok i wyskoczył w stronę saiyanina wyprowadzić kolejny cios. Nie taki jak dotychczas. Tym razem wykorzystał wszytko całe ciało, by nadać temu podbródkowemu jak najwięcej mocy. Miał to być jeden potężny cios. I choć najpewniej nie będzie on wystarczający do powalenia ogoniastego śmieszka, to miał zapewnić Ricie jak najwięcej czasu.
W tym momencie pozostawało im bowiem tylko liczyć, że faktycznie nie zostawi swojego niewolnika. A po tym, jak zaznaczała, ile ją kosztował ten zakup, to raczej nie rzucała słów na wiatr. A skoro i tak mieli zamiar go sprzedać, to oznaczało tylko tyle, że pomogą mu się dostać z powrotem na targ. Czyli tam, gdzie i tak miał się spotkać z Ritą. Choć pewnie nie w taki sposób jak się zapowiadało.

OOC:
Faza obrony:
*Blok na Cios zwykły - Red: 85/2 = 42, Obr: 85/4 = 21 (koszt 1TW)
- 42 Hp
- 150 Hp

Faza ataku:
* Cios potężny - Obr: 100 + 85 = 185 (koszt 1 TS) potężny (na Jokera)

Hp: 548 - 42 - 150 = 356
DMG: 21 (na Nihilius) i 185 (na Joker)

TS: 1 - 1 = 0
TZ: 0
TW: 1 - 1 = 0
TE: 0
TKI: 2 + 1 + 1 = 4
avatar
NPC.
Liczba postów : 2444
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sro Paź 17, 2018 12:13 pm
Barman nie czekał ani minuty dłużej. Wymierzył w Nihiliusa i strzelił mu pod nogi.

- Ostatnie ostrzeżenie, potem nie będę już patrzył. – syknął, po czym kliknął przy uchu na scouter. – Ochrona, przyślijcie tu czterech. Pacyfikacja.

Po sekundzie sprzed wejścia głównego weszło do środka dwóch osiłków. Ich zwały mięśni pewnie nie sprzyjały szybkości, ale niewątpliwie moc uderzenia mogła ogłuszyć z miejsca.

- Ten z rogami i ten tutaj! – wskazał palcem na Jokera.

Osiłki natychmiast przeszły do akcji, przebijając się między stolikami.

Walhala rozłożyła ręce, ale ponieważ była kobietą czynu, to bez słowa wyskoczyła za Ritą i ruszyła za nią biegiem.

Lola tymczasem stanęła jak wryta i spoglądała z Jokerem.

- Po co się w to w ogóle mieszamy. Spadajmy stąd! – krzyknęła.

______________________


avatar
Nihilius Imperius
Liczba postów : 273
Data rejestracji : 16/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
408/1000  (408/1000)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sro Paź 17, 2018 4:21 pm
Nihilius podczas tej małej walki nie spodziewał się takiej odpowiedzi tego młodzieńca, aczkolwiek miał rację. Nie było sensu za nią biec i tak jej pewnie nie dogonią. Ta baba to jeden wielki problem, a do tego wyglądała na psychicznie chorą po tych groźbach. Jak pokonają jaszczurkę to nie chciał mieć z nią nic wspólnego. Zależało mu tylko na zakończeniu misji, a byli już tak cholernie blisko. Widział zmęczenie w jaszczurce, a przynajmniej wydawało mu się, że tak było. Nie miał szans w walce z dwójką i uważał to za niesprawiedliwe, ale niewiele go to obchodziło. Sam by pewnie skończył podobnie, gdyby ich nie zaatakował. Kto wie, może to On by został zaatakowany za to że ich szukał? Wtedy role, by się odwróciły. Na szczęście Imperius wiedział, że lepiej być atakującym i trzymać inicjatywę. Jeśli ją odda to będzie to pierwszy krok do jego porażki. Nie wiedział też o co chodziło z tym całym Hulkiem miażdżyć. Czy tak się nazywał ten gość? Hulk? Jak tak to było to interesujące imię, ale nie wnikał. Widział, że też był typem osoby co wyśmiewa przeciwnika chociaż tutaj to było prędzej stwierdzenie faktu niż obraza. Faktycznie to była jaszczurka z obrożą. Tak czy inaczej ten cały wyskok jego kompana nawet i na nim wywarł wrażenie. Sądził, że było w tym czymś coś więcej. Jakby użył jakiejś energii w tym ataku. Tak czy siak uderzenie robiło wrażenie. Na domiar złego krokodyl musiał dodać Swoje grosze do tej całej sprawy i obrażał chłopaka. Pewnie starał się ich skłócić, także od razu odrzekł coś innego.
- Nie jest moim psem. Współpracujemy. Ja traktuje swoich podwładnych z szacunkiem i godnością. Tylko niewolnicy którzy mi zagrażali bądź próbowali mnie zabić na to nie zasługują.
W sumie odpowiedział zgodnie z prawdą tym razem. Zawsze cenił lojalność. Dla niego prawdziwym niewolnikiem będą te osoby które mu najbardziej przeszkadzały i chciały go zabić. Co innego osoby które podążają za nim z własnej woli. Nawet jak nikogo takiego na razie nie miał.

Już miał dalej coś robić, gdy usłyszał strzał. Instynktownie skoczył do góry. Strzał ostrzegawczy pod nogi. Popatrzył się na barmana i pokiwał mu głową na znak, że rozumie. Kiedyś się na nim zemści, ale teraz nie pora na to. Nie chciał zaprzepaścić zapewne jedynej szansy na wygraną. Tutaj popatrzył się na kompana, a następnie przeniósł swój wzrok na jaszczurkę. Pokazał towarzyszowi kciuk w dół oznaczający, że powinni zakończyć tę walkę i użyć całej Swojej siły właśnie teraz. Miał tylko nadzieję, że chłopak zrozumiał ten gest. Od razu wkroczyła dwójka osiłków, ale na szczęście nie wyglądali na szybkich. Gdy tylko zaczęli się przebijać między stolikami to wiedział, że im trochę to zajmie. Nie wiele myśląc popchnął pobliski stolik w stronę osiłków. Kątem oka widział jak Walhalla ruszyła za Ritą chociaż nie wiedział czy to taki dobry pomysł to jednak życzył jej szczęścia. Może coś tam się jej uda. Ta mała dziewczynka krzyknęła, że po co się mieszają do tego, ale sądził, że młodzieniec również widzi gada ledwo stojącego na nogach. Wystarczy ostatni ich wspólny atak. Miał nadzieję, że zbiegną się w czasie. Stanął w odpowiedniej pozycji do biegu, a następnie zaszarżował z ogromną prędkością i wyprowadził z dołu cios w stronę gadziny starając się uderzyć go w brzuch. Jeśli chłopak również tak zrobił to powinni zakończyć tę walkę. Gdyby gadzina została znokautowana to miał zamiar pochwycić jego ciało, a następnie uciec z nim w stronę wybitego okna dając też kompanowi znak, że pora się ulotnić. Nie miał zamiaru go oszukać, więc miał nadzieję, że pobiegnie od razu za nim i wspólnie wyskoczą przez okno oddalając się stąd jak najszybciej. To wszystko byłoby wtedy kiedy gad padłby jak długi po walce. Jeśli niestety tak się nie stało, to dalej by był gotowy z nim walczyć tak długo, aż ta banda osiłków nie byłaby na tyle blisko, by stanowić dla niego zagrożenie. Nie miał zamiaru z nimi walczyć.

OOC:
FAZA OBRONY:
NIHIL

FAZA ATAKU:
CIOS POTĘŻNY [- 1 TS; + 1 TKI]: (S + Z) = (85 + 80) = 165 DMG - REX [IGNORUJE REDUKCJE]

TOKENY:
SIŁA: 1 - 1 = 0
ZRĘCZNOŚĆ: 1
WYTRZYMAŁOŚĆ: 1
ENERGIA:  0
KI: 3 + 1 = 4
0/1/1/0/4

PUNKTY ŻYCIA: 929 - 21 = 908 PŻ



Ostatnio zmieniony przez Nihilius Imperius dnia Pią Paź 26, 2018 4:14 pm, w całości zmieniany 1 raz

______________________


avatar
Joker
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 29/11/2015


Identification Number
Punkty Życia:
925/1800  (925/1800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sro Paź 17, 2018 6:09 pm
Walka wchodziła w końcową fazę, czuł to. Obrożka zaczął coś tam mruczeć ale odpowiedzią Rena był jedynie uśmieszek.  Jaszczur rzucił się na niego, jego ruchy wskazywały na podbródkowy. Ale nie z Jokerem takie numery, Sayianin za pomocą swego refleksu w odpowiednim momencie i wykorzystując mięśnie swoich silnych nóg przeskoczył podwójnym saltem jaszczurkę. Ponownie zbliżyła się do niego Lola, tymczasem.... Barman otwarcie wypalił strzał ostrzegawczy w stopy Masked mana. Po chwili pojawiło się dwóch tak zwanych wikidajło. Joker obrócił się  i spokojnie powiedział do dziewczyny za nim. -Na co czekasz? uciekaj na zewnątrz- Zauważył znaki Sojusznika. Zamiast skomplikowanego wyjaśnienia po prostu powiem tak: Skończyć Wpierdol i Spierdalać moi czytelnicy. W międzyczasie Walhalla pobiegła za Ritą, no spoko niech próbuję.  MHroczny ruszył do ataku na jaszczura, tak się składa że król śmieszków miał coś specjalnego do pokazania. W sam raz na tak zwane Fatality, ruszył w sprincie... i chwycił w swoje dłonie dwa STOŁY, po jednym na każdą rękę. Był wystarczającą silny aby to zrobić, ruszył w stronę Walczących, akurat Imperator Pelerynka spisał się zadając solidny jak na niego cios w brzuch Jaszczura głębokie gardło. Z pomocą swoich umiejętności skoczności wystrzelił w powietrze zbliżając się... Był już blisko, oponent mógł tylko odliczać milisekundy przed wpierdolem kończącym. Stało się,  z całej siły jebnął mu z dwóch stron poziomo ale utrzymywanymi pionowo stołami miażdżąc go jak muchę talerzami perkusisty. Musiało zaboleć, ale nie było czasu, chwycił bezwładne ciało przegrańca, i zarzucając na swoje plecy pognał za panem Mhrocznym przez okno. PLAN PIEŻYNA wszedł w ostateczną fazę= Spierdalam z Ofiarą

Occ:

Faza obrony:
Unik- Potężny nie skutkuje [ -1 Token zręczności]

Faza taku:

Potężny za 1 TS= 230 DMG dla Reksia czyli KO

Hp-bez zmian

Tokeny:

Siła= 2-1=1
Zręczności=1-1=0
Ki+ 1
avatar
Rex
Liczba postów : 424
Data rejestracji : 18/10/2015


Identification Number
Punkty Życia:
1/850  (1/850)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Paź 18, 2018 1:52 am
Wszytko, wokół działo się strasznie szybko. Niestety Rex nie wiedział, czy było to faktem, czy też efektem ostatniego uderzenia wyprowadzonego przez pokrytego bliznami mężczyznę. Tak czy tak uskoczył przed jego ciosem, znikając mu jednocześnie z pola widzenia. Jednocześnie do jego uszu dobiegł huk wystrzału, lecz nie był jednak pewien, czy było to wywołane unikiem czarnowłosej małpy, czy też coś innego było jego przyczyną.
W dodatku z każdą chwilą sytuacja zdawała się przybierać coraz gorszy obrót. Do baru weszło dwóch mężczyzn, których gabaryty, mimowolnie wywołały u hybrydy przeświadczenie, że nie miałby większych szans, gdyby musiał z nimi walczyć. Tym bardziej że po krótkiej wypowiedzi barmana, której nie usłyszał przez dalsze dzwonienie w uszach, zaczęli iść w jego stronę. Niestety ta chwila nieuwagi wystarczyła, żeby czerwonooki zdążył się znaleźć tuż przed nim
– Cho... – Ja nie zdążył nawet dokończyć słowa, gdy pięść zamaskowanego uderzyła go w brzuch.
Czując, jak jego ciało zgiął się w pół, Rexowi przemknęło przez myśl, jakim to szczęściem było, że nie zdążył przed walką zjeść niczego większego. Inaczej niechybnie posiłek skończyłby na rogatym napastniku.
...lera - dokończył, podczas gdy jego Ja ze wszystkich sił próbował utrzymać ciało na nogach. Jednocześnie jego ręce powędrowały na brzuch w niekontrolowanym odruchu.
Za późno przypomniał sobie, że przeciwników było dwóch, z czego drugiego nie miała w zasięgu wzroku już od dłuższej chwili. Ledwie lekko obrócił głową, próbując zlokalizować saiyanina, gdy został potraktowany niczym mucha. Jednak zamiast dwóch dłoni w jego przypadku użyto dwóch blatów stołów.
Drewno ponownie z trzaskiem zrobiło się na jego ciele, a ostatnim, co zdążył zarejestrować, nim pogrążył się w mroku, było podłoga baru zbliżająca się do jego pyska.

OOC:
Faza obrony:
- 165 Hp
- 230 Hp
*brak

Faza ataku:
*brak

Hp: 356 - 165 - 230 = - 39
DMG:

TS: 0
TZ: 0
TW: 0
TE: 0
TKI: 4
avatar
Nihilius Imperius
Liczba postów : 273
Data rejestracji : 16/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
408/1000  (408/1000)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Paź 25, 2018 3:14 pm
Próba Taktycznego Odwrotu Nihiliusa Imperiusa.

______________________


avatar
KOŚCI
Liczba postów : 736
Data rejestracji : 02/06/2012

http://dbng.forumpl.net/f43-treningi

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Paź 25, 2018 3:14 pm
The member 'Nihilius Imperius' has done the following action : Rzut kośćmi


'Rzut Monetą' :

______________________


avatar
Joker
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 29/11/2015


Identification Number
Punkty Życia:
925/1800  (925/1800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Paź 25, 2018 4:44 pm
Plan Spiedolka w wykonaniu Jokera
avatar
KOŚCI
Liczba postów : 736
Data rejestracji : 02/06/2012

http://dbng.forumpl.net/f43-treningi

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Paź 25, 2018 4:44 pm
The member 'Joker' has done the following action : Rzut kośćmi


'Rzut Monetą' :
avatar
Nihilius Imperius
Liczba postów : 273
Data rejestracji : 16/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
408/1000  (408/1000)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Paź 25, 2018 5:11 pm
Ponowna Próba Taktycznego Odwrotu Nihiliusa Imperiusa.

______________________


avatar
KOŚCI
Liczba postów : 736
Data rejestracji : 02/06/2012

http://dbng.forumpl.net/f43-treningi

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Paź 25, 2018 5:11 pm
The member 'Nihilius Imperius' has done the following action : Rzut kośćmi


'Rzut Monetą' :

______________________


avatar
Joker
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 29/11/2015


Identification Number
Punkty Życia:
925/1800  (925/1800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Paź 25, 2018 5:16 pm
Ykkmkkk no dawak
avatar
KOŚCI
Liczba postów : 736
Data rejestracji : 02/06/2012

http://dbng.forumpl.net/f43-treningi

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Paź 25, 2018 5:16 pm
The member 'Joker' has done the following action : Rzut kośćmi


'Rzut Monetą' :
avatar
NPC.
Liczba postów : 2444
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pią Paź 26, 2018 3:31 pm
Rzut na ucieczkę Rexa na garbie Jokera.

______________________


avatar
KOŚCI
Liczba postów : 736
Data rejestracji : 02/06/2012

http://dbng.forumpl.net/f43-treningi

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pią Paź 26, 2018 3:31 pm
The member 'NPC.' has done the following action : Rzut kośćmi


'Rzut Monetą' :

______________________


avatar
NPC.
Liczba postów : 2444
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pią Paź 26, 2018 3:48 pm
Joker zdążył spowolnić osiłków na tyle, żeby chwycić Rexa i wraz z takim balastem wyjść przez okno. Jaszczura była ciężka. Musiał szurać jego ciałem po chodniku, co spowalniało jego ruchy. Zaraz za nim wyskoczyła drżąca Lola.

- Aaaa!- pisnęła głośno, widząc za drzwiami baru kolejnych dwóch gotowych do akcji osiłków. Ci, widząc bezwładne ciało wynoszone z baru, natychmiast pognali w ich kierunku.

Nihiliusowi niestety zabrakło milisekundy, aby uciec, ponieważ przepuścił przodem resztę ekipy, więc dwóch osiłków w końcu do niego dotarło.

- Zachciało się bitki, to zapraszamy. – powiedział jeden z nich, łapiąc Nihiliusa za ramiona i obracając go drugiemu przodem. Tamten wziął zamach i uderzył demona sierpowym w szczękę.

---

Osiłek 1
Chwyt -1TS i -1TW +2TKI 100 DMG Nihilius
Osiłek 2
Atak podstawowy 200 DMG Nihilius

______________________


avatar
Nihilius Imperius
Liczba postów : 273
Data rejestracji : 16/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
408/1000  (408/1000)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pią Paź 26, 2018 3:55 pm
Nihilius miał przewalone, dziwnym trafem wszystko było przeciwko niemu i nie udało mu się zwiać, a co ciekawe jego kompan i gad opuścili bezpiecznie miejsce. Mu zabrakło bardzo niewiele czasu bo puścił ich przodem. Dobrze, że przynajmniej zwiał z krokodylem. Imperius raczej nie zginie co najwyżej dostanie łomot, a szans wygrać nie ma. Nienawidził Swojej słabości, a jeszcze bardziej barmana który narobił mu problemów. Kiedy tylko będzie silniejszy to wróci i się na nim zemści. Wydawało mu się jakby wszystko było przeciwko niemu. Gdy był bliski ucieczki to nagle poczuł jakby jakiś goryl go chwycił. Nie mylił się. Został pochwycony przez osiłka. Mieli dobrą współpracę toteż chłopak nie miał na nich szans. Próbował się uwolnić lecz niestety bezskutecznie. Wkrótce oberwał w szczękę na tyle mocno, że aż go zamroczyło. To był bardzo silny atak. Demon wypluł Swoją czarną krew prosto na oczy wroga który mu przywalił, a następnie starał się wyswobodzić w miarę możliwości. Wiedział jedno. Ci dwaj byli ponad dwukrotnie od Niego silniejsi. To już gadzina miała łatwiej z nimi. Był straszliwe wkurzony i żądny zemsty. Starał się ponownie wyswobodzić i tym razem wreszcie mu się to udało. Niestety był zbyt zmęczony, by komukolwiek oddać, a na dodatek bolała go szczęka. Mimo wszystko postanowił coś zrobić i tak. Zaczął się śmiać demonicznie.
- Tacy jesteście mądrzy? Mój kompan właśnie pobiegł po wsparcie. Zaraz mój gang tu przybędzie i rozwali Waszą nędzną budę. Jeśli mnie zaraz nie puścicie, to będziecie cierpieć bardziej ode Mnie!
Starał się ich w miarę możliwości zastraszyć. Na dodatek używał Swojej jakby aury, by wywrzeć na nich oraz barmana wpływ. Popatrzył się tym samym złowrogo w stronę tego co mu przeszkodził w jego planach i w miarę możliwości starał się jak najszybciej do niego dobiec i wywalić mu z ręki broń, a następnie wziąć jako zakładnika. Tak czy inaczej i tak starał się odnaleźć możliwą drogę ucieczki.

OOC:

FAZA OBRONY:
NIHIL

FAZA ATAKU:
NIHIL

TOKENY:
SIŁA: 0
ZRĘCZNOŚĆ: 1
WYTRZYMAŁOŚĆ: 1
ENERGIA:  0
KI: 4
0/1/1/0/4

PUNKTY ŻYCIA: 908 - 200 = 708 PŻ

UŻYCIE UMIEJĘTNOŚCI ZASTRASZANIE POZIOM 2 NA OSIŁKACH ORAZ BARMANIE

______________________


avatar
Joker
Liczba postów : 346
Data rejestracji : 29/11/2015


Identification Number
Punkty Życia:
925/1800  (925/1800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Nie Paź 28, 2018 10:51 am
Czy może być gorzej... Z jednej walki wpadli prosto w drugą. Joke's udanie z jaszczurem przekroczył okno, jego towarzysz nie zdążył ale Śmieszek miał teraz inne rzeczy na głowie. Dodatkowych dwóch kabanów wyskoczyło na nich już poza barem. Cholerny gad czy tam płaz sporo ważył, na tyle że musiał go ciągnąć po ziemi. Krzyknął do Loli i Tersa który powinien siedzieć przed wejściem.-Przydajcie się do czegoś w końcu i pomóżcie mi nieść tego gościa. Ku*wa co oni, od dzieciństwa go karmili Rosyjsą metą do ku*wy. Usłyszał od Rity coś o złomowisku, skojarzył od razu że tam pewnie siedzi ten staruch zleceniodawca pana Mhrocznego. Krzyknął na odchodne-Dość zabawy, czas Spier*alać- na tyle głośno żeby demoniczny lord też go usłyszał. W trójkę[albo w dwójkę] szansę na ucieczkę bez dodatkowej walki były wyższe, ale trzeba się liczyć z tym co następuję. Najwyżej wikidajła obskoczą wychowawczy wpierdol pod tematem ,, Nie wchodź w drogę Psycholowi''. Widzicie jaki ze mnie nauczyciel Kurde. Nie miał zbytnio czasu żeby martwić się o sojusznika, lepiej jak sobie poradzi. Wynik za misji by się obniżył gdyby jeden z ich nakama czyt. towarzyszy nie dotarł na miejsce przeznaczenia. Osiłki ze względu na swoją nazwę wskazującą że pracowali mięśniami a nie mózgiem też nie powinni być tacy szybcy. To dawało pewną przewagę, niestety zawsze to jebane gówno u góry musi spierdolić akcję. Gad był na tyle ciężki że skutecznie spowalniał. Joker już Wku*wiony rzucił jego nogami o ziemię i powiedział cicho Do loli - Ciągnij go tak jak możesz do złomowiska- Patrzy patrzy, a ten śmieć ters stoi pod drzwiami z rękoma na piersi i się gapi. No to mu wysłał wiązankę w stylu koszarowego. -Za**rdalaj jak je**na sarenka Disneya z pomocą albo nici z umowy ty szlaufo je*ana- Stanął w miejscu i spokojnie i cicho, ale na tyle aby ochroniarze go usłyszeli. -To teraz po dwóch pedałów zatrudniają? ty, A p**dy razem golicie?-

Occ:
Z/T złomowisko

Edit: cholerna moneta zawsze robi przeciwko to trza walczyć jak na Sayana przystało Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Joker dnia Wto Paź 30, 2018 3:27 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
NPC.
Liczba postów : 2444
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pon Paź 29, 2018 1:43 pm
Rzut na ucieczkę Joker

______________________


avatar
KOŚCI
Liczba postów : 736
Data rejestracji : 02/06/2012

http://dbng.forumpl.net/f43-treningi

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pon Paź 29, 2018 1:43 pm
The member 'NPC.' has done the following action : Rzut kośćmi


'Rzut Monetą' :

______________________


avatar
Vita Ora
Admin
Admin
Liczba postów : 797
Data rejestracji : 23/07/2013

Skąd : Kraków

Identification Number
Punkty Życia:
500/500  (500/500)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sro Paź 31, 2018 1:34 pm
Nihilius próba zastraszenia

Bazowo 5%
+10 za argumentację
=15%

1-15 - sukces
16-99- porażka
100 - szczęśliwy traf

______________________

Vita Ora vel Vulfila vel Vanilla,
Head Admin
„Dziewica Vegetyńska.”

avatar
KOŚCI
Liczba postów : 736
Data rejestracji : 02/06/2012

http://dbng.forumpl.net/f43-treningi

Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sro Paź 31, 2018 1:34 pm
The member 'Vita Ora' has done the following action : Rzut kośćmi


'Procent' : 49

______________________


Sponsored content

Re: Knajpa Pirate's Cove

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito