Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Raj

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 915
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Raj   Sro Maj 30, 2012 1:34 am

First topic message reminder :



Raj - jest to miejsce, do którego trafiają dobrzy ludzie o dobrym sercu. O tym, kto trafi do tego miejsca, decyduje Enma Daiô, zwany Wielkim Sędzią. Warto także wiedzieć, że do nieba trafił Dabura, ponieważ nasz sędzina uznał, że ten wyżej wymieniony osobnik gdy trafi do piekła to będzie się czuć jak u siebie, więc dlatego postanowił posłać go do nieba.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

AutorWiadomość
Kaede
Higashi no Kaiō


Liczba postów : 624
Data rejestracji : 29/10/2012


SCOUTER
HP:
46670/56670  (46670/56670)
Ki:
67665/70665  (67665/70665)
HP Pancerza:
3000/3000  (3000/3000)

PisanieTemat: Re: Raj   Pią Lut 07, 2014 6:42 pm

Po wielu godzinach wróciła lekko zziajana, boksując się z cieniem. Ciosy były wyprowadzane zgodnie z techniką i nie dawały wątpliwości, że dziewczyna zna się na rzeczy. W ten sposób wróciła z drogi węża do Kaioshina pozostawionego w raju, który o dziwo zniknął stamtąd. No cóż, może i ona powinna odpocząć? Nie rozważając głębiej tej kwestii położyła się pod drzewem i zasnęła.
Minęło parę godzin, zanim wybudziła się z przyjemnego marzenia. Same wspaniałości śniły się jej dzisiaj. Świat bez wojen, gdzie wszyscy obdarzali się uśmiechem i radością i jedli jej cudowne ciastka. Tak, z pewnością wypieki Kaede miały zbawienny wpływ na świat, jak ktokolwiek mógłby w to wątpić? Rozejrzała się wokół, ale była zupełnie sama. Nagle dotarło do niej coś, czego przez lata nie zauważała, albo co nie do końca chciało do niej dotrzeć. Raj był tak naprawdę straszny, ta cisza i piękno jest pozbawione towarzystwa innych. Co komu ze szczęścia przeżywanego samotnie? Westchnęła ciężko. Dlaczego nikt wcześniej o tym nie pomyślał?
Nagle z drugiego końca raju doszło do jej uszu wołani dwóch dusz. Ich głos był radosny, wyraźnie cieszyły się sobą i ich miejscem pobytu. „No tak, raj ma sens gdy wszyscy zostaną zbawieni…” do jej myśli po raz kolejny doszła mesjańska misja odkupienia zbłąkanych. Musi ich uratować, a zacznie od…
Zacznie od Eskimosów i ich problemu z robalami… Skupiła całą swoją energię i dzięki nowopoznanej technice udała się z powrotem na lodowe tereny Ziemi.
Powrót do góry Go down
Yuuko



Liczba postów : 93
Data rejestracji : 16/09/2015


SCOUTER
HP:
625/1200  (625/1200)
Ki:
715/1125  (715/1125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Raj   Sob Sty 30, 2016 11:42 pm

Ta daaam...
Nie, albo nie.
Taratatatatam!
Tak właśnie, triumfalnie jak żołnierze na Placu Czerwonym podczas defilady, na horyzoncie pojawiła się (dawno niewidziana, tu i ówdzie) młoda niebianka Yuuko! Tak jak miało to miejsce od pewnego czasu (to znaczy od kiedy nauczyła się wspaniałej umiejętności latania za pomocą energii Ki) - sunęła po niebie z gracją i elegancją godną JumboJeta. Nadal zachwycona, że jest w stanie robić coś tak -jej zdaniem - magicznego. Tak jakby w otaczającym ją świecie mało było magii... Latanie to chyba przy tym wszystkim jednak pikuś!
Ale nic to. Przemierzała właśnie niebo ponad rajem (sic!), wypatrując miejsca, w którym mogłaby wziąć się za jakiś porządny trening (ewentualnie zażyć kąpieli. Bo lubi kąpiele). Widząc fragment skądinąd pustej łączki, na której gromadnie kwitły kaczeńce (niestety bez zbiornika wodnego, pech), zgięła się w powietrzu, sięgając dłonią na plecy, gdzie miała przytroczony swój (stary ale jary!) bojowy kij. Taki zwyczajny, jak od miotły - ale i tak bojowy, bo Yuuko lubiła używać go w bojach... Wyimaginowanych. Albo tych całkiem codziennych, czyli na przykład kiedy miała potrzebę ściągnąć coś z wyższej półki (bo przecież lepiej zrobić to kijem, niż... Podfrunąć. Taka logika!).
Chwyciła tenże kij w obie dłonie, zrobiła odpowiednio zaciekłą minę, wycelowała iii... Wbiła z całej siły w ziemię, między wcześniej wspomniane kaczeńce. efekt był jasny do przewidzenia - jej dotąd równy lot został brutalnie przerwany, a kij niebezpiecznie się wygiął, gdy przywarła doń całym ciałem... Ale nie złamał się! Zamiast tego przegiął się w przeciwną stronę i z powrotem, i jeszcze raz... Cały czas zabierając ze sobą wyraźnie ucieszoną z takiego obrotu sytuacji Yuuko. Kiwała się tak przez chwilę, jak wahadełko w zegarze z kukułką, aż kij wreszcie przestał się bujać, a niebianka zgrabnie z niego zlazła. Oparła dłonie na biodrach, stanęła w rozkroku i przeeeciąąagnęęęła się, biorąc głęboki oddech. Rozejrzała się dookoła, pochyliła nos nad kaczeńcami (pachniały całkiem przyjemnie) i ponownie złapała swój kij; no bo skoro go wbiła, to teraz musi go wyciągnąć, zanim zapuści korzenie...
Powrót do góry Go down
Yuuko

avatar

Liczba postów : 93
Data rejestracji : 16/09/2015

Skąd : Katowice

SCOUTER
HP:
625/1200  (625/1200)
Ki:
715/1125  (715/1125)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Raj   Nie Sty 31, 2016 11:03 pm

Kij nie zdążył zapuścić korzeni; choć nie bez pewnych trudności (opór materii) to jednak Yuuko udało się go wyciągnąć na powierzchnię. A że przy tej okazji niemalże sama zaliczył zderzenie z ziemią, to już właściwie nieważne. Drobnostka taka, a tyłek młodej niebianki pozostał w stanie nienaruszonym, więc tak naprawdę to nic się nie stało.
Chwyciła swój kij oburącz i zaczęła nim wywijać. Szło jej to całkiem nieźle, ponieważ spędzała na podobnych aktywnościach lwią część swojego wolnego czasu. Żaden z niej Chuck Norris, ale walcząc z wyimaginowanymi przeciwnikami czuła się jak ryba w wodzie. Albo jak Yuuko w wodzie, bo w końcu sama też ją uwielbiała.
Jednakże po dość krótkim czasie potarła czoło i z powrotem przywiązała kijek do własnych pleców. Nie zdążyła dzisiaj zbyt wiele poćwiczyć. Coś nie dawało jej spokoju, ale nie umiała odpowiedzieć sobie na pytanie: "co to takiego?". Włączonego żelazka ani garnka na gazie nie zostawiła, nikomu też nic nie obiecywała, skąd więc to dziwne uczucie? A może to ta dziwna... Cisza?
I nagle jakby piorun ja trafił. Zadarła głowę w górę, pod niebo, gdzie wiła się Droga Węża, zaczynająca się w okolicach Pałacu Enmy Daio. Przymrużyła oczy, usiłując dojrzeć to, co się na niej dzieje... Bo albo jej się wydawało, albo zauważyła znajomy widok...
-Muszę to sprawdzić...
Mruknęła sama do siebie, szybkim ruchem strzepując niewidoczny kurz z ubrania, przyjmując pozę startującego maratończyka iii... Ruszyła. Tyle że nie naprzód, a w górę. Leciała w stronę Drogi Węża.

z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Raj   

Powrót do góry Go down
 
Raj
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Niebo-
Skocz do: