Dragon Ball New Generation Reborn

Share
Go down
avatar
Mexmera
Liczba postów : 13
Data rejestracji : 13/01/2016


Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

[solved]Mexmera Braveheart

on Nie Sty 17, 2016 6:38 pm
Imię i nazwisko: Mexmera Braveheart
Imię Ojca: Niall
Imię Matki: Sabi
Rasa: Saiyanin
Wiek: 22 lat
Pseudonim: Little Devil
Grupa Krwi: AB+
Kolor Oczu: Ciemna zieleń.
Odcień Skóry: Lekko Opalona.
Wzrost: 160 cm
Waga: 60 kg

Odbyte urazy fizyczne:

Złamany ogon - pacjentka, kilkakrotnie miała złamany ogon. Z tego powodu jej ogon przestał być czuły na dotyk.

Złamany nos - pacjentka miała pięć razy złamany nos, mimo to nie straciła nic ze swojej urody. Można by rzecz, że nawet wyładniała.

Wybity bark - pacjentka miała dwa razy wybity bark. Wszystko jednak, wróciło do normy.

Złamane żebra - pacjentka miała złamane trzy żebra po bójce z bratem.

Przebyte choroby:

Limfonumekloza - pacjentka, bo spożyciu substancji silnie trującej, nieznanego pochodzenia, została zamknięta na oddziale pilnie zamkniętym. Objawami było zabarwienie całej skóry na różowo oraz omamy wzrokowe jak i słuchowe. Pacjentka, po dwu miesięcznej rekonwalescencji doszła do siebie. Nawrotów choroby brak.

Akromenaza - pacjentka, bo nawdychaniu się toksycznych gazów z Północnej Jaskini, została zamknięta na oddziale psychiatrycznym. Objawami choroby było zachowywanie się jak małpa, gatunek niskiego rzędu. Pacjentka wróciła do zdrowia po tygodniu, po podaniu jej silnego leku odtruwającego.

Stan psychiczny: Pacjentka względnie zdrowa. Jest bardzo wrażliwa na punkcie swojego wzrostu oraz biustu-należy więc zachować szczególną ostrożność, gdyż pacjentka reaguje agresją, w kwestii negatywnych przywarów na temat wzrostu oraz biustu.

Wywiad Lekarski: Pacjentka może wstąpić w szeregi wojska oraz misje wojskowe, włącznie z tymi w kosmosie. Nie ma przeciwwskazań to życia w społeczeństwie.



Wygląd

Zacznijmy od tego, że Mexmera to po prostu kurdupel. Mierzy sobie ledwo 160cm, a waży prawie sześćdziesiąt kilogramów. Podobnie jak brat ma czarne włosy. Sięgają jej, aż do łopatek. Często spina je w koński ogon, a niekiedy w warkocz,tudzież kok. Na czubku głowy zawsze ma sterczące kosmyki, zaś grzywka często przysłania jej widok na świat. Ciemny kolor włosów idealnie pasuje do lekko opalonej cery. Oczy, tak jak reszta rodziny ma ciemnozielone. Zawsze bystro patrzą na świat, a niekiedy jarzą się w nich psotne iskierki. Rzęsy ma grube oraz długie. Nos, dzielący jej twarz na pół jest lekko zadarty, ale zgrabny. Usta pełne, różane. Co za tym idzie, nie musi używać szminek. Twarz ma zaokrągloną i delikatną. Urodę odziedziczyła po matce. Jest do niej bardzo podobna, często miało się wrażenie, iż są siostrami. Po ojcu odziedziczyła lekko odstające kości policzkowe. Uszy ma duże, często skryte za pejsami włosów. W lewym uchu nosi kolczyk, pamiątka po matce. Mex jednak bardzo rzadko go nosi, nawet okłamała brata, że ten uległ zniszczeniu. Xalanth nosi taki sam, ale w prawym uchu. Ozdóbka ta to złoty kolczyk z błękitną perełką. Szyję ma długą, jak to się mówi łabędzią. Nigdy praktycznie nie nosi ozdób. Chyba, że musi. Podobnie jak brat uwielbia szaliki oraz wszelkiego rodzaju chusty. Ramiona ma okrągłe, a ręce jak to przystało na swoją rasę, z wyrzeźbionymi mięśniami. Dłonie ma małe, a palce szczupłe. Na serdecznym palcu prawej dłoni nosi złotą obrączkę, która należała do jej matki. Na jej nadgarstkach, nierzadko widnieją nadgarstniki będące pamiątką po rodzicielce. Biust ma mały i to jest powodem jej kompleksów. Niemniej ma tendencję przytulania braciszka, w czasie pochmurnych dni. No, użycza mu swoich cycków jako mięciutkiej poduszeczki, żeby mu humor poprawić. Ma talię osy, która odziedziczyła po matce. Brzuch płaski, o widocznych mięśniach. W końcu wojowniczka, czyż nie? Tyłek ma okrągły oraz jędrny. Co do ekhm..to jej tajemnica, ile miejsca ma w środku. Wiadome jest, że dziewicą dawno już nie jest. Kiedy straciła cnotę? Tego to nawet Xalanth nie wie. Nogi to ma zgrabne jak łania. Często, na prawej kostce posiada złotą bransoletkę. Stopy ma małe i przez to, też ma problem z doborem obuwia. Nie maluje nigdy paznokci ani oczu. Uważa, że jest to zbędne, nie potrzebuje tego, bo i po co? Jest wojowniczką, a nie jakąś laleczką.
Co do ubiorów, preferuje wszystko to co nie ogranicza ruchów. Ma tendencję do podbierania braciszkowi ubrań. Dlaczego? Braciszkowe ubrania są najlepsze i do tego cieplutkie. Nie zakłada sukienek, ani spódnic-robi tylko wtedy, kiedy musi, ale wygląda wtedy niczym bogini, tak przynajmniej uważa Cykada, czyli Xalanth. Podobnie jak braciak, robi z ogona puchaty pasek do ubrań. Jedyną babską rzeczą jaką nosi to koszula nocna oraz sweterki.

Charakter

Cóż widzimy patrząc na tą dziewczynę? Piękną dziewczynę, która na każdym kroku się uśmiecha. Zielone oczy wiecznie radosne, pełne pozytywnej energii. Taktowna panna, która wie kiedy i jakich słów użyć. Obeznana w dobrym wychowaniu. Zawsze pomocna i uczynna. Wręcz ideał dziewczyny, czyż nie? Och, jakże pozory potrafią mylić. To mały diabeł wcielony, stąd jej pseudonim Little Devil. Wystarczy tylko zwrócić uwagę na jej wzrost czy też mały biust, a już zaczyna wpadać w szał. Braciszek to nie raz się przekonał, jakie to małe jest podłe i wredne. Ile to razy potrafiła ciągnąć Xala za ogon, czy też mu go podeptać. Ba, często, jak ten skomentuje jej czułe punkty obrywa kulą energii w nos. Bywa uszczypliwa i pewna siebie, co nie raz skutkowało przeliczeniem się w swoich zamiarach. Jest zupełnym przeciwieństwem Xalanath’a. Ona tylko chwilowo chce się za coś zabrać, by zaraz znaleźć inną rzecz. Nie potrafi skończyć czegoś co zaczęła. To bardziej z nią, w pewnym okresie były problemy niż z Xalnathem. Biła się prawie z każdym, chcąc pokazać, że jest najlepsza. Często popada w kłopoty, z których brat musi ją wyciągać. Z wiekiem trochę jej to przeszło, niemniej nie do końca. W kwestiach treningu także nie jest jakoś wytrwała, jeśli chodzi o samozaparcie. Musi mieć silny bodziec by się wziąć do roboty. Bywa leniwa, ale nie oznacza to, że nie wykona swoich obowiązków. Zrobi to, lecz wtedy kiedy ona tego będzie chciała. Chyba, że mowa to u wojskowych obowiązkach, wtedy to inna kwestia. Ma silną więź z bratem. Mimo, że potrafi wejść mu na głowę, jest gotowa oddać życie za niego. Taka więź jest naprawdę czymś wyjątkowym u saiyanów. Wiele osób zazdrości im tego. Do rodziców, jak to córka odnosi się z szacunkiem. Fakt, ma im za złe, że spotkało ich wiele złego przez nich, niemniej kocha ich. Jak to kobieta, jest wrażliwa i delikatna. Oczywiście zawsze stara się pokazać, że nic złego się nie dzieje, ale Xal nie jest głupi-za dobrze zna siostrę. Jak coś się złego dzieje, stara się pokazać, że jest inaczej. Wszędzie wyszukuje dobre strony, nawet jak ich nie widać. Mexmera to inteligentna dziewczyna, tylko czasami za bardzo leniwa. Przynajmniej, tak to wygląda, niemniej to wszystko ma związek z pewnym chłopcem, któremu kiedyś oddała serce, a ten złamał je w najgorszy możliwy sposób. Przez takie zachowanie, stara się odsunąć wszystkich adoratorów, czy adoratorki bo i tak się zdarzało od siebie. Uważa bowiem, że dzięki temu nie zazna kolejny raz bólu, jaki miała okazję odczuć. Jakby nie patrzeć i Xalanth i ona skrywają przed sobą mroczny sekret, który na zawsze zmienił ich serca.

Historia

Mexmera urodziła się gdy Xalanth miał pięć lat. Jako, że urodziła się tydzień wcześniej, musiała jakiś czas spędzić w specjalnym inkubatorze. Na całe szczęście była i jest zdrową dziewczyną. Od najmłodszych lat zapatrzona była nie w mamusię czy tatusia, tylko w braciszka. To on się nią głównie opiekował i zajmował. Dokładniej wtedy, gdy skończyła cztery lata. Nie odstępowała Xalanath’a na krok. Mało tego, jej ulubioną zabawą było gryzienie braciszkowego ogona, bo był taki fajny do żucia. Tylko potem dziewczyna musiała pozbywać się kłaczków z buzi. Miała nieco lżej niż brat, w końcu drugie dziecko zawsze miało jakieś fory u rodziców. Niemniej, gdy dorosła do odpowiedniego wieku, tak jak brat, poszła do wojska. Chciała być blisko Xalanath’a, gdyż na rodziców, z czasem nie mogła zbytnio polegać. Delegacje sprawiały, że Mex i Xal często zdani byli na siebie. Oboje razem trenowali podczas sparingów i nie tylko. Chociaż dziewczynę trzeba było do tego przekupić. Niestety, przez wpływy rodziców nie mieli łato. Mexmera najbardziej to odczuła, gdyż jeden z chłopców zabawił się jej kosztem. Nikt o tym nie wie, nawet Xalanth. Mex wie jednak, że prawda i tak się wyda kiedyś. Poza tym, nie czuje się dobrze z ukrywaniem sekretu przed ukochanym bratem. Rodzeństwo nie mogło w żaden sposób się wykazać. Przepychano ich podczas egzaminów, co skutkowało piętnowaniem. Dziewczyna nigdy nie przyznała się bratu, że bardzo przeżywała to wszystko. Chciała być dla niego oparciem, dlatego roniła łzy kiedy nikt nie patrzył. Podczas jednego z egzaminów, celowo go oblali. Mieli już dość tego, że ciągle mają lepiej niż inni. Rozumieli, że rodzice dyplomaci, blisko króla, ale bez przesady.
W sumie, pomysł z niezdaniem, był jej pomysłem. Wszystko zaplanowała. Niemniej, liczyli się z karą, która i tak nie przyszła. Król obdarzył szacunkiem rodzeństwo, dlatego zyskali niejako dobrego sojusznika. Podeszli do kolejnego egzaminu, dwa razy. Wszystko się jednak skończyło pewnej nocy, kiedy to matka obudziła dzieci i wysłała je bez słowa wyjaśnień na obcą planetę. Pozostawieni sami sobie, znaleźli się na planecie gatonsów zwana Xenos. Gatonsi byli kotami chodzącymi na dwóch nogach. Nauczyli rodzeństwo sztuk walki i zaopiekowali się nimi. Widać było, że ktoś ich w tym wszystkim instruował, co mają robić. Mexmera zaczęła podejrzewać, że rodzice coś przed nimi ukryli. Dobrze się domyślała, ale nie wpadła na to, że ukochani opiekunowie zostali wmieszani w morderstwo króla.
Dopiero po kilku latach poznali prawdę. Tylko dlatego, że dziewczyna potrafiła utemperować brata, ułożyli misterny plan powrotu na Vegetę. Przyjaciel Xalanth’a z którym gatonsi pomogli im nawiązać kontakt, informował ich o sytuacji jaka panuje na rodzimej planecie.
Dowiedzieli się, że wybuchła rebelia na Vegecie. To była idealna okazja, aby powrócić i zacząć wcielać plan zemsty na tym, który zamordował ich rodziców. Zostali przygarnięci przez rebeliantów, ale tylko z początku, ponieważ ktoś dostrzegł ich w czasie lądowania. Nie chcieli narażać rebeliantów, więc uciekli od nich. Rozdzielili się, żeby nie ściągać kłopotów. Mexmera, aktualnie szuka Cykady, czyli swojego kochanego braciszka.


Po tym jak pobiła się z Xalanthem, udała się do swojego pokoju. Usiadła na łóżku i zaczęła rozmyślać nad całą sytuacją, jaka miała miejsce. - Cholerna cykada, same z nim problemy! - Rzuciła maskotką w ścianę, a łza pociekła jej po policzku. Xala nie było w domu, więc nie mógł tego usłyszeć. Mex już taka była, zazwyczaj robiła dobrą minę do złej gry, chcąc załagodzić sytuacje. Niestety nie zawsze to wychodziło tak, jakby tego chciała, o czym sugerował wyraźny ból pleców. Schowała twarz w dłoniach i zaczęła płakać. To było zdecydowanie zbyt wiele dla niej, jak na jeden dzień. Sama tak naprawdę nie wiedziała co o tym wszystkim myśleć. Z jednej strony rozumiała wzburzenie brata na wiadomość od rodziców, z drugiej jednak wydawało się jej, że ich rodzice wiedzieli co robią. Fakt że przez nazwisko nie mieli tak, jakby tego faktycznie chcieli, no ale czy to może być powód ku temu aby ich nienawidzić? A co, jeżeli rzeczywiście to było jedynym w miarę korzystnym dla nich rozwiązaniem? Wierzyli w nich, wiedzieli że sobie poradzą…

Ciekawostki:

-Mexmera potrafi walczyć włócznią/kijem - nauczyła się tego na planecie gatonsów

-Umie grać na skrzypcach,

-Nie jest dobrą kucharką, ale za to piekarką już tak! Piecze genialne ciasta!

-Ma dobrą pamięć wzrokową. Wystarczy, że pójdzie w jakieś miejsce raz i je zapamięta.

-Raz jedyny była w związku, niestety nie było to coś miłego, a “pamiątka” do tej pory gości w jej sercu,

-Tak jak brat ma słabość do słodkich babeczek, mogłaby je jeść tonami,

-Wbrew pozorom lubi książki oraz interesuje się historią,

-Ma ogromną wiedzę na temat astrologi (tej znanej saiyanom),

-Mexmera dla brata zrobi wszystko, jest gotowa sklepać komuś mordę, jak ten krzywdzi Xala. Nie jedną laskę pobiła do nieprzytomności, a gnoja, który skrzywdził jej brata (acz Xal nie wie, że ona wie), prawie zamordowała,

-W porównaniu do brata, Mexmera bywa brutalna, zabicie dla niej kogoś innego to nie problem.


Statystyki: Na start dostajemy 30 pkt do rozdania w statystyki.

Siła: 5
Szybkość: 8
Wytrzymałość: 8
Energia: 9

-HP: 120
-KI: 135
-PL: 198

Technika Początkowa - (wybiera Admin)


Ostatnio zmieniony przez Mexmera dnia Nie Sty 24, 2016 3:28 pm, w całości zmieniany 2 razy
avatar
Rikimaru
Liczba postów : 1269
Data rejestracji : 20/08/2012

Skąd : Świ-ce

Identification Number
Punkty Życia:
500/500  (500/500)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Re: [solved]Mexmera Braveheart

on Nie Sty 17, 2016 7:20 pm
Historia ciekawa choć krótka. Duża uwaga przykuta do wyglądu i charakteru.
Przyczepiłbym się tylko do historii, że fajnie by było pewne elementy rozwinąć.

W saiyanach miejsca są, więc może coś dopisz do historii, coś rozwiń i będzie ok.


Technika Latanie albo Kiaiho.
avatar
Asteria
Księciuniu Admin
Księciuniu Admin
Liczba postów : 1081
Data rejestracji : 19/03/2013

Skąd : Rzeszów

Identification Number
Punkty Życia:
750/750  (750/750)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1
http://[url=http://pokelife.pl/pokemon.php?p=8345286]Zobacz moje

Re: [solved]Mexmera Braveheart

on Nie Sty 17, 2016 8:52 pm
No to tak. Do wyglądu i charakteru nie mam co się przyczepić bo wszystko ok. Historia taka sama jak Xala wiec można trochę to rozpisać. Coś o tym jak przebywa na Vegecie bez Xala, wcześniejsze lata. Tak, żeby nie wydawało się to wycinkiem innej KP.
Jak to dasz to dla mnie ok i myślę, że latanie będzie odpowiednie.

edit.
Dobra. Widzę, że dałaś tam dodatek. Pewnie i tak większość wyjdzie w praniu jak to u nas. Golden Akcept ode mnie i wio. Technika ta co inni.


Ostatnio zmieniony przez Raziel dnia Nie Sty 24, 2016 6:04 pm, w całości zmieniany 1 raz

______________________


#66FFFF
avatar
Al
Esper Mod
Esper Mod
Liczba postów : 1482
Data rejestracji : 28/05/2012


Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: [solved]Mexmera Braveheart

on Nie Sty 17, 2016 10:53 pm
A mnie się bardzo podoba Akcept

______________________

- 1 szy wynik o lol xD (z wybranymi pierwszymi preferencjami)

- 2 gi wynik nie dziwi mnie (z wybranymi alternatywnymi preferencjami które lubię, bo musiałem wybrać niestety 1 z dwóch :/)



Ach, to utrzymywanie porządku na czacie :3:
avatar
Mexmera
Liczba postów : 13
Data rejestracji : 13/01/2016


Identification Number
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Re: [solved]Mexmera Braveheart

on Nie Sty 24, 2016 3:42 pm
Macie dopisane, mam nadzieję że się podoba.
avatar
Sabia
Liczba postów : 632
Data rejestracji : 17/02/2013

Skąd : Lębork

Identification Number
Punkty Życia:
700/700  (700/700)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki:

Re: [solved]Mexmera Braveheart

on Nie Sty 24, 2016 5:03 pm
Dla mnie wszystko okej i byłabym za Kiahio defensywnym.
Z tego co mówił Xal, lecąc rozdzieliliście się, szczegóły i inne sprawy fabularne on Ci na pewno wyjaśni.

Akcept
avatar
Al
Esper Mod
Esper Mod
Liczba postów : 1482
Data rejestracji : 28/05/2012


Identification Number
Punkty Życia:
1200/1200  (1200/1200)
Punkty Pancerza:
0/0  (0/0)
Tokeny Ki: 1

Re: [solved]Mexmera Braveheart

on Nie Sty 24, 2016 5:30 pm
Dobra dopisz sobie kaiho.

ZAMYKAM



likelike Rikimaru lubi to.

______________________

- 1 szy wynik o lol xD (z wybranymi pierwszymi preferencjami)

- 2 gi wynik nie dziwi mnie (z wybranymi alternatywnymi preferencjami które lubię, bo musiałem wybrać niestety 1 z dwóch :/)



Ach, to utrzymywanie porządku na czacie :3:
Sponsored content

Re: [solved]Mexmera Braveheart

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

Copyright ©️ 2012 - 2018 dbng.forumpl.net.
Dragon Ball and All Respective Names are Trademark of Bird Studio/Shueisha, Fuji TV and Akira Toriyama.
Theme by June & Reito