Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
Dastan
Liczba postów : 13
Data rejestracji : 08/04/2017


Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Dastan

on Pon Kwi 10, 2017 10:24 pm
1. Imię i nazwisko:  Dastan

2. Rasa: Android

3. Wiek: 20

4. Wygląd:
Android po odbudowaniu ma prawie taki sam wygląd jak przed zniszczeniem jego pierwotnego ciała, zmianie uległy jedynie kolor jego włosów oraz niektórych części ubioru.
Ma on około 1,8 metra wzrostu, jest dobrze zbudowany a jego włosy sięgające trochę za ramiona po odbudowie stały się zupełnie szare jak dym, który unosi się z nad płomieni. Na sobie nosi luźne czarne spodnie oraz czarny bezrękawnik, w który wszyte są srebrne metalowe blachy, służące nie tylko za ozdobę, ale w pewnym sensie także za dodatkową ochronę przed słabszymi ciosami.
Twarz androida nigdy nie jest zupełnie odkryta, widoczne są jedynie jego przenikliwe szare oczy, którymi przeszywa każdą napotkaną osobę, sprawiając że potencjalny przeciwnik zazwyczaj traci ochoty do walki. Reszta twarzy jest zasłonięta przez czarno-srebrną maskę, która poza walorami estetycznymi nie pełni żadnych specjalnych funkcji.

5. Charakter:  
Android jest typem samotnika, woli wszystko załatwiać w pojedynkę. Nie przez to że uważa się za wystarczająco silnego by poradzić sobie z każdym niebezpieczeństwem, a raczej dlatego aby chronić inne osoby. Przez dawną walkę i prawie zupełne zniszczenie pierwotnego ciała nauczył się aby bardziej uważać w walce, a także zrozumiał że zawsze może trafić się ktoś silniejszy dlatego też stara się to brać pod uwagę przy podejmowaniu rękawicy. I o ile nie równa walka może skończyć się dla niego w najgorszym wypadku ponowną destrukcją i być może odbudową o tyle dla wszystkich śmiertelnych istot taka walka może zakończyć się nieodwracalną śmiercią. Jeżeli już dochodzi do spotkania pomiędzy cyborgiem a inną osobą zazwyczaj nie jest on zbyt miły i ciężko mówić o jakimś przywiązaniu do kogokolwiek, może poza twórczynią jego pierwotnego ciała. Jednakże Dastan nie wykazuje wrogości wobec napotykanych ludzi a jedynie pewnego rodzaju niechęć i nieufność względem nich. W każdej rozmowie jest on bezpośredni i mówi co myśli, a jeżeli skłania go do tego sytuacja nie problemu by podzielić się informacjami zebranymi w trakcie walki bądź podróży.

6. Historia:
Wulkan, upał, pełno dymu i jeden niewyobrażalnie silny przeciwnik stojący na przeciw niego, to jedne z nielicznych wspomnień jakie zachowały się w pamięci Dastana. Doskonale pamięta zakończenie tamtej walki, promień energii jego oponenta, praktycznie zniszczył jego pierwotne ciało pozostawiając nietkniętą tylko głowę.
-Systemy obserwacji zostały uszkodzone!- rozległ się donośny krzyk w umyśle cyborga i dosłownie w tym momencie cały świat spowiła ciemność. Nie widział nic, odbierał jedynie niewyraźne chrzęsty gdy jego niedawny rywal kończył to co zaczął i niszczył będące już i tak w opłakanym stanie ciało cyborga.
-Oto dowód, że maszyny nigdy nie będą potężniejsze od człowieka. Zapamiętaj to i rozmyślaj przez wieczność, którą tu będziesz tkwił.- te słowa dotarły do uszu cyborga, a zaraz po nich dobiegł go przeraźliwy rechot odchodzącego w dal człowieka. Android od tej pory miał mnóstwo czasu na przemyślenia, przeanalizował całą swoją walkę, zrozumiał gdzie popełnił błąd, nie rozumiał jedynie nienawiści bijącej od tej osoby do maszyn. Dastan nie wiedział ile czasu minęło, jak długo jego głowa leżała na zboczu wulkanu, zrozumiał jednak jedną rzecz jeżeli los da mu jeszcze jedną szansę, jeżeli wykaraska się jakoś z tego stanu, w którym się znalazł to odszuka swojego niedawnego rywala i zemści się na nim niezależnie od jego wcześniejszych pobudek.

Cyborg mógł jedynie dziękować losowi, że jedynie jego oczy go zawiodły, słuch oraz mowa wciąż działały i najprawdopodobniej tylko dzięki temu udało mu się w jakikolwiek sposób zwrócić uwagę przechodzącego nieopodal wędrowca. Krzyk Dastana niosący się wśród skał na obrzeżu wulkanu doskonale rozprzestrzenił się po okolicy, a zaraz po tym cyborg usłyszał odgłosy kroków zmierzające w jego stronę. Nie wiedział kto do niego przyszedł ani czy ta osoba była mu w stanie pomóc. W obecnej chwili, nieznajomy jeszcze nie zauważył głowy leżącej wśród skał, dlatego Dastan jeszcze raz się odezwał.
-Tutaj... pomiędzy skałami, pomóż mi.- rzekł Dastan po czym usłyszał stawiany krok tuż obok swojej głowy, zaraz po tym poczuł jak coś podnosi go do góry. Czuł na sobie wzrok tej osoby, która widocznie zastanawiała się czy to co właśnie widzi nie jest jakimś omamem, jednak już po chwili cyborg usłyszał głos tej osoby.
-Gadająca głowa, kto by pomyślał, możesz mi wytłumaczyć jak to możliwe?- rzekł nieznajomy, wyczekując przy tym odpowiedzi i jednocześnie dotykając a raczej obmacując głowę zniszczonego cyborga.
-Jestem androidem, moja głowa działa bez potrzeby połączenia z ciałem, a właśnie widzisz gdzieś być może moje ciało? Powinno być gdzieś po prawej stronie o ile ten drań nie wrzucił go do wulkanu. I jeśli byś mógł, mów co widzisz ponieważ w wyniku uszkodzeń straciłem wzrok.- cyborg po wypowiedzeniu tych słów zaczął odczuwać wstrząsy, będące wynikiem poruszania się nieznajomego po nierównym terenie. Android wyczekiwał z zniecierpliwieniem odpowiedzi od noszącego go w tej chwili człowieka, który bardzo dokładnie przeczesywał najbliższą okolicę w poszukiwaniu zniszczonego ciała robota.
-O widzę je, ale jakby to powiedzieć nie jest w najlepszym stanie i raczej przyłożenie twojej głowy do niego nic nie da, możesz mi zaufać znam się na tym. Chociaż gdybym zabrał te części do mojego laboratorium to być może udało by mi się co nieco od ratować.- odpowiedział jak się okazało naukowiec, będący zainteresowany szczątkami Dastana.
-Jeżeli uważasz że jesteś w stanie mi pomóc, to daje ci wolną rękę, a tak w ogóle nazywam się Dastan.
-A ja jestem Namir. Mam nadzieję że uda mi się ciebie naprawić,po wypowiedzeniu tych słów przez naukowca, cyborg odczuł mocny wstrząs po czym znowu zaczęli poruszać się wraz z naukowcem tym razem obciążonego dodatkowymi częściami.

Minęło może koło 15 minut, zanim naukowiec dotarł z głową i zniszczonym ciałem Dastana do swojego laboratorium. Cyborg słyszał jak Namir wyciąga coś ze swojego ubrania a następnie usłyszał ciche piknięcie, widocznie naukowiec miał odpowiednie zabezpieczenia w swoim miejscu pracy.
-Witaj w moim laboratorium, przez jakiś czas głównie tutaj będziesz przebywał. A wybacz, zapomniałem że straciłeś wzrok i nie możesz nic zobaczyć. Ale nie martw się szybko się tym zajmiemy, jednak będę musiał cię na jakiś czas wyłączyć aby móc bezpiecznie na tobie pracować.- rzekł Namir, po czym odłożył głowę i ciało cyborga na jednym z znajdujących się w tym miejscu stołów.
-Rób co musisz.- powiedział Dastan a zaraz po tym usłyszał dźwięk wyciąganych przez naukowca narzędzi a niedługo po tym reszta jego zmysłów została wyłączona a on stracił jakikolwiek kontakt z rzeczywistością. Naukowiec pracował wiele dni w pocie czoła by przywrócić chociażby głowie cyborga wszystkie funkcję do pełnej sprawności. Jednakże Namir zrobił coś jeszcze, od samego początku gdy dowiedział się o tym że Dastan jest cyborgiem zapragnął wykorzystać go do własnych celów, a niedyspozycja robota była mu tylko na rękę. Korzystając z tego że robot obecnie nie był świadomy co się z nim dzieje, naukowiec włamał się do pamięci androida i wykasował wspomnienia wcześniejsze niż walka z dziwnym człowiekiem, jednakże niektóre pliki z bardzo dalekiej przyszłości były zablokowane skomplikowanym hasłem, którego doktorek nie był w stanie złamać, nie chcąc tracić czasu na coś co było jego zdaniem niezbyt ważne po prostu zablokował możliwość przywołania tych wspomnień przez Dastana. Będąc zadowolonym z wykonanej pracy, ponownie uruchomił głowę cyborga.

Dastan nie wiedział ile dni minęło, ani tego jak długo Namir pracował nad przywróceniem jego głowie wszystkich funkcji. Na szczęście udało mu się to i teraz cyborg mógł ujrzeć w końcu laboratorium doktora, które robiło bardzo duże wrażenie, mnóstwo najnowocześniejszego sprzętu, wiele prototypów leżących na znajdujących się niedaleko stołach i czekających na swoją kolej. Dastan przez pewien czas zaczął czuć się nie w porządku że odciągnął wynalazcę od jego projektów. Za nim jednak zdążył się tym specjalnie przejąć odczuł brak czegoś w jego danych, nie wiedział czego brakuje ani co się z tym stało. Uznał, jednak że to jakiś błąd, który jest tylko chwilowy i nie zamierzał zaprzątać sobie tym głowy. Dokładnie w tym momencie zobaczył pochylającego się nad jego zniszczonym ciałem Namira.
-Widzę że udało ci się przywrócić, moje funkcje. A jak idzie z moim ciałem?- powiedział dość głośno Dastan chcąc aby naukowiec go na pewno usłyszał.
-To ciężka sprawa, ten który cię tak zmasakrował wiedział gdzie uderzać, większość twoich części to obecnie szmelc, z którego nic się nie da zrobić. Ale na pocieszenie powiem że są również takie komponenty, które mogę wykorzystać do odbudowy twojego ciała, a te zniszczone powinno się udać zastąpić elementami jakie posiadam w laboratorium. Ale to trochę potrwa.- odrzekł Namir po czym chwycił jednego z znajdujących się niedaleko prototypów i zaczął odkręcać od niego potrzebne części. Dastan nie chcąc przeszkadzać w pracy, postanowił jedynie się przyglądać i się nie odzywać. Obserwował jak jego dawne ciało, przeobraża się w nowe, które co prawda z kształtu było łudząco podobne, ale z kolorystyki nie wiele zostało, dawne kolory zastąpiła czerń i srebro, które, Dastan musiał to przyznać, wyglądały dużo lepiej niż dawna obudowa. Kilka dni później ciało było skończone, a Namir ponownie wyłączył głowę cyborga aby móc ją przypiąć do nowego ciała, jednocześnie sprawdził raz jeszcze czy wszystkie zabezpieczenia wspomnień wciąż działają, a także dostosował kolorystykę włosów Dastana do jego nowego ciała.

Android ponownie obudził się w laboratorium doktorka, tym razem był już na zupełnie innej wysokości, a poza tym odczuwał powrót wszystkich funkcji również tych związanych z ruchem. Jego ciało znowu działało, nie wierzył że Namirowi się to udało, wciąż czuł jednak pustkę w jego bazie danych, coś było nie tak.
-Nie wierzę że ci się udało, ale martwi mnie jedna rzecz z mojej bazy danych zniknęły dawne wspomnienia. Powinienem się tym przejmować?
-To widocznie jakiś chwilowy błąd, powinny niedługo wrócić nie martw się tym.- Namir kłamał jak z nut rozmawiając z swoim dziełem.
-Skoro tak uważasz, jeszcze raz bardzo dziękuje za pomoc, ale skoro znowu wróciłem do życia będę musiał cię opuścić.- rzekł Dastan po czym zaczął kierować się w stronę wyjścia, jednak zanim w ogóle zbliżył się drzwi poczuł jak po wszystkich jego obwodach poszedł jakiś dziwny impuls a jego ciało momentalnie znalazło się na kolanach.
-Chyba nie myślałeś, że spędziłem tyle czasu na twojej odbudowie tylko po to żebyś teraz mógł sobie stąd odejść. Nie, nie, nie, musisz być mi posłuszny i spełniać moje rozkazy inaczej będziesz tak tkwił w tej pozie. Jesteś zależny ode mnie.
-Czyli to jednak ty stoisz, za lukami w mojej pamięci, i zapewne umieściłeś coś w moich nowych komponentach aby móc mnie kontrolować. Bardzo sprytnie, chyba na prawdę nie mam wyboru i muszę się ciebie słuchać.- rzekł Dastan licząc na to że pycha naukowca sprawi iż ten włączy wszystkie systemy z powrotem a android będzie mógł go wtedy dopaść.
-Nie można było tak od razu, spróbować być miłym dla swojego wybawcy a nie próbować zostawić go na lodzie. Dobrze pierwszym twoim celem będzie dostanie się do West City i zabicie tych nadętych naukowców, którzy nie chcieli docenić mojego geniuszu. I nie próbuj żadnych sztuczek jestem w stanie sprowadzić cię na ziemię jednym guziczkiem.- powiedział Namir po czym kliknął na guzik, który tym razem odblokował wszystkie funkcję cyborga, ten czując powrót sił od razu doskoczył do naukowca, który niestety okazał się szybszy i raz jeszcze posłał go na ziemię.
-Chyba niczego nie zrozumiałeś, widzę że muszę skorzystać z kolejnej wbudowanej części i cię czegoś nauczyć.- powiedział po czym włączył jeden z przełączników, a Dastan natychmiastowo zaczął odczuwać wyładowania elektryczne wewnątrz swojego ciała. I jak teraz będziesz grzeczny, czy może pokazać ci wyższy poziom?- ciągnął naukowiec, który w tym momencie przeciągnął wszystkie dźwignię powodując wzmocnienie wyładowań do maksimum.

Dastan ponownie zaczął tracić wzrok, czuł jak impulsy niszczą wszystko na co tak długo czekał, wiedział że jeżeli potrwa to jeszcze trochę to jego ciało się rozpadnie a on tym bardziej będzie na łasce naukowca. Nie miał zamiaru jednak się poddać, spróbował wstać o dziwo jego nowe ciało go posłuchało, powoli wstawał do pionu jednak znowu na kolana posłał go natychmiastowy impuls wysłany przez Namira, w tym momencie cyborg zaczął widzieć ciemność po czym zaraz przed nim ukazał się obraz pewnej kobiety, pracowała ona nad jego ciałem, rozmawiała z nim, cieszyła się że może mu pomagać. Dastan od razu rozpoznał dawne wspomnienie, które przedstawiało jego twórcę podczas budowy starego ciała. Cyborg natychmiast odzyskał wszystkie siły, powróciła kompletna władza w wszystkich komponentach a impulsy wysyłane przez Namira z niewiadomych mu przyczyn przestały wpływać na jego ciało.

Cyborg natychmiast skorzystał z okazji i wykorzystując moment zaskoczenia naukowca, doskoczył do niego po czym dopchnął go do ściany i wyłączył wyładowania działające na jego ciało.
Co nie spodziewałeś się tego? Ja też nie, i nie wiem dlaczego tak się stało, wiem natomiast jedną rzecz chciałeś mnie wykorzystać, powinienem chcieć się na tobie za to zemścić, ale tak w sumie w pewien sposób zawdzięczam ci nowe życie dlatego okaże ci łaskę.- rzekł Dastan po czym odrzucił ciało profesora, wyciągając przy tym z jego kieszeni kartę dostępu. Zaraz po tym ruszył do drzwi, kiedy tylko opuścił laboratorium zamknął kartą drzwi i zatrzasnął szalonego naukowca wewnątrz jego własnego świata a sam ruszył w drogę, jednak to co przeżył nauczyło go żeby nie ufać wszystkim, których się spotyka. Nie wiedząc dokąd dokładnie iść, ruszył po prostu przed siebie posiadając ze sobą jedynie swój ubiór oraz dwa wspomnienia, jego twórcy oraz jego oponenta, który doprowadził do destrukcji jego dawnego ciała.

7. Statystyki:
Siła: 3
Szybkość : 10
Wytrzymałość: 10
Energia: 7

HP: 150
KI: 105
PL:198

8. Technika Początkowa - (wybiera Admin)
avatar
Vita Ora
Admin
Admin
Liczba postów : 786
Data rejestracji : 23/07/2013

Skąd : Kraków

Identification Number
Punkty Życia:
2700/2700  (2700/2700)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Dastan

on Wto Kwi 11, 2017 2:44 pm
Ciekawy motyw z głową. Dobra strona językowa.

Nie mam zastrzeżeń.

AKCEPT

______________________

Vita Ora vel Vulfila vel Vanilla,
Head Admin
„Dziewica Vegetyńska.”

avatar
Vvien
Liczba postów : 1174
Data rejestracji : 05/02/2016


Identification Number
Punkty Życia:
1510/1510  (1510/1510)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Dastan

on Wto Kwi 11, 2017 5:26 pm
Akcept, ciekawa karta.

Proponuje Hell's Storm jako technikę startową.
Hell's Storm szczegóły:



HELL'S STORM
Wygląd:
Opis: Technika nieco podobna do Hell's Flash gdyż również aby ją użyć android musi zdjąć swoją dłoń po czym atakuje przeciwnika serią pocisków niczym z karabinu maszynowego.
Wymagania: 45 energii, -8 pkt treningowych; max -4 pkt z trenerem
Efekt: KI = DMG (max 10%KI); koszt: 112% dmg
Użycie: co 3 tury, 2 razy w walce;
Technika(atak) ofensywna



______________________

Know your place:


Know your place! Again!:


avatar
Al
Esper Mod
Esper Mod
Liczba postów : 1483
Data rejestracji : 28/05/2012


Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Dastan

on Wto Kwi 11, 2017 10:52 pm
Przeczytałem, szybko się zainteresowałem. Interesująca KP do tego android Smile

Akcept

Przychylam się do propozycji Vvien.

______________________

- 1 szy wynik o lol xD (z wybranymi pierwszymi preferencjami)

- 2 gi wynik nie dziwi mnie (z wybranymi alternatywnymi preferencjami które lubię, bo musiałem wybrać niestety 1 z dwóch :/)



Ach, to utrzymywanie porządku na czacie :3:
Sponsored content

Re: Dastan

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito