Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
NPC
NPC
Liczba postów : 1212
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Skup Złomu - Page 2 Empty Skup Złomu

on Sob Kwi 07, 2018 5:03 pm
First topic message reminder :

wygląd:
Skup Złomu - Page 2 Karlo-skozret-wevegotcrabs09

Skup złomu znajdujący się w odległej części planety, gdzie praktycznie nic nie rośnie, a wszędzie unosi się smród starego oleju, wymieszanego z płynem alkalicznym, gazoliną i smoczym oddechem. Choć miejsce nazywa się skupem, wygląda jak miasteczko zbudowane ze złomu. Całe góry, pagórki i wzgórza zrobione z resztek maszyn, statków czy urządzeń których nikt nie chce. Znajduje się tutaj również warsztat specjalizujący się w rozmontowywaniu wraków i odzyskiwaniu przydatnych części. To co przydatne i rzadkie trafia do specjalnego sektora złomu, w końcu nie tylko wyrzuca się tu rzeczy, ale i zarazem kupuje. Tutejszy właściciel często zatrudnia szabrowników, by ci zdobyli dla niego trochę złomu, który można znaleźć na planecie. Im bardziej rzadki i funkcjonalny element tym lepiej za niego płaci. Wszakże na centralnej planecie nie trudno by ktoś się rozbił, czy porzucił coś co może być przydatne. Jak mawiają "Śmieć dla jednego skarbem drugiego".

______________________



Rex
Liczba postów : 457
Data rejestracji : 18/10/2015


Identification Number
Punkty Życia:
Skup Złomu - Page 2 9tkhzk1170/1250Skup Złomu - Page 2 R0te38  (1170/1250)
Punkty Pancerza:
Skup Złomu - Page 2 Left_bar_bleue0/0Skup Złomu - Page 2 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Sro Lis 28, 2018 6:05 am
Gdy Rita podała rękę Nihiliusowi, nie do końca wierzył, w to, co widział. W końcu dama mu przedtem mówiła o tym, że ma dość wspólników, którzy potem robią ją w balona.
Wszystko jednak nabrało sensu, gdy paroma szybkimi ruchami sprowadziła go do parteru, jednocześnie mówiąc co i nim myśli.
Jednak i tym razem coś musiało pójść nie tak, bo rogaty znów zaczął grozić użyciem “ogona” na czyjejś szyi.
“Żebyś przypadkiem tych swoich rączek nie stracił” stwierdził Rex w myślach, zbliżając się do powalonego i unosząc rękę z palcami ułożonymi w szpony, a z jego gardła wydobył się dźwięk pośredni między sykiem a warknięciem. Jednocześnie głos z tyłu głowy stwierdził chyba mimochodem, że takie ciągłe zmiany nastroju chyba nie wyjdą im na dobre na dłuższą metę.
Nim jednak zdążył go walnąć w wygadaną buźkę, ten zabrał ogon od szyi Rity. Choć jak się okazało, nie poprzestał na tym ciągnąć saiyankę za ogon przy wstawaniu.
- Nie masz pomysłu jak pozbyć się tego zapaszku? Kup go. A w ogóle to trzeba było nie mościć się pod ziemią. To już nie nasza wina, że tego nie przemyślałeś - podsumowało alter ego Rexa.
Jednak jeśli Ja spodziewał od swojego towarzysza się jakiejś reakcji, to tym razem się przeliczył. Choć to zapewne z powodu ochroniarzy Semafora, którzy zamierzali ich wszystkich wyprowadzić. I choć najpewniej nie miał większych szans na przeciwstawienie im się to i tak wciąż starał się stać między nimi a Ritą.
Na dodatek najnowszy “egzekutor” Semafora znów zaczął przemawiać i wyglądało na to, że chodzi o wynagrodzenie za sprowadzenie ich wszystkich.
Jednak w jego wersji powiedzenie tego zajmowało znacznie więcej czasu. I to tyle, że Rex i Ja zdążyli dojść do porozumienia w kwestii najświeższej koncepcji narwanej strony hybrydy.
Manewrując ogonem, niczym sunącym tuż nad podłogą wężem wysunął go przed siebie na tyle, by znaleźć jak najbliżej nóg Nihiliusa.
A gdy w końcu skończył nawijać o “swojej” nagrodzie Rex szybkim i krótkim ruchem szarpnął ogonem w bok, chcąc ściąć skrzydlatego z nóg.
Choć tak mogli w tym momencie odwdzięczyć się rogatetej paple za aromatyzującą kąpiel miejskim kanale.
W dodatku wychodziło, że chyba nikomu nie spieszyło się z wyjściem. Rexowi natomiast pozostawało tylko czekać na decyzję Rity, czy zamierza współpracować w sprawie tego całego przetargu, czy też oleje propozycje
Jedyne czego był najpewniejszy, to to, że saiyanka szybko z niego nie zrezygnuje oraz że następnym razem musi dać z siebie znacznie więcej.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Sro Lis 28, 2018 8:19 pm
Rita zachowywała dumną minę i niezłomną postawę. Miała nieprzejednane nastawienie. Patrzyła na Nihiliusa spode łba cały czas. Nawet, gdy chwycił ją za ogon, skrzywiła tylko usta i zmarszczyła czoło. Ściśnięcie było bolesne, to z pewnością, jednak jej uporczywość bardziej wytrwała.

- Wstawiłeś? Nie zauważyłam. – skomentowała swoim typowym, wyzywającym tonem. – Wszystko ci wyjaśnię. Ale nie tutaj. Skończ swoje interesy i spotkamy się w Zaplutym barze w dzielnicy portowej. Tylko… - popatrzyła karcąco na Jokera. – Tym razem wolałabym nie dostać krzesłem w łeb. Bezużyteczna Jaszczuro, wychodzimy! – rzekła, klepiąc Rexa w plecy.

Po wyjściu Rity i Rexa zapach w pomieszczeniu zaczął się ulatniać, a Don Semaforo mógł lepiej skupić się na rozmowie.

- Skoro obiecałem… - zaczął drapać się po głowie, próbując sobie to wyraźniej przypomnieć. - … to dostaniesz, co chcesz. Tylko naprawa trochę zajmie. Jeśli nie chcesz teraz się za to zabierać, to powiedz, co chcesz w zamian i co potrzebne ci do wykonania nowej misji. – potem skierował się do Jokera. – Armonic… Armonic… - zastanawiał się długo, aż jeden z jego ochroniarzy skulił się i szepnął mu coś na ucho. – ACH! Tak! Moj kochany, przybrany syn Armonic – uderzył pięścią w blat biurka, aż kilka rzeczy spadło z niego na ziemię. – Jeśli to ten sam jegomość, o którym mówisz, młodzieńcze, to tak, znam go aż za dobrze. Tak, pracował dla mnie przez wiele lat. Był najwierniejszym przyjacielem, jakiego można sobie wyobrazić. Zakupiłem go jako niewolnika na targu… ale zwróciłem mu wolność. Nie zapowiadał się wcale tak obiecujący, ale okazał się utalentowanym i wiernym członkiem mojej organizacji. Działał dla mnie i na Vegecie i tutaj, na Namek. Niestety… mój kontakt z nim urwał się. Bardzo ubolewam nad tym, że nie powrócił z misji. Był zbyt odważny i śmiały. Ważył się wsadzić kij w mrowisko. Nie wiem, co teraz się z nim dzieje. Przypuszczam, że Changelingi wykryły jego działalność na Namek. Oby tylko nie trafił do Fabryki Smoczego Oddechu…

Wiadomość od Mochidy dla Jokera
Wiadomość od Mochidy dla Jokera:
Mam dla ciebie wsparcie. Nad jeziorem koło budy z lodami czekają na ciebie nameczanin Allad i jakaś dziunia z długimi, czarnymi włosami. Pomogą ci znaleźć naszego poszukiwanego. Bądź ostrożny, bo coś mi tu śmierdzi. Mogą okazać się naszymi wrogami, ale ssajmy z nich ile możemy póki się da.
Mochida

-----

Rex i Rita z/t do Zapluty Bar.[/b][/b]
Nihilius Imperius
Nihilius Imperius
Liczba postów : 330
Data rejestracji : 16/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Skup Złomu - Page 2 9tkhzk1000/1000Skup Złomu - Page 2 R0te38  (1000/1000)
Punkty Pancerza:
Skup Złomu - Page 2 Left_bar_bleue0/0Skup Złomu - Page 2 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Sro Lis 28, 2018 9:07 pm
Co jak co, ale nie da Sobą tak łatwo pomiatać, nawet jeśli wiedział, że ta cała Rita się z nim po prostu droczyła. Mimo wszystko wolał trzymać rękę na pulsie, i był w gotowości, by na wszelki wypadek trzymać ją na ostrzu, by przypadkiem nie wpadł jej do głowy jakiś głupi pomysł, ale nie wyglądało to na jakąkolwiek groźbę. Od razu przerośnięta jaszczurka chciała się na niego rzucić i warczała i syczała w jego kierunku. Co jak co, ale gad ledwo trzymał się na nogach po ostatnim łomocie i sądził, że jak go lekko dotknie to ten padnie i już nie wstanie, a wolał tego nie zrobić. Mimo wszystko chciał współpracować z Ritą, a nie robić z niej wroga. Nie jest mu to potrzebne, więc go po prostu zwyczajnie nastraszył. Pokazał kły, a ogon kierował się w jego stronę pokazując mu, że jak nie ogarnie tyłka to skończy poszatkowany. Niech nie struga nie wiadomo kogo, gdy się samemu ledwo trzymał. Tutaj gada z jej Panią, więc sługa powinien siedzieć cicho. Co ciekawe saiyanka wytrzymała ciągnięcie i ściskanie za ogon, ale nic mu nie zrobiła. Tylko wrednie odpowiedziała, aczkolwiek sądził, że Ona doskonale wie, że ma racje, zważywszy na to, że wyczuwał w jej głosie i słowach nutkę sarkazmu. Mogło mu się zdawać oczywiście. Nagle jednakże poczuł jak stracił podłogę pod nogami i zaczął lecieć do tyłu. Od razu użył Swojego ogona, by zatrzymać upadek i złapać równowagę. Wyglądało to komicznie, gdy jego ogon jak i skrzydła, a także pracowały nad tym, by nie znalazł się na podłodze. W końcu jakoś mu się udało wytrzymać. Gdy widział uśmieszek na twarzy gada, to od razu wiedział czyja to wina.
- Bardzo zabawne.
Powiedział krótko, chociaż wcale mu do śmiechu nie było. Najwidoczniej tamten się na nim tym sposobem mścił, ale to zostawił. Wolał mu nie robić podobnie, bo jak upadnie i zginie to będzie na niego, i nici z umowy. Znając życie ta przeklęta jaszczurka zrobiłaby to mu na złość oraz specjalnie. Lepiej nie ryzykować. Joker zapytał o jakiegoś Armonica i Xylo. Nie miał pojęcia czemu ich szukał, ale też go to nie obchodziło. To jego misja. Tyle dobrego, że coś z tej pomocy miał. Potem jego dawna przeciwniczka mówiła, że wszystko mu opowie potem w miejscu o nazwie Zapluty Bar który był w dzielnicy portowej. Kiwał głową, że rozumie. Ale jej kolejne słowa go lekko rozbawiły, gdy powiedziała, że nie chce oberwać w łeb krzesłem. Gdy usłyszał o bezużytecznej jaszczurce to nawet się zaśmiał. Raczej nie z wredoty, tylko droczył się z tą niemową.

Gdy wyszli to nagle zaczęło pachnieć inaczej. Jednak to była troszeczkę wina Nihiliusa, że gadzina śmierdziała. No ale trudno. Przynajmniej żył. Jako tako. Gdy usłyszał słowa Semafora to najpierw się ucieszył, ale potem prawie mu żyłka pękła. Widział jak dziadek próbował Sobie to przypomnieć!
"- O nie! Ten dziadyga ma najwidoczniej demencje starczą! No to świetnie. Gorzej być chyba nie mogło. Nieważne, cofam to."
Nie chciał kusić losu niepotrzebnie. Nie odzywał się i dał starcowi powiedzieć wszystko chłopakowi o tym całym Armonicu. Dowiedział się nawet ciekawych rzeczy. Pracował ten Nameczanin dla niego wiele lat i był jak przyjaciel. Przydatna informacja. Kupił go jako niewolnika i zwrócił mu wolność. Był utalentowany i wierny. Tacy są najlepsi. Ale działał i na Namek, ale i co ciekawe na Vegecie! No nieźle. Tory Semafora nawet na Vegetę sięgały. Nie wrócił mimo wszystko z misji. Wsadził kij w mrowisko, czyli tam gdzie nie powinien i gady go wykryły. Na pewno trafił do fabryki. Trochę o niej dane mu było poczytać. Dlatego postanowił się odezwać.
- Jeśli nie może zostać znalezionym to, albo się ukrywa co byłoby głupie, ale właśnie trafił do fabryki. Przynajmniej wiesz gdzie go szukać, i gdzie zapewne przebywa. Ale to tylko taka myśl.
Odrzekł do saiyana głównie kierując się logiką. Mógł się mylić, ale w sumie ten cały Armonic i tak go nie obchodził.

Dopiero gdy skończyli pogawędkę i Joker nie miał już nic do dodania, ani o nic nie pytał, to postanowił się teraz On odezwać.
- Z jednej strony miała to być nagroda, ale widzę, że doszło do zmiany planu, więc możemy się tez inaczej dogadać.
Oczywiście taka miała być jego nagroda w zamian za misje, a nic kurna i tak nie dostał. Nie jest wolontariuszem który robi za darmo.
- Wezmę w sumie wszystko to co możesz dać i uznasz, że mi się może przydać. Niczym nie pogardzę, ale to już tylko Twój wybór.
Nagle wpadł mu do głowy pewien pomysł.
- Masz może jeden z tych starych i mało legalnych urządzeń komunikacyjnych zwanych scouterami? I nie chodzi mi o holo które, są dostępne wszędzie. Przyda mi się do misji oraz będzie jako dobra zapłata za poprzednią misje skoro i tak nie mamy raczej czasu niczego naprawiać prawda?
Westchnął. I tak poszedł dziadkowi na rękę głównie dlatego, że nie był wredną szują, a mimo wszystko coś potrzebował.
- No i nie pogardziłbym jakimiś medykamentami. Po ostatniej batalii zostałem ranny, a wolałbym być w pełni sił do następnej misji.


Ostatnio zmieniony przez Nihilius Imperius dnia Pią Lis 30, 2018 3:42 pm, w całości zmieniany 3 razy

______________________


Skup Złomu - Page 2 19
Joker
Joker
Liczba postów : 364
Data rejestracji : 29/11/2015


Identification Number
Punkty Życia:
Skup Złomu - Page 2 9tkhzk2100/2100Skup Złomu - Page 2 R0te38  (2100/2100)
Punkty Pancerza:
Skup Złomu - Page 2 Left_bar_bleue0/0Skup Złomu - Page 2 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Czw Lis 29, 2018 3:54 pm
Joker miał szczerze wywalone na pieszczoty między Pytą a zamaskowanym Nihlusie. Skupiał się na tym co mówił stary poczciwy Sefcio. No proszę, Armonic stworzył swoje prywatne serduszko w zardzewiałym sercu tego starego dona. Śmieszek w skupieniu pochłaniał słowa które usłyszał od szefuńcia Masked mana. Kiedy wszystko już powiedział Joker spokojnie zapytał. -Wiesz może gdzie mogę spotkać kogoś kto mógłby sprawdzić jacy niewolnicy robią w fabryce? Los starego dobrego Armonica leży mi na sercu. Przy okazji... Wiesz może jak skontaktować się z Sabotażystami?- Zakończył zdanie z ukrytą nutką sarkazmu. Ostrze z ogona powiedziało swoje, Joker kiwnął głową w ciszy, Tymczasem dostał wiadomość do Mochidy, miał się spotkać z jakąś dziunią i Alladem... Kto to kurwa był Allad?. Odpisał mu[ w occ jest], a gdy dostał odpowiedź od Semafora ukłonił się w geście pożegnania, i wskazując loli głową wyjście zaczął wychodzić z złomowiska. Pomachał bez słowa marzącemu o byciu bogiem. Spokojnie szedł do wyjścia, powoli sytuacja robiła się coraz klarowniejsza. Joker był prawie pewien gdzie Armonic może się znajdować. Zatrzymał się na skraju wyjścia ze złomu i powiedział do Loli szeptem.-Dobra, przedyskutujmy następne posunięcie. Mochida wysłał mi info o jakichś frajerach z którymi mamy się spotkać. Ale wisi mi to, nie zamierzam dzielić się nagrodą. tak więc słuchaj i skup się: Znasz jakichś członków tych sabotażystów działających przeciwko changom? Powinniśmy się z nimi skontaktować, oni mogą nam pomóc z ustaleniem czy Armonic siedzi w fabryce, a coś czuję że tak jest. Więc? - Na koniec założył ręce na piersi i czekał. Na razie Babka co mu miała pomagać wcale się nie przydała. Troszkę tylko pociągła jaszczura ubitego w pięknym stylu. A tak to prawie nic... tak to się nie bawimy.

Occ:

Wiadomość Jokera do Mochidy:
Pie**ole tą dziunie i jej chłopaka też, znaczy... nie dosłownie. Mam trop, myślę że dość trafiony, dodatkowy balast mi nie jest potrzebny, wolę robić sam a i tak muszę tego skrzata pilnować.  Dam cynk jak coś odkryje gdzie jest nasz poszukiwany. Jestem blisko jeśli dobrze kombinuję, najlepiej wyślij tą dwójkę do hotelu, niech się gwałcą ile wlezie, byleby mi nie wchodzili w drogę.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Sro Gru 05, 2018 11:36 am
Don Semaforo zwrócił się najpierw do Nihiliusa.

- Udaj się szpitala do doktora Lobotoma. Powiedz, że ja cię przysyłam. Uleczy cię i da ci jakieś środki w razie walki. A jeśli chodzi o nagrodę, mogę dać ci taki scouter, Ale jeśli wykonasz misję w całości. Inaczej rozliczymy się pieniężnie. Acha i jeszcze jedno. Nie daj się wyruchać tej suce. Ona jest cwana… - skomentował odnośnie Rity. Potem zwrócił się do Jokera. – Fabryka mnie nie interesuje. Ani Sabotażyści. Ani narażanie się obecnej władzy. Ja nie mieszam się w ich sprawy ani oni w moje. Myślę, że listę mogą mieć pracownicy fabryki i sam dyrektor ośrodka. Ale zdobycie od niego takich informacji mogłoby być niemożliwe. Ewentualnie baza Changelingów powinna posiadać takie informacje. Nikogo z grona Sabotażystów nie znam i nie kojarzę.

***

Po wyjściu ze złomowiska Lola zastanowiła i w końcu rzekła niechętnie.

- Noo… no tak… znam… - przewróciła oczami. – Choć wolałabym nie korzystać z tego kontaktu. No bo… no to mój brat z nimi pracuje… - wybąkała. – Ale wolałabym, żeby z tym skończył. Więc jeśli jest inna opcja, to wolałabym z niej skorzystać.

______________________


Nihilius Imperius
Nihilius Imperius
Liczba postów : 330
Data rejestracji : 16/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Skup Złomu - Page 2 9tkhzk1000/1000Skup Złomu - Page 2 R0te38  (1000/1000)
Punkty Pancerza:
Skup Złomu - Page 2 Left_bar_bleue0/0Skup Złomu - Page 2 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Sro Gru 05, 2018 4:30 pm
Demon spokojnie wysłuchał tego co miały do powiedzenia obie osoby. Najpierw Joker pytał o sabotażystów oraz coś odnośnie fabryki. No ma niezły orzech do zgryzienia, ale to już nie jest jego sprawa. Chyba, że dziwnym sposobem będzie w to zamieszany, ale szczerze wątpił. W końcu to był jeden nic nie znaczący nameczanin, więc czemu miałoby się wszystko kręcić w okół niego.  Semafor mu powiedział coś odnośnie udania się do szpitala i doktora Lobotoma. Zostanie tam wyleczony i coś otrzyma dodatkowo. Pokiwał głową, że rozumie, ale słuchał dalej. Co ciekawe miał coś w stylu takiego urządzenia komunikacyjnego, ale dostanie go dopiero po udanej misji. Jeszcze mówił coś o tym, by uważać na Rite. Oj wiedział to. Tylko pytanie jest takie. Kto będzie bardziej cwany. Rita. Czy Nihilius. Uśmiechnął się demonicznie na tę myśl. Teraz coś mówił do jego teraz już dawnego kompana. Nie interesowała go fabryka, ani sabotażyści i nie chce się narażać władzy. Normalnie, by powiedział, że już to robi, ale tak naprawdę organizacje podziemne często współpracowały z władzą. Ręka, rękę myję. Szczurów tak łatwo nie wyplenisz, więc lepiej się z nimi po prostu ugadać. Tak zapewne było i w tym przypadku. Podał mu ciekawe informację, ale w ogóle nie przydatne dla Imperiusa. W końcu chłopak odszedł i co ciekawe mu pomachał. Zdziwił się, gdyż tamten był jeszcze niedawno dla niego wredny, ale mu odmachał. Lepiej mieć pozytywne kontakty z innymi tym bardziej, że nie był w pełni Swoich możliwości. Mimo to jeszcze musiał coś powiedzieć do Semafora.
- Rozumiem. Zgadzam się. Tylko pamiętaj, że poprzednia nagroda była za tę misję, więc miło by było, gdybym ją również otrzymał. Tym bardziej, że raczej oboje korzystamy na tej współpracy.
Zgodził się na to co oferował, ale czuł, że dziadek tak gadał o Ricie, a sam chciał go oszukać. Nie z nim te numery. Na wszelki wypadek sam będzie zbierał informacje. Wiedział, że nie można prawie nikomu ufać, a tym bardziej Dziadkowi Chrzestnemu! Inaczej skończy w zgniatarce.
- Dzięki dziadku zbieram się. Pamiętaj o naszej poprzedniej umowie i tej, gdyż jak wrócę to raczej będziemy mieli dużo czasu na naukę i naprawę. Bywaj.
Uśmiechnął się i pożegnał, a następnie udał się do wyjścia ze złomowisko. Najpierw do wkurzającej windy, omijał ochroniarzy których spotkał i wyszedł. Było to jedno z wielu wyjść, więc nikogo nie spotkał na Swojej drodze. Ponownie założył na Siebie kaptur, płaszcz oraz maskę i wyszedł, ponownie udając się w stronę miasta.

OOC:

{NAMEK} - [POZOSTAŁE MIEJSCA NA NAMEK] - SKUP ZŁOMU -> {NAMEK} - [MIASTO I PORT KOSMICZNY] - (MIASTO PORTOWE) - SZPITAL

______________________


Skup Złomu - Page 2 19
Joker
Joker
Liczba postów : 364
Data rejestracji : 29/11/2015


Identification Number
Punkty Życia:
Skup Złomu - Page 2 9tkhzk2100/2100Skup Złomu - Page 2 R0te38  (2100/2100)
Punkty Pancerza:
Skup Złomu - Page 2 Left_bar_bleue0/0Skup Złomu - Page 2 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Czw Gru 06, 2018 5:33 pm
Taaaa... jak się spodziewał Ten Semafor był przydatny jak ch*j. Jego wypowiedź dało się streścić do jednego prostego zdania: ,,Chu*j mnie to obchodzić, radź se sam''. Joker nie miał wyboru. Opuścił tą głupie miejsce i aktualnie wysłuchał krótkiego zdania Loli, jej brat robił u sabotażystów. Kontakt niby pewny jeśli się nie okaże że brat jej nienawidzi albo że a bo ja wiem coś w stylu : LOLA.... IM YOUR FATHER. Joker zastanowił się chwilę. Niestety To była chyba ich jedyna opcja na obecną chwilę. Ponowne wparowanie do bazy changów może wnieść odwrotny skutek od chcianego czyt. Wpierolą ich do fabryki, z tamtą dziunią i jej zapewne ukochanym ogórasem też nie planował się widzieć. Na co mu oni? W końcu odezwał się do małej, w przeciwieństwie do niego ona dalej była w prawie nieskazitelnym stanie. A przynajmniej z nikim nie musiała się bić i dobrze, zabawy w najmana to robota Sayan. -Obawiam się że to nasza jedyna obecna opcja. Jeśli pójdziemy znowu do bazy obawiam się że ktoś by się tym zainteresował i mogliby nas wpierdzielić do jakże wspaniałej fabryki. Z tamtymi też mi się nie uśmiecha spotkać. Nie dość że pewnie jeszcze do podziału nagrody by chcieli dołączyć, to pewnie by były kolejne osoby do pilnowania ich. Jeśli chcesz pomóc bratu to inaczej tego nie załatwisz. Może odłożył trochę hajsu? odlecicie na choćby ziemię, kupicie skrawek ziemi i przeżyjecie w spokoju. Ewentualny pościg to byłby pewnie mój problem. Więc kurs na twojego brata pani Kapitan, to chyba nasza jedyna opcja. Zakończył zdanie swoim zlewającym na wszystko, sarkastycznym tonem i z założonymi rękoma czekał aż skrzat ruszy piękne cztery literki i posuną się naprzód w robocie.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Pią Gru 07, 2018 1:41 pm
- Ehhh!! – westchnęła Lola bardzo głośno i wyraźnie, po czym zaczęła coś klikac w scouterze. – Dobra, chodź. Spotkajmy się z nim. Za mną!

z/t do http://dbng.forumpl.net/t1597-uliczki#26731

______________________


Nihilius Imperius
Nihilius Imperius
Liczba postów : 330
Data rejestracji : 16/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Skup Złomu - Page 2 9tkhzk1000/1000Skup Złomu - Page 2 R0te38  (1000/1000)
Punkty Pancerza:
Skup Złomu - Page 2 Left_bar_bleue0/0Skup Złomu - Page 2 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Wto Mar 05, 2019 6:57 pm
Szedł Sobie razem z Maou, który w sumie dopiero teraz był gotowy, by odpowiedzieć na spokojnie wysłuchał jego odpowiedzi. Poprzednio wielki wybuch im przerwał, zanim cokolwiek się dowiedział także miał nadzieję, że teraz się dowie jak się tutaj znalazł na tej planecie, oraz jak na Niego trafił. Te dwie rzeczy go ciekawiły, ale to wszystko nie ciekawiło go, aż tak jak to co się teraz wydarzyło. W sumie do tej pory głęboko nad tym wszystkim rozmyślał, oraz nad tym co powinien teraz zrobić. Jako tako plany jakieś miał. Najpierw spotkał Maou i go zgarnął ze Sobą. Następnie miał zamiar spotkać się z Semaforem i mu zdać raport, a przy okazji wziąć od Niego nagrodę, za poprzednie zlecenie. Przy okazji, może będzie miał coś nowego dla Niego. Co jak co, ale pewnie wiedział o wybuchu, i wiedział, że i tak wszystkie plany uległy zapewne zmianie, a On będzie miał wiele na głowie. Mimo to obiecał mu naukę oraz albo pojazd, albo androida. Przy okazji pokaże mu tą dziwną kulę, którą otrzymał od Kiry. Także miał zamiar zgarnąć tego całego saiyana. Wydawał się godzien do Niego dołączyć, i wbrew pozorom woli zaufać szaleńcowi niż osobie podążającej za logiką. Jak taka osoba szalona, będzie lojalna, to nie będzie żadnej siły, która to zmieni. Mimo to zobaczy się jak to będzie. Po pewnym czasie dotarli właśnie na Skup Złomu. Od razu zauważył go ochroniarz i gestem pokazał, by się udali za Nim co też zrobił. Ponownie weszli do małej kabinki, gdzie też zaczęli zjeżdżać na dół, na spotkanie z Donem Dziadkiem. Gdy dotarli na miejsce, to oczom mu się ukazał dobrze mu znany, ekstrawagancki wygląd i ogrom tego miejsca. Widział Dona Semafora razem z jego ochroniarzami i osobami z rodziny z tyłu. Gdy tylko widział, że może podejść i porozmawiać to zrobił to.
- Witaj Donie Dziadku. To jest mój wyznawca Maou. Maou. To Don Semafor. Przywódca rodzinnego biznesu i dobry dziadek.
Powiedział z szacunkiem, starając się być przy tym wszystkim miły i uprzejmy. Po wymienieniu uprzejmości, bo wiadomo, pierwsze rzeczy powinny być pierwsze czyli najpierw trzeba zachować kulturę i znać podstawy dobrego wychowania, to wreszcie przeszedł do głównej sprawy jakim była Rita.
- Gdy znaleźliśmy się przed knajpą Pirate's Cove, to spotkaliśmy Samuraja Kirę, mającego na pieńku z Ritą. Dosyć szybko ją uprowadził, dodatkowo jej gad również się za Nimi udał i ruszył w pościg. Zanim zdążyłem zareagować to ten mężczyzna rzucił Mi coś takiego dziwnego. Nie mam pojęcia co to jest.
Powiedział i położył o ile mógł na stole ten dziwny kulisty przedmiot, a jeśli nie mógł to go podał ochroniarzowi, lub rzucił Semaforowi. Zależy co tamten wolał. Mimo wszystko byli współpracownikami.
- Mam oczywiście jeszcze inne informacje. Jednym słowem, dowiedziałem się, że zapewne Kira wie więcej, bowiem Rita ukradła mu scouter, najpewniej z informacjami.
Przynajmniej dowiedział się coś nowego, więc nie przyszedł z niczym tylko informacją. Mimo to nie spodziewał się wiele i z resztą niczego nie wymagał. Nie była to ani udana misja, ani tym bardziej nieudana. Raczej wstrzymana na czas nieokreślony.
- Oprócz tego, jak zapewne wiesz, Fabryka Smoczego Oddechu została zamknięta po wtargnięciu Saiyan i uwolnieniu Armonica. Możliwe, że będą chcieli się z Tobą spotkać, tym bardziej jeśli wiedzą, że go znasz. Ale raczej nie potrzebujesz tego ostrzeżenia. Rozumiem też, że wszelkie plany uległy zmianie.
Ostrzegł go przed możliwym gadaniem changelingów jeśli wiedzieli, że Semafor znał Armonica, a przy okazji zapytał o plany i możliwe zlecenie. Co prawda retorycznie, bo jak Don będzie coś od Niego potrzebował to mu powie. W skrócie Semafor otrzymał bardzo ważną informację. Rita porwana przez Samuraja Kirę która to ukradła mu scouter. Każdy głupi mógł się domyślić, że w takim razie informacje na temat tamtego zlecenia również wykradła.
- Co do tamtego zlecenia. Domyślam się, że Rita nie została zatrudniona przez nikogo. Po prostu ukradła scouter Kirze, a na Nim były te informacje. Dlatego tak mało wiedziała, i potrzebowała pomocy.
To raczej było logiczne, ale i tak wolał wszystko wyjaśnić.
- W skrócie. Musimy odnaleźć Kirę jeśli chcemy wiedzieć więcej. Zapewne ma pozostałe ważne informacje. Niestety nie wiem kim On jest i nie mam o Nich żadnych informacji, dlatego przyszedłem tutaj. No i dostałem od Niego ten kulisty przedmiot. Może to wskazówka. Zadałem mu też pytania odnośnie tego czy mam rację. Ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył. Także wszystko jest możliwe.
Dodał na koniec. Jak tak teraz to przemyślał. To jednak jego misja była nawet udana. Dowiedział się masę rzeczy, wbrew pozorom. Co prawda większość to były domysły, ale pamiętajmy, że jego misja polegała na zdobyciu informacji, które to zdobył. Więc zlecenie wykonał. W końcu mieli już ważniejszy cel, a z siatką informacyjną Semafora powinno to pójść gładko. Może zasłużył na scouter, a nawet jeśli nie, to przynajmniej na pomniejszą nagrodę.
- Te informację, które zdobyłem, zasługują na nagrodę? Oraz kolejne pytanie. Co z obiecaną nauką i pomocą naprawienia androida, czy też pojazdu za poprzednie zlecenie? Nie ukrywam, że przydałoby, Mi się cokolwiek.
Powiedział wreszcie mając nadzieję, że cokolwiek otrzyma, bo miał mieć nagrodę już dawno, a nie miał nic. Z resztą. Semaforowi, jak i Nihiliusowi bardziej się opłaca współpracować. Jak widać przynosi to skutki, bo nawet skoro Rita została porwana, to ze Swoją inteligencją zdołał zapewne rozszyfrować część zagadki. To tylko oczywiście domysły, ale trzeba przyznać, że miały sens. Teraz tylko czekał na odpowiedź i możliwą naukę oraz nagrodę. Jak dobrze pójdzie to zasłużył na nagrody za dwa zlecenia. Wszystko zależy od tego co sądzi o tych informacjach Dziadek.

______________________


Skup Złomu - Page 2 19
Joker
Joker
Liczba postów : 364
Data rejestracji : 29/11/2015


Identification Number
Punkty Życia:
Skup Złomu - Page 2 9tkhzk2100/2100Skup Złomu - Page 2 R0te38  (2100/2100)
Punkty Pancerza:
Skup Złomu - Page 2 Left_bar_bleue0/0Skup Złomu - Page 2 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Sro Mar 06, 2019 5:03 pm
W końcu dotarł na teren złomowiska, szedł sobie tam gdzie miał czyli do windy której zjedzie do środka. Po drodze dał znać ochroniarzom kim jest i dlaczego tu przyszedł. Innymi słowy że jest współpracownikiem pracownika Semfcia. Kiedy zjechał windą w końcu znalazł się w środku dojrzał go. Był tam sefcio oraz Nihilusik oraz jakiś nieznany mu ktosiek. Podchodząc do nich krzyknął, nieco wyższym głosem, z miną wskazującą na jego totalny brak klepek na prawidłowym miejscu-Nihilus-CHAN!!!! Dawno się nie widzieliśmy. Jak idzie z twoim bożkowym imperium? Poza tym Semfcio bracie, Armonic jest na wolności, trza to opić no nie? Przy okazji przyszedłem tu bo dostałem info, wymiana danych i ewentualna robota. Więc jak?- Jego obecny stan idealnie podkreślał co myślał o nim demonik. Joker był psycho powaleńcem. Wyciągnął karty i zaczął się nimi bawić i śmiać się cicho samemu do siebie. W sumie niewiele się tu zmieniło, wszyscy byli prawie tacy sami jak zapamiętał. A przynajmniej ci których kojarzył. Dotarł tam w chwili kiedy rozmowa była o jakimś kiziorze tfu to znaczy kirze który coś tam zrobił, ale nie zrozumiał zbytnio o czym gada. Za mało danych, widocznie znowu jakaś afera. A przy okazji wiadomo Ren jak dobry kumpel podszedł, uścisnął prawicę diabełkowi i klepnął go po koleżeńsku w ramię. Uśmiechnął się przy tym... jakby chciał go podzielić na porcję i zjeść tu i teraz Very Happy

Occ:

Heloł Nihilusiku i Maosiku oraz Vivienciu, gramy razem yay :d
Maou
Maou
Liczba postów : 40
Data rejestracji : 21/10/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Skup Złomu - Page 2 9tkhzk595/950Skup Złomu - Page 2 R0te38  (595/950)
Punkty Pancerza:
Skup Złomu - Page 2 Left_bar_bleue0/0Skup Złomu - Page 2 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Czw Mar 07, 2019 5:42 pm
Słysząc swoje przedstawienie, ukłonił się w iście Lordowskim stylu:
- Jam nie godny przedstawienia przez Mego Boga, więc zrobię to sam. Potępiony Maou-sama, Lewa ręka Nihiliusa i mroczny kupiec sprzedający pączki w szkołach, co przy zakazie cukrów jest nie lada wyczynem. Taka szara eminencja stojąca w szeregu i ciągnąca za sznurki jak Kaczka. Niepoprawny Alkoholik, któremu denaturat przepuszczony przez chleb, niestraszny. Don Kichot walczący z wiatrakami głupoty Małpy-san. Chłopak wlepiający wzrok między nogi każdej dziewki, czyli Hydraulik od przepychania kobiecych rur. . Koleś nie umiejący nawet się przedstawić, z siłą mniejszą niż Jan Kowalski. Hazardzista, który cały majątek postawił na szalę zakładu "Zdobędę kiedyś dziewczynę", gdzie nikt temu nie wierzył. Zakłady plasowały się w stosunku miliona do jednego na niekorzyść moją... Człowiek o pięćdziesięciu twarzach w czerwonym pokoju z Nihilusem.  
Maou uwielbia swój czerwony pokój zamykany na klucz. Ma tam mnóstwo zabawek, takie jak berło... Bat... Oczywiście chodzi o przyszłą salę tronową z krzesłem pełnym stalowych mieczy i lodowym murem... W końcu prawdziwy Król i Pan świata powinien mieć berło władzy i bat nad każdym wierzącym. Powinien też się odgrodzić lodowym murem wzniesionym przy sercu, aby być totalnie chłodnym dla poddanych.
Właśnie z takim chłodnym powitaniem, spotkał się Joker po swoich słowach w kierunku Nihilusa. Maou ochłodził atmosferę, widząc spoufalającego się gościa. W tym momencie niemal można było zobaczyć iskierki przeskakujące między oczami potępionego a Jokera.
Jego słowa nie były pełne szacunku do Boga.
To wszystko magicznie się zmieniło w jednej chwili:
"Armonic jest na wolności, trza to opić no nie?"
Nagle uśmiech Maou rozkwitł niczym przebiśnieg po zimie. Zbliżył się do Jokera i położył mu swoją rękę na ramię.
- Chętnie opiję wolność Armonic'a! Toż to wspaniała wiadomość!
Potępiony uniósł ręce w górę, wyrażając swój wielki entuzjazm.
Szykuje się chlanie...
Jego samopoczucie wzbiło się na wyżyny...
a tak poza-tym...
Kto to jest kuź*a Armonic? - Te myśli pozostały niewypowiedziane, bo straciłby szansę na mocne chlanie.

OCC: Helloł Joker, VVi i Nihil.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2525
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Wto Mar 12, 2019 11:23 am
Atmosfera w domu Dona Semaforo była tego dnia napięta. Nikt jednak nie wyjaśniał, co było tego powodem. Don siedział na swoim skórzanym fotelu tak nisko, że prawie zjeżdżał z siedziska pod biurko. Ręce trzymał splecione przed sobą. Na palcu błyszczał sygnet.
Gdy Nihilius skończył mówić, zapadła grobowa cisza. Jeden z ochroniarzy Dona Semaforo pochylił się i wysłuchał szeptów na ucho. Po tym wyprostował się i powiedział:

- Don Semaforo nie życzy sobie nazywać go dziadkiem. Czuje się w sile wieku i uważa, że może wiele więcej niż niejeden młokos. W ramach przeprosin i wyrazu szacunku chce otrzymać pocałunek w sygnet. Od … kogokolwiek z was.

Ochroniarz znów pochylił się, wysłuchał kilku słów, po czym ciągnął dalej:

- Kira jest znany Donowi Semaforo. Jest to znany sicario, który dawniej dla niego pracował. W tych okolicznościach będziemy musieli znaleźć go, wydusić z niego informacje i … wrzucić do zgniatarki.

Po raz trzeci bodyguard pochylił się i wysłuchał szeptów.

- Don Semaforo nie zna i nie znał Armonica ani nie ma na jego temat żadnych informacji. Zrozumiano? – tym razem ton ochroniarza był bardzo stanowczy.

Starzec wystawił rękę nieco wyżej, oczekując pocałunku.

- Po złożeniu hołdu Don Semaforo pójdzie z Panem i pomoże w naprawie pojazdu i uruchomieniu robota. – uzupełnił ochroniarz.

______________________


Nihilius Imperius
Nihilius Imperius
Liczba postów : 330
Data rejestracji : 16/08/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Skup Złomu - Page 2 9tkhzk1000/1000Skup Złomu - Page 2 R0te38  (1000/1000)
Punkty Pancerza:
Skup Złomu - Page 2 Left_bar_bleue0/0Skup Złomu - Page 2 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Wto Mar 12, 2019 5:49 pm
Zanim w ogóle się udał dalej to Sobie przypominał odpowiedzi Maou. Dowiedział się, że był u kurtyzan. Chyba to inna nazwa dam lekkich obyczajów. Biedny Maou. Takim kobietom musiał zamiast za przyjemność to zapłacić za informacje o Nim. Ale pozostaje pytanie. Skąd w ogóle miały o Nim informację!? Czyżby, wieści o jego pracy dla dziadka, się tak szybko rozniosły. Na dodatek powiedział, że chciał mu przyprowadzić jedną. Doceniał to, ale jednak był chyba aseksualny i nie interesowały go takie rzeczy, chociaż kto tam wie. Dodał, że to była najemniczka i zgubiła się po drodze. No to nieźle, że miał najemniczkę, ale ją zgubił. Nie wnikał i po prostu na razie o więc wtedy nie pytał. Z jego rozmyślań wyrwał go głos dobrze mu znanego szaleńca. Te imię, które użył, by go przywitać tak go zaskoczyło, że aż nie wiedział co powiedzieć, co zrobić, ani jak się zachować! Wmurowało go w ścianę. Prawie dosłownie, bo przy żadnej nie stał, ale tak czy owak został pierwszy raz uciszony, a zazwyczaj był gadatliwy jeśli trzeba było gadać. Tym bardziej, że zapytał o jego bożkowe imperium, chociaż nic chyba o tym nie wspominał, ale zważywszy na to, że ten dziwny pseudonim go wybił z rytmu to już nie ogarniał nic. Dodał, że Armonic jest na wolności i trzeba to opić, wspomniał i informacjach, a następnie zaczął się bawić kartami. Widać, że był mocno stuknięty. Nie wiedział co na to odpowiedzieć, więc tylko kiwnął głową i przywitał się krótko i podał mu dłoń. Co ciekawe normalnie, by nie pozwolił komuś do Siebie podejść na tak bliską odległość, żeby mu położył dłoń na ramieniu, zważywszy, że był paranoikiem. Czemu nic z tym nie zrobił? Kto wie. Możliwości było mnóstwo.
- Witaj Jokerze.
Dopiero potem ogarnął, że przecież źle wypowiedział jego imię. Westchnął i olał to. Jego rozmówca łatwo mógł dostrzec, że w sumie takim przywitaniem nieźle go rozłożył na łopatki. Mimo to Imperius szybko się postanowił ogarnąć. Mimo wszystko, wciąż musiał się wiele nauczyć. Najwidoczniej nie był odporny na szaleńców i ich dziwne akcje. W końcu to drugi Imperius zaczął się przedstawiać. Jego przedstawienie było cholernie długie. Możliwe, że dziadek z tego powodu już zasnął. Mimo to czekał, aż skończy gadać. Niezmiernie mu się to dłużyło, a na koniec jeszcze On źle wypowiedział jego imię! Aż miał ochotę się walnąć otwartą dłonią w twarz z tego wszystkiego, ale udawał, że nic się nie dzieje. W końcu był u Semafora. Słowa o czerwonym pokoju całkowicie olał, i wolał nie wiedzieć Co Sobie On wyobrażał. Strasznie się ożywił, gdy była mowa o opiciu kogoś, a nawet tej osoby nie znał. Najwidoczniej każda okazja dla Niego, by się napić była dobra.

W końcu przyszła kolej Semafora. Dopiero teraz czul coś dziwnego w powietrzu, jakby każdy był postawiony w stan najwyższej gotowości, i każdy z nich zachowywał się tak jakby trzymał tyłek na szpilkach. Sam Semafor dziwnie siedział, jakby osłabiony i wystraszony, a raczej hmm przerażony? Zmuszony? Nie wiedział dokładnie. Strzelał, że tak było. W każdym razie zachowywał się dziwnie, a reszta była napięta. Don miał splecione ręce, a na palcach sygnet. Ochroniarz pochylił się i jakby były mu szeptane słowa na ucho. Dziwne. Tym bardziej, że wcześniej tak nie było i zachowywał się dumnie. A teraz? W końcu jego mówca się odezwał i mówił coś na temat tego, że nie życzy Sobie Don, by mówić na niego dziadek. Co było błędne, bo powiedział to Imperiusowi wprost. A gdy usłyszał, że w ramach przeprosin i szacunku ma pocałować pierścień to miał ochotę się roześmiać. Mimo to nic nie robił. Nie dawał niczego po Sobie poznać. Kira jest im znany, tak też się zastanawiał, czy mogło tak być. Sicario. Kira. Gra słów. Może Kira to fałszywe imię? Będą musieli go podobno znaleźć, wydusić informacje i wrzucić do zgniatarki. Wolał to uniknąć, bowiem może mu się przydać. Wciąż nie odpowiadał. Tym bardziej, że dowiedział się, że niby nie zna nikogo takiego jak Armonic i nie ma żadnych informacji. Dalsze słowa na temat pocałunku w sygnet, oddania hołdu i możliwej naprawy olał.

Wyczuwał spisek. Śmierdziało mu to spiskiem na rok świetlny. Nic dziwnego, bo sam je lubił. Wiele wskazywało na to, że przybyły demony mrozu na spytki. Semafor pewnie był umoczony w to łajno po Same kule tak mocno, że nie mógł ich wyciągnąć. Musiały go nastraszyć, i przepytywać co o Nim wiedział. Wskazywało na to wszystko wiele rzeczy. Od zachowania innych, po atmosferę która tutaj panowała, grobową ciszę po jego pytaniu, próbę ukazywania Siebie jako Szefa Mafii, który z nikim się nie patyczkuje, i kłamstwo na temat Armonica. Dodajmy do tego to, że staruszek nic nie mówił i wszystko przekazywał ochroniarz. Udawał, że szepcze, ale jak było to cholera wie co tak naprawdę mówił. Oprócz tego spodziewał się, że był obserwowany dlatego ta gierka. Imperius od razu wiedział, że również będzie musiał z Nimi zagrać. Popatrzył się na Swoich i kiwnął głową uśmiechając się. Pokazywał, że wszystko jest pod jego kontrolą i się tym zajmie. Nie chciał,by się niepotrzebnie wtrącali i niszczyli mu sytuacje. Położył ręce na ich ramionach, pokazując tym gestem, żeby mu to wszystko zostawili. Miał parę możliwości działania. Uznał, że najlepszym będzie dogadanie się.
- Pardon. Chodziło Mi oczywiście o Wielkiego Dona Semafora mam przyjemność współpracować jak równy z równym.
Wypowiadał te słowa z szacunkiem, ale bez uległości.
- Jak Pan doskonale uznał. Jest to oddanie hołdu, a osoby które ze sobą współpracują, a nie pracują dla kogoś, nie oddają hołdu i nie są im podlegli prawda? Dlatego uważam, że z racji na Naszą współpracę, nie powinno się oddawać hołdu. Tamta osoba jest mi podległa, a drugi przyszedł przy okazji. Mam nadzieję, że nie będzie z tym problemu i nie będzie to oddziaływać na Naszą współpracę.
Dodał z uśmiechem i wypowiadał te słowa z szacunkiem. Tak po prawdzie grał na czas i pokazywał Semaforowi, że odkrył co się tutaj odwala. Dał mu drogę do wyjścia z twarzą, dając dobre argumenty, przez co nie powinien mieć problemów. Imperius bowiem z Nim współpracował, a nie pracował dla Niego. Teraz to changelingi mogły wiedzieć, więc nie powinny mu robić z tego powodu problemów, ale postanowił dalej grać.
- Przejęzyczenie. Nie chodziło Mi o to, że Szanowny Pan Semafor, go zna. Tylko zważywszy na jego wielką i rozległą siatkę szpiegowską, może wiedzieć coś o tym straszliwym kryminalistom! Z racji na to, że Obaj jesteśmy dobrymi obywatelami i zależy nam na bezpieczeństwu Namek, to chciałem go pojmać i doprowadzić przed obliczę sprawiedliwości! Robiąc tym samym dobry uczynek dla społeczeństwa, razem z Szanownym Panem Semaforem w końcu nam zależy na tym, by sprawiedliwości stało się zadość, i przestępca znalazł się ponownie za kratkami prawda? Także jeśli będą jakieś informację to proszę poinformować Mnie i rząd! Musimy go złapać!
Dodał z lekkim uśmieszkiem. To nie tyle co było odgrywanie, lecz po prostu gadanie na zwłokę. Nie musiał nawet bawić się w aktora, a nikogo nie okłamywał, bo Dziadek doskonale wiedział, ze Nihilius gada teraz od rzeczy. Jeśli tego nie skuma, to już naprawdę. Dał mu wyjście z każdej sytuacji, przy zachowaniu twarzy, a następnie odegnaniu od Niego podejrzeń. Ponownie postanowił gadać od rzeczy i w miarę możliwości ulżyć dziadydze.
- Tak jak Pan chciał wcześniej, miałem znaleźć informację na temat zamachowców, by od razu poinformować rząd i ich powstrzymać. Pan jest takim praworządnym obywatelem. Jestem pewien, że jeśliby przywódcy wiedzieli, to by Pana nagrodzili, że starał się Pan robić tak wiele dla Namek nie oczekując niczego w zamian. Szkoda, że Nam się nie udało, i groźny uciekinier jest nie wiadomo gdzie. Ale proszę się nie martwić! Na pewno go Pan złapie i odda w ręce prawa! Rząd dostrzeże, to co Pan altruistycznie dla planety robi.
W sumie jego słowa, wydawały się zapewne takie prawdziwe, że jeszcze trochę i sam dziadek się oszuka, albo nie ogarnie co się dzieje. Chyba teraz był zbyt przestraszony, by zasnąć. Z resztą Nihilius robił to dla Niego, by się tym samym z nim dogadać i by nikt nie robił Sobie problemów. Powinni współpracować, bo teraz Obaj są podejrzanymi. Najlepsze jest to, że całkiem jest to możliwe, że demon faktycznie, by go oddał gadom, ale nie jest to pewne. Tak czy inaczej stara się zrobić tak, by Semafor, był mu wdzięczny i po prostu z Nim współpracował, a przy okazji jego obserwatorzy raczej uznają, że faktycznie coś w tym musi być. W końcu nic nie mówił, więc jak taki młodzieniec mógłby się czegokolwiek domyśleć? No właśnie.
- Wciąż liczę na możliwość nauki pod Pańskimi skrzydłami, oraz możliwe kolejne zlecenie. Jestem pewien, że Pan chce, by wszystko wróciło do normy, i by rząd nie musiał się już niczym martwić. Taki obywatel jak Pan to skarb!
Tym samym zakończył Swoje gadanie. Normalnie, mógłby to robić dalej, ale po co. Lepiej nie przesadzać z tym.

______________________


Skup Złomu - Page 2 19
Joker
Joker
Liczba postów : 364
Data rejestracji : 29/11/2015


Identification Number
Punkty Życia:
Skup Złomu - Page 2 9tkhzk2100/2100Skup Złomu - Page 2 R0te38  (2100/2100)
Punkty Pancerza:
Skup Złomu - Page 2 Left_bar_bleue0/0Skup Złomu - Page 2 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Sro Mar 13, 2019 4:35 pm
Joker jak to on stał sobie i miał totalnie wyrąbane na wszystko co się dzieje. Dlaczego? ponieważ teraz miał kogoś od gadaniny, a nie da się ukryć że Nihil był utalentowany w kwestii ruszania językiem. Zignorował tego jego chyba przydupasa i kontynuował zabawy kartami. Nie znaczy to jednak, że był nieświadomy tego co się dzieje. Semafor dostał jakieś Demencji starszej, albo ta stara prostytutka z którą go wcześniej zdybali stwierdziła, że ,,dłużej mu nie pociągnie''. Jego zapewne ochroniarz nachylał się co chwilę i mówił że Don semafor ma dzisiaj bolca w dupie dlatego to on będzie rozmawiał... znaczy zaczął rzucać dupą, odgrywać Dona. No ja pierdziele, czyżby Czangusie co ubiły Prutusika. Pewnie przyszli i mówią: ,, Słucha Sefcio no mamy problem, no bo ty coś wiesz, a nie chcesz powiedzieć, to dosłowny pręt ci w anusa i będziesz rąbany jak drzewo dopóki nie wyśpiewasz ptokiem całej prawdy jak u księdza pod sutanną''. Pewnie coś w tym stylu YEHEHEHE, przy okazji wcześniej zauważył, że na chwilę zupełnie odebrał mowę demonikowi impiusikowi. W każdym razie niech on się zajmie mówieniem skoro był w tym biegły i uwielbiał to. Ten Maou widać jakiś Fanatyczny lizodup, zapewne wpatrzony w swego bożka jak piętnastolatek w pieroga po raz pierwszy w życiu. W końcu Ren schował te swoje karcioszki i z rękoma w kieszeniach słuchał wywodu towarzysza. W dużym skrócie ,, niby dajemy ci pokłon ale ssij semafor ty demeńcza szmulo''. Koniec cytatu, jak nic staruszek dostał problemów z pamięcią i zapomniał wszystkiego jakieś 50 lat wstecz.
Maou
Maou
Liczba postów : 40
Data rejestracji : 21/10/2018


Identification Number
Punkty Życia:
Skup Złomu - Page 2 9tkhzk595/950Skup Złomu - Page 2 R0te38  (595/950)
Punkty Pancerza:
Skup Złomu - Page 2 Left_bar_bleue0/0Skup Złomu - Page 2 Empty_bar_bleue  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

on Sro Mar 13, 2019 5:54 pm
Maou nie wiadomo skąd wyciągnął kartę do gry. Na niej znajdował się nie król tylko Joker. Potępiony uśmiechnął sie do siebie, wyciągając długopis. Dorysował dla postaci ładne rzęsy, zrobił makijaż i dodał wąsy. Kończąc swoją zabawę wyrzucił to za siebie, będąc zadowolony z dzieła.
Słysząc słowa ochroniarza o pocałowaniu w sygnet, posłał cwany uśmiech. Lekko zgiął się oddając szacunek z ręką na sercu. Wyglądał jak rasowy lokaj czekający na rozkaz od pana.
- Pocałunek w sygnet kosztuje 50 SO. Jestem w stanie wykonać prawie wszystko w przeliczeniu na Smoczy oddech, ale cena musi mnie satysfakcjonować to zrobię wszytko, nawet będę pełen szacunku, póki moja kieszeń będzie pełna.
Maou wyprostował się, przestając na obecna chwilę okazywać szacunek. Szybkim ruchem włożył ręce do kieszeni pokazując łobuzerski uśmiech. Popatrzył się na ochroniarza, próbując zbadać jego siłę.
[...]
Widząc czekającego jegomościa, potępiony nadal pokazywał swój cwaniacki uśmiech. Słysząc ponownie o wyrazach szacunku, pokazał gestem ręki "many many many". Stojąc nadal pewnie i dumnie.
Sponsored content

Skup Złomu - Page 2 Empty Re: Skup Złomu

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito