Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
NPC
Liczba postów : 1042
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Sob Kwi 07, 2018 4:06 pm
Jeden ze sklepów przy deptaku w mieście nazywa się "Upominki, zwierzaki i bibeloty". Już z daleka widać, że jest to zagłębie gadżetów i świecidełek. Nawet przed budynkiem wystawione zostały wieszaki z najróżniejszymi pamiątkami z różnych zakątek Galaktyki.
Sklep prowadzi starsza Pani imieniem Antonina. Można u niej zakupić bardzo wiele dziwnych rzeczy, jakie mogłyby przyjąć Ci do głowy. O ile dosłyszy, co zamawiasz… Sklepik jest utrzymany w dość tajemniczym stylu, a sporo przeróżnych rzeczy wręcz napiera na klienta. Zapewne działania i przeznaczenia wielu z nich nie pozna się, ale odpowiednia cena kusi, by zakupić kilka rzeczy.

______________________


avatar
Asteria
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
Liczba postów : 1038
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

Identification Number
Punkty Życia:
750/750  (750/750)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Wto Kwi 17, 2018 10:10 pm
Asteria wylądowała sprawnie po przerzucie, który zafundowała jej matka. Może i portale były szybkie, ale cholernie nieprzyjemne. Mąciły jej w głowie, a na dodatek niszczyły fryzurę. Demonica poprawiła swoje włosy, a następnie odesłała swój kij do wymiaru. Nie będzie łaziła z nim jak głupia po mieście. I tak przyciągała już sporo uwagi i dodatkowe spojrzenia nie były jej potrzebne. Otrzepała się jeszcze i wyszła z zaułka, gdzie została wyrzucona. Serio musi pogadać z matką na ten temat. Niby to proste urządzenie, a nie mogą jej normalnie przerzucić. Raz trafiła do tego jeziora. Do dziś ma ciarki jak sobie przypomni co tam pływało. Jak niektórzy tam włażą z własnej i nieprzymuszonej woli to nie wiedziała. Widocznie niektórym rasom brakuje kilku zwojów w mózgu. W pewnym sensie mogła to być prawda. Gdy patrzyła na takich Saiyan to oni przecież mieli zakodowane w mózgownicach same najprostsze rozkazy. Zjeść, zabić, rozwalić, kopulować i tyle. Ona w każdym razie miała inne priorytety. Dostała pewien cynk i chciała to sprawdzić, ale najpierw małe zakupy. Przynajmniej jednym z plusów tego lądowania było to, że znalazła się w części, gdzie można było trochę poszaleć. Jej uwagę przyciągnął jeden z mniejszych sklepików, od którego aż biła tajemnicza energia. Asteria z olbrzymim uśmiechem przekroczyła próg sklepu i zaczęła buszować po półkach co rusz zachwycając się kolejnymi rzeczami. Gdyby mogła to pewnie kupiłaby tyle rzeczy, by obdarować cały Helisticion, ale niestety nie starczyłoby jej kasy. Ceny były przystępne, ale nie za pół darmo.
- Co robić, co robić? – mówiła do siebie patrząc na wisiorki, które były zawieszone na tablicy tuż obok kasy. Nie mogła się zdecydować.

______________________


#66FFFF
avatar
NPC.
Liczba postów : 2083
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Pon Kwi 23, 2018 7:03 pm
Asteria - Przygoda Start

-Hej Hun, ten z nameczańskim bursztynem by pasował na ciebie - Za kasą pojawiła się dziewczyna o blond włosach i koślawych poziomo kosmykach o wzorze ptasich skrzydeł. Czerwona kokarda na czubie zwracała uwagę, ale mierząc w dół demonica mogła stwierdzić, że zdecydowanie jest coś nie w porządku z kasjerką.
Kasjerka? Wygląd:
-Wiem, jestem tu nowy i nie mieli innych uniformów, ale i tak wyglądam w tym wspaniale - Opierając się łokciami o blat, w pewnym siebie spojrzeniu zaczął ruszać to w górę, to w dół krzaczastymi brwiami. Wodził za Asterią wzrokiem, ale nie narzucał się, ani nie zaglądał tam, gdzie pozostali chłopcy często rzucali pierwsze spojrzenia. Srebrzyste i mosiężne wisiorki wisiały w okolicach kasy, a ich wyrób obejmował różnorodne sztuczne kamienie dowolnej barwy oraz wspomniany przez kasjera bursztyn.
-To hit sezonu, podobno przynosi szczęście i broni przed czarną magią - zdjął jeden wisiorek lewą dłonią, nie przestając przy tym opierać się o prawą rękę. Zakręcił wisiorkiem parokrotnie w pełnym kręgu, a następnie postawił na ladzie.
-Łańcuszek gratis, 5 SO. - Czekał na decyzje stosunkowo pewnie przygotowując czytnik kapsułek hoi poi. Maszyna w dowolnej chwili mogła przetransferować zminiaturyzowaną zawartość hoi poi do innej kapsułki. Starodawny, lecz przez wielu handlarzy powszechnie używany ze względu na bezpieczeństwo transakcji.

Asteria mogła rozejrzeć jeszcze po sklepie, dziwne kapelusze z czubem i ptasimi piórami lokalnej fauny znajdowały się na wieszaku w kącie. Mnóstwo figurek, drewnianych, szklanych i porcelanowych przedstawiających szereg dziwnych zwierząt, prawdopodobnie ziemskich. Szal złudnie przypominający oceanicznego węża z planety Namek to także nie lada gratka dla Pań o bardzo egzotycznym podejściu do mody. Z drugiej strony wszelkiej maści bibeloty wypełniały szafy oraz półki. Dowolność i olbrzymi wybór zdecydowanie przyciągał nie jedną osobę do tego miejsca. Wszystko by zapamiętać tą krótką podróż przez Namek, w końcu wszyscy tak się spieszyli i przeskakiwali z planety na planetę.

______________________


avatar
Asteria
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
Liczba postów : 1038
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

Identification Number
Punkty Życia:
750/750  (750/750)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Czw Kwi 26, 2018 9:11 pm
Pochylała się obserwując breloczki, wisiorki i pierścionki, które znajdowały się blisko kasy. Najbardziej interesowały ją właśnie wisiorki, które były naprawdę ładne. Na jej rodzinnej planecie czegoś takiego nie spotkała, no ale nic dziwnego. W końcu Helisticion nie prowadził turystyki i nie sprzedawał biżuterii turystom. Sama Asteria wyszła z wniosku, że skoro i tak została wyrzucona tutaj, to nic się nie stanie jeśli troszkę się zabawi i kupi sobie coś ładnego. Demonica jak każda przedstawicielka płci pięknej lubiła się doskonale prezentować i wyglądać jeszcze piękniej. Poza tym nie miała w swojej kolekcji jakiegoś ładnego wisiorka. Może też coś ładnego przywiezie dla mamy. Ona też lubiła świecidełka i raczej nie miała by obiekcji, gdyby dostała jakiś pierścionek czy brelok. Asteria chyba tą słabość miała po niej. Kiedy usłyszała obcy głos to podskoczyła zdziwiona. Zupełnie nie spodziewała się, że ktoś może pojawić się tak szybko, no ale w końcu to był sklep, a ona była klientką. Głupia. Przecież to było pewne, że sprzedawca da jej chwilkę, a za moment podejdzie by jej w czymś pomóc. Jednakże była tak zatopiona w swoich myślach i wyborach, że obcy głos wyrywający ją z tego stanu sprawił, że podskoczyła i nawet lekko pisnęła. Teraz zaś z delikatnym rumieńcem wstydu na swoich policzkach spojrzała na kasjerkę, która chyba nie była do końca tą, za która rudowłosa ją uważała.
- Tak pa… tak myślisz? – zapytała Asteria patrząc na wisiorek, który kasjerka, albo kasjer w damskich ciuszkach jej prezentował. On chyba jednak nie miał problemu z tym jak wygląda, a Asteria była nauczona by nie oceniać innych osobników po wyglądzie. Poza Changami. Jaszczury były złe do szpiku kości. Jednakże tu nie było żadnych Changów, wiec mogła skupić się na wyborze biżuterii. Oglądała ten kamień ze wszystkich stron jakby zastanawiając się nad tym.
- Każdy chroni. – powiedziała uśmiechając się lekko, gdyż doskonale wiedziała, że taki wisiorek raczej gówno zrobi, a nie pomoże kiedy zaczną latać zaklęcia. No, ale musiała przyznać, że był naprawdę śliczny.
- No ładny. A masz jakieś kamienie o zielonej barwie i jakieś ładne srebrne pierścionki? – zapytała Demonica w dalszym ciągu lustrując wystawę. Jeśli miała na coś wydać swoje pieniądze to musiał być to przemyślany zakup.

______________________


#66FFFF
avatar
NPC.
Liczba postów : 2083
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Czw Maj 10, 2018 9:21 pm
Przetoczył oczami pełen obrót w nieznacznym zadowoleniu, mając tą nadzieje, że szybko interes się skończy.
- Pierścienie znajdują się tam w kącie, w szklanej gablocie. Zdecydowanie znajdę kamienie o zielonej barwię... - wyciągnął lewą dłoń daleko pod ladę, starając się przy tym nie opuszczać obecnego stanu spoczynku i przyglądając się masie wisiorków ulokowanych w dużej szkatułce zaczął grzebać.
- Srebrne pierścienie za 8 SO, obecnie mamy kolekcje bez specjalnych zdobień, najczęściej egzemplarze 4-karatowego srebra - uśmiechając się wyciągnął na otwartej dłoni identyczny wisiorek, ale znajdował się w nim zielony, matowy kamień. - Tym samym bez wahania wrócił do poprzedniej pozycji, bardzo lubił nie marnować się w roboczych warunkach. Do środka sklepu weszła dwójka osób, saiyanie o wyjątkowo krzaczastych brwiach i krótko strzyżonych, jak na ich standardy i tak przydługich włosach. Nosili zielone kombinezony do ciała oraz żołnierskie białe obuwie z żółtymi pasami w tym podeszwa oraz białe kamizelki saiyańskie z podobnym designem.
- Zapytaj i nie marnuj naszego czasu! - Pchnął go ten z tyłu, niewiele większy. Wyglądali stosunkowo podobnie i nie licząc różnic we wzroście, mogliby być podobni, jak dwie krople jasnego piwa. Promile, jednak stukały u tego wyższego, bo wpadł do sklepu we złym humorze.
- Hej, ziemska blond lala! Szukamy targu niewolników, ale kręcimy się po tym mieście od paru godzin i żadnych oznak tego taniego plugastwa - zaczął bezpośrednio i stanowczo. Pokrótce mu ekspedient odpowiedział przyjaźnie.
- Oh my, hun nic dziwnego. To na zewnątrz miasta - Odegrał kobiecą rolę stosunkowo dobrze, choć saiyanin chyba wydawał się lekko zakłopotany dziwnym głosem panienki.
- Eee...tak, oczywiście! - Przełknął ślinę po czym przymknął oczy, lekko się wzdrygnął i nabrał poważnych rysów twarzy. Musiał się najwyraźniej chwile zastanowić, a jego wyższy kolega zaczynał się niecierpliwić.

______________________


avatar
Asteria
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
Liczba postów : 1038
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

Identification Number
Punkty Życia:
750/750  (750/750)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Pon Maj 14, 2018 9:03 pm
Interes mógł się skończyć bardzo szybko jeśli nie będzie miał tego czego ona aktualnie chciała. Nie da sobie wcisnąć byle czego, a poza tym doskonale wie co chce nosić i kupić. Posiadała jakąś świadomość tego co najlepiej wygląda na niej, a poza tym jak wydaje swoje pieniążki to może wymagać czegoś więcej.
- To proszę poszukać. – powiedziała Asteria, a sama pochyliła się nad pierścieniami. Były ładne, a niektóre aż zapierały dech w piersiach. No i sama cena choć wyższa niż za wisiorek to była przystępna. Poza tym taki mały prezent z pewnością spodoba się jej mamie. Ciekawy był ten ze wzorem ptaka z rozłożonymi skrzydłami, ale też interesowała ją taka prosta i gładka obrączka. Doskonale wiedziała, że jej matka może sobie za pomocą magii zmienić wygląd takiego pierścienia, ale przecież liczy się gest i pamięć. Po krótkiej chwili odezwał się sprzedawca, który znalazł wisiorek z zielonym kamień. Asteria spojrzała na kamień i oczy jej się zaświeciły. Zdecydowanie jej pasował.
- Śliczny. Jaki to dokładnie kamień? – zapytała biorąc wisiorek do ręki, a następnie założyła go na szyję. Chciała sprawdzić jak leży i jak w nim wygląda. Typowe kobiece sprawy. Przecież nie kupi czegoś co ma nosić bez wcześniejszego przymierzenia. Byłaby chyba głupia. Oczywiście nie wątpiła w intencje sprzedawcy, który bacznie obserwował jej reakcje, ale nie chciała się nadziać. W końcu czasem może coś być uszkodzone, a wiadomo jak trudno czasem uzyskać reklamację.
- Hmm. Co sądzisz? – zapytała sprzedawcę o opinię, kręcąc się na boki. Wydawało jej się, że łańcuszek jest trochę za długi, gdyż kamień obijał się o jej piersi. Może mógłby go dla niej skrócić o kilka ogniw? Już miała zwrócić się do niego z tym zapytaniem, gdy drzwi się otworzyły i stanęli w nich nowi klienci. Już pierwszy rzut oka na dwójkę Saiyańskich mężczyzn zwiastował kłopoty. Wyglądali jakby mieli zaraz coś rozpierdolić, a żaden z nich raczej nie słyszał o dobrych manierach. No, ale czego się dziwić w końcu to było typowe dla tej rasy. Asteria zignorowała ich w dalszym ciągu przeglądając się w lustrze i obserwując pierścionki, ale kątem oka obserwowała ich dzięki właśnie lusterku, a także słuchała tego co mówili. Zmarszczyła lekko nos czując promile alkoholu, które od nich waliły. No tak, środek dnia, a ci już musieli zwiedzić okoliczne bary. Targ niewolników. Interesujące i zarazem bardzo przydatne. Może też się tam wybierze. Uśmiechnęła się lekko kiedy usłyszała głos sprzedawcy i miny Saiyańskich mężczyzn. Musieli mieć niezły mętlik w głowie. Oczami wyobraźni widziała jak trybiki w jego głowie pracują, tudzież jakiś chomik biega w kołowrotku. Korzystając z tej chwili podeszła do sprzedawcy.
- W sumie pasuje mi, ale czy można skrócić łańcuszek o kilka ogniw? – zapytała zupełnie ignorując Saiyan. Nie dla psa kiełbasa.

______________________


#66FFFF
avatar
NPC.
Liczba postów : 2083
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Pon Maj 28, 2018 8:54 pm
- Oczywiście, da radę skrócić. Wisiorki obijające się o poduchy wyszły z mody niespełna trzydzieści lat temu - uśmiechnął się zabierając wisiorek, a następnie schylił się pod ladę w poszukiwaniu odpowiednich narzędzi. Tylko blond czupryna wystawała poza szczyt bezpiecznej bariery. Saiyanin o bardziej poirytowanym głosie pchnął tego bardziej rozmownego.
- Nie ma czasu do stracenia, nie flirtuj, tylko gadaj gdzie ten targ. Dostaliśmy forsę by odnaleźć tego Hellistiańskiego niewolnika, a nie baraszkować po kątach z ladacznicami - w odpowiedzi jednak zakłopotana gaduła postanowił dołączyć się do przepychanki.
- Nie tak głośno to raz! Po drugie skurwiło ciebie, jeśli sądzisz, że będę dłużej tolerować twoje ponaglania. Mamy Oddech to i możemy się nawet zabawić, od znajomego świętej pamięci po mojej morderczej pięści wiem, że to będzie przezabawna letnia wyprzedaż. Same ochłapy, które się nie wyprzedały z pół roku temu! - Zatarł ręce kierując się w stronę wyjścia, a tym samym również omijając towarzysza.
Następnie dodał przy drzwiach - Będziemy mieli tego zielonego, czy tam różowego diablika za bezcen, a reszta Oddechu zapewni nam miesiąc luksusów na planecie kilku słońc. Będzie ci się tylko od nich morda świecić, jak panienki będą nad nią latały i serwowały ci drinki! Ruszajmy! - Zachęcił towarzysza, a ten kłótliwy oniemiał i po raz pierwszy morda mu się uśmiechnęła. Miał sukinsyn racje, dostali taką gotówkę, że wystarczyło tylko ruszyć łepetyną, a najbliższy czas mógłby zdać się najlepszym w ich wynędzniałym żywocie najemnika.

Dla Asterii wiadomość o demonie posiadającym cenne informacje w kwestii Helisticonu mogło okazać się niepokojące. Większość demonów zabiera własną tajemnice do grobu, a helistiańscy obywatele rzadko zapuszczają się dalej, niż do łapacza kroplówkowego. Pamiętała te dziwne urządzenia zbudowane setki kilometrów od złotego miasta. Zbierały deszczówkę, gdy następowała pora ghostling. Pełna duchów i obłędnych świetlików, tylko wtedy dało się pozyskać jakąkolwiek wodę pitną na tej wyjałowionej planecie. Swoją drogą to zaskakujące, jak popękana i rozciągająca się w nieskończoność pustynia pozwoliła komukolwiek zamieszkać i to w nie lada luksusie. Tęsknota za prawdziwie puchową pościelą oraz licznymi istotami często podpadającymi w jej gust, tylko pogłębiała uczucie, że nie powinna się nigdzie wybierać. Ktokolwiek mógł wyjawić informacje o rodzimej planecie, stanowił zagrożenie dla całej rodziny.

Dwójka saiyajin zaczęła wychodzić na zewnątrz, głośno dyskutując na temat różnorakich i różnorasowych panienek w bikini.
-Hej, skończone. To będzie osiem so, jak wspomniano - młodzieńcza cross sklepikarka pokazała skrócony wisiorek.

______________________


avatar
Asteria
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
Liczba postów : 1038
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

Identification Number
Punkty Życia:
750/750  (750/750)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Pią Cze 01, 2018 9:13 pm
Asteria patrzyła na pierścienie, a dokładniej na dwa, pomiędzy którymi zamierzała wybrać pamiątkę dla swojej mamy. Mogła kupić obydwa, jednakże przesadna ilość biżuterii nie była tym co lubiła jej matka. Saia lubiła błyskotki, ale tylko takie, które wpasowywały się w jej kryteria. Szła w jakość, a nie w ilość jak co poniektóre kobiety. Równocześnie jednak słuchała tego co Saiyanie wygadywali. Byli nadzwyczaj głośni i nawet nie musiała się starać, by coś podsłuchać. Wystarczyło to, że przebywała w tym samym miejscu co oni, a i tak czuła się jakby ta małpa darła jej się do ucha. Czy oni nie znają pojęcia modulowania głośności dźwięku, który wychodził z ich ust? Najwidoczniej ich tego nie nauczono tak samo jak dobrego wychowania. Gdyby zaczęła liczyć wszystkie niecenzuralne czy też obraźliwe słowa, które padały z ich ust to szybko by doszła do setki. Asteria słuchała ich jednak dość uważnie, kiedy do jej uszu doszły słowa o targu i letniej wyprzedaży. Czyli szykują się na zakup niewolników, a być może jej braci. No przynajmniej te dwie pokraki na coś się przydały. Jednakże jeśli rzeczywiście na tym targu znajdował się ktoś z jej rodzinnej planety to sytuacja nie była taka przyjemna. Większość demonów wolało zabrać swoje tajemnice do grobu, niż dać sobie je wydrzeć, ale cholera wie co też te dwie małpy mogą kombinować. Zacisnęła zęby i przez chwilę jej piękną twarz przeszył grymas, lecz trwało to zaledwie chwilę. Trzeba udać się na ten targ i zobaczyć co tam się wyprawia. Informacje to najcenniejsza broń, a ona nie może pozwolić, by została wycelowana w jej dom.
- Dziękuję. – powiedziała Asteria, gdy głos chłopaka wyrwał ją z zamyślenia. Wzięła wisiorek i założyła go na szyję. Był idealny. Podała jeszcze pierścionek, by go skasował. Ostatecznie wybrała czysty, bez żadnych zdobień. W jej opinii był idealny dla jej mamy.
- Płacę dwadzieścia SO. Nadwyżka to napiwek za dobrą obsługę. Dziękuję. – powiedziała Asteria i następnie wyszła ze sklepu w celu udania się na targ, o którym mówiły dwie małpy. Mogła ich śledzić, ale wystarczyła do tego odpowiednia odległość. Poza tym nikt jej nie zabroni iść na wyprzedaż. W końcu była kobietą i może szaleć na wyprzedażach.

OOC:
Za dwoma miłymi panami na targ.
Za wisiorek z łańcuszkiem płacę 8.
Za pierścień 8.
Łącznie 16, ale 4 napiwku dla sprzedawcy.

______________________


#66FFFF
avatar
NPC.
Liczba postów : 2083
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Sob Cze 02, 2018 10:19 pm
- Jasne hun - odparła zadowolona, a kapsułka SO została wstawiona do urządzenia i pokrótce liczba na wyświetlaczu Hoi Poi zmalała o 20 SO.
- Zapraszamy ponownie do Upominki, zwierzaki i bibeloty, a w każdym razie do czasu, aż ta właścicielka nie wróci - skinął ciałem po dziewczęco i rozsiadł się wygodnie na siedzisku z kolorową gazetką.

Asteria postanowiła udać się za dwójką nieokiełznanych i obrzydliwych małp. Nawet nie musiała się starać ze szpiegowaniem najemników, ale sytuacja stawała się tym uporczywa, im dłuższe wydawało się błądzenie po mieście. Małpy ciągle pytały kogoś o drogę, zaczepiały to potencjalne damy, jednemu ten niższy chyba wyciągnął parę kapsułek z SO. Byli głupi i czuli się bezkarni, a wspominana przez nich znaczna kwota SO nie powstrzymywała ich od drobnych uczynków. Pomiędzy kopułami mieszkalnymi dało się dostrzec ogromny konstrukt z licznymi pasami startowymi, to z pewnością był port kosmiczny. Mnóstwo kapsuł kosmicznych wlatywało i wylatywało z wyrośniętych tub, ale dopiero flota wielkich okrętów w formie biało-czarnych spodków z pajęczymi odnóżami mogła przykuć uwagę. Najwyraźniej wylądowała jakaś wielka delegacja, dopiero po dłuższej chwili namysłu dało się domyśleć, że należały do rasy Changelingów. Saiyanie wykłócali się niemiłosiernie, jak to nie między sobą to o głupiego hot doga, przysmaku ziemskiego któremu to najwyraźniej brakowało keczupu. Powoli robiło się tłoczno im bardziej zbliżali się do miastowych bram, młoda blond ziemianka z dzieckiem o zaniedbanej cerze i krzaczastych brwiach wyciągnęła dziecko z wózka by mogło lepiej się przyjrzeć nadlatującym statkom kosmicznym changelingów. To jakiś starszy nameczanin siedział po turecku obok spożywczego z małą tabliczką "Magiczne, lekkie odzienie na wymiar, 100 Je za sztukę", jego białe szaty i trawiasty dywanik miały wydziergane na wierzchu symbole klanowe. Przechodnie go ignorowali, a wiele gatunków albo siebie unikało, albo ze sobą dyskutowało prowadząc przyjacielskie ugrupowania ku centrum miasta. Saiyanie najwyraźniej znajdowali się już przy bramach, mogła ich dostrzec z niespełna dwustu metrów. Jeśli by wyszli na zewnątrz, raczej nie byłoby problemem odnalezienie ich na rozległej, trawiastej polanie. Miała, więc parę minut dla siebie, bądź mogła dalej za nimi podążać.

OOC:
Opisz potencjalnie wrażenia i jeśli nic ciebie nie zainteresowało, to skończ posta "Z tematu" do http://dbng.forumpl.net/t1530-targ-niewolnikow

______________________


avatar
Asteria
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
Liczba postów : 1038
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

Identification Number
Punkty Życia:
750/750  (750/750)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Nie Cze 03, 2018 10:38 pm
Demonica uśmiechnęła się promiennie na pożegnanie do sprzedawcy i nawet mu przy opuszczaniu sklepu pomachała. Był dla niej miły i spełnił jej prośby, bez żadnego jęczenia. Miał tu u niej dużego plusa, a to iż wyglądał jak wyglądał. No cóż, każdy ma prawo ubierać się jak chce. Pierścień schowała sobie do kapsułki, a naszyjnik dumnie wisiał na jej kształtnej szyi. Dotknęła go lewą dłonią i jakoś zrobiło się jej cieplej na serduszku. Pomimo tego, że była daleko od domu to jakoś przypominał jej o rodzinie. Jej mama miała oczy podobnego koloru, gdy chciała ją rozweselić gdy była malutka. No, ale nie ma czasu na czułości i rozmyślanie o domu. Jeśli nie chciała, aby jej dom został zagrożony to musi się wziąć do roboty i nie pozwolić tym małpom na zdobycie tego co chcieli. Jej niechęć do tego gatunku, a szczególnie tych dwóch przedstawicieli rosła z każdą kolejną chwilą, która upływała jej na podążaniu za nimi. Kilka razy musiała się powstrzymać, by nie ruszyć do przodu i nie zrobić im jakiejś krzywdy, ale jej instynkt, który jakimś dziwnym trafem przemawiał głosem jej matki kazał jej tego nie robić. Nie wiedziała jak silni mogą być, a na dodatek mogła by na siebie ściągnąć kłopoty, a o spaleniu przykrywki nie wspominając. Jedyne co jej pozostało to podążanie za tymi debilami i czekanie, aż doprowadzą ją do odpowiedniego miejsca. Trwało to jednak sporo czasu, ale doszli wreszcie do wyjścia z miasta. Asteria mogła czuć się w stu procentach anonimowa, gdyż tłum zrobił się znacznie większy i mogła spokojnie się w niego wtopić. Jej cele zaś były na tyle głośne i bezczelne, że nie miała problemu z wypatrzeniem ich. Jedyny kłopot to przepychanie się i uważanie na lepkie rączki, które mogły należeć do kieszonkowców. Jeden nawet próbował na chama ściągnąć jej naszyjnik, ale po tym jak wykręciła mu rękę to uciekł z podkulonym ogonem. Śmiecie. Było ich zdecydowanie za wiele wśród rozumnych istot, ale trzeba było sobie jakoś z nimi dawać radę. Musiała jednak przyznać, że to miasto było pełne wszelkiego rodzaju różnorodności, a z miejsca w którym aktualnie się znajdowała można było dostrzec port i odlatujące oraz lądujące statki kosmiczne. Kilka z nich przykuło ich uwagę. Może w przyszłości zdobędzie taki. Przyda jej się dopóki nie nauczy się wykorzystywać portalów. Zainteresował ja też stary Nameczanin, który sprzedawał jakieś ubrania. Było to nawet dość ciekawe. Spojrzała na swoje cele. Miała małą chwilę by się rozejrzeć.
- Przepraszam. – zapytała Nameczanina. – Co to są te Je i czym dokładnie cechuje się to odzienie?
Przykucnęła lekko i patrzyła na Nameka, równocześnie uważając by nikt jej nie okradł. Jednakże byli trochę z boku więc nie musiała się obawiać o stratowanie. Zainteresowało ją to i miała nadzieję, że dostanie sprzedawca powie jej coś więcej. Nawet się do niego uśmiechnęła, bo czemu nie.

______________________


#66FFFF
avatar
NPC.
Liczba postów : 2083
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Pon Cze 04, 2018 9:18 pm
*W okolicach bramy miastowej*

Pomarszczone czoło nabrało jeszcze więcej fałd, a jasnozielony nameczanin zadumał cicho. Z jego nosa wystrzelił glut, który wpierw nabrał powietrza przyjmując kształt bańki, a potem pękł. Rozejrzał się, jakby jakaś natrętna mucha nad nim latała, ale to głos kobiety najwyraźniej go doszczętnie obudził.
- Lokalni tak mówią na żywność, Je od Jedzenie. Przyjmuje w kapsułkach - przerwał, odchrząknął i poprawił siedzisko niespełna bliskie pozycji kwiatu lotosu, a następnie kontynuował.
- Tworze wygodne szaty, spodnie i kamizelki nameczańskiego kroju, zwykle koloru bieli, ale mogę spróbować stworzyć je w zupełnie innym odcieniu. Zapewniają ochronę przed promieniami słońc, upalną pogodą i zadrapaniami, a przy tym są lekkie i wygodne. Cena to 100 Je, jak zostało tutaj spisane wędrowcze - wskazuje palcem na kawałek papieru z rozpisanym tekstem.
- Nie znam innych zastosowań mojego odzienia, ale ostatnia banda ziemskich dzieci chwaliła sobie, jak to rzekli... - zastanowił się przez chwilę by w końcu odpowiedzieć na własną zadumę - gangsterskie. -
- Zapewne ze względu na to, że kamizelka bez szat ledwo zakrywa boki ciała, jak mniemam. Kobiety wygwizdywali, ale nie mam zamiaru wyjaśniać, dlaczego tak dziwnym zachowaniem się kierowali. Czy skusi się Pani na odzienie? Dla ułatwienia wyboru, mam tu zdjęcia osób, które zdecydowały się na zakup. - Wyciąga spod siedziska parę zdjęć i pokazuje Asterii. Głównie rozłożyste białe spodnie i luźna koszula, szata, kamizelka zakrywająca najwyżej piersi.
- Jeśli posiada Pani zdjęcie stroju, mogę spróbować stworzyć nowy krój lub proszę spróbować go opisać, ale nie gwarantuje, że będzie Pani wtedy zadowolona. Nie przyjmuje również zwrotów po utworzeniu ubrań -

OOC:
Decydujesz się na strój? Jeśli tak, to będzie ubranie o wartości 100 punktów pancerza. Koszt 100 Je.

______________________


avatar
Asteria
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
Liczba postów : 1038
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

Identification Number
Punkty Życia:
750/750  (750/750)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

on Sob Cze 09, 2018 8:24 pm
Asteria przyglądała się ubraniom z zaciekawieniem w oczekiwaniu, aż stary Nameczanin zechce odpowiedzieć na jej pytanie. Skrzywiła się widząc bańkę z gluta, który pochodził z jego nosa. Dobrze, że nie stała zbyt blisko niego, bo pewnie śniadanie mogłoby znów jej podejść do gardła. Starość starością i doskonale rozumiała, że starsze osoby należy szanować i inne tego typu rzeczy, ale niektóre zachowania powodowały u niej odruch wymiotny. Cóż, w końcu każdy miał swoją granicę odporności na obrzydlistwo i pomimo tego, że dzielnie zniosła pokaz pompowania i pęknięcia bańki, to i tak nie było to coś co chciałaby oglądać codziennie.
- Aha. No w pewnym sensie to dość jasne, ale warto zapytać. – powiedziała bardziej do siebie niż do sprzedawcy. Słuchała dokładnie tego co mówił na temat jego ubrań, a kiedy usłyszała o opinii ziemskich dzieciaków to kąciki jej ust podniosły się do góry. Czy gangsterskie to nie wiedziała, ale jakoś nie wyobrażała sobie bossów podziemia, którzy chodzą w takich strojach.
- Właśnie się zastanawiam. – powiedziała i wzięła do ręki zdjęcia osób, które zakupiły ten strój. Nawet ciekawie to wyglądało, ale trochę dużo odkrywało co stanowiłoby problem podczas walki.
- A czy dałoby radę stworzyć spodnie w kolorze czarnym, a koszulę w czerwonym. Plus czy dałby pan radę zamiast kamizelki wykonać płaszcz? Rozumiem, że zwrotów nie ma, ale chcę najpierw zobaczyć na własne oczy to co mam kupić. Nic za darmo. - powiedziała Asteria i kątem oka dostrzegła, że jej dwie małpy wychodzą przez bramę. Trzeba by się pospieszyć.

______________________


#66FFFF
Sponsored content

Re: Sklep "Upominki, zwierzaki i bibeloty"

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito