Dragon Ball New Generation Reborn


Dragon Ball New Generation ©

 
IndeksGalleryFAQRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 South City

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
NPC



Liczba postów : 866
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: South City   Sro Maj 30, 2012 1:16 am

First topic message reminder :

Miasto z naciskiem na walkę. Sporo tutaj szkół walki, zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych ludzi i nie tylko. Ale jest też druga strona medalu, owe doja są nie bez powodu - aż roi się tu od wszelkiego rodzaju gangsterów, przestępczość w South City jest dziesięciokrotnie wyższa, niż w pozostałych mieścinach razem wziętych.
Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f53-regulamin-i-informacje-ogolne-obowia

AutorWiadomość
NPC.



Liczba postów : 1511
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: South City   Wto Mar 18, 2014 10:25 pm

Kobieta popatrzyła się na Dragota, jakby oceniając czy mówi prawdę. Był najdziwniejszym mężczyzną jakiegokolwiek spotkała. Jednak w dalszym ciągu nie potrafiła go rozgryźć. Był fascynujący. Sonia upiła łyk alkoholu i lekko uśmiechnęła się.
- Zaryzykuję Dante. – rzekła i potem słuchała go. Kiedy odszedł od baru w dalszym ciągu miała go na oku. Po chwili odwróciła się do barmana i coś do niego powiedziała. Ten lekko się roześmiał i wrócił do przecierania szklanek.
Po krótkim okresie oczekiwania Dragot poczuł lekkie klepnięcie w pośladek. Kiedy rzucił okiem, kto śmiał dotknąć tej części jego ciała. Okazało się, że to jego mistrz tyczka powrócił. Miał całkiem niezły humor, czego przyczyną mógł być lekki odór alkoholu i tytoniu.
- Nie schlałeś się? To dobrze. Chodź ze mną. Załatwiłem Ci walkę. – powiedział swoim skrzeczącym głoskiem. Dał demonowi znak by ten ruszył za nim, co ten też uczynił. Zeszli po kolejnych schodach, aż dźwięki imprezy ucichły. Pojawiły się natomiast inne. Krzyki i odgłosy uderzania. Kiedy wreszcie zeszli na sam dół ich oczom ukazał się niezwykły widok. Na środku pomieszczenia była olbrzymia mata, ze ścianami. Nazywana potocznie klatką do walk. W środku niej walczyło dwóch półnagich mężczyzn. Ich pot mieszał się z krwią, lecz żaden nie odpuszczał. Dookoła klatki stał tłum mężczyzn i kobiet dopingujących walczących. Jednak członkowi rasy Drakonian nie było dane patrzeć na ten spektakl. Mitsuki pociągnął go do wysokiego jegomościa stojącego przy ścianie i obserwującego walkę.
Mężczyzna:
 
Był to wysoki, ciemnoskóry mężczyzna o białych jak pewien Mistick włosach. Miał na sobie skurzaną kurtkę, zaś na odsłoniętej klacie widniała blizna. Jego wzrok był dość nieprzyjemny. Kiedy tyczka i jego podopieczny do niego podeszli, ten odwrócił wzrok od toczącej się walki i spojrzał na przybyłych.
- To ten Mitsuki? Nie wygląda na silnego, ale jak chcesz. – powiedział taksując Dragota od stóp do głów. – Okej. Ściągaj koszulkę i i buty. Walczymy w samych spodenkach. Jedyną zasadą jest to by nie zabić przeciwnika i nie rozwalić tej budy. Zaczynasz po tej parce. Podaj jeszcze imię i zaczynamy. Jakieś pytania?
Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013


SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Sro Mar 19, 2014 6:45 pm

Nie zwrócono na mnie specjalnej uwagi, z czego jestem zadowolony. Ku mojemu zaskoczeniu Mistrz-suki znalazł mnie pierwszy, choć zrobił to w jeden z gorszych sposobów. Ale nie mogę go pobić, przynajmniej jeszcze nie. Powiedział że załatwił mi walkę, ale ledwo słyszałem przez tą muzykę a smród w tym miejscu był gorszy niż w Podziemiach, więc zmiana lokacji przynajmniej o piętro zdecydowanie mi pomoże. Zeszliśmy jeszcze niżej, a odgłosy walki stawały się coraz wyraźniejsze. Atmosfera zaczynała mi się coraz bardziej podobać, bardziej moje klimaty aniżeli ta impreza na górze. Miejsce walki nie należało znowu do najgorszych, a publiczność była spora. Widocznie to dość popularne miejsce, choć pozory były zupełnie inne. Da się tutaj bić, i w głowie narastały mi pomysły na zakończenie walki. Mistrz zaprowadził mnie do innego gościa, który wyglądał jak typowy ludzki terminator. Byłem podekscytowany tym co mnie spotka, może trafię na kogoś z jednostką Drakonian (1k PL). Dowiedziałem się że moja ludzka forma nie wygląda na kogoś silnego, ale to tymczasowe. Po mojej walce wszystko powinno się zmienić. Białowłosy powiedział mi również że walczyć będe bez koszulki i butów, a zaczynamy po obecnej walce. Poprosił o podanie imienia oraz zapytał czy mam jakieś pytania.
-Dante. I Nikt się nie przyp***szy jak zachowam okulary?
Powiedziałem jednocześnie odsuwając się na bok i zdejmując buty bez pomocy rąk. Ludzie noszą też skarpetki, ale to wcielenie ich nie posiada. Kto by płakał po dodatkowej ochronie na stopy? Mógłbym poruszać się po mieście nawet boso, może jeszcze niech chodzą po domu w rękawicach?
Opierając się o ścianę około metra od ciemnego ściągnąłem koszulkę i odetchnąłem z uglą gdyż nie było niczego nadzwyczajnego. Byłem zbudowany proporcjonalnie do mojej demonicznej siły, więc jak na człowieka byłem dość nietypowo zbudowany. Sylwetka niby chuda, a jednocześnie wyglądałem jakbym miał dwa razy gęstsze mięśnie. W sumie, to jest w tym sporo prawdy. Na pewno nie wyglądałem słabo, a to spora zaleta. Nie żebym zaczął się przejmować tym jak wyglądam bez koszulki, chociaż ludzie tak mają. Ale ludzie robią bardzo wiele rzeczy. A po wizycie wyżej wiem że nie powinienem wszystkiego naśladować.
OOC:

Regeneracja 50% HP i KI(10% za post)
Moje HP: 300 + 1500 = 1800
Moja KI: 378 + 1890 = 2268
Dragotowe dylematy w oczekiwaniu na kolejkę. Jeśli musiałem ruszyć się z miejsa, powyższe przemyślenia są w trakcie transportu.
Powrót do góry Go down
NPC.



Liczba postów : 1511
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: South City   Sro Mar 19, 2014 8:59 pm

Mężczyzna spojrzał na Dragota jak ojciec na upośledzone dziecko.
- Możesz w nich wejść, ale jak ci je przeciwnik rozpieprzy to zażaleń do nas nie pisz. Ostrzegłem cię. – rzekł obserwując przygotowania demona. Dzieciak nawet miał jakąś masę mięśniową, więc może nie padnie po pierwszym lepszym ciosie. W międzyczasie walka, na ringu dobiegła końca. Jeden z zawodników otrzymał silny podbródkowy i po trzydziestu sekundach ogłoszono nokaut. Teraz szybko zmywano krew w oczekiwaniu na kolejną walkę. Bukmacherzy zbierali zakłady. W końcu siwowłosy klepnął zawodnika w ramię.
- No dobra idziesz. – powiedział wypychając Dragota ku światłom areny. W międzyczasie jak Drag zmierzał na ring, komentator właśnie podawał personalia zawodników i rozgrzewał publiczność.
- W zielonych spodenkach w żółte serduszka, nowy zawodnik! Świerzy talent z kuźni mistrza Mitsukiego! Pretendent do tytułu! Daaaaaaaaaaaaaanteeeeeeeee! – krzyczał mężczyzna, kiedy demon wszedł do klatki. Po chwili komentator podjął dalej.
- Proszę państwa. W czarno-czerwonych spodniach. Nasz jedyny i niepowtarzalny mistrz. Jiiiiiiiiiiin Kaaaaaaazzaaaaaaammaaaaaaaaaa! –ryknął, zaś cały tłum mu odpowiedział. Do ringu wszedł wysoki umięśniony mężczyzna, po którym było widać, że ma niejedną walkę za sobą.
Przeciwnik:
 
Po chwili obaj zawodnicy zostali przywołani.
- No dobra panowie. kto straci przytomność na pół minuty przegrywa. Można robić wszystko oprócz kopania w krocze, wydłubywania oczu, zabijania przeciwnika i niszczenia mienia. Zrozumiane? No to walka. – powiedział po czym dał znak na zamknięcie drzwi do klatki i sekundę później rozległ się gong. Walka się zaczęła.

OCC:
Staty przeciwnika


siła 100
szybkość 200
wytrzymałość 130
energia 100

HP 1950
KI 1500

Jak wypada "technika" to robi "kiaiho def. + silny".
Co trzeci power-up jego staty zwiększają się kolejno:

siła +5
szybkość +10
wytrzymałość b.z.
energia b.z.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Czw Mar 20, 2014 7:54 pm

Gdy wyższy odpowiedział na moje pytanie, zacząłem się lekko martwić czy nie będe mógł naprawiać tych okularów, a ja się na tym nie znam. Ale raczej nie powinien być to element ataków, poza tym moge poprosić jakiegoś człowieka by sprawdził ich budowę, i by zrobił kolejne. Ludzie zrobią wszystko dla pieniędzy więc nie musze się przejmować. Oparty tak o ścianę z braku zajęcia obserwowałem obecną walkę i mogę powiedzieć że poziom nie był taki znowu tragiczny. Najsilniejsi tutaj będą mieli zapewne z pół jednostki Drakonian, ale lepsze to niż nic. Na pewno nie mam zamiaru się ograniczać, od razu dam z siebie wszystko by zaskoczyć przeciwnika i wyprowadzić przewagę. Byłem ciekawy z kim będe walczył, z tym terminatorem czy kimś innym. Gdy walka się w końcu skończyła miałem okazje się przekonać. Gdy mnie uprzedzono, zacząłem iść w stronę ringu wyjątkowo spokojny, słuchając ring announcera. Ten tymczasem ma chyba gówniane okulary, bo powiedział iż moje spodnie są w żółte serduszka.
Dali mnie od razu do walki o pas, czyli tak jak chciałem. Bycie mistrzem tego klubu nie będzie najprzyjemniejszym statusem, ale co zrobić.  Moim przeciwnikiem był obecny Mistrz - Jin Kazama i już jego wygląd wskazywał na to że nie będzie z nim za łatwo. Będzie posługiwał się sztukami walki ale to tylko jeden z asów w moim własnym rękawie. Nie zawaham się użyć ataków energetycznych oraz latania do wygrania tej walki. Wszystko to jest dostępne dla ludzi. Dowiedziałem się o zasadach, po czym zadzwoniono w gong.
Ruszyliśmy na siebie niemal jednocześnie, jednak ja byłem minimalnie szybszy i zaatakowałem z rozpędu prawą ręką zgiętą w hak. Siła tego ataku skierowana była w dół i wyglądała nadzwyczaj skutecznie. Dodatkowo mocno przykucnąłem sprawiając że Jin przeturlał się będąc przez chwile na głowie, i upadł przez sekundę wyglądając jak martwy. Publika w momencie trafienia wydała z siebie okrzyk podziwu, w końcu kto robi coś takiego na najlepszym zawodniku?
-.......1!....
Jednak zanim doliczono do dwóch ten już się podniósł. oddaliłem się na jakieś dwa metry i ponownie przyjąłem gardę. Mój przeciwnik już wiedział że nowy talent Miskuki'ego nie jest byle kim, i być może stoczy dzisiaj swoją najtrudniejszą walkę.
OOC:

Atak potężny = 492 dmg
HP przeciwnika: 1950 - 492 = 1512
Powrót do góry Go down
KOŚCI



Liczba postów : 538
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: South City   Czw Mar 20, 2014 7:54 pm

The member 'MrDragot' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Pią Mar 21, 2014 5:31 pm

Oddaleni metr od siebie wyszukiwaliśmy pozycji do ataku. Obydwoje chcieliśmy wywołać zaskoczenie i trafić w cel. Nie wiedzialem jeszcze jak silny jest, ale po chwili się przekonałem. Próba mojego następnego ataku się nie udała i zostałem trafiony w nos. Nie posiadałem tak wypukłego wcześniej, i nie wiedziałem że trafienie w niego tak boli. Zostałem wyprowadzony z równowagi i potraktowany serią trzech uderzeń w korpus. Gdy chciał zadać czwarty cofnął rękę trochę bardziej i wyglądał jakby ładował ją czerwonymi piorunami. Skorzystałem z tej szansy, i nieoczekiwanie przeskoczyłem nad nim. Publika ponownie zareagowała, bowiem żaden normalny człowiek nie byłby w stanie przeskoczyć drugiego, a przynajmniej nie panujący nad KI. Moja postać jest dość drobna i nastawiona na prędkość więc postanowiłem to wykorzystać. Nie czekając aż się odwróci kopnąłem go w plecy w taki sposób, że zmuszony był zmuszony odchylić się do tyłu. Gdy był tak odchylony oplotłem moją lewą rękę o jego szyję i używając bokujutsu z dużym hukiem posłałem nas obydwu na ziemię. Tłum ponownie był zszokowany, usłyszałem charakterystyczne "łooooł!". Wyprowadziłem ogromną przewagę na samym początku. Atak na tył głowy z pewnością go oszołomi, ale ja sam też ładną plombę dostalem. Byłem nią nieco zdekoncentrowany, ale mi szybko przeszło. Mam jeszcze dużo energii w zapasie.
.......1!........2!........3!.......4!.
Sędzia się ponownie nie naliczył, mój przeciwnik nie padnie po czymś takim. Musze wykorzystać to że głowę ma już nieźle obitą, więc kolejne ataki szybko go oszołomią. Białą aurę zachowam na sam koniec, nie mogę używać całej mocy na samym początku walki jak jakiś żółtodziub. Widziałem prawdziwą wściekłość w jego oczach, w końcu miał przed sobą wiele walk a teraz jego tytuł jest na szali a ktoś kogo jeszcze nigdy nie widział kopie mu dupę. Zobaczymy co mi jeszcze pokażę, być może zasłuży na mój szacunek.
OOC:
Zadany - cios szybki - 280 dmg
Otrzymany - cios zwykły - 100 dmg

Jin Kazama
HP: 1512 - 280 = 1232

Dragot
HP: 1800 - 100 = 1700


Ostatnio zmieniony przez MrDragot dnia Nie Mar 23, 2014 3:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
KOŚCI



Liczba postów : 538
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: South City   Pią Mar 21, 2014 5:31 pm

The member 'MrDragot' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Nie Mar 23, 2014 3:40 pm

Pełny gniewu posiadacz pasa już na początku został ośmieszony i poniżony. Teraz wykorzysta cały swój potencjał i pokaże mi co potrafi. Podbiegłem do niego i wyprowadziłem z nim dynamiczną wymianę ciosów i kopnięć, z czego żaden nie trafił w cel. Fakt że posiadał rękawice o nieznanych właściwościach przykuł moją uwagę, nie mogę dać się za dużo trafiać. Po chwili jednak zasada upadła, gdyż ten oddalił się i wyprowadził na mnie cios z rozbiegu w brzuch. Był tak szybki że ledwo ujrzałem atak. Zaraz po nim wyprowadził kilka ciosów na moje plecy powalając mnie chwiliwo na łokcie. Po chwili cofnął się i z dużym hukiem wdeptał moją głowę w mate. Tył głowy mocno oberwał, ale w sumie tego oczekiwałem.
-.....1!...
Zamyślenie znowu wzięło nade mną górę i przez to zbyt długo leżałem bezczynnie. Błyskawicznie postawiłem się na nogi i wykonałem próbę kopnięcia z rozbiegu, ta jednak została zablokowana. Posiadacz pasa chwicił moją nogę, nie pamiętał jednak o drugiej więc podskoczyłem i wyprowadziłem nokautujące wręcz kopnięcie w głowę. Jin jednak nie upadł a jedynie stracił na chwilę równowagę nie tracąc na wściegłości. Postanowiłem pograć mu na nerwach. Zrobiłem 5 kroków w tył, ukucnąłem na jedno kolano i puknąłem się lekko w podbródek, prowokując go do ataku.Wiedziałem że ludzie dają się łatwo ponieść emocjom i to może być ten element który załatwi mi proste zwycięstwo.
OOC:
Zadany - cios szybki - 280 dmg
Otrzymany - cios szybki - 200 dmg

Jin Kazama
HP: 1232 - 280 = 952

Dragot
HP: 1700 - 200 = 1500


Ostatnio zmieniony przez MrDragot dnia Pon Mar 24, 2014 7:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
KOŚCI



Liczba postów : 538
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: South City   Nie Mar 23, 2014 3:40 pm

The member 'MrDragot' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Pon Mar 24, 2014 7:41 pm

Prowokacja zadziałała, ale była bardzo nierozważna. W momencie gdy czempion pełen gniewu rozpoczynał atak, moja psychika się odezwała. Zanim do mnie dobiegł doznałem wrażenia jakbym unosił się nad chmurami, a kilka sekund po tym jakbym chodził boso po szkle. W tym momencie już kompletnie straciłem panowanie nad walką.
Drewniane deski chaotycznie walały się po okolicy tak samo jak i piach. Nie można było wskazać gdzie jest ścieżka, gdzie coś było. To jak niepodpisane cmentarzysko które niegdyś było moim domem, a teraz nikt go już nie odwiedza. Czuje się odpowiedzialny za tą ziemię, za tą przeszłość i demony. Moja dusza, ciało i umysł podpowiadał mi że muszę tam wrócić. Zaprowadzić tam porządek, przywrócić do dawnej postaci. Stać się jedynym grabażem tego cmentażyska którego pochodzenie zatrzymam w sekrecie. A gdy posłańcy wyjdą niczym chwasty z ziemi, i zaczną szukać kolejnych plonów do zniszczenia, nigdy nie znajdą wioski Drakonian.
-.......27!.......................28!...............29!...
W ostatnim możliwym momencie powróciłem do rzeczywistości pomimo wezwań. Momentalnie wyskoczyłem z powrotem na nogi jednak zacząłem odczuwać cios zadany podczas mojej nieprzytomności.Połowa publiki wtedy zaczęła na mnie buczeć, połowa zaś krzyczeć z radości. Wygląda na to że nie jestem specjalnie nienawidzony przez tłum. Jin jednak w tym czasie ani przez chwile nie bujał w obłokach. Od razu po moim wstaniu wykonał serię mnóstwa uderzeń i kopnięć, z czego nie każdy był prosty do zablokowania. Nie mogę się dłużej patyczkować, muszę zakończyć tą walkę jak najszybciej. W końcu chwyciłem wpierw jego prawą, potem lewą rękę przy próbach zadania ciosu. Potem nastąpił głośny huk i błysk oznaczający włączenie białej aury, która tym razem miała kolor wprost po swojej nazwie. Poczekałem dwie sekundy podczas których kumulowałem swoją ki po czym pociągnąłem go za ręce w swoją stronę i wyprowadziłem oszałamiające uderzenie z bańki. Posiadacz tytułu odleciał na jakieś trzy metry i odbił się lekko od drugiego końca klatki upadając koniec końców bezwładnie na matę. Wyglądał na zabitego, ale szczerze mówiąc nie sądziłem że by mi się to udało. Ledwo swojąc i ciężko oddychając po dużym wysiłku wyłączyłem aurę oraz czekałem aż wyliczą Kazame.
-1!...2!...3!...4!....5!...6!...7!...8!...9!...10!...11!...12!...13!...14!...15!...16!...17!...18!...19!...20!...21!...22!...23!...24!...25!...26!...
Wtedy nieoczekiwanie mojemu przeciwnikowi udało się podnieść na łokcie, no i po chwili ustanąć na nogi. Już ledwo sapał, krew kapała mu z czoła po moim ciosie. Zdecydowanie się na nim zawiodłem, jest słaby i bezużyteczny. Słyszałem w między czasie że tłum zaczął chantować.
-Dalej Dante!
-Dante ssie!
-Dalej Dante!
-Dante ssie!
Tak podzielonej publiki to jeszcze nigdy nie widziałem, ale ja przecież nie oglądam żadnych walk osobiście, tylko je toczę. W końcu ruszył w moją stronę a ja już się szykowałem na odpowiedź.
OOC:
Biała aura = -80KI
Zadany - cios potężny(+BA) - 542 dmg
Otrzymany - cios potężny - 300 dmg

Jin Kazama
HP: 962 - 542 = 420

Dragot
HP: 1500 - 300 = 1200


Ostatnio zmieniony przez MrDragot dnia Pon Mar 24, 2014 9:03 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
KOŚCI



Liczba postów : 538
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: South City   Pon Mar 24, 2014 7:41 pm

The member 'MrDragot' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Wto Mar 25, 2014 6:34 pm

Nie poszło po mojej myśli. Gdy miałem wyprowadzić cios niespodziewanie zostałem odepchnięty falą kiaiho i poczęstowany potężnym uderzeniem w brzuch.
potężne uderzenie:
 

Mój przeciwnik mnie zaskoczył, a to wystarczyło by zdobyć mój szacunek. Jednak ani przez chwilę nie leżałem nieprzytomnie na ziemi, ani nie utraciłem swej aury. Cios posłał mnie w stronę ściany klatki więc korzystając z jej siatkowatej budowy odbiłem się i wyprowadziłem idetnyczny cios co na początku, tyle że tym razem spadając co sprawiło że mata o mało nie została zerwana. Jin ponownie przeturlał się po ziemi a ja czułem się świetnie mimo sporych obrażeń. Nie unosiłem się w powietrzu gdyż nie było to konieczne a tylko wyszedłbym na większego dziwoląga niż jestem. Sędzia ponownie zaczął wyliczać podczas gdy ja szykowałem już następną akcję.
-...1!...2!...3!...4!...5!...6!...7!...8!
Kurde, czy oni nie mogliby się z tym pośpieszyć? Co prawda uratowało mi to walkę, ale na przyszłość. Muszę uważać by znowu nie odlecieć bo cała wizyta pójdzie na marne, a nie zamierzam prosić o dogrywkę z człowiekiem. Toż to hańba, bym musiał tyle wysiłku na niego marnować.
-24!........25!....
No i niestety Mistrzunio nie posłuchał głosu serca i wstał, co oznaczało że muszę go jeszcze trochę przekonać do spania. A moja kołysanka była już coraz bardziej gotowa.
OOC:
Biała Aura - 80 Ki
Zadany - cios zwykły - 227 dmg (BA)
Otrzymany - cios zwykły - 100 dmg

Jin Kazama
HP: 962 - 212 = 750

Dragot
HP: 1200 - 100 = 1100
KI:2268 - 160 = 2108 (za poprzedni post)
Powrót do góry Go down
KOŚCI



Liczba postów : 538
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: South City   Wto Mar 25, 2014 6:34 pm

The member 'MrDragot' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Sob Kwi 05, 2014 8:04 pm

-......11!......12!...
Spocony i wycieńczony wstałem ponownie przy wyliczaniu, które

tym razem było skierowane we mnie. Ledwo trzymałem się na

nogach, obraz zdawał się pływać a wizje mieszały się z

rzeczywistością. Oto jak skończyła się próba zakończenia

pojedynku.

minutę wcześniej

Gdy Jin Kazama był już u kresu sił i zdawał się być jedynie rozczarowaniem, okazałem się nim ja. Chciałem go wykończyć potężną demoniczną techniką, zapominając o tym że dopiero co przywdziałem słabe ludzkie ciało. Próba załadowania techniki GACK sprawiła że zacząłem się dusić dużą ilością czarnego dymu. Opadłem na kolana desperacko próbując przejąć kontrolę
nad zmysłami. Nic nie widziałem, ledwo co słyszałem i miałem wrażenie że zaraz skończę jako przerośnięta wędlina. Doszedłem do wniosku że walczę z dwoma przeciwnikami. Mimo wielu  zabójczych ataków Mistrz się nie poddał i wstał na nogi wykorzystując moje zamroczenie. Chwilę potem wyprowadził serię niekończących się uderzeń w głowę, która w wyniku frustracji została przeze mnie przerwana gniewnym Kiaiho. Kazama o mało nie wyleciał z klatki, ogromny podmuch ki dotknął ludzką skórę. A jednak atak miał taką strukturę, że jedynie pomógł utrzymać go na nogach opierając go o ścianę klatki. Mnie to szczęście opuściło, i już po kilku sekundach zawitałem przy podłodze.

Gdy wyliczyli do dwunastu, gwałtownie wstałem, włączyłem na chwilę aurę i wyprowadziłem z rozbiegu potężny cios z bani staremu mistrzowi taverny,straciłem poświatę upadając jednocześnie z powrotem na ziemię. Czułem się jak umierający, obraz tracił wiarygodność tak jak i wszystkie zmysły. Czułem krwotok wewnętrzny, było mi bardzo gorąco a wszystko przypieczętowane oczami przez które gogle zaraz zapełnią się wodą. Sędzia liczył i liczył, a ja nie mogłem odnaleźć własnych rąk i nóg. Pocieszałem się tym iż to mógł być ten ostateczny atak, który pozwoli mi na wygraną.
OOC:
Biała aura - 80KI

Kiaiho wersja defensywno ofensywna - 300 dmg
Cios zwykły(BA) - 542 dmg

Jin Kazama HP - 750 - (300 + 542) = 750 - 642 = 1

K.O!!!!!
Cios zwykły od Jina Kazamy - 100 dmg
Dragot: 1100 - 100 = 1000
Powrót do góry Go down
KOŚCI



Liczba postów : 538
Data rejestracji : 02/06/2012


PisanieTemat: Re: South City   Sob Kwi 05, 2014 8:04 pm

The member 'MrDragot' has done the following action : Rzut Kośćmi

'Walka automat ' :

Result :

______________________


Powrót do góry Go down
http://dbng.forumpl.net/f43-treningi
NPC.



Liczba postów : 1511
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: South City   Nie Kwi 06, 2014 8:12 pm

Czegoś takiego jeszcze tutaj nie widziano. Siwowłosy, który chciał zgnoić świeżaka patrzył z niedowierzaniem na walkę. Był to najbardziej wyrównany bój jaki do tej pory widział on, publiczność i komentator. Nawet Mitsuki, który zazwyczaj był cholernie spokojny teraz podskakiwał w miejscu i wrzeszczał na cały głos. To było niesłychane. Pretendent z ulicy miał pokonać Jina Kazame. Gościa, który nie przegrał ani jednej walki od dwóch lat. Ponadto to co działo się w klatce też nie należało do normalnych. Białe aury, jakieś powiewy i latanie. Widzowie nie wiedzieli czy oglądają walkę, czy też może starcie tytanów. Obaj wojownicy dawali z siebie wszystko cały czas balansując na skraju nokautu.  Szala zwycięstwa przechylała się to w jedną to w drugą stronę, aż w końcu Dragot zaczął zdobywać przewagę. Nie była ona zbyt duża, lecz pozwoliła mu na zwycięstwo. Kazama nie miał już siły walczyć.
- Dobry jesteś. M-może kiedyś rozegramy rewanż. – powiedział mistrz i padł na ziemię bez zmysłów. Liczenie było już tylko formalnością.
- ......28!......30! Zwycięża Daaaaaaaaaaaaaaaaaaaanteeeeeeeeeeeeeeee! – krzyknął sędzia podnosząc prawą rękę demona do góry. W tej chwili wszyscy, którzy postawili na nowego, albo mu kibicowali ryknęli. Jednak krzyk radości, szybko zamienił się w krzyk strachu. W jednej sekundzie wszystko było normalnie by chwilę później rozpętało się piekło. W pomieszczeniu błysnęły i huknęły granaty oślepiająco-hukowe po czym rozległy się krzyki.
- Gleba kurwa! Stać! Policja! – krzyczeli ludzie w ciemnych mundurach w pełnym rynsztunku bojowym. Mieli strzelby, karabiny, a nawet psy. Sędzia pojedynku uciekł z klatki, pozostawiając demona z nieprzytomnym Jinem. Dym i huk i krzyki przysłaniały to co działo się na ringu.

OCC:
Drag koniec walki. Masz możliwość absorpcji, lecz się pośpiesz Very Happy
Przy okazji jak będziesz chciał wykonać pochłonięcie to liczę na ładny opis.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Nie Kwi 06, 2014 9:19 pm

Głowa zaczynała mi pękać, czułem się jak kominiarz na emeryturze przez neudaną technikę GACK, dostałem kilka naprawdę mocnych uderzeń, ale wygrałem walkę. Ostatni cios z głowy w głowę okazał się poza jego limitem wytrzymałości. Jin Kazama pogratulował mi, po czym padł na ziemię niezdolny do kontynuowania pojedynku. Nie było proste postawienie się po raz kolejny na nogach, ale udało mi się to zrobić prędzej aniżeli ten człowiek. Sędzia podniósł moją rękę i cała publika ryknęła skandując mój pseudonim. Przez chwilę zdawało mi sie że już po wszystkim, że mogę zbierać szmal i iść do domu. Jednak zapomniałem w jak ciekawym miejscu się znajduje. Po chwili odczułem ból po kontakcie z granatami błyskowo hukowymi używanymi przez "policję". To ostatnie czego teraz potrzebuję, kontakt z ludzmi którzy będą mi tłumaczyć jak bardzo złe jest to co robie. Mieli ciężką broń, pancerze i psy tropiące. Mogłem się wydostać z tego miejsca w przeciągu kilku sekund, ale była tutaj jeszcze jedna postać w klatce. Nieprzytomny ludzki wojownik czekający na aresztowanie po ciężkiej walce ze mną. Mam inny plan, wykorzystam odwrócenie uwagi całego klubu i wchłonę tego wojownika. To pomogłoby nam obu oraz przybliżyłoby mnie do osiągnięcia transformacji. Tak, to musi się udać. Na początku spojrzałem w górę i dostrzegłem duży zbiór lamp oświetlających całe pomieszczenie. Czas ich trochę spowolnić więc wystrzeliłem z palców po 5 KI Blastów które przelatując przez dziury w siatkach zachowały dość mocy by wysadzić wszystkie lampy. Panika zwiększyła się kilkukrotnie więc byłem niewidzialny.Bez żadnego więcej myślenia podbiegłem do nieprzytomnego człowieka, i podjąłem próbę zmiany formy na płynną. Robiłem to pod dużym ciśnieniem i presją czasu, wykonanie tego z ludzkiej postaci sprawiło mi problem. Czułem jakby ludzka skóra stała na drodze rtęciowatej postaci Drakonian, i nie pozwalała przejść dalej. Zajęło mi to kilka sekund ale skórą po chwili również przeszła w srebrzystą formę ciekłą razem z ubiorem. Odczuwałem jakbym stracił nagle całe ciepło z mojego ciała. Ból jakby mnie zabito po czym wypełniono mnie kostkami lodu.  W ciągu tych kilku godzin zdążyłem odzwyczaić się od takiej temperatury wewnętrznej. Rtęciowata forma przebijała się przez ciało niczym magma przez lód.Gdy w końcu udało mi się dostać do formy w której mogłem zmienić kształt,pośpiesznie  oplotłem nią sylwetkę ludzkiego pięściarza leżącą na podłodze. Początkowo była ona w kształcie nieregularnego koła, ale z każdą chwilą się zacieśniała. Srebrzysta masa w żadnym wypadku nie była spokojna niczym woda, w chwili absorbcji zachowywała się niczym wrzątek i była bardzo chaotyczna.Unosiła się nad nią para wodna, a mata pod ciałem zaczęła wykazywać oznaki spalania. Miejsce walki zdawało się powoli wyginać w kierunku tego niecodziennego zjawiska. Miałem wrażenie iż popełniam duży błąd. Nigdy wcześniej nie pochłaniałem innego człowieka, zawsze były to demony. Przysięgałem nie krzywdzić ludzi i w tym momencie bronię jednego z nich przed krzywdą. Wyciągam z tego jednocześnie mnóstwo korzyści. Policjanci mieli bardzo utrudnioną robotę na zewnątrz klatki. Byliśmy pod ziemią, a wzrost energii KI jaki panował obecnie w klatce zaczął objawiać się tym iż wszystkie latarki nadawały się na szmelc. Ziemia na tym piętrze trząsła się umiarkowanie a sama klatka dawała wrażenie bycia naładowanej prądem, co nie kłuci się obecnie z rzeczywistością. W końcu mej płynnej formie udało się pochłonąć pokonanego człowieka. Moje ciało zaczęło nabierać jego wyglądu, i w tym momencie zrozumiałem iż będę musiał się go pozbyć. Kilku policjantów którzy przypadkowo natknęli się na klatkę zostali odrzuceni, czemu towarzyszył błysk czerwono - czarnej energii. Przysiadlem, otworzyłem oczy. Wziąłem dech i zrozumiałem że muszę uciekać najszybciej jak to możliwe.
OOC:
Absorbcja - 1/3 KI
KI:2108 - 1134 = 974

Tymczasowy wygląd Dragota po absorbcji Jina Kazamy:
 
Powrót do góry Go down
NPC.



Liczba postów : 1511
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: South City   Pon Kwi 07, 2014 9:06 am

Na całej Sali panował olbrzymi chaos. Kobiety krzyczały, mężczyźni próbowali się wydostać z tego bagna. Niestety większość z nich kończyła na ziemi przyciśnięta przez funkcjonariuszy sprawiedliwości. W całym tym zamieszaniu nikt nie widział tego co się działo na arenie. Dragot wykorzystując chwilę zamieszania postanowił zrobić coś bardzo rzadkiego. Pomógł pokonanemu człowiekowi poprzez absorpcje. Niestety. Czyn ten osłabił go dość mocno, równocześnie dając czas funkcjonariuszom na podjęcie odpowiednich działań. Większość osób znajdujących się w pomieszczeniu była już zakuwana w kajdanki. Jedyną osobą, która w jakiś sposób cieszyła się wolnością był członek rasy Drakonian, który o ironio znajdował się w klatce. Policjanci woleli się nie zbliżać to tego osobnika, dlatego jeden dał sygnał ręką. Chwilę później rozległ się wystrzał, zaś demon poczuł jak pocisk trafia go w ramię. W następnym momencie jego ciało zostało porażone z olbrzymią siłą, zaś jego samego ogarnęła ciemność.

-Chyba się budzi.– mówił jakiś głos, który Dragot mógł słyszeć jak przez mgłę. Lecz po kilku minutach zmysły zaczynały wracać do normy. Demon dalej był w formie przybranej po absorpcji Jina, jednak z tego co zauważył był w dość niecodziennej sytuacji. Otóż siedział na krześle, zaś na szyi miał jakąś dziwną obrożę. Takie same znajdowały się na jego ramionach, przedramionach, kostkach i udach. Do krzesła był przywiązany jakimś dziwnym sznurem. Znajdował się natomiast w pomieszczeniu, które przypominało biuro, czy też gabinet. Na ścianach były gołe panienki, zaś on sam siedział przed dużym biurkiem. Kątem oka mógł zauważyć jakąś osobę stojącą w cieniu i tlącą papierosa. Po chwili do jego uszu dobiegł czyjś głos.
- Wszystko zabezpieczone i gotowe. Jednak dalej uważam, że to głupi pomysł. – powiedział jakiś mężczyzna znajdujący się za Dragotem. Postać w cieniu poruszyła się.
- I dlatego nie ty wydajesz rozkazy Danny. Dam sobie radę. Możesz odejść. – powiedział dziwnie znajomy głos.
- Tak jest pani komisarz. – odparł głos i chwilę później dotarł do demona odgłos zamykanych drzwi.
- No dobrze. Więc zaczynajmy. – powiedziała postać po czym wyłoniła się z cienia. Miała na sobie niebieskie jeansy, czarną koszulkę i brązową skórzaną kurtkę. Na szyi kołysała jej się odznaka. Czarne włosy były zawiązane w kitkę. Ciemne oczy wpatrywały się w Dragota z zainteresowaniem.
- Miło Cię znów widzieć, Dante. – rzekła Sonia.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Pon Kwi 07, 2014 2:33 pm

Dezorientacja chwilowo wzięła nade mną górę. Nie wiedziałem że po absorbcji będę tak wycieńczony, czułem się jak po godzinie wymiotów. Wszystko co działo się poza klatką było nie do sprecyzowania. Jakby kręciła się 300 km na godzinę, a ja muszę uciekać. Zanim zdążyłem zareagować zostałem trafiony jakimś wyspecjalizowanym pociskiem i wszystko diabli wzięło. Cały misterny plan zakończył się mną leżącym na macie z wyglądem powyższego diabła. To będzie dłuuuga noc.

Nie wiem ile czasu minęło, może godzina, a może tydzień. Zacząłem powracać do przytomności, słysząc przy okazji głosy które zdawały się być pochodzenia ludzkiego. Demony przecież mówią tak samo więc skąd mam wiedzieć że nie zostałem porwany właśnie przez nich. Ale już wkrótce poczułem że mam coś na szyi. Pi****ona obroża nakładana nieposłusznym psom spoczywała na moim ciele. Potem poczułem że jest ich więcej, widocznie chcieli mieć pewność że się nie wydostanę z krzesełka na którym mnie posadzili. To zbyt słaba ochrona przed demonem. Prawdziwa przyczyna tego że jeszcze się nie wyrwałem jest taka, że nie mam ochoty wysadzać całego ośrodka w powietrze tylko dlatego że chcą mnie przesłuchać. Odpoczne sobie troszkę, a jeśli pojawią się kłopoty......zobaczymy co się wydarzy. Narazie zachowam spokój i zobaczę jaki będzie rezultat. Brałem oddech za oddechem i używając powracających zmysłów nasłuchiwałem rozmów miejących miejsce niedaleko. Okazało się iż ktoś znajomy postanowił mnie odwiedzić. I ten znajomy okazuje się być Komisarzem. Sonia ma mi widzę sporo do wyjaśnienia.
-Mi Ciebie również, Sonia. Rozumiem że właśnie zaczęłaś oprowadzanie mnie po mieście? Tutaj jest Policja, zrozumiałem. Dokąd teraz?
Powiedziałem identycznie jak gdy rozmawiałem z Nią poprzednio. Zero okazania przejęcia sytuacją, mówiłem to jednak głosem który nie był już tak ludzki co wcześniej. Sprawiałem wrażenie posiadania nietypowej chrypy, ale miałem całkowitą swobodę w mówieniu. Myślę że to przesłuchanie, i postanowiłem że zacznę je dość luźno.
OOC:
w poprzednim poście nie dodalem nowych statów. Rekompensuję to teraz.
Dragot
Siła:212 + 50 = 262
Szybkość:280 + 100 = 380
Wytrzymałość:200 + 65 = 265
Energia:300 + 50 = 350

HP: 1000 + 0,5 = 1000
KI: 974 + 750 = 1724

PL: 8650
Powrót do góry Go down
NPC.



Liczba postów : 1511
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: South City   Wto Kwi 08, 2014 8:11 pm

Ciemnowłosa patrzyła na Dragota, zaś jej twarz wyglądała niczym maska. Niczym teraz nie przypominała tej kobiety, którą mężczyzna poznał z godzinę temu. Gdyby demon potrafił wyczuwać aurę mógłby dostrzec, że ta należąca do Soni zmieniła się. Teraz była spokojna i zimna niczym damasceńska stal. Jej czarne jak noc oczy były utkwione w demonie. Wyglądało to tak, jakby dokładnie skanowała całe jego ciało w poszukiwaniu czegoś co mogło jej zagrozić. Po chwili jednak zgasiła papierosa i usiadła za biurkiem. Jej oczy w dalszym ciągu spoglądały w zwierciadła duszy wojownika.
- Można tak to ująć. Jednak to nie jest posterunek. – powiedziała chłodnym głosem. – Znajdujemy się w gabinecie szefa tej podrzędnej speluny. Jednak zanim zaczniemy rozmawiać chcę cię uświadomić. Masz na sobie dziewięć obroży. Każda z nich wytwarza ładunek o wysokości 100 miliamperów. Mogę je uruchomić jednym gestem, więc lepiej uważaj.
Po tych słowach dała krótką pauzę by Dragot mógł przyswoić informacje.
- No, ale nie chcę cię zabijać. Przynajmniej jeśli nie będzie to konieczne. Chce Ci zadać parę pytań i po sprawie. Po pierwsze. Skąd się wziąłeś w South City? – rzekła komisarz.

Occ:
Teraz się pobawimy. Very Happy


______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Wto Kwi 08, 2014 9:14 pm

Moja znajoma w międzyczasie albo dużo wypiła, albo bardzo wytrzeźwiała. Była spokojna i bez uczuciowa niczym ja poza miastem. Jeśli naprawdę jest komisarzem, to widać dobrze zna się na tej robocie. Patrzyła się na mnie tymi ciemnymi oczami jakby uważała że dzięki temu powiem jej wszystko co wiem. Cóż, prawda może być różna. Teraz wszystko co powiem w magiczny sposób stanie się prawdą, niczym magik który przewiduje przyszłość. Tak teraz ja, będąc na przesłuchaniu z dzięwięcioma obrożami na ciele. Sonia uświadomiła mnie iż nie jestem na posterunku, tylko w gabinecie szefa. Tutaj też jest miło i przytulnie, więc nie trafiłem w miarę dobrego humoru. Dowiedziałem się również jak groźne są te obroże. Okazuje się że mam na sobie coś co uśmierciłoby dziesięciu dorosłych mężczyzn, czyli zabawka dla dzieci. Jeśli pociski Frosta nie były w stanie mnie uśmiercić na pewno nie zrobią tego obroże zrobione przez ludzi.Nie zareagowałem z tego powodu na to co do mnie powiedziała. Potem Sonia kontynuowała i dowiedziałem się oczywistej oczywistości o tym że dostanę kilka pytań. A zaczęła od pytania skąd się wziąłem w South City. To pytanie było chyba rozpoczynające gdyż nie miało żadnego związku z tym dlaczego tutaj jestem. Ale zawsze mogła uznać, że okłamałem ją w klubie. W tym momencie musiałem pozbyć się uśmiechu z twarzy i żartobliwego tonu. Tutaj chodzi o wiarygodne odpowiadanie na pytania. Muszę wrócić do mojego standardowego sposobu odpowiadania na nie. Zapytała skąd wziąłem się w South City.No cóż, tutaj jestem bardzo czysty. Podniosłem nieco głowę i odpowiedziałem:
-Jestem podróżnym bez miejsca zamieszkania, i to miasto obrałem za kolejny przystanek. Nie mam osobistych powodów dla których tu jestem. Chodziło mi o zdobycie pieniędzy i znalezienie miejsca zamieszkania, a tu było najbliżej.
Powiedziałem jeszcze zimniej od Sonii, starając się mówić wiarygodnie i bardzo mi to wychodziło. Nigdy nie okazywałem emocji poza sytuacjami gdy używałem sarkazmu. Jednak Tutaj nie był on obecny więc trzeba było uznać że mówię prawdę. Teraz pozostaje czekać o co naprawdę jej chodziło. Jednocześnie zaczynałem być ukrycie zaniepokojony tym iż pytania mogą zacząć się robić niebezpieczne.Pożyjemy zobaczymy.
Powrót do góry Go down
NPC.



Liczba postów : 1511
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: South City   Sro Kwi 09, 2014 8:35 pm

Sonia uśmiechnęła się delikatnie pod nosem zapisując coś w notesie, równocześnie poprawiając niesforny kosmyk opadający jej na twarz. Kiedy skończyła pisać swoje spostrzeżenia ponownie spojrzała na swego rozmówce. Kobieta nie awansowałaby na tak wysokie stanowisko, gdyby nie umiała radzić sobie ze swoimi podejrzanymi.
- Taaaak. – powiedziała, lekko przeciągając sylabę. -  Załóżmy, że Ci wierzę, a to jest już coś. Szczerze to możesz być nawet wędrownym magikiem. Nie ty mnie interesowałeś, lecz ta szajka. Jakby to ująć. Ty pojawiłeś się w idealnym momencie.
Po tych słowach ciemnowłosa wstała i podeszła do demona. Usiadła na biurku dokładnie przed nim i założyła ręce na piersiach.
- Jest jednak coś co mnie zastanawia. Kiedy z tobą rozmawiałam twoja moc wynosiła niecałe sześć tysięcy. Zaś teraz. Ile Danny? – rzekła naciskając przycisk interkomu.
- Teraz ponad osiem tysięcy. – odrzekł głos mężczyzny.
- Dziękuje. Właśnie. Osiem tysięcy. To jest trochę dziwne jeśli dodać do tego fakt twojej zmiany fizycznej. No to może mi to jakoś wyjaśnisz kochany. – powiedziała pani komisarz uśmiechając się lekko i czekając na odpowiedź.

Occ:
Twój ruch bro.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Sro Kwi 09, 2014 9:21 pm

W trakcie odpowiadania na pytanie zrozumiałem iż kłucę się sam ze sobą. Co kilka sekund przełączałem się między pewnym siebie sarkastycznym cwaniakiem a bezuczuciowym demonem. Dało się to odczuć w mimice, głosie, zachowaniu... Tracę panowanie nad własnym charakterem gdy mam na sobie maskę. Ale teraz jest bardzo zły moment bym ją zrzucił, co oznacza że kłopoty się nasilą. Do gromadki doszedł zestresowany i ostrożny demon, więc możemy kontynuować słuchanie Sonii. Sceptycznie podeszła do mojej wypowiedzi, ale to było do przewidzenia. Tak jak i to że potraktowała mnie czysto biznesowo ale to co powiedziała później przykuło moją uwagę. Oznajmiła mi iż moja moc przy rozmowie z nią wynosiła sześć tysięcy, a obecnie osiem. Chciała wiedzieć co jest przyczyną tej zmiany zarówno liczbowej jak i fizycznej, nie ma bata. O to jej chodziło i po to założyła mi obroże. Ale najpierw:
-Wiem że to ty tutaj zadajesz pytania, ale chciałbym wiedzieć w jaki sposób zdobyłaś informację o mojej sile.
Zadałem to pytanie najspokojniej jak tylko mogłem by zwiększyć szansę uzyskania odpowiedzi. Po jej usłyszeniu lub nie odpowiedziałem na jej główne pytanie.
-Jest to moja technika. Za jej pomocą mogę wchłonąć ciało pokonanego wojownika i wykorzystać jego moc do zwiększenia własnej. Użyłem jej na Mistrzu tej budy po pokonaniu go w uczciwej walce. Mogę to również cofnąć. To wszystko.
Zastanawiałem się by nie powiedzieć za dużo, ale wersja której użyłem była bardzo wiarygodna. Nie była również odległa od faktów, więc nie miałem prawa by brzmieć nienaturalnie. Przez cały czas odpowiadania patrzyłem się Pani Komisarz w oczy, z nieco rywalizującym tonem. Ciekawiło mnie czym mnie jeszcze zaskoczy, i co jeszcze wie. Pierdółka stanie się powagą jeśli wie o demonach. Wtedy będę musiał uciekać nawet jeśli będzie to oznaczało zabicie wszystkich w tym budynku. Lepiej by wszystko ułożyło się po mojej myśli.
OOC:
Regeneracja 10% HP i KI
HP:1000 + 300 = 1300
KI:1724 + 378 = 2102
Powrót do góry Go down
NPC.



Liczba postów : 1511
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: South City   Czw Kwi 10, 2014 8:19 pm

Kobieta uśmiechnęła się kiedy pytanie opuściło usta demona. Była przygotowana na to, że prędzej czy później jej rozmówca poruszy ten temat.
- No cóż. Nie będę Ci zdradzać wszystkich naszych sekretów kochanieńki. – rzekła puszczając oczko do skrępowanego Dragota. – Wiedz tylko, że ludzie nauczyli się myśleć i potrafią wykorzystać technikę, oraz nadarzające się szanse na swoją korzyść.
Po tych słowach wyciągnęła z torebki paczkę papierosów i zapaliła jednego. Nałóg nie wybiera, a palenie pozwalało się kobiecie skupić na przesłuchaniu i dokładnej analizie słów demona.
- Technika tak? No dobrze. Masz plusa za szczerość. Chodź nie do końca to rozumiem.  – rzekła dmuchając dymem i jakby chwilę się nad czymś zastanawiając. – Mam dla ciebie propozycję. Wypuszczę Cię, lecz najpierw oddaj nam Jina Kazame. Jest nam potrzebny. Masz szczęście, że nie jesteś dupkiem, bo byłeś jedyną personą, która gadała ze mną normalnie. Więc jak? Deal?
Powiedziała i czekała na odpowiedź. Teraz wszystko zależało od niego.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Czw Kwi 10, 2014 9:24 pm

Mój stres okazał się zbędny. Dowiedziałem się iż Sonia bądź jej współpracownicy potrafią wyczuwać energię podobnie jak Rikimaru i jego towarzysz. Okazuje się że ta umiejętność jest znacznie bardziej powszechna niż sądziłem. Jeśli każdy policjant się jej nauczy mogę mieć problem, szczególnie jeśli zachcę im się mnie szukać. Nie mam zamiaru pomagać obcym ludziom wydostać sie z Netheru. Ulga jednak nie zawitała w moim umyślę gdyż przyzwyczaiłem się do tego iż wszystko w ostatnim momencie potrafi się zawalić. Po odpowiedzi Sonii mruknąłem dość cicho:
-Wiem co masz na myśli...
Poznałem 2 metody poznawania czyjejś mocy. Używając kosmicznego urządzenia oraz wyczuwając KI. Dlatego też uznałem to drugie za prawdopodobniejszą wersję. Ale dość o tym, odpowiedź którą jej zaoferowałem okazała się wystarczająco wiarygodna. W międzyczasie pojawił się na mojej twarzy ledwo zauważalny grymas spowodowany zmianą wdychanego powietrza. Jasne, będąc w Netherze ledwo dało się oddychać ale teraz jestem w normalnym prawdziwym świecie i korzystając ze swej ludzkiej postaci preferuję coś czystrzego niż dym z ludzkich fajek. I tak znacznie lepiej niż atmosfera która panowała na dole.
Pani Komisarz zaproponowała mi umowę. Jeśli oddam Absorbowanego Jina Kazamę wypuści mnie i zapomni o sprawie. Było by za prosto gdybym się tak po prostu zgodził.
-Zgadzam się, ale mam prośbę.
Powiedziałem to patrząc się jej w oczy powracając do nieco bardziej pewnej postawy.
Wszystko co zostało powiedziane podczas tej konwersacji nie może trafić do żadnej bazy danych, kartoteki, ani kasety. Nalegam, to bardzo ważne.
Zrobiłem wiele by zabrzmieć jakby miało to wielkie znaczenie, ale tak naprawdę tylko się upewniałem. Odkąd zaatakowali mnie messengerzy staram się zacierać każdy ślad i nie mam zamiaru przestać. Po tym jak uzyskałem odpowiedź rzekłem:
-Zdejmij mi te kagańce, a wywiąże się ze swojej części.
Odpowiedziałem zapewniająco i czekałem na jej reakcję.
Powrót do góry Go down
NPC.



Liczba postów : 1511
Data rejestracji : 29/05/2012


PisanieTemat: Re: South City   Sob Kwi 12, 2014 8:30 pm

Sonia spoglądała wyczekująco na swojego rozmówce. Na szczęście demon miał co nieco pod kopułą, chodź warunki jakie postawił nie były małe. Ale czego się nie robi dla zamknięcia jednej z największych spraw w swoim życiu.
- Może być. I tak dla Policji jesteś nikim. Przynajmniej dopóki nie zaczniesz zabijać ludzi. Wtedy uwierz mi. Będziesz miał przesrane. – powiedziała ciemnowłosa i nacisnęła jakiś przycisk na pilocie, który wyjęła z kieszeni spodni. W następnej chwili obroże opadły, zaś demon był wolny. Sznur również opadł na ziemie.
- No dobrze. Teraz wywiąż się z naszej umowy. – rzekła pani komisarz obserwując dokładnie Dragota.

Occ:
Opisz jak wydalasz Jina(jeśli będziesz to robił) oraz podaj staty.

______________________


Powrót do góry Go down
http://poke-life.net/pokemon.php?p=58946863&nakarm
Drag
Goat


Liczba postów : 453
Data rejestracji : 05/06/2013

Skąd : Warszawa

SCOUTER
HP:
87400/118500  (87400/118500)
Ki:
80900/106500  (80900/106500)
HP Pancerza:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: South City   Wto Kwi 15, 2014 10:24 pm

Miałem szczerą nadzieję że uda mi się przekonać Panią Komisarz do wyczyszczenia mnie z historii, ale nie miałem się tak naprawdę czego obawiać. Po ksywie i tak nikt mnie nie pozna a i wygląd zmieniłem więc czemu ktokolwiek miałby coś z tego wyciągnąć. Jednak moja prośba została rozpatrzona pomyślnie, a chwilę potem więzy psychiczne zostały zdjęte do końca. Nie byłem już przywiązany do krzesła, więc mogłem zachować się jak należy i uciec natychmiast bez oddawania pochłoniętego wojownika. Muszę to zrobić, potrzebuje tej mocy bardziej niż oni. Powoli wstałem, i usłyszałem prośbę koleżanki. Byłem przez chwilę w kropce, mogłem zachować się jak człowiek, albo jak demon. Choć jestem na siebie zły to zmusiłem siebie do zrobienia słusznej rzeczy. Sonia mogła dostrzec iż skrzydła, rogi jak i tatuaże Jina powoli się zapadają przybliżając tą formę do jego prawdziwego wyglądu. krzesła jak i wszystkie inne przedmioty w pomieszczeniu zaczynały się dziwnie zachowywać. Cały pokój po chwili nieznacznie się trząsł z powodu wydobycia dużej ilości energii. Moja ludzka pokrywa która obecnie miała wygląd Jina powoli się upłynniała, mój kształt i detale zaczynały być coraz mniej liczne aż w końcu byłem niczym pomnik ze stałej rtęci. W tym momencie wydobycie energii sie zakończyło, a srebrna sylwetka odkleiła się od naturalnej. Jin w tej postaci upadł na podłogę, i w przeciągu minuty był jak z przed absorbcji. Jednak nie odzyskał przytomności, a po chwili.... ja prawie również. Ponownie w formie z okularami opadłem bezwładnie na kostki walcząc z własnym ciałem. Czułem się dosłownie jakby ktoś odciął mi głowę i przyczepił zapasową. Udało mi się sprawić by technika niczego nie zdradziła ani nie wyglądała przesadnie nienaturalnie ale kosztowało mnie to wiele wysiłku. Kilka prób ustania na nogach skończyło sie fiaskiem, stałem sie kompletnie rozmontowany. Spojrzałem się na Sonię jak zaskoczona by nie była, i ledwo zrozumiale powiedziałem:
-Zrobiłem o co prosiłaś....czy mogę już opuścić to miejsce?.....
Rozglądałem się po pomieszczeniu chaotycznie jakbym szukał guziku zbawienia. Ale sam się w to bagno wkopałem, swoją nierozwagą i naiwnością sprowadziłem na siebie kolejne cierpienie. Żyć, nie umierać.
OOC:
Dragot
Siła:212
Szybkość:280
Wytrzymałość:200
Energia:300

HP: 1000
KI: 974

PL: 6760
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: South City   Today at 7:30 am

Powrót do góry Go down
 
South City
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» South City
» North City

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Ball New Generation Reborn ::  :: Inne Miasta-
Skocz do: