Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Wojenne Plenery

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Wojenne Plenery   Sro Maj 30, 2012 2:02 am

First topic message reminder :

Miejsce, gdzie złe duszę mogą wyzwalać swój gniew poprzez wzajemną walkę między sobą.
Można tu spotkać wiele złych stworzeń i postaci.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

AutorWiadomość
NPC.



Liczba postów : 1966
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wojenne Plenery   Wto Lip 14, 2015 8:41 pm

To było coś co na pewno mogło zaskoczyć młodego Saiyanina. Zwiększenie poczucia, że nawet nie idzie tak źle i może zwyciężyć, żeby chwilę później dać mu w pysk i patrzyć jak tonie. Może i było to brutalne, lecz jakoś trzeba nauczyć szczeniaka pływać. Inaczej kiedyś skoczy i się utopi.
Tak teraz stary wojownik chciał nauczyć Hazarda kilku sztuczek, które zapewne mogą mu się przydać. Kontrola pola walki, wykorzystywanie okazji i środowiska naturalnego, oraz powolne wyciąganie asów z rękawa. Przeciwnik myśli, że magazynek jest już pusty, a w tym czasie ładujesz ostatni pocisk prosto w jego głupią mordę.

Pięć kopii przybocznego Najwyższej Kaioshin krążyło wokół młodego wojownika i każda z nich była w równym stopniu potężna. To już nie była żadna iluzja czy zmylenia. Hazard miał do czynienia z techniką, której szczebel znajdował się nadzwyczaj wysoko. Nasuwało się pytanie. Czy chłopak da sobie radę czy też spadnie w otchłań?
- No dalej. Pokaż na co cię stać. – powiedziało pięć kopii Borga równocześnie co dało dość ciekawy, jak i irytujący efekt. To był ruch ogoniastego, który wykorzystał go bardzo ciekawie. Nie odwrócił uwagi oponenta, tylko go oślepił. Technika jest przydatna, lecz przeciwko komuś, kto potrafi wyczuwać KI dość kiepska. Ale zaskoczył go, dzięki czemu zabił trzy kopie. Jednak dwie pozostałe, przed śmiercią jeszcze zdążyły zadać kilka ciosów, zanim rozpłynęły się. Hazard zaczął rozglądać się w poszukiwaniu oryginału, jednak nie było to utrudnione, gdyż kiedy tylko skończył, to z dołu rozległy się głośne oklaski.
- Nieźle. Naprawdę nieźle. Widać, że słuchasz i myślisz taktycznie. – powiedział białowłosy, po czym jego ciało zaczęła otaczać bordowa poświata. – Skoro ty wszedłeś na poziom wyżej, to pozwól, że ja też lekko podkręcę obwody.
Po tych słowach Borg wystrzelił w stronę Hazarda i zadał mu szybki prosty w twarz. Następnie nastąpiła wymiana uderzeń, aż w końcu obaj weszli w klincz, łapiąc się za dłonie i cały czas siłując aurą.

Occ: Haz twój ruch.
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Hazard
Mistrz Gry/Don Hazardo
Mistrz Gry/Don Hazardo


Liczba postów : 863
Data rejestracji : 28/05/2012


SCOUTER
HP:
5366/35775  (5366/35775)
Ki:
33255/33255  (33255/33255)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Wojenne Plenery   Czw Lip 23, 2015 11:11 am

Jego plan częściowo wypalił. Udało mu się przeciąć 3 kopie, które rozpłynęły się w powietrzu. 2 pozostałe uniknęły ciosów, po czym same zaatakowały. Haz, skupiony na ataku nie zdołał obronić się przed pierwszym atakiem, drugi udało mu się sparować, lecz nim zdążył skontrować, ta dwójka również zniknęła. Saiyan nie wiedział co o tym myśleć. Czyli to jednak był Zanzoken? Najwyraźniej, jednak musiała to być jakaś bardziej zaawansowana wersja tej techniki, skoro kopie były zdolne do wydzielania Ki. Dłużej nie dane mu było się nad tym zastanawiać, spojrzał szybko w dół skąd dochodziły oklaski. Borg był zadowolony z jego pracy, na tyle, że postanowił podnieść poprzeczkę. Hazard ujrzał bordową poświatę która otoczyła ciało białowłosego. Jego moc zaczęła wzrastać, złotowłosy poczuł ostry ból w okolicach skroni. Pierwszy raz miał do czynienia z taką potęgą. Na drugim stadium Super Saiyan'a nadal nie dorównywał mu mocą, a co dopiero teraz...

Szybkość Borg'a była oszałamiająca. Haz instynktownie zasłonił się ręką, lecz cios oponenta był tak silny, że zwyczajnie przełamał blokadę, która nieco tylko zredukowała jego siłę. Chłopaka odrzuciło do tyłu, lecz nie spuścił wzroku z przeciwnika. Obserwował uważnie jego ruchy, by obronić się przed kolejnym atakiem. Słusznie wywnioskował, że tym razem wyprowadzi cios drugą ręką. Zrobił unik, lecz udało mu się połowicznie - paznokieć białowłosego rozciął mu skórę na policzku. Postanowił od razu skontrować. Wykonał w powietrzu obrót i zaatakował nogą, lecz został zablokowany. Spróbował raz jeszcze, celując kolanem w brzuch. Zabrakło kilku milimetrów, gdyż Borg zdążył się teleportować... tuż za ogoniastego. Znów zadziałał instynkt, nakazując mu uwolnienie z ciała Ki w celu odepchnięcia oponenta. Zadziałało, miał ułamek sekundy na zaplanowanie kolejnego ruchu
Postawił na szybkość i element zaskoczenia. Teleportował się na lewo od białowłosego i zaatakował, lecz jego pięść spotkała się z dłonią ochroniarza Kaioshinki. Próbował jeszcze drugą, lecz i ją czekał podobny los. Napierał ile sił, lecz nie był w stanie posunąć się do przodu nawet o milimetr. Zastygli w tej pozie patrząc na siebie groźnym wzrokiem. Naokoło pojawiły się wyładowania elektryczne - Haz z każdą sekundą emanował coraz większą Ki, zbliżając się do swojego limitu. I co wtedy? Od początku wiedział, że rywal jest silniejszy, nie chodziło przecież o to, żeby go przewyższyć, a nabrać doświadczenia w walce z potężnym przeciwnikiem. Lecz czy nawet po tym treningu będzie w stanie stawić czoła Zell’owi? Nawet nie zranił poważnie tego tutaj, a przecież zamierzał uśmiercić Króla Vegety. Czy starczy mu do tego mocy? A może znów okaże się za słaby, tak jak przed dwoma laty, gdy nie potrafił odrzucić pasożyta jakim był Tsuful? Znów poniesie porażkę i jeżeli jakimś cudem uda mu się przeżyć, zaszyje się w jakimś dalekim zakątku wszechświata. Po raz pierwszy odkąd obiecał zemścić się na przywódcy ogoniastych, zaczął powątpiewać czy jest wystarczająco silny by tego dokonać...

Doświadczony, zdolny przemienić się w Super Saiyan’a 4 poziomu mężczyzna, kontra dzieciak, będący dopiero w połowie drogi do tej doskonałej przemiany,
napędzany nienawiścią i rządzą zemsty. Przecież to bezsensu. Rzucając wyzwanie Zell’owi podpisuje na siebie wyrok, to nic innego jak misja samobójcza. Jak mógł być tak głupi? Dlaczego wcześniej to do niego nie dotarło? Ogień w jego oczach zgasł, aura zmalała, podobnie jak wydzielana Ki. Na nic cały ten trening, poddał się. Jego zemsta nigdy nie dojdzie do skutku.

W tle

Poczuł coś, gdzieś głęboko w sercu, jakby ktoś na nowo rozpalał tam ogień. Co to za dziwne uczucie? Poczucie bezradności i rezygnacji odeszło, zastąpił je nagły przypływ determinacji i pewności siebie. Jego energia znów zaczęła rosnąć, złota aura zwiększyła się. Wyładowania elektryczne przybrały na intensywności, a skały pod ich stopami pękały. Zupełnie jakby ktoś przekazał mu potężne pokłady energii. I nagle poczuł palący ból w okolicach żeber. Syknął i zacisnął zęby, lecz nadal zaciskał palce na dłoniach Borg’a, nie pozwalając mu na przejęcie inicjatywy. Najpierw nieprzyjemne kłucie, a potem jakby go ktoś przypalał. Rzucił szybko okiem na brzuch, szukając źródła pieczenia i aż otworzył szeroko usta ze zdumienia. Po jego ciele zaczęły rozchodzić się jakby czarne smugi, formujące się powoli w jakiś kształt. Od żeber, przez prawą stronę klatki piersiowej, aż po szyję. Cały czas odczuwał ból, jakby ktoś przypiekał mu te części ciała nad ogniskiem. Całą siłą woli powstrzymywał się od wrzasków, w końcu nie wytrzymał, gdy palić zaczęła prawa strona twarzy. Co to do cholery było? Jakaś technika Borg’a? Spojrzał ponownie na oponenta, ale on też wyglądał na zdziwionego całą tą sytuacją. Przez tysiące lat nie miał do czynienia z czymś takim? Więc co to, samozapłon? Naszła go głupia myśl, by znaleźć jakieś źródło wody i oblać się nią, lecz wtedy usłyszał w głowie cichutki głos. Te kilka słów wystarczyło, by wyjaśnić mu wszystko.
- Nie poddawaj się! Jesteś członkiem klanu wilków! Walcz do końca, jak Twój przodek Mukuro...
Nie wiedział już czy była to jego podświadomość przemawiająca jego własnym głosem, czy coś zupełnie innego. Wiedział jedno - znów uwierzył w siebie. Jego energia stale rosła, chociaż już jakiś czas temu osiągnęła dotychczasowy limit. A to oznacza, że stał się silniejszy. Zaczął napierał na białowłosego z tą nową mocą, napinając mięśnie do granic możliwości. Powoli zyskiwał przewagę i w końcu przeciwnik zaczął przesuwać się w tył. A gdy spojrzał zdziwiony na Saiyan’a, ujrzał  prawdziwego, dumnego i emanującego pewnością siebie wojownika z Vegety. I wreszcie te wszystkie czarne linie na jego ciele uformowały się w tatuaż przedstawiający wilka - symbol rodu Mukuro.

Borg nadal przyglądał się zaskoczony tej nagłej przemianie, co złotowłosy skrzętnie wykorzystał, czestując go potężnym kopniakiem w brzuch. Odrzuciło go do tyłu, a Haz sięgnał ręką za plecy, dobył miecza i natychmiast zaatakował ponownie. Oponent także musiał wyposażyć się w oręż, by zablokować ten atak. Rozległ się charakterystyczny dźwięk, gdy ostrza skrzyżowały się ze sobą. Ogoniasty nie spasował, nadal wymachiwał bronią jak szalony, próbując zranić przeciwnika. Jego ataki były nie tylko szybsze, ale i trudnejsze do przewidzenia. Hazard atakował dość chaotycznie, ciężko było ocenić i odgadnąć jego kolejnego posunięcia. Powodem tego nie było wcale to, że nowa moc uderzyła mu do głowy. Wystarczyło spojrzeć mu w oczy by dostrzec w nich... bestię. Jeszcze parę minut temu spokojny, opanowany, chłodno analizujący walkę. Teraz jakby bardziej dziki, niepoczytalny. Zupełnie jakby dawały o sobie znać zwierzęce instynkty...

OCC: Na dniach będzie obrazek przedstawiający Haz'a z tatuażem. Fabularny boost - rozdanie zaległych pkt. Trening start.
Powrót do góry Go down
NPC.

avatar

Liczba postów : 1966
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: Wojenne Plenery   Nie Lip 26, 2015 8:31 pm



Walka może i była czymś nowym, jednak dla tak starego i doświadczonego wojownika jakim był Borg, powoli stawała się nudna. Nie używał nawet połowy swojej mocy, a dzieciak chyba zaczął napinać na granicę swojej własnej mocy. Szkoda, bo mogło być fajnie. Hazard był pierwszą osobą od wieków, przy której białowłosy musiał się trochę wysilić. Dzieciak się uczył, analizował walkę i nie atakował na pałę. Podobało mu się to, gdyż mógł się trochę zabawić. Kira niestety nie pałała rządzą walki, więc z nią nie walczył już od dawna. A szkoda, gdyż jego szefowa, a właściwie przyjaciółka posiadała olbrzymie pokłady mocy. Tylko funkcja zabraniała jej się babrać w takie durnoty.
- Nieźle ci idzie, ale to chyba twój szczyt. – powiedział wojownik, kiedy zwarli się w uścisku. Wtedy jednak zobaczył coś co wprawiło go w olbrzymie zaskoczenie. Jakiś znak wypalał się na ciele chłopaka. Borg nie wiedział czy jest to jakaś technika czy przemiana. Nigdy nie miał z czymś takim do czynienia. Trzeba było powiedzieć jedno. To coś bardzo pomogło chłopakowi, gdyż kiedy kopnął go, to po raz pierwszy w tej walce ochroniarz Kaioshin poczuł ból. Nie był zbyt wielki, lecz się pojawił. Jednak musiał szybko wrócić do walki, gdyż dzieciak ruszył na niego z o wiele większą werwą niż wcześniej. Chyba naprawdę chciał pokazać co umie.

Parował i unikał jego uderzeń, gdyż nie chciał go skrzywdzić. Walka na ostrza była zupełnie czymś innym niż walka na pięści. Miecz potrafi szybko skrócić życie osobnika nim władającego, jeśli źle nim walczy. A Hazard aktualnie chyba nie myślał zbyt racjonalnie. Musiał szybko to zakończyć inaczej dzieciakowi stanie się jakaś krzywda.
- Wystarczy. – powiedział Borg i zniknął, by za chwilę wymierzyć precyzyjny cios w kark chłopaka. Uderzenie znokautowało go od razu i przerwało napływ energii. Stara sztuczka, której już dawno się nauczył. Mężczyzna złapał Saiyanina zanim spadł na ziemię i teleportował się z nim.
Kiedy wylądowali na jakiejś zielonej planecie to Borg położył ciemnowłosego na trawie po czym zniknął. Lecz zanim to zrobił uzdrowił go jeszcze. Hazard obudził się kilka minut później.

Occ:
Koniec walki z Borgiem.
Pisz w dowolnym temacie na Ziemi.
Dostajesz ode mnie 25 pkt Very Happy

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wojenne Plenery   

Powrót do góry Go down
 
Wojenne Plenery
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Piekło-
Skocz do: