Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
NPC
Liczba postów : 1055
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Kasy

on Sob Kwi 07, 2018 2:11 pm
W dzisiejszych czasach płatności elektroniczne to codzienność i wielu podróżnych zakupuje bilety na przelot osobowy poprzez scouter. Mimo to zawsze znajdzie się jakiś 'jeleń", oderwany od rzeczywistości turysta z największego zadupia świata. I tacy potrzebują skorzystać z kasy. Cóż, jest ich tylko kilka, więc ustawia się do nich długa kolejka interesantów. Z racji często zapotrzebowania na szybkie kupienie biletu kasy są podzielone na automatyczne, gdzie klient sam może dokonać wszelkich zakupów lub na zwykłe kasy z obsługą.

Przy ścianie stały trzy budki, z których można było zamówić bilety. Pierwszym był sporej wielkości automat dla bardziej zaawansowanych, na którego ekranie dotykowym można było wybrać interesujące destynacje i ustalić przesiadki. Drugą opcją była kasa biletowa obsługiwana przez robota.

Robot:



Najprawdopodobniej pierwotnie wyglądał jak metalowa puszka, jednak szefostwo lotniska zdecydowało o założeniu mu peruki, która obsuwała się czasem na bok, oraz uniform, żeby wyglądał przyjaźniej dla użytkowników. Niestety inteligencją nie grzeszył...

Trzecie stanowisko obsługiwała już żywa istota. Wyglądała jak człowiek, poza tym, że spod włosów wynurzały jej się kocie uszka. Zdawała się niepozorna i delikatna. Nosiła podobny uniform do robota. Dobrze, że nikt nie kazał jej zakładać peruki.

Kasjerka:


______________________


avatar
NPC.
Liczba postów : 2240
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Kasy

on Pon Maj 07, 2018 9:03 pm
Sora skierował się prosto do dzielnicy portowej. Stanął na głównym pasażu przy wyjściu na Centrum Miasta i objął wzrokiem okolicę. Tłok w tym miejscu nigdy się nie kończył. Namek to miasto, które nie śpi, tak się mogło wydawać. Przez niekończące się fale różnych istot trudno było zauważyć coś niezwykłego. Czyż to nie najlepsze miejsce dla Gildii Zabójców?

Pod przeszklonym, półkolistym zadaszeniem ciągnie się jeden długi i wielki hol z podzielonymi według ustalonych zasad trzech stref – strefa osobowa, towarowa i wojskowa. Sora znajdował się w tej pierwszej, gdzie ruch powodował transport osobowy na inne planety. Ludzie krążyli między wejściami na poszczególne, różnego poziomu płyty lądowiska. Niektórzy kierowali się innym wyjściem do dzielnicy portowej, gdzie znajduje się wszystko, czego podróżny mógłby potrzebować – hotele, restauracje, ale przede wszystkim stosunkowo nowoczesny port kosmiczny. Stosunkowo, ponieważ powstał on już bagatela sto pięćdziesiąt lat temu. Mimo to nie widać po nim wieku aż tak bardzo. Został zaprojektowany przez jednego z najwybitniejszych architektów swoich czasów oraz inwestorzy wpakowali w niego mnóstwo Smoczego Oddechu, dlatego cieszy się nie tylko doskonałą funkcjonalnością, ale także technologią, która pozwala na sprawne komunikowanie przepływu ludności. Nie jest to szczyt najnowszej techniki, ale kunszt sprzed epoki, który wciąż robi niezłe wrażenie.

Choć w dzisiejszych czasach większość istot potrafi korzystać z scouterów i w ten sposób zamawiać bilety na przelot, wciąż zdarzają się takie niereformowalne jednostki, które wymagają wsparcia w tym zakresie. Po to właśnie przy ścianie stały trzy budki, z których można było zamówić bilety. Pierwszym był sporej wielkości automat dla bardziej zaawansowanych, na którego ekranie dotykowym można było wybrać interesujące destynacje i ustalić przesiadki. Drugą opcją była kasa biletowa obsługiwana przez robota.


Najprawdopodobniej pierwotnie wyglądał jak metalowa puszka, jednak szefostwo lotniska zdecydowało o założeniu mu peruki, która obsuwała się czasem na bok, oraz uniform, żeby wyglądał przyjaźniej dla użytkowników. Niestety inteligencją nie grzeszył, o czym świadczyła pewna scena, jaka Sora mógł właśnie obserwować. Pewna zgarbiona starsza kosmitka była ledwie widoczna ponad okienkiem kasy i toczyła z nim dyskusję.

- Proszę podać destynację lotu. – rzekł metalicznym głosem.
- Chciałabym polecieć na Korrank.
- Wyszukuję połączenia… Znalazłem 1548 połączeń. Proszę wybrać połączenie.

Na ekranie obok starszej Pani pojawiła się niekończąca się lista lotów, jednak wyświetlała się na tyle wysoko, że kobiecina nie widziała dokładnie napisów.

- Nic nie widzę. Może mi Pani doradzić? Jakieś szybkie połączenie?
- Wyszukuję… Najszybsze połączenie trwa pół godziny i kosztuje 50 000 SO.
- 50 000???- zdziwiła się staruszka. – Mam przy sobie 50… - rzekła, poklepując się po kieszeniach spódnicy. – Czy coś w tym budżecie? – zapytała z nikłą nadzieją.
- Wyszukuję… Brak połączeń.

Tak toczyła się rozmowa pomiędzy starszą Panią a robotem, która miała potrwać jeszcze dłuższy czas. Za nimi ciągnął się już ogonek innych, lekko zirytowanych podróżnych.

Trzecie stanowisko obsługiwała już żywa istota. Wyglądała jak człowiek, poza tym, że spod włosów wynurzały jej się kocie uszka. Zdawała się niepozorna i delikatna. Nosiła podobny uniform do robota. Dobrze, że nikt nie kazał jej zakładać peruki.


Do tego stanowiska, o dziwo, długiej kolejki nie było. Najprawdopodobniej dlatego, że awanturował się przy nim pewien łysy Saiyanin.

- NIE WKURZAJ MNIE BABO, DAWAJ BILETY! NIE MAM CZASU NA PIERDOŁY!!!- ryczał, szarpiąc się z blatem przez okienkiem, próbując go złamać rękami.
- Musi Pan dopłacić 3,99 SO… - tłumaczyła kociczka, z lekką obawą na twarzy.

Wtedy Saiyanin złamał blacik przez kasą i rzucił nim za siebie.

- ZARAZ SIĘ DO CIEBIE DOBIORĘ!

______________________


avatar
Sora
Liczba postów : 631
Data rejestracji : 28/03/2013

Skąd : Poznań

Identification Number
Punkty Życia:
700/700  (700/700)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://rexvil.deviantart.com/

Re: Kasy

on Pią Maj 11, 2018 9:51 pm
___Dotarł na miejsce.
Istoty wszelkiej rasy mieniły się i mrowiły w oczach wszelkimi kolorami widzialnego spektrum, robiąc przy tym wręcz niezdrowe ilości hałasu. Sora tego najbardziej nie lubił w innych inteligentnych istotach, ich nadmiernej głośności. Dla niego niemal zupełnie niezrozumiała była ta wszechobecna w innych kulturach potrzeba donośnej komunikacji i ekspresji, zwłaszcza tej emocjonalnej. Wydawało się to chłopakowi zbędne i przesadzone w praktycznie każdym przypadku, z którym miał do czynienia. On lubił ciszę, lubił noc. Wtedy mógł odpocząć od zgiełku i nadmiaru światła. Kiedy słońce zachodziło na powierzchnię wychodziły stworzenia nocy, a wśród nich i on. Zazwyczaj wtedy właśnie działał, a na pewno starał się. Duża ilość innych osobników nie działała na niego pozytywnie, stawał się mniej powściągliwy w tym co robił i tym samym także mniej uważny na otoczenie. Długo trenował samokontrolę tak ciała, jak i umysłu, dzięki czemu polepszył swoją i tak już naturalnie dosyć dobą zdolność do zachowywania zimnej krwi nawet w stresujących i... Drażniących sytuacjach, dlatego też sytuacje potencjalnie wzbudzające w nim niewłaściwe emocje nie stanowiły przeszkody w czasie pracy.
Zazwyczaj.

___Dotarłszy do samych kas biletowych najpierw zmierzył wzrokiem zebranych w kolejkach, zwłaszcza ich ilość. W jego opinii było ich i tak za dużo, nawet biorąc pod uwagę, że większość społeczności galaktycznej stawiała na automatyzację. Jego uwagę zwróciły dwa okienka. Pierwsze było obsługiwane przez robota, który, jak się zdawało, był tańszy w utrzymaniu niż pracownik z krwi i kości. Nieco go to zastanowiło. Port na Namek znajdował się w samym sercu terytorium Changelingów, nie spodziewał się, że wszystko będzie ozłocone, nawet jeśli zimnokrwiste gady mogłyby to zrobić i trzy razy, to jednak widział jak na sytuację ekonomiczno-społeczną przeciętnych mieszkańców wpływała przytłaczająca żądza pieniądza klasy panującej.
Miejscowa komórka gildii nie mogła narzekać na brak członków, takie miejsca skutecznie tworzyły ludzi zdesperowanych i zdeterminowanych.
W drugiej kasie siedziała kotowata kosmitka, nieomal jej nie zauważał zza bardzo donośnego i wyraźnie nazbyt podekscytowanego Saiyanina. Sprzeczka na linii klient-obsługa? Na to wyglądało.
Mężczyznę dosyć mocno dawał się ponieść temperamentowi i emocjom, jednocześnie dając świadectwo swojej obecności niemożliwe do nie zobaczenia i usłyszenia...
Sora miał ochotę go uciszyć.
Na zawsze.
Nie mógł, zbyt dużo świadków.
Niemniej, zdawało się, że i tak mu przyjdzie skonfrontować się z owym narwańcem, jego porywcze uczucia były skierowane ku najprawdopodobniej kontaktowi chłopaka.
Nie chciał się angażować w jakieś zbędne widowisko, nie miał zamiaru zwracać na siebie zbędnej uwagi. Mógł tego jakoś uniknąć?
Uniknął, ale lecącego blatu kasy biletowej. Sprawy zaszły zbyt daleko wtedy. Bez względu na to czy ta kosmitka miała jakieś przeszkolenie w walce łysy Saiyanin mógł zbytnio skomplikować sprawy, które i tak już ewidentnie szły innym torem, niźli by Sora chciał.

___Żałował, że nie miał przy sobie żadnych środków usypiających tudzież uspokajających, zwłaszcza w dużych ilościach. Ich wprowadzenie do organizmu nie stanowiłoby zbytniego problemu, szeroko otwarte usta krzykacza stanowiły wręcz zbyt prosty cel do trafienia. To by skutecznie podziałało, choć wymagałoby dobrze skrytych przygotowań i dobrze wymierzonej dawki. Tu wkradał się problem – chłopak nie znal się tak dobrze na Saiyańskiej anatomii, nie miał z nimi do czynienia zbyt często w aspekcie faszerowania ich narkotykami. Na przyszłość zanotował w myślach by poszerzyć swoją wiedzę w tym zakresie.
To nie wchodziło jednak w grę.
Było prostsze wyjście.
Podszedł ostrożnie do kasy, uważnie obserwując otoczenie i wypatrując potencjalnych dalszych obiektów latających.
Dopłacę za tego pana – powiedział Sora.
Nie widziało mu się zbyt pozytywnie wydawanie gotówki na kogoś obcego, ale uważał, że to prawdopodobnie najbardziej roztropne wyjście z sytuacji.
avatar
NPC.
Liczba postów : 2240
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Kasy

on Nie Maj 13, 2018 1:32 pm
Saiyanin odwrócił się w stronę Sory. Jego oczy nabiegły krwią, a żyły na szyi pulsowały, jakby miały zaraz pęknąć.

- Książę na białym koniu się znalazł! – ryknął, ustawiając się w gotowości do walki. - Zaraz ci przetrzepię kieszenie.

Gapie odsunęli się kilka kroków do tyłu, tworząc coś w rodzaju kółeczka wokół przeciwników. Niektórzy rozglądali się wokoło w poszukiwaniu strażników, którzy niewątpliwie przyjdą rozdzielić przeciwników. Pytaniem pozostaje, ile to zajmie. Nie było już jednak innej drogi, Sora wmieszał się w konflikt. Mógł próbować przekonać Saiyanina do kapitulacji lub stanąć do walki...

---

Walka

Tokeny
Saiyanin   -    Sora
TS 2   -   1
TZ1    -    1
TW 0    -    0
TE 1    -    2
TKI 1    -    1

Walkę rozpoczyna Sora, ponieważ ma przewagę w zręczności.


-----

INFO DO RZUTU

Szansa na wykonanie pewnej czynności (dyplomacja) bez poziomu umiejętności to bazowo 5%
+5% za  błahość problemu
+5% za to, że chcesz kogoś w zasadzie wyręczyć
+5% za to, że chodzi o kasę
-5% za nerwy NPC
=15% szans na sukces

1-15 sukces
16-99 porażka
100 - szczęśliwy traf

______________________


avatar
KOŚCI
Liczba postów : 687
Data rejestracji : 02/06/2012

http://dbng.forumpl.net/f43-treningi

Re: Kasy

on Nie Maj 13, 2018 1:32 pm
The member 'NPC.' has done the following action : Rzut kośćmi


'Procent' : 34

______________________


avatar
Sora
Liczba postów : 631
Data rejestracji : 28/03/2013

Skąd : Poznań

Identification Number
Punkty Życia:
700/700  (700/700)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://rexvil.deviantart.com/

Re: Kasy

on Sro Maj 16, 2018 10:43 pm
___Prostsze wyjście... A tak przynajmniej zakładał plan.
Realia okazały się niestety zgoła inne.
Sora westchnął cicho.
Nie lubił takich sytuacji. Ludzie, Saiyanie i inne im podobne rasy, ich burzliwe emocje zawsze potrafiły zaskoczyć swoją siłą i ukierunkowaniem. To niestety wpadało w kategorię czynników, które w planach trzeba uwzględnić, ale nie da się dokładnie określić czy przewidzieć. Zwłaszcza jemu właśnie przychodziło trudno domyślanie się efektów silnych przypływów emocji, tylko w umiarkowanym stopniu potrafił się do nich odnieść na własnym przykładzie.
Nie uważał tego za wadę w sobie, niemniej musiał przyznać, że w jego profesji okazywało się to nieco problematyczne od czasu do czasu... Głównie dlatego starał się o zlecenia przy których nie musiał wdawać się w zbytnie interakcje, wystarczyło mu spotkanie z celem z odległości strzału snajperskiego.
Nie tym razem.

___Przeanalizował szybko opcje, które miał. Ku pewnemu niezadowoleniu musiał stwierdzić, że nie było ich wcale zbyt wiele. W uproszczeniu sprowadzało się to do otwartej konfrontacji z „wyjcem”, czego jednak Sora wolał uniknąć. Nie miał odpowiednich narzędzi do upozorowania wypadku, ani też czegoś do rozprawienia się z widownią, gdyby jednak podjął walkę. To wskazywało mu by podjąć próbę rozmowy ze wzburzonym mężczyzną. Uważnie przemyślał i tę możliwość, bo jak się już przekonał, to Saiyanin nie sprawiał wrażenia zbyt otwartego na mediację. Niemniej, to najlepsze co mu pozostawało.
Proszę się opanować, chciałem tylko pomóc w zaistniałym problemie – powiedział. –Później sam bym porozmawiał z odpowiednimi osobami w pana sprawie i jak wierzę, doszedł do jakiegoś rozwiązania by takie sytuacje nie powtarzały się. Jestem jedynie przechodniem działającym w dobrej wierze, którego poruszyło to nieporozumienie. Nie ma powodu przechodzić do zbędnych czynów. Jestem pewien, że nam obojgu zależy na czasie, prawda?

OOC:
Próba dyplomacji
avatar
NPC.
Liczba postów : 2240
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Kasy

on Czw Maj 17, 2018 10:27 am
Saiyanin zbliżał się do Sory krok po kroku. Dzieliła ich odległość pięciu metrów. Zakasał rękawy, dłonie zwinął w pięści i zastrzelał palcami. Po jego minie, ukazującej mieszaninę furii z lekkim rozbawieniem, łatwo można było poznać, że już go raczej nie słucha. Chyba nie zależało mu na pokojowym rozwiązaniu sporu, wręcz przeciwnie.

- Dygasz się? Chłoptasiu? – wysyczał, ukazując żółte kły i podnosząc brew. – Chodź no tu… - rzekł, po czym zamachnął się lekko, by uderzyć Sorę prosto prawym sierpowym w twarz. Nie wymyślał żadnych niesamowitych ruchów. Chyba początkowo chciał tylko wyczuć, na ile silny jest Sora.

Gdy… Sora zobaczył za plecami uszatą głowę kociej dziewczyny za lada. Zrobiła rozbieg, po czym wskoczyła Saiyaninowi na plecy.

- STOP! – krzyczała głośno, choć jej pisk rozpływał się w gwarze portowym. – Proszę natychmiast się poddać. Służby porządkowe już są w drodze! Zostanie Pan aresztowany!

---

WALKA

Sory pomija turę
Saiyanin FO – pomija
FA cios zwykły = 80 DMG (możesz oczywiście obronić lub zrobić unik)

---

INFO DO RZUTU

Szansa na wykonanie pewnej czynności (dyplomacja) bez poziomu umiejętności to bazowo 5%
+5% za błahość problemu
+5% za to, że chcesz kogoś w zasadzie wyręczyć
+5% za to, że chodzi o kasę
-5% za nerwy NPC
-5% za podwójną próbę
=10% szans na sukces

1-10 sukces
11-99 porażka
100 - szczęśliwy traf

______________________


avatar
KOŚCI
Liczba postów : 687
Data rejestracji : 02/06/2012

http://dbng.forumpl.net/f43-treningi

Re: Kasy

on Czw Maj 17, 2018 10:27 am
The member 'NPC.' has done the following action : Rzut kośćmi


'Procent' : 58

______________________


avatar
Sora
Liczba postów : 631
Data rejestracji : 28/03/2013

Skąd : Poznań

Identification Number
Punkty Życia:
700/700  (700/700)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://rexvil.deviantart.com/

Re: Kasy

on Nie Maj 20, 2018 11:01 pm
___Ta próba pacyfistycznego rozwiązania zaistniałej sytuacji niestety również nie przyniosła oczekiwanych skutków. Nie znaczyło to jednak, że Sora miał zwrócić się ku mniej subtelnym metodom, na to było jeszcze zdecydowanie zbyt wcześnie. Niemniej, ilość możliwości rozwiązania tej „sprzeczki” w sposób, gdzie możliwie nikt nie ucierpi stopniowo się zmniejszała.

___Nie przyszło jednak Sorze mieć zbyt wiele czasu do namysłu w tej kwestii, coś innego musiało przejąć większość jego uwagi. Rozzłoszczony mężczyzna zaatakował, uderzył prawym sierpowym. Zdawało się, że nie ten cios został wymierzony z pewną powściągliwością? Nieco zaskakujące, chciał sprawdzić na czym stoi w tej potyczce? Takie przynajmniej wrażenie odniósł chłopak, bo samego ciosu nie przyjął. Zrobił unik, nurkując, robił to nieco nerwowo, starając się zachować pozór, że zadecydowało czyste szczęście. Dodatkowo nie przyjął żadnej pozycji do walki,  atakować, ale też nie chciał sam oberwać.

___Dosyć niespodziewanie pracownica kasy wskoczyła na plecy mężczyzny, wręcz wyglądało to, jakby pojawiła się poza stanowiskiem pracy zupełnie znikąd.
Sora powstrzymał się by nie zmarszczyć brwi na to całe zajście. Nie podobała mu się wizja służb porządkowych zmierzających w ich kierunku. Choć bezwzględnie mieliby zajęcie z tym Saiyaninem, to po fakcie mogły by paść niewygodne pytania. Alibi miał solidne, w to nie wątpił, jednak zbyt wścibscy służbiści mogli by i jego przeszukać nieco zbyt dokładnie, a to mu już nie pasowało. Zawsze są jakieś komplikacje przy rozprawianiu się z mundurowymi, bez względu na ich specjalizację. Najwygodniej byłoby zaczekać na ich przybycie i wymknąć się, kiedy będą zajęci pacyfikacją, ale wszystko zależało od faktycznej liczby ochroniarzy, przy zbyt wielu parach oczu zniknięcie byłoby utrudnione.

OOC:

FO:
Unik, -1TZ, +1TKi

FA:
Brak

1/0/0/2/2
avatar
NPC.
Liczba postów : 2240
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Kasy

on Wto Maj 22, 2018 12:02 pm
Sora zrobił zgrabny unik i nic więcej nie mówiąc stał pasywnie w miejscu. A Saiyanin, jak to saiyanin, wiele nie potrzebował, by poczuć się prowokowany. Już miał zamachnąć się i znowu uderzyć, czy poczuł na plecach niemal dziecięcy uścisk dziewczyny. Jej pogróżki nie zrobiły na nim najmniejszego wrażenia.

- Dawaj bilet, mała, nie mam czasu! – ryknął.

Chwycił ją za ramiona i przerzucił nad sobą, a następnie wrzucił nią w stronę Sory.

- Aaaaaa!!!!! – rozległ się krzyk ekspedientki, gdy spotkała się twardo w locie z Sorą. Powaliła go na ziemię, on leżał na plecach, a ona na ni. – Auaa… - jęczała z zamkniętymi oczami, zbierając się powolnie do podniesienia z niego.

---
FO – pomijam
FA
Atak improwizowany – 40 PŻ Sora -40 PŻ dziewczyna (uniknąć już nie możesz, bo nie masz TZ, możesz blokować)

______________________


Sponsored content

Re: Kasy

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito