Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 East City [Ruiny po tsunami]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC.

avatar

Liczba postów : 1919
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: East City [Ruiny po tsunami]   Pon Sie 28, 2017 7:41 pm

Jonizacyjne chmury szybciej dotarły nad najspokojniejszą z pięciu metropolii. Rozwinięta siatka policyjna, dobre warunki bytowania i należyta służba zdrowia. Socjał w tym miejscu stał na zdecydowanie wyższym poziomie, ale poza tym ten skrawek Ziemi nie miał czym się zaszczycić...poza przyciąganiem kłopotów. Na przestrzeni ostatnich dwustu stuleci wielokrotnie miasto zostało zmiecione z powierzchni. Huragany, tsunami...podobno nawet kosmici raz maczali w tym palce. Mieszkańcy byli do tego przyzwyczajeni i ci stali bywalcy z natury mogli pozwolić sobie na szybki wyjazd z miasta oraz zabranie całego dobytku w kapsułach, zaś ci biedniejsi...

Ich ciała zapewne płynęły między ruinami najwyższych wieżowców. Żywioł był okrutny i podczas akcji ewakuacyjnej niewielu miało odwagę patrzeć za siebie. Tysiąc metrowa fala cieczy szybciej przemknęła przez miasto niżeli woda spływająca z świeżo wypełnionej wanny. Pośród efektów uderzenia dało się odróżnić mieszankę mebli ze materiałami starych technologii budowniczych oraz obiektów komunikacji miejskiej. Ciuchy, żywność, towary codzienne, jak i te cenniejsze...prawdziwy łup dla złoczyńców zepchniętych przez lokalne oddziały policji. Nikt nie ryzykował, świat obiegła wieść o katastrofie, ale władze najwyraźniej próbowały zatuszować prawdziwą przyczynę takiego zrywu Matki Ziemi.

Teorie spiskowe narastały, jedni uznali to za początek inwazji o czym mogła świadczyć tajemnicze zorze polarne po tej stronie globu. Inni raczej uznali za stosowne wrócić do korzeni, ot Matka Natura się gniewa, a wraz z nią duchy. Nad głowami ratowników w morzu ciał stała jedna odważna istota. Czysta blondynka, która nie miało znaczenia, czy dożyje jeszcze jutra tak długo, jak będzie mogła nieść o każdym ważnym wydarzeniu przerzucić na resztę świata. Zacisnęła w lewej ręce mikrofon i uniosła wysoko głowę nie zrażając się, że w każdej chwili mogłaby wypaść z helikoptera.

-Rusz się z tym sprzętem! Materiał nam ucieka, a ludzie chcą wiedzieć! - Zaczęła energicznie machać na rozleniwionego kamerzystę. Oczywiście oko na świat dla przeciętnego podgrzewacza kanap zachowało pełen profesjonalizm, wolał mieć ostry i przejrzysty obraz oraz dobry sygnał, więc pośpiech nie był wskazany.
-Miam bez obaw, wchodzimy za pięć, cztery, trzy, dwa, jeden... - sygnał obległ wszystkie telewizory dnia trzeciego katastrofy, tak dwa dni miały znaczne trudności z przedstawieniem dogodnego obrazu na żywo. Nie dziwne, elektronika w tym czasie przestała działać, stąd najbardziej krytyczny początek okazał się największym wyzwaniem dla ratowników. Zdani na własne dłonie i prymitywne narzędzia, nie zaś na detektory, monitoring i dogodny sprzęt paramedyczny.
-Dla *GWW nadaje na żywo Sascha Vilkowa z miejsca katastrofy. Tsunami uderzyło co wstających nad rankiem obywateli spokojnego East City. Syreny alarmowe buczały, a akcja ewakuacyjna z nowym modelem zaprojektowanym przez Generator Corporation przyniosła nadzieje dla wielu mieszkańców. Nie wszyscy mieli tą szanse doczekać się dnia następnego. Szacuje się, że obecnie liczba ofiar wynosi do ponad stu tysięcy osób i stale wzrasta. Służby ratownicze nie tylko z East City, ale również Central i West City przybyły z odsieczą by wspólnymi siłami kontynuować walkę z żywiołem. Argh pali się!? - wskazała mikrofonem na kamerzystę, zastanawiał się dlaczego nagle czuł ciepło w łapach, ale jak się okazało elektronika zwarła się i sprzęt zapłonął. -Zgaś to! - Krzyknęła zirytowana, że i ten program zostanie przerwany z powodu technicznych problemów. Operator nie zawahał się odrzucić sprzęt, który jedynie skwierczał od znacznego wzrostu temperatury. Nad ich głowami dostrzegli nową zorze polarną, a błękitne pyły ledwo widoczne za dnia nabrały zielonej barwy. Jakby drwiły sobie z mieszkańców planety i dawały znać, że nawet za dnia czasami da się ich taniec elektromagnetyczny dostrzec.
-Mam podręczną kamerę... nią nakręcę bez ciebie! Niedojda! - Krzyknęła po raz ostatni, ale krytyczna uwaga zdecydowanie doprowadziła ją do pionu. Nie zamierzała się poddać i uśmiechnęła się, te słowa bolały, ale nie mogła dawać po sobie jakiejkolwiek słabości.
-Wyglądasz idiotycznie w tym hełmie, tylko zamiast marchewki na sznurku jest kamera. Radź sobie sama, mam dość tego wysiadam przy najbliższym punkcie ewakuacyjnym... - Helikopter się zniżył, tyle słyszała o operatorze. Uzbrojona we własną śmieszną kamerę, poprawiła kieckę i zeszła drabiną na najwyższy budynek. Stąd na pewno dało się coś nakręcić, była jeszcze na najwyższym punkcie ocalałym po uderzeniu fali. Starej wieży radiowej AVAK mediów.


*Drag:

Parę godzin później dotarł na miejsce Drag, dostrzegł całą sytuacje z zupełnie innej perspektywy. W powietrzu swąd nasilającej się energii ki, sam czarnoksiężnik to wyczuł, ale nie był pewny źródła tak wielkiej mocy. Ta jonizacyjna mgła to opary cudzej potęgi, nie zaś nietypowe zjawisko atmosferyczne. Głosy w głowie Draga jasno mówiły, pośród tych zgliszczy i czterystumetrowej warstwy wody znajdował się jeden szczególny budynek. Stare muzeum maszyn trzeciej generacji, znajdował się tam artefakt Majin, który nie powinien trafić na ową wystawę. Łodzie przepływały między ruinami najwyraźniej poszukując ludzkich ocalałych. Wzrok Draga przykuła jednak blond włosa kobieta w dziwnym hełmie na głowie i puszką ze szkiełkiem zawieszonej na lince. Machała do niego energicznie chcąc by do niej podleciał. Czarnoksiężnik nie miał nic przeciwko, dawał mu swobodną rękę, ale w związku z tym, że ludzkość we znacznych ilościach i tak tu wymarła, chciał niezmiernie by się wstrzymywał z dalszym wyżynaniem ludzi. W końcu może w niedalekiej przyszłości zdecyduje się zrobić z nich niewolników, a więc każdy będzie cenny.
-Ooi! Masz jakiś plecak odrzutowy, że tak latasz!? Podrzucisz mnie na dach tamtego bloku!? - Wskazała na północ, faktycznie jakiś wieżowiec się uchował, ale równie dobrze mógł go zniszczyć, bo wyglądał paskudnie. Ludzie nie mieli gustu, jeśli chodzi o swoje małe, robacze imperia.

OOC:
*GGW - Generate World Wide - Stacja medialna o obszarze globalnym głównie nadająca informacje na żywo. Z przerwami na wspaniałe seriale, jak ciastko w mleku, tudzież...no cóż nie są wspaniałe te tanie kawałki akcji, czy romansu, ale kręcą kasę, a wybór w telewizji i tak jest ubogi.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: East City [Ruiny po tsunami]   Wto Wrz 19, 2017 4:52 pm

To kilka godzin ostatnie, jak gdyby kilka sekund. Postrzeganie czasu nie podczas podróży nie jest mi potrzebne. Im mniej czuję, tym lepiej dla mnie. Spojrzałem na miejsce w którym znajduje się mój cel. Ewidentnie to miasto widziało lepsze czasy. I to znacznie lepsze. Nie było tutaj praktycznie co niszczyć. Najwyżej co ukraść. I to już jest bliższe temu, co muszę zrobić. Czarnoksiężnik uświadomił mnie, iż przedmiot który muszę zdobyć, znajduje się głęboko pod wodą. Patrząc na to że wstrzymywanie oddechu nie jest moim problemem, nie będzie to zbytnim utrudnieniem. Martwiło mnie jednak coś innego. Śmierdziało tu straszliwie Ki. I to bardzo potężną. Miejmy nadzieję, że już niedługo będę miał okazję się przekonać skąd się bierze. Przekonam się wówczas na ile zdaje się energia Majin.

Ktoś do mnie machał ręką. Zapraszająco. Interesujące. Jakaś blondynka z hełmem i chyba kamerą wydarła się abym ją podrzucił, myśląc że mam odrzutowy plecak. No cóż, przynajmniej teraz wiem że jest blondynką od urodzenia, i nie jest to efekt przefarbowania włosów, jeżeli uważa że plecak odrzutowy jest wielkości centymetra i nie wydaje takiej ilości ognia i hałasu aby był niewidoczny. Dobrze że nałożyłem na siebie maskę przed przylotem tutaj, I co mam w tej sytuacji zrobić... Mój Pan przekazał mi abym nikogo nie zabijał, bo nie wiadomo czy ludzie stąd się nie przydadzą, czy coś. Ja i tak nie jestem aż takim fanem zabijania. Chyba że jest to Kisa. Dlatego zbliżyłem się do niej, z pomysłem na to co zrobiłby szatan.

-Jasne! Kosztował mnie drobne parę milionów. Jest tak mały, że go nie widać, ani nie czuć! Nie wiem czy Panią udźwignę, ale mogę Pani dać taki sam, bo mam zapasowy. Jestem szefem firmy hamburgerów, więc mogę ich używać zamiennie dla papieru toaletowego. hehe. Ale dam go pani pod jednym warunkiem - Będę mógł Panią poprosić o jedną, dowolną rzecz, i Pani będzie musiała ją dla mnie zrobić. Zważając na okoliczności chyba nie ma pani innego wyjścia, a mi się śpieszy do jednego z moich domów letniskowych. To jak?

Mówiłem maksymalnie miłym i przekonującym głosem, mówiąc rzeczy które mi pierwsze przychodziły do głowy. Jak się zgodzi to pacnę ją parę razy w plecy i telekinezą zrobię swoje. Lekko się zaskoczy gdy mnie już nie będzie, ale no cóż. Będę musiał wymyślić co każę jej zrobić. Z jednej strony dawno nie wykorzystywałem żadnej ziemianki seksualnie, a z drugiej zaś są bardziej kreatywne rzeczy o które mogę poprosić. Zobaczymy co mi ślina na język przyniesie.
Powrót do góry Go down
NPC

avatar

Liczba postów : 913
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: East City [Ruiny po tsunami]   Sob Paź 14, 2017 6:55 pm


Zakłopotana miała najwyraźniej swoje obawy co do sytuacji przedstawionej przez tajemniczego mężczyznę. Zwłaszcza co dziwne wyglądał wyjątkowo niecodziennie, ale cóż, bogacze mieli własne dziwactwa.
-oh nie, kamera straciła doszczętnie sygnał albo zdjęli nadawanie na żywo. Pozostało mi jedynie nagrywać materiał na później. Co za piep@#$!# szmelc! Co za je^%!$ ludzie! -
Wybuch gniewu z tak kapryśnego żartu obdarowanego przez los był dostrzegalny przez Draga, ot kobieta z temperamentem kryjąca się za codziennością przekazywania informacji co większej zgrai mieszkańców planety ziemia.
-Proszę Państwa, nadaje z East City i najwyraźniej nasz gość nie próżnował ze swoim niedostrzegalnym gadżetem! - Oczywiście obraz rejestrowany przez kamerę docierał gdzieś dalej, ale demon nie był w stanie określić gdzie.
-Postaram się w miarę możliwości pomóc, chodź nie kojarzę zupełnie bogacza z sieci fast food'ów, czy może Pan niedawno odziedziczył fortunę!? - Spytała unosząc się co raz wyżej z pomocą telekinezy istoty przesiąkniętej magią majin. Szepty zaczęły do niego docierać ponownie, głos czarnoksiężnika jakby gasnął i wskazywał na konieczność odnalezienia muzeum maszyn trzeciej generacji. Tam znajdował się w końcu poszukiwany i iście niezbędny do dalszych niecnych planów, przewspaniały artefakt. Zapewne budynek znajdował się głęboko pod powierzchnią wody.
-Proszę o podanie swojej godności, wydaje się Pan na tyle fotogeniczny, że może dodatkowo umieszczę jakiś mały reportaż w Pańskiej intencji! - Podstawiła mu pod nos mikrofon, by przemówił cokolwiek. Drugą ręką trzymała kamerę na sznurku, ale tym razem obróciła ją tak by obydwoje znaleźli się na kadrze.

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia
Drag
Goat
avatar

Liczba postów : 466
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
179550/189000  (179550/189000)
Ki:
109280/149100  (109280/149100)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: East City [Ruiny po tsunami]   Czw Lis 09, 2017 3:08 pm

Manipulacja to taka matematyka demonów. Absolutna podstawa bez której by nie wyszli ze szkoły podstawowej, gdyby była taka specjalnie dla nas. A ludzie są na to najbardziej podatni. Głównie dlatego że tak wielu z nich jest przewidywalnymi idiotami, którym rzuci się kamień w przepaść krzycząc że to hot dog, i oni w tą przepaść wskoczą. I po przeanalizowaniu odpowiedzi tej oto pani, wszystko wskazywało na to że do tej kategorii ona pasuje. Choć co jak co, ale słodko się denerwuje. Jak się jej ten sprzęt naprawi, to chyba sam go popsuję, by zobaczyć jak znowu klnie z tego powodu.

-Można tak powiedzieć. Poprzedni właściciel musiał zrezygnować. Przynajmniej był smaczny.
Powiedziałem to w taki sposób aby oczywistym wydawało się iż żartuję. Wyjątkowo ironicznie, gdyż jeszcze niedawno mógłbym to powiedzieć całkowicie poważnie. Żarty jednak nie były tym, czego oczekiwał ode mnie mój zbawca. On oczekiwał bym przyniósł mu artefakt z muzeum. Pośpieszył mnie z tym ewidentnie. Zatem muszę w jakiś efektowny sposób wyjść z tej sytuacji. Zanim jednak coś wymyśliłem, podstawiono mi mikrofon, i nakierowano na mnie kamerę.
-Proszę o wstrzymanie się z tym aż wylądujemy.
Powiedziałem uprzejmym tonem, i jak powiedziałem tak też się stało. Kilka chwil później obydwoje byliśmy na budynku który został wskazany wcześniej przez kobietę. Wtedy też ponowiła swoją prośbę, na którą byłem już wtedy gotowy.

-Witam. Mam na imię-
Powiedziałem, po czym "całkowicie przypadkowo" poślizgnąłem się stojąc na tyle blisko krawędzi dachu, że z niego wypadłem i w sekundę znalazłem się pod wodą. Byłem bardzo ciekawy czy to wyemituje. Teraz już jestem na dobrej drodze do celu. W jednej chwili pękła powłoka którą się okryłem, odsłaniając moje prawdziwe oblicze. Zacząłem jak najszybsze przeszukiwanie głębin wodnych, pomagając sobie lampami z ki blastów, które oświetlić potrafiły bardzo duży obszar. Szukałem więc czegoś co przypominało muzeum. Próbowałem też wyczuć coś szczególnego, i prosiłem o wskazówki swego Mistrza. Powinno mi to zająć niewiele czasu, potrzeby na wynurzanie się nie posiadałem jako demon, więc oficjalna wersja sugeruje iż nowy właściciel fabryki hamburgerów właśnie skończył swą długą karierę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: East City [Ruiny po tsunami]   

Powrót do góry Go down
 
East City [Ruiny po tsunami]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ruiny miasta - "Limbo".
» Ruiny fontanny
» South City
» North City
» Ruiny domostwa Braveheart

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Inne Miasta-
Skocz do: