Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
NPC
NPC
Liczba postów : 1212
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Port Kosmiczny - Page 2 Empty Port Kosmiczny

on Sob Kwi 07, 2018 1:45 pm
First topic message reminder :

Port Kosmiczny na Namek to największe na świecie lotnisko. Krąży tu tak ogromna ilość podróżnych, że można się poczuć całkowicie anonimowym. Sama technologia budowy tego miejsca niewiele ustępuje nowoczesności stosowanej na Ziemii. Wieże kontrolne wyposażone są w radary najnowszej generacji, dzięki czemu tylko statki z najlepszym maskowaniem mogą uniknąć wykrycia. Na samych lądowiskach znajdują się zarówno najdroższe na świecie jachty, jak i ogromne frachtowce, wojskowe myśliwce czy mniejsze, prywatne statki kosmiczne. Co kilka metrów na suficie powtarzają się tablice informacyjne na temat tego, kto startuje z danego miejsca. Jest to szczególnie przydatne przy okazji transportu osobowego. Bilety na przelot można zakupić w kasach, a własny statek w komisie. Sam port, a dokładniej miejsce gdzie można oczekiwać na wylot statku utrzymany jest w stylu łączącym tradycyjny wystrój Namek z wystrojem stosowanym przez ludzi w ich portach. Stal łączy się ze szkłem i drewnem dając piękną kompozycję. Z lądowiska wchodzi się do budynku, z którego można już wyjść do głównego miasta na Namek. Wszystko jest zrobione w ten sposób, by podróżujący mogli przemieszczać się w jak najszybszy i najwygodniejszy sposób.

______________________



MGj
Liczba postów : 97
Data rejestracji : 07/11/2016

Port Kosmiczny - Page 2 Empty Re: Port Kosmiczny

on Czw Gru 13, 2018 9:37 pm
Arthmael wraz z kupcem z którym przybył na Namek, przeszedł z lądowiska do wielkiego budynku, gdzie następnie zamierzał się pożegnać. Mężczyzna poznawszy historię androida bądź tylko domyślając się co mogło go spotkać, spojrzał na niego ostatni raz z politowaniem i życzył powodzenia na nowej i nieznanej dla niego planecie. Minęło dosłownie kilka sekund, a kupiec przepadł w drepczącym wokół tłumie.

Chłopak został sam, nie bardzo wiedząc od czego zacząć, do kogo się odezwać. Miejsce, w jakim się znajdował, z jednej strony ułatwiało mu nawiązanie rozmowy, a z drugiej - wszyscy za czymś pędzili, oczekiwali zniecierpliwieni na swoje bagaże, wykłócali się z obsługą, kupowali bilety, rozmawiali przez scoutery. W dużym skrócie - ciężko było napotkać wzrokiem istotę, która nie była w tym momencie czymś zajęta.

Prawdopodobnie po raz pierwszy w swoim życiu Arthmael mógł oglądać tylu przedstawicieli różnych ras. Jedni z nich byli zieloni, mieli na głowach czułki; drudzy kolorem skóry przypominali jego samego; inni zaś posiadali tak nietypowe cechy fizyczne jak macki, rogi, ogony. Dla kogoś, kto dopiero przybył do Namek - obecnie centrum wszechświata - było to naprawdę ciekawe widowisko. Ale ile można stać i wpatrywać się, jak kolejne specyficzne istoty opuszczają statek, a chwilę później znikają z zasięgu wzroku?

Android starał się wypatrzeć kogoś, z kim mógłby nawiązać kontakt. Musiał to być ktoś, kto aktualnie nie jest czymś specjalnie pochłonięty. Mógłby przystanąć, pomóc, udzielić rady... Gdy Arthmael stał tak pośród tłumu, w oczy rzuciła mu się pewna starsza kobieta.

Port Kosmiczny - Page 2 Grandma-fractale-21718

Nosiła okulary, bardzo wysokiego koka, miała pomarszczoną cerę. Lekko zgarbiona, ciągnęła za sobą pokaźnych rozmiarów walizkę. Co kilka kroków przystawała na chwilkę, by złapać oddech i przemieszczała się ze swoim bagażem kilka metrów do przodu. I znowu. I znowu. Sapiąc ciężko. Wydawało się, że nikt jej nie zauważa, a na pewno nie zamierza pomóc.

W tym samym czasie około 30 metrów za Arthmaelem pędziła młoda, krótkowłosa kobieta, co chwilę nerwowo zerkając na zegarek. Z daleka było słychać stukanie jej obcasów.

Port Kosmiczny - Page 2 Th?id=OIP.Yjv4FDOj5eXx3qCv8cwIOwHaJ7&w=190&h=255&c=8&o=5&pid=1

Widocznie się spieszyła. Podczas gdy znów zerknęła na nadgarstek by sprawdzić, ile minut jej zostało, wpadła na stojącego jak słup androida.

- Uważaj jak chodzisz! - syknęła, odzyskując równowagę. Poprawiła żakiet i udała się szybko w stronę bramek.

Wtedy białowłosemu mignęła przed oczami leżąca na ziemi, podeptana już biała koperta z niewiadomą zawartością. Nie miał pewności, czy wypadła akurat tej spóźnialskiej dziewczynie, czy komukolwiek innemu, w końcu przewijały się tutaj tysiące osób...
Arthmael
Liczba postów : 6
Data rejestracji : 03/12/2018

Port Kosmiczny - Page 2 Empty Re: Port Kosmiczny

on Sob Gru 15, 2018 9:22 pm
Arthmael już dłuższą chwilę przyglądał się wszystkim, którzy przewijali się przez port na planecie Namek. Każdy z nich wyglądał na bardzo zajętego i na pewno nie poświęciłby androidowi więcej czasu, wykluczało to ich więc z kręgu osób których szukał. Białowłosy zdołał jednak w tłumie dojrzeć pewną staruszkę, która nie pędziła jak wszyscy. Najprawdopodobniej było to spowodowane jej wiekiem i brakiem sił, jednak zanim Arthmael zdołał ruszyć w jej stronę poczuł jak ktoś wpadł na niego z drugiej strony. Nie zdołał jednak zbytnio się jej przyjrzeć, ponieważ tak szybko jak się pojawiła tak szybko zniknęła za bramkami portu widocznie tak jak wszyscy tutaj gdzieś się śpieszyła. Android jeszcze przez chwilę przyglądał się miejscu, w które poszła by następnie zwrócić uwagę na leżący na ziemi kawałek papieru. Arthmael natychmiast podniósł przedmiot, który okazał się być kopertą, nie wiedział do kogo ona należy jednak pewne podejrzenia że jej właścicielką była dziewczyna która przed chwilą go potrąciła. Mógł także otworzyć kopertę i dowiedzieć się co znajduje się w środku i dzięki temu upewnić się co do swoich podejrzeń. Przez krótką chwilę Białowłosy rozważał co powinien zrobić, jednak zanim zdołał podjąć decyzję przypomniał sobie o staruszce która nadal męczyła się ze swoją walizką. Miał teraz przed sobą poważny dylemat, biec za dziewczyną i oddać jej kopertę czy też pomóc starszej kobiecie, która zapewne będzie bardziej skora do rozmowy i przyjmie jego ofertę z radością.
Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności a także fakt że android miał swój własny cel, który chciał spełnić bardzo szybko podjął decyzję by pomóc staruszce dodatkowo coś w jego głowie podpowiadało mu że jest to dobry uczynek.. Dlatego też schował kopertę, która przed chwilą znalazł do kieszeni po czym zaczął przedzierać się przez tłum w stronę seniorki. Stawiając kolejne kroki rozglądał się jednak czy nieznajoma dziewczyna przypadkiem nie wróciła na teren portu gdy spostrzegła utratę koperty. Jednak tłum był tak gęsty że mimo najszczerszych chęci Arthmael nie widział za dużo i nie był w stanie określić czy owa dziewczyna wróciła dlatego też postanowił skupić się na celu jakim było dotarcie do staruszki, na jego szczęście zatrzymywała się ona co jakiś czas dzięki czemu bardzo szybko ją dogonił.
-Przepraszam bardzo, może pomóc pani z tą torbą? Wygląda na bardzo ciężką.- powiedział spokojnym tonem android, po czym delikatnie się uśmiechnął starając się przy tym wyglądać naturalnie tak aby staruszka się go przypadkiem nie przestraszyła.
MGj
MGj
Liczba postów : 97
Data rejestracji : 07/11/2016

Port Kosmiczny - Page 2 Empty Re: Port Kosmiczny

on Nie Gru 16, 2018 1:46 am
Gdy Arthmael podejmował decyzję, dziewczyna już całkiem przepadła podobnie jak jeszcze niedawno jego znajomy z Ziemi. Nie wracała w to miejsce, niczego nie szukała. Android nie zauważył również, by ktokolwiek szukał koperty wzrokiem po podłodze. Wobec tego mógł zająć się starszą panią, która była już całkiem zgrzana od wysiłku.

Prawie podskoczyła, gdy chłopak do niej podbiegł. Poprawiła okulary i zrobiła bardzo skupioną minę, by wysłuchać co ma jej do powiedzenia. Po chwili jej twarz natychmiast rozpromieniała.

- Och jejku, nawet nie wiesz jak bardzo! Musieli mi do niej podrzucić na pokładzie stertę kamieni bądź też nawet nie chcę zgadywać, czego... - zaśmiała się szczerze i postawiła walizkę na płasko, nie puszczając jeszcze uchwytu. Wyprostowała się i złapała wolną dłonią za krzyż, starając się chwilę odsapnąć. Wskazała drobnym, pomarszczonym paluszkiem na hol oznakowany jako droga do wyjścia - Kieruję się w stronę wyjścia, a dokładniej do zamówionej już taksówki. Można się tylko domyślać, jak zniecierpliwiony i rozzłoszczony jest już kierowca przez moje żółwie tempo - westchnęła ciężko i obejrzała Arthmaela od stóp do głów. Była od niego niższa o głowę, więc obserwowała go z podniesionym podbródkiem. Jego ubiór nie był wielkim zaskoczeniem dla staruszki, zaś jego uroda owszem. Widocznie ją zaintrygowała i... Starsza pani błędnie określiła płeć androida - Jak Ci na imię, złociutka?
Arthmael
Arthmael
Liczba postów : 6
Data rejestracji : 03/12/2018

Port Kosmiczny - Page 2 Empty Re: Port Kosmiczny

on Nie Gru 16, 2018 10:40 pm
Android nie musiał długo czekać na odpowiedź staruszki, co prawda swoim przybyciem ją przestraszył, jednak jego oferta natychmiast sprawiła że seniorka zapomniała o strachu i na jej twarzy od razu zagościł uśmiech. Tak jak przypuszczał walizka, która ciągnęła była o wiele dla niej za ciężka ale w sumie tutaj miało się zacząć jego zadanie. Widząc że staruszka jeszcze chwilę chcę odpocząć poczekał aż dojdzie ona do siebie, w tej krótkiej przerwie dowiedział się przynajmniej dokąd staruszka zmierza. Miała już zamówioną taksówkę, która z jej relacji zapewne już dłuższy czas stoi oczekując na swoją pasażerkę. Ta informacja na jego nieszczęście oznaczało że nie będzie w stanie zbyt długo porozmawiać z staruszką i przybliżyć się do realizacji swojego celu. Arthmael zdołał jedynie pomyśleć, że będzie musiał znaleźć jakąś inną osobę, gdy ponownie rozbrzmiał głos staruszki, która dość dokładnie przed chwilą mu się przyjrzała.

Pytanie niekoniecznie zaskoczyło androida, w końcu już niejednokrotnie mylono jego płeć, jednak po raz pierwszy zdarzyło się to po bardzo dokładnym przyjrzeniu się mu od stóp do głów. Co prawda jego wygląd mógł mylić a staruszka mogła nie mieć już najlepszego wzroku, co mogło przełożyć się na jej ocenę względem niego. Arthmael jedynie delikatnie się uśmiechnął, w końcu co innego mógł począć, nie będzie się przecież denerwował na nieznajomą zwłaszcza że już przywykł do tego typu pytań, a i tak niekoniecznie mu to one przeszkadzały. W tej sytuacji mógł jedynie postarać się naprostować sytuację i wyprowadzić staruszkę z błędu po czym pomóc jej z dotarciem do taksówki.
-Na imię mi Arthmael, ale akurat tak się składa że jestem mężczyzną, jakby. A pani jak ma na imię? - powiedział android po czym oczekując na odpowiedź kobiety, zaczął rozglądać się po mijających go osobach, zastanawiając się jednocześnie czy przypadkiem nie wypalił za dużo przy bądź co bądź nieznajomej osobie.
MGj
MGj
Liczba postów : 97
Data rejestracji : 07/11/2016

Port Kosmiczny - Page 2 Empty Re: Port Kosmiczny

on Pon Gru 17, 2018 12:53 am
Gdy kobieta odpoczęła, przekazała trochę nieufnie uchwyt walizki chłopakowi, po czym stąpała powolutku w stronę wyjścia. Nadal z przymrużonymi oczami i dziecięcym, wręcz nieświadomym uśmieszkiem słuchała jego odpowiedzi. Gdy wysłuchała już do końca, jej oczy ze szparek przybrały na moment kształt i wielkość dwóch dużych monet.

- Ojejciuńku, najmocniej Cię przepraszam skarbeńku! - zachichotała niewinnie - Masz tak piękną buzię, że uznałam że musisz być kobietą. Ale nie martw się, to komplement - dźgnęła go łokciem w bok dla otuchy, jeszcze chwilkę chichocząc - Hihihi... Mam na imię Mei. Pochodzę z Ziemi, ale na Namek jestem bardzo często, ponieważ... - zerknęła na niego dłużej niż powinna - Ponieważ mam tu wnuczka, o takiego uroczego młodzieńca zupełnie jak Ty!

Jej oddech przyspieszył i zwolniła tempo, które starała się dostosować do androida. Miała nadzieję, że to spostrzeże i nie zostawi jej gdzieś w tyle. Patrzyła w podłogę, z uśmiechem. Lecz ten uśmiech wydawał się... smutny. Pusty. Nieprawdziwy. Potwierdzało to również jej zamglone spojrzenie jak i to, że jej myśli są teraz gdzieś bardzo daleko.

Zbliżali się spokojnym tempem do postoju taksówek. Android mógł zauważyć, jak staruszce wyraźnie drżą dłonie, jednak skrzętnie to ukrywała, łapiąc się za tę "nieposłuszną" i chowając ręce za plecy.

- Dziękuję Ci, kochanieńki. Bez Ciebie chyba straciłabym ten transport - uśmiechnęła się życzliwie i spojrzała mu prosto w oczy, a wtedy mógł odczytać w jej wzroku... przerażenie? - W-wiesz... Właściwie to mój wnuczek nie odzywa się od dłuższego czasu, dlatego zdecydowałam się wpaść do niego z wizytą. Mam jednak jakieś bardzo złe przeczucia... - gładziła opuszkami palców grzbiet drugiej dłoni i błądziła oczami po podłodze, jakby chciała w niej znaleźć odpowiedź - Czy nie chciałbyś udać się ze mną, taksówką, pod jego mieszkanie? Zrekompensuję Ci stratę czasu, że tak powiem - nie narzekam na swoją emeryturę. No chyba, że jesteś zajęty... Wy młodzi często macie tyyyle na głowie! Spokojnie, zrozumiem jeśli masz coś innego w planach!
Arthmael
Arthmael
Liczba postów : 6
Data rejestracji : 03/12/2018

Port Kosmiczny - Page 2 Empty Re: Port Kosmiczny

on Pon Gru 17, 2018 8:42 pm
Android przechwycił uchwyt walizki od kobiety i zaczął powoli iść obok niej w stronę wyjścia, właśnie wtedy kobieta zdała sobie sprawę z pomyłki jaka nastąpiła i od razu zaczęła przepraszać Arthmaela. Nawet pochwaliła jego urodę delikatnie trącając go przy tym łokciem w bok, co sprawiło że białowłosy mimowolnie się do niej uśmiechnął. Zaraz po tym poznał imię i powód dla którego kobieta znalazła się na Namek, Arthmael był pod wrażeniem że kobieta sama będąc w nie najlepszej kondycji postanowiła przylecieć na inną planetę by odwiedzić swojego wnuczka. To było właśnie to co chciał zrozumieć, jak uczucia potrafią wpłynąć na ludzi że ci przestają myśleć o sobie.
Właśnie w tamtym momencie kobieta spowolniła kroku, zupełnie tak jakby znowu się zmęczyła. Arth również przyhamował tak by staruszka mogła złapać oddech idąc spokojniejszym tempem. Od tamtej pory staruszka nie powiedziała nic, aż do samego postoju taksówek. Android zauważył jednak że ewidentnie coś nie daje kobiecie spokoju, zachowywała się tak jakby wcale nie było jej w tym miejscu tylko wybiegała myślami gdzieś dużo dalej. Dostrzegł on również drżenie jej rąk, nawet pomimo tego że próbowała to ukryć. Arthmael chciał już zapytać czy coś się stało, ale właśnie w tamtym momencie dotarli do zamówionej przez kobietę taksówki. Jednak zanim zdołał to uczynić staruszka zaczęła mu dziękować za to że jej pomógł, uśmiechała się próbując zamaskować swoje zmartwienie, ale jej oczy zdradzały wszystko. Kobieta bała się, ale jak android dowiedział się z dalszej części jej wypowiedzi nie o siebie a o swojego wnuczka, który znajdował się gdzieś na tej planecie a nie dawał od dawna znaku życia. Białowłosy ponownie był bardzo zaskoczony, ta kobieta która sama nie była w stanie przejść ze swoją walizką z portu do taksówki przebyła całą drogę z Ziemi na Namek tylko po to by przekonać się co się stało z jej wnuczkiem. Co prawda gdyby nie pomoc Arthmaela zapewne nie zdążyłaby na tą taksówkę i tym samym nie dotarła do swojego celu. Android zaczął się zastanawiać co seniorka byłaby w stanie zrobić gdyby jej wnukowi groziło jakieś niebezpieczeństwo, bardzo szybko doszedł do wniosku że zapewne stałaby się kolejną ofiarą. Z rozmyślań wyrwał go głos staruszki, która proponowała mu pieniądze w zamian za to że pomoże jej dotrzeć do wnuka.
-Nie będzie to dla mnie żaden problem, sam dopiero co tutaj dotarłem i nie mam jeszcze żadnych planów. Miałbym jednak pewien warunek, nie chcę pieniędzy bo pewnie potrzebujesz ich bardziej niż ja. Zamiast tego wolałbym odbyć rozmowę na temat uczuć, jakie poprowadziły cię na tą planetę. Pomimo tego że nie jesteś w najlepszej kondycji przebyłaś całą tą drogę by sprawdzić czy jak twój wnuczek sobie radzi. - powiedział android po czym przerwał na chwilę, jednak sam zauważył jak dziwnie to brzmi dlatego postanowił coś jeszcze dodać. -Wiem że może to brzmieć dziwnie lub śmiesznie zależy kto na to spojrzy, jednak jest to dla mnie bardzo ważne. - zaraz po wypowiedzeniu tych słów Arthmael otworzył drzwi taksówki tak by Mei mogła spokojnie do niej wsiąść.
MGj
MGj
Liczba postów : 97
Data rejestracji : 07/11/2016

Port Kosmiczny - Page 2 Empty Re: Port Kosmiczny

on Wto Gru 18, 2018 11:25 pm
Staruszka bardzo się ucieszyła, co można było rozpoznać po chwilowej zmianie nastroju. Wyglądała, jakby kamień spadł jej z serca i tylko uśmiechnęła się życzliwie do chłopaka.

- Dziękuję Ci bardzo - złapała go za dłoń w geście wdzięczności i lekko ścisnęła - Odpowiem na każde pytanie, jakie zadasz. Oczywiście, jeśli będę znała na nie odpowiedź!

Kobieta wgramoliła się na tyły taksówki, po czym podała zbulwersowanemu już taksówkarzowi adres. Ten szybko wklepał go w scouter i ustawił nawigację. Oczekiwali na androida, który musiał jeszcze spakować walizkę staruszki. Zaraz kierowca spojrzał w lusterku wstecznym na wsiadającego do pojazdu androida, lecz nie odezwał się słowem. Wybrał na specjalnym urządzeniu taryfę i ruszył z lotniska.

Do Bloki mieszkalne
Sponsored content

Port Kosmiczny - Page 2 Empty Re: Port Kosmiczny

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito