Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Krwawa Fontanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Krwawa Fontanna   Sro Maj 30, 2012 2:05 am

Tutaj znajduje się Krwawe Jezioro, do którego w momencie wpadnięcia ciężar ciała powiększa się wielokrotnie.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Sro Sty 30, 2013 9:27 pm

- Do piekła? Ale co on złego zrobił? - pomyślał a wtedy nagle ziemia nad nim się zapadła i wpadł do krwawego jeziora. Cóż, nie było nawet czasu by zadać to pytanie temu olbrzymowi. Nagle poczuł się dziwnie gdyż w momencie wpadnięcia do ów naturalnego źródła jego ciało stało się znacznie cięższe. Z trudem wypłynął z wody i padł na ziemię od razu. Po chwili jednak udało mu się wstać na nogi. Postanowił zebrać myśli. Musiał pomyśleć jak się stąd wydostać, o ile w ogóle uda mu się stąd wydostać. Jednak najpierw postanowił trochę potrenować a potem ruszyć zwiedzać piekło i porozmawiać z tutejszymi osobami, o ile kogoś tu w ogóle znajdzie? Jednak przecież w piekle jest pełno istot, lecz nie wiedział gdzie ich po prostu szukać. Lecz na razie musiał skupić się na treningu, chciał być silniejszym i to teraz było dla niego najważniejsze. Ruszył przed siebie by znaleźć idealne miejsce na trening.
zt -> Zobaczy się.
Powrót do góry Go down
Colinuś

avatar

Liczba postów : 382
Data rejestracji : 12/01/2013

Skąd : Leszno

SCOUTER
HP:
7478/13500  (7478/13500)
Ki:
1/31500  (1/31500)
HP Pancerza:
500/500  (500/500)

PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Pią Mar 07, 2014 10:37 pm

Biegł, biegł biegł... Nie ma to tamto, szuflada Enmy jest bardzo pojemna. Na końcu czarnego tunelu powoli ukazywało się jasne światło rozświetlające, jeszcze cienką szparkę która powiększała się z każdym krokiem chłopaka. Naciągnął maskę na usta oraz na włosy. Teraz było widać tylko i wyłącznie jego oczy. Przyspieszył. Zatrzymał się przy końcówce i spojrzał na krajobraz. Fontanna z czerwoną cieczą, wewnątrz niej dwa, trzy, cztery, pięć osób już chyba niezdolnych do walki. Nieopodal mała grupka demonów toczyła walkę. Byli szybcy i silni. Jeśli dojdzie do konfrontacji, a dojdzie, bez trybu super saiyanina, nie ma co startować z nimi w szranki. Vernil spokojnie szedł w kierunku przeciwników. Zatrzymał się kilka metrów od nich

-Noo, więc to was mam pokonać -powiedział nieco zachrypniętym głosem -Miło będzie rozprostować kości po takim odpoczynku od walki -dopowiedział stosując tą samą intonację. Wygiął głowę w prawo i w lewo. Kręgi chrupnęły. Zrobił kilka obrotów rękami, przeciągnął się wyciągając ręce w górę. Przybrał postawę bojową. Pstryknął palcami prawej dłoni. Jego energia zwiększyła się trzykrotnie. Tak, to był moment w którym chłopak przeszedł na poziom wyżej. Ruszył. Był piorunująco szybki. Dopiero teraz efekty treningu były naprawdę widoczne. Ale to nie wszystko. Zadania u Kaio nie zwiększyły tylko jego szybkości, zwiększyły także jego siłę oraz technikę walki. No, nie wspominając o technikach które mogą go uratować...


OOC:
Moje pierwszeństwo.
Kość procentowa podzielona przez dziesięć to ilość przeciwników. Ułamki zaokrąglane w dół.
Powrót do góry Go down
http://www.pl
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 585
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Pią Mar 07, 2014 10:37 pm

The member 'Colinek' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Procent' : 78

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Colinuś

avatar

Liczba postów : 382
Data rejestracji : 12/01/2013

Skąd : Leszno

SCOUTER
HP:
7478/13500  (7478/13500)
Ki:
1/31500  (1/31500)
HP Pancerza:
500/500  (500/500)

PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Pią Mar 07, 2014 10:54 pm

Dopiero po szarży chłopaka w masce ludzie rozdzielili się. Opór stawiało kilkunastu wojowników, z czego tylko jeden, może dwóch robili cokolwiek... Reszta to było typowe mięso armatnie. Część tego "oddziału" leżała już w tym czerwonym akwenie. Chłopak wyskoczył w górę. Zgiął prawą nogę i czekał aż jego tor lotu zrówna się z którymś z demonów. W ostatnim momencie wyprostował nogę i trafił celnie w twarz przeciwnika. Ten poleciałby w tył na kilka metrów, lecz zatrzymał się na swoim koledze. Vernil wylądował. Po tym uderzeniu, reszta przestała zajmować się swoimi przeciwnikami i cisnęła ich ciała na powstałą już kupkę w wodzie fontanny.

-No, no... W końcu jakieś wyzwanie -powiedział jeden z nich. Każdy ruszył wolnym krokiem z zamiarem otoczenia chłopaka. Ten stał w miejscu.
-Tak, nareszcie. Ja go pochłonę! -powiedział jeden z demonów z przesadnie długim językiem którym oblizał swoje usta.
-Nie dobrze... Siedmiu na jednego, a moje techniki obszarowe są mocno ograniczone. Muszę coś wykombinować -pomyślał chłopak i czekał na pierwszy ruch przeciwników. Długo nie trwało, a ten który mówił coś o "pochłonięciu" ruszył, a zaraz za nim, cała reszta. Zrównali się. Coraz bardziej zawężali koło. Nie byli zbyt szybcy... a na pewno nie w chwili obecnej. Vernil cały czas był w trybie super Saiyanina. Liczył na to, że przeciwnicy wpadną na siebie, gdy ten w ostatnim momencie wyskoczy w górę. Zrobił jak sobie wymyślił...


Ooc:

Staty przeciwników:
Siła: 900
szybkość: 1000
wytrzymałość: 500
energia: 400

1# HP: 7000/7500
     KI: 4500/6000

2#  HP: 6900/7500
     KI: 5000/6000

3#  HP: 5000/7500
     KI: 6000/6000

4#  HP: 7200/7500
     KI: 600/6000
5#  HP: 7000/7500
     KI: 500/6000
6#  HP: 7400/7500
     KI: 4500/6000

7# HP: 7500/7500
     KI: 6000/6000
Przeciwnicy nie są na max. HP i Ki bo są już po walce.

Ode mnie szybki w pana 1#.
Powrót do góry Go down
http://www.pl
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 585
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Pią Mar 07, 2014 10:54 pm

The member 'Colinek' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Colinuś

avatar

Liczba postów : 382
Data rejestracji : 12/01/2013

Skąd : Leszno

SCOUTER
HP:
7478/13500  (7478/13500)
Ki:
1/31500  (1/31500)
HP Pancerza:
500/500  (500/500)

PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Pią Mar 07, 2014 11:16 pm

No, tak jak pierwsze koty za płoty, tak pierwszy atak Vernila był nie trafiony. Demon uchylił się a Brązowooki był zmuszony do wycofania się. Na szczęście drugi plan już wypalił. Chłopak wyskoczył unikając ataków przeciwników a następnie odwrócił się nogami do góry.
-To nie będzie długa walka -powiedział wciąż imitując chrypkę. Uniósł ręce nad głowę, czyli w kierunku ziemi. Na jej końcu uformowała się kula, która po chwili wystrzeliła niczym promień -heat dome attack! -krzyknął chłopak ochryple a kula ruszyła na demony. Była ogromna. Większość obserwatorów odskoczyła... Byli oni mądrzejsi od czwórki demonów którzy zostali spopieleni techniką. Reszcie udało się uniknąć potężnego Saiyańskiego ataku. Brązowooki wpatrywał się w wielki krater po technice. To wykorzystał jeden z demonów który szybkim ciosem w brzuch momentalnie zdezorientował Vernila oraz wybił go w powietrze. Jego lot momentalnie został przerwany przez tego demona który mówił o wyzwaniu. Pojawił się nad Halfem. Spojrzał na jego twarz a splecionymi rękoma w młot, uderzył wojownika w tors i posłał go na ziemię. Vernil wbił się w sam środek krateru. To nie było wszystko. Ostatni, najpotężniejszy atak. Łysy ciemno-zielony demon wyciągnął przed siebie dwie dłonie i posłał w chłopaka potężną falę ognistą. Chłopak chciał uciec, jednak nie zdążył. Uratował tylko górne partie ciała. Cały płomień wszedł w ugięte nogi. Myśleli że już po nim. Vernil zachował zimną krew. Nie dał bólowi zdominować swojej twarzy. Wstał i spojrzał na przeciwników.

-Trzech na jednego. To nie powinno być trudne. Ja zaczynam! -powiedział ochrypłym głosem. Uniósł prawą dłoń w górę, po czym dynamicznie ją podniósł a przy nadgarstku pojawił się granatowy miecz. Sekundę później był on wbity w jednego z demonów. Tego który przed chwilą wykonał technikę


OOC:

Ku woli wyjaśnienia.
Ich tura, moje HDA. Teraz ja atakuje Ki-swordem (jest to następna tura ale tym razem jak wykonuje ruch pierwszy). Co wyjdzie, zobaczymy.


Staty przeciwników:
Siła: 900
szybkość: 1000
wytrzymałość: 500
energia: 400


5#  HP: 7000/7500
     KI: 500/6000
6#  HP: 7400/7500
     KI: 4500/6000

7# HP: 7500/7500
     KI: 1860/6000

Ki sword w pana z numerem 7 za 3600

We mnie szybki 1000 + potężny 1900  + 3600 za tunder crush
= 6500


Ostatnio zmieniony przez Colinek dnia Pią Mar 07, 2014 11:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://www.pl
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 585
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Pią Mar 07, 2014 11:16 pm

The member 'Colinek' has done the following action : Rzut Kośćmi

#1 'Walka automat ' :

#1 Result :


--------------------------------

#2 'Walka automat ' :

#2 Result :


--------------------------------

#3 'Walka automat ' :

#3 Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Colinuś

avatar

Liczba postów : 382
Data rejestracji : 12/01/2013

Skąd : Leszno

SCOUTER
HP:
7478/13500  (7478/13500)
Ki:
1/31500  (1/31500)
HP Pancerza:
500/500  (500/500)

PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Wto Mar 11, 2014 8:05 pm

Miało być piękne, kolejny potężny atak, który może byłby w stanie przeciąć przeciwnika w połowie… Ale chyba demon był na to przygotowany. Przeciwnik przy swoim wytworzył bordowego ki-sworda i ciął chłopaka w prawe ramie. Miał bardzo mało energii. Miecz nie do końca się uformował i cięcie nie było tak mocne jak miało być. Mimo to, atak chłopaka w masce nie doszedł do skutku Demon był po prostu szybszy… tym razem a jego atak rozproszył Kadeta z Vegety.. Zaraz Dwójka wojowników zaszarżowała z dwóch stron na chłopaka w masce. Gdy tylko Vernil spostrzegł, co się święci, skoncentrował energię i wyrzucił ją z siebie.
-Kiai-ho! -Krzyknął głośno, a ogromna fala energii odrzuciła pozostałą dwójkę wojowników od siebie. Była na tyle potężna, że Demony spadły na ziemię stworzyły pod sobą krater. Trzeci był nad nim. Ciężko oddychał. Wyrzucił z siebie dosłownie całą energię. Powoli opadał w duł. Nie był w stanie nawet utrzymać się w powietrzu.
-No dobrze, tamtym zajmę się na końcu –rzekł Vernil swoim ochrypłym głosem wskazując groźnie na Demona bez energii. - No, zostaliście tylko wy dwaj... Tacy jesteście odważni? Wasi koledzy już nie istnieją. Tak to tutaj działa, jak zginiesz to ginie Twoja dusza. Nie ma szans na powrót. Dalej chcecie walczyć czy sie poddajecie? W więzieniu przynajmniej będziecie istnieć. -Mówił chłopak. Wymyślił to na poczekaniu. Miał nadzieje, że chociaż trochę ich to złamie. Demony były nieco przygaszone. Myślały o tym, co powiedział Mężczyzna w masce. Zrównały się z nim. Chłopak wykorzystując ich zamyślenie postanowił zaatakować. Pojawił się za jednym z wojowników i z otwartej dłoni, kantem, uderzył go w miejsce gdzie kończy się szyja a zaczyna ramię. Demon zaczął spadać. To jednak nie był koniec. W obecnym stanie Vernil był piekielnie szybki. Podleciał pod bezwładnie opadające ciało demona i kopnął je od dołu w plecy. Ciało odbiło się niczym piłka i poleciało swoistą parabolą w górę.
-No dobra, ostatni raz! -Powiedział głośno. Pojawił się nad przeciwnikiem, splótł ręce w młot i uderzył oponenta w głowę posyłając go ostatecznie na ziemie. Demon „wylądował”, właściwie wbił się w ziemię, niedaleko od swojego wykończonego kolegi.
-Nie, no. Ja wam tylko dobrze radze. Jak sami widzicie nie macie ze mną szans. Jestem po ciężkim treningu, a jego efekty widać. Chcecie przestać istnieć? Trzy ciosy to takie minimum, jakie jestem w stanie wyprowadzić, a jak widzicie to już bolało… Może dojdę do kombinacji posiadającej siedem uderzeń? Kto wie.. –Powiedział, zniekształconym przez sztuczną chrypę głosem. Przy ostatnim zdaniu podrapał się w brodę. Miał nadzieje, że przeciwnicy się poddadzą. Chciał już wrócić na Vegetę.


OOC:
Z mojej strony w dwóch kiai-ho deff-off za 2100
w pana  z numerem 7 potężny za 2340

We mnie ki-sword za 500.

Staty przeciwników:
Siła: 900
szybkość: 1000
wytrzymałość: 500
energia: 400


5#  HP: 7000/7500
     KI: 0/6000
6#  HP: 5300/7500
     KI: 4500/6000

7# HP: 36007500
     KI: 1860/6000


Trzy razy rzucam procentówką na to czy przeciwnicy uwierzą w przekonujący blef Vera. Jak na razie 10% na powodzenie w przypadku panów 6 i 7. Dla zmęczonego pana nr 5 szanse na powodzenie 25% na to ze odpuści.
Powrót do góry Go down
http://www.pl
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 585
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Wto Mar 11, 2014 8:05 pm

The member 'Colinek' has done the following action : Rzut Kośćmi

#1 'Walka automat ' :

#1 Result :


--------------------------------

#2 'Walka automat ' :

#2 Result :


--------------------------------

#3 'Walka automat ' :

#3 Result :


--------------------------------

#4 'Procent' : 97, 9, 32

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Colinuś

avatar

Liczba postów : 382
Data rejestracji : 12/01/2013

Skąd : Leszno

SCOUTER
HP:
7478/13500  (7478/13500)
Ki:
1/31500  (1/31500)
HP Pancerza:
500/500  (500/500)

PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Wto Mar 11, 2014 8:58 pm

Vernil był pewien siebie... Ale chyba miał ku temu powody. Zostało ich trzech i kim oni byli? Jeden stał na ziemi, bo nie mógł już latać. Chłopak spojrzał na niego i zobaczył jak składa ręce w swoisty trójkąt. Coś się w nim zaświeciło. Vernil zaczął koncentrować energię do bariery. Demon przecenił swoje możliwości. Nic się nie stało. Padł z przemęczenia na ziemię.
-Hahahaha -zaśmiał się ochryple chłopak -widzicie?! Z niego już nic nie będzie, on wam w walce nie pomoże, walczymy w powietrzu, a on nie ma siły nawet na latanie -mówił, a po chwili wyciągnął przed siebie ręce, złożył je i wygiął wewnętrzną częścią w stronę przeciwników -pora na prawdziwa jadkę. Cztery! -Krzyknął i odwrócił się. Usłyszał jak ktoś wylądował. Odsiecz? Nieee... Jeden z demonów nie wytrzymał. Poddał się. Wylądował i szedł w kierunku fontanny. Przy niej ktoś stał.
-Ej Ty! Tak Ty, w czarnej kurtce. Weź go do aresztu. Nie będzie się wiercił.. -Powiedział Vernil a następnie spojrzał przed siebie. Jeden przeciwnik. Został ten ostatni. On najwyraźniej nie chciał się poddać. Zaczął szarżować. Cofnął pięść za siebie. Chłopak stał. Demon przyspieszył. Nadał prędkości ciału oraz zaczął wyprowadzać cios. Chłopak stał. Uderzenie. Celne uderzenie w brzuch. Vernil przed tym wypuścił powietrze i napiął mięśnie brzucha, aby zneutralizować skutki ataku. Mimo to, zabolało go. Atak był bardzo mocny, ale nie zmienił postawy. Zachował zimną krew. Dobra mina do złej gry. Demon zdziwił się. Vernil prawą dłonią zsunął sobie dolną cześć maski, żeby jego przeciwnik mógł ujrzeć jego uśmiech.
-To jest ostatnia rzecz, jaka zobaczyłeś -powiedział, puścił maskę a następnie chwycił demona za dłoń. Zaczął obracać się dokoła własnej osi. Nabierał coraz większej szybkości aż wreszcie cisnął nim w ziemię. Nim do demona doszło, co się stało, Vernil wysunął z pięści dwa palce, lewą, otwartą dłoń trzymał nieco nachyloną, przy klatce piersiowej. Ciało demona uniosło się na dziesięć metrów. To wszystko za sprawą ruchu dłonią Kadeta. Dynamiczny ruch dwoma palcami w dół a ciało Demona wbiło się ponownie w to samo miejsce. Resztkami mentalnej siły podbił ciało na pięć metrów. Ruszył. Pojawił się przed nim i wyprowadził dwa szybkie uderzenia w klatkę. Powstała ogromna chmura kurzu. Parę razy ciało demona uderzyło w suchą ziemię. Ruszył w przód by wydostać się z tego pyłu. Zakaszlał parę razy
-Ooo, tak, tego mi brakowało. Dobrej walki. No, chyba były cztery ciosy, jak obiecywałem. -Powiedział głośno i obniżał pułap, zbliżając się do tego ostatniego, tego bez energii. Wylądował kilka metrów przed nim.
-Kolejny Twój kolega już nie wróci, jaka Twoja decyzja? -Powiedział spokojnie.


OOC:
W pana numer 7 leci atak szybki + telekineza(dodatkowa akcja)
=4440 DMG a to powoduje jego out.

Demon numer 6, speniał i poszedł do aresztu pod eskortą
We mnie 1000 DMG.

Staty przeciwników:
Siła: 900
szybkość: 1000
wytrzymałość: 500
energia: 400


5#  HP: 7000/7500
     KI: 0/6000
6#  Poddał się

7# HP: 0/7500
   
Śmierć

Ostatni rzut procentówką. Wydaje mi się że sukces od 0-50 gdyż typ bez energii a został sam na polu bitwy.
Powrót do góry Go down
http://www.pl
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 585
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Wto Mar 11, 2014 8:58 pm

The member 'Colinek' has done the following action : Rzut Kośćmi

#1 'Walka automat ' :

#1 Result :


--------------------------------

#2 'Procent' : 45

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Colinuś

avatar

Liczba postów : 382
Data rejestracji : 12/01/2013

Skąd : Leszno

SCOUTER
HP:
7478/13500  (7478/13500)
Ki:
1/31500  (1/31500)
HP Pancerza:
500/500  (500/500)

PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   Wto Mar 11, 2014 9:34 pm

Demon zamilknął. Nie powiedział nic a nic. Kolejny, który wolał się poddać. Vernil uderzył go mocno w szyje. Przeciwnik zemdlał i upadł. Vernil chwycił go w talii i zaczął gonić mężczyznę, któremu kazał odtransportować jednego z demonów. Dogonił go i wylądował obok niego. Dorównał do jego, szybkiego tępa.
-Hej, dzięki ze go wziąłeś, każda pomoc się przyda. Dalego do tego aresztu? -Zapytał chłopak. Zszedł z poziomu Super Saiyanina i zsunął najpierw dolną część maski a później górną. Teraz jego zabawka robiła za szalik.
-Aaa, więc to tak wygląda nasz bohater. Nie no, jakieś pięć minut marszu. -Powiedział uśmiechając się. Najwidoczniej trafił się jakiś wyluzowany mężczyzna, któremu zależało na spokoju, albo trafił tutaj spadając ze ścieżki, tak jak Vernil kiedyś.
-Jaki tam bohater. -Powiedział poważnie -ciekawe jak mnie traktują na Vegecie, pewnie jak jakiegoś słabiaka, skoro zabił mnie ten Tsuful -powiedział spokojnie.
-Zabił Cię Tsuful? Jesteś z Vegety? Co Ty tutaj robisz, wszyscy wrócili na planetę -odpowiedział zdziwiony mężczyzna.
-Aaa, poprosiłem abym ja nie wracał, chciałem jeszcze potrenować u Kaio. -Odpowiedział uśmiechając się.
-Teraz rozumiem skąd ta Twoja siła. Też trenowałem u Kaio, ale nie u tego, co Ty, zostałem tutaj wysłany, chwile po Tobie by zrobić porządek, ale mnie ubiegłeś. Dobrze walczysz -pochwalił mężczyzna małpiastego i poklepał go po ramieniu. Vernil uśmiechnął się i przewiązał sobie ogon dokoła talii.
-Jak to? Są inni Kaio? –Powiedział zdziwiony Vernil. Myślał, ze jego trener jest jedyny w swoim rodzaju.
-Oczywiście, jest ich czterech, każdy opiekują się inną galaktyką, ja trafiłem do swojego Kaio, przypadkiem, ale to dłuższa historia, teraz nie ma na nią czasu –opowiedział mężczyzna budząc zaciekawienie chłopaka o brązowych włosach,.
-A Ty, z jakiej jesteś planety? -Zapytał zaciekawiony Half.
-Z Ziemi. I też niedługo na nią wracam. Jakbyś kiedyś tam przyleciał... Mieszkam na odludziu w górach niedaleko West City. Łatwo znaleźć, zapraszam. -Odpowiedział z uśmiechem.
-Postaram się zapamiętać -odpowiedział rozradowany Half. -To tutaj? -Zapytał widząc zalążki jakiegoś budynku.
-No, daj mi to ciało, pewnie już chcesz wrócić na Vegetę. Poza tym, niezły blef z tą utratą dusz. Złamałeś ich ducha walki, a to przydatna umiejętność. -Pochwalił go na koniec mężczyzna -do zobaczenia.
Vernil odpowiedział to samo, i ruszył w kierunku wyjścia. Wyjścia z piekła a wejścia do szafy. W końcu zbliżał się moment powrotu na Vegetę.


OOC:
z/t -> do enmy
Powrót do góry Go down
http://www.pl
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Krwawa Fontanna   

Powrót do góry Go down
 
Krwawa Fontanna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» fontanna, gdzie kąpią się pijane laski

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Piekło-
Skocz do: