Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
Szalony Kapelusznik
Liczba postów : 5
Data rejestracji : 29/09/2016


Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Szalony Kapelusznik

on Pią Wrz 30, 2016 7:57 pm
1. Imię i nazwisko – Szalony Kapelusznik

2. Rasa – Człowiek

3. Wiek – 30

4. Wygląd –  Czarne długie włosy zaczesane do tyłu, blada, niezdrowa cera, worki pod oczami, które są skutkiem bezsenności, która mi doskwiera. Budowa ciała wyjątkowo wątła, gdzieniegdzie widać kości. Niegdyś nieskazitelnie biały fartuch laboratoryjny zastąpił czarny frak z łatami w kropki na łokciach. Spodnie szare w paski, brudne gdzieniegdzie lecz będące w dobrym stanie. Buty brązowe, przypominające lakierki, skarpety długie, naciągnięte aż po same piszczele będące w kolorze różowym. Na głowie czarny cylinder owinięty białą wstążką. W tym samym kolorze jest również koszula jak i apaszka spoczywająca na szyi. Uff prawie zapomniałem o kieszonkowym zegarku na łańcuszku, który nie działa.

5. Charakter - Kapelusznik to dżentelmen świetnie obeznany nie tylko z definicją savoir vivre jak i z jego zasadami. Kulturę osobistą stawia prawie ponad wszystko. Prawie ponieważ jak wskazuje jego przydomek jest lekko świrnięty. Każdy co prawda ma swoje demony, które za nim kroczą lecz jego jest wyjątkowo upierdliwy. Czasami szepcze mu do ucha różne frazy, które ten wykrzykuje machając rękami w teatralny sposób. Choć może się wydawać że jest on nieszkodliwym głupcem to gdzieś głęboko w nim zakorzenione są wyjątkowo dziwne cechy takie jak: zamiłowanie do kompletnej zmiany życia innych jednostek. Zaraz, zaraz... czy to jest wogle cecha charakteru? Szalony Kapelusznik uwielbia manipulować innymi, to takie jak by jego hobby. Lubi też chwalić się swoimi dokonaniami więc możemy ustalić że niezły z niego chwalipięta. Na koniec dodam że słownictwo tego Pana może być wyjątkowo dziwne ponieważ ten miłuje się w tworzeniu nowych słów.

6. Historia:  Nigdy nie byłem dobry w wymyślaniu własnych opowieści, a tym bardziej w opisywaniu ich. Nie potrafię łączyć wątków, budować napięcia i nadawać spójności całemu utworowi jednak postaram się to zrobić, doceń to proszę.

Nowe miejsce otwiera przed człowiekiem nowe możliwości. Gdy nikt cię nie zna, nie kojarzy, nie jest w stanie powiązać z tobą chociażby najmniejszego wydarzenia jesteś "czysty". Wprowadzając się do nowego miejsca możesz stać się nową osobą, zbudować sztuczną osobowość i bawić się ludźmi stwarzając sobie kukiełkowy teatrzyk. Nikt nie może cię zranić bo wiesz jak o siebie zadbać, nikt nie skrzywdzi twoich bliskich bo jesteś przecież "czysty", nie masz ich.

Szalony Kapelusznik to nie imię, a przydomek ale to raczej oczywiste. Oczywiście sam go sobie nie wybrałem, nie zrobili tego również moi bliscy, a przypadkowe osoby, które powiązały głupią frazę z potrzebą nadania mi imienia. To w pewien sposób miało mnie urzeczywistnić, miało za zadanie odebrać mi wyobrażenie Boga, który wymyślili sobie moi klienci. Dużo piszę ale nic to nie wnosi, pozwól mi jeszcze tylko usprawiedliwić się przed przejściem do konkretów.
Na początku kierowała mną chęć zrobienia czegoś dobrego. Chciałem pomóc tym wszystkim ludziom, nie wiedziałem że to wszystko tak się potoczy. Nie sądziłem też że ta "pomoc" tak mnie zmieni. Chęci to najwidoczniej za mało.

Alice - substancja psychoaktywna działająca na ośrodkowy układ nerwowy. Środek ośmiokrotnie silniejszy niż heroina i teoretycznie nieuzależniający. Charakteryzuje się nietypowymi wizjami halucynogennymi uzależnionymi od zażytej dawki. Substancji nie można oficjalnie nazwać narkotykiem jednakże została zabroniona w większości krajów na świecie.

"Substancji nie można oficjalnie nazwać narkotykiem" - zawsze ceniłem sobie ten fragment. Moje dzieło nie uzależniało więc było tylko używką, może nawet nie bo i te uzależniają. Tutaj jednak rodzi się pewne pytanie, dlaczego Alice jest zabroniona? Cóż, jakiś czas po jej wielkim debiucie ludzie zaczęli opowiadać o tajemniczym "AliceShot", który ma pokazać coś niesamowitego. Miał być to stan, który "wszystko wyjaśni". Czujecie, ludzie wmówili sobie że Alice to nie tylko wyjątkowo dobry produkt, a coś stworzone przez Boga, a przyjmowanie jej coraz większych ilości miało "wszystko wyjaśnić". Co prawda sam zacząłem w to wierzyć po jakimś czasie, zacząłem myśleć że jestem Boskim pomazańcem, który miał zbawić ludzkość. To prawdopodobnie mnie zgubiło. Halucynacje, które przynosiła Alice były dość specyficzne. Tak jak to bywa w przypadku narkotyków były silnie uzależnione od stanu emocjonalnego osoby, która je zażywała. Im większa dawka Alice, tym halucynacje były bardziej realistyczne, dłuższe, a przede wszystkim psychodeliczne. Dochodziły omamy słuchowe, zmysł dotyku wariował, wspomnienia mieszały się z teraźniejszością. Ludziom wydawało się że rozmawiają ze zmarłymi w niebie, a gdy Alice oficjalnie stała się "darem od Boga"... sami się domyślcie.

Tak więc mimo tego że ciało nie potrzebowało następnych dawek to coś innego było czynnikiem uzależniającym. Była to ciekawość. Ludzie chcieli wiedzieć co na nich czeka na końcu drogi, chcieli wiedzieć czy przy odpowiedniej dawce zrozumieją jaki jest sens ich egzystencji.
Muszę przyznać że miasto, które miało być obiektem testowym w ciągu miesiąca przypominało szpital psychiatryczny. Zaczęły powstawać sekty, które rekrutowały nowych członków by zdobyć zaplecze finansowe na kolejne dawki Alice. Ich guru byli po prostu największymi ćpunami w historii tego świata jednakże gdy ludzie coś sobie uroją, trudno wytłumaczyć im że tak nie jest. Podporządkowałem sobie nawet wszystkie organizacje przestępcze zajmujące się dystrybucją narkotyków. Jako że Alice nie uszkadzała w żaden sposób ciała osoby zażywającej ją towar stał się bardziej powszechny niż marihuana. Z czasem nie wyrabiałem z produkcją i musiałem powiększyć swoje laboratorium ale to wszystko na chwilę obecną nie jest ważne. Dodam jeszcze w jaki sposób powstała.
Owoc mojej pracy zrodził się z idei. Chciałem pomóc osobą odstawiającym narkotyki, alkohol i temu podobne. Alice miała być rewolucyjnym lekiem dostępnym na całym świecie i stosowanym w każdej placówce zajmującej się pomocą ludziom, i tym na początku była ale... zawsze jest jakieś ale. Jeden z moich współpracowników, Panie świeć nad jego duszą pewnego dnia wyniósł parę porcji cudownego leku z laboratorium i nafaszerował nim jakiegoś bezdomnego. Zachwycony reakcja robił to samo przez następne dni i następne aż w końcu bezdomni sami błagali go o więcej. Po bezdomnych przyszli lokalni ćpuni, po ćpunach imprezowicze, po imprezowiczach nastolatkowie i tak dalej. Pochłonięty ostatnimi poprawkami nie zauważyłem co się święci. Z pewnością zastanawia was jak to możliwe. Całymi dniami przesiadywałem w laboratorium robiąc sobie przerwę na jedzenie i spanie. Spałem oczywiście w laboratorium by nie tracić czasu na dojazdy i temu podobne. Gdy Alice na dobre rozszalała się po mieście było już za późno. Wspomnę jeszcze że mój były współpracownik został zabity przez lokalną mafię. Najwidoczniej przeszkadzał jej w interesach. Tak więc powstał pewien problem, ludzie chcieli więcej Alice lecz nie miał im kto jej dać. Ja nie chciałem tego robić widząc co z nich zrobiła, a oni nie byli w stanie bez niej funkcjonować. Ciekawość przerodziła się w fanatyzm, a wszelkie pozostałości po moim dziele były na wagę złota. Wtedy w moim sercu zrodził się pewien zalążek zła. Był to taki maciupki zarodek, który szeptał mi do uszka bym sprzedawał Alice. Szept z każdym kolejnym dniem stawał się coraz głośniejszy i głośniejszy aż wreszcie to zrobiłem. Usprawiedliwiałem się przed sobą że to tylko badania na większą skalę, wmawiałem sobie czym jest jedno miasto w obliczu całego świata. Zanim się obejrzałem Alice wyszła po za granice miasta, a wszystko zaczęło przypominać jedną wielką sodomę, na której czele stałem ja. Tylu ludzi było uzależnionych od mojej osoby zarówno dosłownie jak i w przenośni. Wszyscy byli jak pieski wesoło merdające do mnie ogonkiem i czekające na ciasteczko. Było to zarówno przerażające jak i wspaniałe. Wtedy też pierwszy raz skosztowałem mojego dzieła.
Alice była piękna. Miała długie, lśniące blond włosy, błękitno białą sukienkę i śmieszne czarne pantofelki. Przypominała małą dziewczynkę jednakże widoczne wybrzuszenia w okolicach jej klatki piersiowej i figlarne spojrzenie ukazywało ile naprawdę miała lat. Miała też różowe oczy, do tej pory mnie to dziwi. Choć nie pamiętam jej pierwszych słów to były one czymś w rodzaju masażu moich skroni. Czułem jak malutkie dłonie dotykają czule mojej twarzy, a ich właścicielka szepcze mi do ucha ciepłe słówka. Gdy myślałem że nie będę mógł czuć się wspanialej wszystko zniknęło. Pamiętam też że spojrzałem odruchowo na zegar, minęły cztery godziny. Następne wizje ukazywały mnie przeprowadzającego lud przez morze, mnie jako króla tego świata aż w końcu mnie jako Boga. Pamiętam też że na końcu mojej drogi otrzymałem przydomek, którym właśnie się posługuję. Gdy żołnierze wysłani przez nieznane mi siły wtargnęli do mojego pałacu cały czas wykrzykiwali "Szalony Kapelusznik", akcja kryptonim "Szalony Kapelusznik", "Szalony Kapelusznik w zasięgu wzroku". Wspaniały przydomek. O dziwo nie zostałem też złapany. Nie tylko moja ochrona walczyła w mojej obronie. Wszystkie moje szczeniaczki, bezdomni, ćpuny..... oddali życie za swojego Boga, który odszedł tak samo szybko jak się pojawił.

Stoję teraz na bezdrożach tego świata nie mając zupełnie nic. Nie mam jedzenia, pieniędzy, dachu nad głową. Zostałem pozostawiony samemu sobie. Czy żołnierze dalej mnie szukają? Nie mam pojęcia. Po prostu idę przed siebie nie zważając na to co mnie otacza. Z Alice nie zostało nic poza wizją, która czasami idzie u mojego boku. Nie wiem czy to skutki uboczne mojego dzieła czy po prostu zwariowałem. Jednakże jeśli jest to szaleństwo to jest ono wyjątkowo piękne.




7. Statystyki:
Siła: 4
Szybkość : 9
Wytrzymałość:15
Energia:2

-HP: 225
-KI: 30
-PL: 210
avatar
Soma
Liczba postów : 265
Data rejestracji : 26/03/2014


Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Re: Szalony Kapelusznik

on Sob Paź 01, 2016 12:44 pm
Widzę tylko jeden mały mankament, który nie powinien mieć większego (zapewne żadnego) wpływu na rozgrywkę. Mianowicie napisałeś, że Alicja nie uzależnia, podczas gdy reszta opisu wręcz wprost mówi nam coś zupełnie przeciwnego. Rzeczywiście tak jak się obawiałeś, historia bardziej przypomina Breaking Bad niż Dragon Ball, ale ja nie widzę w tym problemu (wprowadzi się troskze humoru w trakcie rozgrywki i będzie cacy hehehe). Tak więc...

AKCEPT

Co do techniki... Otóż zastanawiałem się chwilę i doszedłem do wniosku, ze jednak historia "szalonego chemika" nie daje sposobności do nauki jakiejkolwiek techniki. Dlatego też (dzieki nieocenionej pomocy Vvien) chciałbym zaproponować coś zupełnie innego. Szalony kapelusznik mógłby dostać na start unikalny przedmiot w posiadanie, a oto on:


Kapelusz nieskończonej niesamowitości

Specyficzny i lekko zakurzony cylinder używany przez bliżej nieokreślonego arabskiego maga o czym świadczy inskrypcja na metce. Proszę prać tylko w trzydziestu stopniach! Bardzo delikatny, choć wytrzymały materiał. Jednakże zajrzyj do środka, a pokaże ci dlaczego jest niesamowity.

Efekt: Wykierowany w przeciwnika, wystrzeliwuje dowolną technikę eneregetyczną z listy Techniki do nauki samemu (wszystkich ras z wyjatkiem Kaishin) z dodatkowym kosztem 25% ki. Kapelusz ma własne czas oczekiwania na ponowne użycie 4 tury niezależnie od długości techniki, oraz nie można z niego wystrzelić dwa razy tej samej techniki podczas jednej walki.

Wymiana: Zmniejszenie kosztu o 3 pkt treningowe na dowolną technikę. Po wymianie przedmiot traci swoje magiczne właściwości.

Co wy na to?
avatar
Asteria
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
Liczba postów : 1084
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

Identification Number
Punkty Życia:
750/750  (750/750)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje

Re: Szalony Kapelusznik

on Sob Paź 01, 2016 6:57 pm
Daję swój akcept i wyrażam zgodę na ten item. Historia naprawdę fajna i ciekawą postać możesz wykreować. Jestem ciekaw tego jak ci to wyjdzie.

______________________


#66FFFF
avatar
Al
Esper Mod
Esper Mod
Liczba postów : 1483
Data rejestracji : 28/05/2012


Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Szalony Kapelusznik

on Sob Paź 01, 2016 10:44 pm
Sprawdza Cebulę

Hmmm.... Cóż KP ACCEPTIN TIME!

Karta bardzo mi się podobała, przeczytałem ją dwa razy. Pomysł z "magiczną substancją", że tak pozwolę ją sobie nazwać przypomina mi konceptem, przygodę z shadowruna, gdzie pewna grupa ludzi zamiast zażywać narkotyki, wszczepiali sobie przez port nerwowy wspomnienia cudzych osób. Wesołe wspomnienia, pełna luksusu oraz lepszego życia, tylko po ty by uciec przed rzeczywistością i biedą w której żyli. W rezultacie tego gdy wracali do prawdziwego życia chcieli więcej, więc niczym narkomani robili wszystko by dostać więcej. Co prawda, to nie jest to samo, ale zauważyłem takie podobieństwa.

Najbardziej przypadł mi do gustu charakter. Postacie tego typu to rzadkość, co więcej mój ulubiony typ o których poczynaniach lubię czytać wielki plus.

Sam przedmiot zamiast techniki jest z tego co już wiem bardzo dopracowany (gratulacje dla nowej MG za pomysł), więc tutaj nie ma się nad czym zastanawiać, jak najbardziej Za. Choć nie ukrywam iż jestem ciekaw jak ta postać odkryje Ki oraz związane z nią nieograniczone możliwości naginania granic rzeczywistości Very Happy

Al's Godly Accept

You have been blessed my son, now go with me, and share your happines with others! I Bless you!


______________________

- 1 szy wynik o lol xD (z wybranymi pierwszymi preferencjami)

- 2 gi wynik nie dziwi mnie (z wybranymi alternatywnymi preferencjami które lubię, bo musiałem wybrać niestety 1 z dwóch :/)



Ach, to utrzymywanie porządku na czacie :3:
avatar
Al
Esper Mod
Esper Mod
Liczba postów : 1483
Data rejestracji : 28/05/2012


Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: Szalony Kapelusznik

on Sob Paź 01, 2016 11:09 pm
ZAMYKAM

______________________

- 1 szy wynik o lol xD (z wybranymi pierwszymi preferencjami)

- 2 gi wynik nie dziwi mnie (z wybranymi alternatywnymi preferencjami które lubię, bo musiałem wybrać niestety 1 z dwóch :/)



Ach, to utrzymywanie porządku na czacie :3:
Sponsored content

Re: Szalony Kapelusznik

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito