Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
Kurisa
Liczba postów : 143
Data rejestracji : 04/12/2016


Identification Number
Punkty Życia:
800/800  (800/800)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 0

Kurisa

on Sob Kwi 07, 2018 12:06 am
1. Imię i nazwisko – Kurisa Shuu

2. Rasa – Saiya-jin

3. Wiek – 17 wiosen

4. Wygląd –  Jest to dziewczyna średniego wzrostu o czarnych oczach oraz czarnych, sterczących włosach. Z wyglądu nie wyróżniałaby się od innych saiyańskich kobiet, gdyby nie to, że nie posiada żadnych blizn na ciele. Posiada krągłą sylwetkę o nieumięśnionej budowie ciała, a jej waga mieści się w odpowiedniej normie - nie jest ani chuda, ani gruba. Nie maluje oczu ani nie nakłada żadnej tapety na twarz. Jest naturalnym okazem piękna. Nie posiada saiyańskiego ogona. Dodatkowo obrazki przedstawiające postać znajdują się na avatarze oraz w podpisie posta.

5. Charakter – Kurisa wyróżnia się od innych, saiyańskich kobiet również tym, że jest wrażliwa na słowa i emocje. Potrafi z łatwością wyczuć atmosferę wiszącą w powietrzu. Targają nią często emocje, nad którymi nie potrafi zapanować, przez co łatwo można ją słowami doprowadzić do łez. Mimo to jednak jest stanowcza i twardymi krokami stąpa prosto do wyznaczonego celu. Jest czystą saiyaninką z krwi i kości - dla ciężkiej, krwawej walki oddałaby naprawdę wiele. Nie boi się bić ani zranić w jakikolwiek sposób przeciwnika, choć nie zawsze pozwala jej na to moralność lub inne zasady. W zasadzie to nie boi się niczego. Nie odczuwa strachu nawet przed śmiercią. Szanuje prawdziwych przyjaciół, który walcząc ramię w ramię są w stanie skoczyć za swoim przyjacielem w ogień. Nie toleruje zła, chamstwa oraz nienawiści. Nie przepada również za fałszywą przyjaźnią. Jest sprytna i nie da się drugi raz nabrać na to samo. Uwielbia naturę oraz zwierzęta, dlatego jest w stanie poświęcić wiele dla ochrony tego, co jest dla niej ważne. Ma tendencje do obwiniania się.

6. Główna motywacja – Stworzenie świata, w którym nie ma zła.

7. Historia – Jej rodzina składa się z bardzo porządnych ludzi, jak na saiya-jin przystało... Jej rodzice zajmują się formalnościami na Vegecie pomagając administracji oraz gubernatorstwu w sprawach biurowych, typowo papierkowych. Głównie zajmują się formalnościami dobrze wykonując swoją pracę. Dzięki ich położeniu w społeczeństwie nie brakuje im pieniędzy na nic. Nie czują pociągu do walk czy przemocy. Uważają, że po co, skoro ciężką pracą można zarobić więcej. W końcu nastał moment, w którym rodzinie zachciało się dziecka, tak więc się o nie postarali i w ten sposób pojawiła się Kurisa.

Rodzice próbowali wychować ją po swojemu, ale nie wychodziło im to. Już w najmłodszych latach życia dziewczynki zauważyli, że jest ona kompletnym ich przeciwieństwem. Nie pałała miłością do książek czy nauki. Wolała wygłupiać się z ojcem i siłować się z nim na ręce. Typowe, saiyańskie zabawy saiyańskich dzieci. Z każdym rokiem dorastania jej rodzice coraz bardziej tracili zainteresowanie swoją córką. W pewnym momencie jej rodzice w ogóle przestali się nią interesować i zajmować się nią. Traktowali ją tak, jakby jej nie było. Dziewczyna początkowo nie mogła tego zrozumieć, była przecież zbyt młoda, ale z czasem zaczynała się do tego przyzwyczajać i z biegiem czasu stawało się to dla niej normalne. Jednak mimo braku zainteresowania zawsze dostawała od rodziców to, o co ich poprosiła. Nowe zabawki? - Nie ma problemu. Nowe worki treningowe? - Z jakiej firmy chcesz? Nowe sprzęty do siłowni? - Ile ciężaru chcesz? Pieniądze w jej życiu nigdy nie grały żadnej roli, bo nigdy tego nie odczuwała. Traktowała je jako zwykłą rzecz, za którą można kupić wszystko... i wszystkich. Jednak nie wykorzystywała rodziców, aby czerpać z nich zyski. Nie interesowała ją nigdy ilość posiadanych pieniędzy. Po prostu je miała, bo miała. Kiedy dostała to, o co poprosiła dawała rodzicom spokój, którego tak bardzo od niej chcieli. Nie czuli się z niej dumni.

W końcu nastał czas, kiedy worki treningowe i siłownia to było za mało. Dziewczynie zaczynało brakować walki i w poszukiwaniu sobie przeciwnika błąkała się po ulicach miasta. Trafiała na różne sytuacje i różnych ludzi, ale zawsze czuła satysfakcję. Zaczynała odkrywać coraz więcej, dowiadywać się nowych rzeczy oraz widzieć coraz więcej widoków. Szybko znalazła sobie towarzystwo, które traktowała jako przeciwników. Wymuszała na nich walkę, nawet gdy inni tego czasami nie chcieli, przez co stawała się nielubiana coraz bardziej. To doprowadziło do pewnego momentu, gdzie w końcu grupa znajomych postanowiła odciąć się od pasożyta, jakim była dziewczyna i postanowili ją grupowo pobić i ośmieszyć, oczernić, a na końcu pozbyć się jej saiyańskiej dumy - ogona. Ostatecznie zostawili ją samą na lodzie, ale pozbierała się po tym sama mimo, że potrzebowała na to dużo czasu. Nie rozumiała dlaczego inni nie akceptują jej instynktu walki. Ludzie powinni być dumni, że rośnie kolejny, saiyański wojownik, a tym czasem prawda była inna, bo nikt jej nie dostrzegał. Błąkała się po ulicach szukając swojego miejsca, gdy grupa tych samych znajomych znowu się na nią natknęła i postanowili powtórzyć sytuację, tyle, że bez ogona, no bo nie było już co jej urywać. To doprowadziło do sytuacji, gdzie grupowe bicie i znęcanie się nad dziewczyną stało się normalnością. Przyzwyczaiła się już do tego, że musi od nich uciekać. Niestety bardzo to ją bolało i nieraz doprowadzało do łez.

Pewnego razu podsłuchała gdzieś, że w mieście istnieje miejsce nazywane podziemnym klubem walki, gdzie dwaj przeciwnicy mogli walczyć pomiędzy sobą o pieniądze. To nie pieniądze były akurat rzeczą, która ją zainteresowała. Miała je gdzieś. Po prostu pierwszy raz poczuła, że ma szansę na normalną walkę, jeden na jednego. Tak więc szybko odnalazła to miejsce i od razu zapisała się do walk, które odbywały się w podziemiach w nocy. Kurisa walczyła, walczyła i walczyła na arenie wygrywając kolejne walki. Dzięki ciągłej ucieczce przed wrogami nauczyła się sprawnie i zwinnie się poruszać, co w połączeniu z unikami dawało jej dodatkowe szanse w walce. Jednak, jak wiadomo, w walce wszystkich ciosów nie da się uniknąć. Niektóre rany po walkach były delikatne, a niektóre okropne, gdzie nawet sam opatrunek nie pomagał. Nieraz wracała do domu mocno trzymając się za krwawiącą ranę, a to był dopiero początek ciężkiego żywota licznych walk.

Wygrywała liczne walki zdobywając tym samym coraz więcej wrogów, a przy tym coraz więcej nienawiści. Starała się od tego uciekać, ale jak długo można przecież uciekać? W końcu została dopadnięta przez grupę, która znowu miała się zabawić kosztem dziewczyny. Tym czasem jednak w dziewczynie coś pękło i nie miała już zamiaru więcej przed nimi uciekać. Zamierzała zakończyć to na dobre. Rozpoczęła się walka, w której Kurisa odniosła niespodziewane zwycięstwo. Wykorzystała element zaskoczenia oraz swoją zwinność do szybkiego powalenia przeciwników. Mimo tego, że ci saiyanie wyrządzili jej wiele złego to jednak ostatecznie puściła ich wolno, bo nie zamierzała stawać się takim potworem jak oni. To była chyba pierwsza sytuacja, w której została dopiero zauważona. Jeden z członków gangu widział walkę dziewczyny i postanowił zabrać ją ze sobą, aby dziewczyna nie zmarnowała swojego potencjału. Zaprowadził ją do podziemnego miejsca, gdzie przyłączyła się do gangu ''Niebieskich''. Gang Niebieskich co jakiś czas organizował walki z innymi gangami w walce o podziemne terytoria. Dziewczynie dobrze wychodziła robota, chociaż najlepiej szła jej walka na jednego. Dzięki jej pomocy gang odbił kilka ulic i cieszył się swoją siłą. Sympatia dziewczyny pozwalała jej również na bardzo wysokie położenie w hierarchii gangu. Trwało to przez pewien czas, póki nie rozpoczęły się kłótnie. Dowódca Niebieskich zaczynał zadawać saiyance coraz gorsze rozkazy, które jej się nie podobały. Cele i działania gangu się zmieniły, a ona coraz bardziej zaczynała tracić sens siedzenia w tym burdelu. Niebiescy zamiast walczyć mieli atakować i zabijać changelingi, niszczyć placówki oraz demolować sprzęt. Dziewczyna zrozumiała, że to zaszło za daleko i przestała się słuchać dowódcy, a tym samym przestała uczestniczyć w akcjach, co poskutkowało wydaleniem jej z gangu Niebieskich.

Czuła, że jej życie popada w rutynę. Raz się wznosi, a za chwilę znowu spada i próbuje podnieść się z coraz większego błota. Jednak ku zdziwieniu dziewczyny po wyrzuceniu Kurisy z gangu odeszło również wielu innych członków, którzy później spotkali się razem z dziewczyną w samotnym miejscu, aby obgadać pewne sprawy. Konwersacja trwała całą noc, aż w końcu dziewczyna postanowiła, że stworzy swój własny gang, który później przeobraził się w poważniejszą organizację. Organizacja ta nazywała się pod hasłem ''Owca'', a jej celem było stworzenie świata, w którym saiyanie oraz changelingowie mogą żyć w pokoju. Wiadomo, że organizacja nie należała do tych pokojowych. Trzeba było sobie najpierw wywalczyć swoje miejsce, a później pozbyć się potencjalnych wrogów, jakimi były inne gangi wrogo nastawione do siebie czy do rasy changelingów. Wszystkie akcje były bardzo przemyślane przez dziewczynę, bo nie działała pochopnie. To wszystko zabrało jej wiele czasu, ale jej organizacja została w końcu dostrzeżona przez innych. Jednak zaczęły pojawiać się pojedyncze pytania - Skąd? Po co? Dlaczego to robimy? Czy to ma jakiś sens? Przecież Vegeta jest dla saiyan, dlaczego mamy mieszkać z jaszczurkami?  Członkowie Owcy zaczęli doszukiwać się coraz bardziej, co doprowadziło do kolejnego upadku saiyanki. Zaczęli zastanawiać się do czego to wszystko tak naprawdę dąży, dlaczego w ogóle to robią, skąd w ogóle pojawiła się ta dziewczyna i dlaczego mówi im co mają robić. W końcu odkryli, że Kurisa pochodzi z rodziny, która pomaga gubernatorstwu. Zaczęli sobie tłumaczyć, że jest zdrajczynią, wyzywać ją, że jej matka jest szmatą gubernatora. Postanowili dopaść dziewczynę i zemścić się na niej, ale cudem ledwo udało jej się uciec. Musiała się ukrywać przez długi czas, aby członkowie Owcy jej nie odnaleźli. W zasadzie, to w tamtym momencie Owca przestała już istnieć. Dziewczyna nie mogła już tutaj prowadzić spokojnego życia. Przez resztę saiyan, których znała była uznawana za sukę, szmatę, nic nie znaczące ścierwo, zdrajczynię rasy i tak dalej.

Ukrywała się przez długi czas, ale sytuacja wcale nie ostygła. Chciała zaznać świętego spokoju, ale wiedziała, że w mieście nie znajdzie go. Poza murami miasta też nic nie ma, więc tak naprawdę nie widziała żadnego dla siebie rozwiązania... do momentu. Postanowiła, że musi uciec na inną planetę. Tutaj już nie miała czego szukać. To było jedyne rozwiązanie. Poprosiła znowu rodziców o kolejną rzecz - statek. Długo czekać nie musiała, bo już zaledwie po kilku dniach dostała kwitek, z którym poszła do portu, a po przekazaniu go magazynierowi wsiadła do statku, a następnie wybierając koordynaty obojętnie jakiej planety opuściła Vegetę w nadziei, że poza ojczystą planetą zniszczoną ciągłymi walkami znajdzie w końcu swój azyl z dala od wszelkiego zła, albo przynajmniej będzie miała szansę na stworzenie sobie takiego.

8. Tokeny Treningowe [TT]

Całkowita ilość Tokenów Treningowych: 300
Tokeny Treningowe pozostałe do rozdania: 0

9. Statystyki

Siła: 70
Zręczność: 100
Wytrzymałość: 80
Energia: 50

PL: 2.740 Poziom mocy = (Siła + Zręczność) x 10 + (Wytrzymałość + Energia) x 8
PŻ: 800 Obliczamy je mnożąc wytrzymałość x 10.

10. Techniki

1 TKI - Kąsacz: Fizyczna(Zwykła), Obrażenia: 1.5S, precyzyjny - Wojownik łączy palce i unosi ku górze by zacząć żądlić wykonując proste pchnięcia. Niepozorna, acz bezpieczna w przypadku ryzyka odbicia.

Każdą zdobytą nową technikę należy wpisać w tym polu Karty Postaci.

11. Przemiany

Każdą osiągniętą nową transformację należy wpisać w tym polu Karty Postaci.

12. Umiejętności

Aspekt zręczności

Całkowita ilość Tokenów Nauki: 0
Tokeny Nauki pozostałe do rozdania: 0

13. Przedmioty

Ilość Smoczego Oddechu: 300
Ilość pożywienia: 100

Tutaj należy wpisać posiadane przedmioty i stale aktualizować ich ilość.

14. Ważne informacje

Tutaj wpisuj inne ważne informacje powstałe w wyniku toczonej fabuły.
avatar
Al
Esper Admin
Esper Admin
Liczba postów : 1448
Data rejestracji : 28/05/2012


Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Re: Kurisa

on Sob Kwi 07, 2018 5:33 pm
Akcepty Karty Postaci:

Al:
A mówiłeś, że nie dasz rady zrobić KP. Ja widzę tu całkiem solidną kartę postaci. Gratuluję.
Akcept - 07.04.18

Asteria:
Karta ciekawa i dająca w przyszłości wiele możliwości. Nie jest zła, co spodziewałem się po jęczeniu. Daję akcept i zamykam. - 07.04.18

______________________

- 1 szy wynik o lol xD (z wybranymi pierwszymi preferencjami)

- 2 gi wynik nie dziwi mnie (z wybranymi alternatywnymi preferencjami które lubię, bo musiałem wybrać niestety 1 z dwóch :/)



Ach, to utrzymywanie porządku na czacie :3:
Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito