Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Pustkowie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 869
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Pustkowie   Sro Maj 30, 2012 2:03 am


Jest to miejsce, do którego trafiają złe istoty rozumne skierowane wyrokiem wysokiego sędziego Wielkiego Enmy Daiō. Pilnuje go niezliczona ilość Oni a na ich czele stoją dwaj najsilniejsi - czerwony Goz i niebieski Mez. Enma-Daiō jest ich przełożonym i jest stale informowany o wszelkich nieprawidłowościach.
To właśnie w Piekle rośnie drzewo zwane Drzewem Enmy Daiō, którego owoce zapewniają wolność od głodu przez 100 ziemskich dni.
Do piekła można trafić rozrabiając w świecie żywych lub po prostu spadając z Drogi Węża. Teoretycznie nie ma stąd ucieczki.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Sob Lis 10, 2012 3:10 pm

Tak więc dotarła tutaj przez szufladkę, mogła się spodziewać, że przyjemnie nie będzie, ani jej autorytet rasy boskiej nie zrobi dużego wrażenia, mogła liczyć tylko na swoje zdolności do dyplomacji i chłodną ocenę sytuacji. Być może była tez silniejsza od buntowników, ale postanowiła użyć siły dopiero w ostateczności. *Klękać przed majestatem bogini i przepraszać za zamieszanie!* kobieca strona dziewczyny znów zaczęła przemawiać pod osłoną słodkiej dziewczyny, mimo wszystko ta łagodna wersja trzymała ją cały czas w ryzach. Chciała wynegocjować z buntownikami warunki ich kapitulacji, po to między innymi prowiant, który wzięła ze sobą, głodny= zły, ta zasada tyczyła wszystkich bez wyjątku.
W każdym bądź razie, aby realizować plan trzeba mieć przede wszystkim na kim go realizować, bez tego ani rusz, a póki co widziała tylko i wyłącznie pustkowie. Całość mimo tego, że widziała to setki razy wydawała się bardzo ponura i nieprzyjemna, ale przecież zbrodniarze czują się jak u siebie tutaj. Mistrz opowiadał jej, że te miejsce zostało zaprojektowane w tak sposób, aby ci źli, mieli swoisty raj, bo ich starania niszczenia galaktyk, spowodowałyby właśnie to, że cały wszechświat tak by wyglądał, więc po co oni się buntują? *Chcą wpierdziel to dostaną!* znów dobijała się mroczna strona Kaede. Ona sama nigdy nie rozumiała złych stworzeń, według niej zawsze lepiej być życzliwym i ciepłym, a zło do niczego nie prowadzi. Zniszczy ich tym czego nie rozumieją- miłością. Ruszyła naprzód w poszukiwaniu problemu.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Sob Lis 10, 2012 9:36 pm

Kaede szła tak jeszcze przez jakiś czas nie napotykając nikogo ani niczego. Wtem na horyzoncie pojawił się jakiś kształt. Gdy podeszła bliżej jej oczom ukazała się wysoka na kilka metrów, kamienna ściana, w której znajdowało się niewielkie, prostokątne wejście. Nie szło jej obejść, gdyż po obu stronach otaczały ją ogromne, spiczaste skały. Gdy tylko Kaede przekroczyła próg coś dziwnego zaczęło dziać się z jej ciałem. Jakby mrowienie, tyle że niezbyt przyjemne. To dziwne zjawisko ustało po paru sekundach. Na domiar złego wejście znikło, pochłonęła je ściana. Boginka znalazła się w pułapce. Przed sobą zobaczyła jedynie rozwidlenie, dzielące się na 3 osobne korytarze.

OCC:
Labirynt. To dziwne mrowienie spowodowało, że nie jesteś w stanie używać KI, a co za tym idzie nie możesz latać. Opisz jak błąkasz się po korytarzach. Nie zapomnij o ślepych zaułkach Smile

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Sob Lis 10, 2012 10:36 pm

Gdy Kaede ujrzała labirynt, przejechała ręką po twarzy w geście załamania i westchnęła głośno. Szybko okazało się, że po wejściu jej ki została zablokowana, co dodatkowo ją wkurzyło. *Co za głupi buntownik, przecież dziecko wie, że w labiryncie istnieje jedna zasada. Idzie się albo prosto tak długo jak się da albo skręca zawsze w tym samym kierunku, ale tylko wtedy gdy nie ma już prosto.* Kaede wyczytała to kiedyś w książkach, ale nie miała nigdy okazji się przekonać, cóż teraz będzie mogła sprawdzić czy też autor książki był wiarygodny. Zaczęła się zniechęcać po tym jak przekonała się, że buntownik z niej kpi, ale czego nie robi się dla spokoju w zaświatach… A chciała być miła. *Kaede rozwalmy ich, niech wiedzą, że nie należy kpić z bogini. Jeszcze chciałaś być miła, trzeba wziąć ich za mordy i skończyć ten śmieszny bunt.* Złośliwa strona niebianki zaczynała znów forsować swoje zdanie, lecz tym razem dziewczyna nic na to nie odpowiedziała. Była zdenerwowana, bardzo, wkurzyła się na bezczelność buntowników do tego stopnia, że przez jakiś czas po prostu waliła w przeszkodę, żałując, że nie ma techniki, która by to rozwaliła, ale przecież i tak nie mogła użyć KI… Niechętnie zaczęła wędrówkę na przód, nie myśląc o niczym, jedynie o szybkim zakończeniu sprawy. *Zabij ich!* Grzmiała zła strona, nie dając za wygraną. *Przecież oni nie żyją idiotko!* Odpowiedziała dobrotliwa strona odzyskując pełną władzę nad sobą.
Po dwudziestu minutach wciąż była opanowana, lecz jej teoria o pokonaniu labiryntu padła tysiąc razy. Po trzydziestu minutach chciała usiąść i płakać, ale to nie przystoi bogini. Nie była już tak pewna tego czy chce negocjować z buntownikami, czy po prostu ich zajebie.
*Poczekaj mała, przecież to proste, weź swój notatnik i zacznij rysować sytuację, coś jakby mapę, a kawałkami jabłka oznaczaj każde skrzyżowanie, w ten sposób zyskasz pewność.* Jednak opanowanie i głos rozsądku zawsze dobrze robi. Zgodnie ze wskazówkami oznaczyła na kartce punkt X, w miejscu w którym stała, po czym wyrwała kawałek jabłka i położyła go na ziemi. Nadal postanowiła kierować się radą autora książki z dzieciństwa, poszła prosto. Przy kolejnym skrzyżowaniu zrobiła to samo co na poprzednim, zaznaczyła na kartce i położyła kawałek jabłka. I tak minęło kolejne piętnaście minut.
***
Problem zaczął się, gdy dotarła do miejsca oznaczonego jabłkiem, lecz z drugiej strony, co oznaczało że z jakiegoś powodu kręci się w kółko, a na kartce powinna być z kilometr dalej… *Coś ci nie wyszło mała…* Skrytykowała ją ta zła Kaede. *Zamknij się* odgryzła się ta dobra. Nie, nie bawiła się dobrze, buntownicy mieli już obiecaną wieczność ciężkich robót, lub zdychanie jako piekielne kurtyzany, a niebianka z trudem kontrolowała siebie. Gdy minęło następne pięć minut postanowiła zjeść jedno jabłko na poprawę humoru. Jak już obgryzła je i został ogryzek, rzuciła nim do przodu i ku jej zdziwieniu ogryzek nie zatrzymał się, tylko poleciał dalej. Rozpędziła się i skoczyła za nim, a jej oczom ukazało się miejsce gdzie na pewno nie była. Wyciągnęła notatnik i zaczęła od nowa oznaczać mapę. Tak teraz wszystko wydawało się jasne, metoda kawałków jabłka sprawdzała się i nawet biorąc pod uwagę to, że wracała często do miejsc już oznaczonych, zgadzało się to z obrazkiem. Po godzinie miała całkiem sensowną mapę, ale… Wyjścia i tak nie widziała… *Już mają przejebane?* Zapytała znowu istna kobiecość, cechująca się mściwością. *Nie, załatwię to z klasą i boskim wyrafinowaniem, niech wiedzą, że nawet dla zła bogini ma miłosierdzie.* Odpowiedziała nad podziw spokojnie Kaede. Zdawało się, że dużo większe to to nie może już być. Spokojnie szła dalej, pogwizdując radośnie wesołą melodyjkę i stosując sprawdzoną metodę działania.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Sob Lis 10, 2012 11:12 pm

Kaede błąkała się po korytarzach próbując znaleźć wyjście z labiryntu. Wysokie na kilka i długie na kilkadziesiąt metrów kamienne ściany otaczały ją z każdej strony. Wpadła na całkiem dobry pomysł, jednak do wyjścia był jeszcze spory kawałek drogi. Boginka weszła właśnie w nowy korytarz pogwizdując radośnie, gdy jej oczom ukazał się stwór iście z książek, które tak lubiła czytać. Centaur.

Oto on:
 

Na jej widok uśmiechnął się tajemniczo. Wyższy od niej, brodaty, potężnie zbudowany tors osadzony na grzbiecie, 2 pary silnych kopyt. Wyposażony w włócznie zakończoną ostrym jak brzytwa ostrzem. Na jego szyi połyskiwał naszyjnik w kształcie harfy (nie ma tego na obrazku, ale tak jest). Popatrzył na nią jeszcze chwilę, po czym odezwał się głębokim, nadzwyczaj aksamitnym głosem:

- Witaj. Obserwuje jak od dłuższego czasu przechadzasz się korytarzami tego labiryntu nie mogąc znaleźć wyjścia. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Ten korytarz za mną jest najkrótszą drogą do upragnionego końca. Niestety nie wypuszczę Cię za darmo. Zadam Ci zagadkę. Jeśli odpowiesz na Nią za pierwszym razem - przepuszczę Cię. Jeśli się pomylisz - rzucę się na Ciebie. Jeśli będziesz milczeć - dam Ci odejść.

Spojrzał na nią zawadiacko. Miał niesamowicie błękitne, hipnotyzujące oczy. Wziął głęboki oddech i kontynuował:

- Oto zagadka: "Wspaniały tygrys wyrwał się z klatki korzystając z niedomkniętych drzwi. Dozorca nie ma gdzie uciec. W ostatniej chwili jednak udaje mu się znaleźć sposób i ratuje swe życie. W jaki sposób?"

Zagadka jak zagadka, trzeba było nieco pomyśleć aby odgadnąć odpowiedź. Czy Kaede podoła temu zadaniu?

OCC:
Dość oryginalny sposób, ale jako Boginka musisz radzić sobie w takich sytuacjach. Zagadka nie jest trudna, nie zdziwię się, jak od razu wpadniesz na rozwiązanie Smile

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 12:31 am

Po jakimś czasie trafiła na (o zgrozo) centaura… Widziała kiedyś, że ludzie robią sobie kawały na ziemi, nazywa się to ukrytą kamerą i przez chwilę rozglądała się wokół, czy nikt jej nie wkręca. Gdy upewniła się, że stwór musi być realny zapiszczała z radości jak dziecko.
-Ale super!- podbiegła do dziwoląga i zaczęła mu się uważnie przyglądać. Prezentował się jak te z książek, tylko dużo lepiej, bo był prawdziwy. Po chwili jej zachwyt minął, bo śmiałek ośmielił się stawiać jej ultimatum. *Zabij go, bogini nie może pozwolić, aby śmiertelnik stawiał jej warunki. Zmiażdż mu kopyta i niech się czołga!* zagrzmiała ze złości dobrze znana mroczna strona. *Nie lubię krzywdzić zwierząt, gdy można tego uniknąć.* Odpowiedziała z łagodnością Kaede. Nie bała się go, w końcu jest z rasy kaioshinów, powinna takiego mieć na jednego strzała, mimo to postanowiła reagować łagodnie i zaakceptować narzucone zasady.
-Przypuszczam, że zamknął się w klatce, z której wyszedł tygrys.- odpowiedziała właściwie bez namysłu, przygotowując się na ewentualne uniknięcie ataku.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 12:43 am

Centaurowi nie udało się ukryć zdziwienia po tym, jak Kaede bez namysłu odpowiedziała na zadaną przez niego zagadkę. Zmrużył oczy i spojrzał na nią dość groźnie. Uniósł włócznie wysoko w górę i wbił w ziemię nieopodal własnego kopyta. Następnie podniósł ręce i ... zaczął klaskać.

- Brawo. Udało Ci się - rzekł uśmiechając się - Zgodnie z wcześniejszym ustaleniami możesz tędy przejść. Wyjście jest już naprawdę niedaleko. Powodzenia.

Rozłożył rękę wzdłuż ściany, gestem zapraszając Boginkę aby przeszła.

OCC:
Prawidłowa odpowiedź. Jeszcze kilka korytarzy i zakrętów i jesteś na końcu Smile

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 1:09 am

Po rozwiązaniu zagadki znów wzruszyła ramionami i przejechała po twarzy w geście załamania. Ciekawiło ją ile ma ten pieprzony labirynt, kiedy się skończy i co zastanie na końcu. Wpadła na nowy pomysł stworzenia książki o własnych przygodach, w której oczywiście podkoloruje trochę szczegółów ale i tak będzie genialna. Może na emeryturze, albo jako kaio na własnej planetce. No póki co to zadanie jest do zrobienia.
Ruszyła naprzód wciąż panując nad swoimi emocjami, choć cierpliwość się jej kończyła, a wtedy pewnie do głosu doszłaby ta mroczna strona. Ponownie zastosowała metodę jabłek i mapki, można było powiedzieć, że miała już zdecydowanie wprawę.
Przeszła tak już nie wiadomo ile czasu, bo zupełnie straciła rachubę. Zastanawiała się, czemu ten głupi centaur, ze swoja banalną zagadką siedzi w takim miejscu jak to i skoro już siedzi, to czemu jej nie pomógł… Zanotowała w swoim dzienniku o rasach wszechświata notkę o centaurach. „Te głupie zwierzęta pojawiają się w dziwnych miejscach i nikt nie wie po jaką cholerę.”
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 5:33 pm

Wreszcie po minięciu zakrętu Kaede zauważyła wyjście. Po przekroczeniu progu jej oczom ukazał się nieprzyjemny widok. Wszędzie gdzie tylko rzucić okiem leżeli strażnicy. Jedni przytomni, z grymasem bólu na twarzach, inny wyglądający jakby właśnie ucieli sobie drzemkę, nie zawsze w komfortowej pozycji. Ponadto ziemia na całym obszarze pełna była niewielkich wgłębień, jakby na tę okolicę spadł deszcz maleńkich meteorytów. Niedaleko od Boginki znajdowali się Goz i Mez, którzy najwyraźniej również ucierpieli.

Spoiler:
 

To właśnie oni donieśli o kłopotach w tym miejscu. Z pewnością znają cały obraz sytuacji.
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 9:34 pm

Po wyjściu z labiryntu ponownie zapytała siebie samą, czy warto negocjować z buntownikami po tym co zrobili i czy ona jest w stanie, skoro wszyscy strażnicy są poobijani. Podleciała do wielkoludów, wyjęła chusteczkę, którą zmoczyła woda i przetarła im twarze, które miały wciąż bardzo nieprzyjemny grymas.
-Co się stało chłopaki?- zapytała czułym głosem, kończąc obmywać ich twarze. Poczuła gniew, że ktoś był na tyle złośliwy, że postanowił robić aż tyle zamieszania i nie miał względu nawet na strażników. *Wciąż wolisz negocjować, zamiast wgnieść ich w ziemie?* Zapytała ją obojętnym głosem mroczna część umysłu, lecz Kaede zastanawiała się dlaczego tyle złości w nich i jak można zmienić serce buntowników, sprowadzając na drogę miłości. *Może powinnam kogoś powiadomić… Ale jak… To ja jestem stróżem tych terenów i to moje zadanie.* Wzrok niebianki stał się gniewny, piąstki się jej zacisnęły, a mina przybrała styl typu „wkurwiłeś boginię psie”.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 9:53 pm

Goz i Mez patrzyli nieco skonfundowani jak Kaede troskliwie doprowadza ich do porządku, pytając przy okazji co jest grane. Odpowiedzieli po chwili roztrzęsionym głosem:

- Tam.... - pokazał palcem przed siebie - Kobieta... niebezpieczna....

- Nie idź tam o Pani. Ona... ona.... - przełknął głośno ślinę i już nic nie powiedział.

Co takiego mogło wystraszyć tych dwóch strażników piekła?

OCC:
Idziesz dalej, widok ten sam. Po jakimś czasie zaczynasz słyszeć jakaś melodię, z każdym krokiem coraz wyraźniej.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 10:05 pm

-Będzie dobrze, poradzę sobie, dużo ćwiczyłam ostatnio.- Powiedziała pocieszając strażników.
Jej grymas na twarzy trochę się zmienił z potrzeby sytuacji. Chociaż, to nie do końca tak, po prostu doskonale ukrywała swoje emocje i to jak bardzo jest wkurzona, pod maską wrodzonego ciepła i miłosierdzia. Plan wciąż ten sam, dowiedzieć się co to za jedna, dlaczego to robi i jak ją przekonać żeby przestała, w ostateczności zarąbać sukę. Szła pewnym krokiem, mimo że strażnicy szczerze jej odradzali. Po pokonaniu sporego kawałka drogi usłyszała muzykę, oczywistym zdawało się to, że należy iść do źródła tej muzyki, jakżeby inaczej.
Po chwili odnalazła i źródło, z którego dobiegały dźwięki i zaczęła bić brawo.
-Naprawdę ładne, pewnie zaschło ci od tego w gardle co? Chcesz się napić? A może trochę owocu? Zaprzyjaźnijmy się, jestem tu właśnie po to.- Zagadała z życzliwym uśmiechem, zbliżając się śmiało do „złej kobiety”.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 10:38 pm

Kaede szła kierując się melodią, aż w końcu dotarła do jej źródła. W tym miejscu było jeszcze więcej mini-kraterów, oraz walających się wszędzie, rannych lub śpiących strażników. W samym środku tej scenerii, na niewielkim pagórku stała kobieta.

Spoiler:
 

Długie fioletowe włosy, odziana w szatę o podobnym odcieniu. Pogrywała sobie na czymś, co prawdopodobnie było fletem. Patrząc na jej niewinny wygląd aż trudno było uwierzyć, że to ona jest sprawczynią tego wszystkiego. Jeden z tutejszych wojowników rzucił się na nią, lecz ta z łatwością obroniła się, posyłając w niego niewielką błyskawicę. Bezpośrednio przed tym zagrała kilka tonów na swoim instrumencie. Gościa odrzuciło parę metrów do tyłu, gdzie padł nieprzytomny. Po słowach Kaede spojrzała na nią podejrzliwie mrużąc oczy, po czym odrzekła:

- Odejdź. Ty jesteś dobra, nie chcę robić Ci krzywdy. Odejdź - powtórzyła na koniec.

Bądź co bądź były to dziwne słowa z ust kogoś, kto narobił tyle szkód i zaatakował tyle istot. Nawet jeśli one same nie były aniołkami, w końcu to piekło.
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 10:51 pm

-Spokojnie, po prostu powiedz jak mogę ci pomóc, obiecuje że jak mii zaufasz, wszystko będzie w porządku.- Kaede zbliżała się do kobiety wolnym krokiem, z otwartymi dłońmi, lecz z ostrożnością i gotowością do obrony. –Jesteś śliczna wiesz? Na pewno skrywasz dobre serce, lecz jakaś rana nie pozwala ci tego pokazać. Pomogę ci, wystarczy że razem usiądziemy i zjemy po jabłku. Narobiłaś sporo zamieszania, ale możemy razem to naprawić. Nie musisz krzywdzić już nikogo, powiedz mi co cię tak rani.- Kaede podchodziła z uśmiechem tak blisko, że tylko parę kroków dzieliło ją od fioletowej kobiety. Z oblicza niebianki promieniowała miłość i współczucie, które zdawało się tworzyć niewidoczną dla oka aurę.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 11:15 pm

Kaede zbliżała się powoli to fioletowo-włosej, gdy w międzyczasie zaatakowało ją kolejnych dwóch osobników. Poradziła sobie z nimi tak samo jak z poprzednim z tym, że tego drugiego trafiła gdy ten był zaledwie centymetry ode niej. Najwyraźniej nie potrafiła zaatakować dwóch oponentów na raz, lecz pojedynczo. Spoglądała na Boginkę spode łba. Z jej wyrazu twarzy można było łatwo odczytać, że te słowa nie przypadły jej do gustu.

- Milcz - rzekła spokojnym głosem odrywając usta od fletu - Nie zamierzam Ci się spowiadać. Jestem tu w konkretnym celu i nie spocznę póki go nie osiągnę. Powtórzę raz jeszcze - odejdź, albo będę musiała się Ciebie pozbyć.

Cały czas emanowała spokojem. Trudno się dziwić, całkowicie panowała nad sytuacją.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 11:28 pm

-Chrzanić ją! Chłopaki do ataku, wszyscy zbierzcie siły!- Wzięła worek z owocami i rzuciła nim w buntowniczkę w taki sposób, aby owoce rozsypały się i pojedynczo leciały w kierunku przeciwniczki. Miało to dać czas strażnikom, aby się podnieśli i zaatakowali tą sukę. Gdy jeszcze były w locie, zaczęła miotać butelkami wody, a gdy i te się skończyły spróbowała swoich sił w walce wręcz. Plan był oczywisty, wzbić się w powietrze i pociągnąć wrogowi z dyńki, a potem klasyczne kombinacje bokserskie i mocne kopniaki. Nie była pewna czy jej się uda, ale musiała próbować i dać z siebie jak najwięcej, z nadzieją że strażnicy też coś pomogą, w końcu los piekła leży teraz w jej kwestii. *Teraz masz szansę pokazać co umiesz…* powiedziała w myślach do jej mrocznej strony, po czym krzyknęła przeraźliwie, a jej twarz znów przybrała grymas wielkiego wkurzenia.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 11:43 pm

Na okrzyk Kaede ochoczo zerwali się wszyscy wojownicy, którzy byli w pobliżu. Jednak żaden ich cios nie dosięgnął fioletowo-włosej, podobnie jak przedmioty rzucane przez Boginkę. Dziewczyna przystawiła usta do fletu i zagrała, tym razem zupełnie w innej tonacji, niż gdy atakowała błyskawicami. Wokół niej wytworzyła się fioletowa bariera, która skutecznie udaremniła ten masowy atak.

- Głupia - mruknęła - Myślisz, że oni wcześniej tego nie próbowali? Niektórzy tu są znacznie silniejsi od Ciebie. Nic nie wskórasz. A Wy.... - dodała, po czym po kolei zaatakowała każdego z wojowników piorunem.

Wszyscy padli na ziemię z grymasem bólu na twarzy. Nie byli w stanie się podnieść, najwyraźniej skończyły się im zapasy energii.

Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Nie Lis 11, 2012 11:59 pm

-Po co ty właściwie to robisz?!- Krzyknęła dziewczyna zaskoczona zupełnym brakiem efektu. Teraz nie mogła spieprzać, już za późno. Było niemalże pewne, że moc uwalnia się od grania na flecie, więc wystarczyło niby pozbyć się fletu, ale jak… Albo zatyczki do uszu? Akurat tego nie posiadała. Wyjęła notatnik i coś do pisania i zapytała ponownie.
-No to czego właściwie chcesz? Obiecuje, że dostaniesz to czego żądasz, tylko wyluzuj nieco.- Jednak powrót do negocjacji wydawał się rozsądniejszy. Motywy postępowania to to, czego potrzebowała, aby zmienić serce tej osoby. Jednak miłość jest lekarstwem na wszystko… Musiała jednak przygotować się na to, że i ją może zaatakować piorun, a na piorun najlepsze jest? Nie miała żadnego izolatora, więc nic nie jest dobre na piorun.
-Słuchaj mogę ci pomóc, mam tu władze, ale powiedz po co walczysz i jak możemy ci pomóc. Nie wyjdziesz stąd i tak, ale możemy umilić ci tu pobyt.- Kaede spojrzała na nią z wyrozumiałością.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pon Lis 12, 2012 10:10 pm

Kobieta oderwała usta od instrumentu i spojrzała na Kaede ze złością.

- Po co? Pytasz po co? Dobrze więc, odpowiem Ci. Jestem tu aby ukarać te wszystkie wynaturzone kreatury, które przez swoje niecne czyny za życia znalazły się właśnie tutaj. Robiłam to za życia, robię także po śmierci.

Na jej twarzy pojawił się szaleńczy uśmiech. Zagrała kilka tonów na flecie, a błyskawice pomknęły w kierunku kilku najbliższych mieszkańców piekła dotkliwie ich raniąc.

- Zamierzam oczyścić to miejsce ze wszelkiego zła HAHAHAHAHAHA.

Zupełnie oszalała. Pioruny mknęły w każdą stronę rozświetlając panujący tu mrok. Pech chciał, że jeden trafił Boginkę.

OCC:
15 dmg na piorunka.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pon Lis 12, 2012 10:25 pm

Podskoczyła z bólu z piskiem, masując obolałe od uderzenia miejsce. Spodziewała się potężniejszego i to jeszcze nie było takie złe. Dowiedziała się też jakie motywy kierowały buntowniczką, co z kolei jak olśnienie stało się zaczynem nowego pomysłu.
-więc chcesz walczyć ze złem? To wspaniale się składa! Tylko słuchaj, bo przy okazji ranisz tych dobrych, którzy też chcieli trzymać w ryzach tych złych. Może poszłabyś z nami na układ? Ktoś dostarczy ci zdjęcia wszystkich naprawdę złych w tym miejscu, a ty utrzymasz ich w porządku, co ty na to? Zostałabyś stróżem porządku w piekle.- Kaede pomyślała, że to świetne rozwiązanie i duże ułatwienie dla wszystkich strażników.
-Ale posłuchaj, twoje cele są naprawdę dobre, ale oni będąc tutaj nie zginą, ci wszyscy źli. Kto raz umarł, nie może znowu, więc nie zniszczysz ich doszczętnie, jedyne co możesz zrobić to patrzeć, czy nie robią nic złego. Zostaniemy przyjaciółkami?- Znów popatrzyła przyjaźnie na flecistkę i uśmiechnęła się życzliwie.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pon Lis 12, 2012 10:44 pm

Fioletowo-włosa wpatrywała się w lubością w tych, których zraniła. Sam widok ich krzywdy sprawiał jej ogromne szczęście. Nie odrywając od nich wzroku odpowiedziała na wzmiankę o strażnikach pilnujących tu porządku.

- Mogli się nie wtrącać. Po tym jak mnie zaatakowali nie miałam wyboru, stali się dla mnie tacy jak cała ta reszta.

Przerwała na moment nawałnicę błyskawic, spojrzała na Kaede i kontynuowała.

- Nie interesuje mnie ukaranie tylko tych najbardziej złych. Wszyscy którzy się tu znajdują zasługują na ból i cierpienie. Bez wyjątku. Co z tego, że ich nie zniszczę, samo ich cierpienie w zupełności mi wystarczy. Niech pokutują za to, co zrobili jako śmiertelnicy. A co do Ciebie - tu spojrzała ze złością na Boginkę przystawiając flet do ust - to mnie irytujesz.

Zaczęła grać tonację właściwą dla ataku piorunem. Zachowywała się zupełnie jak mała, rozkapryszona dziewczynka której nic nie da się wytłumaczyć.
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pon Lis 12, 2012 10:54 pm

Niebianka zrozumiała, że tak nic nie wskóra. Jedyne co mogła to walka wręcz, ktoś musiał powstrzymać tą wariatkę, bo sama się nie uspokoi widocznie. Na domiar złego nie wyrażała żadnej chęci do współpracy, a wokół nie było żadnego wsparcia. Niechętnie, lecz ruszyła do przodu, szykując się do prawego sierpowego. Nie umiała żadnych technik dystansowych, a gra buntowniczki oznaczała zdecydowany koniec negocjacji. Wpadła na jeszcze jeden pomysł, zaczęła tak głośno krzyczeć, aby zagłuszyć muzykę, która wpadała jej do uszu. Być może, gdy nie pozwoli muzyce wpaść do jej uszu, uda się zaatakować świruskę. Krzycząc biegła do przodu, gotowa na najgorsze. Spodziewała się, że lada moment może ją trafić piorun, więc obrała drogę zygzakiem, grunt to dobiec i zacząć walczyć wręcz, cios w przeponę pewnie byłby najlepszym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę, że to instrument dęty robi tyle zamieszania, a potem obić jak się da fioletową, choć naprawdę chciała tego uniknąć…
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pon Lis 12, 2012 11:42 pm

Podczas gdy Kaede rzuciła się na fioletowo-włosą, ta zaczęła miotać w Nią błyskawicami. Pomysł z biegiem zygzakiem był trafiony. Kobieta nie mogła manipulować ich kierunkiem, także Boginka nie została ani razu trafiona. Pomysł z krzykiem był jeszcze lepszy. Muzyka nadal była słyszalna dla Kaede, jednak pod wpływem tych wrzasków jej oponentka zaczęła się dekoncentrować. Skutkiem tego było niedokładne zagranie tonów odpowiedzialnych za barierę, za którą wariatka chciała się ukryć. Cios w przeponę doszedł do celu. Flet spadł na ziemię, kobieta zgięła się w pół trzymając się za miejsce uderzenia.

- Tyyy.... Już ja Ci pokażę - rzekła z trudem.

Po chwili złapała instrument z powrotem w ręce i przykładając go do ust próbowała coś zrobić. Nie była jednak zdolna zagrać odpowiedniej melodii. Była w rozsypce. To idealna okazja dla Boginki.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Kaede
Higashi no Kaiō
avatar

Liczba postów : 582
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
70665/70665  (70665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Pustkowie   Pon Lis 12, 2012 11:59 pm

*Zniszcz sukę!* Krzyczała pobudzona zła strona Kaede. Nie przestawała dzikiego ataku bokserskiego, cały czas próbowała nacierać do przodu z furią zdenerwowanej bogini. Nie ukrywała już swojej negatywnej strony, pozwoliła manipulować się myślom o krwi i zemście za wszystkich niesprawiedliwie zranionych. Bolało ją, że ci wszyscy, którzy byli sprawiedliwi i pilnowali porządku cierpieli przez wariatkę. Chciała tez przy okazji odebrać flet fioletowej, aby nie mogła powtórzyć swoich ataków, ostatecznie mogła go użyć jako broni obuchowej i okładać nim przeciwniczkę. Zdawało się, że w trakcie tego ataku dziewczyna jest w swoim żywiole. Walczyła jednak z rozwagą, chciała przede wszystkim założyć chwyt na szyję i w ten sposób poddusić przeciwniczkę, tak długo aż omdleje. Wtedy oddała by ją przełożonym, ale flet zabrałaby ze sobą, może się jej w życiu przyda.
Zaczęła więc silnym kopniakiem w brzuch, wspomagając się przy tym lataniem dla większej prędkości. Następnie przeleciała przez ramię pochylonej przeciwniczki, uderzyła z pięści w nerki i założyła chwyt duszący na szyję. Teraz wystarczyło czekać aż wróg straci przytomność, zabrać flet i zanieść ją do przełożonych.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1750
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Pustkowie   Sro Lis 14, 2012 11:03 pm

Kombinacja ciosów zakończona chwytem duszącym to było za wiele dla fioletowowłosej. Widać, że o walce wręcz nie ma bladego pojęcia. Podduszana przez Kaede powoli robiła się sina na twarzy. Próbowała co prawda uwolnić się z uchwytu Boginki, jednak na nic zdały się te próby. Ostatkiem sił udało się jej wyszeptać dwa słowa:

- Pomóż mi....

W oddali rozległ się wybuch. Daleko stąd zaczęły unosić się kłęby dymu i kurzu. Chwilę potem dało się słyszeć tętent kopyt, coraz głośniej i głośniej. Nie minęła minuta a oczom Kaede ukazał się Centaur, ten sam którego spotkała wcześniej. Przybiegł on od strony wybuchu, więc łatwo można było wywnioskować że eksplodowała jego wcześniejsza siedziba - labirynt. Centaur zatrzymał się nieopodal dziewczyn. Założył ręce na piersi i zniesmaczony spojrzał na rozgrywającą się tu scenę. Pytanie tylko po co się tu pojawił.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pustkowie   

Powrót do góry Go down
 
Pustkowie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Pustkowie
» Pustkowie
» Ciche pustkowie
» (S) Pustkowie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Piekło-
Skocz do: