Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
NPC
NPC
Liczba postów : 1211
Data rejestracji : 29/05/2012

http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

Zapluty bar

on Sob Kwi 07, 2018 10:45 am
W żadnym mieście portowym nie może zabraknąć zaplutego baru. Jest to miejsce bardzo typowe, tłoczne i awanturnicze. Pojawiają się tutaj szumowiny szukające problemu i rzeczywiście łatwo tu o niego. Samo pomieszczenie jest ponure i usmolone od dymu papierosowego. Parkiet klei się od rozlanego alkoholu. W rogu stoi bar, a przy nim zawsze kilku łypiących groźnie typów. Sam barman też zdaj się obserwować każdego gościa. Można tylko przypuszczać, co robi z informacjami. Wokoło rozstawiono drewniane, solidne stoliki i choć jest zazwyczaj mało wolnych miejsc, jeden pusty zawsze się znajdzie. Wokół nich krążą frywolnie ubrane kelnerki, które można prosić o różnego typu 'zamówienia'.

______________________


Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 927
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Pon Paź 08, 2018 9:42 pm
Wreszcie po ponad godzinie poszukiwań odnalazł to czego szukał. Zatęchły, obskurny bar. Znajdował się w dość szemranej okolicy, ale to nawet lepiej. Trudno o lepsze miejsce by dowiedzieć się paru rzeczy. Wkroczył pewnym krokiem do tegoż przybytku i natychmiast buchnęła mu w twarz woń papierosowego dymu. Wziął głęboki wdech, a na jego twarzy zagościł wyraz zadowolenia. Jeszcze tylko jakiś dobry alkohol i mógłby tu spędzić całą noc. Ale nie po to tu był. Rozejrzał się po barze. W kącie już trwała jakaś awantura, na razie tylko słowna, lecz kwestią czasu było by pięści poszły w ruch. Kilka stolików dalej trwały zawody w siłowaniu na rękę. Dwóch potężnie skoksowanych kolesi rywalizowało ze sobą otoczeni przez dopingujący ich tłum. Ktoś szturchnął go w ramię - dwóch jegomościów pomagało wyjść na zewnątrz trzeciemu, najebanemu w cztery dupy, któremu najwyraźniej zbierało się na rzyganie. Odsunął się czym prędzej w razie gdyby jednak nie zdążyli na dwór, po czym skierował swe kroki w stronę baru. Przysiadł na stołku, poczekał na barmana i zamówił drinka.

Przez kilka minut zastanawiał się jak ugryźć temat. Kogo spytać i w jaki sposób. Najpewniejszą opcją byłby barman, lecz nie miał pewności czy podzieli się z nim tym co wie. Większe szanse miał z którymś z tych nawalonych gości, wszak alkohol rozwiązuje język, a jutro gość i tak nie pamiętałby co i komu powiedział. Z drugiej strony jednak potrzebował pewnych informacji, a nie plotek czy podejrzeń. Spojrzał w lewo na siedzącą przy stoliku grupkę, lecz gdy ujrzał ich łypiące na niego groźnie oczy, spokojnie odwrócił wzrok i spojrzał w drugą stronę. Tu wcale nie lepiej - trójka kolesi ledwo utrzymujących się w pozycji siedzącej. Wątpił czy byli w stanie sklecić słowa w zdanie, nie wspominając o zrozumieniu o co ich pyta. Czyli jednak zostaje barman. Dopił drinka i poprosił o kolejnego. Gdy mężczyzna pochylił się z butelką nad jego szklanką, wychylił się w jego stronę i spytał szeptem:
- Załóżmy, że pięciu rogatych kolesi porywa Twoją przyjaciółkę i przylatuje z nią tutaj. Do którego miejsca udałbyś się na jej poszukiwania?
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2524
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zapluty bar

on Wto Paź 09, 2018 8:53 pm

Barman czyścił właśnie szklankę. Splunął na nią i przetarł w ten sposób plamę brudną szmatą. Był to taki typowy facet za barem. W wieku koło czterdziestu pięciu lat, z wielkim brzuchem i wąsem. Wysłuchał słów chłopaka z niemałym przejęciem malującym się na twarzy. Podniósł brew i poruszył zarostem. W końcu pochylił się i oparł łokciami o blat.

- Coś takiego planujesz, kolego? Znam kilku rogaczy i jeden ponoć pracuje nawet jako poborca u pewnego mafioza… Nie martw się, na Namek nie ma policji. Nikt nie będzie was szukał. – powiedział całkiem poważnie. Dopiero za chwilę zastanowił się jeszcze na chwilę, studiując twarz Akiry. – Aaaa, to twoją koleżankę porwano? Praca tutaj wypacza mózg… - burknął i zastanowi się jeszcze chwilę. – Może ją porwali i wcielili do zamtuza? Jeśli ładna no to mogłaby tam pracować jako niewolnica. Najlepszy biznes z dziewczyny. – po tych słowach wskazał palcem na pewną dziewczynę stojącą nieco dalej przy barze. Miała długie rude włosy i kobiecą sylwetkę. Poszarpane ubranie ledwie skrywało kilka sporych atutów. A zza grubej grzywki łypał wredny wyraz twarzy. Popijała drinka i obserwowała salę. Na Akirę nawet nie zwróciła uwagi.


- Widzisz tę dziewczynę? Ona tam pracuje i z tego, co wiem, ma dobre układy z burdel mamą. Może ci coś powie. Ale to cwana sucz. Będziesz musiał coś wymyślić.

______________________


Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 927
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Sro Paź 10, 2018 8:10 pm
Barman okazał się nadzwyczaj rozmownym człowiekiem. Nie wiedząc czemu, spodziewał się, iż wyciągniecie z niego jakichkolwiek informacji będzie dość trudne, a tu proszę. Dodatkowo dowiedział się czegoś ciekawego na temat Namek - nie ma tu policji. Zapewne porządek trzyma tu jakiś inny organ lub organizacja, lecz chwilowo go to nie obchodziło. Wąsaty barman dopiero po chwili załapał o co Akira tak naprawdę go pyta. Jego domysły nie napawały optymizmem. Ellie była ładną dziewczyną, więc istniała możliwość, że ktoś chciałby siłą zatrudnić ją w domu publicznym. Chociaż coś tutaj mu się nie zgadzało. Wątpił by tamci rogacze porwali jego przyjaciółkę tylko po to by zrobić z niej dziwkę. Dziwne zachowanie Ellie tuż przed porwaniem sugerowało, że chodzi o coś bardziej złożonego. Jednakże nie mógł wykluczyć żadnej ewentualności. Spojrzał na laseczkę wskazaną przez barmana. Co prawda nie gustował w rudych kobietach, ale dla niej chyba mógłby zrobić wyjątek.... "Myślisz nie tą głową co trzeba ośle" - powiedział sobie w myślach by oderwać się od tych zboczonych myśli. Podziękował mężczyźnie za pomoc i ruszył w stronę rudzielca.

Zdaniem wąsacza nie będzie łatwo zmusić dziwki do gadania, ale przecież musiał spróbować. Szedł powoli, obmyślając w głowie plan działania. Miał kilka pomysłów jak ją podejść, lecz zacznie chyba od banału. Podobno najprostsze rozwiązania ją najlepsze. Stanął obok dziewczyny i oparł się łokciami o kontuar. Popijając drinka udawał przez chwilę, że obserwuje salę. Następnie przechylił się w stronę rudej i mruknął:
- Mam za sobą ciężki dzień i muszę się rozerwać. Ile?
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2524
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zapluty bar

on Czw Paź 11, 2018 5:17 pm
Dziewczyna przewróciła oczami skrytymi pod gęstą kotarą rzęs i skierowała swoje krwistej barwy oczy od niechcenia na Akirę. Powiodła wzrokiem po całej jego sylwetce, przyglądając się jakości materiału jego ubrań, poszukała jakiegoś elektronicznego zegarka na ręce, sygnetów na palcach albo obrączki, innych ozdób. Potem popatrzyła mu w twarz i na fryzurę. Cały czas żuła gumę. Przymrużyła powieki i zrobiła balona ustami.

- Jak dla ciebie? – zapytała po tym, jak balon pękł. Uniosła brew lekko kpiąco. – 250 SO. Chociaż wolałabym, żebyś mi najpierw postawił drinka… - westchnęła sugestywnie, odwracając się przodem do baru. Wypięła się przy tym, a sporej wielkości atuty z przodu oparła na ladzie. Nie wyglądała na zbytnio zainteresowaną jego towarzystwem. Albo nawet lekko obrażoną za to, jak bezpośrednio ją potraktował. Choć ‘obrażoną’ to złe słowo. Powinno się rzec: „zawiedzioną”.

______________________


Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 927
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Czw Paź 11, 2018 7:58 pm
Akira wytrzymał skanujące go spojrzenie rudzielca, przy okazji zastanawiając się jak duży wpływ na cenę ma jego wygląd. W końcu padła kwota - 250 SO. Sporo, biorąc pod uwagę jego dość ograniczone zasoby. Szybka kalkulacja i już wiedział, że w ten sposób raczej nie wyciągnie od niej żadnych informacji, tym bardziej, że być może musiałby odpalić jej coś extra za gadanie. No dobra, plan A nie wypalił, pora na plan B. Wykorzystał fakt, iż dziewczyna odwróciła się w stronę baru. Ukradkiem wyciągnął z kieszeni zdjęcie i przedarł je na pół. Teraz z fotografii, na której szczerzył zęby wraz z najlepszą przyjaciółką, powstały dwie. Na jednej połówce Ellie, na drugiej Akira. Schował je do dwóch różnych kieszeni i wrócił do rudej. Oparł się łokciami o bar i zagadał:
- 250, rozumiem. To teraz na poważnie. Tak naprawdę nie zamierzałem korzystać z Twoich usług, spytałem z czystej ciekawości. Nigdy nie wiadomo kiedy taka informacja może okazać się przydatna. Barman! - zawołał wąsacza - nalej Pani tego czego sobie życzy - następnie wyciągnął paczkę papierosów i skierował w stronę rozmówczyni - zapalisz? - sobie też wyciągnął i odpalił - Nazywam się Igarashi. Jestem tu by znaleźć pewną dziewczynę, a tak się składa, że możesz posiadać pewne informację na jej temat. Spójrz, to ona - wyciągnął połówkę fotografii na której znajdowała się Ellie - może nie wygląda, ale to groźna kryminalistka. Ścigam ją już od dłuższego czasu, ale jest cwana i zawsze w ostatniej chwili mi się wymknie. A najgorsze, że pozostawia po sobie sporą ilość trupów.... Tak czy siak, dostałem informację, iż przybyła tutaj na Namek i jakimś sposobem wkręciła się do roboty w domu publicznym. Mogę się tylko zastanawiać co planuje, ale na pewno nie jest to nic dobrego.

Przez cały czas starał się mówić spokojnym i pewnym siebie głosem. Miał nadzieję, że rudzielec kupi tę bajeczkę. Upił tęgi łyk ze swojej szklanki, wziął solidnego bucha i kontynuował - Jest brutalna i bezwzględna, nie zawaha się przed niczym by wszystko poszło zgodnie z jej planem. Tak więc - postukał palcem w fotografię - przypominasz coś sobie? Widziałaś ją w ostatnim czasie?
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2524
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zapluty bar

on Pią Paź 12, 2018 11:23 am
Dziewczyna podniosła brwi niedowierzająco. Charakterystycznie skrzywiła usta, jakby chciała powiedzieć: „Takie ściemy to my, ale nie nas…”. Mimo to nie skomentowała tego głośno. Jedynie odrzuciła swoje długie, rude włosy na plecy.

- Wściekłego. – poprosiła. Barman przeszedł do dzieła, przysłuchując się ich rozmowie z nieukrywaną ciekawością. Taki to już zawód, informacja na wagę złota…

Ruda wzięła papierosa i pozwoliła Akirze przystawić zapalniczkę. Trzymała go w dwóch palcach – między wskazującym i kciukiem. W drugą rękę wzięła fotografię i wypuszczając w nią kłęby dymu przyglądała się uważnie.

- Czemu fotografia jest rozdarta? – zapytała, zerkając Akirze prosto w oczy. – Kryminalistka w domu publicznym? – zastanowiła się zaskoczona. – Czemu chcesz ją odnaleźć? Należysz do Sztyletów?

______________________


Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 927
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Nie Paź 14, 2018 1:09 pm
Starając się nie okazywać zaniepokojenia, czekał na reakcję rozmówczyni. Ruda zamówiła drinka, dała poczęstować się papierosem. Zrobiło mu się gorąco, gdyż wyczytał z jej twarzy, że chyba nie bardzo wierzy w to co jej właśnie powiedział. Cholera, czyżby zmarnował jedyną szansę, by wkupić się w jej łaski? Po chwili jednak rudzielec zaczął zadawać pytania. Może chcę jedynie pociągnąć dalej te grę? No nic, musi dalej ją urabiać.
- Tylko takie zdjęcie znalazłem w jej opuszczonym domu - odpowiedział spokojnie, także spoglądając jej prosto w oczy - można tylko gdybać, pewnie to była fotografia z jej byłym, który jej się naraził. Pewnie już wącha kwiatki od spodu... - upił łyk ze szklanki, zgasił fajkę w popielniczce i kontynuował - ona "robi interesy" wszędzie. Ganiałem za nią po dużo dziwniejszych miejscach. Ścigam ją, za jej głowę wielu zapłaciłoby fortunę - wyjaśnił, odpowiadając na kolejne pytanie - przykro mi, ale nie mam pojęcia o czym mówisz. Pierwszy raz słyszę tę nazwę. To jakaś organizacja?
Szczerze to zaintrygował go ten temat. A więc jednak istniała tu jakaś frakcja pilnująca porządku, lub po prostu zajmująca się wyłapywaniem bądź eliminacją niewygodnych jednostek. Rozejrzał się po lokalu. A co jeśli któryś z jej członków słyszy tę rozmowę i obiera za cel Ellie? Dopiero teraz dotarło do niego, że może sprowadzić na przyjaciółkę niebezpieczeństwo tymi bzdetami....
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2524
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zapluty bar

on Wto Paź 16, 2018 12:25 pm
Ruda zerkała na Akirę, gdy ten coraz głębiej zakopywał się w swoich kłamstwach. Rzucała mu krótkie spojrzenia i potakiwała z krzywym uśmieszkiem na ustach. Gdy wspomniał, że jest łowcą głów, podniosła wysoko podbródek i przytaknęła.

- Nie jesteś z Namek, prawda? – stwierdziła zamyślona bardziej do siebie niż do niego, wypuszczając powolnie ustami dymek. –Kto wystawił na nią list gończy? – dopytała po dłuższej chwili. – Sztylety robią tu za sędziów ulicznych. Mają szczególną protekcję Changów. - westchnęła z cicha. - Rozumiem. Jesteś wolnym strzelcem. Powiedz mi...- zapytała, patrząc mu prosto w oczy i wypuszczając dymek w jego stronę. - ... czemu miałabym ci pomóc?

______________________


Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 927
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Sro Paź 17, 2018 9:15 pm
- Nie, nie jestem - odrzekł krótko, nie rozwijając wątku. W końcu nie pytała o to skąd pochodził. Obserwował ją uważnie, starają się dostrzec na jej twarzy jakiekolwiek sygnały. Zaciekawienie, znudzenie, a może irytacja? Potrafił dość dobrze odczytywać emocje, lecz w jej przypadku miał problem. Czy to dlatego, że była dziwką i do jej "obowiązków" należało zapewnianie klientów że jej dobrze i są wspaniali, nawet gdy tak nie było? Nie wiedział czy ruda traktuje go serio, czy jedynie zabija jego historyjką czas. Tak czy siak postanowił dalej iść w zaparte.
- Kto nie wystawił za nią listu gończego... Wielu jest takich którzy chcieliby jej śmierci, lecz ja działam na zlecenie pewnego bogacza, który stracił w wyniku jej działań syna. Oferuje pokaźną sumkę, którą oczywiście mogę się w ramach wdzięczności za pomoc w jej schwytaniu podzielić... - spojrzał na nią znacząco, by załapała aluzję. Być może przez to sprowadzi sobie kiedyś na głowę problemy, lecz będzie się tym martwić później. W międzyczasie zaintrygował go rozwinięty nieco wątek Sztyletów. A więc jednak istnieje tutaj organizacja utrzymująca w jakiś sposób porządek. Musi to sobie zapamiętać, ta wiedza może okazać się przydatna w odpowiednim momencie. Odstawił pustą szklankę na blat i oblizując się, odpowiedział na ostatnie pytanie.
- Dziwne, że o to pytasz. Mówiłem Ci już z jakim rozmachem działa, ile zostawia po sobie trupów. Co jeśli podczas kolejnej "akcji" w jej wykonaniu będziesz akurat na miejscu? Ponadto tak jak już mówiłem, jeśli Twoje informację okażą się pomoce i pomogą mi w jej schwytaniu, odwdzięczę się. A uwierz mi, potrafię docenić dobrego informatora.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2524
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zapluty bar

on Pon Paź 22, 2018 12:15 pm
Ruda uśmiechnęła się złośliwie, robiąc podłużny dzióbek ustami. Tak, jakby miała się zaraz roześmiać. Po tym jej oczy spojrzały spode łba na chłopaka.

- Wiem, jak to wygląda i jakie bywają inne dziewczyny w branży, które dają się oszukać na gębę i ładne oczy. – puknęła palcem wskazującym Akirę w tors. – I pewnie masz mnie za taką lalunię, bo siedzę w zaplutym barze i dorabiam w tej profesji. Ale wiesz co? Trafiłeś akurat na twardą sucz. – oparła się ramionami o blat i znów popatrzyła po stolikach.

- Ostrzegałem. – rzucił barman mimochodem zza lady.

Wiesz, co sobie myślę? Że jesteś świeżakiem, który nie ma pojęcia o tym, kto na Namek pociąga za sznurki. I który nie ma pojęcia, gdzie znajduje się jego cel, skoro pyta o radę dziwkę w podrzędnym barze. – zaśmiała się bardzo delikatnie. – Ale dobrze, skoro już ustaliliśmy te fakty, to teraz możemy zacząć rozmowę na poważnie. Jeśli chcesz, żebym była twoim przewodnikiem, to porozmawiajmy o konkretnych sumach. Konkretnej zaliczce. I czego konkretnie chcesz? Żebym jej z tobą poszukała? Chcesz kontakt do sztyletów? Czy chcesz wtyka w bazie Changelingów? Czy chcesz tylko wypytać o dziewczynę w burdelu? Więc?

______________________


Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 927
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Sro Paź 24, 2018 9:48 pm
Całe jego produkowanie się poszło na marne. Od początku miał wrażenie, że dziewczyna nie wierzy w ani jedno jego słowo i tak w istocie było. Jedynie się wygłupił, a może trzeba było od początku być szczerym i powiedzieć wprost o co chodzi? Pokręcił głową i westchnął.
- Dobra, masz mnie. Fakt, słaba ta bajeczka, ale chyba nieźle się bawiłaś co? - uśmiechnął się krzywo, po czym odwrócił w stronę baru.
- Taaa, ostrzegałeś - mruknął do barmana - jeszcze raz to samo - wskazał na szklankę i słuchał dalszego wywodu rudej. A ta konkretnie wyłożyła kawę na ladę. Popijając drinka, analizował swoją obecną sytuację. Czego od niej chce - to jasne, pomocy w odszukaniu Ellie. Co prawda sugerował się jedynie hipotezą barmana, lecz musiał przyznać, że była ona dość prawdopodobna. Pozostałe opcje, choć kuszące, na razie go nie interesowały. Jeśli kiedyś zmieni zdanie to przynajmniej będzie wiedzieć do kogo z tym przyjść.

Tak więc wszystko jak zwykle rozchodzi się o pieniądze. Pieniądze których nie miał za wiele i wątpił czy jest w stanie zaoferować wystarczająco, by zadowolić rudzielca. Przez chwilę kombinował w jaki inny sposób zdobyć jej przychylność. Do głowy przychodziła mu tylko jedna opcja.
- A co Ty na to, jeśli za przysługę zapłacę przysługą? Tak się składa Na pewno jest coś co mógłbym dla Ciebie zrobić.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2524
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zapluty bar

on Czw Paź 25, 2018 12:41 pm

Ruda przyłożyła swoją smukłą dłoń do ust I potarła nią usta. Wypuściła głośno powietrze nosem i zmierzyła Akirę jeszcze raz wzrokiem. Postukała palcami o blat baru.

- Może i miałabym pewną robotę dla ciebie. Ale… - ściszyła głos. – To niemoralne zlecenie. Jeśli takich się podejmujesz.

W końcu odrzuciła swoje rude włosy za siebie na plecy, obracając się bokiem do laty, a przodem do Akiry. Przysunęła się bliżej do niego, aż zetknęła się z jego ciałem. Była od niego dużo niższa, sięgała mu może do ramienia. I z tej pozycji, zadzierając podbródek wysoko, powiedziała:

- Tylko nie próbuj kombinować. Bo ja może jestem mała i słaba, ale mój Alfons nie będzie miał problemu, żeby cię znaleźć.

______________________


Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 927
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Pon Paź 29, 2018 8:35 pm
Ruda zmierzyła Akirę wzrokiem, najwyraźniej oceniając jego możliwości. Prezentował się dość "godnie", jednak jakby nie wyglądał, liczyło się to co miał we łbie. A miał spore doświadczenie w różnego rodzaju zleceniach, więc był pewien że i tym razem podoła, co by to nie było. Na wzmiankę o niemoralności zlecenia, tylko spojrzał pobłażliwie na rozmówczynię.
- Może nie wyglądam, ale nie jestem amatorem. Różne rzeczy już się robiło, bardziej lub mniej moralne. Dajesz, co to za zadanie?
Obserwował z lekkim uśmieszkiem na twarzy kolejne działania rudzielca. Seksownie odrzuciła swoje bujne włosy do tyłu i przysunęła się do niego. Akira wciągnął powietrze nosem, delektując się przyjemnym zapachem jej słodkich perfum. Dotyk jej miękkiej skóry także był całkiem miły. Oczywiście nie robiła tego by mu się przypodobać, czy coś podobnego, naturalnie odegrała cały ten teatrzyk, by słodkim głosikiem ostrzec go by nawet nie próbował kombinować.
- Spokojnie nie zamierzam - odpowiedział cicho, nie cofając się ani o centymetr, a może nawet przysuwając się jeszcze ciut bliżej - mamy deal jasne? Ja pomagam Tobie, Ty pomagasz mi - proste. Tak więc co ciekawego masz dla mnie Ginger?
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2524
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zapluty bar

on Wto Paź 30, 2018 1:22 pm
Odpowiedź cielesna ze strony Akiry widocznie wystarczyła dziewczynie. Pokiwała głową.

- Miałam kiedyś pewną przyjaciółkę. Naiwne, prawda? Okazała się suką i dzisiaj zajmuje moje stanowisko w zamtuzie. – znowu udawała niewinną i bezradną dziewczynę. Położyła uwodzicielsko rękę na torsie chłopaka i wodziła nią delikatnie w górę i w dół. przywarła do jego ciała. Na rękach wystąpiła jej gęsia skórka. – Nawet nie wiesz, jaki to był dla mnie cios, gdy nakryłam ją z alfonsem, a sama dowiedziałam się, że mam pracować w tym zaplutym barze… Śmiała mi się prosto w twarz…- Akira mógł przysiąc, że dziewczyna prawie uroniła łzę. Prawie… - Nie sądzisz, że należy jej się nauczka? Zaradziła mnie i upokorzyła… – powiedziała poważnie. Z każdym słowem jej oczy coraz mocniej płonęły nienawiścią. – Chciałabym, żeby jej buzia nie była już taka ładna. Nie mogę tego zrobić sama, bo to zbyt oczywiste i tylko nabawię się problemów. Ona ma wielu wrogów, więc braknie jej dowodów na mnie. - powiodła ręką do szyi chłopaka i tam ją zatrzymała. – Pomożesz mi? Dokonasz sprawiedliwości? W zamian za moje wsparcie w twojej sprawie?

______________________


Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 927
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Sro Paź 31, 2018 8:37 pm
Tłumacząc Akirze na czym ma polegać jego zadanie, ruda cały czas odgrywała swój teatrzyk. Opowiadała historię z miną skrzywdzonej dziewczynki, jednocześnie cały czas łasząc się do niego. Widać, że wiedziała jak rozmawiać z mężczyznami, zapewne niejednego faceta wodziła za nos jak jej się podoba. Najwyraźniej były to uroki branży w jakiej pracowała, po jakimś czasie takie rzeczy po prostu wchodzą w krew.
Nie dał tego po sobie poznać, lecz perspektywa oszpecenia jakiejś laski nie bardzo mu się podobała. W przeszłości, jeśli już dochodziło do konfrontacji z kobietą, to obijaniem jej buźki zawsze zajmowała się Ellie, jego nieodłączna partnerka z którą wykonywał misje. A teraz będzie musiał radzić sobie sam, niedobrze. Nie miał jednak wyboru, jeśli chciał uratować przyjaciółkę, będzie się musiał przemóc i to zrobić. Takie życie. Z jego twarzy nie schodził zadziorny uśmieszek, lecz w myślach kombinował już jak wykonać to dość niewygodne zadanie. Zwyczajnie ją pobić? Niee, to nie wystarczy, musi trwale uszkodzić jej twarz by ta tutaj była zadowolona. Posłużyć się nożem lub innym ostrym narzędziem? Jakoś tego nie widział. Więc jak? Mimowolnie rozejrzał się po sali, a jego wzrok przykuła postać, której dolna część twarzy skryta była pod chustą. To podsunęło mu pewien pomysł...

- Dobrze już dobrze, zrobię to - spojrzawszy w dół na rudzielca, delikatnie ściągnął jej dłoń ze swojej szyi - całkiem przyjemne to mizianko i aż nabieram ochoty na coś więcej, ale to musi poczekać - puścił Ginger oczko - no to powiedz mi śliczna coś więcej na temat tej Twojej eks przyjaciółki. Jak ma na imię, gdzie ją znajdę? No i jak wygląda, nie pogardziłbym zdjęciem - następnie odwrócił się w stronę baru i zagadał do barmana - pytanko do szanownego Pana - macie tu może coś w rodzaju pudła rzeczy znalezionych? Potrzebowałbym ciuchów na zmianę. A i jeszcze jedno - nachylił się w stronę mężczyzny i dokończył szeptem - potrzebowałbym jakiegoś silnie żrącego środka np. takiego do przeczyszczania rur, może macie jeden w kiblu. Może być przeterminowany...
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2524
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zapluty bar

on Czw Lis 01, 2018 7:17 pm
Ruda kliknęła coś w swoim scouterze.

- To ona. Ma na imię Muzai – powiedziała, po czym na scouterze Akiry pojawiło się zdjęcie konkurentki…


- Ściągnęłam ją do tego biznesu. Była moją młodszą koleżanką z dzieciństwa, zawsze taka cicha, zazdrosna i mściwa. Dlatego tak dobrze się rozumiałyśmy. Potem ja zniknęłam na kilka lat i gdy spotkałam ją przypadkiem na ulicy Namek, wyglądała jak milion nieszczęść. Zrobiło mi się jej szkoda i zabrałam ze sobą do zamtuza. Nawet nie wiesz, jak płakała za pierwszym razem. Za to dużo na tym zarobiła… - rzekła jak zwykłą, codzienną anegdotkę. – A tu patrz, jak kminiła gdzieś po cichu, jak mnie wystrychnąć na dudka. – westchnęła ostentacyjnie. – Mieszka we własnym lokalu w dzielnicy mieszkalnej. Tam przyjmuje gości, ale tylko za uprzednim umówieniem się. Celuje w bogatych typów. Adres przesłałam ci razem ze zdjęciem. Poza tym można ją spotkać w zamtuzie… ale tam ciężko byłoby ci o anonimowość. Poza tym to zakupoholiczka, więc nie rzadko bywa w centrum handlowym. Można ją też spotkać w Exclusive. Ale ten klub wymaga specjalnej wejściówki.

Barman podrapał się po głowie.

- Wybacz, stary, nie mam żadnych ciuchów na zmianę. Ale środek się znajdzie. – wyciągnął spod lady całą skrzynkę wypełnioną nieznanego pochodzenia substancjami. – To na przykład przeżre nawet betonową ścianę. – pokazał butelkę ze znakiem czaszki. – Ale to może za mocne. Weź to. Zwykły kwas jaki stosują nastolatki na swoje nielubiane koleżanki. – postawił na stół zielony płyn. – 25 SO i jest twoje. Tylko nie spudłuj.

______________________


Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 927
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Pią Lis 02, 2018 9:33 pm
Akira wyciągnął z kieszeni swój scouter. Dostał (czytaj - ukradł) go stosunkowo niedawno i nadal nie przywykł do tej nieco bardziej zaawansowanej technologii aniżeli telefon komórkowy. Rzadko więc używał tego ustrojstwa, polegając na swoim niezawodnym, choć nieco już przestarzałym smartfonie. Teraz jednak nie miał wyboru. Po chwili mógł już zobaczyć na błękitnym szkiełku zdjęcie Muzai, a także inne jej dane, w tym również adres.
- Całkiem fajna laseczka, z chęcią klepnąłbym ją w ten jej... znaczy - napotkał spojrzenie Rudej - oczywiście do Ciebie nie umywa się Ginger - puścił jej oczko, uśmiechając się pod nosem - a co dopiero po "zabiegu" jaki jej zafunduję...

Rozczarowała go informacja barmana o braku ciuchów. Serio, żaden najebany klient nie zostawił tu nigdy płaszcza, kurtki czy choćby głupiego szala? A może i zostawił, ale tutejsi pracownicy nie kwapili się by oddać je właścicielom. Cóż, będzie musiał poradzić sobie inaczej. Całe szczęście, że znalazł się specyfik którym będzie mógł potraktować śliczną buźkę Muzai. Potrząsnął buteleczką z płynem o oczojebnej, zielonej barwie, uważając by nie upuścić jej na ziemię, po czym położył na ladzie 50 SO.
- Dzięki za pomoc szefie.

Przemyślawszy wszystkie propozycję rozmówczyni, uznał iż najrozsądniej będzie przyczaić się na dziewuszkę w centrum handlowym. Co prawda nie miał gwarancji że od razu tam na nią trafi, lecz wszechobecne tłumy zapewniały mu jakiś rodzaj anonimowości. Szybko zrobi swoje, wtopi się w tłum i czym prędzej opuści przybytek.
- Dobra no to lecę na shopping, może przy okazji spotkam się w Twoją drogą przyjaciółką. Jak już zrobię swoje, prześlę Ci na scouter fotkę. A wtedy - pochylił się nad rudzielcem i delikatnie chwycił ją za podbródek - nie zapomnij wywiązać się ze swojej części układu okej? Tego zielonego gówna spokojnie starczy na dwie buźki. Paaa
Poprawił kołnierz kurtki, gestem dłoni pożegnał Barmana i pewnym krokiem ruszył w stronę wyjścia. Na zewnątrz odpalił papierosa i skierował swe kroki w stronę centrum handlowego, którego adres otrzymał na scouter, wraz z pozostałymi danymi na temat Muzai.

OOC:
Do tematu --> http://dbng.forumpl.net/t1613-centrum-handlowe
Minus 25 SO za kwasik, oraz 25 SO za drinki (przyklepane przez prowadzącą) - minus 50 SO
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2524
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zapluty bar

on Sro Lis 28, 2018 8:44 pm
Rita zaprowadziła Rexa pod zapluty bar z miną tak posępną, że mogłaby nią zabić skuteczniej niż bazyliszek. Dopiero przed wejściem, odwróciła się do swojego niewolnika i wbiła mu palec wskazujący w tors.


- CO TO MIAŁO… DO CHOLERY…  BYĆ?! – ryknęła, wypuszczając z siebie całą złość. – Myślałam, że umiesz walczyć!!! Pokonałeś tego typa na targu, myślałam, że … że no… nie padniesz po pięciu minutach… - sapała w złości. – YHH! Gdybyś mnie tyle nie kosztował… - burknęła, po czym ruszyła do środka baru. Stanęła przed ladą i usadowiła się na hokerze. – Cześć tato. – rzuciła do barmana.


Ooo, Rita. Co to znowu taka posępna mina. Ale… widzę, że przychodzisz w towarzystwie. – rzucił okiem na Rexa. – Uff… co za zapach… - zamachał ręką przed nosem. - Chodź, chłopcze, skorzystaj z prysznica na zapleczu… - pokierował Rexa na zaplecze, gdzie mógł się odświeżyć.
- Aaaa… ciężki dzień. – rzuciła krótko.
- Rita, cześć. – odezwała się pewna rudowłosa dziewczyna, całując Ritę w policzek.


- Wyglądasz jak… jakby ktoś zdzielił cię krzesłem w głowę.
- Żebyś wiedziała, Gin.

______________________


Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 927
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Pon Gru 03, 2018 10:18 pm
Szczęśliwe opuścił parking bez żadnych przygód. Nawet nie natknął się na partnera Muzai, a gdy ten dotarł do dziewczyny, Akira był już zapewne w połowie drogi powrotnej do Zaplutego Baru. Nie tracąc czasu, szedł szybkim krokiem, od czasu do czasu oglądając się za siebie, czy przypadkiem nikt go nie ściga. Podróż minęła mu jednak bez tego typu zdarzeń. Gdy zapadł zmierz, znowu stanął bez drzwiami dobrze już znanego sobie przybytku. Odpalił papierosa i wszedł do i tak już mocno zadymionego pomieszczenia.

Omijając kolejnych gości, doczłapał w końcu do baru. Miał nadzieję ujrzeć tam Ginger i faktycznie, dziewczyna siedziała przy barze na tym samym miejscu co w momencie gdy się rozstali. Tym razem nie była jednak sama, bo prócz znajomej już mu twarzy barmana, towarzystwa dotrzymywała rudej także nieznana Akirze, dobrze zbudowana blondynka ze sterczącymi na wszystkie strony, długimi włosami. Najwyraźniej dopiero co się spotkały, bo czarnowłosy miał okazję zobaczyć jak całują się w policzek na powitanie. Nie zwlekając, podszedł i usiadł z drugiej strony rudzielca. Dziewczyna, zwrócona przodem do koleżanki, nie od razu zdała sobie sprawę z jego obecności. Stało się tak dopiero gdy Akira wychylił się do przodu i wyszeptał jej do ucha:
- Ze mną też przywitasz się w taki miły sposób?

Wyszczerzył zęby gdy Gin obróciła się i spojrzała na niego. Igarashi odchylił się nieco w bok by spojrzeć na drugą z dziewczyn i pomachał jej przyjaźnie ręką na powitanie. Następnie wziął dużego bucha i wyciągnął z kieszeni scouter.
- Zapewne widziałaś już efekty mojej pracy, zdaje się że doskonale wywiązałem się z powierzonego mi zadania. Tak więc teraz Twoja kolej Ginger - wskazał na nią palcem wskazującym - porozmawiajmy o tym jak możesz mi pomóc.
Rex
Rex
Liczba postów : 450
Data rejestracji : 18/10/2015


Identification Number
Punkty Życia:
1170/1250  (1170/1250)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Sro Gru 05, 2018 6:18 pm
Opuszczając teren złomowiska Rex, przez cały czas podążał za Ritą, nie odzywając się ani słowem. A sądząc po tym, co dało się zauważyć w jej zachowaniu, nie miała ochoty na dyskusje.
A przynajmniej do momentu dotarcia do drzwi kolejnego baru. Wtedy ewidentnie zrzuciła wszystko, co jej leżało na wątrobie. I niestety wszystko poszło na podległą jej hybrydę.
- Drugi przeciwnik z ręką cięższą od pierwszego - odpowiedział zgodnie z prawdą, będąc nieco zaskoczonym jej gwałtowną reakcją. - Gdyby nie ten Joker, to by nie było żadnego problemu z zajęciem się nowym "egzekutorem".
To byś nasz wyrzuciła w kosmos... - dokończył Ja za Ritę w czasie wchodzenia do baru. - Tak wiemy. Czy ona nie jest urocza, kiedy się wścieka?
“Zależy co uważać za urocze” w czasie rodzinnej wymiany zdań, po czym został zaprowadzony przez mężczyznę na zaplecze, po zwróceniu uwagi na zapaszek jak się wokół niego unosił. Tak jakby to był jego wybór, że wylądował w ścieku.
Łazienka okazała się pomieszczeniem tak małym, że dwie postacie gabarytów Rexa miałyby problemy, by nie wpadać co chwila na siebie lub nie zaczepić o coś ogonem. W dodatku prawie połowę jej wielkości zajmował właśnie prysznic.
Wszedłszy do kabiny, zamkną za sobą półprzezroczyste drzwi i zaczął pracować nad odkręceniem wody, czemu towarzyszyły mu dobre rady swojego współtowarzysza na temat przyszłości.
W końcu woda poleciała z dyszy, a on zaczął się szorować, starając pozbyć się wszystkich bardziej lub mniej jawnych oznak pobytu w ścieku.
Niestety nawet pomimo intensywnych starań na zapach, który wżarł mu się w nozdrza, nie mógł nic poradzić, jak tylko przeczekać.
Zakręciwszy wreszcie wodę i zaczął wycierać się wiszącym obok ręcznikiem. Wątpił jednak by szanse na to, że ktoś z niego skorzysta przed wypraniem, były jakiekolwiek.
Teraz poza pozbyciem się tego zapaszku z nosa do pełni szczęścia potrzeba nam dwóch rzeczy - podsumował Ja, gdy Rex wracał z zaplecza.
"Tego" bardziej stwierdził, niż spytał, przekręcając głowę tak, że coś mu chrupnęło w kręgach.
Dokładnie - potwierdziło alter ego. - Teraz tylko przydałoby się coś…
Nim jednak dokończy z brzucha hybrydy, dobiegło przeciągłe burczenie.
O… właśnie... O tym mowa.
- Można dostać coś do jedzenia? - spytał, podchodząc do ojca Rity. Chwilowo wolał nie przeszkadzać ani jej, ani reszcie jej towarzystwa, a żołądek stanowczo domagał się, czegoś, co go zapełni.
Tym bardziej że chyba byli czymś zajęci.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2524
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zapluty bar

on Czw Gru 06, 2018 3:55 pm
Rita machnęła Akirze od niechcenia ręką na powitanie, nic nie mówiąc. A Gin aż podskoczyła lekko, gdy mężczyzna zaszedł ją od tyłu. Najpierw nachmurzyła się z tego powodu, ale potem z zaciekawienie spojrzała na jego scouter. Jej twarz rozjaśniła się w uśmiechu na widok dowodów.

- Wspaniale. Dziękuję. – powiedziała, patrząc na chłopaka już zupełnie innym spojrzeniem. Mniej krytycznym i z lekką nutą podziwu dla profesjonalizmu. Potem skierowała spojrzenie na swoją koleżankę. – Poznajcie się, to jest Rita. Jestem przekonana, że potrafiłaby ci pomóc.

Rita zmarszczyła brwi i spojrzała krzywo na Gin.

- A o co chodzi? – zapytała niechętnie.
- Pan Igarashi poszukuje pewnej zbrodniarki. Ponoć ukrywa się gdzieś na Namek. Ja z mojej strony zrobiłam rozeznanie i okazuje się, że nikt nie widział takiej osoby w Domu Publicznym. Ale może ty będziesz coś wiedziała?
- Jak się nazywa? Jak wygląda? Dla kogo pracuje? – Rita zadała kilka szybkich pytań.

Tymczasem barman podał Rexowi talerz ciepłych, tłuściutkich fryteczek, które Rita mu podbierała, słuchając wyjaśnień Akiry.

______________________


Hazard
Hazard
Don Hazardo
Liczba postów : 927
Data rejestracji : 28/05/2012

Skąd : Bydgoszcz

Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Nie Gru 09, 2018 7:58 pm
Gin przedstawiła ich sobie, wyjaśniając pokrótce jak wygląda sytuacja. Akira mógł myśleć, że dziewczyna nie zrobiła do tej pory nic w jego sprawie, lecz był pozytywnie zaskoczony, na wieść o przeprowadzonym przez nią rekonesansie. Odetchnął z ulgą. Skoro Ellie nie ma w burdelu to chyba dobrze. Nic gorszego nie może jej spotkać... prawda? Zauważył również zmianę zachowania Ginger w stosunku do jego osoby. Najwyraźniej z początku nie była co do niego przekonana, lecz profesjonalnie wykonana robota wzbudziła w niej podziw. Puścił do niej tylko oczko, po czym wrócił do Rity. Blondynka nie wyglądała na zachwyconą, najwyraźniej nie miała ochoty mu pomagać. Zainteresowała się jednak tematem na tyle, by wypytać chociaż o podstawowe dane poszukiwanej przez niego "zbrodniarki". Wyciągnął z kieszeni zdjęcie, a raczej jego część. Podniósł nieco swoje cztery litery i wychylił się do przodu by podać zdjęcie Ricie. W trakcie tej czynności niby "przypadkiem" otarł się delikatnie torsem o ramię rudej, a wracając na miejsce równie przypadkowo przeczesał jej włosy dłonią.

- Ellie Williams. Nie pracuje dla nikogo szczególnego, działa raczej na własną rękę. Inteligentna, bezwzględna i cwana - zaśmiał się w duchu, bo mimo iż kontynuował tę samą bajeczkę, którą wcześniej próbował wcisnąć Gin, wiele się nie pomylił w opisie przyjaciółki. Dopalając papierosa, obserwował reakcję nowo poznanej znajomej, mając nadzieję, że pomoże mu w poszukiwaniach.
Rex
Rex
Liczba postów : 450
Data rejestracji : 18/10/2015


Identification Number
Punkty Życia:
1170/1250  (1170/1250)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Zapluty bar

on Pon Gru 10, 2018 8:05 am
Kiedy ojciec Rity postawił przed nim talerz z frytkami, pierwsze co zrobił był przyjrzenie się jego zawartości. Nie przypominało to bowiem tego, co dotąd dane było jeść. Jakiś granulat lub pasty w dziwnych kolorach, nie wspominając o smaku, jeśli w ogóle miały jakiś smak.
Wziąwszy jedną, spróbował kawałka. Okazała się tłustsza, niż można było się spodziewać, ale zła nie była. Co tam “nie była zła". To było po prostu najlepsze jedzenie, jakie próbował.
Od razu wrzucił sobie do pyska resztę trzymanej frytki, pozwalając, by smak rozszedł się po języku, podczas gdy koniec ogon uniósł się z wrażenie niemal na wysokość jego ramienia.
Nie zwracał jednak na to uwagi, zajmując się zjadaniem kolejnych frytek.
Chyba szykuje się jakaś nowa robota... - mruknął Ja, któremu razem z Rexem dane było słyszeć odbywającą się tuż obok wymianie zdań.
"Na to wygląda" podsumował, spoglądając jak Rita, zgarnia z talerza kolejną frytkę.
A tak właściwie... To, czym właściwie jest ten cały dom publiczny?
"Pytasz się, jakbym miał coś wiedzieć na ten temat. Przecież dobrze wiesz, że wiemy praktycznie to samo."
Nie do końca. Nie do końca. Jest coś, czego ty nie wiesz.
"Ciekawe co?" spytał, nie potrafiąc powstrzymać kącika ust od lekkiego drgnięcia. "Jak powiedzieć Ricie, że czujesz do niej miętę?"
No więc sekret polega na... - zaczął Ja, nim dotarł do niego sens dalszej wypowiedzi jego rozmówcy. - Co? Nie. To znaczy tak. A w ogóle to weź się, odczep od tego tematu. Chodziło mi o wiedzę jak czerpać przyjemność z walki.
"Do tego nie trzeba jakiejś specjalnej wiedzy. Wystarczy być wariatem tak jak ty" stwierdził Rex w czasie, gdy mężczyzna z papierosem odpowiadał na pytania Rity.
NPC.
NPC.
Liczba postów : 2524
Data rejestracji : 29/05/2012

http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm

Re: Zapluty bar

on Sob Gru 29, 2018 10:30 pm
Ginger zauważyła gest ze strony Akiry. Ich spojrzenia spotkały się na ułamek sekundy, gdy się pochylał. Podniosła filuternie brew do góry i uśmiechnęła się kącikiem ust. Nic więcej jednak nie zrobiła, przynajmniej w tym momencie. Oparła się tylko wygodnie o blat i przysłuchiwała rozmowie z Ritą.

- Zbrodniarka. Pracuje na własną rękę… - Rita przyglądnęła się zdjęciu. – Zdjęcie jest rozdarte… Ciekawe, dlaczego? – powiedziała bardziej do siebie niż do Akiry. – A wiesz, czemu uciekła właśnie na Namek? Kurde… - przeszła od razu na „Ty”, nie pytając o pozwolenie. – Trochę mało wiesz na jej temat. Wiesz chociaż, jaki ona ma cel swoich działań… Jak chcesz ją znaleźć, co? – burknęła Rita, typowym dla siebie, oschłym tonem. – Wiesz, czy ma rodzinę? Przyjaciół? A tak właściwie, to czemu ją ścigasz? – Rita złapała talerz z frytkami, tak, że kilka posypało się na blat i odsunęła od Rexa. Popatrzyła mu w oczy i powiedziała. – Nie jedz za szybko, bo się udławisz… - syknęła, przymrużając oczy, po czym z powrotem przysunęła mu jedzenie pod nos i wróciła do rozmowy z Akirą. - Ehh… może lepiej iść z tym do bazy Changelingów? Popytać o listy gończe i informacje na jej temat? Ewentualnie można by popytać Sztylety, czy mają jakieś tropy. Ale nie wiem, czy się nimi łatwo podzielą. Ja bym tak zrobiła. Bo tak to jest brodzenie w … gównie. – burknęła.

______________________


Sponsored content

Re: Zapluty bar

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito