Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Pustkowie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 903
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Pustkowie   Sro Maj 30, 2012 2:03 am

First topic message reminder :


Jest to miejsce, do którego trafiają złe istoty rozumne skierowane wyrokiem wysokiego sędziego Wielkiego Enmy Daiō. Pilnuje go niezliczona ilość Oni a na ich czele stoją dwaj najsilniejsi - czerwony Goz i niebieski Mez. Enma-Daiō jest ich przełożonym i jest stale informowany o wszelkich nieprawidłowościach.
To właśnie w Piekle rośnie drzewo zwane Drzewem Enmy Daiō, którego owoce zapewniają wolność od głodu przez 100 ziemskich dni.
Do piekła można trafić rozrabiając w świecie żywych lub po prostu spadając z Drogi Węża. Teoretycznie nie ma stąd ucieczki.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

AutorWiadomość
NPC.



Liczba postów : 1915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pią Paź 23, 2015 11:20 am

Otrzepawszy się z pyłu, który osiadł na - do tej pory nieskazitelnie czystej i błyszczącej - koszuli, Daisuke spojrzał na Somę z gniewem w oczach - przez chwilę mogło się niebianinowi nawet wydawać, iż patrzył on na niego nie czarnymi niczym węgielki oczami, tylko raczej zielonkawymi płomieniami, które błyskały groźnie. Jednak to był tylko ułamek sekundy i chłopak nie miał pojęcia, czy to była prawda, czy mu się to wydawało. Junji złapał go za ucho i podniósł do góry.
- Śmieszne? Zniszczyłeś mu koszulę, ty... - W tym samym momencie, gdy zamachnął się dłonią, by walnąć go po pysku, nagle puścił jego ucho, spojrzał w górę i zmarszczył brwi.
- O cholerka... Muszę się zwijać, nie mogą mnie zobaczyć. Soma, jakby co... - Mieszkaniec nieba polizał koniuszek palca i przejechał nim po czuprynie chłopaka, powodując jego senność...

* * *
Jakiś czas później, Soma poczuł miękki, nieziemsko czuły język na swoich wargach. *Obudź się...* Usłyszał delikatnie zadziorny, acz słodki głos pieszczący mu bębenki uszne, tak samo jak język wargi. *Wstawaj... Soma...* Robiło mu się coraz bardziej błogo, zapragnął pozostać w obecnym stanie już na zawsze...
- Wstawaj, leniu! - Nagle zamiast czułego języka, poczuł na policzku twarde pazury niewielkiego zwierzęcia. Koło jego śpiącego ciała, na czterech puchatych łapkach stał sobie kotek o błękitnym, lekko nastroszonym (prawdopodobnie z frustracji) futrze, wlepiając w niego hipnotyzująco piękne oczka. - Masz zadanie, leniu, pobudka! Co ty tu w ogóle robisz, szukam cię od dłuższego czasu! - Podrapał go jeszcze raz.

OCC: Junji zniknął, a ty nie jesteś w stanie racjonalnie stwierdzić, czy spotkanie z nim oraz trening był realny, czy tylko go sobie wyobraziłeś...
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Soma
Moderator
Moderator


Liczba postów : 264
Data rejestracji : 26/03/2014


SCOUTER
HP:
1185/1185  (1185/1185)
Ki:
1185/1185  (1185/1185)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Gru 27, 2015 4:07 pm

Nigdy nie czuł tak wielkiej radości jak w tym momencie gdy turlał się bokiem po kolejnej fałdzie złocistej panierki, w która opieczony był największy schabowy jaki cieszył jego oczy. Słyszał jak jakiś głosik mówi mu by się obudził. Wiedział, ze to tylko sen, ale i tak nie chciał go przerywać, zresztą, ze czuł wilgoć na swoich ustach. Zapewne zaczął się ślinić przez bliskość z ukochanym kawałkiem mięsa. W końcu z sielanki wyrwały go pazury na jego twarzy.
-Co do?!- Momentalnie odskoczył w kierunku przeciwnym do stojącego obok kotka. Nie wiedział skąd zna jego imię, ani jak go znalazł, a tym bardziej o co chodzi z tym zadaniem.
-Chwila... Zaraz! Jak ty w ogóle możesz mówić?- Wytężył wzrok, jednocześnie opierając twarz na dłoni zaciśniętej w pięść, przybierając postać myśliciela. -Czyżby to była telepatia?- Zaczął swój proces myślowy na głos. -A to ci dopiero, na co to ja nie trafię w tym całym piekle.- Ostatniemu zdaniu towarzyszyło samozadowolenie godne poszukiwacza skarbów odnajdującego zaginiony artefakt.
Pomasował lekkie zadrapania na twarzy po czym delikatnie zbliżył dłoń do główki kotka, w celu pogłaskania go.
-No już dobrze, dobrze. A może ty mi powiesz jak się stąd wydostać?- Na jego twarzy pojawił się uśmiech świadczący o tym, że zupełnie nie traktował zwierzątka poważnie.

OCC:
Krótko, ale mam nadzieję, ze na ten moment wystarczy, mam nadzieję Vam'ie, ze nie każesz mi czekać tak długo na odpis jak ja tobie. Wink
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Wto Gru 29, 2015 3:01 pm

- Jak cię zaraz strzelę pazurem po tym głupkowatym uśmieszku, to ci się go odechce - Kotek był wyraźnie poirytowany zachowaniem chłopaka, co ukazywał zarówno w gniewnym tonie, jak i groźnej mimice pyszczka. - Gdybyś się tyle nie szwędał bezcelowo, wiedziałbyś, że przychodzę od Kaio. - Zwierzątko popatrzyło na niego spode łba, po czym niespodziewanie stanęło na tylnych łapkach i klasnęło w przednie, co spowodowało pojawienie się kręgu pod niebianinem.
- W wielkim skrócie, bo jesteś już baardzo spóźniony: Masz ustalić, czy Saiyanie nadal nękają Nameczan na ich rodzinnej planecie, ogólnie zorientować się w sytuacji. Gdy będziesz miał jakieś konkretne informacje, wezwij mnie. Wystarczy krzyknąć: O, ja pokorny i uniżony wzywam majestat Pięknej Hiny! Tylko jak spróbujesz mnie wezwać z powodu jakiejś pierdoły, zrobię z ciebie kocimiętkę. Zrozumiano? - Nie czekając na jakiekolwiek potwierdzenie z jego strony, kot ponowił gest łapami, a Soma zniknął w błękitnym świetle.

OCC: Zmykasz na Namek. Pisz Tutaj.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Druid

avatar

Liczba postów : 142
Data rejestracji : 05/07/2013


SCOUTER
HP:
1800/1800  (1800/1800)
Ki:
1500/1500  (1500/1500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pią Sty 22, 2016 1:23 pm

Pomyłki się zdarzają, ale ta mocno wpłynie na historię nameczanina. Niechybnie los go zesłał tutaj. Opadał i opadał, aż w końcu wylądował głową w dół i wbił się w ziemię. Jak spadał to widział jedynie ciemność, a później jakieś czerwone barwy, ale wszystko było mocno rozmazane. Nabrał za dużej prędkości i prawie mdlał. Czuł niesamowity ból. Znowu wróciło. Przy użyciu ki rozwalił trochę ziemii wokół siebie, żeby się odklinować. Wstał i otrzepał się. Widział jeszcze trochę jak przez mgłę. Oczy go niesamowicie piekły i głowa dalej bolała od upadku. Nie był pewien czy powinien stać, a może usiąść?
Dopiero po pewnym czasie zorientował się, że chyba ma znów ciało. To pewnie dlatego go bolało jak spadł i użył ki. Chociaż tej ki za wiele nie było. Cholerna pomyłka sprowadziła go do miejsca, gdzie sam nie był pewien czy jest mu gorąco, czy zimno. W dodatku coś mu w głowie się zaczynało przestawiać. Zaczynał naprawdę wierzyć w to, że jest złodziejem i bandytą. Aż taką moc mają słowa tego ogra?
- Co za głupi strażnik. Sam miesza akta, a później bez zastanowienia podejmuje decyzję. Nie jestem do cholery żadnym Draitem, tylko Druidem. To miejsce tak na mnie wpływa. Muszę walczyć z cząstkami zła, które mnie otaczają.


1. Spadek do niższej ligi, czyli z Pałacu Enmy Daio do piekła.
2. Start treningu
Powrót do góry Go down
Druid

avatar

Liczba postów : 142
Data rejestracji : 05/07/2013


SCOUTER
HP:
1800/1800  (1800/1800)
Ki:
1500/1500  (1500/1500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Sty 24, 2016 7:29 pm

Wciąż z zamkniętymi oczami spokojnie oddychał i próbował za pomocą swojej silnej woli odeprzeć wszystkie złe myśli, które go otaczały. Walka jest trudna, bo zło zawsze będzie istnieć, a jego tu było bardzo dużo. Potrafił wyczuwać moc i był w stanie ocenić jak bardzo negatywne wibracje utrzymują się w powietrzu. Coś w nim wisiało jeszcze, ale nie wiedział co. Czy w piekle będzie musiał walczyć, aby uniknąć bólu lub potępienia? Kompletnie nie wie co go tutaj czeka. Ma swoje ciało i można je zranić. Fizyczne rany są słabe i szybko znikają, ale mentalne pozostają. Nie był tego jeszcze pewien, ale odnosił wrażenie, że zdrowie się tutaj szybko regeneruje, a energia całkiem słabo. Czyli żeby dostawać cięgi non stop i nie bronić się zbyt często. To tylko szybka ocena na podstawie negatywnych myśli i przewidywania.
Dlatego stwierdził, że to jest czas na nauczenie się lepszego panowania nad własną ki. Już podczas walki z wrogiem, który go zabił przyszło mu to do głowy. Druid bardzo szybko tracił ki. Techniki mocno obciążały go w walce i nie dał rady ich zbyt często używać, a zdolność leczenia jak Sai Sei albo mistyczny atak pochłaniają ogromne ilości ki. Do tego przecież ma jeszcze w zanadrzu całkiem mocne Makankosappo. Co prawda, jeszcze nie opanował dobrze tej techniki, bo tamten mistrz w czerwonym szalu nie pokazał mu pełnej wersji, ale ta prostsza również miała dużą siłę, ale jej używanie także obciążało energię Druida.
Nameczanie byli rasą o iście magicznych korzeniach i nadnaturalnym spokoju. Potrafią się szybko wyciszyć i dobrze koncentrować ki, ale niebieskooki nameczanin miał z tym problemy i przyszedł czas na opanowanie energii. Najpierw wyciszył myśli i umysł. Czarna przestrzeń i wyobraził siebie w niej. Mięśnie się rozluźniły, a ki przyspieszyła. To było to. Koncentracja. Oddychał głęboko i zaczął czuć, że moc jest z nim. Czystszy umysł sprzyja ku temu, aby energia była stabilniejsza i dawała lepszy efekt. Był prawie pewien, że to cząstki magii nameczańskiej. Większa efektywność ataków będzie z nim. Musi teraz spróbować. Jeden głęboki oddech. W tym czasie dotarłby do swojego przeciwnika i wymienili między sobą kilka ciosów. Już czuje większe możliwości. Drugi oddech, a w tym czasie blok, unik albo pierwsze uderzenia docierające do niego, ale teraz jest w stanie jeszcze więcej wycisnąć ze swojej mocy. Trzeci oddech. To już maksymalny poziom koncentracji. Ciało jest wrażliwsze na obrażenia, poniważ skupia się na swej mocy. Przedłużanie doprowadziłoby do klęski. Maksymalnie kilka chwil i wdechów, a następnie:
- skoncentrował się, wstał i wystrzelił promień. Nie był mocniejszy, ale dużo mniej energii go to kosztowało.
Powtórzył czynności i kolejne razy:
- obrocił się i wydłużył rękę. Niewielka odległość, ale wystarczająco do testu. Znacznie mniej ki straconej.
- odepchnął powietrze wokół siebie i coś drgnęło obok niego. 
Po tym treningu koncentracji czuł się dobrze. Jego ataki i panowanie nad własną ki były lepsze. W następny walkach więcej skorzysta na własnej energii. Lepsze leczenie, więcej ataków i zachowywanie energii dłużej w walce. Wzrok powoli wracał. Bez wątpienia to było piekło, a nie niebo. O pomyłce nie było mowy. 


1. Nie piszę co widzę, bo nic nie widzę. Pozostawiam Tobie Al to do rozważania co widzę.
2. Trening koniec.
3. Trening własnej techniki. Concentration
Powrót do góry Go down
NPC

avatar

Liczba postów : 903
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Sro Sty 27, 2016 10:02 pm

Gdy tylko nameczanin, odzyskał zmysły, ku jego zdziwieniu ukazało się piekło.

-Czemuż zdziwieniu pytacie?

Otóż nie był w miejscu przerażającym, pełnym chaosu i demonów. Pomimo otaczającej go negatywnej aury, miejsce było nad wyraz spokojne. Wszędzie znajdowały się drzewa, zieleń oraz wydeptana ziemia, wszędzie również można było zaobserwować, góry i pagórki. W niektórych miejscach jednak można było ujrzeć stalagmity, rozmiarów największych gór świata, lub też dziwne powyginane łyse, kamienne drzewa.

Druid miał wrażenie, iż miejsce rozciągało się w znacznie większy obszar niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.Co ciekawsze, piekło miało własne niebo. Było ono niezwykłe, gdyż miało jasno-różowo, żółtą barwę, które o dziwo nie było ciemne, choć nie można było z poza niego dostrzec drogi smoka, prawdopodobnie piekło znajdowało się bardzo głęboko. Młodzian, cały czas oddychał z trudem, nie wiadomo czy było to przyczyną negatywnej, złej energii emanującej na całym terenie, czy zwyczajnie panująca wysoka temperatura, cięższe powietrze, bądź kombinacja jednego z wcześniej wymienionych.

Pierwsze co, rzuciło się w oczy, to mała grupka płomyków znajdująca się na przeciw niego, która była pilnowana przez jakąś wysoką i muskularną sylwetkę. Niestety trudno było coś konkretnego wypatrzeć, gdyż nameczanina oraz grupkę istot dzieliła spora odległość. Niemniej jednak Druid zauważył iż chyba coś zbierali. Nagle dostrzegł że z głębi niebios spadają jakieś przedmioty na powierzchnię piekła, które chyba zbierają tamtejsze istoty. Dziwny był to widok, a zarazem ciekawy.

OOC:

Mam nadzieję, że post jest ok, podzieliłem to co ci przygotowałem na kilka postów, żebym mógł szybciej odpisać. A w tym postanowiłem ci jakoś przedstawić, świat, starałem się to opisać tak by ci dać swobodę opisu i podjęcia decyzji.

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
Druid

avatar

Liczba postów : 142
Data rejestracji : 05/07/2013


SCOUTER
HP:
1800/1800  (1800/1800)
Ki:
1500/1500  (1500/1500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Sob Sty 30, 2016 3:50 pm

Oczy piekły, ale przyzwyczaj się powoli do panujących tu warunków. Było cieplej niż na jego ojczystej planecie i powietrze było takie dziwnie nieznośne. Krajobraz był całkowicie odmienny od zielonych pól na namek i zielonkawej wody. Drzewa z kamienia i niesamowicie wysokie góry, które były tak cienkie, że opłacało się je obejść, ale wspinaczka na nie mogła być świetnym wyzwaniem. Pierwsza myśl, to wspiąć się na nie i polecieć na górę do tego ogra, co go tu zesłał, ale chmury wydawały się wisieć niezwykle wysoko. Miał wrażenie, że jest na całkowicie innej planecie, a nie w piekle. Jakiś głos go o coś zapytał, ale nie był pewien kto pyta. W oddali widział dziwną grupkę płomyków i wielką postać. Coś spadło z góry. Zaciekawiło go to i zmartwiło równocześnie. Zaczął biec w tym kierunku. To też sprawiało mu problemy. Poruszanie się w piekle jest naprawdę ciężkie. Stanie się znacznie mocniejszy dzięki pobytowi tutaj. Nie był pewien czy powinien w jakiś sposób zainterweniować albo coś mówić. Nie zna panujących tu zasad. Będąc bliżej zaczął nasłuchiwać, ale to też było utrudnione.
Nameczanie przecież słyszą dużo lepiej, ale teraz chyba nic się nie działo.
Nie wiedział co powinien robić albo czy powinien po prostu usunąć się w bok i obserwować. Stanął nieco na boku i dalej obserwował. Tak będzie najlepiej i naturalnie dla niego. Poszukał wzrokiem miejsca, gdzie będzie mógł spokojnie poobserwować. Znalazł w miarę wysoki stalagmit na około 10 metrów i poleciał na górę. Zawisł w powietrzu, ale zanim się wygodnie usadowił w wygodnej pozycji to ściął wierzchołek, że pod sobą miał płaską powierzchnię, a nie szpikulec.
Następnie w pozycji lotosu i założonymi rękami zaczął nasłuchiwać i obserwować.



0. Opis wyśmienity milordzie.
Powrót do góry Go down
Rikimaru
Ex Admin
avatar

Liczba postów : 1209
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

SCOUTER
HP:
1200/1200  (1200/1200)
Ki:
1800/1800  (1800/1800)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pią Mar 11, 2016 9:28 am

Druid spokojnie spoczywał nad skałą, kiedy nagle to co znajdowało się pod nim całkowicie wyparowało. Nie został nawet proch i pył w tym miejscu. Energia wydawała pochodzić się od wewnątrz skały. Po chwili zza jednej z wysokich skał wyłonił się mężczyzna. Miał na twarzy maskę, ale słychać było śmiech.
- Proszę, Proszę, Proszę. Świeżynka. Lubię zieleninę. Dawno nie jadłem mięsa, a zielonego nie miałem jeszcze okazji. - rzekł szemrany typ. Słychać było jak się oblizuje. Prawdopodobnie nie żartował z tym głodem na mięso. Hanibal? Być może. Ciężko było ocenić której rasy jest przedstawicielem, ale na pewno do przyjemniaczków nie należał. Cóż. Piekło.

Ooc:
Jeżeli chcesz w tej sesji zrobić trening to najpierw fabularnie, bez walki. Nie zaczynaj mi tu treningu od razu. Skała pod Tobą eksplodowała, a odłamki skalne wbijają Ci się w dupę. Kość pokaże ile to dmg Ci zadało.

Rzucisz też kością przy swoim poście. Poniżej 50, z Ziemi strzela gorąca para, która zadaje Ci 100dmg. Powyżej 50, lawa, która zada Ci 300 dmg i zabierze 150ki. Równo 50 = masz farta i nic się nie dzieje.

Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/t146-mechanika-czyli-jak-kogos-zlac
KOŚCI

avatar

Liczba postów : 579
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pią Mar 11, 2016 9:28 am

The member 'Rikimaru' has done the following action : Rzut Kośćmi


'Procent' : 15
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pustkowie   

Powrót do góry Go down
 
Pustkowie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Pustkowie
» Pustkowie
» Ciche pustkowie
» (S) Pustkowie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Piekło-
Skocz do: