Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
NPC
NPC
Liczba postów : 1212
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Knajpa Pirate's Cove

on Sob Kwi 07, 2018 7:06 pm
First topic message reminder :

Śmierdząca, brudna speluna znajdująca się w ciemnym zakamarku miasta portowego. Miejsce aż cuchnie od wódki, piwa i innych tanich alkoholi. Jedzenie zaskakująco jest całkiem dobre w przyzwoitej cenie. Zbierają się tu najdziwniejsze i najbardziej podejrzane osobistości, które chcą wypić coś taniego, lub szukają dyskretności. W tym miejscu można dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy, a jak masz trochę gotówki, to nawet jeszcze więcej. Miejsce prowadzi ziemianin, udający pirata z tamtejszych stron rzucający piracką gwarą, co nie tylko wychodzi mu to rewelacyjnie dobrze, ale też przyciąga klientelę.

______________________



NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Lis 08, 2018 7:22 pm
Maou
Liczba postów : 40
Data rejestracji : 21/10/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk595/950Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (595/950)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pon Lis 19, 2018 7:28 pm
Chłopak po otrzymaniu informacji gdzie ma się dokładnie udać, biegł ile sił w nogach w kierunku Knajpy Pirate's Cove. Chciał dostać się tam jak najszybciej nie marnując czasu na nic głupiego. Po drodze zatrzymał się jedynie, aby popatrzeć na witrynę sklepową. Następnie patrzył jak pewien jegomość maluje farbą elewację budynku.
Czas leciał strasznie szybko, gdy usiadł i rozmawiał sobie o życiu z jakimś randomowym Żulem o imieniu Mitek. Zatrzymał się jeszcze tylko na każdym skrzyżowaniu patrząc na przechodzących ludzi, aby poznać ich nawyki.
3 osoby dłubały w nosie, 5 dzieci chodząc po kostce brukowej starały się nie nadepnąć na linię, jakby zależało od tego ich życie. 8 kobiet pośpiesznie wędrowało z torbami po zakupach, jeden gość patrzył się w cycki każdej napotkanej kobiety(Tak. To był Maou-Sama).
Takim oto sposobem trafił pod budynek Knajpy. Pamiętając słowa żony Mietka "Straciliśmy mnóstwo czasu na twoje igraszki" wypowiedziane na Targu Niewolników. Prawdopodobnie teraz, mogłaby powiedzieć, ze w porównaniu z podróżą była to dziecięca zabawa. Jak to każdy mówił Maou już niezliczoną ilość razy "czas dorosnąć", lecz tak naprawdę nigdy tego nie usłyszał, bo całe jego skupienie wędrowało na zabawę swoimi zabawkami.
Każdy powiedziałby zdecydowanie, że jest idiotą. A jego zachowanie jest po prostu absurdalne i głupie…
No i nie pomyliłby się za wiele…
Ale…
Nie no, nawet nie mogę znaleźć argumentu który by to zaprzeczył!
Dobra MAM!
Tak naprawdę to był jego bardzo skomplikowany plan, aby przedłużać swoją podróż. Tylko po to, aby nie nudzić się oczekiwaniem na koniec pracy Barmana. Jego wyczucie czasu było niemal idealnie, bo Knajpa miała za chwilę zostać zamknięta.
Maou zwrócił się w tym momencie w kierunku żony Zenka.
- Mam nadzieję, że jesteś baaaaaaardo wkurzona…
Jego uśmiech rozkwitał w jej kierunku. Pokazując na wejście do Baru.
- Zaraz powinien wyjść Barman, możesz dokładnie go przesłuchać i dowiedzieć się w którą stronę poszedł Nihilius! Jak również pomachać mu przed twarzą tym swoim scyzorykiem… yyy… Mieczem którym mi groziłaś. Ja w tym czasie sobie posiedzę i chyba kupię sobie popcorn.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sro Lis 21, 2018 11:57 am
Owszem, dziewczyna była bardzo wkurzona zachowaniem Maou. I chyba nie znała się na żartach. Wymierzyła mieczem w jego brzuch.

- Bez takich, kolego. Śmigaj do barmana ze mną. Albo stracisz cohones. – opuściła miecz w miejsce jego krocza. – Poza tym wisisz mi odpowiedź na moje poprzednie pytania. Czego się dowiedziałeś?

______________________


Maou
Maou
Liczba postów : 40
Data rejestracji : 21/10/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk595/950Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (595/950)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sob Lis 24, 2018 10:01 pm
Maou przyglądał się dziewczynie przez krótką chwilę. Zmarszczył swoje brwi, słysząc o swoim cohones. Jednak była to naturalna reakcja obronna każdego mężczyzny.
- Nie nudzi ci się grożenie na prawo i lewo swoim scyzorykiem?
Imperius przewrócił oczami i wydał z siebie prychnięcie. Jest coś o wiele ważniejszego od jego cohones. Mianowicie jego silna wiara w Nihiliusa, każda próba groźby skierowana w Maou jest jak rzucanie grochem w ścianę.
Tutaj ważą się losy jego Boga, więc czym jest jego nic nieznaczące życie w porównaniu do jego Pana? Słysząc jej następną wypowiedz nagle sobie przypomniał o odpowiedzi na jej pytanie.
- Z interesujących cię informacji. Dowiedziałem się, że Nihilius był widziany koło tej knajpy, więc pierwszym pomysłem było skierowanie się tutaj i wypytanie Barmana. Dowiedziałem się jeszcze czegoś, ale tej informacji ci nie zdradzę, bo ciągle mi grozisz. Jeśli poznasz wszystko idzie za tym zagrożenie mojego życia, bo być może nie byłbym ci potrzebny. Pozostało nam poczekać na Barmana, bo powinien zaraz wyjść.
Maou spoglądał w kierunku drzwi dla personelu knajpy. Przestał nawet patrzeć na dziewczynę, zaczynając ją delikatnie ignorować i skupiać się na ważniejszym celu.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sro Lis 28, 2018 10:36 am
Dziewczyna popatrzyła na ostre swojego miecza i zwinęła usta w trąbkę.

- No wiesz, staram się go jak najczęściej używać. Żeby koszty się zwróciły. – stwierdziła po zastanowieniu.

Nie musieli długo czekać, gdy usłyszeli kogoś krzątającego się za rogiem budynku od strony wejścia służbowego.

- Muszę zmienić tę cholerną pracę. – narzekał głośno męski głos. – Sprzedam tę ruderę w cholerę. Krzesłomioty zasrane. Ściekowłazy. Przyjdzie taki, nic nie zamówi, a potem zrobi burdę i ucieknie…

______________________


Maou
Maou
Liczba postów : 40
Data rejestracji : 21/10/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk595/950Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (595/950)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Lis 29, 2018 10:45 pm
Oczy Maou nagle się rozszerzyły po usłyszeniu słów kobiety. Widocznie musiała trochę sypnąć groszem na wywiad i opłatę tego mężczyzny który dostał ten miecz. Jednak po dłuższym zastanowieniu, zasługiwała na to. Każdy raz w którym groziła mu tym czymś, sprawiał u niego przewrót w kiszkach i dawkę niezdrowych uczuć. Chciałby wykrzyczeć na głos "Dobrze ci tak" pamiętając o tym, że sam musiał zapłacić za informację i to niemałą kwotę. Jak to mówią ból i nieszczęście sąsiada wpływa bardzo pozytywnie na życie i polepsza twoje samopoczucie. Nic nie jest bardziej pocieszające niż cudza krzywda.
Maou ukazał na twarzy rozbrajający uśmiech, zrzucając z siebie ciężar swojej gotowości do bitki. Przez bycie w ciągłym "napięciu", czuł jak wżyna mu się gumka gaci w tyłek. Prawdopodobnie wreszcie rozluźnił swoje zwieracze, które przy niej były ciągle w defensywie, jakby chcąc chronić swoje tyły. (W tym momencie beznadziejność narratora osiągnęła apogeum. Z braku pomysłu zaczął rozpisywać balladę o gumce do gaci. Niech spoczywa w pokoju
[*])
Naglę jego uwagę przykuł głośny męski głos. Już wcześniej zauważył ruch w drzwiach Knajpy. W jego dłoni szybko pojawiło się zdjęcie Nihiliusa i zostało skierowane w stronę dziewczyny. Zdjęcie "przypadkiem" było bardzo widoczne dla Barmana.
- Panienko widziałaś kiedyś tego jegomościa? Wisi mi trochę hajsu i zamierzam go dopaść.
- Przynęta została rzucona - dodał w myśli Maou. Jeśli barman naprawdę jest tak wściekły na pracę, to nawet sam zgłosi się do niego i poda mu informacje jak na tacy. Miał tylko odrobinę nadziei na to, ze dziewczyna szybko podłapie w czym rzecz. Jest profesjonalistką, więc pewnie takie sytuacje miała na co dzień.
Choć tak naprawdę Maou modlił się głęboko w duszy, aby to zadziałało.  Miał bardzo wielką nadzieję na szybkie rozwiązanie sprawy.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sro Gru 05, 2018 3:30 pm
Saiyanka była tylko chwilkę zdziwiona, za chwile jednak otrząsnęła się i weszła w jego grę:

- Ach! – zakrzyknęła teatralnie, chowając miecz do pochwy. – Tak, widziałam go w barze. TAKI CHARAKTERYSTYCZNY. CZARNY I Z ROGAMI! – mówiła aż nadto nienaturalnie, żeby zwrócić uwagę barmana.

Ten jednak przeszedł koło nich obojętnie, mając to głęboko w dupie. Zamyślony. Nie angażując się ani sekundy w rozmowe obcych sobie osób. W myśl zasady: „Czego nie widać to tego nie ma.” Niektórzy tak mają, nie chcą się angażować.

______________________


Maou
Maou
Liczba postów : 40
Data rejestracji : 21/10/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk595/950Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (595/950)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Nie Gru 09, 2018 4:43 pm
Maou wkurzył się delikatnie na ta ignorancję Barmana. Zacisnął jednak zęby i popatrzył się w jego kierunku. Nie pozwalając mu odejść.
- Panie Barmanie, mam do ciebie prośbę o informacje. Chciałbym rozprawić się z tym gościem, a słysząc twoje poprzednie narzekanie mam nadzieje, że pomogę ci w zemście.
Powiedział to wszystko z szacunkiem. Przeszedł od razu do rzeczy, nie chcąc być tu ani chwili dłużej. Chciał tylko usłyszeć gdzie mniej więcej poszedł. Znów skierował się ku plecom barmana i powiedział
- Daj mi tylko znać gdzie się skierowali, a nie będę ci zawracał czterech liter. Odejdziesz w spokoju.
Patrzył się na niego z uśmiechem, podchodząc wolniejszym krokiem.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Gru 27, 2018 4:19 pm
Barman zatrzymał się na chwilę i ze zmarszczonym czołem obrzucił wzrokiem Maou i jego towarzyszkę. A potem rzucił okiem na zdjęcie.

- Nie ma to jak spotkać przemiłych i ochoczych do pracy najemników tak całkiem przypadkiem… - burknął – Nie chcę zemsty, ale jeśli go szukacie, to … nie uwierzycie, ale wskoczył z dziewczyną do kanału ściekowego przed knajpą, unikając zapłaty za wyrządzone szkody. Jak go już dorwiecie, to dajcie mu popalić. I powiedzcie, że może się nie pojawiać w moim lokalu. – syknął, po czym ruszył za róg budynku.

-Twój trop okazał się pomocny. Ale kanały? I rozruba w barze? Ciekawe, w jakim tam był celu i co z tego wynikło. Może jednak warto popytać gości w barze o szczegóły zajścia? – zapytała rozochocona dziewczyna.

______________________


Maou
Maou
Liczba postów : 40
Data rejestracji : 21/10/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk595/950Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (595/950)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sro Sty 02, 2019 10:46 pm
Maou ukłonił się do barmana w podziękowaniu. Nie spodziewał się, że barman powie cokolwiek. Po prostu główny bohater miał szczęście. Nie zastanawiając się za wiele spoglądał na barmana idącego w kierunku zaułka. Pociesznym tonem wypowiedział
- Dziękuję ci bardzo za twoją informację. Jak nic gówniana sprawa i capi mi z kilometra.
Pożegnał go na ODCHODNE żarcikiem. Jego słowa płynęły jak woda w muszli klozetowej. Miał małą nadzieję, na szybki przebieg zdarzeń. W końcu nie chciałby być zmuszony czytać kilkukrotnie składu dezodorantu... "If you know what I mean ( ͡° ͜ʖ ͡°)"
Słysząc zacną dziewczynę, miał uśmiech na twarzy. Pomyślała dokładnie o tym samym co on. Potakiwał w jej kierunku głową, zgadzając się z jej słowami całkowicie.
Zakładając ciemne okulary, spojrzał w kierunku wejścia. Chciał zrobić epickie wejście, więc odezwał się głośno
- To czas rozwiązać, tą cuchnącą sprawę. - Zamaszystym ruchem otworzył drzwi, pokazując dłonią dziewczynie aby udała się jako pierwsza.
- Jestem Dżentelmenem, więc Panie przodem. - Maou zawsze popierał tradycję zamierzchłych czasów. Kobieta zawsze musiała wchodzić pierwsza. Jego zdaniem była to bardzo przyjazna jego życiu kultura. W czasach jaskiniowych wiele mężczyzn przepuszczało kobiety w wejściu jaskini, aby sprawdzić czy w środku nie ma Niedźwiedzi lub innych niebezpiecznych zwierząt. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Gdy potępiony usłyszał o rozróbie, miał nadzieje że przez przypadek dostanie krzesłem w twarz, jak tylko wejdzie.
Maou rozglądał się w środku, za "stałym bywalcem" który pewnie siedzi przy barze już trochę napruty. Skierował się w tamtą stronę i chciałby się do kogoś przysiąść i zapytać.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pią Sty 04, 2019 11:47 am
Przed głównym wejściem do knajpy stało dwóch osiłków. Mieli ręce założone przed sobą i gawędzili sobie żywo.

- Każdy mięknie dopiero, jak dostanie fangę w łeb… - mówił jeden z nich.

Mauo otworzył drzwi, przez które saiyanka przeszła przodem. W środku panował lekki rozgardiasz. Obsługa zbierała połamane krzesło i zamaiatała podłogę. Ktoś inny stawiał stół do pionu. W witrynie okiennej wiała wielka dziura. Za barem stał już inny barman, wycierał szklanki. W knajpie było wciąż kilku gości. Przy najbliższym stoliku siedziało dwóch opryszków i rozmawiali sobie szeptem. W rogu natomiast siedział samotny, zakapturzony typ.

Dziewczyna podeszła do baru.

- Drina proszę. – powiedziała, a potem przeszła do konkretów. – Niezły bałagan. Co tu się stało?
- Nie było mnie przy tym, ale to się w sumie często zdarza. Rozruba i tyle. Tym to się wydaje, że to miejsce się nadaje na rozwiązania pięściami. – stwierdził.

______________________


Maou
Maou
Liczba postów : 40
Data rejestracji : 21/10/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk595/950Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (595/950)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Nie Sty 06, 2019 10:30 pm
Maou popatrzył się na dwóch osiłków i pod nosem miał wyszczerzony uśmiech. Wyglądali na prawdziwych mężczyzn. Ich siła pewnie była miesiącami pakowana na siłowni. Przeklęty zastanawiał się nad powodem ich muskulatury. Myślał takie rzeczy jak: "Lubili się bić?", "może to ich hobby?". Wtedy tez do jego głowy wpadła jedna myśl. Zapaliły mu się kurwiki w oczach, bo dostał olśnienia. Przypomniał sobie jak nie raz, był na siłowni tylko dla pięknych widoków. Leżenie pod sztangą i spoglądanie na piękna łanie z przodu na bieżni. "To jest to". Widok pięknej kobity w obcisłych leginsach. Nagle Maou nabrał wielkiej ochoty aby w najbliższej przyszłości przejść się na siłownię!
Potępiony zignorował słowa osiłków, nie obdarzając ich dłużej spojrzeniem. Po prostu wielka kupa mięcha i nic więcej.
Maou usiadł koło dziewczyny i w ciszy przysłuchiwał się jej gawędzenia. Coraz więcej informacji przechodziło przez jego głowę. W pewnym momencie był smutny z jednego powodu... Kobieta zamówiła tylko jednego drinka, a go strasznie w mordzie suszyło. Jednak jego skąpstwo spowodowało ugryzienie się w język i nieodzywanie się. JEsli sama nie zaproponowała mu drinka, to czemu miałby być dla niej łatwy? Będzie jej bardzo ciężko przekonać Maou do siebie... Prychnął pod nosem i stukał palcami o ladę, nie mówiąc ani słowa i towarzysząc pani w rozmowie.
Nie chciał się odzywać ani słowem, aby nie sprowadzić bólu głowy u kobiety, przez jego niewyparzony język.
Podał damie jedynie zdjęcie Nihiliusa, aby miała co pokazać barmanowi. W końcu może się jeszcze spytać o "boga" u tego jegomościa.

OCC: Maou postanowił nie przeszkadzać w zbieraniu informacji.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Wto Sty 08, 2019 12:57 pm
Saiyanka przyjęła zdjęcie od Maou bez zastanowienia. Nie zauważyła jego posępnej miny i niezadowolenia.

- Czy to nie przypadkiem ten facet spowodował te wszystkie zniszczenia? – dopytywała, pokazując zdjęcie.
- Nie wiem… Hildegardo! – zawołał, a zaraz obok niego pojawiła się kelnerka, która równie dobrze mogłaby ujeżdżać dzikie zwierzęta lub szmuglować narkotyki przez granicę, a nie koniecznie pracować w barze. – Zobacz, czy to ten facet był tu dzisiaj?

Dziewczyna spojrzała krótko na fotografię.

- No tak, to on. Ale nie tylko on. Ten to w sumie nie rzucał krzesłami tylko ten co tu był z tamtymi. A ten to był sam i potem był z tamtymi. Albo znali się wcześniej, nie wiem, bo potem poszli i razem zrobili ten syf. – wyjaśniła klarownie.
- A pamięta Pani, czemu tu przyszedł?
- Eeee, chyba kogoś szukał. I pewnie chciał pieniędzy. No bo po co szukać. No i tamta nie chciała dać pieniędzy i uciekła. A taki jeden został i go pobili i potem wyrzucili przez okno i potem ochroniarze przyszli to tamci uciekli i znikli. Ja nie widziałam, gdzie poszli. – obniżyła głos i przechyliła się bliżej Maou i jego towarzyszki. – Ja myśle, że oni … to jakaś sekta. Niech zobaczą, jak to wygląda! – klepnęła wierchem ręki w fotografię. – TO ANTYCHRYST! – syknęła z dziką zajadliwością.
- Hilda, wystarczy! – zastrofował ją barman.

______________________


Al
Al
Esper Mod
Esper Mod
Liczba postów : 1541
Data rejestracji : 28/05/2012


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk2250/2250Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (2250/2250)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Sty 10, 2019 8:26 pm
Drzwi do knajpy otwarły się powoli skrzypiąc. Przez próg wolnym krokiem wkroczył sayianin, oczywiście potykając się o przejście. Stanąwszy w miejscu, drapiąc się prawą ręką w dupę rozejrzał się wokoło. Miesce było dość przytulne, pełne różnych indywiduów, czemu wszystkiemu towarzyszył zapach różnych tanich alkoholi, przemieszany z zapachem dobrego jedzenia. Cor natychmiast poczuł się jak na pokładzie statku kapitana Poppinsa, gdzie panowała podobna atmosfera. Al szybkim krokiem podszedł do lady i usiadł na stołku, pukając ręką o ladę.

- Halo? Ha lololololo? Dzień doberek! Co w Menu?

Co prawda przyszedł w innym celu, ale miał ochotę coś zjeść i napić się zanim przejdzie do interesów, no i oczywiście minie pewnie trochę czasu, zanim jego zielony kolega Evan dotrze na miejsce, znając los znowu nie nadążył za tempem Saiyanina.

______________________

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 13
- 1 szy wynik o lol xD (z wybranymi pierwszymi preferencjami)

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 6
- 2 gi wynik nie dziwi mnie (z wybranymi alternatywnymi preferencjami które lubię, bo musiałem wybrać niestety 1 z dwóch :/)


Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Fdtzy9

Ach, to utrzymywanie porządku na czacie :3:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Tumblr_static__640_v2
Evan
Evan
Liczba postów : 80
Data rejestracji : 17/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk800/800Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (800/800)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Sty 10, 2019 9:00 pm
Poszedł za Astro Lordem idąc tym samym tempem więc tym razem się nie spuścił go z oczu. A było by szkoda, bo ich misja nie została by wykonana. Tego wolał uniknąć. Wszedł za Astro lordem do środka i zmarszczył nos czując w nozdrzach ostry zapach alkoholu. Nie podobało mu się, czuł też papierosy, jedynie jedzenie miało dobry zapach dla jego węchu. Zasiadł obok Astro lorda w milczeniu obserwując otoczenie. Największym plusem całej tej sytuacji był fakt, że nie odczuwał głodu tak jak inne rasy. Nie musiał jeść praktycznie wcale, no chyba, że akurat chciałby coś zjeść z własnej woli. Teraz wolał się skupić na tych całych sztyletach, których mieli tutaj ponoć znaleźć. Miał coraz większe wątpliwości do całej tej sprawy.

______________________

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 EoA43Lw
(Kliknij w obrazek, tam jest kp ;2)
Maou
Maou
Liczba postów : 40
Data rejestracji : 21/10/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk595/950Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (595/950)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Czw Sty 10, 2019 9:27 pm
Maou dokładnie słuchał ekspedientki. Wchłaniał każdą informację jak gąbka. Odrobinę rozpierała go duma, ze jego Bóg zrobił tutaj totalny rozpiernicz. Był z niego ogromnie dumny. Tak ciulowe i małostkowe miejsce jak to, zasługiwało w stu procentach na zniszczenie przez jego osobę. Według potępionego mógłby nawet wybić każdą osobę w tym miejscu, a dla Maou nie zrobiłoby się nawet przykro.
W pewnym momencie pomyślał o czymś równie ważnym.
- Pewnie obok niego zakręciła się jakaś małpa.
Mówiąc to miał na myśli kobieca wielbicielkę. Jakąś bardzo pękną kobietę, czy coś. Osobę która uczepiłaby się go jak rzep psiego ogona. Taka irytująca egzystencja wsadzająca swój nos we wszystko... W tym momencie popatrzył w kierunku swojej znajomej myśląc " Taką jedną, już jak magnes przyciągnąłem. Więc on miał pewnie całą zgraję
Lekko pomasował swoje brwi czując narastającą irytację. w tym momencie usłyszał, że obok Nihiliusa był tylko jakiś osiłek krzesłomiotacz.
No... Maou nie myślał o takiej "małpie"... Ani o takiej "wielbicielce". Z wielkim skonsternowaniem zastanawiał się, jak to mogło się stać.
---- TO ANTYCHRYST! ---
Maou nagle wstał na te słowa. Jego mimika w tym momencie wyrażała skrajne zszokowanie. W jego głowie kotłowały się miliony myśli. w końcu posłał szczery uśmiech i wypowiedział
- Nie wiedziałem, że ma już tak dobrą opinię! Chcę go jeszcze bardziej znaleźć!
Ucieszył się tym niesamowicie. Niemalże od razu zechciał wychodzić z baru, skacząc z radości. chciał wreszcie spotkać swego Boga i mu pogratulować nieskazitelnej opinii!
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pon Sty 14, 2019 3:17 pm
Gdy Cor i Evan przeszli przez drzwi, w środku zauważyli, że panował lekki rozgardiasz. Obsługa zbierała połamane krzesło i zamiatała podłogę. Ktoś inny stawiał stół do pionu. W witrynie okiennej wiała wielka dziura. W knajpie było kilku gości. Przy najbliższym stoliku siedziało dwóch opryszków i rozmawiali sobie szeptem. W rogu natomiast siedział samotny, zakapturzony typ. Za barem stał barman, wycierał szklanki i rozmawiał z dwójką osób, saiyańską dziewczyną i kimś, kogo trudno określić rasowo. Odwrócił się jednak do nowoprzybyłego gościa.

- Dzisiaj podajemy tylko mocne odloty, po których będziesz rzucał krzesłami. – zażartował.

Saiyanka zmierzyła wzrokiem swojego towarzysza. Zamachała ogonem. Przechyliła się do ucha Maou i szepnęła:

- Nic nie rozumiem z gadania tej kobiety.

Po tym znów zwróciła się do barmana.

- W którym kierunku poszli? – zapytała

- To pytajcie ochroniarzy. - odparł

______________________


NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Wto Sty 15, 2019 7:22 pm
ODPIS REX, NIHILIUS, HAZARD

Grupa zebrała się uliczkę dalej od knajpy Pirates Cove. Pierwsza zjawiła się oczywiście Rita i z zegarkiem na ręce czekała, czy ktoś się spóźni. Gdy jednak wszyscy zjawili się o czasie, tupiąc nogą spojrzała na Nihiliusa.

- Damy panu mądralińskiemu okazję o wykazania się intelektem. – stwierdziła, uśmiechając się złośliwie. – Niech mi Pan powie, jak mamy teraz wejść do knajpy, w której przesiaduje mój kontakt od Sztyletów, co? –czekała niecierpliwie na rzeczową propozycję. – Dla wyjaśnienia… - popatrzyła na Akirę. – Ten tutaj… - wskazała palcem na Nihiliusa. - … wszczął bójkę ze mną w tej właśnie knajpie, w wyniku czego wybił okno i chciała zgarnąć nas ochrona. Jeśli się tam teraz pojawię, to chyba tylko po to, by zwrócić im pieniądze za zniszczenia… no! Musimy coś wymyślić… - burknęła cicho. – Moim zdaniem Akira powinien iść sam i jakoś nakłonić kontakt Sztyletów, by tu przyszedł. To taki facet zakapturzony. Siedzi zwykle sam przy stoliku. Nazywa się Berd. Jakieś inne pomysły? – klepnęła Rexa w plecy. – No, może się na coś przydasz, niewolniku?

______________________


Al
Al
Esper Mod
Esper Mod
Liczba postów : 1541
Data rejestracji : 28/05/2012


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk2250/2250Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (2250/2250)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Wto Sty 15, 2019 8:15 pm
- Hahahaha! - wybuchł śmiechem saiyanin na żart barmana, jednocześnie obracając głowę i rozglądając się po pomieszczeniu. W tym momencie dopiero zwrócił uwagę na otaczający go bałagan, zauważył jak ktoś stawiał stół oraz nieopodal było sprzątane rozwalone krzesło. Uśmiech Astro Lorda szybko zrzedł. Na twarzy zagościło wielkie zdumienie.

-Ha ha ha ....... ha..... oh....- Mężczyzna z powrotem odwrócił się do lady. Przez chwilę mu nie było do śmiechu, chyba jakiś czas temu miała miejsce niezła impreza. Po chwili ponownie zwrócił się do barmana ponownie się uśmiechając.

-O w dupę papryka! Mocne musi być to gówno ha!. Dobra w takim razie poproszę jakiś napitek z lekkim kopem, po którym mam nadzieję nie zacznę tak szaleć, oraz coś ciepłego do jedzenia!

Poczuł się jak w domu, dawno nie czuł takiej atmosfery, co prawda i tak będzie się trzeba wybrać w końcu do okolicznego Booty's, zdjęcia same się nie zrobią. Astro Lord odwrócił się do Evana, spojrzał mu w oczy kontynuując:

- Nic nie jesz? Nie napijesz się? Jak się zdecydujesz to daj znać, w międzyczasie. Plan jest taki, szukamy tego gościa od sztyletów. Spróbujemy dołączyć, to pozwoli nam zdobyć dokładniejsze informacje na temat Armonica, w ten sposób wykonamy powierzone nam zadanie. Co ty na to?

______________________

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 13
- 1 szy wynik o lol xD (z wybranymi pierwszymi preferencjami)

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 6
- 2 gi wynik nie dziwi mnie (z wybranymi alternatywnymi preferencjami które lubię, bo musiałem wybrać niestety 1 z dwóch :/)


Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Fdtzy9

Ach, to utrzymywanie porządku na czacie :3:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Tumblr_static__640_v2
Maou
Maou
Liczba postów : 40
Data rejestracji : 21/10/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk595/950Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (595/950)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Wto Sty 15, 2019 9:11 pm
Cierpienia Młodego Maou Part1.:
Maou gdy tylko usłyszał o jakości tych trunków, przegryzł sobie wargę. Poleciała delikatna stróżka krwi, a jego głowa chciała uderzać raz po raz o blat lady. Ledwo powstrzymał swoją pięść od uderzania w "mebel". W jego oczach szkliły się łzy...
Szczypał się po nogach, szepcząc do siebie "spokojnie... spokojnie... spokojnie...".
"Nosz jego ku#$^a mać jeba%$^#a, żeby to ch**j strzelił i niech zstąpi na ten świat smok po zebraniu siedmiu smoczych kul, a moim życzeniem będzie rozpier*$%nie tego świata w drobny kur@#%^#A mak. Niech jebnie w tę planetę siarczysty mróz z koncertem pizgających piorunów. Mieć takiego pecha, ja pier#^#e. Już prędzej znajdę dziewczynę niż los się do mnie uśmiechnie.
Maou wstał energicznym ruchem, złapał za krzesło. Ledwo się powstrzymał przed rzuceniem mebla w pizd*u. Jego wściekłość przekroczyła właśnie granicę. Z trudem opanował się z nowym sportem w tejże knajpie (Rzucaniem krzeseł na odległość).
Z wielkim zawodem w oczach odłożył krzesło na swoje miejsce i znów na nie usiadł. Jego gardło było zajebiście suche. Kto by pomyślał, że...
ŻE NIE MAJĄC KUR**A KASY, KNAJPA BĘDZIE MIAŁA TAK ZAJEBISTY TRUNEK!
Wszyscy obok niego delektują się wypałem i odlotem. a on jak ta menda siedzi obok i się temu przygląda.
Zobaczył jak jego znajoma macza dziubek w kielichu, przez co przełknął ślinę i nawet nie zauważył jak do niej powiedział:
- Zajebiste Nie?
- Pewnie zimne, NIE?! Idealna temperatura?!
Przełykał ślinę szybciej niż Kartaczownica Gatlinga wystrzeliwało pociski... (1200 strzałów na minutę, co daje 20 na sekundę)
Jego noga płonęła czerwienią, od mocnego szczypania...
Z wielkim trudem, zaakceptował fakt bycia spłukanym... SPŁUKANYM
KUR*%&^A, już wrócił do zmysłów, ale pomyślał o "SPŁUKANIU". CO By dał za spłukanie gardła...
[...Wiele narzekań Cierpień Młodego Maou później...]
Ale czego nie zrozumiałaś? To proste jak budowa Sajańskiego wahadłowca... Jakiś przydupas Nihiliusa wszczął burdę rzucając krzesłami. Mój bóg pewnie z wkurzenia wrzucił go do szamba, ścieków czy gdzie ten gówniarz wleciał. Potem nastukali jakiemuś figo fago, który pewnie próbował odezwać się do jakże łaskawego Nihiliusa, więc musiał zrobić w tę swoją niewyparzoną mordę. Tylko że mój Bóg ma oszukańczą siłę i używając jedynie pstryknięcia, spowodował że Figo Fago wyleciał przez okno. No i przechodząc do meritum tego co mówiła. To wszyscy byli pod takim wrażeniem, że założyli tu w tej knajpie sektę wierzącą w boskość Nihiliusa. Jednak pojawiły się sprzeciwy, jakoby był antychrystem. Prawdopodobnie wybuchła jakaś wojna frakcyjna, patrząc po tym burdelu co mamy. Już rozumiesz?!
Maou już dawno nie wciskał takiego kitu. Zastanawiał się czy łyknie tę historię jak pelikan, czy będzie musiał popracować nad swoimi umiejętnościami kłamstwa i aktorskimi. Miał cichą nadzieję, że dziewczyna uzna za świętą Nihiliusową prawdę - to co powiedział.
Nihilius Imperius
Nihilius Imperius
Liczba postów : 330
Data rejestracji : 16/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk1000/1000Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (1000/1000)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Wto Sty 15, 2019 9:48 pm
Gdy Ci rozmawiali to w tym czasie założył scouter na oko i uruchomił. Wcześniej go ogarniał w laboratorium, ale teraz praktycznie o nim zapomniał. Mimo to, był to teraz idealny czas, by go Sobie założyć i sprawdzić. Na szczęście działał. Od razu porobił masę zdjęć głównie jego rozmówców, gdy Ci byli zajęci Sobą, ale też mieściny, w sumie wyglądało to tak jakby w ogóle nie ogarniał urządzenia i widział je pierwszy raz na oczy. Po pewnym czasie to i tak zostawił, chociaż włączył nagrywanie tak na wszelki wypadek, by mieć jakieś przydatne dowody, albo coś. Kto wie, co może mu się przydać. Przy okazji kliknął, by automatycznie mapa mu się rysowała jeśli nie miał dostępu do innej i o ile to coś posiadało takie możliwości. Oprócz tego połączył się, a raczej starał się połączyć z bazą ogólnie dostępnych danych oraz informacji i nie tylko. Czyli włączył wszystko co było przydatne. Także teraz mógł oddać się słuchaniu. Akira zgodził się na jakiś tam badziewny plan. Miał to w sumie w pędzlu. Dopóki nie będzie kulą u nogi, i nie będzie chciał przeszkadzać to niech ma. Dodatkowa para rąk zawsze się przyda. Gad się również chyba wysrał. A nie zaraz. Pojadł. Nieważne! Kogo to obchodzi. Nie wyglądał na takiego który był głodzony. Raczej mu nie zaszkodzi. Gdy mimo wszystko powiedział coś o walce i łomocie który otrzymał, to Imperius wybuchł śmiechem. I jeszcze mu nie podziękował za otrzymany łomot! Przecież dbał o jego łuski! By były wytrzymalsze! Oczywiście nikt nigdy, nie dostrzega jego starań. Ah ta dzisiejsza młodzież, chciałoby się rzec. Nihilius tylko popatrzył się na gadzinę i uśmiechnął się do niego. Jego mina oznaczała, że nie musi mu dziękować. W końcu zrobił tylko to co trzeba było zrobić! Czyli dobry uczynek! W końcu jaszczurka będzie wytrzymalsza. A raczej jego łuski. Nieistotne. Podobno mieli się spotkać za dziesięć godzin. No kurna. Czas nagli, a tu coś takiego? Oszaleć można. Gdyby wiedział, że jego przeciwnik był taki łamliwy i delikatny, to, by go łaskotał. Teraz to już po zawodach. Zobaczył na godzinę i ustawił stoper, i gdy się dowiedział, gdzie ma się zjawić to od razu westchnął, bowiem to miejsce było mu dosyć znane. W końcu stamtąd spierdzielił niedawno. Poszedł Sobie i szedł przed Siebie. W sumie przez te dziesięć godzin zrobił obchód i odpoczął, a następnie udał się pod knajpę.

Przyszedł o czasie. Nawet lekko przed czasem. Gdy spoglądał na Ritę to ta chyba była wielce niepocieszona tym, że się nie spóźnił. Cholerne babsko. Ma okres czy jak? Wysłuchał jej piedzielenia tak, że jednym uchem wlatywało, a drugim wylatywało. Miał ją tak bardzo w dupie, że zaraz się Ona tam urządzi. W sumie miał nawet przez jakiś czas ochotę ją zjeść. Tylko w tym trochę innym sensie. Coś tam mądraliński coś tam inne badziewie. Imperius miał to w pędzlu. Mimo to, gdy zaczęła gadać nieprawdziwe rzeczy to od razu postanowił wyjaśnić tę sytuację. Przynajmniej miał taki zamiar, ale postanowił to olać i niczego nie tłumaczył. Tylko się zaśmiał z tego dając do zrozumienia rozmówcom, że kłamała. Jeśli myślała, że go wrobi do pomocy jej to się myliła. Mówiła, że nie współpracowali razem, i nic mu nie chciała powiedzieć w takim razie postanowił powiedzieć Ricie pewne słowa które Sam od Niej otrzymał.
- Nie zamierzam Ciebie traktować jak partnerkę i tłumaczyć Ci co mamy robić i jak się tam dostać. Jak tam się dostaniesz to już Twój interes.
Powiedział dokładnie, a raczej prawie dokładnie takie same słowa jak Rita do Niego. W skrócie mścił się i nie zamierzał współpracować. Nie za darmo. Jeśli chce Jego pomocy, to musiał otrzymać coś w zamian. Nic też nie powiedział na temat Akiry czy gada. Ciekawe czy saiyanka zrozumie, że niepotrzebnie starała się źle traktować Imperiusa, skoro teraz ten mógłby się przydać. Tak naprawdę miał w pędzlu to, czy im się uda czy nie. Semafor i tak mu nic nie dał. Najwyżej powie, ze się nie udało i tyle. A jak będzie coś kombinować przeciwko niemu to, On nie pozostanie jej dłużny i sprawi, że będzie cierpieć, a jej misja się nie uda. Lepiej dla Niej, by dogadała się z Nihiliusem. Ale co zrobi to jej sprawa.

______________________


Knajpa Pirate's Cove - Page 5 19
Evan
Evan
Liczba postów : 80
Data rejestracji : 17/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk800/800Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (800/800)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pią Sty 18, 2019 1:17 pm
Spojrzał na Astro Lorda unosząc brwi do góry. On? Pić i jeść?  Pytanie to było dla niego dziwne i wręcz niecodzienne, ale po chwili zrozumiał, że przecież taki ktoś jak Astro lord ma inny organizm i on musi jeść by przeżyć. On nie do końca.
-Mój organizm nie potrzebuje jedzenia, a pić na razie nie potrzebuje. Plan dobry, w razie co będę go szukał - rzekła. Faktycznie po chwili zaczął się rozglądać po barze, nie nachalnie, bardziej z ciekawością w oczach. Jednocześnie krzywił się lekko czując ostry zapach alkoholu w nozdrzach. Musiał to jakoś przetrwać dla dobra brata Armonica.

______________________

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 EoA43Lw
(Kliknij w obrazek, tam jest kp ;2)
Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 928
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk800/800Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (800/800)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pią Sty 18, 2019 6:14 pm
Przez 10 godzin, do spotkania z Ritą i resztą, przechadzał się nerwowo po ulicach miasta i pytał w strategicznych miejscach o Ellie. Niestety nikt nie był w stanie mu pomóc, prawie wszyscy kręcili głową mówiąc, iż nie widzieli kogoś takiego na oczy. Jedynie jakiś starszy i nieco dziwaczny dziadek wziął zdjęcie i przypatrywał mu się dłuższą chwilę, mamrocząc coś pod nosem o znajomej twarzy. Gdy jednak jego ręka zaczęła schodzić w dół i nieuchronnie zbliżać się do krocza, wściekły Akira wyrwał mu fotografię z brudnej łapy i odszedł, powstrzymując się od przywalenia mu w ryj.
- Stary zbok, jeszcze chwila i pewnie zacząłby sobie trzepać na środku ulicy - wycedził przez zaciśnięte zęby. Niesiony negatywnymi emocjami dotarł do jakiegoś ciemnego zaułku. Odetchnął głęboko i zatrzymał się. Oparł się plecami o ścianę budynku i spojrzał ponownie na zdjęcie. Z kieszeni spodni wyjął jego drugą połówkę i przystawił obie do siebie. Wpatrując się w roześmianą twarz Ellie i swoją, o nieco bardziej stonowanym wyrazie, potarł opuszkiem palca po twarzy przyjaciółki.
- Gdzie jesteś mała? - szepnął - wybacz, że to tak długo trwa. Wkrótce to wszystko się skończy, obiecuję.

....

- Ooo czyżbym był ostatni? Ale nie spóźniłem się prawda? - dopytywał z udawanym przejęciem, jednakże ostentacyjne ziewanie zepsuło nieco ten efekt. Mogło to wyglądać tak, jakby Akira dopiero co zbudził się ze snu i przyszedł tu jeszcze do końca się nie rozbudziwszy. Prawda była jednak taka, że nie zmrużył oka, prowadząc swoje własne dochodzenie. Znalazł tylko chwilę na napełnienia czymś brzucha. Głodny bywał trochę marudny, a niedostatek snu aż tak mu nie szkodził. Odeśpi kiedy indziej.

Gdy już cała ich kochająca się paczka była razem, Rita przystąpiła do objaśniania im sytuacji. Akira wysłuchał ze spokojem jak tłumaczy co zaszło tu niedawno, przy okazji wbijając szpilkę Nihiliusowi, co zresztą spotkało się z jego równie ciętym komentarzem. W międzyczasie czarnowłosy wyjął z paczki papierosa, włożył go do ust i odpalił.
- Podsumowując, cała wasza trójka jest spalona w tym miejscu tak? - spojrzał znacząco na gada, bo choć jego osoba nie pojawiła się w krótkiej opowieści blondynki, to założył, że jako jej wierny kompan także jest powiązany z tą awanturą - a więc jestem naszą jedyną nadzieją - wypuścił ostatnią. dość sporą chmurę dymu w kierunku rozmówców i zgasiwszy papierosa pod butem, ruszył w kierunku wejścia do knajpy - Berd zakapturzony samotnik tak? Czekajcie tu, zaraz go sprowadzę.

Znajdując się z centrum knajpki, rozejrzał się wokoło. Sporo tu było dość oryginalnych typów, chociaż byli i tacy którzy prawdopodobnie reprezentowali tę samą rasę co on. Co ciekawe, najwyraźniej nadal trwało sprzątanie po awanturze rozpętanej przez Nihiliusa i Ritę. Chyba ładnie się tu zabawili. Capiło tu gorzałą, ale raczej należało się tego spodziewać w tego typu przybytku. W końcu udało mu się namierzyć cel - zakapturzoną postać siedzącą w rogu. Od razu przyszła mu na myśl postać Obieżyświata z pewnej serii fantasy którą kiedyś czytał. Nie zwlekając ruszył w jego stronę. Zatrzymał się przy stoliku, pochylił w stronę nieznajomego i szepnął:
- Berd? - następnie opadł na krzesło naprzeciwko i po krótkiej pauzie kontynuował - Mam dla Ciebie wiadomość od pewnej... ekhm damy. Czeka na Ciebie przed wejściem, sama tu nie wejdzie, bo nie zdzierży tych wszystkich wygłodniałych, męskich spojrzeń skierowanych w jej delikatne i hojnie obdarzone przez naturę ciało... - kąciki ust zadrgały mu lekko, lecz wytrzymał, oczekując z ciekawością na reakcję Berd'a. Podejrzewa że chodzi o Ritę, czy może udało mu się wzbudzić w nim zaciekawienie i za chwilę wyskoczy stąd z wywalonym jęzorem? A jeśli to nie ten typ faceta, to spróbuje inaczej go przekonać.
Rex
Rex
Liczba postów : 457
Data rejestracji : 18/10/2015


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk1170/1250Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (1170/1250)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pią Sty 18, 2019 11:25 pm
Kończąc szybko rozmowę, Rita umówiła jeszcze miejsce i godzinę następnego spotkania, po czym wyszła z baru.
Niedługo potem idąc za nią Rex, trafił miejsca, które musiało być chyba najgorszym miejscem na całej planecie. I to zarówno w mniemaniu jednego, jak i drugiego. Żaden jednak nie skomentował tego na głos. Nawet wtedy, gdy weszli do lokum odpowiadającemu reszcie okolicy.
“Zajebiaszcza miejscówka. Choć chyba przydałoby się ciutek odświeżyć.”
“Raczej porządnie wysprzątać” sprecyzował Rex, gdy przy podnoszeniu łapy usłyszał nieprzyjemne mlaśnięcie. Nawet nie chciał wiedzieć co też wcześniej mogło być w tym miejscu.
“Nie przesadzaj. I lepiej nic o tym nie wspominaj Ricie. Jeszcze nie wiadomo co sobie o mnie pomyśli.”
“Pewnie właśnie wtedy mielibyśmy szansę się tego dowiedzieć, jak i do pozbycia się całego tego syfu.” podsumował, przyglądając się pełnemu obrazowi nędzy i rozpaczy, podczas gdy ich właścicielka myła się w czymś, co miało chyba nosić miano łazienki.
“Tylko skąd ona miała pieniądze na nas skoro mieszka w takim miejscu?”
“Może właśnie dlatego, że tu mieszka?” odparł pytaniem na pytanie Ja. “Póki żadna pseudo jaszczurka z łbem jak stuwatowa żarówka nie robi za mojego właścicie, to to mnie nijak nie obchodzi. Miała? Miała. Tyle w temacie.”
Podobne dyskusja ciągnęła się do momentu zajęcia nowo powstałego posłania składającego się z koca na klepce i poduszki, która zdawała się niezbyt przypadać do gustu pewnemu narwanemu jestestwu.

***

Zgodnie z planem stawił się wraz z Ritą o wyznaczonej porze w umówionym miejscu. I choć miejsce do spania, jakie mu się trafiło, nie można było nazwać luksusem, to i tak wystarczyło, by poczuł się znacznie lepiej, niż przed snem. Choć chyba był on nieco za krótki, bo dopiero na miejscu dotarło do niego, że chodziło o ten sam bar, w którym miała miejsce ostatnia walka z demonem.
“Mam chyba jakieś dezawuju, czy jakoś tak. Brakuje tu tylko jednego ciemnookiego rogacza...” stwierdził Ja, chwilowo ignorując obecność Nihiliusa, który zdawała się wyłonić z najgłębszego cienia uliczki. A przynajmniej do momentu, w którym saiyanka zwróciła się do niego po przybyciu ostatniego członka spotkania. Co oczywiście musiało się skończyć na oznajmieniu wielkiego w swoim mniemaniu jegomościa, że nie zamierza nic sam robić.
Nie miał jednak ochoty zajmować się specjalnie jego rozdmuchanym ego. No może i połowa niego chciała się nim zająć w pewien niezbyt przyjemny dla rogatego sposób. Nie dane mu było jednak zmienić planów w czyn, gdyż Rita zasugerowała, iż mógłby spróbować coś wymyślić.
Oczywiście skutkowało to kolejną wymianą zdań i koncepcji w efekcie czego, nim zdążył coś zaproponować, Akira odezwał się i niemal z marszu wszedł do baru w poszukiwaniu Berda.
- A chciałem powiedzieć, by wrzucić tam Nihiliusa i poczekać co z tego wyjdzie - stwierdził, powtarzając słowa Ja, po czym dodał jeszcze własną propozycję, wskazując na bar. - Choć równie dobrze można było mu dać coś, czym mógłby udowodnić, że jest od ciebie.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Nie Sty 20, 2019 9:20 pm
Al, Evan, Maou

Barman podrzucił szklankę do góry. Ta obróciła się i upadła denkiem na ladę. Zaraz potem z gracją przelał do niej … zdawać by się mogło, wszystko, co wpadło mu w ręce. A potem przekazał napitek Astro Lordowi. Za chwilę podsunął także talerz z czymś przypominającym pierogi.
Towarzyszka Maou spojrzała na niego krzywo, biorąc łyczek drinka.

- No. – odpowiedziała krótko. – Ehh… - westchnęła, słuchając kolejnych monologów Maou. Pomachała przecząco głową, nie komentując tego nawet. – Moim zdaniem powinniśmy… powinieneś przeszukać kanały. A ja popytam innych gości knajpy. OK?

W tym momencie do knajpy wszedł wysoki, czarnowłosy mężczyzna. Niepozorny. Od razu skierował się do stolika, przy którym siedział zakapturzony typ. Zaczęli rozmawiać.

Nihilius, Hazard, Rex

Rita zwinęła usta w trąbkę niezadowolona z odpowiedzi Nihiliusa. Nie zdążyła jednak długo się naradzić, bo Akira już poszedł wykonać swoje zadanie.

- Wszyscy by chcieli coś dostać. – odpowiedziała Rexowi. – Właśnie chodzi o to, by nic nie dać. - oparła się o mur i rozglądała się po okolicy. - Ciekawe, czy tamten da sobie radę. Nie wyobrażam sobie łatwiejszego zadania. Jeśli to spierdoli, to jest debil. – stwierdziła, śmiejąc się pod nosem na tę myśl. – A ty co potrafisz? Chciałabym wiedzieć, czy się na coś przydasz. – zapytała Nihiliusa.

Berd tymczasem podniósł głowę od niechcenia do góry. Był to człowiek, bez dwóch zda. W wieku około czterdziestu lat. Nosił krótką, ale gęstą brodę. W ustach miał papierosa, a w oczach głos mówiący: „Kasa, kasa, kasa”

- A kto mówi? I jak się ta dziewczyna nazywa? – dopytywał bez krztyny zainteresowania bajką, którą sprzedał mu Akira.

______________________


Nihilius Imperius
Nihilius Imperius
Liczba postów : 330
Data rejestracji : 16/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk1000/1000Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (1000/1000)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Pon Sty 21, 2019 5:25 pm
Spokojnie czekał na to co się wydarzy. Wyglądało to tak jakby to wszystko go nie dotyczyło. Nawet jeśli było inaczej. Co prawda chciał cokolwiek w tym wypadku zrobić i dostać scouter i zapewne coś jeszcze za poprzednią misje. Najlepiej naukę i może pojazd, albo androida, ale jeśli się nie uda to trudno. Nie będzie ryzykował życiem, by praktycznie nic z tego nie mieć. Musiał się mieć na baczności i wymyślić coś co sprawi, że łatwiej będzie mu Sobie poradzić z tą dwójką. Cokolwiek. Na razie jednak nie jest łatwo. Wciąż zostawały mu te dziwne specyfiki które otrzymał wcześniej. Mimo to mają przewagę liczebną. Poprzednio była walka dwa na dwa, ale teraz będzie dwa na jeden, dlatego uważnie patrzył w ich kierunku. Jeśli w miarę szybko zaatakuje to powinien się pozbyć jednej osoby. Mimo to uważał, że to na razie nie ma sensu. Poczeka na okazję. Chyba, że okaże się, że współpraca będzie dobrze przebiegać. Wtedy nie musi ich atakować. Ale jeśli będą chcieli go wykiwać. To gorzko tego pożałują. W końcu przybył tamten chłopak i musiał oczywiście rzucić coś w stylu czy się nie spóźnił. Nawet jeśli to miał to gdzieś. Zupełnie nic nie straciliby, gdyby nie przyszedł. Jakby się spóźnił to zawsze mogliby go zostawić. Ciekawe kto by na tym więcej stracił. Mimo to nic nie powiedział, bo uznał, że nie ma wcale takiej potrzeby. Sam Akira zapytał, czy to oznacza, że są spaleni. Po części tak. Jeśli mógłby coś zrobić z rogami, ogonem i skrzydłami, to dałby radę. Niestety to jest niemożliwe, a nie ma zamiaru ich tracić. Jedyna nadzieja. Nie do końca. Zawsze mogliby się przebić siła jakby trzeba było. Albo ich wykiwać. Albo cokolwiek, ale nieważne. Tym bardziej, że sam miał zamiar go tutaj sprowadzić. Także dał mu okazję się wykazać. Oczywiście oprócz tego coś gad musiał powiedzieć. Wrzucić tam go. Dobre Sobie.
- Możesz spróbować. Jaszczurko.
Odpowiedział krótko do mało według niego inteligentnego gada który niepotrzebnie robił Sobie wroga z kogoś kto miał wyrąbane w jego egzystencję. No cóż. Na głupotę nie ma lekarstwa. Potem odezwała się Rita która nie była zadowolona z odpowiedzi Imperiusa. Tym bardziej, że miał pełne prawo tak odpowiedzieć. Bo odpowiedział jej słowami. Nie odpowiedział na inne jej słowa. Mimo to słuchał jej uważnie. Ta babka nie była głupia i jeśli dobrze to ugra, to może nie będzie tak źle. W końcu zapytała się go co potrafi. Chciała pewnie wiedzieć czego się po nim spodziewać. Wiedział co kombinuje, ale niech nie będzie taka mądra, bo może wyjść jej to na gorsze.
- Nie tak szybko. Ty również musisz coś o Sobie powiedzieć. Na razie tylko zadajesz pytania, lecz gdy ja o coś pytałem to miałaś to gdzieś. Wciąż nie otrzymałem informacji z poprzednich pytań.
Jeśli faktycznie chce jako tako chociaż trochę współpracować z Imperiusem to również powinna pokazać, że jednak da się z nią dogadać. Nihilius, wciąż był skory się z nią porozumieć, co można było wyczuć z jego słów. Bo nie mówił tego we wrednym tonie. Tylko czy Rita wreszcie będzie chciała współpracować prawdziwie czy też nie. Tego nie wie. Niedługo pewnie się okaże. Po za tym doskonale wiedziała, że z Nim warto współpracować. W końcu już raz przeciwko Niemu przegrała.

______________________


Knajpa Pirate's Cove - Page 5 19
Evan
Evan
Liczba postów : 80
Data rejestracji : 17/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 9tkhzk800/800Knajpa Pirate's Cove - Page 5 R0te38  (800/800)
Punkty Pancerza:
Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Left_bar_bleue0/0Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

on Sro Sty 23, 2019 2:12 pm
Nic się nie działo za specjalnie więc nawet obserwacja otoczenia szła mu krótko mówiąc dość średnio. Westchnął pod nosem. Kiedy już miał zagadać do Astro Lorda ktoś wszedł do pomieszczenia. Spojrzał na nieznajomego unosząc brew do góry. W sumie nie wiedział ile takich osób jak ten tutaj przychodzą dlatego też miał problem z powiedzeniem czy to "ten", którego szukają czy też nie. Szturchnął łokciem w żebra Astro lorda.
-Tam ktoś przyszedł - rzekł do niego dość cicho. Nie wiedział kogo szukali co utrudniało mu wyszukanie tego kogo trzeba.

______________________

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 EoA43Lw
(Kliknij w obrazek, tam jest kp ;2)
Sponsored content

Knajpa Pirate's Cove - Page 5 Empty Re: Knajpa Pirate's Cove

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito